Chikan Gatsu forum
CCG Legacy => Ivory Edition => Wątek zaczęty przez: sejmitar w 2013-12-26, 13:16
-
Jutsushi Sensei (http://www.l5r.com/2013/12/26/coming-dawn-scorpion-clan-part-2/) (L5R The Coming Dawn (http://www.l5r.com/))
Scorpion Sensei - UNCOMMON - 257
Province Strength: -1
Gold Production: +0
Starting Family Honor: +0
Scorpion Clan
Your Samurai have +1F while opposing a dishonorable Personality.
"There are no roles he has not played within our ranks, and his skills in all is prodigious. If he imparts even a fraction of his skill to his students, the we all benefit." - Bayushi Nitoshi
Ivory Edition Part 1 ONLY
-
Skorpion dostał prawie jak twierdzę kraba na paty... znaczy senseiu.
-
W sensie krabowa jest prawie tak dobra?
-
Skojarzenie z twierdzą Craba jest oczywiste, ale to "prawie jak" robi jednak bardzo dużą różnicę.
1. Bonus dostają tylko samuarais
Może w innych klanach to bez znaczenia, bo wszyscy sa samuraiami, ale w skorpie ten keyword nie jest wcale taki oczywisty.
2. Działa tylko jak jest zdyshonorowana postać: Czyli po pierwsze przeciwnik ma nad tym pewną kontrolę, nie działa zawsze jak u craba, po drugie w talii musisz mieć coś do dyshonoru, a dyshonorowanie postaci przeciwnika w talii militarnej nie przekłada się bezpośrednio na victory condition. W związku z tym zamiast jakiś kart naporowych trzeba trzymać karty pod dyshonor.
Sensei wydaje się ciekawy, rzeczywiście dodaje jeszcze więcej trudnych wyborów przeciwnikowi, co trzyma klimat klanu. Niestety po EE w ogóle nie jestem przekonany do yojimbos, za dużo ruchomych części żeby miało prawo działać. Może w IE będzie inaczej, na pewno poczyniono kroki w dobrym kierunku wypuszczając taką postać jak Meiko.
Ale i tak liczyłem na coś pod ninja, bo uważam, że jest to ciekawszy way niż yojimbos :( Z tej zgryzoty chyba się na skorpa obrażę :)
-
Bo dyshonorowanie ludzi jest szczegolnie trudne w skorpionie? Klątwa ZWRC wisi nad deckami na yoijimbo ale z drugiej strony wystarczy ze skorp dostanie jeszcze kilku courtierow/samuraiow i wszystko moze sie zlozyc doskonale
-
Skojarzenie z twierdzą Craba jest oczywiste, ale to "prawie jak" robi jednak bardzo dużą różnicę.
1. Bonus dostają tylko samuarais
Może w innych klanach to bez znaczenia, bo wszyscy sa samuraiami, ale w skorpie ten keyword nie jest wcale taki oczywisty.
2. Działa tylko jak jest zdyshonorowana postać: Czyli po pierwsze przeciwnik ma nad tym pewną kontrolę, nie działa zawsze jak u craba, po drugie w talii musisz mieć coś do dyshonoru, a dyshonorowanie postaci przeciwnika w talii militarnej nie przekłada się bezpośrednio na victory condition. W związku z tym zamiast jakiś kart naporowych trzeba trzymać karty pod dyshonor.
Sensei wydaje się ciekawy, rzeczywiście dodaje jeszcze więcej trudnych wyborów przeciwnikowi, co trzyma klimat klanu. Niestety po EE w ogóle nie jestem przekonany do yojimbos, za dużo ruchomych części żeby miało prawo działać. Może w IE będzie inaczej, na pewno poczyniono kroki w dobrym kierunku wypuszczając taką postać jak Meiko.
Ale i tak liczyłem na coś pod ninja, bo uważam, że jest to ciekawszy way niż yojimbos :( Z tej zgryzoty chyba się na skorpa obrażę :)
W sumie to zgadzam się z Mirumo, tylko nie wiem o co chodzi z tymi yojimbos. Przecież samurai w Scorpionie to już nie koniecznie yojimbo. Prawdę mówiąc po zobaczeniu tego senseia i zebraniu wszystkich informacji do kupy (dyshonor ma już wszystko czego potrzebował) spodziewam się, że w II preview zobaczymy więcej samurajskich Scorpionów. Co pozwoli składać graczom Scorpiona dwa jakby niezależne od siebie decki. Twierdza daje super akcję dla wszystkich way'ów, zaś sensei dopala grę na samurajach. A że ze wsparciem dyshonoru? No cóż Scorpion już dawno przekonał się, że zdyskredytowany przeciwnik jest łatwiejszy. W dodatku wyszło sporo kart, które ułatwiają bitwy ze zdyshonorowanymi przeciwnikami, więc oczernianie rywala ma przyszłość. Rzekłbym, że w tym jest siła. Mnie się sensei podoba, pomaga ale też zmienia sposób gry i składania decku. Deck na sensei i bez to inne decki, a nie to samo tylko lepiej.
-
W sumie to zgadzam się z Mirumo, tylko nie wiem o co chodzi z tymi yojimbos.
Piszę yojimbos, bo tak ten way został opisany w artykule na temat senseia, przez pana Reesea. Zakładam, że będzie dryfował w tym kierunku.
Zgadzam, się, że samurai to nie koniecznie yojimbos, tylko wygląda na to że deck będzie musiał być składany podobnie jak yojimbo's w EE, dlatego też akurat taka szuflada się otwarła.
Bo dyshonorowanie ludzi jest szczegolnie trudne w skorpionie?
Jak masz ochotę to przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo twój komentarz nie specjalnie odnosi się do przytoczonych prze ze mnie argumentów.
Klątwa ZWRC wisi nad deckami na yoijimbo ale z drugiej strony wystarczy ze skorp dostanie jeszcze kilku courtierow/samuraiow i wszystko moze sie zlozyc doskonale
Całkiem możliwe, ale mnie sie ten way po prostu nie podoba :) Podobnie jak dyshonor, w związku z tym czuje się rozgoryczony, że w tym seozonie prawdopodobnie ulubionym klanem nie pogram.
-
Bo dyshonorowanie ludzi jest szczegolnie trudne w skorpionie?
Jak masz ochotę to przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo twój komentarz nie specjalnie odnosi się do przytoczonych prze ze mnie argumentów.
No przeczytałem i co? Dla mnie widzisz trudności tam gdzie ich nie ma
-
Bo dyshonorowanie ludzi jest szczegolnie trudne w skorpionie?
Jak masz ochotę to przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo twój komentarz nie specjalnie odnosi się do przytoczonych prze ze mnie argumentów.
No przeczytałem i co? Dla mnie widzisz trudności tam gdzie ich nie ma
Nie pisałem, że dyshonorowanie jest trudne, co najwyraźniej gdzieś w moich słowach dostrzegasz mimo kilkukrotnego przeczytania.
Odnosiłem się do tego, że trzeba w talii będzie trzymać karty, które dyshonorują i do tego, że przeciwnik ma częściową kontrolę nad działaniem senseia.
-
Piszę yojimbos, bo tak ten way został opisany w artykule na temat senseia, przez pana Reesea.
Ok, mam to. Dobrze, że nie czytałem ;)
Zgadzam, się, że samurai to nie koniecznie yojimbos, tylko wygląda na to że deck będzie musiał być składany podobnie jak yojimbo's w EE, dlatego też akurat taka szuflada się otwarła.
Wiesz co, nie wiem o co Reesowi chodzi, ale ja podobnie kombinuję swój Dragon Magistrate deck.
Wychodzi mi, że nie muszę się specjalnie spinać na to dyhonorowanie rywala, jakoś tak samo idzie.
A to klamką a to duelem (wiem, Scorion nie duelem, za to jakimś gościem, followersem), a jak nie duelem to akcją/spelem.
Koniec, końców, w każdej bitwie przynajmniej jeden zdyshonorawny jest. A, że się ciąć nie mogą to biegają i przynoszą wstyd klanowi.
Myślę, że ten way Scorpiona może działać mniej więcej tak samo bez wielkiego kombienia z courtierami czy innym tatałajstwem.
Oczywiście rozumiem, że taki styl, czy jak wolisz sposób gdy może się komuś nie podobać. Dla mnie to jednak takie Scopiońskie granie ;)
Natomiast wygląda na to, że ninje jak na razie przynajmniej, będą stanowiły jedynie wsparcie dla pozostałych innych decków. Znajdą miejsce i tu i tam.
-
Niech ci będzie. Nie mam siły tłumaczyć
-
Jak sobie wpiszę w oracla scorpion samurai to to już widzę kawał giętej militarki na tym ^^ Jak wydadzą jeszcze jednego samurai/courtiera (a raczej wydadzą, bo drugie previw klanowe ma jak dotąd cechy "wszystko czego trzeba pod waszego senseia plus zbroja klanowa") to będzie gruby deck - złożyłbym sobie, ale mam już fenolskich yojimbos, a trzeba by i żurem trochę pograć ;)
-
pod wzgledem skladania decka- faktycznie cos fajnego da sie urodzic, zwlaszcza jak pojawi sie jeszcze ciekawy samurai-courtier.
pod wzgledem logiki - crab czuje niesmak.
-
Słowo mocy balans. Też uważam, że tutaj użyte niewłaściwie, skorpowy gain/lose ratio jest znacznie lepszy niż krabowy.
-
switch dyshonoro/wciskowy?
-
switch dyshonoro/wciskowy?
Czyli jedyny dyshonor jaki tak na prawdę działa?