Autor Wątek: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.  (Przeczytany 3842 razy)

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« dnia: 2017-09-07, 18:06 »
a ide trader nie spełniałby rule of presence? przecież sam siebie wstawia do konfliktu

już mi się wszystko pieprzy, ostatnio jeden gość na graniu mówił, że w ccg obrońców kłaniało battle resolution, byłem w szoku ale opowiadał to z takim przekonaniem, że mu uwierzyłem ???

Spełniałby, tu bardziej chodzi o sam wording, ale tak, jezeli akcja tworzy prezencje (po staremu) to przejdzie.
Kładło resolution, o ile przezyli - ale atackerów :P
no wlasnie, gadalismy o roznicach i przyzwyczajeniach z ccg, ktore trzeba pokonac grajac w lcg. powiedzialem, ze mi najciezej przychodzi przywyknac do niezabijania nikogo i kłaniania obroncow w battle resolution, ale rozmowca byl tak przekonany klanianiem obroncow w ccgu, ze zdurnialem i po powrocie do domu pierwsze co zrobilem to przejrzalem instrukcje do ccga, taki bylem przejety :)

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #1 dnia: 2017-09-07, 18:52 »
W multiplayer, czy to standardowym, czy w War of Honor, obroncy sprzymierzeni sie kladli. I to byl jedyny taki przypadek.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


orka

  • Phoenix Clan
  • blank Personality
  • *
  • Wiadomości: 20
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #2 dnia: 2017-09-07, 23:33 »
a ide trader nie spełniałby rule of presence? przecież sam siebie wstawia do konfliktu

już mi się wszystko pieprzy, ostatnio jeden gość na graniu mówił, że w ccg obrońców kłaniało battle resolution, byłem w szoku ale opowiadał to z takim przekonaniem, że mu uwierzyłem ???

Hehe to bylem ja :)
Tak dawno nie grałem w starego L5R (w sumie, to od przejęcia przez FFG, czyli prawie dwa lata), że mi się pojebało.

A tak poza tym to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Nowy L5R LCG nie ma za wiele wspólnego ze starym L5R CCG (w sensie zasad). FFG skopiowało raczej zasady z innych swoich gier z L5R biorąc tylko minimum, które musieli (dwa decki ogólne pojęcie warunków zwyciestwa (na dodatek z pominięciem tytułowego warunku zwyciestwa) i chyba tyle.

Pozostaje czytać instrukcje/karty bez starych przyzwyczajeń.


kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #3 dnia: 2017-09-07, 23:42 »
A tak poza tym to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Nowy L5R LCG nie ma za wiele wspólnego ze starym L5R CCG (w sensie zasad). FFG skopiowało raczej zasady z innych swoich gier z L5R biorąc tylko minimum, które musieli (dwa decki ogólne pojęcie warunków zwyciestwa (na dodatek z pominięciem tytułowego warunku zwyciestwa) i chyba tyle.

Jak kilka miesięcy temu pisałem takie rzeczy to lało się na mnie wiadro pomyj i ludzie dostawali nerwa z tego powodu. :D

"FFG przecież tylko usunęło gold ramp i niszczenie prowincji. A tak to praktycznie ta sama gra." :D

Tak dawno nie grałem w starego L5R (w sumie, to od przejęcia przez FFG, czyli prawie dwa lata), że mi się pojebało.

Haha, jakbym widział Klepka na Siodle gdy dostał do ręki deck do Moderna. Totalna amnezja podparta bro. Najbardziej mnie rozbawiło jak chciał wystawić ziomków i nimi od razu atakować.

PS. Przy okazji przypominam, że Reactions w CCG (przed IvE) omijały zupełnie RoL i RoP. Dlatego np. w IvE, w którym Reaction nie ma, wymagałoby by tego typu rzeczy jak na IT musiałyby być załatwiane traitami, jak na tym kucowym ziomku na pierwszej stronie tego wątku.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #4 dnia: 2017-09-08, 08:49 »
a ide trader nie spełniałby rule of presence? przecież sam siebie wstawia do konfliktu

już mi się wszystko pieprzy, ostatnio jeden gość na graniu mówił, że w ccg obrońców kłaniało battle resolution, byłem w szoku ale opowiadał to z takim przekonaniem, że mu uwierzyłem ???

Hehe to bylem ja :)
Tak dawno nie grałem w starego L5R (w sumie, to od przejęcia przez FFG, czyli prawie dwa lata), że mi się pojebało.

A tak poza tym to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Nowy L5R LCG nie ma za wiele wspólnego ze starym L5R CCG (w sensie zasad). FFG skopiowało raczej zasady z innych swoich gier z L5R biorąc tylko minimum, które musieli (dwa decki ogólne pojęcie warunków zwyciestwa (na dodatek z pominięciem tytułowego warunku zwyciestwa) i chyba tyle.

Pozostaje czytać instrukcje/karty bez starych przyzwyczajeń.
Haha no spoko, ale taki byłeś przekonany, że zacząłem serio myśleć, że całe życie byłem w błędzie :)
Ludziom się wydawało i ciągle wydaje, że to w sumie to samo chyba przez ten "rdzeń" - wystarczy spojrzeć na stół, dwie talie, 4 prowincje, zamek, typy w domu, no toż to to samo! :) Ale osobiście uważam, że dzięki znajomości ccga, w nową legendę gra się dużo łatwiej. Mi to przyszło praktycznie z automatu, chociaż wiadomo, pewnych starych przyzwyczajeń musiałem się wyzbyć, a stare mechanizmy myślenia wygasić, bo tu zwyczajnie przeszkadzają. Za to ludzie, którzy wchodzą w lcg bez znajomości poprzedniej, muszą uczyć się wszystkiego od zera, choćby takiego głupiego wypełniania prowincji - czasem spotykam się z takimi pytaniami o zasady, które w życiu by mi do głowy nie przyszły, bo sprawy wydają mi się oczywiste, ale już ludziom siedzącym np. głównie w medżiku już ciężej przestawić się na mechanizm wspólnej tury i wymiany akcji.
Poza tym uważam, że to lepiej, że ffg wskrzesiło legendę, niż gdyby miała zdechnąć całkowicie.

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #5 dnia: 2017-09-08, 13:16 »
Poza tym uważam, że to lepiej, że ffg wskrzesiło legendę, niż gdyby miała zdechnąć całkowicie.

Jak dla mnie tej wersji mogłoby w ogóle nie być.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Stazi

  • Unicorn Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 286
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #6 dnia: 2017-09-08, 13:28 »
Poza tym uważam, że to lepiej, że ffg wskrzesiło legendę, niż gdyby miała zdechnąć całkowicie.

Jak dla mnie tej wersji mogłoby w ogóle nie być.

Czy Ty jesteś jakoś spokrewniony z tym gościem co mówił: "Nie będzie niczego!" ? :P Na szczęście większość weteranów ccg jest innego zdania.

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #7 dnia: 2017-09-08, 13:36 »
Czy Ty jesteś jakoś spokrewniony z tym gościem co mówił: "Nie będzie niczego!" ? :P Na szczęście większość weteranów ccg jest innego zdania.

Ależ ja się niezmiernie cieszę z Waszego szczęścia. Wy macie grę a ja mam się z czego śmiać. ;) Szkoda mi po prawdzie tylko tych wrażliwców, którzy w ogóle z LCG mają pierwszą styczność, hehe.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Arkhon

  • inexperienced Personality
  • Wiadomości: 139
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #8 dnia: 2017-09-08, 15:00 »
Poza tym uważam, że to lepiej, że ffg wskrzesiło legendę, niż gdyby miała zdechnąć całkowicie.

Jak dla mnie tej wersji mogłoby w ogóle nie być.

Sam zes sobie winien Panie kolego, trza bylo kupowac od aeg legende na tony to moze by nie sprzedali tym amatorom, ale skoro Twoj argument jest taki ze ccg wcale nie wygladal drozej od lcg... oh wait...

;)  ;)

P.s pozatym mamy nagrane jak grałeś w lcg i to z bananem na twarzy defacto ;P więc sie nie wymigasz :>

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #9 dnia: 2017-09-08, 15:04 »
Może, jak napisał wyżej, po prostu złośliwie się z tej gry śmiał?

Arkhon

  • inexperienced Personality
  • Wiadomości: 139
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #10 dnia: 2017-09-08, 15:06 »
Może, jak napisał wyżej, po prostu złośliwie się z tej gry śmiał?

To by znaczyło, że Go rajcuje ta złośliwość, znaczy obojętny nie jest :P

Stazi

  • Unicorn Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 286
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #11 dnia: 2017-09-08, 16:53 »
Może, jak napisał wyżej, po prostu złośliwie się z tej gry śmiał?

To by znaczyło, że Go rajcuje ta złośliwość, znaczy obojętny nie jest :P

"Rajcuje Go złośliwość" - czy to aby nie podpada pod definicje trolla? :)

JNQ

  • Scorpion Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 619
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #12 dnia: 2017-09-08, 17:56 »
Poza tym uważam, że to lepiej, że ffg wskrzesiło legendę, niż gdyby miała zdechnąć całkowicie.

Jak dla mnie tej wersji mogłoby w ogóle nie być.

Czy Ty jesteś jakoś spokrewniony z tym gościem co mówił: "Nie będzie niczego!" ? :P Na szczęście większość weteranów ccg jest innego zdania.

Ciekaw jestem, która to "większość weteranów" skacze z radości? niechaj obleją mnie wiadrem łajna :P
Mylisz fakt "radości" z możliwości zagrania w LEGENDĘ, od teoretycznej radości z upadku AEG'a.

Uwierz mi, że wśród grających tej radości nie zauważyłem. Bardziej była to nadzieja że FFG poprawi błędy AEG'a, że będzie lepiej.

Nie jest lepiej - jest inaczej.

To diametralna różnica.

Co pozostało wspólnego ze starym CCG'iem?
Dwa decki, 4 prowincje (a nawet teraz mamy 5 ze stongholdową), nazewnictwo i ilustracje, chociaż obydwa są przeniesione w inne miejsca (jak fate oznaczał kartę na ręce a teraz cukierka którym płacisz). A i zapomniałbym, w sumie jeszcze bardziej lakoniczne wypowiedzi na temat rulingów, tylko tutaj AEG przynajmniej miał jedno miejsce gdzie je publikował, a nie opierało się to na kopiowaniu prywatnego @, w którym wypowiedział się Ktoś, który Kiedyś Coś miał wspólnego z trzymaniem zeszytu w którym próbowano spisać zasady.

A L5R CCG kończy jak każda inna karcianka, scena wymiera, przenosi się gdzie indziej, tak jak legendziarze koczowali w AGoT'cie do czasu LCG'a, ludzie podłamani upadkiem rezygnują z gry bo nie ma turniejów, grono z każdym dniem się zawęża. Jednak Ci którzy "chcą", grają nadal. Ja zawsze będę miał ze sobą deck do Moderna wychodząc na Legendę i każdego chętnego zapraszam do pogrania, ale nikogo nie zmuszam.

kunoichi

  • Phoenix Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 316
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #13 dnia: 2017-09-08, 20:19 »
Ccg kosztowało wiadro kasy. Kiedyś myślałem że lcg to wspaniała alternatywa która tak nie zasiorbie złotówek bo i tak każdy dostanie to samo w dodatku. Teraz wiem że to studnia bez dna i nie ma szans żebym w to zainwestował. Cóż czekam na rage.  A w międzyczasie Gwint.

Stazi

  • Unicorn Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 286
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #14 dnia: 2017-09-08, 22:57 »
Ciekaw jestem, która to "większość weteranów" skacze z radości? niechaj obleją mnie wiadrem łajna :P
Mylisz fakt "radości" z możliwości zagrania w LEGENDĘ, od teoretycznej radości z upadku AEG'a.

Uwierz mi, że wśród grających tej radości nie zauważyłem. Bardziej była to nadzieja że FFG poprawi błędy AEG'a, że będzie lepiej.

Nie jest lepiej - jest inaczej.

To diametralna różnica.

Co pozostało wspólnego ze starym CCG'iem?
Dwa decki, 4 prowincje (a nawet teraz mamy 5 ze stongholdową), nazewnictwo i ilustracje, chociaż obydwa są przeniesione w inne miejsca (jak fate oznaczał kartę na ręce a teraz cukierka którym płacisz). A i zapomniałbym, w sumie jeszcze bardziej lakoniczne wypowiedzi na temat rulingów, tylko tutaj AEG przynajmniej miał jedno miejsce gdzie je publikował, a nie opierało się to na kopiowaniu prywatnego @, w którym wypowiedział się Ktoś, który Kiedyś Coś miał wspólnego z trzymaniem zeszytu w którym próbowano spisać zasady.

A L5R CCG kończy jak każda inna karcianka, scena wymiera, przenosi się gdzie indziej, tak jak legendziarze koczowali w AGoT'cie do czasu LCG'a, ludzie podłamani upadkiem rezygnują z gry bo nie ma turniejów, grono z każdym dniem się zawęża. Jednak Ci którzy "chcą", grają nadal. Ja zawsze będę miał ze sobą deck do Moderna wychodząc na Legendę i każdego chętnego zapraszam do pogrania, ale nikogo nie zmuszam.

Nigdzie nie napisałem, że skaczą z radości. Po prostu fajnie będzie zagrać w kanciarkę w tym samym klimacie i z tymi samymi mordami po przeciwnej stronie stołu co kiedyś. To, że FFG zmieniło nieco mechanikę, żeby było bardziej w ich stylu, może nawet wyjść tej grze na dobre. Mam nadzieję, że dzięki temu scena L5R w Polsce będzie większa niż kiedyś, bo nie oszukujmy się, nawet w najlepszych czasach CCG'a ilość graczy nie była specjalnie imponująca (porównując np. do Magica, który wystartował niewiele wcześniej). Jak bym chciał znowu to samo co kiedyś, to bym sobie wyciągnął stare karty. Mówiąc szczerze, po początkowym sceptycyzmie, nowa inkarnacja L5R coraz bardziej mi się podoba.

Jak już wyżej pisałem, klimat został zachowany, a to jest najważniejsze. Poziom złożoności i skomplikowania jest też wystarczający (jest nad czym kombinować w czasie rozgrywki), a to czy będziemy te kartoniki przekładać w ten czy nieco inny sposób jest sprawą drugorzędną. Jest inaczej i (przynajmniej na początku) ciekawiej. Niektóre rozwiązania uważam wręcz za lepsze niż niż w CCG'u (np. trzy poziomy honoru postaci zamiast dwóch czy system pozyskiwania kasy niezależny od tego czy mi akurat podejdą holdigi czy nie). Jak słyszę narzekania niektórych to mi się przypomina mój dziadek dla którego też przed wojną wszystko było lepsze.
No, to teraz weterani z drugiej strony barykady mogą mnie też oblać wiadrem łajna. ;)

Ccg kosztowało wiadro kasy. Kiedyś myślałem że lcg to wspaniała alternatywa która tak nie zasiorbie złotówek bo i tak każdy dostanie to samo w dodatku. Teraz wiem że to studnia bez dna i nie ma szans żebym w to zainwestował. Cóż czekam na rage.  A w międzyczasie Gwint.

Wiesz, za darmo to można tylko w mordę dostać. Jak nie chcesz inwestować to można grać proxami. Pomijając turnieje będziesz się bawił równie dobrze jak cała reszta.

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #15 dnia: 2017-09-08, 23:57 »
Po prostu fajnie będzie zagrać w kanciarkę w tym samym klimacie

Wiem, że to przypadkowe przejęzyczenie ta "kanciarka", ale ten wyraz idealnie pasuje do tego jak widzę tą nową grę. :D

a to czy będziemy te kartoniki przekładać w ten czy nieco inny sposób jest sprawą drugorzędną.

I tu jest sedno problemu. Ja bardzo dobrze wiem dlaczego zacząłem grać w CCGa i nie byli to ludzie, tylko gra sama w sobie. Na tyle fajna, że dzięki niej poznałem sporo wyluzowanych ludków (właśnie w tej kolejności). Żeby kultywować te znajomości słaba gra nie jest mi do niczego potrzebna. Nowa inkarnacja to dla mnie taśmowy zapychacz i mając na uwadze swoje własne doświadczenia z FFG wiem, że raczej do końca jej żywota nic interesującego dla mnie się już w niej nie wydarzy. A na pewno jeśli zostanie zachowane to samo tempo wykluwania LCGa jak do tej pory.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


kunoichi

  • Phoenix Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 316
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #16 dnia: 2017-09-09, 09:08 »
Gwint jest darmowy heartstone też znam ludzi którzy nie zainwestowali zł w mikrotranzakcje i są w top-ach co sezon, daje więcej radochy niż l5r i mając miesięczną córcię w domu nie muszę się martwić o nią gdy śpi bo mogę jej pilnować i trochę pograć. A przy tempie wydawania lcg ... Szkoda gadać.

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #17 dnia: 2017-09-09, 09:37 »
Nie nazwałbym formatu LCG studnią bez dna - za taki zawsze miałem właśnie CCG. Coby nie mówić, inwestując w LCG zawsze masz cały komplet kart (próg wejścia tylko przy tych 3cs jest spory, no ale hajs musi się zgadzać) i wydasz kasę na dodatek raz i masz spokój. Ja to traktuję, jako hobby z miesięczną subskrypcją i lubię komfort psychiczny związany z faktem, że mam kase pod kontrolą, bo nagle nie wpadnie mi do łba genialny pomysł wywalenia niezaplanowanej, dodatkowej stówy na boostery.

Paku

  • Crab Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2360
  • Broken Crab
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #18 dnia: 2017-09-09, 15:18 »
Gwint jest darmowy heartstone też znam ludzi którzy nie zainwestowali zł w mikrotranzakcje i są w top-ach co sezon, daje więcej radochy niż l5r i mając miesięczną córcię w domu nie muszę się martwić o nią gdy śpi bo mogę jej pilnować i trochę pograć. A przy tempie wydawania lcg ... Szkoda gadać.
Porównywanie gier komputerowych do karcianek jest trochę słabe ;)
Hokus pokus, nie masz buta
Twoja stara, to Fosuta!

Crab Clan • Samurai • Fudo • Retired Hero • Berserker • Goblin • Scout • Merchant • Shadowlands • Fallen • Artisan • Unique

kunoichi

  • Phoenix Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 316
    • Zobacz profil
Odp: Przyzwyczajenia z CCG i inne trudne sprawy.
« Odpowiedź #19 dnia: 2017-09-09, 15:21 »
Dla mnie to jest to samo ale zamiast kartoników mam deck wirtualny, ale spoko będę porównywał lcg l5r do nowego vtsa pewnie już w przyszłym roku.