Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Cytat: sejmitar w 2013-03-18, 14:311) "Winny"? DT ma taką a nie inną wizję rozwoju gry. To że komuś taka wizja się nie podoba, albo, że dochodzi do przemiany pewnych aspektów środowiska w inne to nie jest niczyja "wina", jeżeli źródło takich zmian uznaje je za pożądane. Lub zło konieczne. Lub po prostu margines, który zawsze będzie występował. Ja nie obciążam DT "winą" (...) Ale to nie znaczy, że DT jest czemukolwiek "winne".(...) Dlatego nie wciskaj mi, ze piszemy to samo, czyli, że "winę" za całe zło ponosi DT.Nie rozumiesz mnie zupełnie, Sejmitarze. Słowa "winny" używam, ilekroć ktoś spowodował rzecz przeze mnie niepożądaną.Jest to zatem w pełni subiektywna kategoria, i taka już pozostanie. W tym przypadku niepożądaną dla mnie rzeczą był brak reakcji DT (nie pierwszy raz) na sygnały graczy, że Paneki's Mask źle działa, w połączeniu z reakcję post factum, kiedy przepowiednie się sprawdziły, a bez możliwego wcześniej do uniknięcia NPE się nie obyło.
1) "Winny"? DT ma taką a nie inną wizję rozwoju gry. To że komuś taka wizja się nie podoba, albo, że dochodzi do przemiany pewnych aspektów środowiska w inne to nie jest niczyja "wina", jeżeli źródło takich zmian uznaje je za pożądane. Lub zło konieczne. Lub po prostu margines, który zawsze będzie występował. Ja nie obciążam DT "winą" (...) Ale to nie znaczy, że DT jest czemukolwiek "winne".(...) Dlatego nie wciskaj mi, ze piszemy to samo, czyli, że "winę" za całe zło ponosi DT.
CytujDT robi to co uważa za słuszne. I znów się zgadzamy.
DT robi to co uważa za słuszne.
CytujJa mówię, że w pewnym momencie skończyła się współpraca między DT a graczami.Ja też.
Ja mówię, że w pewnym momencie skończyła się współpraca między DT a graczami.
CytujRównie dobrze można by obciążać graczy "winą" za to, że się firmie masowo nie postawili - a to przecież im najbardziej zależy na klimacie.Można winą obciążyć i klienta, kwestia logiki. Są nawet firmy, które inaczej nie potrafią. Poza tym, przecież zasygnalizowali problem. Co powinni byli jeszcze zrobić?
Równie dobrze można by obciążać graczy "winą" za to, że się firmie masowo nie postawili - a to przecież im najbardziej zależy na klimacie.
CytujFirmie nie zależy na klimacie, firmie zależy na sprzedaży, jak się okaże że L5R będzie generowało o 20% większe zyski jak się zerwie z tradycją artów i wprowadzi pure anime to AEG natychmiast to zrobi.Ależ nie mam najmniejszych wątpliwości. Zastanawia mnie tylko związek robienia kiepskich kart (bo w końcu przyznali, że wymaga poprawy) i ignorowania sygnałów o ich działaniu ze wzrostem sprzedaży firmy.
Firmie nie zależy na klimacie, firmie zależy na sprzedaży, jak się okaże że L5R będzie generowało o 20% większe zyski jak się zerwie z tradycją artów i wprowadzi pure anime to AEG natychmiast to zrobi.
Cytuj2) Idąc tym tropem na pewno, zwłaszcza jak tu się przytnie, tu doda i z Hantei wyjdzie Fu Leng. Przestań. Zakładasz, że istnieje podział na klimaciarzy (którzy grają wyłącznie dla klimatu) i winnerów, którzy grają wyłącznie dla wygranej. Nic takiego nie zakładam. Są to dla mnie dwa skrajne, nie zdarzające się w praktyce (lub zdarzające bardzo rzadko) dwa typy graczy, które tylko doskonale ilustrują to, co pisałem w poprzednich postach.
2) Idąc tym tropem na pewno, zwłaszcza jak tu się przytnie, tu doda i z Hantei wyjdzie Fu Leng. Przestań. Zakładasz, że istnieje podział na klimaciarzy (którzy grają wyłącznie dla klimatu) i winnerów, którzy grają wyłącznie dla wygranej.
CytujJak długo będzie więcej niż jeden gracz, tak długo będzie nierównomierny rozkład "klimatu" i "wygrywactwa".Ba, nawet jeden gracz w zależności od nastroju, pozycji kumpli z plejgrupy w tabeli i innych zmiennych da się podzielić na kawałki.
Jak długo będzie więcej niż jeden gracz, tak długo będzie nierównomierny rozkład "klimatu" i "wygrywactwa".
CytujAlernatywa to danie wszystkim graczom identycznego i z góry określonego zestawu narzędzi do gry, ale to jest CCG a nie warcaby.W tym ostatnim się mylisz. W grach nielosowych wygrywactwo i "klimat" (odzwierciedlający np. techniczność, kreatywność, oryginalność) dadzą się rozdzielić o wiele lepiej, niż w CCG. Właśnie dlatego, że wszyscy mają tam do dyspozycji jednakowe narżędzia, różnice jaśniej rzucają się w oczy. Choć wiadomo, jak zawsze zależy od tego, z kim gramy.
Alernatywa to danie wszystkim graczom identycznego i z góry określonego zestawu narzędzi do gry, ale to jest CCG a nie warcaby.
Cytuj Nie wiem skąd wziąłeś patent z TO zniechęcającym do gry, czy TO zabraniający gry deckiem który jest legalny, ale "nieładny". To dupa a nie TO. Nie mogę zacytować Twojego poprzedniego posta, bo go już nie ma. Może zatem źle zrozumiałem - ale jeśli po przyjściu gracza kolejny raz na turniej TO wpisał go na top1 i dał nagrodę, a inni gracze odprawili z kwitkiem tak to, niestety, da się ująć.
Nie wiem skąd wziąłeś patent z TO zniechęcającym do gry, czy TO zabraniający gry deckiem który jest legalny, ale "nieładny". To dupa a nie TO.
CytujGuzik prawda, klimaciarze nie są stadem baranów i podejmą środki zaradcze. Część dlatego, żeby utrzeć nosa, cześć dlatego, żę też chce wygrywać. Wrzucą metę do decku, zbombardują AEGa żądaniami zerratowania/zbanowania karty ze względu na NPE, albo sami złożą takie decki na jeden turniej i wygra rzut kostką.Czyli jak się chce, to można. O ileż lepiej niż wypiąć się z graniem i dać nagrodę "za wejście"?
Guzik prawda, klimaciarze nie są stadem baranów i podejmą środki zaradcze. Część dlatego, żeby utrzeć nosa, cześć dlatego, żę też chce wygrywać. Wrzucą metę do decku, zbombardują AEGa żądaniami zerratowania/zbanowania karty ze względu na NPE, albo sami złożą takie decki na jeden turniej i wygra rzut kostką.
CytujOstatnia sprawa, którą całkowicie ignorujesz. Zakładasz, że dwunastolatek z chorym wygrywającym combem nie ma racji bytu w L5R - bo ty chcesz przyjść na turniej i się dobrze bawić. Nic takiego nie zakładam. Jeśli ma legalny deck, niech się bawi jak najlepiej, co zresztą piszę od paru postów.
Ostatnia sprawa, którą całkowicie ignorujesz. Zakładasz, że dwunastolatek z chorym wygrywającym combem nie ma racji bytu w L5R - bo ty chcesz przyjść na turniej i się dobrze bawić.
Może zresztą takie decki zrewolucjonizują w przyszłości L5R i za chwilę będzie polegać na pozbywaniu się i wskrzeszaniu personek hurtem, jako osadzone w typowo samurajskim świecie.Zakładam za to, że DT nie bardzo wiedziało, co robi, projektując kartę, następnie olewając alarmy graczy co do niej, a następnie, post factum, banując ją / erratując / zapowiadając ww. Na tej podstawie, a nie moich preferencji, uważam, że jego combo nie było kierunkiem, w którym DT chciał pójść z karcianką (a prywatnie się z tego, owszem, cieszę).Ale jego zabawa i odpowiedzialność DT za to, co robi, to dwie różne sprawy i nie łączyłbym ich na siłę, bo nigdzie nie dojdziemy.
Cytuj. A nie "winni", "muszą", "zepsuł".No skoro DT się poprawia, to chyba jednak coś zepsuł i zawinił.
. A nie "winni", "muszą", "zepsuł".
CytujPrzeszkadza ci to, że ktoś przychodzi na turniej z durnym combem z netu i twój wychuchany samodzielnie składany deck nie ma szans?To mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi jakość produktu, który oferuje wydawca. I nie mierzę jej bynajmniej winrate'em swoich decków, uwierz mi. Ale momentami reakcji na trafne sugestie klientów i owszem.
Przeszkadza ci to, że ktoś przychodzi na turniej z durnym combem z netu i twój wychuchany samodzielnie składany deck nie ma szans?
Abstrahujac troche od komba to juz 2 tegu typu akcja w Hiszpani.Pamietam jak w tamtej edycji jakis typ grajacy unicornem zeby udowodnic jak zgiete jest combo kasei + senzo, pojechal na kotei i wygral wszystkie gry i to zdaje sie po erracie lightwater-baya.Hiszpanie chyba maja we krwi udowodniania, ze cos jest nie tak;)
Ta było cuś takiego, najpierw poszła errata, ale to nie wystarczyło:) więc rąbnęli kolejną tyle że tamto kombo wymyślił jakiś fin , ze 3 koteje tak wygrane były
Shokushu no Oni in concert with Hidden Catacombs of the Scorpion was the engine of the deck.The combo involved playing a myriad of spells and card draw effects to draw your entire fate deck on your 2nd turn (turn 1 was purchase a shugenja).Once you had drawn your entire fate deck you would first destroy all your opponent's holdings (generally he had 3, though maybe he had 1 or 2) with Fist of Osano-Wo. Second, you would bow any personalities your opponent had with Seal the Way. Then you would attack with province crushing force and use your Ratling Trackers to reattach you destroyed spells (Fist mostly) to keep the game locked as you took all your opponent's provinces.Paul Ashman
Reakcja na Kei (zbanowany przed legalizacją) i Isawa Freespell (zerratowana przed legalizacją) też dla ciebie za wolna była?
Ponownie, "źle" jest czysto subiektywne, bo nikt z nas nie wie co działa "źle" - czyli "nie tak jak DT sobie to wyobrażał".
Ale nie wieszaj psów na DT za coś, co się po prostu nie zdarzyło, bo pozostałe erraty/reakcje występowały naprawdę szybko, i akurat ten jeden raz zdarzyło się, że sprawa ich przerosła.[
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujDT robi to co uważa za słuszne. I znów się zgadzamy.Skoro tak, to czemu ja poprzestaję na stwierdzeniu faktu, a ty usiłujesz ich z tego rozliczyć jakby nie wiadomo co zrobili? Podrzucasz koncepcje "niech zrobią to, niech zrobią tamto" a skoro tego nie robią to są be.
Jeżeli ciągle chcesz jeździć po DT (...) nie używaj liczby mnogiej
Przypinasz im łatkę "są winni" tego i tamtego, przy czym okazuje się że kompletnie nie masz racji. Proszę cię bardzo, załóż wątek i napisz szkic intuicyjnych zasad do Legendy. Tylko pamiętaj, że nie możesz wszystkiego zacząć od zera, to ma działać ze starymi kartami i utrzymać sprzedaż nowych. Jak ci się to uda w rok, to będziesz miał prawo rozliczać DT z koncepcji, której nawet nie zgłosiłeś na forum AEGowym.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujJa mówię, że w pewnym momencie skończyła się współpraca między DT a graczami.Ja też.Nic takiego nie mówisz. Usiłujesz rozliczyć DT za to czego według ciebie nie robi a co (według ciebie) byłoby w porządku, wieszasz (niesłusznie) psy za rzeczy które rzekomo DT zrobiło i w ogóle odsądzasz ich od czci i wiary, ale współpracę DT-gracze pomijasz milczeniem.
Ale to nie jest "wina" DT, że z graczami nie współpracuje tak jak kiedyś. To ich świadomy wybór. Taka koncepcja.
Nie podoba ci się ? Jest forum, możesz lobować za inną. Jak zbierzesz wystarczające poparcie, to firma na pewno będzie chciała to zdyskontować.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujRównie dobrze można by obciążać graczy "winą" za to, że się firmie masowo nie postawili - a to przecież im najbardziej zależy na klimacie.Można winą obciążyć i klienta, kwestia logiki. Są nawet firmy, które inaczej nie potrafią. Poza tym, przecież zasygnalizowali problem. Co powinni byli jeszcze zrobić?"Wina" graczy - wycinaj zdania z kontekstu dalej, to faktycznie porozmawiamy. Ja nie próbuję obciążyć graczy winą, tylko usiłuję ci pokazać (jak widać bezskutecznie), że po prostu nie wiesz o czym mówisz, bo próbujesz obciążyć winą za całe zło jeden element systemu, dociskając dodatkowo wagę palcem.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujFirmie nie zależy na klimacie, firmie zależy na sprzedaży, jak się okaże że L5R będzie generowało o 20% większe zyski jak się zerwie z tradycją artów i wprowadzi pure anime to AEG natychmiast to zrobi.Ależ nie mam najmniejszych wątpliwości. Zastanawia mnie tylko związek robienia kiepskich kart (bo w końcu przyznali, że wymaga poprawy) i ignorowania sygnałów o ich działaniu ze wzrostem sprzedaży firmy.
Primo - faktycznie, wszystkie inne karcianki mają same nie-erratowane karty, pustą banlistę i zero kiepskich, głupich czy przegiętych komb. Przegapiłem! A, nie, zaraz... Secundo - zdecyduj się, wieszasz psy za KIEPSKIE KARTY (czego nikt nigdy z AEG nie przyznał, a i gracze nie potwierdzają), czy za JEDNĄ KARTĘ KTÓRA SPOWODOWAŁA BROKEN KOMBO (za co szef DT przeprosił, wziął winę na siebie i przyznał, że zignorował sygnały o tym, że tak może być) ?
Jeżeli ciągle chcesz jeździć po DT za Maskę, to ani nie używaj liczby mnogiej, bo wpadka tego rodzaju zdarza się raz na edycję.
Oczywiście zaraz będziesz chciał udowodnić, że takie wpadki są na porządku dziennym - i się mocno zdziwisz.
L5R ma swoją pierwszą poważną banlistę, w MtG czy Yugi takie listy są na porządku dziennym od lat i są regularnie aktualizowane i w ramach jednego "arca" często są znacznie bogatsze niż cała banlista L5R ze wszystkich formatów razem wzięta. Tyle, jeżeli chodzi o karty które grę psują.
Jeżeli masz na myśli karty, które są kiepskie, bo ci się nie podobają (...)
Przypominam - o czym zdajesz się zapominać - że "kiepski" także jest subiektywne.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16Cytuj2) Idąc tym tropem na pewno, zwłaszcza jak tu się przytnie, tu doda i z Hantei wyjdzie Fu Leng. Przestań. Zakładasz, że istnieje podział na klimaciarzy (którzy grają wyłącznie dla klimatu) i winnerów, którzy grają wyłącznie dla wygranej. Nic takiego nie zakładam. Są to dla mnie dwa skrajne, nie zdarzające się w praktyce (lub zdarzające bardzo rzadko) dwa typy graczy, które tylko doskonale ilustrują to, co pisałem w poprzednich postach.Z uporem powracając do koncepcji dwunastolatka z broken combem szerzącego śmierć i pożogę w szeregach biednych klimaciarzy. Proszę cię.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujJak długo będzie więcej niż jeden gracz, tak długo będzie nierównomierny rozkład "klimatu" i "wygrywactwa".Ba, nawet jeden gracz w zależności od nastroju, pozycji kumpli z plejgrupy w tabeli i innych zmiennych da się podzielić na kawałki. To ty zacząłeś dzielić graczy. Miło, że degradujesz własny argument do absurdu.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujAlernatywa to danie wszystkim graczom identycznego i z góry określonego zestawu narzędzi do gry, ale to jest CCG a nie warcaby.W tym ostatnim się mylisz. W grach nielosowych wygrywactwo i "klimat" (odzwierciedlający np. techniczność, kreatywność, oryginalność) dadzą się rozdzielić o wiele lepiej, niż w CCG. Właśnie dlatego, że wszyscy mają tam do dyspozycji jednakowe narżędzia, różnice jaśniej rzucają się w oczy. Choć wiadomo, jak zawsze zależy od tego, z kim gramy.Teraz przeczysz sam sobie, i to po całej szerokości planszy, bo zgodnie z twoją definicją deck Spidera na Mrce + Masce jest klimatyczny. Na pewno jest orginalny, na pewno jest kreatywny i na pewno jest bardzo techniczny. Klimat to nie jest odzwierciedlenie tego co napisałeś.
Usiłujesz opisać styl i strategię (szkołę?) gry jako klimat.
Klimat przenosi się do wnętrza gry dopiero w momencie, kiedy masz wpływ na narzędzia gry. Chyba, że coś się zmieniło i można zagrać klimatycznym zestawem bierek w szachy tak, by przeciwnik takim nie grał.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16Cytuj Nie wiem skąd wziąłeś patent z TO zniechęcającym do gry, czy TO zabraniający gry deckiem który jest legalny, ale "nieładny". To dupa a nie TO. Nie mogę zacytować Twojego poprzedniego posta, bo go już nie ma. Może zatem źle zrozumiałem - ale jeśli po przyjściu gracza kolejny raz na turniej TO wpisał go na top1 i dał nagrodę, a inni gracze odprawili z kwitkiem tak to, niestety, da się ująć.I po raz kolejny wieszasz psy na osobie, która niczemu nie jest winna. TO ma sprawnie i uczciwie przeprowadzić turniej, jeżeli gracze uważają (i dadzą przed turniejem znać), ze partie z deckiem X oni po prostu automatycznie przegrywają, NIC i NIKT ich nie zmusi do gry z takim deckiem czy gracem. Zawsze mają prawo poddać partię. Bardzo restrykcyjny TO może próbować ich za do zdyskwalifikować, a jak się bardzo uprze - to po jakimś czasie będzie organizował turnieje dla jednej osoby, bo reszta ludzi dokona secesji, albo z grupy, albo z gry. Jeżeli dwunastolat się obrazi, bo nikt nie chce z nim przegrywać na jego warunkach. i będzie próbował obarczyć winą za sytuację TO - to właśnie mamy sytuację opisaną przez ciebie jako "TO zniechęcający". Płoty ci się dawno skończyły, ale nadal kulami miotasz...
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujGuzik prawda, klimaciarze nie są stadem baranów i podejmą środki zaradcze. Część dlatego, żeby utrzeć nosa, cześć dlatego, żę też chce wygrywać. Wrzucą metę do decku, zbombardują AEGa żądaniami zerratowania/zbanowania karty ze względu na NPE, albo sami złożą takie decki na jeden turniej i wygra rzut kostką.Czyli jak się chce, to można. O ileż lepiej niż wypiąć się z graniem i dać nagrodę "za wejście"?Po raz kolejny, najpierw płaczesz, że nic nie da się zrobić, i że ci smutno i źle i jak ci psują grę takie osoby, a kiedy opisuję ci konkretne sytuacje JAK postąpić - to nagle jest twój pomysł i cieszysz się że ja się z tobą zgadzam. Szkoda słów.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16CytujOstatnia sprawa, którą całkowicie ignorujesz. Zakładasz, że dwunastolatek z chorym wygrywającym combem nie ma racji bytu w L5R - bo ty chcesz przyjść na turniej i się dobrze bawić. Nic takiego nie zakładam. Jeśli ma legalny deck, niech się bawi jak najlepiej, co zresztą piszę od paru postów. Usiłujesz go tej radości pozbawić, bo psuje ci rozywkę a wszystko to przez złe DT. O tym piszesz od paru postów.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16Zakładam za to, że DT nie bardzo wiedziało, co robi, projektując kartę, następnie olewając alarmy graczy co do niej, a następnie, post factum, banując ją / erratując / zapowiadając ww. Na tej podstawie, a nie moich preferencji, uważam, że jego combo nie było kierunkiem, w którym DT chciał pójść z karcianką (a prywatnie się z tego, owszem, cieszę).Ale jego zabawa i odpowiedzialność DT za to, co robi, to dwie różne sprawy i nie łączyłbym ich na siłę, bo nigdzie nie dojdziemy.Czyli jednocześnie wieszasz psy na DT za to, że zaprojektowało takie combo i za to, że wyszło im to combo pomimo woli i teraz jakiś dwunastolat może się nim bawić.
Zakładam za to, że DT nie bardzo wiedziało, co robi, projektując kartę, następnie olewając alarmy graczy co do niej, a następnie, post factum, banując ją / erratując / zapowiadając ww. Na tej podstawie, a nie moich preferencji, uważam, że jego combo nie było kierunkiem, w którym DT chciał pójść z karcianką (a prywatnie się z tego, owszem, cieszę).Ale jego zabawa i odpowiedzialność DT za to, co robi, to dwie różne sprawy i nie łączyłbym ich na siłę, bo nigdzie nie dojdziemy.
Człowieku - NIE MA KARCIANKI BEZBŁĘDNEJ. Zrozum to. Akurat teraz mamy do czynienia z błędem (teraz już wiadomo, ze to błąd).
Cała twoja argumentacja na temat problemu opiera się na tym, że usiłujesz na podstawie rozdmuchanego do nadnaturalnych i absurdalnych rozmiarów problemu
usiłujesz (...) pociągnać do odpowiedzialności ludzi
za to, że nie podoba ci się absurdalnie rozdmuchany problem.
Zanim zaczniesz negować - to ty pisałeś o 5 turniejach które jakiś dwunastolatek wygrywa deckiem i jak ci to psuje radość gry i jak bardzo to jest wina DT. Gdyby nawet to nie był błąd, tylko zamierzone działanie, (co usiłowałeś przypisać DT w kilku akapitach), myliłbyś się tym bardziej. Bo to, że nie podoba ci się efekt świadomych działań DT to twój problem, a nie "wina" DT.
Cytat: Zapasnik w 2013-03-18, 18:16Cytuj. A nie "winni", "muszą", "zepsuł".No skoro DT się poprawia, to chyba jednak coś zepsuł i zawinił.Twoje posty dotyczyły rozlicznych win DT które wielokrotnie coś psuło. Naprawili jednego babola, i na tej podstawie opierasz swoje przekonanie jak bardzo są be? Rozumiem, że Coca-Coli też nie pijesz, bo 8 czy 10 lat temu w jednej rozlewni podejrzewali przypadkowe skażenie pasożytem.
Ale przy takim rygorze odpowiedzialności dziwię ci się, że w ogóle dajesz radę brać karty do ręki.
Twoja argumentacja to : a) To się nie zdarzyło, ale może zdarzyć, że przyjdzie taki nowicjusz i wygra grę (turniej), a ja tak się starałem ze swoim deckiem, tylko że on nie gra tak, jak JA chciałbym żeby on grał, a ja całkowicie w swojej talii zignoruję potencjalne zagrożenie jakim jest talia takiego małolata. Dlatego produkt jest kiepski.
b) firma nie reaguje na głosy klientów tak jakbym chciał. Jako przykład mogę podać tylko 1 sytuację, ale opisując tę sytuację będę używał liczby mnogiej. Dodatkowo mocno poprzestawiam daty, tak by sytuacja bardziej pasowała do mojego punktu widzenia. Dlatego produkt jest kiepski.
A, tylko tak przypomnę, bo może nie zwróciłeś uwagi : tak strasznie wieszasz psy na DT, ale większości osób się podoba ich praca.
Dlatego przystopuj z "winami", "kiepskością" czy "psuciem zabawy", bo - jak napisałem wcześniej - wcale nie ma gwarancji, że jesteś osobą do której aktualna wersja L5R jest adresowana, i może się okazać, że to ty jesteś dwunastolatkiem który psuje innym rozrywkę.
Ja z takimi argumentami dalej nie jestem w stanie walczyć.
Ale tu rozprawki wręcz porozpisywaliście, ojoj ;paz szkoda ze nie znałem wcześniej legendy :>
Rewelacja, za kilka dni kolejne koteje, a właśnie zagranie akcji z ringa opłacone zrzuceniem go w discard właśnie stało się niemożliwe. Podobnie jak z Isha's Yumi, Blade of Balash czy Tsubute. Ups