Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: Ertai w 2008-03-30, 13:40
-
Ja i Pinkoyo wcisnelismy sie do top8, w top 8 mnie zjadly lwy, a Pinokyo gra dalej, pisze to z dzwinej klawiatury wiec nie bedzie duzo tekstu :) Jacek zrobil top kraba (na chwile obecna Pinokyo ma juz top dragona), Kempy zrobil top shadsa (sic!).
-
Sie cała Wadowicka grupa zrzuciła na ten shadsowy deck, to nie dziwne >P
(joke ;P)
Gratzy! :)
-
ONI!!!! :D :D :D generalnie jak ktoś chce składać najdroższy deck ever i i tak wygrywać najwyżej cudem z większością decków to polecam :D
mam nadzieje że pocisnąłeś jakieś liony/kraby/skorpy Kempy :D
-
Gratki dla Was :) Cisnij dalej Pinokyo :)
-
tak trzymaj Pinkol
-
brawo Pinokyo:)
-
UTZ~!
-
Pinkol odpadl w polfinale. Zjadl go lion. O final na drugim stole walcza Crane i Scorp.
Info by Klusek.
-
GO CRANE!!
Wygramy kolejnego Koteia i przypieprzą nam wszystkimi erratami, jakie miał dostać Skorpion. :D
miyato,
ps. A tak serio, to jak Scorp po tym weźmie kolejnego koteia, to ciekawe, czy wreszcie coś mu zrobią za to... :roll:
-
Wg. forum AEGa mamy finał Lion vs. Crane. Crane zdyshonorował Scorpa :D.
-
Buahahaha... no to już nieważne, kto wygra. Dwa fajne Klany na podium :)
miyato,
-
Bleee... Oby wygral Crane w takim razie... Z dwojga zlego wole zniewiescialych artystow niz rozpekniete z dumy Lwy ktore musza wygrac bo tak zadecydowal ktos inny... F..K YOU ALL DT & ST !!!
-
W sumie to i tak nieważne bo w Cincinnati wygrał Lion co daje mu prowadzenie w militarce. Po raz drugi scorpy tracą szansę na wskazanie pretendenta do tronu. Loosers!! :D
-
Nie ma znaczenia imo. Jesli do wyjscia errat Scorpy nie zrobia punktow to potem bedzie juz wiadomo kto wygra Kotei sezon...
-
Z forum alderaca:
Hungarian Kotei has a winner now, who is:
Ysarion Deichl Crane
-
O ja pinkole... ale jaja... Crane wygrywa na jakimś większym Koteiu :D
... no to teraz się rokręciliśmy... wygrywamy wszystkie konkurencje w tym legu i wybieramy cysorza 8)
miyato,
-
Gejowsko. :wink:
-
Krejnowsko. :wink:
poprawiłem za Ciebie błąd :wink:
Wie ktoś coś może o story picku??
miyato,
-
na AEGu cos o Shiro Usagi pisali
-
Pisze z dworca PKSu (nie jest zart :P) pociag mam jakas 4.30 do Wrocka. Impreaz byla swietna, szkoda, ze odpadlismy z Pinokyem na tym samym kolesiu, ale lwy maja tak wciskowego switcha, ze zjadlo nas to z butami (mnie 2:1 Pinokya z tego co kojarze 2:0), dobrze, ze Pinokyo pierwsza gre gral z innym dragonem o topa i go wcisnal bo koles jakis antypatyczny byl straszny. Koles ktory gral tym Cranem, to ponoc jakis straszny wymiatacz (vel Czlowiek Zmija :P)... przyniosl nawet wlasna mate do gry pod karty (cos jak obrus ;P). Chyba zapowiada nam sie wyrownany kotei sezon, szkoda tylko, ze kucyki w top 8 trafiaja ciagle na swoje najgorsze matchupy (liony + scorpy). Pinokyo wygral jeszcze w mulitka (na zasadzie, trafillismy losowo do tego samego stolu, wcisnelismy we dwojke wszystkich innych graczy i rzucalismy kostka kto wygral-> on 2 ja 1 :P, nagrodami sie podzielilismy :P), Krzemian zaszedl wysoko w draftcie (chyba byl 2gi), a Jacek w suicidzie (tez drugie miejsce). Moralnymi zwyciezcami sa Klusek i Kornel :) ale czemu to niech oni juz napisza ;P
-
Wdupilem w finale z Aronem o oczko forcea :D :D :D :D lol
trudno rozpaczac jak moj deck nie mial zadnej akcji ktora moglem zagrac w fejcie , gra dynastia tez latwa nie jest :D :D :D
-
To wszystko wina tych węgierskich volksdeutsh'y. Mogę zrozumieć, że ten niemiecki lion chciał rzucać kostką, bo miał grę przegraną w następne 3 tury. Mogę nawet zrozumieć, że ten chłop który wygrał cranami też chciał rzucać i nie chciał się dogadać, mimo że miał pewne wejście do topa i dawałem mu połowę moich wszystkich nagród.
Ale czemu ci węgrzy dropują w połowie koteia po grach ze mną i kornelem, tego już mój umysł nie ogarnia...
-
No i to o czymś świadczy klusek. Np. o tym, że w zeszłym roku Węgry dostały wpiernicz od Polish Dream Team i tylko Aron był tam, żeby bronić honoru Węgrów (chociaż on chyba jakimś topowym deckiem grał, ale nie pamiętam). To jak w tym roku zobaczyli co się kroi, to zaczęli panikować. Gratki dla Was... jesteście wielcy :) .
miyato,
-
No i to o czymś świadczy klusek. Np. o tym, że w zeszłym roku Węgry dostały wpiernicz od Polish Dream Team i tylko Aron był tam, żeby bronić honoru Węgrów (chociaż on chyba jakimś topowym deckiem grał, ale nie pamiętam). To jak w tym roku zobaczyli co się kroi, to zaczęli panikować. Gratki dla Was... jesteście wielcy :) .
miyato,
Koleś który zdropował - jeśli tylko się nie mylę - nosił czarny pas i występował w połowie turnieju na pokazach walki. Było trochę cięć kataną również w jego wykonaniu... Nie wiem czy zauważyliście, ale po pokazie pod ścianą były ślady krwi na podłodze, więc ktoś sobie/komuś zrobił krzywdę. Jest szansa, że albo mu się nie chciało bo był zmęczony, albo sobie zrobił kuku. W to, że zdropował na przekór wszystkim (w odróżnienia od Kornela :) nie wierzę