Chikan Gatsu forum
CCG Around the World => Kotei season 2008 => Wątek zaczęty przez: Maniek w 2008-03-09, 22:57
-
Taa.. To był mój pierwszy Kotei i napewno nie ostatni.
Zabawa była przednia, dużo fajnych machapów no i udało mi sie wejśc do top 8 i zostać top fenolem :D
Dzieki wszystkim za wspólną zabawę i do następnego razu.
-
Wielkie dzieki wszystkim bawiłem się świetnie
Secial thx for:
orgom za zorganizowanie takiej imprezy
Warszawy że się pojawiła i jak zwykle rozruszał towarzystwo:)
Kitsune ale ja nie wie jak on działa kurde:)
Krakowa za OZON i impreza gra całą noc:) (dalej nie wiem o której się pokulałem do pokoju:P)
I Przemyśla zwami zawsze jest fajnie:) i pamiętaj Popkorn to ja jestem przysłowiowe słońce a ty przysłowiowa motyka - słońce ... motyka:)
Special respect dla Pinokya za tekst:
"Wiem że na to zasługuje ale nie będę taki jak on"
Special disrespect dla wiadomo kogo za to że zwycięstwo ma dla niego wieksze znaczenie niż uczciwość i dobra zabawa - gratuluje mu sukcesów
zdjęcia mozna ściągnąć tu http://rapidshare.com/files/98306353/kotei.rar.html
lub skoczyć na picasę i przejrzeć sobie tu
http://picasaweb.google.pl/przemek.kowalczyk/Kotei2008?authkey=BxbF4tOFkz0
-
siemanko
i ja sie przylaczam do podziekowan, glownie dla osob, ktore namowily mnie na przyjazd i granie po przerwie trwajacej od KD ( fajnie sie ludzie patrzyli jak o kazda karte pytalem " co to robi? " :)
No i dla Walca za to. ze ( jak zwykle) chcial ze mna pic :)
gratulacje dla wyciezcow !
I jeszcze jedno - farest travelera podzielilismy miedzy soba z Niebem , bo ja mam najdalej do wrocka w prostej linii, a on ma jakies 200- 300 metrow dalej do dworca :)
popkorn
-
Witam.
Kotei był niezwykle udany. Przede wszystkim podziękowania organizatorom za masę roboty jaką wpakowali w to przedsięwzięcie. Szacuneczek.
Ludziom, bo dopisali. Liczba uczestników spokojnie przewyższa kilka-kilkanaście innych imprez tego typu, mamy czym się pochwalić. Taka liczba pokazuje, że mimo wszystko potrafimy się nieźle bawić i zorganizować, co w przyszłości może zachęci ludzi z zagranicy do odwiedzin, szczególnie że na Węgry po raz 2 z rzędu jedzie nasza reprezentacja. Czas aby i oni nas nawiedzili.
Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję pograć, porozmawiać. Co jak co, ale założę się, że nie ma nigdzie indziej takiej atmosfery do gry jak u nas. No i pozytywnie nastawionych ludzi. Z tego co Horror pisał, na obczyźnie np: ludzie najpierw ustalają nagrody potem grają/ lub słynna już akcja między Krabem i Żurawiem, gdzie jeden koleś pazernością przegiął pałe. U nas tego nie widziałem, wręcz przeciwnie - szacuneczek (poza dwoma przypadkami w top 16 - Lew Skorp i potem top 8 Skorp - Żuraw z tym samym Skorpem).
Special thx imienne (kolejność przypadkowa) - Songohanks władca sklepiku, Jager, Sejmitar, Elendil, Rafciu za najlepszą/najciekawszą grę, Skorpion, którego imienia nie znam, a który miał ze mną pecha w grze - sympatyczny gość :wink:, tak samo jak mantisowy gracz, no i mojemu sideckick'owi Tatsuyoshiemu.
Takie moje spostrzeżenie. Nie mam porównania z zagranicą, ale wydaje mi się że poziom graczy w Polsce jest wysoki. Jest u nas elita graczy, którzy grają konkretnie. Np: Ertai, który chyba ma zawsze perfekcyjnie opanowane swoje decki, czy Aoshi ktory wywala Żurawia w inny wymiar. Granica powoli się mimo to zaciera np: dla mnie niespodzianką był militarny Żuraw w top 16, czy Feniks na Kyuden Asako.
Podsumowanie - dyshonor żyje o trzeba go ubić.
-
Dopiero teraz udało mi się dostać do kompa więc piszę spostrzeżenia po weekendowe... Było super! Mój pierwszy KOTEI a zarazem pierwszy z udziałem graczy z Wadowic (niestety tylko trzech a było chętnych więcej) i przyznam się że bardzo miłe zaskoczenie bo 2 z nas udało się dojść do top 16 (ja i Kempy). Atmosfera jest niesamowita i już teraz jestem pewny na 100% że za rok też się pojawię...
Z podziękowań to:
Dla organizatorów za całokształt, kawał dobrej roboty...
Dla ekipy Szczecińskiej za niesamowity kop pozytywnej energii chłopaki całkowity respect z mojej strony (partyjka w Cytadelę wymiata, gratulacje dla horrora za wygraną :) )
Dla wszystkich moich przeciwników a w szczególności dla Marka "Marcekiego" za fenomenalną partię w oparach absurdu psychicznego i "całokształt" a także dla Ertaia (on już wie za co :) )
Dla Kempego i Geralta za wyjazd i świetną zabawę przez te trzy dni (sesje w Contrę 4 z Kempym i Mario Karta razem z Szymonem w hotelu)
Dla ekipy z Krakowa, chłopaki dzięki za wszystko!
Gratulacje dla zwycięzców!!!
Ach i jeszcze jedno....
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
-
Organizacja na 5 z plusem!!!
Impreza super!!!
Walec (motyka) dzieki za karty, flaszeczke i mizianie po sutach!!!
Jaca - od wczoraj bede cie nazywal (pomysł Krzemiana) mała cysterna HIDA
Krzemian - ciszej !!!
Santos - respekt za podwozke i tekst podczas naszych nocnych potyczek "teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie, teraz też nie i teraz też nie :)
Popkorn bez komentarza :)
Raven - dałes dupy na całej lini teraz bedzie sie to za toba ciagnelo rok w rok jak za niektorymi ludzmi w środowisku L5r. Walec w tym przypadku ty jestes SŁOŃCE ale to wyjatek.
Imprezka naprawde udana , jedyne czego załuje to ze opuscilem sobotnia impreze na rzecz madnesa, i nawet wygranie tego gowna nie zrekompensuje mi morza wodki ktorej nie wypilem z wami chłopacy (Czesio rox) a droga sprawa ze nie mialem czasu powalczyc w top 8 o top konia i final !!!
Wielkie dzieki i mam nadzieje ze powalczymy za rok conajmniej w tym samym gronie !!!
Powiedzmy ze gratulacje dla zwyciezcy!!!
pozdro !!!
-
Ghm ghm …
Teraz JA !
1st – Wielkie pokłony dla Gargamela że nadal daje sobie z nami rade i nie wymięka – czyli wielki dzięki dla Ekipy za organizacje !!
2nd – Cześć i Chwała wielkiemu zwycięscy i niech jego imię będzie sławione we wszystkich salonach masarzu i barach mlecznych stąd po koniec wszechświata!
3rd – Chwała wszystkim pokonanym !
Wypominki:
- wielkie pokłony dla Muketsu za kilometr bandaża !
- dzięki za najprzyjemniejsza grę Fonolowi – Determinacja -> Haried -> Satsu (nie za pomne Ci tego !!)
- dzięki względem powyższego iż widziałem na własne oczy że Fenol – Wcisk (jak to ładnie nazwaliście) działa – szkoda że mnie wcisnął
- Yetiemu za koncepcje deku – mam już taki sam
- MiRazowi za karty i meline w Trójmieście
- Walcowi za to że tak usilnie pomagał mi się Oświecić i za to że już wiem ze jego Awatar idealnie do niego pasuje :D:D:D
- dzięki też za wszelakie wymiany / kupna i sprzedaże mam nadziej ze wszystkie gęby się cieszą tak samo jak moja
- BEST TXT KOTEJA -> „Ja ku*** pier*** koleś odpalił The End iS Near! Wyobrażasz sobie ?! Kur *** ! The End is Near !! … ” – Maciek – R E S P E K T !
PS1: Wszem i Wobec ogłaszam że nie będzie Koteja na który nie będę grał OŚWIECENIEM !
PS2: Z bosterków za wygranie Haiku wyciagnełem – nie zgadniecie co ? – tak tak tak -> Brothers In Arms Exp !!!!
Oto zwycięskie haiku:
W wiosennym deszczu
Piękna Dziewczyna
Szeroko Ziewa
---
Poza wszystkim czyli z głębin siebie-> Grałem w SW, LotRA, Warlordy itd., itd., jeździłem na różne konwenty, turnieje i spędy wszelakie. NIGDY nie było nigdzie tak przyjemnie jak z Wami. Wielkie dzięki że powrót do krążków po 6-letniej przerwie jest tak przyjemny. Bardzo mi było miło poznać was wszystkich, każdego z osobna i uścisnąć wam dłonie !
Dzięki !
-
to i ja sie dolacze... pewnie zaraz znowu sie na mnie Sejmitar obrazi, albo mnie zbanuje (chociaz orgaznizacyjnie nie mam prawa sie zbytnio czepiac bo bylo naprawde niezle, no moze poza jednym: ja chce koteie "pod chmurka" :D )
graty dla Kluska za 2gie miejsce
graty dla Ertaia za 3cie i Pinokia (oczywiscie!! dzieki Cheik za poprawe) za 4te
graty dla zwyciezcow pozostalych turniejow pobocznych
podzieki dla ekipy z Gliwic i Przemysla i innych "starych", ktorzy dojechali za niezla zabawe (szczegolnie w SOLO), w szczegonosci tym co mi kart do decka napozyczali :]
podzieki dla Sejego za uznanie dla mojego haiku (jak kto chce to mu moge je na privie napisac ::P :P)
Kotei zaskoczyl mnie pozytywnie. Jak wiadomo narzekalem po poprzednim (nawet Sejmitar sie na mnie obrazil i mial sie nigdy do mnie nie odzywac :P), tym razem z przyjemnoscia pochwale. Miara koteia jest zabawa a ta byla przednia. Zasdluga to wszystkich ludzi, ktorzy dopisali i orgaznizatorow bo orgazniowali turnieje, ktore te zabawe mogly zapewnic i stali na wysokosci zadania a nad wsyztskim czuwal Jego Lordowska Mosc Sejmitar :P, poza pewnymi zgrzytami naprawde bylbym zadowolony ze swojej obecnosci na Koteiu. Niestety pewne zgrzyty zepsuly mi ogolny nastroj sielankowej zabawy:
po pierwsze:
w top 16 obowiazkiem orgazniacji jest poinformowanie o jasnych zasadach gry. Czy wyszedl ktos i powiedzial glosno wszystkim, ze gramy do 2 zwyciestw, ze w razie nierozstrzygnietej gry o czasie przyjmujemy takie a takie zasady wylonienia zwyciezcy? Chyba tego nie zrobiono, bo pozniej jak wiadomo dzialy sie dziwy. Gdyby to uczyniono - nie byloby najmniejszych klotni, a tak smrod jest mocny.
po drugie:
Drozdzu. Za duzo na glowie tego biednego chlopaka i sie w topowych grach pogubil z sedziowaniem. Odsylam do gry Aoshiego czy Walca z Burakiem w niedziele. Nie mam duzych pretensji do Drozdza ogolnie, bo to swietny gosc, ale mialem wrazenie, ze przez natlok zadan (orgazniacja, obsluga kompa, sedziowanie, itd...) chlopak przestaje sobie radzic. I to bylo widac. Szczegolnie jak pomocy chyba zbytniej nie mial :]
po trzecie:
Burak. Powiedzialem Ci co o Tobie mysle, juz po grze w z Walcem. takim zachowaniem zreszta sympatii nikogo nie zdobedziesz. Byc moze masz to glebokim powazaniu, ale Legenda to nie M:tG, tu staramy sie tworzyc prawdziwie kumpelska atmosfere. Dla ludzi, ktorzy nie potrafia tego pojac, a tym bardziej nie potrafia odczuc ducha Legendy i kodeksu Bushido - miejsca nie ma. Zachowales sie jak smarkacz i kawal gnojka. Zepsules cala przyjemnosc gry wielu ludziom.
Zreszta to nie tylko problem Buraka, bo takich zachowan bylo wiecej, i nie tylko na tym Koteiu. Dla niektorych osob nie liczy sie to z kim grasz, jak grasz, tylko czy wygrasz. Inaczej sie dobrze nie bawisz. "Bede sie klocic, nawet jak widac jasno na stole, ze szans najmniejszych nie mam, a noz widelec kostka pokaze inaczej". To jest zachowanie niegodne samuraia, to jest zachowanie godne pogardy.
Podobno Burak wygral tego Koteia, dla mnie zatem ten Kotei nie ma zwyciezcy.To najgorsza informacja z mozliwych - bo to oznacza, ze przestaje liczyc sie duch gry a tylko samo zwyciestwo, niewazne w jaki sposob. A to moze zmotywowac innych do podobnych zachowan.
Jezeli chcemy aby turnieje i atmosfera w tej dla wielu ulubionej grze byla wyjatkowa wszyscy musimy o to dbac i nie mozemy pozwolic nikomu na tego typu zachowania. Przymykanie oczu i udawanie, ze sie nic nie stalo na pewno nie pomoze.
Brac przyklad z Pinokia, ktory powinien dostac nagrode Fair Play. Wygral z Burakiem gre nr 1 w polfinale, w 3ciej mogl spokojnie grac taktyka Buraka (zreszta upominanego przez sedziego za gre na czas), czyli totalnie przedluzac gre i zakonczyc ja zwyciestwem (z powodu zakonczonego czasu), ale poddal gre, nie przedluzal, a potem stwierdzil, ze gra dla przyjemnosci a nie samej checi wygrania i nie bedzie sie znizac do poziomu swojego przeciwnika. Dla mnie Pinokio to zwyciezca tego Koteia.
Staralem sie byc kulturalny w tym co napisalem, ale jak Sejmitar uzna, ze przesadzilem, coz, bana sie nie boje, bo i tak rzadko zagladam na to forum :]
zdravim,
elendil
Napisałeś jak najbardziej kulturalnie - odpowiedź będziesz miał dalej, ale uwaga do wszystkich pyskówek tolerowac nie będe - Drożdż
No i to jest problem, że rzadko może wielu wyszło by to na dobre i mam nadziej, że się będziesz pojawiał częściej
-
Kolego nie wiem czy przypadkiem nie pomyliłeś osób bądź ksyw bo Burak wcale nie grał nic w niedziele, bo w ogóle nie wszedł do top 16.
Burak na co dzień używający takiej ksywy to:
Piotr Burakowski
5:3 w Swissie
zamieszkujący Szczecin
2 w pierwszej edycji ligi.
-
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.
-
Kunoichi - przetrzymanie to maly problem. Problemem jest zachowanie owego indywiduum po zakoczneniu czasu.
Przepraszam zatem Buraka (prawdziwego), za to, ze moglem go obrazic wykorzystujac jego xywke do nazywania zwyciezcy Koteia.
No coz. Burak to slowo dosc obelzywe i w takim kontekscie zostalo uzyte przeze mnie. Ale jesli jest potrzeba i zeby zamieszania nie bylo, moge zaczac go nazywac inaczej :]. Moja inwencja tworcza pod tym wzgledem jest raczej nieograniczona, ale moze dam sie wykazac innym? oglaszam zatem konkurs na xywke dla Wiadomo Kogo. Zwyciezca dostanie ode mnie zimnego browara na nastepnym Koteiu ;]
-
Kotei na duzy in +.
Nie bede sie rozpisywal co do klimatu bo mi sie podobalo, zycie towarzyskie bylo na totalnie maksymalnych obrotach (picie w drodze do, granie i picie wiczorem, pass przez eliminacje, biba wieczorem, biba prze finaly, picie w drodze powrotnej lol...), gralo sie fajnie i wiekszosc ludzi byla naprawde ok.
Organizacja zmiescila sie ze wszystkim chodz np dysproporcja w nagrodach za turnieje (madness vs dwu glowy) mogly popsuc komus smak zwyciestwa...
Zgadzam sie z `em, Drozdz jest w pyte wielki pod kazdym wzgledem i pokazal to na koteiu ale przydala by sie mu pomoc...
A teraz zajebiscie wielkie minusiki:
- Aoshi - nagroda za fair play... Ciesz sie ze nie trafiles na mnie z takim numerem...
- Raven - mysle ze wykorzystales zapas szczescia w rzutach kostka na nastepne 10 kotei sezonow... IMO miales wielkie szczescie tez w finale kiedy Klusek przywalil byka jaki mu sie nie zdarza nigdy... Mowia ze zwyciesca nie musi sie tulmaczyc. Zgadza sie wszyscy wiedza jak wygladala twoja droga do finalu i zdaniem wielu win ci sie nie nalezy...
BTW: Elendil 4 byl Pinokio a nie Popkorn.
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.
Trafila kosa na kamien lol... Jeden bardzej fair od drugiego...
-
Sphere of Knowledge - Theme Deck : Adam Hans (Crane) z ... no właśnie, bo zapomniałem ?
Jak w opisie, Bochnia.
Kotei w tym roku naprawdę się udał. Miażdząca frekwencja (porównując z zeszłym rokiem), dużo przebranych osób (brawo za włożoną prace!), generalnie przyjemna atmosfera.
Dzięki wszystkim za dobrą zabawe!
Pozdrawiam,
Adam
-
- Aoshi - nagroda za fair play... Ciesz sie ze nie trafiles na mnie z takim numerem...
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.
Trafila kosa na kamien lol... Jeden bardzej fair od drugiego...
Będzie krótko i szybko.
Jeśli coś ci sie wydaje to wal z mostu a nie piszesz jakieś nie domówienia i insynuacje i żeby było jasne nigdy w zyciu nie zdarzyło mi się jeszcze aby moja jakakolwiek gra doszła do czasu pierwsza w historii była gra z kolesiem w top 8, moje gry trwaja krótko wygrywam albo wtapiam.
Bo z twojego opisu wynika, że wyczyniałem jakieś dziwne rzeczy w dodatku zdaje sie że z toba niegrałem wiec albo piszesz o co ci chodzi albo nie powinieneś się wypowiadać w sprawach które cie nie dotycza i tyle w temacie.
PS. mój raport z decklista powinien się dzisaij wieczorem pojawic tu na forum.
-
- Aoshi - nagroda za fair play... Ciesz sie ze nie trafiles na mnie z takim numerem...
Tu chodzi o Ravena. Z Aoshim zagrał to samo - przetrzymanie.
Trafila kosa na kamien lol... Jeden bardzej fair od drugiego...
Będzie krótko i szybko.
Jeśli coś ci sie wydaje to wal z mostu a nie piszesz jakieś nie domówienia i insynuacje i żeby było jasne nigdy w zyciu nie zdarzyło mi się jeszcze aby moja jakakolwiek gra doszła do czasu pierwsza w historii była gra z kolesiem w top 8, moje gry trwaja krótko wygrywam albo wtapiam.
Bo z twojego opisu wynika, że wyczyniałem jakieś dziwne rzeczy w dodatku zdaje sie że z toba niegrałem wiec albo piszesz o co ci chodzi albo nie powinieneś się wypowiadać w sprawach które cie nie dotycza i tyle w temacie.
PS. mój raport z decklista powinien się dzisaij wieczorem pojawic tu na forum.
Czy ja gdzies pisalem, ze zrobiles czasowke ?
Co do twojego zagrania fair play:
Walec: Aoshi jak zabije Domotai i uzyjesz Noriko to ile bedzisz mial honoru?
TY: 3x
(Walec zabija Domotai, Ty uzywasz Noriko)
TY: 4x honoru...
I zeby nie bylo, graczem jestes b.dobrym ale styl w jakim wygrales gre z Walcem jest gowniany... I nie mow mi kogo nie dotycza sprawy a kogo nie bo warto opisac ta zagrywke aby ludzie zapamietali kolejna zasade koteiu:
"twoj kumpel czy nie - licz mu honor!".
-
Starałem się tego uniknać ale widzę że się nakręcacie
Mam do napisanie 3 rzeczy:
1. Dla Walca (inni mnie nie interesują) moze faktycznie podjąłem niewłaściwą decyjzję i nie "czuję jeszcze ducha krążków", gram w końcu od niedawna, wierzą ze zmiena sposobu w jaki grałem na Koteiu pozwoli uniknąć takich incydentów, przyznaje takze bez bicia ze moja decyzja w grze z Tobą była podjeta pod wpływam niemałego wpienienia po tym jak usłyszałem Twój tekst o pieniądzach, (to jaki, juz nikogo nie powinno interesować to nasza sprawa) w kazdym razie przepraszam, (choć wątpie żeby to nie wpłynąło na naszą dotychczasowa znajomość) postaram sie by w przyszłosci było inaczej
2. W kwestii Aoshiego nie mam sobie nic do zarzucenia, przeciwnik nawet robił swoje tury wolniej niz ja, w trzeciej rundzie przy końcu czasu obaj mielismy swoje realne argumenty, rozstrzygnął sędzia
3. Jeśli chodzi o szczeście, które miałem to nie uwazam zeby była to cecha której miałbym się wstydzić
Wszystkie wasze zastrzeżenia czytam cierpliwie, nawet soczyste wypowiedzi elendila, i przyjmuje do wiadomości, przestac grać narazie nie zamierzam, będę grał tylko inaczej
Przy okazji chciałbym podziekować wszystkim nowo poznanym ludziom za to ze dali się poznać, i organizatorom za to ze mogłem wogóle tam być, no i Grzesiowi za dowóz
to wszystko co miałem do powiedzenia na ten temat, teraz moze cie po mnie jechać do woli
-
Aoshi - to, ze nie jestes lubiany w splecznosci l5r ccg jest Ci chyba dobrze wiadome. Tej niechlubnej popularnosci nie zdobyles dobra gra, tylko swoim zachowaniem podczas tychze.
usunięto
Zachowanie, sposob bycia, sposob grania - to wlasnie powoduje, ze tlumy ludzi Cie nie znosi, a reszta toleruje.
I nie wynika to z zazdrosci, bo jestes niezly. Znam rownie dobrych graczy (a na pewno z wieksza inwncja tworcza), ktorzy zachowuja sie jak ludzie a nie taborety... Tobie tez tego zycze... gratuluje rowniez dobrego wyniku na koteiu.
Raven - szacunek za slowo "przepraszam" (niektorym to nigdy przez gardlo nieprzechodzi) aczkolwiek jak to mawial pewien starszy jegomosc: "Co z tego, ze wyjmiesz gwozdzia ze sciany, jak dziura pozostaje". Poczatek miales fatalny, mam nadzieje, ze jednak to sie zmieni i beda z Ciebie jeszcze ludzie.
zdravim,
elendil
-
I zeby nie bylo, graczem jestes b.dobrym ale styl w jakim wygrales gre z Walcem jest gowniany... I nie mow mi kogo nie dotycza sprawy a kogo nie bo warto opisac ta zagrywke aby ludzie zapamietali kolejna zasade koteiu:
"twoj kumpel czy nie - licz mu honor!".
Ostatnia zasada obowiązuje zawsze i zawsze była a co do mojej gry z walcem to skoro jesteś taki mądry szkoda że cię tam nie było.
I żeby było jasne ja np. mam żal do sibie za to co się stało, bo ja własnie dodawałem 3 honoru za wygrany duel i zrozumiałem że Walec mnie pytał o to ile mam po tym honoru na co odpowiedziałem że mam 37.
Pewnie też nie wiesz że to ja podszedłem i przeprosiłem Walca za to co się stało i wydaje mi się że udało nam się jakoś to w końcu wyjaśnić między nami i tyle.
Raven moje pretensje do ciebie dotyczą faktu że chwilami wygladało jakbyś grał na czas i inna rzecz że np. ja sie mocno pogubiłem na starcie 1 naszej gry. Anyway nie odnosząc się do twojej gry z Walcem gdzie przyjeta reguła jest że jesli ktoś widzi że przegrywa zwykle poddaje grę bo taki jest zwyczaj, akcje u mnie dotyczyła tego że nikt mi wczesniej nie powiedział że 3 gre wygrywa gracz z 1 co jest misiterpretacja zasad turniejowych. Według floor rulesów w naszej 3 bysmy rzucali, koscią, monetą lub obaj wypadli z turnieju nie mogąc rozstrzygnąc wyniku, sędzia nie ma normalnie mozliwości przyznania wina, musiałby zdyskwalifikowac przeciwnika.
Po tym jak Drożdzu mi w końcu powiedział przed 3 grą że rzucimy kością grałem w miare spokojnie aby sie gdzies nie rąbnąc, jakbym wiedział o tym że po pierwszej wygrywa się gdy upływa czas w grze nr. 2 i 3 to albo w trzeciej by były szachy synchroniczne z tura 5 sekundową albo nasza pierwsza gra trwała by bite 2 godziny z kawałkiem, bo jak pewnie załważyłeś nie wygrywałeś jakoś strasznie a ja sie powoli odbijałem od dna ale było wiadomo że że w końcu ktoś wygra ale zajmie to prawie całość czasu i ty miałeś większe szanse na win w 1.
Zarzut pod twoim adresem poza warningiem za stalling w 2 grze od sedziego to fakt że np. sam nie zgodziłes się na rzut kością w 3.
Zwróć uwage że twój przeciwnik z finału też kilkukrotnie zdaje się rzucał kościami ale nikt do niego nie miał o nic pretensji.
usunięto
-
Ja dorzuce cos od siebie.
O ogolnej atmosferze nie bede sie rozpisywal bo juz chyba wiele zostalo napisane. Ciesze sie, ze moglem poznac tyle nowych osob, ktore kojarzylem tylko z forum. Byl to moj najlepszy kotei w zyciu (i nie mowie tutaj o swoim wyniku :P), pomimo nawalu pracy organizacyjnej, nie spania 3 dni, 6l napojow energetycznych, jakos udalo mi sie porozmawiac, pozartowac, pograc z mnostwem osob. Jako organizator jest mi glupio z powodu naszego nieprzygotowania do tak duzej frekwencji (ktora swoja droga byla wspaniala sprawe), naprawde bardzo nie profesjonalnie wygladal brak stolikow dla graczy i granie na podlodze :| Szczerze mowiac przyjechalo okolo 15 wiecej osob niz nasze zalozone MEGA maximum, z osiagniecia ktorego strasznie bysmy sie cieszyli... dlatego taka frekwencja naprawde byla fenomenem i to chyba na skale wieksza niz sama Polska... dzieki wam sadze, ze w koncu zostaniemy zauwazeni przez AEG i pozwoli to nam na jakies konkretniejsze negocjacje wielu innych rzeczy... tak wiec za rok mam nadzieje, ze bedzie was 2x wiecej :) a my juz nie damy sie zaskoczyc w podobny sposob. Nie udalo sie tez nam zorganizowac wszystkich rzeczy, ktore sobie zaplonowalismy... coz tutaj glownie brak czasu (przykro mi ze pelnilem role faszysty pilnujacego czasu gry i zarzadzajace rzuty kostka w roznych partiach... ale tak naprawde z calym koteiem zdazylismy na totalny styk... 15 minut wiecej i by nas sila wyrzucili stamtad).
Odnosnie nagrod, to niestety AEG nie popisalo sie, za to popisal sie Sejmitar zalatwiajac naprawde sensowne nagrody dla 1 i 2 miejsca (no sry bo kawalek deski z napisem kotei winner to raczej zal jest).
Szkoda tez, ze top 16 nie przebiegl tak sprawnie jak to sobie zalozylismy... Drozdz niestety zostal sam z topem (poniewaz drugiego dnia nie zajmowalem sie juz organizacja tylko sama gra) i zwyczajnie nie mogl wszystkiego zalatwic/zrobic/pomoc/= ogarnac... tez, jako organizatorzy uczymy sie na bledach i staramy sie co roku sprawiac aby ta impreza byla lepsza.
Wiele z naszych planow pokrzyzowalo pozne dojscie kotei kita, ktore uniemozliwilo sensowniejszy podzial nagrod (w pewnym momencie zaczelismy sie bac, ze nie starczy nam po prostu nagrod dla wszystkich zalozonych rzeczy).
Dobra to tyle spraw organizatorskich. Teraz moje zdanie na temat zabawy wlasciwej :)
Ta byla swietna, dostalem samych nieznanych mi przeciwnikow w swissie (a nie tych z ktorymi gram co tydzien po kilka godzin) wiec dzieki temu moglem poznac nowych ludzi, porozmawiac, sprawdzic swoj deck i swoje umiejetnosci z innymi... slowem super :)
Chcialem podziekowac swoim przeciwnikom za gre FAIR PLAY (szkoda tylko, ze nie wszyscy moga napisac to samo).
Chcialbym podziekowac ekipie tragarzy :) czyli: Damien, Sephirion, Mirage, Mess i Jager za przyniesienie wszystkiego z Litwy (:P).
Specjalne podziekowania dla wszystkich Spider clan playerow za stworzenie swietnej atmosfery :)
Raport z koteia, deck liste i tym podobne rzeczy (w tym jakis ciekawszy opis imprezy) postaram sie postnac w tym tygodniu.
-
I zeby nie bylo, graczem jestes b.dobrym ale styl w jakim wygrales gre z Walcem jest gowniany... I nie mow mi kogo nie dotycza sprawy a kogo nie bo warto opisac ta zagrywke aby ludzie zapamietali kolejna zasade koteiu:
"twoj kumpel czy nie - licz mu honor!".
Ostatnia zasada obowiązuje zawsze i zawsze była a co do mojej gry z walcem to skoro jesteś taki mądry szkoda że cię tam nie było.
I żeby było jasne ja np. mam żal do sibie za to co się stało, bo ja własnie dodawałem 3 honoru za wygrany duel i zrozumiałem że Walec mnie pytał o to ile mam po tym honoru na co odpowiedziałem że mam 37.
Pewnie też nie wiesz że to ja podszedłem i preprosiłem Walca za to co się stało i wydaje mi się że udało nam się jakoś to w końcu wyjaśnić między nami i tyle.
Ok. Jesli tak to wyglada zwracam honor - duzo emocji latalo w powietrzu.
Co do grania na czas - moim zdaniem AEG musi wymyslec jakis inne zasady dotyczace remisowych gier/przedluzania czasu... Bo na dzien dzisiejszy deck ktory ma niekorzystnego opponenta w topie robi 1-0 i gra wszystkim na na nosie...
-
Ja tam kilka przemyśleń rzucę :
1 primo NIE BOWOWAC SEAT OF POWER
2 primo Mam nadzieję, że zdrowie psychiczne Jacka nie ucierpiało po naszej grze
3 primo Dzięki wszystkim moim przeciwnikom za uczciwą grę
PRIMO ULTIMO The End Is Near!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Takie male pytanko z mojej strony: nie pokusilby sie ktos o zrobienie czegos na ksztalt 'battlereportow', zeby w skrocie opisac przebieg co ciekawszych gier? (jesli ktos pamieta ofkoz)
-
Jeszcze raz zaznaczam pyskówek i przerzucania się na forum, a tym bardziej w tym topiku nie zamierzam tolerować.
Każdy może wyrazić swoją opinie jeśli uczyni to w kulturalny sposób.
Każdy urażony może wyrazić swój żal przedemną mój nr gg/email są dostepne albo na priva to samo można uczynić względem osoby wypowiadającej się.
Dziękuje wszytkim za wyrazy uznania, obecne i ewentualne przyszłe.
Podziękowania również dla moich oponentów że cierpliwie znosili moje bieganie 1 dnia jak i 2.
Podziękowania dla Sejmitara ,który pozwolił grać mojemu bratu który ostatecznie nie dojechał :twisted: . Należą mu się również podziękowania za organizacje ale te dotyczą również Ertaja jak również całej ekipy zagonionej do tego czynu społecznego.
NO i chyba największe podziękowania dla Grześka za transport.
Swietna zabawa, była.
W odpowiedzi na uwagi innych.
Elendil masz racje - w pewnym momencie (w niedziele) troche mnie wszystko przerosło, jednak był to wynik ogólnego zmęczenia i nerwówki powstałej w niedziele, jednak zamykanie sali koło 2 nie słuzy na świerzość umysłu.
Mam nadzieje, że wszyscy którzy czują się pokrzywdzeni moimi decyzjami jako sędziego wybaczą mi po piwie albo dwóch.
Elendil przed grą podawałem (top16) podawałem wszystkie zasady (fakt Aoshiego wprowadziłem w błąd za co chce go przeprosić) po za tym wisiały na forum. Jeśli ktoś zinterpretował je jako dosłowne zasady palmera to sorry za niedopowiedzenia ale podawałem obowiązujące.
-
Aoshi to czy Tomek mial pretensje to zupelnie inna kwestia. Te gre obserwowalo kilkadziesiat osob i kazdy swoje zdanie wyrobil na temat tego typu zachowan. moze zrobimy ankiete na temat Twojej osoby? Jak bardzo jest lubiana i dlaczego? Anonimowa? Myslisz, ze bedzie pozytywna?
Napisales:
Grałem do tej pory w 3 finałach kotei, jeden nawet wygrałem i jakoś poza tym chyba nikt nigdy nie miał do pretensji, zwykle to ja przegrywałem przez DZIWNE rzeczy.
No wlasnie.. zacytuje slowa z poprzedniego swojego postu:
"Ty przeciez nie przegrywasz z przeciwnikiem dlatego, ze byl lepszy, tylko dlatego, ze najpewniej Cie oszukal..."
Dziekuje, ze potwierdzasz moje spostrzezenia.
W kwestii Twojego zagrania z Walcem.. "zrozumiales, ze Cie pyta..." i "wydawalo Ci sie...". Ciekawe, ze tak dokladny i uwazny gracz za jakiego sie masz, specjalista od interpretacji i nadintepretacji, mistrz jezyka agielskiego (bo przeciez pretensje tylko maja Ci ktorzy tego angielskiego nie znaja), ZLE INTERPRETUJE jasne zapytanie innego gracza.. ha.. w tak kluczowym i waznym momencie... zaiste to intrygujace...
:twisted:
Drozdzu - wystarczy popytac wsrod uczestnikow jak orgazniatorow brakuje :] wielu bylo takich co to sie snuli bez celu w niedziele i nie mieli co ze soba zrobic. Ja chociazby :] Pomoca sluze zawsze. Moglem posiedziec przed kompem i wpisywac wyniki (juz kiedys obslugiwalem podobne programy) :] W koncu znamy sie jakis czas i naprawde problemem by to nie bylo, a na pewno znalazlo by sie takich sporo co by chetnie w czyms orgaznizatorom pomogli.
-
Dobrze Drożdżu, że nie robisz doktoratu z liczenia honoru :D :D :D
...no dobra, żarcik nie na miejscu, ale nie mogłem się powstrzymać :D
-
Najpierw podziękowania, potem reszta nieistotnych rzeczy.
Dziękuje:
- Mess i Jagerowi za skołowanie lokum na ten krytyczny czas i za bycie ogólnie super ludźmi.
- Ekipie Trzymającej Władzę znanej także pod imieniem organizatorów pod przywództwem miłościwie nam panującego Sejmitara (jeszcze raz wielkie dzięki za pizzę :D).
- Ertajowi i "Bratu Drożdża (tm)" za wycieczki na Żmudź przez Litwę (a może na Litwę przez Żmudź?).
- Początkującemu Skorpionowi (tm) (zapomniałem spytać o ksywę :wink: ) za bycie wymagającym przeciwnikiem przy konsoli.
- Gendo za długie dysputy w czasie rozgrywek topów.
- Gebbelsowi, Sejmitarowi, Jagerowi, "Bratu Drożdża (tm)" za pożyczenie mighty kox kart ("Ooo, mój rejz...").
- Każdemu oponentowi z którym miałem do czynienia za kuuuupę nauki podczas gry.
- WSZYSTKIM za to, że znajdując się pośród was cieszyłem się, że pół roku temu z górką wziąłem się za ta dziwną grę.
- Każdemu z kim udało mi się wygrać za to, że przekonali mnie, że to, że z reguły przegrywam z Damienem i zawsze dostaję od MiRaża nie wyklucza tego, że umiem złożyć działający deck :D.
- MiRażowi i Damienowi że mnie w to wszystko wkręcili.
I last ale bynajmniej nie least:
- Ravenowi i Kluskowi i za punkty do rejsu. Wielkie dzięki i gratulacje dla Was, Panowie.
Wielkie shame on you dla:
- Edvina Davida za umieszczenie na bardzo ładnym arcie Paneka zielonego tła przez co na Full Bleedzie wygląda jak rasowy czempion klanowy Mantisów :( :( :( .
- Mnie jeśli zapomniałem o kimś wspomnieć w podziękowaniach.
Ad Katsa:
Wiem o tym doskonale, ale nie zmienia to faktu, że to, co na zwykłej wersji wyglądało znośnie, na full bleedzie powoduje, że z początku myślałem, że finałowej parze wręcza się przez pomyłkę paczkę Naizenów...
-
Wielkie shame on you dla:
- Edvina Davida za umieszczenie na bardzo ładnym arcie Paneka zielonego tła przez co na Full Bleedzie wygląda jak rasowy czempion klanowy Mantisów :( :( :( .
- Mnie jeśli zapomniałem o kimś wspomnieć w podziękowaniach.
Full Bleed nie ma tła klanowego. Zielone tło jest z obrazka Panekiego, takie samo jest na normalnym Pancurze z SE, ale nie zwraca się tak uwagi bo ma śliczną skorpową ramkę:)
-
K*u*r*w*a ale byla jazda. Nie bede wpisywal indywydualnie kogo cmokam w pyte, a kogo nie ale bylo zajebiscie i niech Szatan wiadomo co wam wszystkim. Zal bylo wyjezdzac i tego ,ze tylko dwa dni mozna grac w takim zacnym gronie. Trzeba to jakos szybko powtorzyc bo juz sie k*u*r*w*a za Wami stesknilem. Pozdro (czlowiek sie k*u*r*w*a robi sentymentalny na starosc).
.
-
To jak wszyscy dziekuja to ja tez sie dolacze:
- wielkie dzieki dla organizatorow, bylo super chodz dalekie miejce w klasyfikacji troche przycmiewa ta radosc:)
- Damienowi za super gre w 2 glowym onim
- Kitsune za Full Bleedowego Naizena :)
- wszystkim, ktorzy uzyczyli mi kart
Bylo super i mam nadzieje ze w przyszlym roku tez znajde czas zeby sie pojawic.
-
moja propozycja jest taka zeby w okolicach maja - cieplo / duzo wolnego zrobic kolejny spend tym razme moze w okolicach Slaka bo z tamtad najwiecej ludzi sie zjezdza i jak to potwierdzali ludki z okolic moze by tak Spodek wynajac czy cos ?
calkiem serio - w maju cos na slasku ?
ja sie pisze w ciemno !
-
Widze panowie, że dobra zabawa była. Ja żałuje, że nie mogłem jechać. Przynajmniej Jaworzno miało by jakieś dodatkowe szanse by dostać się chociaż do top 16.
pozdro
-
"Bratu Drożdża (tm)"
Albo nie ogarniam albo zostałem bratem drożdża^^
czy moglbym prosic o liste kart z top spidera? chcialem porownac z moim bo chociaz u nas srodowisko malo urozmaicone itp. to spider zdecydowanie znajduje sie w topie.
Gratzy dla zwyciezcow itd.
Szkoda, ze underrated bracia mietusy i pajaczki nie zaszly ciut wyzej Sad
Później zamieszczę deck z opisem. A daleko nie zaszedłem przez matchupy - nie włożyłem mety i dostałem 4 skorpiony^^
-
"Bratu Drożdża (tm)"
Albo nie ogarniam albo zostałem bratem drożdża^^
Podobno parę osób pytało się gdzie jest brat Drożdża co jest top spiderem :D
-
Ja jestem swoim własnym bratem
Elendil w niedziele problemy nie wzieły się z tego że musiałem siedzieć przed kompem tylko z tego, że do pewnego momentu byłem celem pielgrzymek wszystkich uczestników pytających mnie się o milion różnych rzeczy od ważnych związanych z sędziowaniem i tym czym się akurat zajmowałem po totalnie bzdurne
-
z tego co ja zrozumialem to ludzie za Twojego brata wzieli 'tego co siedzi obok Ciebie' (czyli Ertaia), a mnie pomylili z Ertaiem i dlatego
'brat Drożdża jest top spiderem':P
-
bylo fajnie i nawet z moim niedzialajacym deckiem cos wygralem :wink:
MiRage juz mi nie wmowisz ze dyshonor duelowy nie dziala - patrz zwyciezka talia :wink:
btw, napiszcie jaki story pick zostal wybrany :D
-
jest jakas szansa na decklisty topow ?? szczegolnie zalezy mi na top crabie :)
Wystarczy poprosić :)
-
..
-
to ja bym Jacku bardzo bardzo poprosil :oops: jesli da rade oczywiscie :)
-
...
Aby to się nie skończyło pyskówką i wyciąganiem brudów będzie krótko.
Porażka w dziwny sposób oznacza że w grze stało się coś co sie nie zdarza się normalnie, nie ma nic wspólnego z oskarżeniami kogokolwiek o cokolwiek.
Proponowałbym abyś opowiedział ile to gier ze mna zagrałeś że jesteś tak świetnie zorientowany w temacie.
Pozatym do prania brudów jest PM, dodatkowo żeby było smieszniej mieszkam obecnie w Wawie więc możesz mi to nawet powiedzieć wprost.
I to na tyle z off topiców z mojej strony.
-
no to zaczynamy:
Honorable Mentions :
'Wypominki' należą się m.in. Jacy (za najkrótszy theme do decka : 'ROBI WPIERDOL')
:lol:
Krzyśkowi 'Shono' Wodyńskiemu
- "Hida Kisada has finally arrived to the court!" Ja także Krzyśkowi dziękuję, ale za grę w swissie, bo był to najgłupszy szybki wpierdol jaki w życiu dostałem, ale za to się zrewanżowałem pozakotejowo xD
Kitsune 'dali mi decka i kazali grać' (top Mantis :)
- Ja chciałbym Kitsune podziękować za Top Mantisa, za Fullbleedowego Naizena i za odsprzedanie paru starych karcioszków z jego
niesamowitej kolekcji zielonych, pod wrażeniem której nadal jestem :)
mnie zatrzymala biegunka u dzieci i zona . ale go team poland go .
- Ja także bardzo żałuję, Self-Appointed Prophet of Doom-sama, ponieważ miałem wielką nadzieję poznać Cię osobiście ;D
c
Szkoda, ze underrated bracia mietusy i pajaczki nie zaszly ciut wyzej :(
- Tutaj gratulacje dla mnie, za deck na EHP, który nic nie robi, chyba, że mam dobry stół i 3 Standingi albo 3 Daikyu :lol:
Skorpion, którego imienia nie znam, a który miał ze mną pecha w grze - sympatyczny gość :wink:, tak samo jak mantisowy gracz,
- Tak samo w sensie sympatyczny chyba, bo miałem raczej szczęście i wygrałem :P (Wchodzi chags za bodaj all golda na stole, moja tura, odsłaniam Etsuiego :roll: )
Dla organizatorów za całokształt, kawał dobrej roboty...
- Same here, odwaliliście GENIALNY kawał bardzo ciężkiej roboty. :)
w szczególności dla Marka "Marcekiego" za fenomenalną partię w oparach absurdu psychicznego i "całokształt"
- Tutaj także specjalne podziękowania dla Marka ode mnie, przede wszystkim za Oniacza, świetne podejście do wszystkiego, telefon od mamusi i genialną zabawę przy grze ("To ja wyczyszczę! Ale tylko tych słabych!" ;D ). Tutaj też podziękowania dla PAKU za Oniacza, szkoda, że nie dało się tego side'a rozwiązać :/
Dla Kempego i Geralta za wyjazd i świetną zabawę przez te trzy dni (sesje w Contrę 4 z Kempym i Mario Karta razem z Szymonem w hotelu)
- Ja także wam, chłopaki, dziękuję :) Bez was nigdy by mnie tam nie było. CONSUMED BY FIVE FIRES! >P
Dla ekipy z Krakowa (i okolic! - dop. Geralt), chłopaki dzięki za wszystko!
- Dokładnie to samo. Szczególnie dla mojego ulubionego Feniksa EVER! :D (Nie Chemik, to nie o Tobie, ale Ciebie też pozdrawiam :lol: )
Generalnie spędziłem ZAJEFAJNY weekend z kupą ludzi. Dodatkowe podziękowania dla Mess za miłe dwie gry (swiss i oniacz) oraz za foilowanego Kitsune Ryukana ^.^ Podziękowania dla mojej drugiej łepetyny; Doji Kamosa, który wygrywał gry, gdy ja stawałem między jego prowincjami a nacierającymi łepkami, dla Yetiego za jeden z fajniejszych tekstów ("No to Tadame chapie dzide" ;D) Dla wszystkich Krabów za wesołe "HIDAAAA" co pięć minut, dla PAKU i Damiena za najbardziej zakręconą partię ever (Tomorrow vs Tomorrow :D), dla Top Feniksa, z którym grałem w pierwszej rundzie swissa, za partię, którą analizowałem później wielokrotnie i nie sądzę, że w jakikolwiek sposób mógłbym ją wygrać :) (i to chyba jedyna taka partia jaka mi się trafiła w eliminacjach ^^"), dla Ertaia za najszybszy wcisk od Unixa jaki w życiu dostałem, w drugiej turze Madnessa :P W zasadzie gra była jednostronna :D
Zdobyłem wiele doświadczenia bitewnego, uświadomiłem sobie, że mój deck jest najwyżej średni i nagrałem się na najbliższy miesiąc chyba xD Dzięki jeszcze raz wszystkim, każdemu Mantisowi z osobna i gratulacje dla Aramasu (przynajmniej z tego co Hanson mówił, to się należą ^^), który nie mógł niestety przyjechać.
A ZA ROK WRACAM Z WRÓŻKAMI! MOSHI FTW!
-
A propos brata Drożdża : ponieważ w naszym serwisie fotograficznym jakoś go nie widać, czy ktoś może mi podesłać fotkę z naszego tegorocznego Koteja, na którym brat Drożdża (Marek, afair) gra w L5R CCG :) ? Będę zobowiązany :D
-
Dla niezorientowanych : T.R. jest jedyną osobą, która ma prawo zezwolić na przeprowadzenie turnieju klasy storyline.
emm... wiem, ze to nie miejsce na to ale co to są turnieje klasy storyline? i czym się różnią od innych? np. Koteia...
-
No to i ja podziekuje paru osobom:
Przede wszystkim pragne podziekowac wszystkim ktorzy kupili ode mnie jakies karty co spowodowało moje uczestnictwo na kotei :) oraz Jacy który byl moim oficjalnym cennikiem :)
Wielkie podziekowania naleza sie rowniez wszystkim ktorzy pozyczyli mi karty oraz złozyli decka, tutaj glownie dziekuje Matsushiro, ktory dal 95% kart oraz sama koncepcje decka:) no i pozostalym pozyczajacym (Jaca, elendil, Sejmitar). Jeszce raz wielkie dzieki!
No i przede wszystkim najwiekszym plusem bylo spotkanie ludzi ktorych sie juz tyle lat zna i tak dawno nie widzialo :) Takze ekipa z Gliwic, Przemysl, Wawa wielkie dziex!
Dziekuje rowniez wszystkim z ktorymi gralem, bo wszystkie gry byly bardzo fajne, bez "smrodów":) no i dzieki wam zrobilem topa co bylo dla mnie duzym zaskoczeniem, ale bardzo milym :) Wkoncu 3 raz z rzedu!
TAKZE JESZCZE RAZ WIELKIE DZIEX !!!!
-
no to jedziemy
po pierwsze tzreba wiedzieć że to mój pierwszy Kotei(i 2gi poza-szczeciński)turniej więc szatan nieźle napierdalał
bylem 21(wiem oczko wiec wyjebongo)
ale to nie jest puenta*
dzieki horrorowi za łańcuszek (w czasie jazdy)iście monkowy
[bro/siku na stacji+fajka/nastepne bro na stacjii jazda]
gracjanowi[ze dal rade w niedziele jechac]
cycowi ze wyslal mi uroczego esemesa i ebdzie mnie kochac
mankowi za to chrapal
(dla ziomów poza-szczecinskiej-rodziny-sadama-satana)
jacowi za to ze prawie wpierdolilem jego kraby[dzielny fenixowy defender przeciw swarmowi 5-6 krabow co ture]
niebowi(czy niebu?)za to ze mnie przeruchal nieziemsko i zagral...samerhada :shock: :shock:
spejcal fenks dla crane ktory pochodzil z wadowic a imie jego 40i4tj kamos, za calonocnegoszatana i wogole ogarnianie zajebiste wszytskiego,za bro i podlozenie burakowi zamiast karty napisu na kartce"hiszpanska inkwizycja"
mihauowi(dżast michałowi) za gre[to ja zajebalem satsu z determa- co se bede zalowac hehe]
dla jakiegos craba z ktorym gralem 8gre-bylem dosc wstawiony, a on dal mi tabake i sam juz watpil w ta gre
mirage-fair play dla ciebie- dzieki za rzut
muketsu za bycie muketsu i deck na..ONICH! :shock: :shock: :shock:
za mantisa co oganrail razem z kamosem oniego(ej no nie mozna tlumaczuc normalnie purge the weak?? :cry: :cry: :cry: )
i zajebisty szacun dla Paku-dobzre ogarnijacy ziome- oniacz znim byl zajebistą sprawą(nie tylko ze dal pycha papu za free) ale tez za skill[mimo ze to fenix<tzn ja> wiecej mordowal od tego craba
to tyle na ten temat
dzieki za wszystkim[poza horrorem bo chrapal w samochodzie wracajac]
generalny pozdr[i pocwiczcie ofc]
*Nobody expects the Spanish Inquisition
ACHA I - DLA ORGÓW ZA TO ZE NIE WYTGRAL THEME DECK CYCA I MOJ HAIKU...MOGLISMY GO NIEZLE ZARECYTOWAC Z TEAMEM...
-
za mantisa co oganrail razem z kamosem oniego(ej no nie mozna tlumaczuc normalnie purge the weak?? :cry: :cry: :cry: )
i zajebisty szacun dla Paku-dobzre ogarnijacy ziome- oniacz znim byl zajebistą sprawą(nie tylko ze dal pycha papu za free) ale tez za skill[mimo ze to fenix<tzn ja> wiecej mordowal od tego craba
Stary, "Wyczyszczenie słabych" roxa, będzie to za mną do przyszłego koteja chodzić ;] A szczerze powiedziawszy, to ja się bardziej Twojego Consumeda bałem niż boxa PAKU :lol: I wkurwił mnie szybki duży Sozen, bo mój nie zdążył podejść :lol: (Yoritomo Sozen EXP2 to najlepsza platforma followerowa jaką można pocisnąć :twisted: żeby mu tylko klepnąć jakoś navala w mantisie... MROK xD)
-
za mantisa co oganrail razem z kamosem oniego(ej no nie mozna tlumaczuc normalnie purge the weak?? :cry: :cry: :cry: )
i zajebisty szacun dla Paku-dobzre ogarnijacy ziome- oniacz znim byl zajebistą sprawą(nie tylko ze dal pycha papu za free) ale tez za skill[mimo ze to fenix<tzn ja> wiecej mordowal od tego craba
Stary, "Wyczyszczenie słabych" roxa, będzie to za mną do przyszłego koteja chodzić ;] A szczerze powiedziawszy, to ja się bardziej Twojego Consumeda bałem niż boxa PAKU :lol: I wkurwił mnie szybki duży Sozen, bo mój nie zdążył podejść :lol: (Yoritomo Sozen EXP2 to najlepsza platforma followerowa jaką można pocisnąć :twisted: żeby mu tylko klepnąć jakoś navala w mantisie... MROK xD)
ej no
wygrywalismy(bo ostateczny lose) bo zasadzilismy wam szybki touch of death
a wiecie jak to jest-dobre maho i gg
pozdr
-
Tak tak :D szybki rozkład ;P aczkolwiek zapomnieliśmy z kamosem wrzasnąć "It's a flesh wound!" :p
Partia była zajawkowa i Twoja płaszczka nakłoniła mnie do spróbowania raz jeszcze zielonych wróżek, tym razem z domieszką taintu :lol:
-
Tak tak :D szybki rozkład ;P aczkolwiek zapomnieliśmy z kamosem wrzasnąć "It's a flesh wound!" :p
Partia była zajawkowa i Twoja płaszczka nakłoniła mnie do spróbowania raz jeszcze zielonych wróżek, tym razem z domieszką taintu :lol:
kur#!$% jedyna gra kiedy ja wystawilem...
wierzylem w nia tak jak w takakazu(ale on jednak ssie:)) )...
no nie mow ze jak zobaczyles ja i samych samurajow na stole to sie nie przestraszyles :>>
pozdr
-
Najfajniejeszy Kotei na jakim dotychczas grałem.
-
Chciałem zaznaczyć, że dopiero dzisiaj dwie minuty po północy dotknąłem, klamki od domu.:P Wszystkie podziękowania, napiszę jak wrócę z zajęć, zdjęcia wrzucę jak najszybciej.
Dzięki. :)
-
TAKA imprezka, zostaję do środy :D
-
Dopiero teraz chciało mi się cos napisać. Więc coś odemnie.
Podziękowania dla
Orogów za świetną imprezę
Ertaia za cierpliwośc do wszystkiego i wszystkich.
Horrora za świetną partię :D
Negatyw dla:
Mojej talii, która nie działała tak jak trzeba.
-
Ogólnie kotei był świetny a drugie miejsce za strój poprawiło mi troche humor.
Zabawa była przednia soul calibur 3 był całkiem dobrym pomysłem i żałuje że nie odbyly sie zawody. Podobnie szkoda że nie dopisał tekken 5 żeby urozmaicić rozgrywki ale i tak bylo świetnie.
Grało mi się bardzo fajnie i byłem potwornie zaskoczony że aż tylu ludzi pojawiło się na tegorocznym koteiu a jeszcze bardziej że aż tylu postanowiło grać żurawiem i feniksem.
Wielkie dzięki dla Songohanksa i Jagera za głosy na moje przebranie.
Więlkie dzięki organizatorom za stworzenie tak niesamowitej imprezy.
Wielkie dzięki sejmitarowi za jego cierpliwość i to że znosił moje pytania o konkurs na przebranie oraz za pożyczenie dwóch governors courtów.
Wielkie dzięki fenikswoi z którym grałem jeden z moich meczyków bo pokazał co domek na templach potrafi robić. Absolutnie zdominował grę i nic nie mogłem powiedzieć nawet.
Wielkie dzięki dla walca że tak tanio puścił mi dictrict governora który to napewno wejdzie do mojego honoru zurawiowego.
Wielkie dzięki dla Aoshiego że pokazał mi rzeczy o których nie miałem pojęcia że moga w żurawiu działać.
Wiekie dzięki dla drożdża z którym pierwsza moja gra była jedną z fajniejszych i cały czas czuje że była do wygrania.
Mam nadzieje że za rok impreze bedzie równie udana i duża jesli nie większa. No i że tym razem uda mi sie więcej ugrać oraz zdobyć nagrode za najlepszy kostium (juz zaczynam go robić).
-
To i ode mnie beczka miodu, a także, niestety, łyżka dziegciu.
Najpierw, oczywiście, miód:
Przez całe trzy dni była masa świetnej zabawy, dużo jazdy (we wszystkich tego słowa znaczeniach - od podróży pociągiem, przez tajemnicze tramwaje-widma, a na Katsy z Syndromem Dnia Poprzedniego i "impotencie o demonicznej twarzy debila" kończąc). Wielkim wzruszeniem było znowu zobaczyć te wszystkie zakazane gęby starych wiarusów, których nie widziałem od miliarda lat (Warszawa i Przemyśl, o was mówię!), szkoda tylko, że nie w komplecie (nie było m. in. Tary, Jeskego, Shafta i Pysia ;P). Czas między karcianymi rozbojami też należał do konkretnych, zwłaszcza spanie w sarkofagu i wynoszenie Tazo z pokoju.
Wszystkie gry w swissie były genialne, aż do końca, kiedy to padłem ofiarą Straszliwej Klątwy Idiotycznego Rulingu Soul Jara (i własnej głupoty). Ostatecznie zająłem zasłużone 22gie miejsce z wynikiem 5-3 - co jest i tak czystym szaleństwem, wziąwszy pod uwagę, że mój deck nie był mnichowym masturbo-honorem, jak znakomita większość Smoków na tym turnieju.
W niedzielę razem z rzeczonym Katsą zasiedliśmy do turnieju dwugłowych oni, który - wbrew temu, co napisał Sejmitar - zakończył się dyplomatycznym ex aequo dwóch drużyn (Ja + Katsa oraz MiRage + Tazo). Tutaj powinien pojawić się mój pierwszy zarzut (napomknął już o nim Chemik), ale uwagi dam w postaci skupionej, na końcu postu.
Ogółem, impreza wysokich lotów, wątpię, aby ktokolwiek był nią rozczarowany. Cieszy mnie też wybór Ravena, który zdecydował się, koniec końców, posłuchać w tej materii rady doświadczonego sojusznika ;).
To teraz nieuniknione - kilka słów krytyki.
1. Rozumiem, że impreza była duża, dużo było ludzi i dużo się działo, ale coś takiego, jak ekipa sprzątająca, by się mocno przydało - pod koniec soboty, w niektórych miejscach sali można się było przykleić do podłogi albo ugrzęznąć w zwałach papierów i pojemników na napoje alkoholowe.
2. Trochę rozczarowująca była postawa organizatorów w niektórych momentach. Często zdarzało się tak, że od żadnego z obecnych nie można się było za wiele dowiedzieć, bo akurat ten, który się tym zajmował, był absens. Moja rada jest taka, żeby następnym razem KAŻDY org zajmował się wszystkim, tak, żeby mógł stanowić stałe i łatwo dostępne źródło informacji w czasie, gdy inni się np. relaksują.
3. To, o czym wspominał Chemik, czyli dysproporcja nagród. Nie chciałbym brzmieć jak obrażona królewna, która wygrała 2H Oni i fuka, bo dostała za mało - chciałbym, żeby to, co powiem, zostało potraktowane obiektywnie. Otóż nasze dwie drużyny, które za sprawą ugody obie wygrały ten CAŁODNIOWY event, w którym uczestniczyło coś pod 40 osób, jako nagrody dostały... 6 boosterków do podziału. Dla porównania: nagrodą dla zwycięzcy madnessa (który trwał krócej, miał mniej graczy i jest mniej poważnym formatem) był cały box. Ba, nagrodą za konkurs flavorów były dwa (?) sety foili. Nawet za haiku Mihau dostał więcej niż my za oniaka (nie mówię, że mu się nie należy, tylko staram się podać przeciwwagę).usunięto
4. usunięto
5. Ktoś pożyszył ode mnie Masujiro i nie oddał ;).
Dixi.
-
Z tego co widze nie tylko twojm post zostal ocenzurowany... sadze, ze Drozdz zaczal sprzatac topic.
-
Dysproporcja nagród : chciałem zauważyć, że Oni nie został rozstrzygnięty, dlatego mówienie o dysproporcji nagród jest nieporozumieniem - bo nagroda nie została przyznana i będzie u mnie straszyć na półce (pewnie aż do przyszłego koteja, ale może uda się to wcisnąć Węgrom). 'Ugody' w sprawie wygranej nikt nie zgłosił orgom, zresztą i tak nie została by uznana - bo Oni może byc tylko jeden! Ja za to będę miał nauczkę na przyszłość - następnym razem zamiast rozdawać finalistom zabrane z innej nagrody boosterki, nic nie dam - przecież i tak się nasłucham. Dobrze, że Ertaj nie wygrał Madnessa, dopiero by się działo...
Problemy z sędziowaniem : w trakcie trwania finałów PRAWIE ŻADEN gracz nie zwrócił się ani do sędziego, ani do organizatora w sprawie naruszania Code of Bushido przez przeciwnika. Wyjątkiem (jedynym) jest Walec, który interweniował u mnie w sprawie, która później została wyjaśniona polubownie. Nie było mnie przy finałach, więc za siebie się nie wypowiem, ale skoro Drożdżu - osoba której ufam bezgranicznie - mówi, że było OK, to było OK. I takie jest oficjalne stanowisko organizatorów. Jeżeli ktoś mimo ot uważa, że coś było nie w porządku, służę swoim pośrednictwem w wysyłaniu do Alderaca protestu w sprawie sędziowania i zwycięzcy, zapewniam tłumacza. Jeżeli jednak nikt nie zamierza rozwiązywać tego w ten sposób (oficjalna skarga do AEG'a) - proszę powstrzymać się od rzucania błotem.
Co do tekstu 'ale wszyscy widzieli/mówią' (który często jest przytaczany jak argument), swego czasu w Krakowie też 'wszyscy widzieli i mówili', a potem się okazało, że 2 typów walnęło głupim textem i ktoś to źle zrozumiał.
Uniwersalna odpowiedź na miodowe i na dziegciowe (powyższe, ale nie tylko) : zapraszam do zrobienia koteja za rok. Nie zamierzałem koteić, ze względu na ogromny natłok innych obowiązków, i szczerze mówiąc, to że się udało zrobić koteja to cud. Z dziką rozkoszą sam bym pojechał gdzieś do Polski pograć, czego nie robię już N-ty rok. Cieszę się, że (prawie) wszyscy się dobrze bawili, mam nadzieję, że następnym razem będzie jeszcze lepiej...
Oczywiście, ponieważ ja uważam ten Kotej za bardzo udany, zamierzam w przysżłym roku wysyłac swoją aplikację, a Wrocek ma już nagarnięte kilka plusów ;P
PS : Nie wiem co zostało usunięte (red text) , więc nie mogę się ustosunkować.
-
Dysproporcja nagród : chciałem zauważyć, że Oni nie został rozstrzygnięty, dlatego mówienie o dysproporcji nagród jest nieporozumieniem - bo nagroda nie została przyznana i będzie u mnie straszyć na półce (pewnie aż do przyszłego koteja, ale może uda się to wcisnąć Węgrom). 'Ugody' w sprawie wygranej nikt nie zgłosił orgom, zresztą i tak nie została by uznana - bo Oni może byc tylko jeden!
To fajnie, że o takich błahostkach, jak zasady eventu, dowiadujemy się po fakcie. Od chwili, w której ruszyły zapisy, do ostatnich sekund naszego "finału" nie było nawet słowa o tym, że nie ma mowy o remisach i dogadywaniu się. A co do niezgłoszenia ugody, to pragnę przypomnieć, że stałeś pół metra od nas, kiedy podjęliśmy tą decyzję. Dlaczego wtedy nie wyjaśniłeś, że takie coś jest niedopuszczalne i że w związku z tym nie mamy co liczyć na nagrodę?
Ja za to będę miał nauczkę na przyszłość - następnym razem zamiast rozdawać finalistom zabrane z innej nagrody boosterki, nic nie dam - przecież i tak się nasłucham.
Dobre podejście... /golfclap
Uniwersalna odpowiedź na miodowe i na dziegciowe (powyższe, ale nie tylko) : zapraszam do zrobienia koteja za rok.
(...)
PS : Nie wiem co zostało usunięte (red text) , więc nie mogę się ustosunkować.
Spytaj Drożdża, to on się bawi w cenzurę (nie wiem dlaczego... a może nawet wiem...).
Cieszę się, że (prawie) wszyscy się dobrze bawili (...)
Ja się bawiłem przednio, jeżeli to było do mnie (choć może to tylko moja paranoja), to nietrafione.
PS. Odnośnie zabierania boosterów z jednej nagrody na drugą: pomogłoby, gdyby od początku było oficjalnie wyjaśnione, najlepiej wywieszone gdzieś na sali albo dane na forum, jakie za co są nagrody i co trzeba zrobić, żeby je dostać. Żeby nie było, nie mam na celu tylko dźwągać, próbuję znaleźć metodę na uniknięcie takich niedociągnięć w przyszłości. Mam nadzieję, że nie zostało to odebrane jako atak.
-
Mój błąd, chciałem (ale nie zdążyłem) zrobić 'zapieczętowanej' listy nagród na cały Kotej. Wprawdzie wiązałoby się to potem z opóźnieniem części nagród i ich dosyłaniem (czego i tak nie udało sie uniknąć :) )... Ale nie zamierzam za to przepraszać - JA jestem z Koteja zadowolony, a jak komuś się coś nie spodobało, to mogę mu postawić piwo
i poklepać po ramieniu. Ludzie - zrobiliśmy imprezę, po której Rowland 'obiecał' nam storyline - co poza tym się może liczyć!
-
Ja się tam bniezwykle cieszę z tak udanej imprezy. Nawt udało mi się coś tam wygrać :D
Ciesze sie równierz z tego że w końcu AEG zobaczył na co nas stać i pozwolił mieć wpływ na storyline. Wkońcu nie będziemy tylko obserwatorami ale uczestnikami wyścigu o tron (i nie tylko). Kotei nie bedzie juz jedyną imprezą pozwalajaca coś tam zmienić lub zyskać i za to chwała ludziom którzy tak licznie przybyli i sejmitarowi za zorganizowanie imprezy.
-
Dobra :D wyspałem się ^^
Paku pisał, że zostaje do środy więc dopiera teraz odpisuję ,żeby nie było że pisze o skończonym evencie kiedy biedak jeszcze gra... :P
A więc tak:
KOTEJ MEGA SZACUN.
Dla wszystkich:
orgów, uczestników, spectatorów... atmosfera była Cna i Godna :D
Speszal thx dla ekipy Jager, Mess , Ertaj, Brat Bratów ®, Paku, Sejmitar, Drożdzu za super ugoszczenie i przyjęcie (dzięki szczególnie za spanie, pizze i wycieczki na Kresy) :D
:D
Dzięki za Mirarza i Sepha że ruszyliśmy razem tyłki na ten kotej i dla Toosa za Bruty :D
Thx dla wszystkich moich przeciwników szczególnie Kempego, Jacka i Elendila za super gry(mam nadzieje że dobrze bawiliście się z biednym Oniaczem :D )
Pozdro dla Gothmoga za super 2 Głowego Akume :twisted:
Mega Szacun Dla Mihaua za super gry, OŚWIECENIE i Mega Pozytywność (mówiłem już o OŚWIECENIU? :D )
Salwa maniakalnego śmiechu i mroczne kiwania głowa w czasie knucia planów na kolejny nasz wspólny event tego typu za Tomorrow vs Tomorrow dla PAKU!!!(oni jeszcze nie wiedzą do czego jesteśmy zdolni stary :D )
Mega Mega szacun dla wszystkich pozytywnych osób bez których impreza nie byłaby taka sama-> Szatan jest z was dumny
:twisted: :twisted: :twisted:
Co ja powiem? no Sytość nad Sytości i wszystko Sytość :D
Podpisano
Damien aka Muketsu aka Oniacz aka " :shock: Broken Lines :!: :?: "
"Myślę, że January blefuje" & " NOBODY EXPECTS BROKEN LINES !!!"
-
Tylko żeby storyline turniej nie był jednorazowy, to musielibyśmy się popisać podobną frekwencją. Oby ta dopisała jak i na Koteiu, może wtedy uda nam się ugadać jakąś cykliczną storyline impreze ;)
Myślę że Dusia blefuje, a January ma rację!
-
Z powodu zamieszania jakie powstało wokół usuniętych fragmentów postów - odpowiedzialny jestem za to ja - Drozdz - jako admin podałem na początku tematu zasady w jakich przypadkach będą usuwane posty/fragmenty postów i do nich się stosuje sta pojawiły się usunięto.
Sprawa z moim bratem wygląda tak, że chciałem sobie zagrać, a jako główny sędzia turnieju nie mogłem. Po usilnym przekonywaniu organizatora i uzyskaniu jego zgody żeby się dopisac żeby było graczy do pary dopisałem się jako ostatni.
Mam nadzieje, że nikomu nie przeszkadzało moje rownoczesne sędziowanie i granie starałem się przede wszystkim sędziować, a dopiero później grać.
-
Miałem chwilę wolnego i przeleciałem się po postach w tym wątku. Ponieważ 99% kwalifikuje się do usunięcia albo skasowania (niezgodność z tematem, wycieczki osobiste, pyskowanie, blank posty etc etc) - róbcie kopie. Albo może lepiej nie...
-
to mogę mu postawić piwo i poklepać po ramieniu.
ja sie pisze na piwo darmowe , co musze zrobic zeby je dostac bez klepania po ramieniu :)
storyline to najlepsza sprawa jaka mogla wyniknac z tego kotei, teraz jeszcze trzeba tak rozplanowac czas zeby zrobic mniej wiecej co 3 miesiace jakas sensowna impreze po polsce z dobra frekwencja,
-
Dzięki wszystkim etc. Generalnie bawiłem się świetnie. Biorąc pod uwagę stan zdrowia w sobotę swoje 5-3 uważam za spory sukces:)
O nagrodzie w two-headed pewnie bym zapomniał, gdyby nie poniższy post organizatora.
Dysproporcja nagród : chciałem zauważyć, że Oni nie został rozstrzygnięty, dlatego mówienie o dysproporcji nagród jest nieporozumieniem - bo nagroda nie została przyznana i będzie u mnie straszyć na półce (pewnie aż do przyszłego koteja, ale może uda się to wcisnąć Węgrom). 'Ugody' w sprawie wygranej nikt nie zgłosił orgom, zresztą i tak nie została by uznana - bo Oni może byc tylko jeden! Ja za to będę miał nauczkę na przyszłość - następnym razem zamiast rozdawać finalistom zabrane z innej nagrody boosterki, nic nie dam - przecież i tak się nasłucham.
Sorry ale.. Gdybym wiedział, że nagrody nie można dzielić poddałbym się kiedy minął czas. Nikt tego nie wiedział. Lepiej, Sejmitar do nas podszedł dał nam 6 boosterów na 4 osoby i WSZYSCY przy stole byli przekonani, że to właśnie była nagroda. To 'orgi' zaproponowały nam ugodę, więc nie wiem jak mogli o niej nie wiedzieć.
Może po prostu wyślesz nam tę nagrodę? Właściwie nie ma powodu, żeby straszyła na półce, a ja na przykład czuję się trochę oszukany.
Aha, jeszcze jedna sprawa, główny sędzia nie powinien grać w turnieju pod fałszywym nazwiskiem. Sorry, ale ta zasada ma sens, i imho ominięcie jej negatywnie wpływa na cały turniej.
-
Stało się coś komuś, że Drożdż pograł? Oszukał? Wykorzystal fakt, że jest sędzią na swoją korzyść :?: Ja o tym nie słyszałem. Dla mnie sprawa jest ok, w dodatku podrasował frekwencję.
-
Stało się coś komuś, że Drożdż pograł? Oszukał? Wykorzystal fakt, że jest sędzią na swoją korzyść :?: Ja o tym nie słyszałem. Dla mnie sprawa jest ok, w dodatku podrasował frekwencję.
Mam nadzieję, że nic się nie stało, też nie słyszałem. Nie mniej, to jedna z sensowniejszych i bardziej uniwersalnych zasad jakie człowiek wymyślił - sędzia nie gra.
-
Mam nadzieję, że nic się nie stało, też nie słyszałem. Nie mniej, to jedna z sensowniejszych i bardziej uniwersalnych zasad jakie człowiek wymyślił - sędzia nie gra.
Główny organizator nie gra (Sejmitar)... a jezeli nie bedzie grajacego sedziego to za rok nie bedzie koteia... bo dlaczego Drozdzu ma wydawac kase na przyjazd, siedziec te 12 godzin przy lapku, odpowiadac na bzdurne pytania z cyklu nie przeczytalem karty ale i tak pytanie zadam i w nagrode dostac uscisk dloni prezesa?
Ty bys sie podjal czegos takiego? Inna osoba, ktora zna tak dobrze rulsy jak Drozdz? Sejmitar nie moze sedziowac bo on musi byc w 4 innych miejscach na raz... tak wiec slucham twojego rozwiazania tego problemu... bo jezeli piszesz tylko o tym, zeby pisac to moze przemysl swoj post najpierw.
-
Mam nadzieję, że nic się nie stało, też nie słyszałem. Nie mniej, to jedna z sensowniejszych i bardziej uniwersalnych zasad jakie człowiek wymyślił - sędzia nie gra.
Główny organizator nie gra (Sejmitar)... a jezeli nie bedzie grajacego sedziego to za rok nie bedzie koteia... bo dlaczego Drozdzu ma wydawac kase na przyjazd, siedziec te 12 godzin przy lapku, odpowiadac na bzdurne pytania z cyklu nie przeczytalem karty ale i tak pytanie zadam i w nagrode dostac uscisk dloni prezesa?
Ty bys sie podjal czegos takiego? Inna osoba, ktora zna tak dobrze rulsy jak Drozdz? Sejmitar nie moze sedziowac bo on musi byc w 4 innych miejscach na raz... tak wiec slucham twojego rozwiazania tego problemu... bo jezeli piszesz tylko o tym, zeby pisac to moze przemysl swoj post najpierw.
Takie są zasady. Pyskówka Ci nic nie pomoże. Sędzia nie gra, jakbyście tego nie wiedzieli to pewnie Drożdż by grał po własnym imieniem.
Jeżeli chodzi o rozwiązanie. Zwiększyć wejściówkę o 5-tkę i zwrócić sędziemu koszty, albo się poświęcić samemu. Wszystko jest lepsze niż sytuacja w której Kotei w Polsce upływa pod znakiem wała.
-
Takie są zasady.
Pokaz mi te zasady... jak napisalem nie gra TO czyli Sejmitar.
Zwiększyć wejściówkę o 5-tkę i zwrócić sędziemu koszty, albo się poświęcić samemu.
Zrobmy ankiete, ile osob zaplaci te 5zl wiecej... zrobmy tez ankiete, kto bedzie chcial sedziowac nawet za zwrot kosztow bez mozliwosci gry. Nikt tez nie zmusza do przyjezdzania na kotei, ktory uplywa pod znakiem wala.
Jak tutaj jeszcze sugeruje Jager to czemu nie podszedles do Drozdza i mu nie powiedziales prosto w oczy "przeszkadza mi, ze grasz na turnieju"? Tylko robisz afere o nie wiadomo co w sumie post factum?
Edit:
Zeby nie bylo. Krytyke (a co za tym idzie krytyczne opinie) oczywiscie mozna wyrazac, ale niech to ma jakies rece i nogi i jakis sens. Nie podobal wam sie podzial nagrod, przyjete. Nie podobalo wam sie, ze orgowie sa podzieleni kazdy od innych rzeczy i nie kazdy wszystko wie, przyjete. Nie podobalo wam sie syf na sali (trzeba bylo nie smiecic :P), przyjete. Gry na podlodze tez pr0 nie sa, przyjete... ale jezeli ktos pisze, ze sedzia ma nie grac bo nie to sry... jak napisal Kunoichi... jaki jest po temu powod? Drozdz oszukal kogos? Interpretowal zasady na swoja korzysc? Szczegolnie, ze w jednej z gier policzylem Drozdzowi tez czas i musieli chlopaki decydowac kto wygral, tak wiec kazdy byl wzgledem zasad tutaj rowny i nikogo nikt nie faworyzowal... jak napisal Sejmitar, jezeli komus cos sie wybitnie nie podobalo, ma do nas pretensje w jakiejs sprawie i uwaza, ze zbywamy jego argumenty to sluzymy pomoca w napisaniu oficjalnej skargi do AEG (tlumaczenie, wyslanie, opieka psychiczna ;]). Pozdrawiam wszystkich ludzi, ktorzy potrafia sie bawic na tego typu imprezach.
-
Takie są zasady.
Pokaz mi te zasady... jak napisalem nie gra TO czyli Sejmitar.
Zwiększyć wejściówkę o 5-tkę i zwrócić sędziemu koszty, albo się poświęcić samemu.
Zrobmy ankiete, ile osob zaplaci te 5zl wiecej... zrobmy tez ankiete, kto bedzie chcial sedziowac nawet za zwrot kosztow bez mozliwosci gry. Nikt tez nie zmusza do przyjezdzania na kotei, ktory uplywa pod znakiem wala.
Jak tutaj jeszcze sugeruje Jager to czemu nie podszedles do Drozdza i mu nie powiedziales prosto w oczy "przeszkadza mi, ze grasz na turnieju"? Tylko robisz afere o nie wiadomo co w sumie post factum?
Edit:
Zeby nie bylo. Krytyke (a co za tym idzie krytyczne opinie) oczywiscie mozna wyrazac, ale niech to ma jakies rece i nogi i jakis sens. Nie podobal wam sie podzial nagrod, przyjete. Nie podobalo wam sie, ze orgowie sa podzieleni kazdy od innych rzeczy i nie kazdy wszystko wie, przyjete. Nie podobalo wam sie syf na sali (trzeba bylo nie smiecic :P), przyjete. Gry na podlodze tez pr0 nie sa, przyjete... ale jezeli ktos pisze, ze sedzia ma nie grac bo nie to sry... jak napisal Kunoichi... jaki jest po temu powod? Drozdz oszukal kogos? Interpretowal zasady na swoja korzysc? Szczegolnie, ze w jednej z gier policzylem Drozdzowi tez czas i musieli chlopaki decydowac kto wygral, tak wiec kazdy byl wzgledem zasad tutaj rowny i nikogo nikt nie faworyzowal... jak napisal Sejmitar, jezeli komus cos sie wybitnie nie podobalo, ma do nas pretensje w jakiejs sprawie i uwaza, ze zbywamy jego argumenty to sluzymy pomoca w napisaniu oficjalnej skargi do AEG (tlumaczenie, wyslanie, opieka psychiczna ;]). Pozdrawiam wszystkich ludzi, ktorzy potrafia sie bawic na tego typu imprezach.
Ja się doskonale potrafię bawić na tego typu imprezach. Nie mówię, że Drożdż kogoś zwałował. Fakt, że główny sędzia grał, moim zdaniem miał negatywny wpływ na imprezę, która ciągle mi się podobała. Nie krzyczę, że przez to wszystko było bez sensu i nie warto było jechać. To moje zastrzeżenie. Jako uczestnik mam prawo do zastrzeżeń. I nie muszę słuchać chamskich odpowiedzi kogoś kto w ogóle nie miał z tym nic wspólnego. To tyle w tym temacie.
-
Personnel:
The following roles should be filled in any sanctioned AEG tournament:
* Tournament Organizer (TO): This person holds responsibility for publicizing the tournament, acquiring a suitable venue, running the tournament, enforcing and interpreting these Floor Rules, organizing the recording and calculation of results, ensuring that other roles are adequately filled, and reporting any results that AEG needs to know about for purposes of competitive play tracking or storyline. The TO should have a copy of these Floor Rules available to consult. The TO should not play in the tournament if there are more than 12 players.
* Tournament Assistants: One or more tournament assistants are recommended for tournaments of 50+ people to help the TO record game results in a timely fashion, and to help in other tasks as needed. They may not play in the tournament, as their services will be needed throughout each round.
* Head Judge: This person is expected to have a competent knowledge of the rules of the game and holds final responsibility for answering questions about game rules. The TO should make sure that the Head Judge has access to an up-to-date copy of all relevant documents, including rulebook, rules updates, information about card legality, and any official supplementary or technical material.
* Assistant Judges: In larger events, these people knowledgeable in the rules do not play, but assist the Head Judge in answering rules questions. Including Head Judge, events should have at least one non-playing judge per 50 players.
Three-Judge System
If certain conditions are met, it is possible to allow all of an event's judges to participate as players as well. The conditions are:
* There are at least three judges
* The total number of players, including playing judges, can be no more than twenty-four. The Three-Judge System may not be used at Storyline or other major events.
If these conditions are met, any and all judges may participate as players. The judges should be ranked in order of authority, and all disputes and rulings should be handled by the highest-ranking unoccupied judge. If all judges are occupied with games or other judge calls, the highest-ranking game-playing judge outside the disputed game shall make the call.
a tak z innej beczki to ja będąc sędzia (nie grajacym)
zawsze miałem zwracane koszty przejazdu i noclegu plus dodatkowe prizy
co do TO grajacych Heniek na pierwszym koteiu i kiebduj na 2 w czewie dropowali z topów by inne osoby mogły wejść i by nie było własnie takiej dyskusji
a problem był taki że gry w topach powinny być pod stałą obserwacją zwłaszcza w systemie jaki był wprowadzony ja nie mówie ze drodzu jakoś przekłamywał czy coś ale bedac zajentym gra nie było nikogo kto by je nadzorował
a tak przy okazji ertai ty też nie powinieneś graś według zasad aega patrz powyżej
-
Drożdż player :
Ja nie chciałbym wchodzić w szczegóły, ale 'brat drożdża' jako gracz to mea culpa. Nawet podwójnie, bo raz że się zgodziłem, dwa, że nie wywaliłem go potem z t16 coby uniknąć nieporozumień. Jeszcze raz - mea culpa, mea maxima culpa.
Ertai answer :
Przeholowałeś. Przepraszam czytelników, to nie tak miało wyglądać, ktoś przeszarżował z Impactami...
Ertai participation :
Ertaj nie był sędzią, zresztą nie był żadną z osób z w.w. chartu. W aplikacji figurował jako tech assistant i tym się zajmował (ma być sprzęt i ma działać) - dlatego mógł grać na normalnych zasadach. Helpery i assistanty miały się pojawić, ale zaspały / olały albo wyjechały do Warszawy, dlatego Ertai produkował się w sprawach różnych.
Oni :
Nagroda za oni jest niepodzielna, z definicji. I - że się powtórzę - NIE ZOSTAŁA PRZYZNANA ZE WZGLĘDU NA BRAK ZWYCIĘZCY.
Wyjaśnienie : Aby wygrać ONI, potrzeba było 5ciu zwycięstw w rządku. Pięć jest tą liczbą. Przegrywający odpada. Takie były założenia, z jedną zmianą (niżej). Zakładając, że faktycznie doszło do ugody (patrz niżej), macie 3 zwycięstwa i 1 ugodę. Mało !
A teraz niespodzianka dla wszystkich czytelników. Przeczytaliście, jaki zły jestem, skoro nie dałem żadnej nagrody na oni, etc, etc. Otóż, oni zanim usiadły do gry 'finałowej', dowiedziały się że ze względu na to że część oni 'wymiękła' i zostało 3 oniaczy z 3 zwycięstwami na koncie, to ostatnie gry są prowadzone metodą KAŻDY Z KAŻDYM. Czyli - nie wystarcza 'ugoda' dwóch oniaczy, bo jest jeszcze ten trzeci. Ponieważ nikt nie zgłosił ŻADNEGO rezultatu walki pryz ostatnim stole - panowie, jaka ugoda, skoro mówicie o ugodzie DWÓCH oniaczy ?
I jeszcze dwa cytaciki nt. ugody w oni :
(...) To 'orgi' zaproponowały nam ugodę, więc nie wiem jak mogli o niej nie wiedzieć.
A co do niezgłoszenia ugody, to pragnę przypomnieć, że stałeś pół metra od nas, kiedy podjęliśmy tą decyzję.
Czyli - z jednej strony oni same podjęły decyzję o ugodzie, z drugiej strony - to orgowie ją zaproponowali. Macie punkty za granie zgodnie z postacią, tylko teraz jedna głowa musi dać w łeb drugiej żeby całość rozstrzygnąć :)
A teraz serio : turniej dwugłowego Oni zostaje nierozstrzygnięty, nagroda nie pozostaje przyznana. Jeżeli potraktowaliście te DZIEWIĘĆ boosterków (nie sześć - zapomnieliście o tym jednym oni) jako nagrodę za oniacza to się po prostu pomyliliście, zresztą wręczając mówiłem że to za wytrwanie do końca - może zostałem źle zrozumiany. Ponieważ oni był turniejem 'pobocznym' z nietypowymi zasadami i w związku z tym ostanie słowo ma organizator - Oni case : closed.
Piwko :) ? Poklepywać was nie będę, nie sięgnę oniaczowi do ramienia :D Chyba że się zgodzicie na rozwiązanie polubowne - dostaniecie pamiątkowe, unikalne coś za grę w 'finale' oni (każda głowa), a ja w końcu zapakuję paskudztwo do worka i schowam na rok gdzieś głęboko...
Horror : za tego advisora to już chyba 2 piwka będą :) znowu zapomniałem :D
-
Tak żeby odejść od ostatnich nie miłych przekrzykiwań w tym topicu.
Był to mój pierwsze Kotei i bawiłem się przednio. Naprawdę genialna impreza. Jeśli Kami pozwolą za rok też się zjawiam.
Gratulację dla zwycięzców, tak turnieju głównego jak i wszystkich side eventów.
Wieeelkie gratulacje i podziękowania dla organizatorów tej zacnej imprezy. Zdaję sobie sprawę że doprowadzenie tego do skutku i późniejsze utrzymanie panowania nad całym tym zgiełkiem wymagalo nie lada wysiłku. Full respect 8)
No i oczywiście dzięki dla wszystkich moich przeciwników za przednie gry i oczywiście dla Aoshiego za FB Domotai :)
-
Drozdz oszukal kogos? Interpretowal zasady na swoja korzysc?
Nie chciałem tego pisać, ale pisze żeby było sprawiedliwie. Otóż Drożdż "oszukał" mnie 3 razy podczas gry. Raczej ani razu nie zrobił tego specjalnie ale muszę przyznać, że dziwinie się czułem jak musiałem uważać jako noob aby doświadczony gracz org grał zgodnie z zasadami.
A oto te wały:
1. Próbował rozjechać mi prowincje reakcją Utaku Genshi, gdy ja po prostu odbiłem się od jego prowincji.
2. Jego Moto Akikazu robił sobie honorowo umarłych w własnym discardzie.
3. Rzucił Outer walla, na co ja : "pass dalej mam więcej forca". Cofnął Outer walla z powrotem na ręke...
Od razu mówie, że nie naskakuje na Drożdża (Lubie Cie i szanuje;]) ale dyskusji brakowało faktów i była nieobiektywna.
Inna osoba, ktora zna tak dobrze rulsy jak Drozdz?
Myślę, że jest sporo takich osób. Nie mówie, że nie można się pomylić bo pomyłki to ludzka rzecz, ale wypadałoby chociaż znać własne karty.
-
Kotei git fasola , wszystko na duzy , mega plus.
Najwieksze pretensje mam do swojego decku , ktory w 3 grach zawiodl mnie nie dajac przeciwnikowi zadnej satysfakcji z pokonania mnie.
Wynik 5-3 jest ok i jest poprawa.
Wielki plus nalezy sie kobietom za to ze pojawily sie w DUZEJ ilosci jak na tego typu event:)
Bardzo duzy plus za przebrania , w zeszlym roku tego nie bylo.
Duzy Minus dla zwyciescy za wiadomo co.
Duzy plus dla Ozona :)
Duzy minus dla mnie ze nie pilem w drugi dzien Ozone-a:P
Do zobaczenia w przyszlym roku:)
-
Duzy plus dla Ozona :)
Bardzo duży plus, zwłaszcza dla imprezki w 110 :twisted:
Opowieść Walca o Zawiszy po prostu mrok!
-
Na stronę..
http://www.claw.pl/zdj/kotei/
W końcu wgrałem zdjęcia z Koteia. Dotyczą głównie ekipy Bocheńskiej.
-
Przepraszam, że to tak długo trwało, ale naprawdę nie miałem jak się do tego zabrać.
Zdjęcia z Koteia
http://picasaweb.google.pl/jagerek
Jeśli koś jest zainteresowany, służę kopiami tych zdjęć w dużo lepszej jakości. :)
-
Drozdz oszukal kogos? Interpretowal zasady na swoja korzysc?
Nie chciałem tego pisać, ale pisze żeby było sprawiedliwie. Otóż Drożdż "oszukał" mnie 3 razy podczas gry. Raczej ani razu nie zrobił tego specjalnie ale muszę przyznać, że dziwinie się czułem jak musiałem uważać jako noob aby doświadczony gracz org grał zgodnie z zasadami.
A oto te wały:
1. Próbował rozjechać mi prowincje reakcją Utaku Genshi, gdy ja po prostu odbiłem się od jego prowincji.
2. Jego Moto Akikazu robił sobie honorowo umarłych w własnym discardzie.
3. Rzucił Outer walla, na co ja : "pass dalej mam więcej forca". Cofnął Outer walla z powrotem na ręke...
Od razu mówie, że nie naskakuje na Drożdża (Lubie Cie i szanuje;]) ale dyskusji brakowało faktów i była nieobiektywna.
Inna osoba, ktora zna tak dobrze rulsy jak Drozdz?
Myślę, że jest sporo takich osób. Nie mówie, że nie można się pomylić bo pomyłki to ludzka rzecz, ale wypadałoby chociaż znać własne karty.
Hmm przecież Drożdż to Noob :P hhehehe żart :P