Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: kempy w 2009-07-22, 07:56
-
Nie wiem jak u Was, ale u nas gry militarka vs militarka bardzo często kończą się ostatnią walną bitwą, gdy ma się po jednej prowincji a atakujący jest w pozycji lepszej, ponieważ jest więcej możliwości gdy się jest najeźdźcą niż obrońcą. We wcześniejszych turach puszcza się często przeciwnika i cicho liczy się na to, że nie ma Defensive Screen albo żeby wcześniej nie odpalił tej akcji co nie kiwa Scoutów po bitwie (oczywiście gdy się gra na harcerzy) albo nie wyposażył największych kloców w Yari.
Pierwsze preview z PotD dają wrażenie, że przez te bezkondycyjne dopałki do F i kręcenia kółkiem gry staną się ultra szybkie. Już teraz rozgrywki potrafią się widocznie skrócić w stosunku do tego co było w SE. Nie wiem, może AEG ma taką wizję, żeby gra stała się bardziej dynamiczniejsza, ale z drugiej strony boje się żeby nie skończyło się tak, że na starcie będziesz mógł pokazać przeciwnikowi karty a on w wyrazem twarzy "przepraszam że żyję" poprosi o rewanż.
-
gra sie faktycznie szybciej. sadze ze ma na to wplyw kilka rzeczy:
1)skrocenie pierwszej tury: przede wszystkim b.rzadka sytuacja braku kasy. w SE trzeba sie bylo mocno zastanawiac czy jednak odposcic napor/obrone i kupic hajs czy moze jednak sprzedac nerke i kupic gostka.
2)brak dyshonoru- to te decki byly najwolniejsze.
3)honorowki tez jakos przepoteznie kombinacyjne nie sa.
4)militarki-zrobilo sie tyle dopalek/mozliwosci ze nagle mozna mega szybko zjechac przeciwnikowi prowincje (w lwie mozna sie pokusic o zjechanie prowincji w 3 turze,w 4 mozna kolejne 2 i w 5 koniec)
sama gra: kreci sie to jednak inaczej niz w SE. teraz RA sa straszne(o ile strzelaja za powyzej 4),inaczej sie patrzy na obustronne wykluczenia zawodnikow (desperate battle/sacrafice/mutual hatred). no i pozmienialy sie main theme -> np w lwie taktyk nie jest hitem sezonu, coraz ciekawsze sa scouci i commanderzy.
-
(w lwie mozna sie pokusic o zjechanie prowincji w 3 turze,w 4 mozna kolejne 2 i w 5 koniec)
albo w drugiej.
-
Zaskoczenie glowna bronia. Jak sie czlowiek czegos nie spodziewa to pozniej przez to przegrywa... na razie tak bym okreslil ta edycje, za duzo mykow biega po roznych deckach, ktore sa dosc nowe... lub na zasadzie "czizas ty grasz ta karta"... a pozniej dup dup mrok i placz.
Gra mi sie duzo lepiej niz w SE, ktore bylo edycja smutku i rzalu.
-
Ja wreszcie złożyłem sobie dek w którym nie myślę ile i które prowincje atakować :D kompletna bezstresowość ;D