Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: Rafal75 w 2014-01-02, 20:28
-
Tak jak w tytule. Nie wiem czy był poruszany ten wątek ale może warto się nad tym zastanowić.
Jestem tu nowy, trochę poczytałem na sucho instrukcję (czekam na MoH), pooglądałem tutorial na Y, ale już teraz wiem że gra jest świetna, z niesamowitym klimatem i świetnymi artami... Do tego wszystkiego jest zorganizowana rywalizacja.
Ja sam trafiłem trochę przypadkiem na L5R i na to forum... poświęciłem trochę czasu aby Was znaleźć... Ale warto było!
-
ale już teraz wiem że gra jest świetna, z niesamowitym klimatem i świetnymi artami... poświęciłem trochę czasu aby Was znaleźć... Ale warto było!
aha, a jeszcze nie widziałeś turnieju międzymiastowego. Tam się dopiero dzieje, niektórzy nawet pamiętają z kim grali. ;)
* * * * * * *
Myślę, że to też jest trochę problem. L5R to gra starych ludzi, większości już się nie chce. Tak jest dobrze.
Gramy, gadamy, świetnie się bawimy. A reszta? No cóż, jak nie gra to ich problem. Coś w tym stety, lub niestety jest.
-
Moim skromnym zdaniem, z perspektywy nowego gracza gra wydaje się strasznie trudna co bardzo zniechęca. Ja próbowałem namówić paru kolegów, a to z klasy, a to stądtamtąd na legendę i problem pojawiał się w tym, że od razu założyli sobie że skoro gra jest bardziej skomplikowana od medżyka to nie ogarną, przez co po pierwszej przeprowadzonej bitwie, doszli do wniosku, że to nie to. Teraz jak Ivory wchodzi, wprowadzanie nowych może być łatwiejsze, ze względu na objaśnienia keywordów, ładny rulebook i ogarnięte fazy gry. Co nie zmienia jednak faktu, że i tak część ludzi zostanie przy łojącychmózgkarciankach(czyt. MtG), zamiast brać się za coś co wymaga czegoś więcej niż brania karty z góry decku i wstawiania jej na stół.
L5R to gra starych ludzi
Ma rację.
-
L5R to gra starych ludzi
Ma rację.
Napisał "Młody" ;)
Moim skromnym zdaniem, z perspektywy nowego gracza gra wydaje się strasznie trudna co bardzo zniechęca. Ja próbowałem namówić paru kolegów, a to z klasy, a to stądtamtąd na legendę i problem pojawiał się w tym, że od razu założyli sobie że skoro gra jest bardziej skomplikowana od medżyka to nie ogarną, przez co po pierwszej przeprowadzonej bitwie, doszli do wniosku, że to nie to. Teraz jak Ivory wchodzi, wprowadzanie nowych może być łatwiejsze, ze względu na objaśnienia keywordów, ładny rulebook i ogarnięte fazy gry. Co nie zmienia jednak faktu, że i tak część ludzi zostanie przy łojącychmózgkarciankach(czyt. MtG), zamiast brać się za coś co wymaga czegoś więcej niż brania karty z góry decku i wstawiania jej na stół.
To też racja. Gra jest trudna, trzeba włożyć sporo wysiłku by się w niej odnaleźć. Gdy się to udaje i zaczyna być nieźle spotykasz weterana i facet "oszukuje Ciebie na potęgę". Gra w zupełnie inną grę, wszystko robi nie tak jak w podręczniku. Jego deck nie przypomina niczego co widziałeś a akcje zakrzywiają czasoprzestrzeń. Nagle okazuje się, że przejście do zaawansowanej gry jest kolejnym niełatwym doświadczeniem. Uwierz mi napatrzyliśmy się już jak odpadają kolejni "nowi" zapaleńcy.
Po jakimś czasie to powszednieje i z niejakim zainteresowaniem obserwujemy kolejnych. Może w niektórych młodych (na szczęście tacy też są) zapału jest nieco więcej.
To wcale nie znaczy, że z radością nie witamy kolejnych, bo czymże byłaby gra bez nowych wyzwań. Wiemy doskonale, że aby istnieć musimy się "rozmnażać".
-
Pewnie wszystko co tu piszecie jest racją.
Ale to że gra wymaga trochę większego myślenia, to powinno być jej zaletą i pewnie jest. Problem leży, wydaje mi się w promocji samej gry. Jestem z Wrocławia i dalej nie mogę ogarnąć faktu że nie mogę sobie wejść do sklepu z grami i kupić L5R...
Jest scena turniejowa w Polsce, gra jest na poziomie cenowym chyba nawet niższym od MTG (chodzi mi o cenę złożonego decka), a tu cisza, brak...
-
Myślę, że to też jest trochę problem. L5R to gra starych ludzi, większości już się nie chce. Tak jest dobrze.
Gramy, gadamy, świetnie się bawimy. A reszta? No cóż, jak nie gra to ich problem. Coś w tym stety, lub niestety jest.
To już wiem dlaczego mnie zainteresowała ;)
-
Pamiętaj o tym, że sprzedaje się to... co się sprzedaje.
Kto i w jakim wieku gra w MtG? Dlaczego gra właśnie w MtG?
Spodziewasz się, że wielu fanów tej karcianki wejdzie z butami właśnie do L5R?
I masz rację, tyle, że aby tak się stało muszą do pewnych rzeczy...hmmm dojrzeć.
MtG jest sławne, w MtG gra się z kumplami, w MtG gra się bo tam jest kasa. Za karty, za nagrody.
W L5R gra się dla frajdy, dla zabawy, dla towarzystwa. To jak cygaro ze szklanką koniaku w głębokim fotelu. :P
Myślę, że to też jest trochę problem. L5R to gra starych ludzi, większości już się nie chce. Tak jest dobrze.
Gramy, gadamy, świetnie się bawimy. A reszta? No cóż, jak nie gra to ich problem. Coś w tym stety, lub niestety jest.
To już wiem dlaczego mnie zainteresowała ;)
No jeśli cyfra w Twoim nicku to końcówka daty urodzenia to.. no cóż pasujesz ;)
-
Pamiętaj o tym, że sprzedaje się to... co się sprzedaje.
Kto i w jakim wieku gra w MtG? Dlaczego gra właśnie w MtG?
Spodziewasz się, że wielu fanów tej karcianki wejdzie z butami właśnie do L5R?
I masz rację, tyle, że aby tak się stało muszą do pewnych rzeczy...hmmm dojrzeć.
MtG jest sławne, w MtG gra się z kumplami, w MtG gra się bo tam jest kasa. Za karty, za nagrody.
W L5R gra się dla frajdy, dla zabawy, dla towarzystwa. To jak cygaro ze szklanką koniaku w głębokim fotelu. :P
Tak, zgadzam się, ale jak coś może się sprzedać jak nie ma tego na półce...?
I nie chodzi mi tylko o MTG, bo tu akurat trudno będzie dorównać popularnością, ale jest mnóstwo karcianek, są na półkach sklepowych a L5R brak...
No jeśli cyfra w Twoim nicku to końcówka daty urodzenia to.. no cóż pasujesz ;)
Złoty wiek ;)
-
Pamiętaj o tym, że sprzedaje się to... co się sprzedaje.
Kto i w jakim wieku gra w MtG? Dlaczego gra właśnie w MtG?
Spodziewasz się, że wielu fanów tej karcianki wejdzie z butami właśnie do L5R?
I masz rację, tyle, że aby tak się stało muszą do pewnych rzeczy...hmmm dojrzeć.
MtG jest sławne, w MtG gra się z kumplami, w MtG gra się bo tam jest kasa. Za karty, za nagrody.
W L5R gra się dla frajdy, dla zabawy, dla towarzystwa. To jak cygaro ze szklanką koniaku w głębokim fotelu. :P
Tak, zgadzam się, ale jak coś może się sprzedać jak nie ma tego na półce...?
I nie chodzi mi tylko o MTG, bo tu akurat trudno będzie dorównać popularnością, ale jest mnóstwo karcianek, są na półkach sklepowych a L5R brak...
Wiesz co, to jest bardziej złożony problem.
Buster do MtG kosztuje... powiedzmy 16 złotych, przychodzi mama i kupuje.
Nie wie z czy to się je i jak to się kupuje. To cena świętego spokoju, nabyta łatwo i przyjemnie w sklepie.
Nie da się tak samo sprzedać kart do L5R, "stary" wyjadacz kupi sobie karty w stanach i wykombinuje sposób na paczkę.
Bustery i startery nie zejdą, sklep ich więcej nie zamówi. Sprzedawał będzie karciankę z której ma profit (marżę).
Po co ma się siłować z L5R, w którym to te cholerne dziady jeżdżą po europie, wygrywają turnieje i zalewają rynek tanimi kartami z nagród.
Nigdy nie wiadomo kiedy trzeba kupić, kiedy lepiej tego nie robić. I znowu bustery zalegają na półkach.
To nie przypadek, że jedyne sklepy, które prowadzą sprzedaż (z powodzeniem) kierowane są przez aktywnych graczy.
-
Weź już Hitomi pierdoł nie opowiadaj.
-
Weź już Hitomi pierdoł nie opowiadaj.
A precyzyjniej ?
-
Bo opowiadasz o graniu 13-latków przy kuchennym stole.
-
Gdyby były w sklepach boostery, startery itp. do L5R to by nie kupowali? dalej zamawialiby w USA? Kombinowali z przesyłką?
Myślę ze nie... A to by napędzało sprzedaż, zysk itp.
-
Bo opowiadasz o graniu 13-latków przy kuchennym stole.
Eeee... ?
Gdyby były w sklepach boostery, startery itp. do L5R to by nie kupowali? dalej zamawialiby w USA? Kombinowali z przesyłką?
Myślę ze nie... A to by napędzało sprzedaż, zysk itp.
To już było. Ile możesz dać zarobić sklepowi? 50%? 60%?
Kiedy jest granica kiedy staje się to nieopłacalne z powodów... nazwijmy to etycznych.
W pewnym momencie mówisz dość, idziesz do sklepu, składasz propozycję.
On oczywiście odrzuca (doświadczenie), bo przecież wie lepiej i musi zarabiać, więc drogi się rozchodzą.
-
To już było. Ile możesz dać zarobić sklepowi? 50%? 60%?
Tu już trochę przesadziłeś
-
Bo opowiadasz o graniu 13-latków przy kuchennym stole.
Eeee... ?
Co jest dla ciebie za trudne? Grałem 10 lat w MTG. Gdybym nie zrobił przerwy zrobiłbym w końcu egzamin sędziowski. Wiesz w czym L5R jest lepsze? W niczym. Więc nie dorabiaj sobie ideologi
-
Co jest dla ciebie za trudne? Grałem 10 lat w MTG. Gdybym nie zrobił przerwy zrobiłbym w końcu egzamin sędziowski. Wiesz w czym L5R jest lepsze? W niczym.
Tu nie chodzi o to co jest lepsze a co gorsze, ale o to co jest popularniejsze. Może cos w tym jest: "gram w MTG bo jest cool".
-
A nie grasz bo masz z kim grać? To nie pasjans
-
To już było. Ile możesz dać zarobić sklepowi? 50%? 60%?
Tu już trochę przesadziłeś
Być może. Ale nie sądzę abym przegiął jakoś znacznie.
Coś musi w tym być, jeśli jeden sklep próbuje wcisnąć mi buster za 16-18 złotych, podczas gdy inny "zadowala się" sumą 10-11zł.
Bo opowiadasz o graniu 13-latków przy kuchennym stole.
Eeee... ?
Co jest dla ciebie za trudne? Grałem 10 lat w MTG. Gdybym nie zrobił przerwy zrobiłbym w końcu egzamin sędziowski. Wiesz w czym L5R jest lepsze? W niczym. Więc nie dorabiaj sobie ideologi
Masz prawo do takiej oceny, ja mam do swojej.
Wybacz, ale znacznie częściej spotkałem się z opinią podobną do mojej, niż do Twojej. Przy swojej więc pozostanę.
Co wcale nie znaczy, że MtG jest karcianką z piekła rodem i dla debili. Nie o tym zupełnie pisałem.
-
Hitomi poniękąd ma rację. W niektórych sklepach z grami nie znajdziesz L5R z tego powodu, że:
a) sklep kupił kiedyś boostery+startery ale się nie sprzedały,
b) sklep nigdy o legendzie nie słyszał.
MtG jest NIESTETY strasznie popularny ze względu na prostotę zasad, więc dzieciaki poproszą rodziców "mamo mamo kup mi bustel do medzika", a ta dla spokoju to zrobi i ma problem z głowy. Ja nie wiem jak, ale jakoś ogarnąłem mechanikę Legendy i gram już w to dobrych 5-6 lat, z przerwami, ale gram. Tak jak pisałem wcześniej, L jest zbyt skomplikowana w porównaniu do MtGa czy WoWa żeby trafić do większości możliwych odbiorców, którymi stety/niestety są ludzie młodsi ode mnie czyli 12-16 lat. Znam pare przypadków gdzie jakoś bo jakoś ale udało mi się przeciągnąć medżikowca na jasną stronę mocy, widać było że jakoś mu idzie, ale na dłuższą metę to nie szło.
-
Magic jest popularny, bo popularne jest grać w MTG. I faktycznie przedział wiekowy jest w granicach 13-20 lat. Oczywiście są wyjątki.
No i pewnie swoje robią także ceny pojedynczych kart. Każdy ma nadzieję na wyciągnięcie karty za 80zł...
-
Magic jest samonakrecajaca sie maszyna. nowi gracze sie pojawiaja bo jest z kim pograc a zasady ogolne sa proste jak budowa cepa.
do tego Wizardzi osiagneli wysoki lvl promocji. np.swego czasu dawali startery za friko (logowanie na ichniej stronie, wydruk potwierdzenia, odbior w sklepie), rozbudowali scene turniejowa gdzie magnesem jest $$$.
rynek jest na tyle duzy ze jest masa sklepow gdzie kupuje sie single (co jest wygodne).
L5R jest przy tym jak ubogi krewny z prowincji. Produkt nie dość że cięższy to jeszcze w mniej ciekawym opakowaniu.
Tara to fajnie opisal: MtG jest jak praca w corpie, L5R jest jak szklaneczka po pracy w ulubionym fotelu.
Wizard duzo mowi i sporo robi, AEG tylko duzo mowi.
do tego gdy spojrzec z punktu widzenia klienta na marketingowe posuniecia AEGa to ma sie wrazenie ze pracuja tam jakies glaby.
/np nie probuja skorzystac z darmowej promocji przy okazji "wielkich produkcji kinowych"....ot chocby nadchodzacy roninowy filmik/
BTW, sklep stacjonarny nigdy nie osiagnie w detalu cen z hurtowego zakupu boxow. ale gdy kreci sie scena turniejowa to sporo staffu moze pojsc na nagrody. gdy to nie trybi to nie dziwie sie sprzedawcom- tez wolalbym nie zamrazac gotowki w produkcie z ktorym utkne (i ktory z kazdym tygodniem tylko traci na wartosci)
-
O jednej różnicy zapominacie - klimacie. Heroik fantasy jest dużo bardziej chwytliwe dla młodszych graczy niż jakieś chińczyki na kartach. Ostatnio z Kuflem tłukliśmy się w L5R przy jednym stoliku z nastoletnimi Medżikowacami. Po 10 minutach skwitowali że gramy w jakąś dziwną grę.
Zauważyłem na lokalnym środowisku MtG - w wieku 20+ rozpoczynają poszukiwania innych karcianek (z reguły LCG, najczęściej SW) często odpuszczając już MtG. Co ciekawe - mówię tu o naszym rodzącym się środowisku - to jest ono 30+, młodsi przyglądają się, kukają ale nic więcej.
Nie mam nic do MtG (poz tym że mam dość w grach magów srajacych czarami ;) ) ale ogólnie odbiór jest taki że L5R jest grą o poziom wyżej.
-
O jednej różnicy zapominacie - klimacie. Heroik fantasy jest dużo bardziej chwytliwe dla młodszych graczy niż jakieś chińczyki na kartach. Nie mam nic do MtG (poz tym że mam dość w grach magów srajacych czarami ;) ) ale ogólnie odbiór jest taki że L5R jest grą o poziom wyżej.
Tak, faktycznie młodszym bliżej do Fantasy niż do Orientu...
Może to taka kolej rzeczy, najpierw grasz w MTG i około podobne karcianki, a później szukasz czegoś innego. Tylko trzeba znaleźć...
-
Kiedy był w MTG heroic fantasy ostatnio? Chyba że liczymy set oparty na greckiej mitologi jako heroic fantasy.
-
generalnie MTG kojarzy się z Fantasy...
Rozmowa zaczyna krążyć wokół MTG a mamy rozmawiać o L5R.
-
Sorry to teraz z łezką w oku powspominam Doom Troopera :'(
-
Sorry to teraz z łezką w oku powspominam Doom Troopera :'(
;)
-
Kiedy był w MTG heroic fantasy ostatnio? Chyba że liczymy set oparty na greckiej mitologi jako heroic fantasy.
A to co tam jest że tak spytam z ciekawości? Bo ja mówię o klimacie artów na kartach.
Nad martwemi karcioszkami to wspólnie mozna by pobuczeć... bo tęskno...
-
Generalnie dostajesz hoplitów, pegazy, harpie, minotaury i resztę takiego badziewia. Poprzedni set Innistrad to był generalnie mash up horrorów typu dracula, frankenstein itp. Jeszcze poprzedni mirrodin ciężko opisać w dwóch słowach. Ostatni prawdziwie heroic fantasy i to w mocnym D&Dwski stylu był zendikar..a potem zaatakował go wielki chtulhu.
Enywej możemy zostawić MTG i porównać na przykład z Netrunnerem który też jest niszowy raczej ale się trzyma. Tylko że to LCG
-
pozwolę sobie wrócić do tematu wątku, czyli "co zrobić, żeby zwiększyć popularność" :P
na pewno dobrze, jeżeli gracze spotykają się w "swoim" sklepie - nie mówię, że wyłącznie tam, bo ze względu na godziny otwarcia naszego przybytku jest to przynajmniej z kilku względów niekorzystne dla żywotności karcianki, ale dobrze jest przynajmniej od czasu do czasu usiąść obok ludzi grających w inne gry i zainteresować ich legendą. w krakowie nie ma już niestety takiej tradycji i dlatego krąg graczy jest raczej zamknięty i od lat ten sam, z drobnymi wewnętrznymi cyrkulacjami (ktoś na chwilę przestaje grać, ktoś inny wraca). dlatego jeżeli możecie - grajcie w sklepie.
-
pozwolę sobie wrócić do tematu wątku, czyli "co zrobić, żeby zwiększyć popularność" :P... dlatego jeżeli możecie - grajcie w sklepie.
Masz rację, granie "po kątach" to największa bolączka karcianki.
Tylko widzisz o tych sklepach już dyskutowaliśmy. Co zrobić by one chciały?
Zarobek na nas żaden (w porównaniu do popularnych gier), a miejsce zajmujemy.
Nie mówiąc już o tym, że wielu z nas lubi przy kartach zapalić, wypić piwko, lub dwa(naście).
I zaczyna się problem, turnieju na ogólnodostępnej imprezie zrobić się nie da, granie w sklepie też nie do końca pasuje.
Choć nie ukrywam, że my tu w stolycy staramy się jak możemy aby grać w widocznym miejscu, sklepie lub gralni.
Inaczej L5R zejdzie do podziemia. Znowu.
-
Tylko widzisz o tych sklepach już dyskutowaliśmy. Co zrobić by one chciały?
[/quote]
wiem, że dyskutowaliście, czytałem wątek ;-) stąd moje "jeżeli możecie". a co zrobić, żeby chciały? tu już każdy musi zastanowić się, jakie są na jego podwórku możliwości. u nas jest tak, że z początkiem emperora zmieniliśmy sklep. nie wiem, czy właścicielowi udało się przy nas wyjść na zero, ale jak na razie nie podziękował za współpracę ;-) sam jest zapalonym medżikowcem i organizuje turnieje "swojej" karcianki. oprócz tego do sklepu - raczej ciasnawego - przychodzą ludzie, którzy chcą pograć w planszówki. w naszej sytuacji widzę tylko jedną możliwość: zaproponować, że promocją l5r z okazji nowej edycji zajmiemy się my: poprowadzimy jakieś tutoriale, pokazowe gry, wprowadzenie nie tylko w mechanikę gry, ale też w charakter karcianki (bo nie da się ukryć, że wielu graczy przyciąga nie tyle mechanika, co opowieść, jaka stoi za grą i to, że gracze są dopuszczeni do jej współtworzenia). tak to widzę.
-
wiem, że dyskutowaliście, czytałem wątek ;-) stąd moje "jeżeli możecie". a co zrobić, żeby chciały? tu już każdy musi zastanowić się, jakie są na jego podwórku możliwości. u nas jest tak, że z początkiem emperora zmieniliśmy sklep. nie wiem, czy właścicielowi udało się przy nas wyjść na zero, ale jak na razie nie podziękował za współpracę ;-) sam jest zapalonym medżikowcem i organizuje turnieje "swojej" karcianki. oprócz tego do sklepu - raczej ciasnawego - przychodzą ludzie, którzy chcą pograć w planszówki. w naszej sytuacji widzę tylko jedną możliwość: zaproponować, że promocją l5r z okazji nowej edycji zajmiemy się my: poprowadzimy jakieś tutoriale, pokazowe gry, wprowadzenie nie tylko w mechanikę gry, ale też w charakter karcianki (bo nie da się ukryć, że wielu graczy przyciąga nie tyle mechanika, co opowieść, jaka stoi za grą i to, że gracze są dopuszczeni do jej współtworzenia). tak to widzę.
I to jest to o co mi chodziło! Wreszcie jakiś konkretny pomysł, dobry pomysł!
-
W naszej sytuacji widzę tylko jedną możliwość: zaproponować, że promocją l5r z okazji nowej edycji zajmiemy się my: poprowadzimy jakieś tutoriale, pokazowe gry, wprowadzenie nie tylko w mechanikę gry, ale też w charakter karcianki (bo nie da się ukryć, że wielu graczy przyciąga nie tyle mechanika, co opowieść, jaka stoi za grą i to, że gracze są dopuszczeni do jej współtworzenia). tak to widzę.
Taką akcję to my nawet już planujemy, tylko nie wiem czy przesunięcie IvE nie popsuje nam planów.
Z tym, że... to wciąż mało. Pojawić się na jednym, dwóch konwentach to kropla w morzu.
Na więcej nie ma kasy/czasu/ochoty (niepotrzebne skreślić), a nasz kochany dystrybutor ma gdzieś promocję martwej karcianki.
Niemniej jednak będziemy próbować. Mamy też w planie zarazić społeczność naszej nowej gralni. Jak wyjdzie? zobaczymy.
-
A może tak wybrać jakiś JEDEN dzień i zorganizować takie pokazy w całej Polsce?
Poprowadzić tak jak było już powiedziane jakieś tutoriale, pokazowe gry, wprowadzenie do mechaniki gry, przedstawić charakter karcianki. Napisać do ISA aby Nas wsparła ulotkami, plakatami itp.
Dać infa na portale z planszówkami, porozwieszać plakaty, porozdawać ulotki... Taka akcja w całej Polsce.
-
A może tak wybrać jakiś JEDEN dzień i zorganizować takie pokazy w całej Polsce?
Poprowadzić tak jak było już powiedziane jakieś tutoriale, pokazowe gry, wprowadzenie do mechaniki gry, przedstawić charakter karcianki. Napisać do ISA aby Nas wsparła ulotkami, plakatami itp.
Dać infa na portale z planszówkami, porozwieszać plakaty, porozdawać ulotki... Taka akcja w całej Polsce.
Aha, aha, podoba mi się Twój zapał. Jak tylko znajdę adres do ISY to Ci podrzucę.
Tylko uważaj, żebyś miał potem gdzie pomieścić te wszystkie ulotki i gadżety, które ISA podeśle ;)
-
mam adres do ISA :)
Jak się nie spróbuje to nie będziemy wiedzieć. Może teraz coś by podesłali... Jak nie to trzeba będzie wymyśleć coś samemu...
-
mam adres do ISA :)
Jak się nie spróbuje to nie będziemy wiedzieć.
A skąd pomysł, że nie próbowaliśmy ;)
-
Domyślam się ze próbowaliście :) Ale trzeba trochę ich może pomęczyć, bo nie wierzę że nie dostają takich rzeczy od AEG.
Wcale nie zarzucam że nie robiliście nic w tej sprawie, wiem że było inaczej, ale jakby nakręcić więcej ludzi w całej Polsce, to może odzew byłby większy. Więcej osób by się dowiedziało o L5R.
-
Domyślam się ze próbowaliście :) Ale trzeba trochę ich może pomęczyć, bo nie wierzę że nie dostają takich rzeczy od AEG.
Wcale nie zarzucam że nie robiliście nic w tej sprawie, wiem że było inaczej, ale jakby nakręcić więcej ludzi w całej Polsce, to może odzew byłby większy. Więcej osób by się dowiedziało o L5R.
Gwoli ścisłości, próbowaliśmy kilka dni temu ;)
W związku z naszymi planami propagacji L5R w najbliższym czasie.
-
I co? Jaki odzew?
-
Rafał, zaiast snuć górnolotne plany, to może jednak zacząć od własnego podwórka. Pokazać grę kumplowi, koleżance. Zaintrygować. Jeśli taka osoba podejdzie później do branżowego sklepu i zagai sprzdawcę o L5R sprzedawcę to już sukces. Jedna, druga, trzecia. Nic tak nie działa na wyobraźnię handlowca jak pytanie "czy mogę TO kupić?".
-
I co? Jaki odzew?
A wnioskując z tego co do tej pory napisałem to jak myślisz? ;)
Nic tak nie działa na wyobraźnię handlowca jak pytanie "czy mogę TO kupić?".
w punkt!
-
Rafał, może jednak zacząć od włąsnego podwórka. Pokazać grę kumplowi, koleżance. Zaintrygować. Jeśli taka osoba podejdzie do branżowego sklepu i zagai o L5R sprzedawcę to sukces. Jedna, druga, trzecia. Nic tak nie działa na wyobraźnię handlowca jak pytanie "czy mogę TO kupić?".
Właśnie rozmawiam z jednym ze sklepów... Jestem umówiony z dwoma kolegami na granie/prezentację w przyszły weekend. Teraz sam chcę trochę pograć i nauczyć się zasad (w tym tygodniu).
Wiesz, cały czas słyszałem tylko o MTG, WI, WP, Veto WoW a nigdzie o L5R. Trafiłem przypadkiem na L5R, później na to forum, zobaczyłem że gra jest świetna, pełna klimatu, wymagająca większego myślenia, ma potencjał i dlatego ten wątek..
-
To jest jeden z paradoksów L5R (w Polsce) - z jednej strony wiele osób chce nowych gracz, z drugiej jednak strony to muszą być osoby spełniające tak wyśrubowane warunki, że wiekszość obecnego środowiska się właściwie na nie nie łapie :)
-
Temat wraca jak bumerang,generalnie zucacie pomysly,ktore kiedys już się pojawily kilkuikrotnie.mam nadzieje że Wam się uda,realnie liczylbym się z tym że L5R raczej bedzie tracic graczy niż zyskiwac.bez ludzi takich jak jabbas,czy artur nie ma lokalnej spolecznosci poza starymi prykami,pomysly jakie zucacie przewinely się tyle razy,ale nikt nie wcielil ich w zycie,nie z braku checi ale braku czasu,chetnie bym w kraku zagral co tydzien w gronie chociaż 6 osob,ale nie ma tego kto zorganizowac,kazdy konczy robote kolo 17(ja często pozniej)i brakuje kogos zapalonego i majace czas,a nawet jak się znajdzie to odbije się od leniwego srodowiska.Nowi gracze?kwestia czasu a magic zacznie się wykruszac a co dopiero legenda:)imo alderac nie ma zadnego planu jak rywalizowac z karciankami online,ktore stopniowo beda pewnie przejmowac rynek
-
To jest jeden z paradoksów L5R (w Polsce) - z jednej strony wiele osób chce nowych gracz, z drugiej jednak strony to muszą być osoby spełniające tak wyśrubowane warunki, że wiekszość obecnego środowiska się właściwie na nie nie łapie :)
Dokładnie, chcesz grać w L5R? musisz być najlepszy z najlepszych ;)
imo alderac nie ma zadnego planu jak rywalizowac z karciankami online,ktore stopniowo beda pewnie przejmowac rynek
Kolejny raz celnie.
-
imo alderac nie ma zadnego planu jak rywalizowac z karciankami online,ktore stopniowo beda pewnie przejmowac rynek
Kolejny raz celnie.
[/quote]
Tu bym się do końca nie zgodził. Nie ma to jak rywalizacja face to face ;)
-
Tu bym się do końca nie zgodził. Nie ma to jak rywalizacja face to face ;)
Z karciankami online to bardziej imo idzie o nowych graczy.
Ludzie którzy grają w klasyczne karciane karcianki mogą sobie pograć, jest fajnie i ciekawie, ale tak, tasowanie kartonów i rozkładanie ich po stole ma jakiś urok.
Z tym, że usiąść przy kompie, odpalić program i klikać karty które w sumie same robią co im zaprogramowano jest o wiele łatwiejsze i prostsze w nauce. Dlatego jak w rozmowach ze znajomymi jak pada np taki hearthstone, to ludzie nie potrafią ogarnąć, czemu ja tą grę uważam za płytką i w zasadzie bez interakcji.
Nowe osoby nie mają porównania, a dziś niewiele osób będzie szukać dalej i grzebać czy jest coś lepszego/ciekawszego, jak mają już to, co ich satysfakcjonuje.
-
Tu bym się do końca nie zgodził. Nie ma to jak rywalizacja face to face ;)
Tu bym się do końca nie zgodził. Nie ma to jak rywalizacja face to face ;)
Dlatego jak w rozmowach ze znajomymi jak pada np taki hearthstone, to ludzie nie potrafią ogarnąć, czemu ja tą grę uważam za płytką i w zasadzie bez interakcji.
Nowe osoby nie mają porównania, a dziś niewiele osób będzie szukać dalej i grzebać czy jest coś lepszego/ciekawszego, jak mają już to, co ich satysfakcjonuje.
A to nie jest tak, że kiedyś zadawałem sobie pytanie jak CRPG może rywalizować z RPG?
Teraz nadal tego nie rozumiem, ale spotykam takich, którzy nie rozumieją jak RPG może rywalizować z CRPG.
I po co komu RPG jak mają CRPG z mnóstwem interakcji, superzabawy i możliwość kontaktu przez chat lub Skype(sic!).
-
Nie wiem czy macie podobne wrazenie, ale wydaje mi sie,ze ive moze byc edycja przelomowa.
Nie wiem czy ktos pamieta jak bylo po lotusie - znaczna czesc osob miala dosc grania w legende, bardzo duzo osob odeszlo i nie chcialo wracac.
Wtedy wyszedl samurai i okazal sie byc naprawde fajny, wprowadzono radykalne zmiany, ktore wplynely na duzy powrot graczy do l5r, nie bylo to to samo co przed lotusem, ale mimo wszystko udalo sie to odratowac.
Obecnie sytuacja wyglada podobnie, ale mam niezbyt dobre przeczucie, ze jak ta edycja nie wypali to moze zaczac sie rownia pochyla w dol, wiec imo kibicuje ivory.
Duza czesc zmian wydaje sie byc mocno na plus, uproszczenia w teorii daja mozliwosc przeniesc karcianke do online i udostepnic ja dla nowych graczy.
Pytanie czy da sie w jakikolwiek sposob sciagnac nowych graczy, moim zdaniem raczej najblizsze lata moga byc trudne dla karcianek face to face.
Planszowki przezywaja teraz co prawda druga mlodosc, wiec napewno karcianki nie stoja na straconej pozycji, ale musza naprawde mocno walczyc o rynek.
Inna sprawa ze bardzo martwiace sa glosy, ktore sie gdzies pojawia ze ivory to bedzie najgorsza z edycji ze wzgledu na swoja topornosc. Jesli te glosy okaza sie prawda to legenda upadnie jeszcze bardziej niz obecnie.
Wystarczy zobaczyc na liczby - odpadlo srodowisko w hiszpani,, kruszy sie srodowisko w francji, na mistrzostwach europy 150 osob, legendy tej gry przestaly grac, wiem np ze case kiyonagai gra w hearthstone z powodzeniem, bo jest jednym z najlepszych w stanach.
No ale my dalej bedzie jezdzic i sie dobrze bawic;)
-
Nie wiem czy ktos pamieta jak bylo po lotusie - znaczna czesc osob miala dosc grania w legende, bardzo duzo osob odeszlo i nie chcialo wracac.
Ktoś pamięta, na ten przykład ja, bo właśnie tak w cholerę polazłem.
Tylko nikt mi nie powiedział, że Samurai jest fajny. Żaden z Gliwic kurna nie zadzwonił ;)
No ale my dalej bedzie jezdzic i sie dobrze bawic;)
OoO, dokładnie tak ;)
-
Tu bym się do końca nie zgodził. Nie ma to jak rywalizacja face to face ;)
Tu bym się do końca nie zgodził. Nie ma to jak rywalizacja face to face ;)
Dlatego jak w rozmowach ze znajomymi jak pada np taki hearthstone, to ludzie nie potrafią ogarnąć, czemu ja tą grę uważam za płytką i w zasadzie bez interakcji.
Nowe osoby nie mają porównania, a dziś niewiele osób będzie szukać dalej i grzebać czy jest coś lepszego/ciekawszego, jak mają już to, co ich satysfakcjonuje.
A to nie jest tak, że kiedyś zadawałem sobie pytanie jak CRPG może rywalizować z RPG?
Teraz nadal tego nie rozumiem, ale spotykam takich, którzy nie rozumieją jak RPG może rywalizować z CRPG.
I po co komu RPG jak mają CRPG z mnóstwem interakcji, superzabawy i możliwość kontaktu przez chat lub Skype(sic!).
No tak. Teraz już w sumie każdy ma jakiś komputer i takie crpg jest raz, że tańsze, dwa, łatwiejsze (czy to w zebraniu ludzi, czy zagraniu solo)
I fakt, każde ma swoje zalety i wady, ale imho dla większości CRPG będą wygodniejsze/lepsze
I też wydaje mi się, że gry karciane online typu magic 20xx mają trochę inny target niż wersja papierowa. To ma być bardziej GRA, niż karciana.
I nie wiem, czy L5R jako karcianka się nadaje na materiał do tego typu tworu.
Ktoś wspomniał mechanikę tego typu, jak są w grach szachowych, jeden układ i trzeba znaleźć rozwiązanie. Ale to zwykle dodatek do czegoś jeszcze jest.
Zresztą, mechanika mechaniką, ale dobre pytanie padło, czy nie da się jakoś tego, co w L5R poza mechaniką jest bardziej uwzględnić.
Magic ze swoim corocznym zmianem planów (tych flavourowych) powoduje, że karty mają szansę przedstawiać różne klimaty i mieć szansę przyciągać różnych ludzi. A ja i tak najbardziej kojarzę okolicę Urzy, Phyrexię i inne zabytkowe settingi, a jakąś Kamigawą, mirrodinem czy ravanicą sobie już nawet głowy nie zaprzątałem. Ot, tu jakieś gildie, trochę samuraiów, robociki i artefakty, fajnie, ale co z tego?
L5R ma długą, łączącą się ze sobą historię i to może być dobry materiał do wykorzystania, z tym, że jest tego DUŻO.
I kolejna sprawa, wybór klanu. Te kilka zdań na stronie internetowej mało mówi. Nie wiem jak będą wyglądały startery, ale tam też coś powinno robić za magnes.
Bo klan trzeba wybrać, jak się zaczyna samemu. To myślę jest tu istotny problem.
I coś faktycznie starają się z tym zrobić, uproszczenie do jednego domku, który ma pokazać, o co w klanie niby chodzi, jakiś sensei z krótką historią we flavourze. Coś się dzieje w tej kwestii, pytanie na ile skutecznie.
Inne pomysły na grę. Wygląda na to, że chcą wrócić do multiplayera. Uda się?
Inne akcje? 2vs1? Jakaś wersja kooperacyjna (Nie wiem jak to dokładnie wygląda, ale pierwsze co mi do łba przychodzi, to raid decki w WoW) Może to? Niekoniecznie oficjalne rzeczy.
-
Wiesz Legenda nie musi koniecznie byc Hearthstone, zeby zaistniec.
Jest tyle roznych sposobow na promocje w internecie, ze az zal ze ich nie wykorzystuja.
To o czym mowisz, historia tworzona przez graczy to naprawde cos WOW i za malo wykorzystywane.
Np robia blok ivory, gdzie dokonywane sa jakies story choice te story choice widac np:
1. Robia planszowke w swiecie L5R i tam wychodza dodatki, gdzie sa nawiazania do choicow robionych przez graczy,
2. Zatrudniaja dobrego pisarza, ktory robi caly cykl oparty na tym co robia gracze, nawet w formie bloga, dziennika na forum, imo opowiadania nie sa zebrane do kupy, sa slabej jakosci, nikt tego nie czyta nawet. Death at koten byl fajnym pomyslem, ale z takimi rysunkami? Imo szkoda, ze od tego odeszli.
3.Dogaduja sie z studiem filmowym i robia serial oparty na swiecie L5R, gdzie sa odniesienie do tego co wybrales w story choice. Imo na bank by taki serial mial racje bytu.
4. Robia MMORPG/CRPG z dodatkami i tu znowu jak wyzej
5. Robia nawet glupie filmiki na Youtube animowane, gdzie mozna obejrzec historie nawiazujaca do wydarzen w grze.
6. Robia jakas wirtualna mape, gdzie widac jak wyglada granica, ew historia zmian tej granicy, tak zeby dokladnie bylo widac jak sie to ma do rzeczywistosci.
Nie wiem pomyslow jest naprawde multum, zal ze nie wykorzystuja tego ze imo klimat japonski trafia do wielu osob.
Jeszcze jak zaczynalem grac to opcja mozliwosci wplyniecia na swiat byla naprawde przekonuwajaca do tej gry.
Mozliwosc ta moglaby nawet zastapic wielu osobom chec wygrania kasy w kartach. Umowmy sie 90 % gra w karty albo dla kasy albo prestizu, przy okazji 10 % to hobby, gracze(ba ludzie) tacy jacy sa w L5R patrzacy na klimat, grajacy for fun przy piwie to wymierajacy gatunek.
Wiec mozna spokojnie zastapic kase prestizem, wplywasz na losy swiata,zeby było TO WIDAC, troche za malo jest otoczki wokol tego wszystkiego.
Dziwne bo akurat Amerykanie dobrzy sa w te klocki.
Najwazniejsza jest otoczka i imo przekonanie ludzi, ze to co robisz jest fajne.
AEG przestal trafiac do ludzi, robi zmiany dla nowych, ale w dalszym ciagu nie ma pomyslu co zrobic zeby nowy dowiedzial sie ze cos takiego jak L5R istnieje.
Zmarnowali np pare miachow na przepisanie kart w ramy EE i po co? Od poczatku bylo wiadomo, ze ucieszy sie z tego paru zapalencow. Mozna bylo napewno lepiej sporzytkowac ten czas;)
-
No to sobie pogadaliśmy a teraz czas na jakieś ruchy...
Kto by się zaangażował w promocję. Najlepiej kilku z danego regionu. Mój pomysł pokrótce jest taki:
- Trzeba napisać informację o L5R (klany, historia itp.) i rozesłać do portali i sklepów z informacją że można przyjść zobaczyć, pograć...
- ustalamy jeden dzień w marcu (po premierze Ivory) i w całej Polsce organizujemy pokazy, instruktaż
- trzeba oczywiście znaleźć miejsce w danym regionie na pokaz
- no i trzeba wykombinować jakieś ulotki, plakaty itp. i porozwieszać w punktach.
Co Wy na to? jakieś jeszcze pomysły. Kto się chce zaangażować?
-
- no i trzeba wykombinować jakieś ulotki, plakaty itp. i porozwieszać w punktach.
Przeraża mnie Twoje "szaleństwo" :D
Jednakże nad tymi plakatami, ulotkami można by się zastanowić.
Wykombinowanie jakiś wzorów i puszczenie w drukarni z większym nakładem zmniejszyłoby koszty.
Gości gotowych pisać historię było już co najmniej kilku. Wszyscy skończyli tak samo. Znajdzie się kolejny? Byłoby fajnie ;)
-
Jednakże nad tymi plakatami, ulotkami można by się zastanowić.
Wykombinowanie jakiś wzorów i puszczenie w drukarni z większym nakładem zmniejszyłoby koszty.
Gości gotowych pisać historię było już co najmniej kilku. Wszyscy skończyli tak samo. Znajdzie się kolejny? Byłoby fajnie ;)
Z drukarnią to myślę, że jest bardzo dobry pomysł. Trzeba tylko zrobić jakiś plakat... Ktoś chętny? Dawać Panowie, trzeba wyjść do ludzi!
Co do historii L5R, to bardziej chodziło mi o krótkie opisanie gry, taki starter set ;)
-
Klepek w jednym poscie napisal maly buisnessplan dla AEGa :P
jak ktos chce zarabiac $ to nie wybierze legendy, sa lepsze opcje.
a caly fluff i wplywanie na swiat w zasadzie padl, a szkoda. jedyne co pozostaje po wygranej to nazwisko na karcie.
na tej bazie (wszelkiej masci choicy) mozna pisac porzadne opowiadania i co ciekawe pojawia sie wiele dobrych watkow ktore mozna rozwiazywac turniejowo (na podobnej zasadzie jak fudo vs.fallen).
-
Heh pamiętam że mój pierwszy kontakt z L5R był przez RPG. Tylko że toczyło się ono w czasach gdy Toturi był zwykłem generałem lwa. Ponowny kontakt był ponad 10 lat później gdy kumpel przyniósł mi demo deck z EE i traf chciał że był to spider. Od razu zacząłem się zastanawiać wtf jest klan pająka?
-
Klepek w jednym poscie napisal maly buisnessplan dla AEGa :P
A nie czasem Klapek? :P
-
Klepek w jednym poscie napisal maly buisnessplan dla AEGa :P
A nie czasem Klapek? :P
Tak czytam te Twoje traity i widzę tam "Retired Hero ".
Ciekaw jestem czy to nie była jakaś wizja najbliższej przyszłości. Szczególnie retired >:(
:P
-
Klepek w jednym poscie napisal maly buisnessplan dla AEGa :P
A nie czasem Klapek? :P
Tak czytam te Twoje traity i widzę tam "Retired Hero ".
Ciekaw jestem czy to nie była jakaś wizja najbliższej przyszłości. Szczególnie retired >:(
:P
A widzisz tam trait Fallen? :D It's just madness! :D
-
Stary artek Ertaia - za jego zgodą można by go trochę przytuszować, chociażby przez aktualizację ilustracji.
http://www.gram.pl/artykul/2008/03/24/legenda-pieciu-kregow-orientalna-gra-karciana.shtml
-
Stary artek Ertaia - za jego zgodą można by go trochę przytuszować, chociażby przez aktualizację ilustracji.
http://www.gram.pl/artykul/2008/03/24/legenda-pieciu-kregow-orientalna-gra-karciana.shtml
OoO, ciekawy artykuł, prawdę mówiąc powinien wisieć gdzieś na tym forum.
W wygodnym i łatwo widocznym miejscu. Pod jakimś banerem czy czymś takim.
Nadający się też na krótkie ulotki informujące o takowej karciance, które można by podrzucić do sklepów.
-
OoO, ciekawy artykuł, prawdę mówiąc powinien wisieć gdzieś na tym forum.
W wygodnym i łatwo widocznym miejscu. Pod jakimś banerem czy czymś takim.
Nadający się też na krótkie ulotki informujące o takowej karciance, które można by podrzucić do sklepów.
Święte słowa!
Zaraz kilka sztuk wydrukuję, porozdaje się gapiom w czasie naszych gierek ;)
-
Dodatkowy plus za tym aby coś zrobić dla popularności.
47 Roninów - film zdaje się w klimacie L5R...
-
No to ja jako nowy zacznę od tego że podziękuje:
Po pierwsze Kempemu :) za wrzucenie tematu na forum Netrunnera. Grając w Netrunnera szukałem jeszcze jednej karcianki o odmiennym klimacie (z WHI się pożegnałem dawno). Pokukałem na video z ME i mnie zaciekawiło. Z rpg L5R miałem lata temu styczność więc tym bardziej mnie olśniło że to coś dla mnie. Co prawda gra w ingliszu mnie trochę odstraszała, ale olać. Na starośc cza się będzie poduczyć. Więc zacząłem szukać w internetach co nieco (i tak znalazłem ten artykuł na gramy).
Po drugie dzięki Kuflowi - akuratnie rzucił hasło na naszej lokalnej planszówkowej grupie że jest nowa edycja L5R i kto byłby chętny bo ma troche kart i chce wrócić do tematu. No i poszło. Przerobiłem wszystkie rewelacyjne klanbooki do rpgowej L5R i wybrałem coś dla się :) Przy okazji zrobiła się u nas grupa 5 osób chętnych do grania :)
Piszę to po to aby pokazać że jakoś coś się da drobniejszą i mozolniejszą pracą u podstaw :) I że może zadziałać chociaż cząstkowo efekt domina. Na chwile obecną staramy się jak najwięcej grać w naszym lokalnym sklepie - ludzie podchodzą, kukają, dopytują. Może po 47 Roninach bardziej z klimatem zaskoczą. Kasa kasą dlatego chwilowo gramy na tanich kartach ze starych edycji.
Co do dużych akcji - niestety bez wsparcia dystrybutora cientko to widzę. Bardziej to widzę jako dużą akcję w lokalnym środowisku - no ale tutaj już każdy orze jak może.
Jakkolwiek na forum przydałby się dział dla początkujących - gdzie można zadawać głupie pyta (i nikt za to nie łoji ;))i ktoś nagryzmoli ogólnikowe porady - bądź można znaleźć informację o samym Rokuganie. Jakkolwiek to widzicie - bo co ja wiem :) Sam chętnie skorzystam. Bo raz że ciężko się odnaleźć na tak dużym forum, dwa - jak się czyta dział z zasadami to po chwili strach pytać :) Także dużo zależy od Was :)
-
Tak, kolega Kempy bardzo dużo robi aby ludziska usłyszały o L5R.
Gdziekolwiek coś znajdę o L5R tam jest podpis Kempy...
-
Tak, kolega Kempy bardzo dużo robi aby ludziska usłyszały o L5R.
Gdziekolwiek coś znajdę o L5R tam jest podpis Kempy...
Kempy ma po prostu swoje boty wszędzie, które zarówno przeglądają jak i spamują cały internet :D
-
Kempy jest botem.
Jego materialna powłoka, którą czasem dane nam było ujrzeć to tylko surogat ;)
-
Tak, kolega Kempy bardzo dużo robi aby ludziska usłyszały o L5R.
Gdziekolwiek coś znajdę o L5R tam jest podpis Kempy...
Kempy ma po prostu swoje boty wszędzie, które zarówno przeglądają jak i spamują cały internet :D
a to nie jest tak ze to internet spamuje Kempego?
-
Kempy jest ownerem wikipedii, do tego stworzył androida, którego wszyscy znamy. On sam tak naprawdę siedzi w swojej mrocznej kwaterze głównej i kontroluje cały świat. Fajnie że udało się wprowadzić parę nowych osób do rokuganu, im więcej typa na miszczach tym lepsze nagrody wylosuję w losowaniu ;)(dzięki Jabbas). Kwestia tego nowego filmu też jest w miare interesująca. Szczerze powiedziawszy pierwsze co pomyślałem, gdy zobaczyłem film o 47 Roninach to to że AEG zaczął się reklamować. Może miał na to wpływ, może nie, tak czy tak fajnie że taki film będzie, bo ludzi wciągnie temat i może będzie jeszcze jakaś ekipa ;)
-
Kwestia tego nowego filmu też jest w miare interesująca. Szczerze powiedziawszy pierwsze co pomyślałem, gdy zobaczyłem film o 47 Roninach to to że AEG zaczął się reklamować. Może miał na to wpływ, może nie, tak czy tak fajnie że taki film będzie, bo ludzi wciągnie temat i może będzie jeszcze jakaś ekipa ;)
Jest tylko jeden problem, muszą wiedzieć o L5R... i o to musimy MY zadbać, oczywiście w miarę swoich możliwości.
-
Stary artek Ertaia - za jego zgodą można by go trochę przytuszować, chociażby przez aktualizację ilustracji.
http://www.gram.pl/artykul/2008/03/24/legenda-pieciu-kregow-orientalna-gra-karciana.shtml
Mamy pozwolenie na używanie tego artykułu. Kempy załatwił ;)
To może ktoś umieści go na pierwszej stronie (głównej stronie) forum?
Będę drukował ten artykuł w dużej ilości, jest jakieś zapotrzebowanie z innych regionów niż Wrocek?
-
Chciałbym pomyśleć o jakiejś ładnej ulotce do tego.
Mam nadzieje, że uda mi się pogadać z znanym mi grafikiem.
Może coś ciekawego z tego wyjdzie.
-
Mój brat zrobił plakat do L5R i jest rozwieszony w każdym graalu w warszawie.
Jak potrzeba, mogę podesłać komuś.
Może też przerobić jak ktoś potrzebuje do swojego miasta.
Nie wiem niestety jak tu wkleić obrazek, by każdy mógł zobaczyć.
W razie czego piszcie podeślę na mail.
-
W produkcji, mod do Civilization V:
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=124&t=106327
-
(...)Nie wiem niestety jak tu wkleić obrazek, by każdy mógł zobaczyć.
Tak klikasz w przeglądarce, aż ustawi ci się obrazek (np. prawy przycisk w obrazek i "pokaż w osobnym oknie". Kopiujesz całość paska adresu przeglądarki. Skopiowaną zawartość :
- wklejasz łopatologicznie linka :
http://a.deviantart.net/avatars/l/5/l5r-club.pngWychodzi tak : http://a.deviantart.net/avatars/l/5/l5r-club.png
LUB
- wklejasz inteligentnie linka :
[url=http://a.deviantart.net/avatars/l/5/l5r-club.png]LINK[/url]Wychodzi tak : LINK (http://a.deviantart.net/avatars/l/5/l5r-club.png)
LUB
- wklejasz jako obrazek :
[img=http://a.deviantart.net/avatars/l/5/l5r-club.png]Wychodzi tak : (http://a.deviantart.net/avatars/l/5/l5r-club.png)
To coś w okienku "Code" to tekst, jaki musisz wpisać do okienka wiadomości.
-
http://octgn.gamersjudgement.com/wordpress/spycraft/want-to-learn-spycraft/
Dotyczy co prawda Spycraft, ale pomysł jest zacny. Zarejestrowana w OCTGN, wizualnie i dźwiękowo, gra z potencjalnym LNP. Prosty pomysł a moim zdaniem bardzo skuteczny w przekazie. Zastanawiam się czy nie pomyśleć o polskojęzycznej wersji z użyciem dwóch talii startowych IvE honor vs military.
-
http://octgn.gamersjudgement.com/wordpress/spycraft/want-to-learn-spycraft/
Dotyczy co prawda Spycraft, ale pomysł jest zacny. Zarejestrowana w OCTGN, wizualnie i dźwiękowo, gra z potencjalnym LNP. Prosty pomysł a moim zdaniem bardzo skuteczny w przekazie. Zastanawiam się czy nie pomyśleć o polskojęzycznej wersji z użyciem dwóch talii startowych IvE honor vs military.
Moim skromnym zdaniem, polska wersja byłaby świetną reklamą L5R. Nie każdy zna na tyle angielski aby przebrnąć przez instrukcję. Sam się trochę namęczyłem ;) A i tak pewnie wszystkiego nie zrozumiałem, nie doczytałem... Z kartami nie powinno już być problemu.
Tak zrobili z MTG i to dało świetny efekt...
Myślałem jeszcze o tym
http://www.youtube.com/watch?v=WplcvirI8J0 aby wgrać polskie napisy..
-
Myślałem jeszcze o tym
http://www.youtube.com/watch?v=WplcvirI8J0 aby wgrać polskie napisy..
Niestety, ale ten tutorial za bardzo przypomina czytanie instrukcji. :D
-
Zdecydowanie plakat to świetny pomysł w sklepie.
@Matsushiro będzie łatwiej jak udostepnisz po prostu link do ściągnięcia. Bo i ja się piszę na taką opcję :)
Natomiast wczoraj miałem co tygodniowy wypad do naszej lokalnej grywalni. A że legendyści nie dopisali to zaczepiłem jednego z naszych starych wyjadaczy MtG, który był akuratnie wolny. Do tematu podszedł z pewną nieśmiałością, ale po godzinie luźnej gry był bardzo na tak będąc pod wrażeniem taktyczności L5R. O grze nigdy wcześniej nie słyszał, a jak się okazało fan i znawca rysunku japońskiego, recenzując style na grafikach i które to wogóle proorientalne.. Przyglądał się grze młody adept WHI i MtG, który również był na tak. Graliśmy moimi sklejkami wieloedycyjnymi :) Także grono nam się powiększa.
-
Myślałem jeszcze o tym
http://www.youtube.com/watch?v=WplcvirI8J0 aby wgrać polskie napisy..
Niestety, ale ten tutorial za bardzo przypomina czytanie instrukcji. :D
Zgadzam się ze Twój pomysł jest o wiele lepszy :)
-
Co do Waszych dzialan proponuje rowniez bardziej przyziemne;)
Moze byscie sie z Sacza do nas na turniej w krakowie wybrali? Serdecznie zapraszamy.
Zapraszam rowniez do wziecia udzialu w ilotto : http://ccg.webd.pl/index.php?topic=7178.0 gra przez net jest dosc prosta, daje mozliwosc przetestowania deckow i poznania ludzi.
-
Co do Waszych dzialan proponuje rowniez bardziej przyziemne;)
Moze byscie sie z Sacza do nas na turniej w krakowie wybrali? Serdecznie zapraszamy.
Zapraszam rowniez do wziecia udzialu w ilotto : http://ccg.webd.pl/index.php?topic=7178.0 gra przez net jest dosc prosta, daje mozliwosc przetestowania deckow i poznania ludzi.
Jest też spora międzynarodowa grupa na OCTGN, gdzie również można pograć.
-
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0ae2a2a7e1be389d.html
Dla chętnych prześlę mailem po uprzednim kontakcie.
W razie jakby ktoś chciał modyfikacji skontaktuję się z bratem i poproszę o to.
-
Matsushiro, to może Jan (o ile o tym bracie mówiłeś) dałby radę przerobić artykuł o którym rozmawialiśmy wyżej na zgrabną graficznie ulotkę.
-
Tak od siebie to popisuje swoje wrażenia z głoszenia dobrej nowiny żeby zwrócić uwagę na kilka aspektów się pojawiających.
Ja opisałem wcześniej - fakt istnienia gry jest raczej mało znany stąd sam postaram się aby wypasiony plakacik zawiesić w naszej grywalni - w celach informacyjnych. Skuteczność tego działania ocenimy z perspektywy czasu, aczkolwiek jest to działanie podstawowe w tym wszystkim.
@Klepek - na razie to u nas jedna osoba byłaby w stanie pojechać z czymś sensownym (legalne karty i umiejętności - chociaż tutaj kwestia nabycia doświadczenia byłaby bezcenna). Pozostali (w tym ja) podchodzimy na razie do tematu każualowo grając na sklejkach i małej ilości kart. Jak na razie to sam pilnuje żeby granie odbywało się w miarę regularnie i żeby ludzie wywiązywali się ze złożonych deklaracji :)
-
Macie teraz najlepszy moment na pierwszy turniej:
Gramy na proxach - to co wydrukujesz tym mozesz grac - tak gramy do momentu wejscia ivory.
Nie ma wykrystalizowanych deckow, wiec rowniez poziom moze byc nizszy.
Jest to idealny czas, zeby sprawdzic, co ew kupowac, zagrac bez spinki i nabrac doswiadczenia.
Takze zastanowcie sie, az tak daleko nie macie;P
-
Nie ma wykrystalizowanych deckow, wiec rowniez poziom moze byc nizszy.
A nawet jeśli nie to szybko wyłapiesz różnice w widzeniu decku. Warto.
-
O walorach pouczającego wpierdzielu od doświadczonych osób - na prawdę nie musicie mi mówić :)
Mówiąc za się, to raczej nie mam opcji na wyprawę do Krakowa. Albo inaczej - w chwili obecnej ciężko byłoby się mi zorganizować. W chwili obecnej.
-
Na początek: Cześć Wszystkim
W L5R grałem trochę w Celestial Edition, ale w domowym zaciszu - nauczyłem się grać z instrukcji i potem, czasem zmuszałem niegrających znajomych do grania, więc jestem w sumie bardziej czytaczem kart niż graczem, ale mam nadzieję, że teraz w Ivory się to zmieni.
TBH wydaje mi się, że AEG zrobiło kawał dobrej roboty z A Matter of Honor, już trzy osoby które nigdy nie widziały Legendy na oczy nauczyłem grać z tego setu i wszystkim bardzo się spodobało. Po kilku partiach w których w Fate Decku i Dynasty Decku są tylko dwa typy kart mają już na tyle solidne podstawy, że mogą przesiąść się na normalniejsze talie. Wydaje mi się, że dobra opcja nosić ze sobą te dwa deczki L2P - a nuż pod ręką będzie ktoś kto będzie chciał się nauczyć. :)
-
LeWho, sety podobne do A Matter of Honor wychodziły co jakiś czas.
Jedyna różnica jest taka, że chyba po raz pierwszy LTP wychodzi na początku edycji.
Na pewno jest to talja/talje świetnie złożone do nauki gry. Fajna też jest jej różnorodność (nie tylko "klanówki").
-
Ano, ano - za mojej poprzedniej kadencji chociażby Battle of Kyuden Tonbo, różnica taka, że wtedy to ominąłem, bo nie było tam za bardzo fajnego kartonu do wyciągniecia. Na AMoH się skusiłem, mimo, że nie ma w środku prawie nic interesującego, ale spełnia swoje zadanie.
-
Kartonów powalających na kolana może i nie ma, ale za to możesz grać normalnymi kartami i śmiać się w kułak z drukowańców ;)
Choć jak patrzę jak skonstruowane są startery do IvE to i tak trzeba będzie je kupić. Ten miesiąc jesteś jednak do przodu.
-
Ma ktos wejscie do Polter.pl czy innego tego typu portalu? Postaram sie dzisiaj napisac maila do redakcji z informacja o IvE, zeby wrzucili to do newsow. Ostatni post o L5R na Polterze dotyczyl WoH. A teraz jest czym zainteresowac: nowa edycja, decki Print and Play i A Matter of Honor. I zaktualizuje wpisy na forach.
-
Ma ktos wejscie do Polter.pl czy innego tego typu portalu? Postaram sie dzisiaj napisac maila do redakcji z informacja o IvE, zeby wrzucili to do newsow. Ostatni post o L5R na Polterze dotyczyl WoH. A teraz jest czym zainteresowac: nowa edycja, decki Print and Play i A Matter of Honor. I zaktualizuje wpisy na forach.
Możesz obiecać im MoH do recenzji w zamian za info i newsy na portalu ;) Mogę im dać jak przyjdzie ILK.
-
Ma ktos wejscie do Polter.pl czy innego tego typu portalu? Postaram sie dzisiaj napisac maila do redakcji z informacja o IvE, zeby wrzucili to do newsow. Ostatni post o L5R na Polterze dotyczyl WoH. A teraz jest czym zainteresowac: nowa edycja, decki Print and Play i A Matter of Honor. I zaktualizuje wpisy na forach.
Możesz obiecać im MoH do recenzji w zamian za info i newsy na portalu ;) Mogę im dać jak przyjdzie ILK.
Poszło.
Na Polterze zmienia się na dniach redaktor działu Karcianki, ma się odezwać. Rednacz stwierdził, że artykułów o L5R nie było bo nikt ich nie pisał. Jak dla niego jeśli będą teksty to będą newsy/artki.
-
http://kolatinformant.com/2014/01/gempukku-series-dirty-koku/
Zapytalem Raiden czy zgodzilby sie na przetlumaczenie artka i jego publikacje na forum czy na portalu.
Czekam na odpowiedz.
-
Nie jestem w 100% pewien czy to dobry artykuł, żeby zachęcić do gry nowych graczy. Jest w porządku, ale magic'owcy pewnie nie zachęcają nowych do gry opowiadając im o tym jak wygląda dobrze zbudowany mana base.
Chyba, że byłby to któryś tam tekst w cyklu, wtedy wszystko gra :)
-
LeWho moim zdaniem to nie jest artykuł zachęcający, a raczej z serii LtBYD (Learn to Build Your Deck) dal już zdecydowanych.
-
Oboje macie racje. Faktycznie na piewszy rzut byloby sensowniej wrzucic cos takiego:
http://kolatinformant.com/2014/01/why-i-play-legend-of-the-five-rings/
-
Oboje macie racje. Faktycznie na piewszy rzut byloby sensowniej wrzucic cos takiego:
http://kolatinformant.com/2014/01/why-i-play-legend-of-the-five-rings/
Zdecydowanie tak.
-
kempy yup, to będzie git :)
Hitomi Monroouke - ano, ale skoro gadamy o zainteresowaniu nowych graczy L5R to pewnie trzeba by zacząć od podstaw i potem rozwijać temat. Taki artykuł o holdingach jako drugi po czymś super wprowadzającym będzie już spełniać swoje zadanie.
-
Jest szansa że już niedługo zostanie umieszczona tutaj http://www.planszowki.gildia.pl/ video recenzja A Matter of Honor...
-
Jest szansa że już niedługo zostanie umieszczona tutaj http://www.planszowki.gildia.pl/ video recenzja A Matter of Honor...
Ekstra. :)
-
Jest ktoś może w stanie zredagować jakąś notatkę o L5R i zbliżającej się nowej edycji? Potrzebuję to aby umieścić na http://www.planszowki.gildia.pl/
-
http://www.strangeassembly.com/2014/review-ivory-edition-l5r-ccg
Gdyby się zapytać, czy można toto przetłumaczyć i gdzieś użyć. Całkiem obszerne toto jest.
-
jest w stanie ktoś się tym zając?
-
Przywracając temat - muszę się pochwalić swego rodzaju sukcesem L5R na naszym podwórku :D
Na chwilę obecną mamy 10 graczy, w tym 4 reaktywowanych i 6 nowych :) Pośród nowych mamy 3 w wieku 18- którzy byli znudzeni MtG i pragnęli nowych wrażeń - odnaleźli się jako legendarni gracze. A jest potencjał na więcej. Spotykamy się regularnie co tydzień grając po nocach, a czasami i 2 dwa razy w tygodniu. Pierwszy box starterów w sklepie rozszedł się w 24h :) booster boxy znikają tajemniczo w kilka dni. Grane są wszystkie klany więc i karty krążą. Serce roście Panowie, serce roście :D
A co zadecydowało o naszym małym sukcesie (duży to będzie jak trend się utrzyma)? Wg mnie po pierwsze to że pojawiła się stabilna i dostępna grupa graczy. Dwa - granie w miejscowej grywalni dało wg mnie największy efekt - i to przyciągnęło młodych. Plus oczywiście dostępne w sklepie karty (przecież pięknie to wszystko wygląda). I tu kolejny punkt - bo nastawiliśmy się na wspieranie naszego przybytku i kierownika - który teraz w ciemno zamawia - bo wie że i tak wykupimy :)
Się rozkręciło na dobre - teraz trzeba zadbać o przynajmniej utrzymanie tego stanu.
Pomysł na turnieje jest, tylko problem z terminem przez dużą rozpiętość choćby wiekową graczy.
Alleluja i do przodu :D
-
Kuc zelazo poki goroace. Najlepiej jakbyscie uruchomili lokalna lige, lub organizowali turnieje tj. standardowe Constructed 40/40 i od czasu do czasu jakies Bushi. Rywalizacja zawsze jest dobrym dopingiem.
-
I tu kolejny punkt - bo nastawiliśmy się na wspieranie naszego przybytku i kierownika - który teraz w ciemno zamawia - bo wie że i tak wykupimy :)
TAK! TAK! TAK! Robimy to samo od lat i tez mamy na Ivory z 4-5 świeżych typa. Na lokalnych turniejach regularnie teraz po 12 osób.
-
Kuc zelazo poki goroace. Najlepiej jakbyscie uruchomili lokalna lige, lub organizowali turnieje tj. standardowe Constructed 40/40 i od czasu do czasu jakies Bushi. Rywalizacja zawsze jest dobrym dopingiem.
Właśnie pogodzenie jednym terminem graczy, gdzie połowa to 30+ z rodzinami i dzieciakami, a druga 18- jest pieruńsko trudne. Co nie znaczy niemożliwe i że nic w tym kierunku się nie robi.
-
Przywracając temat - muszę się pochwalić swego rodzaju sukcesem L5R na naszym podwórku :D
Na chwilę obecną mamy 10 graczy, w tym 4 reaktywowanych i 6 nowych :) Pośród nowych mamy 3 w wieku 18- którzy byli znudzeni MtG i pragnęli nowych wrażeń - odnaleźli się jako legendarni gracze. A jest potencjał na więcej. Spotykamy się regularnie co tydzień grając po nocach, a czasami i 2 dwa razy w tygodniu. Pierwszy box starterów w sklepie rozszedł się w 24h :) booster boxy znikają tajemniczo w kilka dni. Grane są wszystkie klany więc i karty krążą. Serce roście Panowie, serce roście :D
I tak trzymać !!!! U nas we wrocku także dochodzą wieści o 2 nowych graczach... No i sam jestem nowy :)
-
Ja zacząłem swoją przygodę z L5R w okolicach Jade'a - wówczas kupiłem startery w gdańskim Empiku. Karty mi się spodobały, więc próbowałem kupić coś więcej, ale łatwo nie było. W owym czasie w gdyńskiej YMCE był klub Collaps, w którym spotykali się gracze i grali między innymi w L5R. Usłyszałem wówczas, że RPG to Legenda Pięciu Kręgów, a karcianka to Legendę Pięciu Pierścieni (!).
Organizowałem już w tym czasie swoje zajęcia w szkole, w której uczę. Graliśmy w to, co udało się zdobyć. Początkowo był to Doom Trooper (krótko) i Magic, później Warlord, Władca Pierścieni TCG i właśnie Legenda. Nawet nie pamiętam, skąd się nauczyłem grać. Pamiętam za to, że strasznie spodobała mi się cała otoczka fabularna. O 12 Zwojach, Akodo Toturim, Bayushi Kachiko, Yogo Junzo, ukaraniu Skorpionów, powrocie Jednorożców, powstaniu klanu Modliszki, wyprawie Thunderów itp. Postacie z opowieści na kartach to było coś!
Pamiętam także, że wówczas istniała polska strona z całą historią, opisami i opowieściami. Ciekawe, czy jeszcze istnieje i czy kogokolwiek z nowych graczy zainteresowałaby opowieść o nieudanym zamachu stanu z czasów Imperial Edition?
Ja swoją przygodę jako gracz skończyłem w bloku Diamonda. Jeszcze w Samuraju na chwilę nastąpiła reaktywacja, ale gracze już poszli swoimi drogami, innymi niż ścieżki Rokuganu. Mimo że nigdy nie grałem profesjonalnie = turniejowo, gra mnie wciągnęła i zbieram karty do dzisiaj. Może kiedyś zbiorę całą kolekcję? Czas pokaże.
Pewnie już nie zagram w grę, ale gdyby jakiś pasjonat trafił się wTrójmieście i chciał rozkręcać grę na nowo z takim zaangażowaniem, jak Rafał robi to we Wrocławiu, to służę kilogramami kart (głównie commopnów) niemal z wszystkich dotychczasowych edycji i dodatków.
-
Stronka to Stalowy Tron.
Chyba już niestety nie funkcjonuje.
-
Stronka to Stalowy Tron.
Chyba już niestety nie funkcjonuje.
Fakt - Stalowy Tron. I drugi fakt - nie funkcjonuje. A szkoda, bo naprawdę była dobrze prowadzona.
-
Stronka to Stalowy Tron.
Chyba już niestety nie funkcjonuje.
Fakt - Stalowy Tron. I drugi fakt - nie funkcjonuje. A szkoda, bo naprawdę była dobrze prowadzona.
W zeszlym roku jeszcze dzialala.