Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
...ja tylko pisze z mojego turniejowego doświadczenia a nawet paragonami udało mi sie dostac do top 2 koteia (w zeszłym sezonie)
No ale tak jak pisałem wszsytko zależy od builda,od kierowcy i środowiska w jakim się gra
Natomiast co się stało parajimbom nie jest dla mnie jasne. Czy to że konieczność posiadania courtierow rozwodniła ten deck czy też kwestia tego że od TSE nic nie dostął nowego? Nie mam pojęcia
a) nie dostają nic nowegob) ten dek wcale nie był jakiś uber, ale wymagał trochę skila. Wystarczyło trochę czasu, żeby ludzie nauczyli się z nim grać i stał się tym czym był od początku - dobrym dekiem bez rewelacji.
Cóż na tej zasadzie dragonowi kensaie zagarnęli poprzedni sezon koteiowy a gdzie sa teraz widzimy :O
Cast jest mniej warunkowy od całej reszty którą wymieniłeś. Berkowe zabijanie robi 2 za jeden a z broni jest powtarzalne. Mają jeszcze fortitudy i games of wille żeby negować minusy. Zresztą wystarczy że wiesz kiedy użyć domku. Berserkerzy to był mój drugi deck w tej edycji i katowałem go ciężko. Jedna jedyna rzecz która sprawiała mi problem to byli kensaije bo nie mogłem się przebić przez force. Kawaleria to pryszcz. Jeśli uda ci się jakoś przetrwać pierwsze 2 tury to swoim fatem spokojnie z nimi wygrywasz. Ale z deckami które mają dużo akcji w stole wygrać jest ciężko. Co z tego że przewiniesz 10-12 kart skoro przeciwnik ma swoją rękę+to co na stole
Mają jeszcze fortitudy i games of wille ż
Wiec chyba nie ma sensu rozkminiac nad fortitudami, zabijaniem itp, jak z topowymi deckami berki moga miec problem dotrwac do bitwy.