Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: Jar Jar w 2008-04-02, 15:26
-
Mamy już za sobą dokładnie jedną trzecią sezonu. Można się pokusić o pierwsze podsumowania, statystyki oraz komentarze.
Kilka pierwszych wniosków:
Scorpiony - Przed sezonem wyszła tona mety na dyshonor. I jak widać nikt się tym za bardzo nie przejął bo panowie w czarnych piżamkach robią wszystkim dookoła z d... garaż. A było tyle narzekania ze strony Scorpów "tyle mety...", "Jak my mamy grać teraz". Szkoda tylko że zamiast masowego metowania się graczy na dyshonor Scorp zebrał w twarz erratami.
Crab - Tyle krzyku było że przegięty i co? I nico? Jakoś nie widać wilekiej dominacji Craba.
Lion - Tu była mowa że jest silny i jak widać jest silny. Może nie dominują sezonu kompletnie ale zdecydowanie wybijają się na +. Jak na razie... A tak płakali że słabe karty dostają.
Taki mały rzut oka na to jaki klan ile Koteiów wygrał:
Lista edytowana 26.06.2008
Crane...........5
Dragon.........5
Spider..........2
Phoenix........3
Unicorn.........10
Lion..............10
Scorpion.......10
Mantis...........4
Crab.............5
Rozegranych Koteiów: 54
Koteiów do rozegrania: 0
-
skorpy wiecej wygrac kotei to juz ni wygraja ( dwa dni temu weszla errata adeiko ) . teraz bedzie mozna ja w pierwszej pierdolnac z bruta albo ruthlessa i sie skonczy dzien dziecka .reszte koteiow moim zdaniem przetrzepie lion , az do konca sie dziwie czemu na wegrzech wygral czlowiek zmija a nie ten jebniety lion ( kreci honor szybcniej niz honorowka i jeszcze lyka prowincje ).
-
Imo placz Skorpow to jakis ninja trick i zaslona dymna :P
Ale na powaznie mysle, ze nie za bardzo ludzie chcieli metowac sie na skorpa z jeszcze jednej przyczyny. Poprostu karty meta na skorpa ni jak maja sie do walki z innymi deckami. Fakt jeszcze Crane ma jakies decki ktore teoretycznie moga zdyschonorowac ale to i tak za malo skoro 80% meta stanowia decki naporowe... Wiec wiekszosc graczy doszla do tego samego wniosku co i ja: ze skorpem mam i tak slabo, to po grzyba wkladac do decku mete na dyshonor kiedy moze mi to przegrac inne gry ? Z drugiej strony nastawiajac sie na walke z militarka automatycznie mozna zauwazyc ze duzo mniej kart boli Liona niz Craba. Tam gdzie refu, draw, furia, flanking, dissent robi gre z Crabem, juz przy Lionie zaczyna byc slabo... Crab ma moze kill z domu i mocne postacie ale tak naprawde kazdy grajacy z miesniakami wie dobrze co moze dostac w danym momencie i jakie jest na to prawdopodobienstwo...
A z Lionem jest duzo slabiej pod tym wzgledem - superior to kazda karta w decku, followerzy wyskakuja od tak i lion ma na swoich postaciach ich zawsze... I nie musi stukac prowincji w pierwszym wjezdzie, wystarczy ze stuknie postacie oppowi... Grajac z Lionem mam wielki dyskomfort bo wiem ze to ja sie bede musial bronic, co przy sile prowincji 6 (gram fenolem) i przy totalnym braku attachow na moich postaciach (no jeden follower 0 f) w 80% podstawienie postaci rowna sie ich ubiciem natomiast nie podstawienie postaci = prowincja w plecy...
Tak czy siak w turze w ktorej ja mam opcje jechac przewaznie albo nie mam postaci i 4 prowincje albo mam 3 prowincje a lion jeszcze ma sie czym bronic...
Z Crabem jest o niebo latwiej...
Aha i crab raczej poza wjazdowkami wszelakiej masci nic wiecej nie wymysli... Lion za to ma switcha ktory jak wiesc niesie wciska w ziemie i morduje...
Imo nic juz nie zmieni wyniku i Lion wygra kotei sezon. Oczywiscie jestem rad ze Fenole cos tam pokazuja w top 4 w poszczegonych koteiach. Moze nam klanu nie skasuja lol...
-
Ale my słaaabe kartyy mamy :( [ :D ]
-
ja sie zastanawiam czy pająki wygrają coś do wrzesnia :D
byłoby miło w sumie, taki fun kotejowy raz usłyszeć chociaż :D
walić power granie i lvl kart to tam wbite mam, ale jakieś story picki bym chciał zobaczyć spiderowe...
jednak większość pająków story czyta/lubi a nie mamy wpływu praktycznie na nic, można tylko dyskusje na forach prowadzić godzinami i i tak lipa :D
-
Mogę się z Tobą, Damien, pobratać, jeśli o to chodzi _^_"
Zresztą i tak wszyscy wiedzą, że Mantisowi lepiej, jak kotejów nie wygrywa. Bo jak już coś wygra, to pojawia się karta która jest dla nich... albo raczej na nich... Albo jest równie grywalna co outer walls w lionie ><'
-
Ale my słaaabe kartyy mamy :( [ :D ]
Może i nie są słabe, ale jest ich mało. Rzygam już całym tym HoA middle-game-tactician-based-military-napieprzaczem. Nuda.
-
Rzygam już całym tym HoA middle-game-tactician-based-military-napieprzaczem. Nuda.
Smieszne jest to, ze u nas graczy jak na lekarstwo a lion wygral ze spiderem tylko jak sie taliami zamienilismy ostatnio (sorry eldar, nie chcialem ale tak karty podeszly).
-
nie liczy się deck - liczy się kierowca... :lol:
-
Ale my słaaabe kartyy mamy :( [ :D ]
Może i nie są słabe, ale jest ich mało. Rzygam już całym tym HoA middle-game-tactician-based-military-napieprzaczem. Nuda.
A ty myślisz, że ja tak bardzo kocham EHP? ><"
-
Ale my słaaabe kartyy mamy :( [ :D ]
Może i nie są słabe, ale jest ich mało. Rzygam już całym tym HoA middle-game-tactician-based-military-napieprzaczem. Nuda.
A ty myślisz, że ja tak bardzo kocham EHP? ><"
To graj na KA shugenja/scout :) I koniecznie wkladaj 3x purge the weak do talii
-
To graj na KA shugenja/scout Smile I koniecznie wkladaj 3x purge the weak do talii
tak róznica tylko jest taka. lion zyga i wygrywa a mantis , zyga i wygrac nie moze [w ogóle ma problemy z top 8 i to u graczy co w latach wczesniej wygrywali koteie] . jak zrobisz sobie fun deck scorpionów albo crabów to moze nie wygrasz ale masz przynajmniej zabawe . jak zrobisz scout deck mantisówy[albo shugasowy] to czujesz sie jak dragon w imperialu. nic nie działa wszystko jest malo optymalne i do tego jest o ture 2 za wolne albo jak deck shugosowy , fajnie ze zabija ale taki deck phonixowy to moze jeszcze cos kutnąc militarnie albo honorowo , minetus nie moze zrobic nic .
to samo ma deck na KA i HM, zrzucach tony kart z reki [bo mientusy jakos ssa z akcjami na postaciach] a potem grzecznie odbijasz sie o prowincji , bo DT zdecudowało ze co jak co , ale mientus moze miec 1 rodzaj zwyciestwa .
-
DT zdecudowało ze co jak co , ale mientus moze miec 1 rodzaj zwyciestwa .
Dobrze ze spidery, kraby i konie tak nie maja.
-
spider ma całkiem niezły, 4 tury za wolny honor, działa dobrze, szczególnie daigotsu saya i daigotsu beniha, więc wypraszam sobie to z jednym rodzajem zwycięstwa :D
-
(pitu, pitu)...daigotsu saya...(bla ,bla, bla)
Veto. Do Tsimaru prawie już przywykłem ale takich herezji nie puszcze płazem. Odnóża precz od Saya'i!
Ciekawy jestem, jak będą wyglądać skorpy po erracie. Czy nadal będziemy jakoś wygrywać , czy bez Adeiko nie damy rady i w ogóle bida....
-
IMO errata Adeiko to trochę za mało, niespecjalnie jest się czym podniecać :/
Self-Appointed Prophet of Doom, ale jest ponoć deck na HM honorowy i działa tylko o 1-2 tury za wolno xD
Manit0u - dek szugasowy z trzema purgami działa tak średnio (jest dobry, ale dopiero jak się rozpędzi, a jest za wolny), a Ty mi tu o wpychaniu 3x purga do KA... no sory... Nie wiem, czy zauważyłeś, ale połowa RA mantisa ma nie zabijać... jaki w tym jest sens? Jak dek nie usuwa presensa, to nie wygrywa. Proste. Nawet cran ma gości, co strzelają za 6-7...
-
DT zdecudowało ze co jak co , ale mientus moze miec 1 rodzaj zwyciestwa .
Dobrze ze spidery, kraby i konie tak nie maja.
tak tylko unixy i kraby dostaja dobre karty i maja dobre decki[stary jak bym mial 1 tier 1 deck mantisowy to bym sobie znalazl cos innego do marudzenia] a spidery maja kilka decków które byc moze nie sa super , ale sa fajne w graniu . EHP jest jedynym deckim mantisowym ktory cos tam robi , przyjrzyj sie karta które sa podstawą tych decków . wiekszosc z nich nawet nie wyszla w SE . rownie dobrze mogłby to byc deck orochich [tylko orochi mialy niezle akcje na sobie i followerach] , jezeli nie wydadza jakis mantis only attachementów [ a powiem ci ze tego nie zrobia] to nie wiele moze sie zmienic .
A co do spiderów . nie wygrali nic a story time maja . my mielismy wygrane leg militarny 2 razy pod rzad ecomomy . story time 0 . nawet nasze picki jakos stay sie historiami o dragonach , cranach , crabach , scorpionach .
-
akurat przyznam sie ze nie wiem jak wy to widzicie ale sie przyznam fikcje mantisowe to dla mnie było to najczęściej:
"eeee...booooooring"
a ostatnie dwie mi sie podobaly bardzo, az sam sie dziwiłem :D może dlatego ze Naizen rzuca zajebiste onelinery i kitsune sa spoko :D ( moze nie jak Kitsune :D , ale zawsze :D )
ale odmówić wam tego że was mało nie odmówie acz to bardziej jest tak ze niektorych klanow typu krejn,krab,skorp,dragon jest w kazdej fikcji ZAWSZE pelno na zasadzie chocby wzmianki wiec takie wrazenie sie robi ze innych jest mało, w rzeczywistości aż takim pesymista bym nie był...
-
Z mantisami to chyba za bardzo nie wiedza co zrobic. Mi sie w LE strasznie podobali piraci i orochi , moze nie pasowalo to do konca do klimatow legendy , ale przynajmniej nadawalo smak Modliszce. Dzieki temu wydawala sie oryginalna i wyjatkowa.
Teraz mantisy to jest niewiadomo co , decki na strzelaczy to maja juz lepsze chyba crany i skorpiony , a deck na attachmentach ma duzo attachmentow a zwykle za malo akcji do uzycia zeby dalo sie tym jakos sensownie pograc;)
Pozatym odnosze wrazenie ze jest nudny jak ....
-
...lionske HoA? :P
Faktycznie aktualne karty do Mantisa są tylko po to żeby być.
Co do piratów i orochi - pasowali i nie pasowali za razem - ale uroku odmówić im nie można.
Co do eraty Adeiko - dużo się zmieni, to w końcu jedna z rozgrywających postaci u skorpiona. Ich starte skorpiony odczują duzo bardziej niż "mega" cuda w stylu Darling of the seson.
-
Dobrze powiedziane: po erracie Adeiko Scorpy straciły rozgrywającego :P
-
...lionske HoA? :P
a dlaczego HoA miały by być nudne ? najbardzije uniwersalny domek z istniejących, i jak się nie składa decku tak że te 4 honoru na turę z HV jest potrzebne, to HoA jest idealne.
A to, że właściwie wszystkie Lwie talie wyglądają cholernie podobnie to jest wina DT, a nie jednego domku :P
-
Mysle jednak ze lwie talie sa i tak duzo bardziej zroznicowane niz krabow/koni/mantow na EHP.
Co prawda w dynastii od poczatku SE to w taliach zmienily sie z 4 karty , za to fate to juz inna gadka . Niby w kazdej talii fundament jest podobny , jednak dodatki w kazdym decku sa inne. Oczywiscie zawsze wiesz ze mozesz dostac patyka/flankinka/rapida itp , jednak liony sa duzo bardziej nieprzewidywalne niz wspomniane konie czy kraby czy EHP;)
Pozatym jak widze po tym sezonie HoA odchodzi do lamusa i ustepuje pola VK , ktore mimo poczatkowych narzekan okazalo sie dobrym domkiem:P
-
Nie wiem moim zdaniem ta cała dyskusja o przegietych Scorpach była trochę bez sensu na wiekszości Kotei i tak decydowały losowe zdarzenia i indywidualne matchupy.
Mam nadzieję że nikt sie nie obrazi i tego co napiszę nie weźmie jakoś do siebie ale np. moim zdaniem gdyby nie zdarzenia losowe Scorp nie wygrał by Koteia u nas i Chile, natomiast wygrałby w Budapeszcie. Podobnie było zdaje się z jednym Kotei Crabów.
Z reszta to samo jest co roku zawsze wygrywa ten kto ma najwiecej farta w losowaniu matchupów, bo można być super graczem, mieć najlepszy deck i w każdej grze super dojścia i dostac takich przeciwników że po chwili ma sie 0-3.
środowisko jest stosunkowo wyrównane trochę przed jest lion i może scorp trochę ale to ogólnie chyba każdy może przy odrobinie szczęścia z kazdym wygrać.
-
Hmm... wyciągnąłeś moim zdaniem troszkę ryzykowną hipotezę Aoshi. Po pierwsze losowe zdarzenia, losowymi zdarzeniami, ale jeżeli jakiś Klan tak mocno odskakuje od pozostałych, to coś w tym musi być. Statystycznie, np. Mantisowi lub Spiderowi też powinny przytrafiać się zajebiste match up'y. Z tego co widać raczej się nie trafiają.
Po drugie, to jeżeli wszystkie Klany są tak bardzo wyrównane, to o zwycięstwie powinno decydować doświadczenie, umiejętności i szczęście w kartach. Mówię to bez złośliwości, czy ironii, ale wiem, że niektorzy mieli więcej doświadczenia, niż obecny zwycięzca Koteia w Polsce. I powiesz mi, że przez trzy gry w topach chodziło tylko o szczęście?? Widzę tu również zasługę silnych kart na stole i na ręce.
miyato,
-
Z całym szacunkiem dla przedmówców, którzy mają więcej doświadczenia high-turniejowego niż ja, pozwolę sobie przedstawić nieco odmienną hipotezę. Owszem, wiele osób uważa Skorpiona za przegiętego... IMO niesłusznie. Owszem, Scorp jest mocny, ale można go zjeść - na pewno nie jest to poziom ś.p. Spiecial-K (cyz jak się toto nazywało) czy patyczkowej chatki. Trudno się przeciw niemu gra - Skorp wyjątkowo okrutnie karze za błędy (które w innych taliach przechodza bardziej ulgowo). Ale... Scorp bardzo ładnie sobie radzi z Krabem, i całkiem nieźle z pozostałymi klanami, a z kolei Krab poza Skorpem i może Lwami nie musi się właściwie o nic martwić. W efekcie klan który nie jest superprzegięty (bo nie jest) zbiera winy nie tylko za siebie, ale i za inne klany - jeżeli Skorp i Crab dostaną się do pucharowych topów, to prawie na pewno wyjdzie z nich Scorp.
Dowcip polega na tym, że na pierwszy rzut oka widać 'dominację' Skorpa, która jest wygrywana ... krabowymi koksami. Nie zmieni tego (IMO) errata Adeiko, bo balans między klanami właściwie się nie zmieni (nie aż na tyle), i nadal będzie widać 'dominację' Skorpów która po prostu nie istnieje...
PS: Masked Black Pyjama Boyz - chłopaki, ten numer wam się naprawdę udał. Szacun :)
-
PS: Masked Black Pyjama Boyz - chłopaki, ten numer wam się naprawdę udał. Szacun :)
Robimy co mozemy :D PEACE
-
Mysle jednak ze lwie talie sa i tak duzo bardziej zroznicowane niz krabow/koni/
domkiem:P
e tam ,nudzi ci sie . to sie sklada cos czego inni nie maja naprzyklad 9 typow w piechocie do konika ....i ludzie na turniejach robia wielkie oczy jak cos takiego pojawia ci sie na prowincjach :D
-
przytocze tylko zestawienie z akashy
CLAN 1º 2º 3º 4º liczba punktów
Lion 51 (4) 43 (5) 18 (3) 7 (2) 119
Scorpion 63 (5) 18 (2) 10 (2) 18 (5) 109
Crane 24 (2) 35 (4) 5(1) 9 (2) 73
Unkorn 27 (2) 9 (1) 24 (4) 7 (2) 67
Dragon 27 (2) 17 (2) 7 (1) 10 (3) 61
Crab 26 (2) 9 (1) 17(3) 7(2) 59
Fenix 0 12 (1) 18 (2) 11 (2) 40
Spider 0 9 (1) 9(2) 0 18
Mantis 0 9 (1) 5 (1) 0 14
-
Osobiście z założonymi rękoma czekam ażgame designerzy i rule masterzy zabiora sie za Lwa (po tym jak juzwbiją Scorpa w posadzke tak ze będzie wystawać tylko lewa ręka)
grajac Scropem to właśnie z Lwem mam najwieksze problemy, zresztą wiekszość klanów ma, poza tym teraz nagle Lew zaczął zbierać Koteie
poczekamy - zobaczymy
jestem pełen nadzieji a ta zawsze umiera ostatnia
-
ech fenix nie jest ostatni w standingach... a do przedostatniego ma daleko ^^
jaki żal-krab 4ty od końca
pozdr
-
ale karty kazace liona sa brute force gaining momentum aki i jeszcze parę pare kart
-
Brute jest dobry ale nie uniwersalny, czytaj nie kazdy klan moze go dac do decku. Gaining momentum to jakis smiech na sali... Tak w sumie to karci kot followery i tyle. Aki tak jak Brute. Dobry ale gdzie sie zmiesci ? W dwuch deckach, no trzech liczac spidera...
Czekam na dalsze propozycje kart ktore bola liona :P.
-
winter warfare
silence the future
Swift Counterattack
Justly Earned Victory
consume by 5 fires
i jeszcze trochę się znajdzie z lionem da się kazdym dekiem wygrywac tylko trzeba wiedzieć jak grać ( np mój bilans spiderem przeciwko lionowi to 4-1)
tak naprawde teraz jest wmiare wyrównane srodowisko jedne z najbardziej wyrównanych od dłuzszego czasu
-
O, właśnie, w końcu ktoś to powiedział poza mną :P Lew nie jest straaaaszny, jeżeli gra się z nim ostrożnie i wie gdzie wsadzić kołek w tryby. Największa zaleta Lwa to nie Benika, Shigetoshi czy 3 Superiory na reku, tylko impet. Stopujesz impet i Lew przegrywa. Ale impet nie jest kartą i mety na to nie ma, trzeba wyczuć przeciwnika i wiedzieć CO i KIEDY zrobić...
Popieram stwierdzenie 'zbalansowanie jest naljepsze od dłuuugiego czasu'.
-
Zgadzam sie z przedmowcami, Lew wcale nie jest przegiety. Jak sie gra rozwaznie i w odpowiednim momencie zada sie cios to wszystko sie sypie u Lwa i koniec z nim.
-
co do lwa to się zgodzę, dlatego nie lubie skorpionów obecnych- z lwem moge swoją grą coś UGRAĆ na moją strone, jak skorp ma dobre rozdanie to tak jakbym nie miał postaci na stole, czekasz az przeciwnik powie ci ze przegrales :P
-
Ja bede patrzyl jednak na wyniki koteiow a nie na to, ze gdzies tam, ktos tam ma z kims tam jakis tam bilans...
A wyniki mowia jak bardzo lew i skorpion odstaja od reszty... i jak bardzo modliszka i spider sa z dupy.
-
Ja bede patrzyl jednak na wyniki koteiow a nie na to, ze gdzies tam, ktos tam ma z kims tam jakis tam bilans...
A wyniki mowia jak bardzo lew i skorpion odstaja od reszty... i jak bardzo modliszka i spider sa z dupy.
i fenix
pozdr
-
no co ty teraz mientus i phoenix rzadza . dwie wygrane na sporych koteiach .
-
Ok zle sie wyrazilem... mialo byc
lew/skorpion.... cisza.... jeszcze troche ciszy.... smok/jednorozec/krab (w takiej kolejnosci)... mala przerwa... zuraw... przerwa.. fenol/modliszka... 30 minut ciszy... spider.... nie, tak naprawde to jeszcze troche ciszy i dopiero spider.
Btw. Jar Jar bedziesz updatowal liste? Z checia bym zobaczyl jakies podsumowanie w jednym miejscu a nie chce mi sie robic samemu :)
-
coś chyba żle patrzysz popraw okulary lubkup
patrzyłeś na punktację ?
krab chyba zaraz zrówna się w ilosci punktów z Fenolem (bedziepo tym weekendzie różnica chyba z 2-4 punków
konik bedzie przez cranem przez ten weekend (4 razy w top 4 krane raz)
dragon może być bardzo blisko obu klanów z powodu 2 wygranych kotei w sumie 4 pojawienia sie z top 4
najbardziej odstają mantis i spider bo reszta jest bardzo wyrównana poza skorpem i lionem
problem jest w tym jacy gracze grają dekami
np policzcie ile w tamtym roku kotei wygrały shadowy a dokładniej gobosy
a potem np wejście pod uwagę ze na polskim koteiu nie przegrałem gry. czy liczba wygranych kotei mówi o tym jak silny jest deck czy jak bardzo jest idioto odporny.
-
patrzyłeś na punktację ?
I co takiego odkrywczego napisales czego moja wyliczanka nie zawierala w sobie? Ze sie odpowiednie przerwy pomiedzy klanami zmienia...?
czy liczba wygranych kotei mówi o tym jak silny jest deck czy jak bardzo jest idioto odporny.
A jakie to ma znaczenie? Skoro czyms sie gra prosciej i do tego skuteczniej bo nie trzeba myslec, mozna popelnic wiecej bledow itp itd, a drugim klanem jeden blad = przegrana to chyba cos z tym pierwszym jest nie tak (ewentualnie z drugim, ale nie powiesz ze jest balans).
Owszem, jak odetniemy koncowke i odetniemy peleton to mamy balans pomiedzy tymi kilkoma klanami jakiego dlugo tutaj nie bylo... tylko co z tego?
-
Ertai :arrow: Listę na pierwszej stronie będę odświeżał na bieżąco po każdym zakończonym weekendzie koteiowym. Tak ze podsumowanie będzie w jednym miejscu :wink:
-
Z serii prawdy życiowe... Decklista kolesia który zaliczył Top Lion (Top8) w Kansas.
Deck List:
1x Hall of Ancestors
3x Akodo Hachigoro
1x Ikoma Yasuko
3x Matsu Benika
73x Filler Cards
Nie mogłem się powstrzymać - cała prawda o Lwach (http://www.youtube.com/watch?v=BjfbS_Kj-J0). ;)
-
Cholerny Amerykaniec zdradził skrętnie skrywany sekret...
Mc King Kitty - roxx.
-
Proponuje nowy domek lionski z akcja : "say miau-miau , destroy a target personality";) by sie nazywalo Hall of Rapcat:P
-
moze jakis update? :)
-
A już myślałem że nikt tu nie zagląda ;) Wieczorem (ok 22:00) zaktualizuję zestawienie :)
EDIT 22:06
Zgodnie z obietnicami lista na pierwszej stronie zaktualizowana. Do rozegrania pozostał tylko 1 Kotei a Scorpion z Lionem prowadzą z 10ma zwycięstwami. Czy któryś z nich zgarnie ostatnie zwycięstwo? A może pogodzi ich np. Feniks wygrywając tego ostatniego Koteia i zaliczając 4 zwycięstwo w tym sezonie? A może jednak Spider się pokusi...?
-
nie chce zeby fenix, jak polska, byl na ostatnim miejscu...
pozdr
-
o suuper koniki w czołówce :D
-
kuce powinny wygrac ostatni i byloby po 10....
znaczy gdzie 3 sie bije tam skorpion korzysta... ekhem czy jakos tak 8)
-
Crane...........5
Dragon.........5
Spider..........2
Phoenix........3
Unicorn.........9
Lion..............10
Scorpion.......10
Mantis...........4
Crab.............5
To juz chyba mozna sie pokusic o calkowite podsumowanie.
Moze od konca, spider niestety nic nie pokazaly po sobie, glownie za sprawa dt, ktore dalo im karty do wszystkiego i do niczego zarazem... dopiero teraz wyszedl jakis sensowny support do wayow, a Black Silk sprawuje sie calkiem milutko, tak wiec jakies szanse na zwyciestwo albo wysokie miejsca na Worldsach maja... chociaz playerbase afaik jest bardziej funowski niz skillowy wiec nie wiem.
Feniks -> tutaj raczej nie mam za wiele do powiedzenia, myslalem, ze honorowka feniksowa jest mocnym i konkretnym deckiem, widac dyshonor i wjazdowki jakos potrafia po tym przejechac.
Mantis -> tyle biadolenia, ze jaki to klan nie slaby etc, a 4 zwyciestwa to nie jest AZ tak malo jak piszecie panowie (bo piszecie w sposob, jakby mantis ostatnie swoje koteiowe zwyciestwo mial 3 lata temu)... fakt, ze nie jest to tez jakis mega super wynik, ale rozni sie tylko 1 zwyciestwem od takich klanow jak Krab czy Smok, ktore maja wiekszy player base, ponoc lepsze karty i ponoc wogole sa mega super w porownaniu do modliszki.
Dragon/Crab/Crane -> o ile wynik tego pierwszego w pelni rozumiem, bo Dragon poza ringowka chyba silnego decku do wygrywania kotei to nie ma (fakt, ze lokalnie mozna zlozyc wszystk na dragonie i to wszystko bedzie wgniatalo ale na koteiu takie myki juz nie przechodza), o tyle, dziwi mnie, ze Krab ma tylko 5 winow... przy calych przegietych i lepiej dzialajacych kartach dla Kraba to jest po prostu moim zdanie dziwne (no bo np taki Hububu Wings, czy Castle holdingi, czy domek... sry panowie ale chyba to niedostatki w playerbasie a nie power level klanu). Jezeli chodzi zas o Zurawia to jest on dla mnie zaskoczeniem, ze pomimo takiego plebsu jaki dostaje ugral az tyle... widac tutaj siedza skillowi gracze, ktorzy wyciskaja z dostanych kart maksa.
No i peleton:
Unicorn -> jestem mile zaskoczony takim bardzo dobrym wynikiem konia... zaczely sie nasze winy bodajrze od uwalenia dyshonoru skorpionskiego gdzie kuc grajac nie na samurajach i kartami, ktore uwalaja jeszcze bardziej jego honor za wielkich szans nie mial ze skorpionem. Widzialem rozne decki zwyciezcow koteiowych i powiem, ze byly w nich i prawdziwe perelki i po prostu tepe wjazdy... niektorymi deckami to po prostu nie wiem jak mozna by bylo wygrywac. Porownujac swoje dwa koteie i zdobycie dwoch topow swoim deckiem to powiem, ze w Polsce mamy graczy z naprawde wspanialym skillem, ktorzy korzystajac z kart ktore maja potrafia zlozyc funowy deck, ktory zaskoczy ciebie, ktory dziala, jest spojny i logiczny.... w Budapeszcie i w taliach koteiowych zwyciezcow to znalazlem w sumie 2 takie talie co nie zbyt dobrze swiadczy... ludzie graja ctrl+c i ctrl+v deckami z internetu, sa one proste, przewidywalne i moze i skuteczne, pod warunkiem, ze cala reszta tez gra deckami z netu, wystarczy, ze jedna osoba sie wylamuje i moze ladne niespodzianki zrobic na koteiu.
Szkoda tylko, ze support do BMek sie urwal i moze ten dodatek przyniesie powiew swierzosci, ale wygranie 1 koteiu do 8 dla ToD stawia ten domek jako numer uno dla konika.
Lew/Skorpion -> do tego pierwszego to powiem tylko, ze nalezy mu sie :)... szkoda tylko, ze jego battle/switch honor runner jest tak przegiety i nie mozna z tym pograc nie wkladajac tony mety, a naprawde srednio fajnie sie gra jak ty nie masz postaci, przeciwnik ma ich ponad 5 i wlasnie zrobil 40 honoru... szkoda z drugiej strony ze mnostwo bandwagonerow przesiadlo sie na ten klan (pozdrowienia dla Fabera).
Skorpion, liczny (najliczniejszy?) fandom, skillowi gracze i super karty... imho nie moglo byc inaczej.
-
o tyle, dziwi mnie, ze Krab ma tylko 5 winow... przy calych przegietych i lepiej dzialajacych kartach dla Kraba to jest po prostu moim zdanie dziwne (no bo np taki Hububu Wings, czy Castle holdingi, czy domek... sry panowie ale chyba to niedostatki w playerbasie a nie power level klanu).
Ale zwróć uwagę na to, ze Krab ma kilka tych przegiętych kart, ale nie współdziałają one ze sobą ;) A co do bazy graczy to niektórzy są naprawdę dobrzy, jak np taki Barakat (on akurat nie grał na tym domku). Chociaż może i masz rację, że tych dobrych graczy nie jest wystarczająco dużo
-
ale nie współdziałają one ze sobą
Ale co nie wspolgra ze soba? Hummu cos tam Wing, ktory robi ci w decku 6x Draw your blade + domek, ktory zabija wszystko co jest kiwniete nawet z kiwnietej postaci? Ten castle holding co cie dosyla do obrony jak jeste krabem za free? Niesmiertelne postacie (akurat na to jest Determinacja)? Nie bardzo rozumie o jakiej synergii piszesz (miedzy czym a czym)... no chyba, ze masz namysli ze Furiusa mozecie rzucic nie kiwajac postaci pod warunkiem, ze jest berserkerem a ci nie wchodza do decka... to prosze cie :) ja jakos musze kiwnac kazda swoja postac zeby to zagrac.
-
Jezeli chodzi zas o Zurawia to jest on dla mnie zaskoczeniem, ze pomimo takiego plebsu jaki dostaje ugral az tyle... widac tutaj siedza skillowi gracze, ktorzy wyciskaja z dostanych kart maksa.
Plus trzeba pamiętać, że tylko w tym legu co najmniej 3 kolesi poddało się w finale chyba Lionom. I nie chodziło o to, że się ich bali. Z tego co pamiętam Nicoll poddał grę Lionowi, bo Lion bardzo chciał się zakwalifikować do Samurai Champs, a Chris już wcześniej wygrał kotei smokiem. Potem rozegrali sobie i tak grę i niebiescy byli górą. David Winner z kolei wygrał pierwszą grę w finale, a potem poddał, bo by mu samolot uciekł i jeszcze jakiś 3 ziomek, którego imienia nie pamiętam.
-
wiesz to samo można by powiedzieć o paru innych klanach bo chyba sam faber 2 razy poddał finał to żadne tłumaczenie a też inaczej isę gra pod presja a inaczej turniejowo pozatym moim zdaniem lepszym miernikiem jak szło danemu klanowi jest ten ranking na akashy bo bierze pod uwage tez miejsca w top 4 i liczebność koteia
-
A gdzie ten ranking? Podrzucilbys linka , bo ciezko sie przez hiszpanski przedzierac;)
-
coś sie teraz nie otwiera ale masz go pod znaczkiem koteiowym po lewej stronie strony
-
wiesz to samo można by powiedzieć o paru innych klanach bo chyba sam faber 2 razy poddał finał to żadne tłumaczenie a też inaczej isę gra pod presja a inaczej turniejowo pozatym moim zdaniem lepszym miernikiem jak szło danemu klanowi jest ten ranking na akashy bo bierze pod uwage tez miejsca w top 4 i liczebność koteia
Wiedziałem, że to napiszesz :) Po prostu widziałem. Nie chodziło mi o to żeby wchodzić komukolwiek na ambicję, a już w szczególności żeby się tłumaczyć (bo niby komu i z czego - jaki krejn jest każdy widzi). To była raczej taka luźna obserwacja.
-
szło danemu klanowi jest ten ranking na akashy bo bierze pod uwage tez miejsca w top 4 i liczebność koteia
no i tam to dopiero widać moc mantisa :D top 16 to prawdziwy killer dla nich chyba ,że naprawde grają top world gracze . 1 z naszych winów to totalny fart bardzo dobrego gracza , dwa wygrane przez bardzo dobrych graczy i jeden wygrany przez gracza który wygrywa kotei w danym miejscu od 4 lat .
kotei sezon śmieszny dla wszystkich poza chyba mantisami[i chyba feneli ale to się wolę nie wypowiadać , bo xp grania nimi mam 0] . czołówka ma fun , bo decki wygrywają środek ma fun , bo ma szanse . spider mam naprawde decki którymi się fajnie gra , tona akcji i kill , kill , kill , jak mientusy za dobrych czasów . mam nadzieje, że przed worldsami będą jeszcze bardziej grywalne , bo gracze tego klanu na to zasługują . crabusi to mi troche żal . tyle supportu i tak mało winów [znaczy mało jak mało z punku widzenia mientusa to dużo] , ale tu chyba znowu weszła zemsta gości o statach unixów tylko bez kawalerii. ogólnie z punktu widzenie całego l5r sezon bardzo udany .
a co do poddawania finałów to było ich więcej i to nie tylko od dragonowych graczy.
-
haha nieżle się Self-Appointed Prophet of Doom ubawiłem spider moze bdzie zabawny po W&D ale narazie to naprawde trzeba było mieć farta zeby dostać się top 16
mantis duuuuużo cześciej się pojawiał w 16 niz spider
boże nawet mnie nie denerwuj jęczeniem
-
to prawda . tylko ,że deck mantisowy jest nudny jak ch...FFG... . ja tym samym grałem od pre testów SE . wymieniam tylko erki na lepsze . Ja bardzo liczyłem na to ,że albo H&M [choć magistratów nie nawidze fluffowo] albo ten nowy domek wniosą coś nowego i że znowu będzie się fajnie grało [nie koniecznie wygrywało] . Ale dupa h&M nie działa i działać nie będzie , bo reese oficjalnie podziedział ,że oni nie wydadzą grywalnego courtiera do mientusów [bo to niby nie fluffowe , tylko na cholere wtedy było robić H&M , nie lepiej domke na scoutach albo coś] a ten nowy domek to taka porażka , że aż strach . 0 akcji i przestaje działać jak przeciwnik bownie /zabije/odeśle ci postać , a support do niego robi liony lepszym. To nawet nie jest whine , bo w sumie to nawet za 2 dodatki będziemy nadal grać na ehp [i dostajemy całe dwie karty w nich , ale jakie tadame xp i kisho xp znajdą miejsce w wielu deckach]. zresztą napisałem , że kotei sezon udany ;)
-
Ja bardzo liczyłem na to ,że albo H&M [choć magistratów nie nawidze fluffowo] albo ten nowy domek wniosą coś nowego i że znowu będzie się fajnie grało [nie koniecznie wygrywało] .
Na strzelaczach gra się bardzo przyjemnie i nie jest to deck beznadziejny, którym nie da się grać.
-
to fajnie . mnie sie słabo nimi gra z crabami , unixami , lionami , spiderami i wszelkimi honorówkami [za wolny force build up ] . ale ciesze się , że się KA komuś podoba .
-
Self-Appointed Prophet of Doom mi sie tez nudno gra... pierwsza tura holding, druga postac i obsidian champion, w trzeciej przeciwnik traci prowincje, ja dwa holdingi, w czwartej przeciwnik traci prowincje ja postac albo dwie,w piatej przeciwnik traci prowincje, dostaje summonsa na postac glowna i traci osatnia prowincje... nuda... i co z tego?
I jeszcze smok: kiwne ring +fefnascie honoru, nie kiwne tego ringu, dobiore karte... wyprostuje twoja prosta postac +2 honoru... w bitwie flash +5 honoru....o mam 40... przegrales...nuda
Nie urzekla mnie slowem twoja historia.
-
nie ale ty masz akcje na postaciach . Dragon może jest nudny z punktu widzenia mechaniki , ale co on się na macha postaciami [to samo crane i jego postacie + gunso] . mientus to tylko jadno attach i wjazd w trzy . już to mieliśmy kiedyś z orochimi . tylko tam było tona akcji [i gry trwała 5 min max ] zjadanie przeciwnika itp . mientus teraz jak nie dobierze oni daikyu to w sumie robi pass . żadnej rasie , tego nie życzy .
ale następny sezon post worldsy zapowiada się bardzo interesująco . jeszcze więcej hybrydowych decków , postaci znowu dostają interesujące akcje [no może nie ze wszystich klanów ] . no i story line może być interesujący wojna z bogami itp . ja mam nadzieje , że jakiś team wygra te turnieje o słońce/księżyc i wybiorą mixa hitomi/jade albo yakamo/obsydian. Mocno zastanawiam się nad zmianą klanu tylko nie wiem na co . może spider'y , przynajmniej do końca SE .
-
A ja, kutwa, bede te atacze tłukł do końca tej zafajdanej edycji, choćby mi miał od tego kaktus zwiędnąć! I uj! Ja sie durnym jankesom wyjuchać nie dam!
Smoooke on the waaaater... Consumed by five fires!
::)
-
nie ale ty masz akcje na postaciach . Dragon może jest nudny z punktu widzenia mechaniki , ale co on się na macha postaciami [to samo crane i jego postacie + gunso] . mientus to tylko jadno attach i wjazd w trzy . już to mieliśmy kiedyś z orochimi . tylko tam było tona akcji [i gry trwała 5 min max ] zjadanie przeciwnika itp . mientus teraz jak nie dobierze oni daikyu to w sumie robi pass . żadnej rasie , tego nie życzy .
ale następny sezon post worldsy zapowiada się bardzo interesująco . jeszcze więcej hybrydowych decków , postaci znowu dostają interesujące akcje [no może nie ze wszystich klanów ] . no i story line może być interesujący wojna z bogami itp . ja mam nadzieje , że jakiś team wygra te turnieje o słońce/księżyc i wybiorą mixa hitomi/jade albo yakamo/obsydian. Mocno zastanawiam się nad zmianą klanu tylko nie wiem na co . może spider'y , przynajmniej do końca SE .
Za-graj krej-nem! Za-graj krej-nem!
-
nie ale ty masz akcje na postaciach . Dragon może jest nudny z punktu widzenia mechaniki , ale co on się na macha postaciami [to samo crane i jego postacie + gunso] . mientus to tylko jadno attach i wjazd w trzy . już to mieliśmy kiedyś z orochimi . tylko tam było tona akcji [i gry trwała 5 min max ] zjadanie przeciwnika itp . mientus teraz jak nie dobierze oni daikyu to w sumie robi pass . żadnej rasie , tego nie życzy .
ale następny sezon post worldsy zapowiada się bardzo interesująco . jeszcze więcej hybrydowych decków , postaci znowu dostają interesujące akcje [no może nie ze wszystich klanów ] . no i story line może być interesujący wojna z bogami itp . ja mam nadzieje , że jakiś team wygra te turnieje o słońce/księżyc i wybiorą mixa hitomi/jade albo yakamo/obsydian. Mocno zastanawiam się nad zmianą klanu tylko nie wiem na co . może spider'y , przynajmniej do końca SE .
Za-graj krej-nem! Za-graj krej-nem!
Nieeee!! Jeszcze tego by brakowało. Self-Appointed Prophet of Doom grający Krejnem i whineujacy, że Żuraw ma najgorsze karty i odkąd on nimi zaczął grać, to Żurawie są nudne i mają karty do dupy. Przecież to może cały Klan obrzydzić. Self-Appointed Prophet of Doom- Spidery są zajebiste. Graj nimi. ;)
A co do Kotei sezonu, to trzeba przyznać, że tak wyrównanego sezonu jeszcze chyba nie było. Fakt, zawsze są jakieś 1-2 rodzynki, co mają przewagę w wygranych, ale generalnie było bardzo wyrównanie.
Zobaczymy teraz, jak to wpłynie na Race for throne, ale z tego, co się zapowiada, to Scorpy mają wygraną w kieszeni, a i ze dwie inne pozycje zajmą.
miyato,
-
wiesz to wszystko zależy co todd postanowi i jak on rozumie "extra points for having 3 legs" , bo jak to znaczy +4 [x2 nowy rule w tym leg'u] punkty to sobie można odpóścić zabawa to się raczej będzie toczyła kto wypchnie kogo na drugie miejsce . zaczną się dziwniaste rzeczy dziać .
Nieeee!! Jeszcze tego by brakowało. Self-Appointed Prophet of Doom grający Krejnem i whineujacy, że Żuraw ma najgorsze karty i odkąd on nimi zaczął grać, to Żurawie są nudne i mają karty do dupy.
a ja pamiętam jak gracze cranowi whinowali w testach ,że pierwsza saorka jest za 8g [bo za droga] . czułbym się jak w domu . pozatym ja już grałem taktycznymi cranami na pierwszym kosaten shiro , nie mogłem się oprzeć [ta moc hokejarza z kitsuki kagi journalem i dzigaczem klanowym ...aaa dobre czasy].
-
Shoju na prezydenta! Otemi na premiera! I wszyscy (którzy przeżyją) będą zadowoleni.
Self-Appointed Prophet of Doom, ty masz być prophet of doom a nie master whiner / grumbler.
-
za prawde powiadam wam:
THE END IS NEAR
by fajw masters
pozdr
-
Shoju na prezydenta! Otemi na premiera! I wszyscy (którzy przeżyją) będą zadowoleni.
Self-Appointed Prophet of Doom, ty masz być prophet of doom a nie master whiner / grumbler.
wiesz sejmi ja musze cię zawieść liony nadal dobre w nastepnych setach . ale mantis , te mantisy...one ....normalnie support dla nich lepiej działa w lionach ;D . mnie osobiście interesuje jak się skończy to Part of the agreement is that if the Lords of Death ever break their oath to not harm Rokugan, the souls of the Lion Clan will be tortured in the Realm of Waiting for all time.
I think it would be funny because [name changed ] found a way to trick the Lords of Death into breaking their Oath.So dont worry J-man
bardzo mnie to interesuje .
a propo masterów to chyba już czas żeby zaczeli umierać . tak ... masterzy starzy masterzy umierają , a nowi są taintowani . [albo implodują jak ningen :D ].
Ja się normalnie nie moge doczekać worlds'ów i następnego kotei sezonu.
-
Ja przepraszam, tainowani? Mistrzowie Żywiołów? Kto takie rzeczy wymyśla :o Oni przy wyborze pomysłów chyba maja x scenariuszy i turlaja k4 (no bo wiecej scenario nie wymysla) który wybrac.
-
wiesz jeden z masterów wody był taitowany
dwóch ognia było szalonych z czego jedem taitowany
master of earth był taintowany od samogo poczatku (to ze walczył z taintem i remosował to już inna sprawa:))
mastero of air the była taitowana
chyba tylko master of the void nie miał nigdy tainta (no od biedy można powiedzien ze z nameless onem coś się stało:) inaczej z Isawa Ujina)
-
Wiem. Ale niby Feniks w2yzbył sie tego badziewia przegonil Kinuye i ...
-
Nie, oni po prostu co tydzień, jak idą na browara to mają taką zabawę "kto wymyśli największą głupotę do L5R" :P
-
Nie, oni po prostu co tydzień, jak idą na browara to mają taką zabawę "kto wymyśli największą głupotę do L5R" :P
A że robią to nad jeziorem, łowiąc ryby, to...
No dobra, nie podpuszczam ;D :D
-
Wiem. Ale niby Feniks w2yzbył sie tego badziewia przegonil Kinuye i ...
ta ta
zwłaszcza że bloodspeakerzy nie sa tozsami z taintem Sam isawa Był Bloodspekerem nie ztaintowanym bo magia krwi to pierwotna magia feniksów dopiero potem przeszli na magię żywiołów natomiast taint przejawia się chęcią wieksze potegi czasem by czynic dobro czasem by czynić zło ale masterzy np sa na to bardzo narażeni
-
Taint nigdy nie czyni 'zła' czy 'dobra', jego (jej?) priorytetem jest TAINT. I nic więcej. I Taint to nie tylko Shadsy, Taint może pojawić się w każdej rodzinie, w dowolnie głupi sposób. A to, że Taint lubi shugasów, a zwłaszcza potężnych shugasów... i tak dziwne, że tak mało masterów się poddało... Chyba że wiadomo tylko o tych kilku, a pozostałe były zamiecione pod dywan :)
Jedynie MoVoid nie musi się obawiać Tainta - próba skażeina istoty będącej tak blisko pustki nie może zakończyć się powodzeniem. A to że przy okazji występuje magiczny backlash, który m.in. eroduje umysł naszego dzielnego ishikena/ mastera, czyniąc go Nameless'em... cóż, cena pałera.
Ale ponowne skażenie masterów byłoby nudne. Może faktycznie jakiś ruch na rzecz powrotu do pierwotnej magii krwi? To mogłoby być ciekawe - 'postępowcy' którzy sa za powrotem do prastarych tradycji i 'konserwatyści' którzy są za utrzymaniem nowego :)
-
Cuz granie taintowanym fenolem zawsze mialo swoj smak... wszyscy cisna na honor, a tu taki wyskakuje niepokorny i wszedzie ma napisane a kartach -X C ;D
-
A jak fajnie śmigała honorówka na (w 100%) staintowanych Lwich shugasach :]