Chikan Gatsu forum

Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: Monk w 2008-04-26, 20:47

Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Monk w 2008-04-26, 20:47
Geralt - odnoszę wrażenie przeglądając forum że bardzo cierpisz jako Modlicha..  :wink:
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-04-26, 20:55
lookinj sobie na karty mantisowe z WD i dwóch setów wczesniej . olej inne klany ale popatrz na postaci co wyszly przed SE albo w SE . skonkluduj ile ci wejdzie do decku i policz ile z nich ma "abiltki " co cos robią . w dowolnej fazie .
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-27, 01:11
Nie, po prostu Self-Appointed Prophet of Doom ma racje. W lotusie nam dali potężne RA z Navala, jak ktoś miał dobry układ na stole i na ręce, to bez naginania zasad mógł pocisnąć 6 RA w jednej akcji, gdzie najsłabszy miałby 6 siły. (nie, nigdy takiego układu nie miałem, to czysto hipotetyczna sytuacja jest)

Tak się DT zapędził w obcinaniu tych RA, że teraz żadna mantisowa non-uniqe postać z Navalem nie ma sensownej akcji. No bo czy ja będę z Navala prostował followera?

Powiecie, że to i tak dużo, bo mamy wbudowanego sneak'a... ale krab ma np. wbudowane dwie postacie w jedną zazwyczaj :P unix zjada 1-2 prowincje   i dopiero wtedy zaczyna grać na poważnie, smok i żur mają akcje, które zabiją każdego (prawie) przepaka, ile by siły i attachmentów na sobie nie miał... tak można wymieniać bez końca...

My mieliśmy Piratów, Orochi, RA i Navala. Mogę się zgodzić, że Orochi do samuraj-dramy nie pasowali - out. Mogę się zgodzić, że zmiana championa i statusu zmusiły do walki z piractwem - piraci out. Ale co się stało z RA i z Navalem to ja nie wiem? To nam też chcą chyba pozabierać. Bo RA nie robią nic, tylko jak nie zabiją to coś robią. Po co mam strzelać, żeby wysłać do domu postać, skoro mogę ją po prostu wysłać?

A Naval? W Lotusie nigdy nie powiedziałem w navalu pass. Teraz mówię co drugą grę przynajmniej raz... I o to mi się właśnie rozchodzi.

UFFF... Spory OT, więc wracam na poprzedni tor:

Kolejna karta, która zasadniczo jest bardziej klaserowa i kolekcjonerska, niż grywalna. Ale jakby poskładać tanich wieśniaków, to już mają dwa eventy, które im dają po +2F ;D (czemu wieśniaków? bo mi sachika do głowy przyszła, ona abilitki nie ma ;P)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Jar Jar w 2008-04-27, 02:18
Cytat: "Geralt"
...i żur mają akcje, które zabiją każdego (prawie) przepaka, ile by siły i attachmentów na sobie nie miał...

Gdzie?? No pokaż mi gdzie?? :shock:  Bo ja tych morderczych akcji jakoś nie widzę  :? A może już do reszty oślepłem  :?
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-04-27, 02:25
Cytat: "Jar Jar"
Cytat: "Geralt"
...i żur mają akcje, które zabiją każdego (prawie) przepaka, ile by siły i attachmentów na sobie nie miał...

Gdzie?? No pokaż mi gdzie?? :shock:  Bo ja tych morderczych akcji jakoś nie widzę  :? A może już do reszty oślepłem  :?


Nie bierz na poważnie komentarzy Geralta bo on lubuje się w użalaniu. ;) Mówiąc o zabijająych akcjach pewnie miał na myśli pojedynki na KK, ale mogę nie mieć racji.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-27, 11:31
Tak, chodziło mi o pojedynki głównie. Wiem, że to już nie czasy pojedynkującego się żurawia, ale jeszcze to potrafią. Ja zabijające RA wyprodukowałem ostatnio parę miesięcy temu ;p I to było Inferno's Tooth z Moshi Euiko -_-'
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-04-27, 11:46
No to martwiaki z Fatiny moga dostac jeszcze gratisowego bonusa +2F. Wymaganie kiwnięcie jest jednak niedopuszczalne i dopoki nie pojawi sie masowy untap inny niz Bairei to karta jest bezsensu. Co nie zmienia faktu, ze nie bede jej chcial sprobowac na moich corrupted Ashigaru. ;)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Draq w 2008-04-27, 13:40
Cytat: "Geralt_Bialy_Wilk"
Tak, chodziło mi o pojedynki głównie. Wiem, że to już nie czasy pojedynkującego się żurawia, ale jeszcze to potrafią. Ja zabijające RA wyprodukowałem ostatnio parę miesięcy temu ;p I to było Inferno's Tooth z Moshi Euiko -_-'


A ostatnio po turnieju (tydzień temu) to ze snow ridersów zabiłeś muchę a nie moją personalkę co?? Są 2 pojedynki czyli 6 kart zabijających. Straszna przewaga (wy macie więcej kasy na ruthlessy, które i tak do duelówek nie wchodzą bo mają małego focusa, wiec jesteśmy 3 zabijające karty do przodu i ograniczani do kart z wysokim focusem podczas składania decku...) Zrób w końcu ten strzelający deck i przetestuj, bo od początku samuraja tylko narzekasz, że on nie działa a nawet nie próbowałeś go złożyć.

Wracając do eventu tak jak już napisałem i kempy to zaakcentował największą jego wadą jest to, że trzeba się bowować. Masowy untap w openie się nie pojawi bo by militarki prostowały sobie całą armię po ataku. No ale zawsze zostają feniksy i ich karta prostująca wszystkich yojimbo (tylko nie wiem ile jest u nich sensownych personalek bez ability)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Jar Jar w 2008-04-27, 13:45
Cytat: "Geralt"
Tak, chodziło mi o pojedynki głównie. Wiem, że to już nie czasy pojedynkującego się żurawia, ale jeszcze to potrafią.

Weź jednak pod uwagę że:
1. Kart robiących pojedynki są obecnie 3 (słownie: trzy) sztuki z czego jeden odmawialny.
2. Zagrywając pojedynek musisz się liczyć z tym że właśnie 3karty z twojego fate + 1 z ręki właśnie poszły w kubeł
3. W duelu mimo wszystko mozesz się nadziać na masę przykrych rzeczy (Crosswind Cut Style [i inne style], Red Leaf Cut itp.)
Poza tym granie dueli wymaga odpowiedniej kompozycji fate decka a to też bynajmniej nie jest zrobić łątwo i to tak żeby to jeszcze mogło robić coś innego oprócz bycia fokusem w duelu. A duelistów zbyt cudownych to nie mamy (imo Dragon am o niebo lepszych).
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-27, 13:51
Cytat: "Miki"

Geralcie a probowales zlozyc cos strzelajacego od poczatku samuraja =_=


Żeby nie było - próbowałem. Nawet zagrałem z teoretycznie najlepszym matchupem dla tego deku - krabem.

Draq - właśnie, ten RA był ze snow ridersów, którzy są zaprojektowani raczej dla unixa :P i byli w unixowym bodaj prewiu.

Ruthless to karta do każdej militarki. To tak samo, jakbyś marudził, że ja mam tsi-blade'y.

Dek strzelający nie działa. Karty są zaprojektowane tak, że mają nie działać, bo przeważnie to wygląda tak: "Jak RA nie zabije, to zrób X". Ale po cholere? 75% Mantisowej "społeczności" nie może się mylić. To, że coś może zadziałać w 10 osobowym playgroupie, nie oznacza, że działa w całym aktualnym środowisku.

Prędzej przemawiają do mnie argumenty Jar Jara, ale zapomniał on o jednym - przeciwnika też zmuszasz do pociągnięcia trzech kart. Nawet, jeśli ich nie sfocusuje, to lecą one mu na spód deku. Nie wiem - mnie to zawsze irytowało, jak musiałem hiredy, standing fasty i ruthlessy wrzucać na spód. A na wierzchu miałem np. kolejnych followerów :P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-04-27, 14:50
To samo co powiedziałes o ruthlesach i snow ridersach ja moge powiedzieć o pojednynkach każdy sobie może je grać i nie sa tylko pod zurawia tak samo jak snow ridersi nie sa tylko pod jednoroga a ruthlesy czy standing fasty pod modliszkę czy kraba.

Tak z innej beczki to powiem że w każdym miejscu w historii tej karcianki dany klan błyszczał lepiej od inych. Raz było tak z zurawiem jesli chodzi o duele w dimondzie albo na początku karcianki (nie mówię napewno bo nie wiem dokładnie tylko słyszałem jak ludzie narzekali na żurawia z tamtych czasów). Raz był to lew który obsadził sobie tron swoim człowiekiem. Innym razem szczury jednorożec czy modliszka pod koniec dimonda. Teraz mamy królowanie skorpa i wielki powrót lwa. Więc nie narzekaj bo ja tez moge zacząc narzekać jaki to syf teraz żurawie dostały i że zamiast byc na szczycie i zdobywać pierwsze miejsce w polityce to to sa gdzies przy końcu.

Racając do eventu to ciekawy i przedewszystkim klimatyczny może kiedys będzie grany. czekam z utęsknieniem co dla zurawi zostało przygotowane.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-27, 15:11
Oj oj, ja tylko skomentowałem event z punktu widzenia, jaki mam grając takim a nie innym klanem. To nie było narzekanie, tylko prawda :P Narzekanie zaczęło się później :)



Hm. Napisałem tu sporawego posta, ale sobie podaruję i go nie postnę :P Bo ja nie przekonam was, a wy nie przekonacie mnie. I tak będziemy dyskutować, w zasadzie bez konkretnego powodu :P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: horror w 2008-04-27, 15:36
Wygrywa Mantis koteie ?

Ilekroc gram z Mantisem i wygrywam to dzieki szczesciu lub lepszemu podejsciu.

Ilekroc decyduje sie na bitwe z Mantisem to wiem ze pierwsza postac spadnie zanim jeszcze sie zacznie bitwa i to po mojej stronie i musze stawac co najmniej dwoma Personalkami zeby cos zrobic.

Ilez to razy bylo ze Mantis pojechal mi trzy prowincje jakimis postaciami z 3F tylko dlatego ze sobie cos podlaczyl.

Nie ma co narzekac trzeba grac :)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-27, 16:27
Tak horror, masz rację. Ale kotejów dużo nie wygrywa - czemu? Nie będę o tym teraz prawił.

A to z tym podłączaniem - tak jest, bo to najsilniejsze co da się ponoć złożyć.

Problem polega na tym, że jak mantisowi braknie złota, to już nic nie zrobi specjalnie takim dekiem :P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-04-27, 16:45
Cytat: "horror"
Wygrywa Mantis koteie ?

Ilekroc gram z Mantisem i wygrywam to dzieki szczesciu lub lepszemu podejsciu.

Ilekroc decyduje sie na bitwe z Mantisem to wiem ze pierwsza postac spadnie zanim jeszcze sie zacznie bitwa i to po mojej stronie i musze stawac co najmniej dwoma Personalkami zeby cos zrobic.

Ilez to razy bylo ze Mantis pojechal mi trzy prowincje jakimis postaciami z 3F tylko dlatego ze sobie cos podlaczyl.

Nie ma co narzekac trzeba grac :)

wiesz to akurat nie nasza wina ze jedyny dobry matchup mantisa to ring honor dragonowy . problem jest raczej w tym ze ten i nastepny dodatek jest pelen grywalnych kart , które bardzo uderzają w attachmenty . generalnie to fajnie , bo daje róznym klanom opcje . dla mientusów to horror , bo nasz jedyny grywalny deck jest na attachach  i patrzac na idace karty nic nie wskazuje zeby sie to zmieniło [no poza tym ze deck jest mniej grywalny].

Co do crane/mantis . well. ja widze to tak spowodu navala nasze postaci maja0 akcji [a postaci bez navala maja gemy w stylu range attack za farmy albo range attack 3 , co w swiecie OW/misdirection/etc ssie troche] . tech do wygranie dla cranów jest na ich kartach i po jednym zaplaceniu jest za free [albo totalnie za free jak np domek] mantis placi za wszystko . follower w 2 /3 bitwach = 0  postaci w tej turze a jak sie odbije to mientus robi sie smutny . jakas misdirekcja /soliders fate na rufa albo strzal i robi sie miekko . nie mówiac już o RtG na attachement .
Nie oznacza to ze mantis nie moze wygrac w ogóle , czy cos w tym stylu nie . ale zeby wygrac kotei musisz miec same perfekcyjne podejscia [screw na holdingach+attachmenty = dead] , inne klany sa bardziej odporne na to[np liony] albo są bardziej user friendly [scorpy/crany].
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Miyato w 2008-04-28, 13:47
Ostatnio coraz bardziej przez pewnych panów, mam ochotę określić cały klan Modliszki (a przynajmniej ich player base), jako whining pussies. Chłopaki... Żurawie, przy Waszym whinie, to sami twardziele i hardcorowi gracze. Nie widzę coś innych Mantisów tak narzekających. Wszyscy twardo się trzymają i dają z siebie wszystko. Duży respect dla nich. Tylko pewni gracze widzą same złe strony grania własnym klanem. Smutne...




miyato,
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Klepek w 2008-04-28, 14:01
Tylko ze zurawie nie maja na co whinowac bo maja dosc dobre karty , napewno 2 razy lepsze niz mantisowe. Moze Self-Appointed Prophet of Doom i Geralt troche przesadzaja , ale ja na ich miejscu tez bym sie wkurzal. Bo nie dosc ze mantisy sa slabe jak szkoda gadac , to jeszcze maja dosc nudne decki oparte na tym ze albo dopne w cholere attachmentow i nie zrobie Ci nic w bitwie , albo wystrzelam Ci armie ale bede mial za malo force-a zeby zniszczyc jakakolwiek prowincje.
Wiesz klan , ktory kiedys wygrywal , mial fajne , ciekawe i zroznicowane decki , teraz jest nudny , malo skuteczny, bez pomyslu na dalszy jego los.
Moze stad te narzekania.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Sephirion w 2008-04-28, 14:08
Gdyby Skorpion dostawał taki crap jaki mają Matisy sam bym whineował. Nie wiem, czy mniej, czy więcej ale na pewno. Krejny mają fajne, działające kompetytywne, ba, silne decki a i tak whineują na co popadnie.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Hanson w 2008-04-28, 14:20
Cytuj
Tylko ze zurawie nie maja na co whinowac bo maja dosc dobre karty , napewno 2 razy lepsze niz mantisowe.


Po pierwsze to z tym żurawiowym whinowaniem to chyba taki stereotyp jednak, bo z tego co widzę nie było jakiegoś whinowania nawet na większość kart z dwóch ostatnich dodatków, które decku nie zobaczyły.
Natomiast stereotyp jest ten bardzo wygodny i najcześciej chyba przytaczany przez osoby, które obecnie nie zaglądają na craneclan.net, a same whinować lubią ( nie jest to oczywiście do Ciebie Klepku)

A to, że ktoś kiedyś whinował jest argumentem raczej średnim.

I co do sily kart to też nie wydawał bym takich smiałych sądów, bo jeżeli popatrzymy na wyniki koteiów to zdaje się, że zuraw wygrał tylko dwa. Nie twierdze, że jest słaby, ale wiele osób mirzy sile klanu wynikami.

Tak więc abstrahując od tego czy żuraw ma czy nie ma powodu do whinowania to i tak tego nie robi, a jezeli nawet to i tak znajdzie sie troszke wiekszych whinowaczy i nie mam tu na mysli mantisow. Wreszcie nie mówmy co robi klan na podstawie jednego czy dwóch jego przedstawicieli bo krzywdzi to resztę. (zresztą Miyato zaznaczył, że nie pije do mantisów jako całości, ale do dwóch z nich)

Cytuj
Gdyby Skorpion dostawał taki crap jaki mają Matisy sam bym whineował. Nie wiem, czy mniej, czy więcej ale na pewno. Krejny mają fajne, działające kompetytywne, ba, silne decki a i tak whineują na co popadnie.


Gdzie i którzy???
Wiadomo, jeden, dwóch, trzech się znajdzie. Ale w skorpionie to chyba sie tez znajda tacy...
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-04-28, 14:21
Ja bym tam nie powiedział że modlicha ma słabe karty. Z tego co widzę to pomimo że karty dostaja całkiem dobre gracze modliszki narzekają i tak. Chyba nie powinienem przypominać jakie "wspaniałe karty" dostał żuraw we wczesniejszym dodatku (szczególnie genialna była panienka daj przeciwnikowi dwa honoru i weź favor jesli ten honor przeciwnik weźmie nie musze przypominać że był to limit). Tak czy owak prawda jest taka że nie tylko modliszka ciagnie prawie wyłącznie na kartach z TTT lub KD no i samuraja podstawowego.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Miyato w 2008-04-28, 14:25
Ładne określenie Klepek: "dość dobre karty". Podkreśla, że Mantisy mają gorzej, a z drugiej strony zapewnia Ci w ch...FFG... miejsca na dyskusję, gdybym się za przeproszeniem dopierdalał o power level Krejnuszków. Sprytne. Zapamiętam.

Określając jednak meritum Twojej wypowiedzi, to mogę tylko stwierdzić, jak dla mnie, to pieprzysz od rzeczy. Ciekawość i nuda decków, to rzecz subiektywna. To raz. Dwa, to mówisz o Klanie, który nie odstaje tak bardzo od reszty, jak było to np. z Klanem Feniksa w Lotusie, bądź Diamondzie.

Każdy ma prawo do określenia jego subiektywnej opini na temat kart dla danego Klanu... zwłaszcza kiedy mamy czas previewsów (i znów pamiętam słuszne oburzenie np. graczy Klanu Feniksa w tamtym okresie). Ale jak kilku kolesi, w KAŻDYM i JAKIMKOLWIEK temacie podkreśla, że Mantis jest z dupy wzięty (tak, że admin dla nich tworzy odrębne tematy), to dla mnie jest to ewidentny whine. Od Feniksów słyszałem narzekania, w większości słuszne, ale nigdy nie słyszałem od nich whine'a. I to głównie miałem na myśli w poprzednim poście.



miyato,
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Sephirion w 2008-04-28, 14:35
Cytat: "Hanson"
Cytuj
Gdyby Skorpion dostawał taki crap jaki mają Matisy sam bym whineował. Nie wiem, czy mniej, czy więcej ale na pewno. Krejny mają fajne, działające kompetytywne, ba, silne decki a i tak whineują na co popadnie.
Gdzie i którzy???
Wiadomo, jeden, dwóch, trzech się znajdzie. Ale w skorpionie to chyba sie tez znajda tacy...
Dobrze, zamilknę. Ani nie mam przygotowanych cytatów z aega, ani ochoty przeglądać na nowo tematy. Plus moje postrzeganie tamtejszych postów graczy żurawiowych może być już ciężko spaczone przez działalność Waakshaniego, czy jak mu tam było...
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Miyato w 2008-04-28, 14:39
Cytat: "Sephirion"
Gdyby Skorpion dostawał taki crap jaki mają Matisy sam bym whineował. Nie wiem, czy mniej, czy więcej ale na pewno. Krejny mają fajne, działające kompetytywne, ba, silne decki a i tak whineują na co popadnie.


Jeżeli grasz w tą grę tak długo, jak piszesz na tym forum, to dla mnie teraz udowodniłeś, jak szybko ludzie mogą nauczyc się wtórności i bezmyślnego odtwórstwa tylko po to, aby byc bardziej cool.

Twoja wypowiedź jest trochę o Scorpie, malutko o Mantisach i o tym, jak chujowy jest cały player base Żurawia (swoją drogą- wielkie dzięki). Zajebiście dużo wnosząca do dyskusji odpowiedź.


miyato,
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-04-28, 14:40
Żurawiowe narzekanie mam na codzień (prawda Tatsuyoshi) :?:  :P  Ale sprawa jest taka, że  Crane został zaskoczony w ostatnich dodatkach masą dziwnych postaci, które niby do czegoś się nadają ale w sumie nie współgrają ze sobą. Czy Żuraw może wymiatać? Nie, ale może być bardzo solidny. Mi się zawsze wydawało, że hate Cranowy brał się z mocnych decków w przedsamurajowych edycjach, gdzie postacie były przegięte - a to wina firmy, nie graczy. A gdy raz już ktoś przywyknie do mocy, potem zaczyna narzekać, że jej nie dostaje. Ja widziałęm decki Modliszkowe bardzo ciekawe. Gdyby były absolutnie bezużytecznie nie byłoby zwycięstw. Losowych czy nie losowych ale by nie było, a tak Mantis ma jakieś tam ptk w Race militarne. Obecnie stoi trochę niżej niż decki Feniksowe, które powoli zaczynają hulać coraz mocniej.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Klepek w 2008-04-28, 14:45
Tak naprawde to z kazdego klanu znajda sie narzekacze , kwestia tylko tego jak sa glosni. Pamietam ze na forum lionskim w czasie preview KD ludzie narzekali na Hachigoro ze jest slaby i ze drogi i ze ma wymagania i wogule z dupy.
Zgodze sie z Kakita w tym ze co innego powiedziec raz w czasie preview ze dane karty sa slabe , beznadziejne i do niczego sie nie nadaja , a co innego narzekac co chwila przy kazdej mozliwej okazji.
Ja osobiscie nie zauwazylem zadnego narzekania ze strony zurawii , choc ich forum nie czytam , a na forum aeg-a zagladam zadko. Nie uwazam tez zeby mieli jakis super mocny level , sa na pewno slabsi niz lwy/smoki/konie czy kiedys scorpy , ale napewno sa mocniejsi niz mantisy.
Bo tak naprawde Mantisy i Pajaki to sam dol lancucha pokarmowego ;)
Choc po WD moze sie to zmienic:P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Miyato w 2008-04-28, 14:48
Cytat: "Klepek"

Bo tak naprawde Mantisy i Pajaki to sam dol lancucha pokarmowego ;)
Choc po WD moze sie to zmienic:P


I tego właśnie im życzę... zwłaszcza Pająkom... bo to oni niby mają być przeciwwagą dla pozostałych ośmiu Klanów.


miyato,
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Hanson w 2008-04-28, 14:51
Sephirion napisał:
Cytuj
Dobrze, zamilknę. Ani nie mam przygotowanych cytatów z aega, ani ochoty przeglądać na nowo tematy. Plus moje postrzeganie tamtejszych postów graczy żurawiowych może być już ciężko spaczone przez działalność Waakshaniego, czy jak mu tam było...


No popatrz ja równiez nie chce szukac argumetów po topicach bo to nie o to chodzi.
Tyle, że Waakshani to jeden z graczy, a nie wszyscy robią to co on. To tak samo jak np. Niemcy na podstawie wybryków kilku typów wszystkim nam przypinaja łatke złodzieja (sorry za takie porównanie).
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-04-28, 14:54
PO części prawda, przyznaje się ale ja tylko mówię że za niektóre karty które dostały inne klany a które pokazały by się w niebieskich barwach  dał bym się pochlastać (np. lajońska artystka z nadchodzącego dodatku). Niezależnie od tego żuraw ma fajne karty i choć ostatni dodatek troche zamieszał to nadal (tu przyznam rację kunoichiemu) deki można robić solidne. A moje narzekania jesli takie były to tylko moje przyzwyczajenie do mocy polityków i dueli w Dimondzie których troche mi barkuje (ach saorka co to była za karta :wink: )
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Klepek w 2008-04-28, 14:57
Tak pamietam Saorke jeszcze przed errata , jak gralem swojimi szczurami na zurawie i mialem podzielony stol na polowe - po jednej 20 szczurow zbowowanych z Saorki (oczywiscie nie bylo zloto zeby ich odprostowac) , a po drugiej 20 szczurow nie zbowowanych z Saorki:P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-04-28, 15:04
Ze szczurami każdy miał kłopot. Cięzko jest grać z całą wylęgarnią myszów :wink: . Prawda jest jednak taka że gra jest taka jak jest i trzeba grać jak się njlepiej potrafi. Fakt że częste porażki sa bardzo deprymujące (dlatego lepiej nie grać za czesto bo może to doprowadzić do rezygnacji z gry) ale az tak źle nie jest. Choć wiem jakie to denerwujące kiedy gra sie dekiem polityczny ma się fajną rękę i spokojnie mozna sie obronić a tu jedzie chags którego nie można odesłać albo teraz będzie shono który zdejmuje dueliste.

Może nadszedł czas na zmiane tali na jakąś inną ?
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-04-28, 17:26
proponuje hare.

kurde reggae luz ludzie :D

zauważyliście że nie narzekacie na karty tylko na to ze narzekacie :?:  :D


a ze smęceniem czekajcie na prewy, :P
mantisy będą mogły pomędzić na to co dostały....
oraz mantisy będą mogły sobie pomędzić na to co dostaną krejny(chyba że ktoś przypomni sobie o tym ze w SE miało się wygrywać battlem nie pasjansem i zmienią jednego kolesia...) :P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2008-04-28, 18:16
Cytat: "Klepek"
Tak naprawde to z kazdego klanu znajda sie narzekacze , kwestia tylko tego jak sa glosni. Pamietam ze na forum lionskim w czasie preview KD ludzie narzekali na Hachigoro ze jest slaby i ze drogi i ze ma wymagania i wogule z dupy.


To było w Lotusie, klepek. I w Lotusie Hachigoro BYŁ do dupy.

Crane hate brał się nie tylko stąd, że kranuch dostawał mocne rzeczy (każdemu się może zdarzyć), ale także z tego powodu, że DT pisało laurki dla Żurawi... a one zamiast się cieszyć to jeszcze narzekały że karty są kiepskie i w ogóle nie da się nimi grać.

Mantis blues : oojojoj, jak wam źle. A może zamiast narzekać zróbcie coś :) (to cytat z jakiegoś mantisa który tak skomentował WotE i reakcję Lwów :P)

Kilka osób proszę zważać na słowa. Od chujów, kurew i pieprzenia zaczyna mi się chcieć włączyć mod admina, a ostatnio poniżej 2 tygodni nie schodzę.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Bonzai w 2008-04-28, 18:39
To i ja dam swój comment...
Co prawda nie narzekam głośno, ale pod nosem owszem.
Mantisi byli killerami (RA). Aktualnie (poza deckiem na spellach feniksowych) to one częściej "zbołują"/odeślą niż zabija - co się nie podoba graczom. Persony/dedykowane akcje mantisów są tylko cieniem tego czym grałem w LE. No, ale czekam dalej, i z tęsknotą spoglądam na leżący w szufladzie mój deck Orochi :(

Self-Appointed Prophet of Doom, Gerald - ale wy faktycznie, co wejde na forum to narzekacie. Myślcie nad czymś konstruktywnym, przegiętym do tego stopnia aby eratowali karty, zamiast użalać się ;)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-04-28, 19:17
Ja tęsknie za porządnym duelem razem z darmowym no victory, victory or death, starym dobrym iaijutsu chalenge a o kenshinzenie, kenku dueliscie i kilku innych zurawiowych kartach nie wspomnę. To były czasy  :wink:

Tak jak niesmiertelny domek dla kraba, orochi dla modlichy, czy hevy matal dla kuca no i oczywiście szczórów czy feniksa na sezaru i kuros fire.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-04-28, 19:30
mnie sie nie wydaje , zeby mientusowi gracze whinowali . bo whining zakłada ze ktos z DT cie sluch i cos z tym predzej czy później zrobi .
Jak geralt juz wczesniej rzekło decki minetusowe są przedewszystim nudne [0 funu z gry] , slabe[wszystko poza EHP] , a na dokładke jestesmy uszczesliwiani wayami których nikt nie chce . to oczywiscie nie znaczy ze mientusowi gracze nie próbują zrobic grywalnych decków na HM , czy jakis hybryd na EHP . Z tym tylko ze jak dotąd gracze bedący w DT/starym playtesci/zwyciezcy duzych turniej itd pisza i zazanaczaja ze wiekszość naszych decków działa tylko i wyłącznie przy perfekcyjny
podejsciu [albo screw przeciwnika ale na to cięzko liczyc] . Dla mnie mientus byl zawsze deckiem z akcjiami na postaciach .corrupt blitz
,piraci , range etc zawsze dało sie cos zrobic w bitwie . W SE mamy paradoxalnie tone blankowych postaci , i brak supportu w sferze akcji [no bo przecież każy follower i item to karta mientusowa :roll: ] do EHP . I totalny brak pomysłu DT co zrobic z nie EHP deckami . a wystarczyłoby printnąć dwojke courtierów z jakismis akcjiami i HM stałby sie jesli nie dobry to przynajmniej interesujacy w grze .



co do uzytecznosci kart  ,no to dam mały przykład .
porównaj power lvl tych dwóch postaci które w testach zajmowały ten sam slot w cranach i w mantisach.

"the Naval 4/4 Useless Trait 2/8/3 Battle: Bow a Dishonored person w/o Attachments? [w jaki sposób minetus ma zdyshonorowac to bołg  jeden raczy wiedziec]
(Future Crane, not W&D)
4/4 5/7/4 Duelist Magistrate Commander Battle: Bow a dishonored enemy personality Gain 2 honor the controler of the dishonored person loses 2 honor for Crane  [akcja dobra do obrony i ataku . i do tego daje honor . mrok] "czujesz rózniece nie nawet statów , ale w sile akcji , synergii akcji z tym jak wygrywa klan itp ? zreszta zaczekajmy na preview mantisowe i craneowe i wtedy porozmawiam o uzytecznosci kart do danego klanu .
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2008-04-28, 20:06
Cytat: "Kakita Tatsuyoshi"
Ja tęsknie za porządnym duelem razem z darmowym no victory, victory or death, starym dobrym iaijutsu chalenge a o kenshinzenie, kenku dueliscie i kilku innych zurawiowych kartach nie wspomnę. To były czasy  :wink:


Czyli żal ci takich talii, które grały same i gracz był do nich potrzebny tylko do tasowania kart? Bo do tego sprowadzał się szczyt potęgi Żurawiowych duelówek, zwłaszcza po rozpowszechnieniu się kopiowania build'ów... Sorry, chłopaki, ale jak rozumiem narzekanie na 'kiepskie karty' (bo niektóre są kiepskie czy nawet fatalne), to stwierdzenie że ta karta jest taka sobie (albo : ten klan jest taki sobie) bo to nie to co Lew w Goldzie, Żur w Diamondzie, Szczur pod koniec Lotusa... dajcie sobie spokój. Dyskusja ma być MERYTORYCZNA. Stwierdzenie 'ja chce Kenshinzena' nie jest merytoryczne. Między nami mówiąc - gromadne narzekanie 'ta karta jest do bani' też nie, bo do niczego nie prowadzi.

Granie na kartach które 'chciałbym żeby istniały' to każdy Lippens potrafił (zresztą on w tym był doskonały)... Jak wam nie pasują karty które teraz istnieją, to napiszcie propozycje sensownych kart do AEGa (na forum jest instrukcja jak to zrobić), i wyróbcie sobie nazwisko grając tym co jest żeby AEG was posłuchał. Oni naprawdę robia karty na podstawie tego, co ludzie im zasugerują... a to, że to nie zawsze jest to na co miał ochotę sugerujący - cóż, kart jest dużo i różne ciekawe combosy wychodzą często w ostaniej chwili.

A co do stwierdzenia 'my mamy karty chujowe i tyle' - Tibbels grał i wygrywał tym, co 100% innych Lwów uważało za szajs i prawie skoruptował klan do końca - i dostawał za swoje winy kolejne karty i kolejne story picki. Lwy od DE do LE poza narzekaniem na forum pisały listy, groziły, machały rękami, nawet złapały jednego desingera na Genconie i powiedziały mu prosto w twarz. Ba, nawet było przesłuchanie head DT na Lwim forum, na którym udowodniono kolesiowi, że po prostu to co uważa za dobre dla Lwów nie działa (podaję Lwie przydkłady bo o nich wiem najwięcej).  Akcje Żurawiowych 'dyplomatów', którzy powodowali że Żur dostawał karty chyba na odczepnego przeszły do historii. Skorp wygrał turniej w przebraniu Żurawia, żeby dostać to na czym mu zależało. A wy co robicie ? Piszecie na polskim forum, którego nie czyta nikt poza nami (poza jednym gościem z Kansas i jednym z Budapesztu) że wam źle... Normalnie ręce opadają. Weźcie się, kur#!$%, do roboty, a nie piszcie że wam źle.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-04-28, 20:32
Sejmitar to było tylko wspominanie dawnych przegietych dziejów. Zakończone emotikonem żeby było wiadomo że to humorystyczne. I nie nie mówię że żuraw jest słaby bo nie jest. Widziałem co można z zurem zrobić i jak to działa (na koteiu aoshi to udowodnił). Poprostu trochę ponarzekałem na HV bo nie jak nie widziałem tam zastosowania żurawiowych postaci i tyle. Wiem że saorka kakita i cała reszta nie wróci i juz się z tym pogodziłem.

A mi źle nie jest gram se dla zabawy relaksacyjnie raz na miech czy na dwa tygodnie i tyle. Skręciłem deck najlepiej jak umiałem i najlepszy jaki mogłem zrobić działa w 60%. Wiem że z kucem i lewm niemalże nigdy nie wygram a z innymi mam rożnie. (nie testowałem tylko ze skorpionem).  Trez zrobiliśmy decko tylko na comonach uncomonach i jest fajnie. Może kiedyś pomyśle żeby zrobić coś innego albo ulepszyć to co mam ale z tym poczekam do nowego dodatku. Narazie znowu wróciłem do do starych porządnych erpegów odpoczywając nieco od L5K czy to karcianki czy to rpg.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-04-28, 20:44
sejmitar ale ja nie robie nic innego od 3 lat . dostaje set . testuje wysyłam wyniki . dostaje zmiany opadaja mi rece . testuje dalej . ale spoko to tylko ja . to ze mnie sie cos nie podoba , to nic nowego mnie sie ToE nie podobał [po cześci dlatego ze wiedziałem ze bedzie za niego okrutna kara]. Ale są ludzie jak kuang , Dinnen etc Oni wygrywają [nawet o teraz] turnieje wchodzą do tego przekletego top 8 itd . Ale jak siedzimy na forum i gadamy o "shapes of things to come" to nam ręce opadają . duze postaci bez akcji w koszcie unixów duzych ale bez kawalerii ? grajace na attachach .. czekaj to już chyba bylo w crabach tak z 2 edycje temu i nie działało . Weźmy np taki deck magistratowy . [zeby nie bylo ja magi nienawidze od zawsze z powodów storylinowych] . Idea nawet fajne . Karty ? nie są zle . lock down , bow , send home etc . mozna by zlozyc taki battle control . Tylko jest jeden problem , nie ma jak zdyshonorować przeciwnika [no chyba ze chcesz wsadzic scorpy za 9g]. ale spoko czlowiek idzie w zaparte i chce tym grac . No idziesz do bitwy i nagle okazuje sie ze inne klany maja akcje na postaciach [totalny mrok dla mientusowego gracza] , ale do tego spora czesc fajnych kart wymaga wysokiego ph , courtierów etc mientus tego wszystkiego nie ma . a poniewaz akcje do magich zabieraju mu sporo miejeca w decku [ no bo jak nie zabieraja do po cholere grac na magich ] . a potem dostajesz kolejne pdf i czujesz sie jak lion za kenson gakki i przed chitikiem.

moim problemem prawdopodonie jest to ze musze tez grac scorpem i cranem przewazenie i sciska mnie jak widze karty co maja synergie ze soba , albo akcje bez straty tempa gry . czysty mrok . na razie najlepiej grało mi sie spiderami na wysadzanie i ninjami scorpionowymi . zadne top tier decki , ale fun z grania ogromy .
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2008-04-28, 21:48
Cytat: "THE Self-Appointed Prophet of Doom"
i czujesz sie jak lion za kenson gakki i przed chitikiem.

jezeli sie tak czujecie to chyba nie jest zle, bo wtedy lion byl topowym deckiem (tibbles costam powygrywal)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Shinjo Drożdż w 2008-04-28, 22:16
Admin Upomina

poraz pierwszy

uspokujcie się troche mniej emocji wiecej danych
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2008-04-28, 22:32
Pinokyo, nie rób sobie jaj w Diamondzie mieliśmy do wybory KI, KG i ST - z czego tylko KG coś dawało. Nazwanie tego topowym to jak określenie 'topowy' dla Kyduen Gotei przed WoC. To że Tibbles coś raz wygrał (TIBBLES  - sam Tibbles, sam Black Lion) powinno pokazać, jaka chujnia panowała w Diamondzie po RoB. Zresztą, jedyna talia która coś robiła to talia na dociąganiu i locku (karty WoL i EomE plus Gozoku sensei). A i tak długo nie pograła, bo - jak wszytkie pomysły DT z czasów DE - okazała się monolitem, którym nie dało się grać inaczej niż w jedne sposób - czyli przewidywalnym i łatwym do zastosowania. Zanim ktoś zacznie mówić 'ale Lwy w Diamondzie to...' to niech zajrzy na wyniki turniejów. Nawet nie licząc kuców i szczurów.

Self-Appointed Prophet of Doom, nie rób sobie jaj, Chitik to Lotus, KG to Diamond. Chitik w Lotusie spowodował, że CotSS zaczęło w końcu trochę działać, i Lew z miejsca 'kopany w dupę' przeniósł się na miejsce 'ale jeszcze gryzie w nogawkę'. Ponownie - odsyłam do wyników turniejów. DUŻYCH turniejów, na których grali topowi Lwi gracze, którzy ledwo dostawali się do top8...

Inni zapatrzeni w przeszłość - czy ja jako Lew wzdycham co drugi post do Golda? Weźcie się do roboty i zacznijcie kombinować, tak jak to zrobił gość który przestawił Lwa z brute force na battle control. 'Talia która ma 60% szans' - cóż, jeżeli składa się fundecka, to powinno się wiedzieć jakie fundeck ma możliwości. Składałem Lwią oświeceniówkę i dishonora (które miały znacznie mniejszą niż 60% skuteczność), ale nie pisałem potem łzawych postów jak to było kiedyś, tylko szukałem opcji na decka turniejowego. Z TEGO CO JEST. 'Łatwo powiedzieć, bo grasz Lwem' - cóż, gram przez cały Jade i aż do tej pory, i ZAWSZE składałem decka z tego co miałem do dyspozycji. A nie z tego co nie istnieje. A z tego co pamiętam, to zawsze Żury i Mantisy krzyczały na Lwy, żeby przestały żyć przeszłością i zaczęły grac po nowemu.

Szczerze mówiąc, ta 'dyskusja' zaczyna mnie irytować. Self-Appointed Prophet of Doom pisze 'a ja wciąż piszę do nich, a oni to olewają'. Self-Appointed Prophet of Doom, w ilu inicjatywach mających na celu poprawienie losu Mantisa uczestniczyłeś? W 10? W 100? W 1000? Dlaczetgo _TYLKO_ w tylu? Bo przecież TYLKO, skoro dalej Mantis ma pod górkę? Zamiast lamentować 'źle nam i karty mamy słabe' - weźcie się za siebie. Zróbcie zrzutę po 10$ od łebka i fundnijcie Zinserowi bombonierę z likierem miętowym, żeby mu coś zasugerować. Albo kaskę w ten sposób zebraną przeznaczcie na guna i adwokata dla gościa, który rozwali head DT. Pisanie listów do gości z AEGa jest guzik warte - o czym ty, Self-Appointed Prophet of Doom, powinieneś najlepiej wiedzieć. KT pisze 'a ja sobie wzdycham do starych czasów' - o mało co te czas nie wróciły, ale dla Kraba, zresztą nadal niewiele brakuje. I co, fajnie sie gra przeciwko przegiętym postaciom i koksiarskim akcjom? A może wrócimy do Special-K, czyli decku dla debili? To były czasy dla kuca - wygrać turniej mógł (i wygrywał!) każdy idiota...

Legenda nie jest i nigdy nie będzie grą sprawiedliwą. Balans zawsze będzie zachwiany w którąś stronę - DT i PT nie są w stanie przewidzieć wszystkich możliwości i zastosowań, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, a proces produckyjny powoduje, że balansu nie da się ładnie skorygować, tylko trzeba to robić skokowo. Z różnymi rezultatami. Gramy tym co mamy i tego się obejść NIE DA. W najlepszym przypadku karty jakie zaproponuje sie NOW będą dostępne za 1-2 dodatki, czyli jako woda po kisielu. O ile będą w ogóle w jakiś sposób przypominały propozycje i o ile zostaną uwzględnione. Grymaszenie 'a nasza personalka nie ma tego co tamta' czy też 'a nasza pesonalka to blank za 9 golda' jest po prostu nudne (a zwracam uwagę, że pisze te słowa dyżurny grumbler Lwów). Zamiast marudzić bez sensu, weźcie się do roboty...

Wątek zostanie podczas serwisu forum przesunięty do działu HydePark, tam gdzie będzie omawiany sposób na szorstkie pałeczki do ryżu albo właściwa wysokość geta toaletowych, a ja się z niego wypisuję, naprawdę zdegustowany.

I jeszcze jedno - od dziś za użalanie się jest karna opłata. Chusteczki są drogie w Rokuganie, więc za każdy użalający się post - 1 koku. I nie radziłbym szastać tymi pieniędzmi.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2008-04-28, 22:34
Drożdzu, Admin upomina Moda. Uzurpowanie władzy i insygniów adminskich może się źle skończyć :P
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-04-28, 23:05
Cytuj
Zróbcie zrzutę po 10$ od łebka i fundnijcie Zinserowi bombonierę z likierem miętowym, żeby mu coś zasugerować.
akurat zinser to sie nie zajmuje designem , chyba ze chodzi o craby i nawet wtedy to raczej chodzi o fun stuff [ala yagimaki'ego trait itp albo flavor'y] .
A co do picia to dwóch ludzi od nas pije z nim i toddem calkiem czesto , bo mam z tego ewidentne korzysci .
z DT słabo sie rozmawia o mientusach i tak poprostu jest . Bo Reese wyjeżdza ci z tekstem "ja nie widze tej postaci " albo "nie wiemy jak to zrobic"[to po tym jak podesłalismy im testowane postaci na 3 dodatki do mientusów do przodu i to takie które brały pod uwage karty z nadchodzących dodatków] albo moje ulubione nie dałem jej traita/F/akcji , bo nie wydawało mi sie to potrzebne . Ja pamietam sejmitar jak wy na lionowym siteci zrobiliscie przegląd postaci i co byscie chcieli dostac/co bylo by grywalne itp to bylo super [i potem chyba bylo przesłuchanie albo mi sie to wszystko w jedon juz zlewa] . U nas z AEG widujemy Reese jak chce zebysmy glosowali na jego zone , albo Todda jak sie z czegos musi tlumaczyc [undeadowy chimori , mantisowa courtierka co zapomniała w storylinie ze to ona przyzwała pierwszego orochi itp] . Jak proponujemy DT jakies nawet nie karty ale theame [np mozliwosc grania na cos innego niz tylko pure military , realny support do HM] to dostajemy budoków i support do KA . decku którego DT własnoreczne wykastrowała zasadami range attacków i postaciami printowanymi do mientusów .
Zresztą sam wiesz jak jest z DT sejmitar . nas nawet nie rusza ze DT nie ma pomyslu na mientusy . Spoko bedziemy lupac te EHP do konca edycji ,to nie nowina dla nas . Ale np dlaczego mientusowe postaci unique to totalne coastery ? dlaczego DT z upodobaniem daje im hr wieksze niz 2 ? [po zatym ze Reese mówi ze "on widzi te postaci w ten sposób'']


Cytuj
Legenda nie jest i nigdy nie będzie grą sprawiedliwą

i tu sie z toba zgodze . w szczegolnosci ze race [aka SE edition] został w duzej mierze zaplanowany jako dominacja okreslonych klanów . Zreszta nie wiem jak Geralt ale mnie podobaja sie i scorpiony i lion i crany i unixy [dragonów nie lubie choc dobry deck maja] . zajebiscie sie nimi gra . maja top tier , maja fun decki [ale takie co nie zaczynaja rozwijac skrzydła w 11 turze] , ale co najwazniejsze maja kilka sposobów na wygranie . ja nie oczekuje od DT sprawiedliwosci . ale chciałbym zeby miec choc troche fun'u z gry . W tej chwili granie mientusem [czy ogladanie jego kart] ma w sobie 0 fun'u . Kurde ja nawet wole wybuchajace liony i spidery z tego dodatku ,od crap'u który maja mientusy .

Cytuj
Grymaszenie 'a nasza personalka nie ma tego co tamta' czy też 'a nasza pesonalka to blank za 9 golda' jest po prostu nudne (a zwracam uwagę, że pisze te słowa dyżurny grumbler Lwów).

wiesz ja tez tak myślałem jak sie SE zaczynał . najpierw bylo WTF nie mamy akcji [co znaczy szybkie spalanie reki jestesmy drudzy wiec mniej kart i do tego attachement . life sucks etc] , ale potem DT pytał co z tym zrobic wiec człowiek sie uspokoił [oni sie nas nigdy nie pytali co my bysmy chcieli] . my na to movement tech . no i jest . w unixach . a my dostajemy blanck za blanckiem . np gdyby sie kuang nie wkurwił to by Y jera miała tylko +1F do spiderów [no action no boost za followerów] . Do tego dochodzi nasz tempatation [curse you scorpion subscribers] . oni musza dawac nam tych kistune [i musza dac nam inne postaci niz by dali nam normalnie . no ale potem mamy navalowych foxów z las u :roll: ] . szkoda tylko my nie mozemy grac no honor [bo do tego sa dobre spelle teraz] ani na control [lack akcji i synergi z postaciami mientusowymi] . ale to nie powstrzymuje geralata od grania na nich  :lol:



a propo postów . mantis is rich full of koku in all forms .  :wink:
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-29, 01:01
Ja narzekam, ale moje narzekanie nie polega na siedzeniu w kącie i ryczeniu, że jest mi tak okropnie źle. (mimo, że na forum może to tak wyglądać) Prędzej bym karty sprzedał, niż tak siedział i nic nie robił. I nawet Self-Appointed Prophet of Doom (z którym się IRL nie znam i w życiu go nie spotkałem) wie, że staram się coś składać, że staram się coś wymyślać i korzystam z pomysłów innych (odsyłam do Kyuden Mantis).

A i tak - ja gram na shugasach. Złożyłem pierwszy taki dek jeszcze przed STSem (jakże wielka była moja radość, gdy pojawiła się shugaska z water, naval i abilitką w STSie), gdzie Naval shugenją była tylko Moshi Euiko. Robię sobie przerwy od tej hybrydy, ale męczę ten dek ciągle. I uważam, że to najsilniejsze co mogę złożyć z mojego card poola, bo brakuje mi tylko Doomedów i Justly, żeby jakkolwiek ten dek wzmocnić (no i nowej shugaski z UCP może).


Poza tym dostawanie niektórych postaci jest męczące. Przykład? Tsuruchi Fuyu - tego kolesia NIGDY nawet nie rozważyłem w deku. A co dopiero myśleć o wkładaniu go tam. To już nawet o mantisowym gempukkowcu myślałem. Zresztą argumentowanie "EHP > HM i KA razem wzięte" sobie odpuszczę, bo pisałem o tym już nie raz.

Powiem tak - granie na followerach mnie nie bawi specjalnie. Ciągłe dokładanie jest... dziwne :P KA - po prostu uważam że w takiej formie nie działa i narazie tego nie ruszam nawet kijem (szturchnąłem kilka razy, starczy mi). HM - Nie jest to może to o czym marzyłem, ale jak dostanę UCP to spróbuję kolejnego podejścia, mimo, że paru skorpiońskich sztuczek mi brakuje (Unexpected Betrayal choćby  :roll: ).

Legenda to gra, prawda? To chyba określenie na taką formę rozrywki. Mam się dobrze bawić. Kolega (bądź koleżanka) po drugiej stronie stołu też się ma dobrze bawić. Jestem człowiekiem, który chyba potrafi się bawić nawet przegrywając, ale przegrywając dlatego, że ktoś po prostu jest lepszy ode mnie. Co innego, kiedy po przeglądnięciu całej talii człowiek stwierdza, że żadna karta by mu nie pomogła, a w dodatku, uważał, że to najlepsze co mógł z dostępnych kart wycisnąć.

Po prostu staram się dobrze bawić, ale DT skutecznie mi to utrudnia. Fun nie wynika tylko z wygrywania (przynajmniej dla mnie). Dlatego tak bardzo lubię grać z Maestro :P


To chyba ode mnie tyle. Może nie wiem jak było kiedyś, ale wiem jak jest teraz. Dlatego mogę mieć o pewnych sprawach pojęcie inne, bądź w mniemaniu niektórych - niepełne.

PS: Jeśli tak wszystkim przeszkadza to moje narzekanie, to obiecuję poprawę  :lol:
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Manit0u w 2008-04-29, 01:23
Ahh, gdzie te czasy, gdzie postac "1/3, battle: bow for a ranged 3 attack" to byl kosiarz :P

Wspolczuje braciom mantisom, i wg. mnie to DT wydrukowalo jeden dobry stronghold dla nich tylko na prawde nie wiem, dlaczego nazwali go Mountain Shadow Dojo i dali blekitna obwodke...
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Keigo w 2008-04-29, 01:53
Cytuj
Dlatego tak bardzo lubię grać z Maestro Razz


A ja lubię przegrywać grę pomimo zniszczenia przeciwnikowi 5-6 prowincji ^^ Pozdro dla Geralta :)
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-29, 11:28
Cytat: "Manit0u"

Wspolczuje braciom mantisom, i wg. mnie to DT wydrukowalo jeden dobry stronghold dla nich tylko na prawde nie wiem, dlaczego nazwali go Mountain Shadow Dojo i dali blekitna obwodke...


Taaa... Weź jeszcze pod uwagę, że im się więcej niż jeden stronghold popyrtolił. EHP z Agashą chyba ;p Znaczy nie, żeby zamienić, ale feniks powinien był dostać coś dokładnie jak EHP ale działające na spellach.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Manit0u w 2008-04-29, 13:27
No nie wiem. Ja fenolem to tylko na AF gralem bo jest na mega wypasie ten stronghold. Nawet nie tyle co attachowanie w openie a unbow postaci po uzyciu spella.
Tytuł: Mantis Blues
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-04-29, 13:58
Ja po prostu słyszałem takie wypowiedzi na początku Samuraja. :)