Chikan Gatsu forum

Chikan Gatsu => Tell the Tale => Wątek zaczęty przez: Sephirion w 2008-05-16, 22:49

Tytuł: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Sephirion w 2008-05-16, 22:49
http://www.l5r.com/story/words-deeds-part-iii/

FOR THE KHAN!

FOR THE KHAN!

FOR THE KHAN!


EDIT:

Byłbym zapomniał:

UTZ! dla łyżkowniczego mordercy naszej ukochanej pani! ;)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Mess w 2008-05-16, 22:52
Co jak co, ale Khan okazał się mieć większy rozsądek i honor niż nasz Yoshino _-_ Zwracam honor Chagiemu _-_
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-16, 23:06
yashino nie kochał swojej rodziny . biorąc pod uwage , że liony są zbudowane na kulcie przodków to przedziwne .

utz dla jeszcze jednego konfliktu mantisów . tym razem z crabami . zostały nam [z nie sojuszników] już tylko phoenixy i scorpiony .
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-16, 23:42
yee i'm dead x.x
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Gobas w 2008-05-17, 10:43
yashino nie kochał swojej rodziny . biorąc pod uwage , że liony są zbudowane na kulcie przodków to przedziwne .

Cytuj
My line is cursed. My father fell in battle. My uncle took his own life to escape slavery to a madman. My aunt was taken into that same slavery against her will, and it corrupted her to the extent that she murdered my grandmother.? He coughed. It was a wet, terrible sound. ?What horrors await me? What terrible things will happen to me and mine as I grow older? Better this, avenging my father?s honor, earning a glorious victory for the Lion, than to be a lingering sickness. This? this death? this is? a? mercy.?

Czy nie kochał..nie zgodze się, ale widać że był przeświadczony o tym że nic dobrego go w życiu nie czeka, ciekawe czy ktoś(Bakin) nie umacniał go w tej wierze
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-05-17, 10:53
I mamy wreszcie barbecue a'la Chags. Dziadkowi też coś się pod czaszką zlasowało, bo zamiast zginać jak na bossa przystało, w galopie, będąc przeszytym 15-oma strzałami z sejmitarem w ręce, to dał się upiec w piekarniku własnego pałacu. Świetnie. :)

Dla tych co nie czytali wyjasnień na forum AEGA - przed odesłaniem przybocznych, Junior kazał zabarykadować drzwi.

Wniosek - władza w świecie L5R robi z mózgu budyń.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-17, 13:26
Cytuj
Wniosek - władza robi ci z mózgu budyń.

Ja tylko przypomne ze to nie sa wydarzenia historyczne a fikcyjne, wiec ciezko takie stwierdzenia pisac opierajac sie na opowiadankach od AEG :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-05-17, 15:43
Cytuj
Wniosek - władza robi ci z mózgu budyń.

Ja tylko przypomne ze to nie sa wydarzenia historyczne a fikcyjne, wiec ciezko takie stwierdzenia pisac opierajac sie na opowiadankach od AEG :)

Edited. :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-17, 18:29
jako reprezentant Frontu Wyzwolenia Oniaczy stwierdzam że mózg zmieniony w budyń jest prawie tak smaczny jak zwykły mózg.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-18, 00:57
THE KHAN DIES.

LONG LIVE THE KHAN !!!!!!!!!!!!!

Chagatai okazał się gościem z największym honorem i jajami jakiego widziałem w legędzie przez ostatnie dwie edycje. (gdyby tylko nasz wielki DOJI KUROHITO pożył dłużej niż te kilka dni lotusa).

NIech żyje khan Moto Chen !!!!!!!

Niech żyje Jednorożec !!!!!!!!!!!

Za Khana, Za Jednorożca, Za cesarstwo !!!!!!!!!!
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-05-18, 01:06

Chagatai okazał się gościem z największym honorem i jajami jakiego widziałem w legędzie przez ostatnie dwie edycje. (gdyby tylko nasz wielki DOJI KUROHITO pożył dłużej niż te kilka dni lotusa).

Jeśli doprowadzenie do przegrania kolejnej (bezsensownej) wojny uznajemy jako wyczyn honorowy to nie mam pytań. Long live the Khan! Long live idiots!
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-18, 01:16
Poza tym fajnie że ta tepa baba Otomo Hoketuhime nie żyje. Podoba mi się że w końcu ją skorpion załatwił. UPS chyba to był jednak smok... A może wogóle ktoś jeszcze inny  8)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Keigo w 2008-05-18, 02:34
Tylko idiota składa obietnice których wie że nie będzie mógł spełnić.Yoshino aka "leszczu" rulez ^^
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-18, 03:17
Cytuj
Jeśli doprowadzenie do przegrania kolejnej (bezsensownej) wojny uznajemy jako wyczyn honorowy to nie mam pytań. Long live the Khan! Long live idiots!

Yyy... sry... ale to on ta wojne zaczynal? To on atakowal w tej wojnie? Cos chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz. Chagatai byl jedynym czempionem od dimonda, ktorego wiekszym wyczynyem bylo cos wiecej niz zginac (pozdrowienia chociazby dla Mirabu). Koles zabil 2 championow Lwa, przez niego jeden z champow lwa jest kaleka, poprowadzil (nieudany bo nieudany) atak na cale cesarstwo, wygral jedna wojne z lwem, przegral druga i widzac swoja porazke popelnil honorowy czyn poswiecajac swoje zycie dla dobra klanu i dla zazegnania nienawisci pomiedzy lwem i jednorozcem... jezeli to nazywasz idiotyzmem to chcialbym wiedziec, jak wedlug ciebie powinna wygladac porzadna samurai drama.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-18, 10:04
Moto Chagatai udowodnił coś, czego może mu pozazdrościć wiele postaciach Rokuganu - totalne oddanie dla klanu. Totalne. Przez całe życie był dumny i jego ambicja sprowadzała klan na różne tory. Ale na samym końcu zaplacił najwyższą cenę - oddał dla Kuca życie i to był jego wlasny wybór. Jak dla mnie jest bohaterem tej wojny i udowodnił, iż mimo wszystko był bardzo honorowym człowiekiem. Ponadto kilka razy darował życie Yoshino, nie byl potworem, a samurajem, który dostrzegał bezsens smierci juniora. Ale tez fakt, że byl prawdziwym samurajem z krwii i kości rozumial ideę sprawiedliwej zemsty. Szkoda, że taka postać przemija, mam nadzieje, że Chen godne go zastąpi.

Cieszę się niezwykle, że Shinjo jako tako oczyścili swoje imię. Shono zrobił wiele dobrego i czuję, że dla tej rodziny nadchodzą fajne czasy.

Bardzo, ale to cholernie bardzo jako fan l5r rpg, cieszę się że Akodo wrócili na należne im miejsce. Shigetoshi udowodnił, że jest honorowy i rozsadny, myślę, że może być takim drugim Toturim, lub Arasou chociażby. Yoshino miał tocę racji, że linia Matsu pechowo rządzila klanem. Liczę na to, że Lew wróci do chwalebniejszych czasów.

Śmierć Otomo jest dobrym posunięciem. We wszystkich opowiadanich była niezwykle wkurzająca.

Ogólnie WiD fajnie przełamało pewną nudę w Rokuganie. No to teraz kolejne ciacho mam nadzieję Phoenix vs Crab vs Crane - let the mortal kombat begins  ;D

   
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2008-05-18, 12:43
Cytuj
Jeśli doprowadzenie do przegrania kolejnej (bezsensownej) wojny uznajemy jako wyczyn honorowy to nie mam pytań. Long live the Khan! Long live idiots!

Yyy... sry... ale to on ta wojne zaczynal? To on atakowal w tej wojnie? Cos chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz. Chagatai byl jedynym czempionem od dimonda, ktorego wiekszym wyczynyem bylo cos wiecej niz zginac (pozdrowienia chociazby dla Mirabu). Koles zabil 2 championow Lwa, przez niego jeden z champow lwa jest kaleka, poprowadzil (nieudany bo nieudany) atak na cale cesarstwo, wygral jedna wojne z lwem, przegral druga i widzac swoja porazke popelnil honorowy czyn poswiecajac swoje zycie dla dobra klanu i dla zazegnania nienawisci pomiedzy lwem i jednorozcem... jezeli to nazywasz idiotyzmem to chcialbym wiedziec, jak wedlug ciebie powinna wygladac porzadna samurai drama.

ty od mirabu sie odczep

dobry chlopak byl i malo pil...
byl potrzebny- sezaru ,musial sie wyżyć...

pozdr
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-05-18, 12:47
No cóż, mój szacunken do Chagsa wzrósł po tym opowiadaniu prawie do poziomu zielonego DA MAN'a ;]
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: katsa w 2008-05-18, 18:44
Bah, co to za wyczyn zabierać się za zdobywanie tronu dopiero po śmierci cesarza?;p Fajnie, że nie ma czagiego, ale pomysł ze skorpionami wrabiającymi smoki w skrytobójstwo jest taki marny, że się przykro robi.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2008-05-18, 21:09
(http://img399.imageshack.us/img399/2286/1195606760329pe8.jpg)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-18, 21:34
co można powiedzieć....


Łyyyyychaaaa!!!
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: horror w 2008-05-18, 22:10
pani łyżeczka - oto jest dowód jak się patrzy :)

szkoda shono, dobry byl.

mamy nowe pokolenie , ktore nadciaga , czyzby w koncu mialo nastapic przesuniecie w czasie o kilka lat do przodu i stare watki umra , narodza sie nowe?

a to co sie dzialo miedzy krabami i kucami to troche wcisniete na sile i nie bardzo mi pasowalo do klimatu wielkiej batalii i pojedynku miedzy czempionami, mogli to sobie darowac i puscic to tydzien pozniej.

biorac wszystko do kupy - udalo sie wcisnac w koncu troche dramy do bezbarwnych opowiadan i bardzo dobrze bo nie ma to jak tragedia ktora jest osia konfliktu i zarzewiem nowego(mam nadzieje).

ktory czempion nastepny? mam nadzieje ze nie Satsu :)

 

 
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-18, 23:18
nie , satus nie umrze w tej edycji .  ;) ST się nie zgodzi . Tak jak my mieliśmy zabić shigatoshiego , ale ST zmienił to na "naizen zadumany nad losem świata wyrzeka się mordu na innych daimyo".
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2008-05-19, 01:44
oooo, ja chce zobaczyc co wymysla zeby zabic satsu :D

z drugiej strony nie musza zbyt duzo wymyslac, przeciez kazdy wie ze zabicie zmieniajacego sie w smoka (a wlasciwie juz smoka) i posiadajacego caly klan za swoimi plecami wnuka kamiego jest dziecinnie wrecz proste ;p
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-19, 11:19
satsu oszaleje na dobre po bitwie w togashi shrienie   i stanie [tak jak część dragonów i phoenixów oraz pan X , który wrócił z burning sands'ów ] po stronie anty-ludzkiej . ludzie będą prowadzić wojnę z bogami[głównie scorpiony i ich broni/item zabijające bogów] , przodkowie przestaną się odzywać [bedzie ruchawka u lionów] z yomi , a mantisy ...tak ... znowu wycofają się na wyspy , żeby przemyśleć to wszystko .

z ciekawostek to sekawa umrze ratując młodego shinseia . To wszystko to rough draft storyline z następnego ark'u.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-19, 11:29
Z tego co piszesz to jakiś lewy koszmar się szykuje. Rozłam u Fena? .... nieeee
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-19, 11:44
Jakaś potworność. Dlaczego nie mogli by zrobić kolejnego 1000 lat pokoju ? Z całkowicie nowymi bohaterami. Oszalały satsu dla mnie jest absolutnym nieporozumieniem. Wojana z bogami to jakiś totalny debilizm. I jeszcze to że zamiast poddac sie woli niebios i czekać na osąd to rozkugańczycy będa chwytać za broń CHOOOOOOREEEEEEEEEE. Poprostu głupie i bezsensowne. Ta legenda jest coraz bardziej tępa i jest w niej coraz mniej rokuganu jaki ja znam. Jeśli zrobią coś takiego to nie będzie wogole.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-19, 12:47
jak by ci to powiedzieć ja to bym raczej nie czekał na osąd , bo kami zdecydowali , że 'the age of man has ended" . bogowie się na ludziach zawiedli i chcą nam zrobić terminacje .

z fenolami to jest tak ,że część z nich nie jest już śmiertelnymi [asako itp] . tych bogowie nie ruszają . shiba są posłuszni isawa , a isawa są podzieleni .

Story nie jest takie złe , cesarz przewodzi walce ludzi z bogami [oni mają troche problemów z odziaływaniem tutaj bezpośrednio] , a najpewniej będzie nim scorp .

a i kami chcą sie dogadać z shadow dragonem [wiadomo ex ziomal] ,żeby pomógł im wyplenić ludzi . plot twist jest taki ,że kami nie wiedzą ,że ingerując na ziemi łączą się z "ziemią/rokuganem " w mistyczny sposób [taint śmiertelnego świata] i shadow będzie próbował ich zabić .

ale mnie najbardziej interesuje powrót wściekłego szalonego pierwszego shinseia , którego bogowie wypuścili z czarnego kamienia w burning sandsach .
Epicki to będzie konflikt ,szkoda  tylko ,że my [aka mientusy] mam wycofać się całkiem na wyspy [to przy założeniu ,że nie zostaniemy wycieci jako 2 ] . znowu będzie nudno . :(
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-19, 13:12
Shinsei mówisz? Zamknięty w jakimś kamieniu mówisz? Oszalały powiadasz? A jest jakieś opowiadanko omawiające jego szaleństwo i parcie na Rokugan?

Reszta wyglada zachęcająco ... Shiba Tsukimi the doom of god's:D ...
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Togashi Yeti w 2008-05-19, 14:41
mam trzy słowa odnośnie tego storyline'u:

co - za - gówno.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-19, 14:44
mam trzy słowa odnośnie tego storyline'u:

co - za - gówno.


nie przesadzajmy wszystko zależy o wykonania.. chociaz pomysł walki ludzi z bogami za bardzo mi przypomina podobny motyw ale w fearunie [d&D] kiedy bogowie zstąpili na ziemie... ;/
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Monk w 2008-05-19, 14:58
Bogów to ja biorę na klatę. Ile oni mają forsa? Hidaaaa!

Opowiadanko zabawne.

"- Ok, to nie ma się co już lać rozstajemy się. Ale jeszcze raz tu przyjdziecie to wpier..ol.
- No wiadomka wpier..ol jak się patrzy, wam i waszym matkom też.
- No to cześć.
- Elko".

Ale sama scena śmierci Czagiego fajna. Bez zbędnych opisów, przeciągania. Podoba się.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-19, 18:10
zarąbisty skrót ;D

to ja może to samo apropo shinomen talk:

"-hejka szukam spiderów
-p*erdol sie
-a no i w sumie to ostrzelaliscie mi dupe
-chapaj łuk i wyp*erdalaj
-kthxbai
-jeszcze raz tu wrocicie to znowu was zwyzywamy!"
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Monk w 2008-05-19, 22:00
Nie, tam najlepsze było to;

(http://img440.imageshack.us/img440/5747/konie2ml7.jpg)

- "Nasi przyjaciele Naga pozwolili nam tutaj rozbić obóz podczas ich nieobecności"
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-19, 22:09
tia... "pocałujcie nas w konie"
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: horror w 2008-05-19, 22:59
kuce na płozach - to jest myśl, asygnuja sie po piechocie i kawalerii , co za zaawansowana technologia :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-20, 11:21
CO do kolejnego storylina to to nie jest nawqet legenda która znam. TO nie jest już legenda wogóle. Jak wogóle ma być wojna z bogami. Patrząc na to jakim religijnym społeczeństwem jest Rokugan jak tam wszystkie fortuny kami i inni bogowie razem z przodkami są czczeni to śmierteli powinni tylko się pokłonić i powiedzieć że przegięli pałę że rzeczywiście rozchrzanili sobie cały kraj i jedynie poprosić żeby eksterminacja była szybka a kolejne pokolenie nie pamietało o tych latach nieszczęśc i zniszczenia jakie nastapiły po śmierci hantei. Poza tym po co bogowie mają złazić na ziemię jak tylko przeciez mogą zmasakrowac wszystko moca zywiołów czy innych tam rzeczy z góry i nawet nie pofatygować się na dół. Poza tym cesarz zawsze był synem słońca i księzyca łącznikiem z niebiosami. Nie wyobrażam sobie jak by nagle stanąc przeciwko niebiosom. To właśnie cesarz powinien się pokłonić i powiedziec no ch***j przegieliśmy i wasza wolą jest nas wszystkich ukarać zróbcie to a ja wam jeszcze za to podziekuję, po czym zapytać sie w czym i jak może pomóc przy eksterminacji własnego ludu.

Mi to nie pachnie nawet fejrunem mi to pachnie drugą częścią gry God of War. Nagle z rokugańczyków porobią się małe kratosy a cesarz będzie takim wielkim kratosem wystarczy że jeszcze znają miecz tengoku i beda mogli zabić wszystkie fortuny wiatry, bogów, smoki i inne niebaińskie stwory. W taką legende to ja grać zamiaru nie mam.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-20, 11:38
Jak bedzie epicko to mi nie przeszkadza kolejna glupota od storyline :)

Abstrahując od tego co pisal Tatsuyoshi to nie do konca sie zgodze, ze takie cos nie byloby logiczne w Rokuganie. Wszystko zalezy od tego jak to zostanie poprowadzone, jest podzial na dobrych i zlych bogow, ci dobzi pewnie tez moga zostac tymi zlymi, jezeli to nie bedzie sytuacja ze wszyscy bogowie VS wszyscy smiertelnicy to moze byc naprawde ciekawie, szczegolnie, ze napewno jeszcze wszystkie szczegoly nie sa ustalone (prawda Self-Appointed Prophet of Doom?), a i zarys koncepcji moze sie dosc diametralnie zmienic... mam nadzieje tylko, ze to nie sa jakies kompleksy na punkcie MTG, gdzie doszedl nowy typ karty (Plainswalker) i chca oni tutaj zastosowac taki sam chwyt reklamowy (czyli wydrukowac jakis nowy, potezny typ karty o nazwie kami, ktory bedzie mial jakas osobna mechanike).
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2008-05-20, 11:43
satsu oszaleje na dobre po bitwie w togashi shrienie   i stanie [tak jak część dragonów i phoenixów oraz pan X , który wrócił z burning sands'ów ] po stronie anty-ludzkiej . ludzie będą prowadzić wojnę z bogami[głównie scorpiony i ich broni/item zabijające bogów] , przodkowie przestaną się odzywać [bedzie ruchawka u lionów] z yomi , a mantisy ...tak ... znowu wycofają się na wyspy , żeby przemyśleć to wszystko .

z ciekawostek to sekawa umrze ratując młodego shinseia . To wszystko to rough draft storyline z następnego ark'u.

bym powiedzial ze pomysl zajebisty, ale pewnie banik by mnie za to czekal, wiec napisze tylko ze wypi*rdolczo :))

pozdr
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-20, 12:08
Wydaje mi się, że takie coś jak kami powstanie. Frakcja bogowa może dojść kosztem frakcji rozdupionej po Race. Jeżeli w Race nikt nie padnie tylko nowy szeryf pokiwa groźnie palcem, to wydaje mi się, że wszyscy dostaną kolejne zestawy domków, w których 1 ładnie stoi za kami 2gi przeciw nim, lub kto wie co jeszcze.

Fabularnie wszystko zależy od tego, co zaoferują twórcy tego pomysłu, jak to rozwiążą turniejowo, jakie dadzą opcje graczom (mnie np interesi przybicie 5tki z kami i anihilus Rokuganu. Popatrzmy teraz na duchowe części klanów

Kuc - jestem cholernie ciekawy jak zareagują Shi Tien Yan Wa? Zbiorą żniwo ale z drugiej strony tlko kuc w nich wierzy więc anihilacja klanu = praktycznie zgon bogów? Heh ciekawe.

Feniks - tutaj spodziewam się niespodziewanego np: interwencji smoków. Nagle Smok Ognia ma się też obróbić przeciw Radzie?

Żuraw - Żuraw lubi świętować i według Secretów jest religijnym klanem. Ale ch...FFG... go wie co się stanie, bo Domotai jest nieobliczalna.

Smok - jak Satsu oszaleje to będzie kpina, nie po to gracze go ocalili w Race?

Skorpion - wydaje mi się, że Skorp dostanie po łbie. Raz już zabrali mu ryż, teraz skopią mu .... Skorp nie liczy się z bóstwami i o może go kosztować.

Lew - cisza u przodków może wywołać traume i zachwiać klanem.

Krab - no panie Kisada... jesteś bogiem chodzącym po ziemi, teraz zobaczymy co zrobisz jak twoi ziomale zaatakują klan ;)

Modliszka, Pająk - ??

No i pozostaje Szalony ??????? Shinsei, shadsy, Daigotsu i inne cuda na kijasie...

ps. Self-Appointed Prophet of Doom, mówiąc o nowym mistrzu ognia mówiłeś o Ochiai czy o NOWYM mistrzu?   
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-20, 12:58
Ale widzisz... to moze byc tez w taki sposob:

Zuraw -> religijny klan, dlatego bogowie mowia, ze wy jestescie cacy ale idzcie rozpieprzyc inne klany (skorpionow) bo cacy nie sa i nie sa religijni.

Kuc -> ci dziwni rokuganczycy wierza w jakies slabsze bostwa, idzcie i pokazcie nasza sile im (sejmitarem po glowie, no offens dla admina ;P)

Daigotsu -> no to poczekamy az ci sie wyrzna a potem sprowadzamy Fu Lenga na ziemie i robimy jajco

Lew -> przodkowie schodza na ziemie, eksterminuja niehonorowe psy (u lwa to koles z ponizej 3 ph) i jedziemy na Rokugan zabijac tych niehonorowych (ponizej 3ph)

Modliszka -> "wrocilem chlopaki... idziemy na cesarstwo"

Krab -> "ja wrocilem wczesniej wiec tez wczesniej pojdziemy"

Nieprawdopobne? Przeciez to AEG...
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-20, 13:09
Zapewne i tak może być jak mówi Ertai i zapewne tak jak mówi Kunoichi. Jest tylko jeden ból gdzie sie podziało 1000 lat pokoju. Fajnie by było jak by zrobili w końcu jakąś stabilizację trwającą dłużej niż maksymalnie 5 lat.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-20, 14:01
1000 lat pokoju poszło sie .... bać,  i tak mogło być gorzej, przecież to era post biało lotusowa, mamy tą fajniejszą wersję cesarstwa, wręcz spokojniejszą  :D ::)

Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Monk w 2008-05-20, 14:30
Peace is for pussies!

Póki co jest taka zgadywanka co będzie, ja tam wolę nie zgadywać tylko poczekać i się przekonać co będzie..
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2008-05-20, 14:45
taaa, a u smoka przyleci Hoshi do Satsu, da mu liscia i powie 'wez sie ku*wa ogarnij synku' :P
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-20, 16:49
akurat po tym jak fu leng ostatnio zjebal to daigotsu powinien zrobic "teraz ku**a stary siedzisz cicho i patrzysz jak jezdze moim Akumo-Zordem po cesarstwie, jak juz sie wszyscy powybijaja czy cos to cie zawolamy" ;D
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Sephirion w 2008-05-20, 17:31
- ZIEMIA!
- WODA!
- OGIEŃ!
- WIATER!
- SER...tfu, no, ten... PUSTKA

Z waszych połączonych mocy powstałem JA. KAPITAN SEKAWA (http://www.youtube.com/watch?v=vpXM9bj-WPU).
 ::)



No dobra... AkumoZord i tak lepszy ale MechaGozillli nie pokona, ani tym bardziej Mothry.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-20, 19:17
po pierwsze to wojna z bogami będzie napewno . i z bogami mam tu na mysli kami i elementalne dragony . yakamo , hitomi , emma-o oleją to [emma-o bedzie wogóle podniecony faktem ,że dzięki scorpionom bogowie inni będą mu służyć . ] . przodkowie nie zejdą po strone bogów . yomi się zamknie i to bedzie kupa , bo jak ktoś umrze to będzie miał do wyboru gakkido [to pewnie wszyscy wierzący , liony, phoenixy , pro satsu dragony , pro shinsei goście] meido [cała reszta] albo resurekcja . zmienić to się mogą side eventy ,czyli kto pomorze w zabiciu boga X , albo kto poświęci się wysadzająć elemental dragona itp cesarz może się zmienić [ ale to mało prawdopodobne , bo scorpiony mają wystarczająco kasy/koku i supportu ,żeby utrzymać lead + kupiły ostatni cało koku od unixów oraz mają nadal wsparcie dragonów ].

a propo wyliczanek to zuraw będzie miał mega zonka za anvil of despair i wkońcu dostanie w kuper za shadow dragona. Lion bedzie miał zonka , bo co cesarz każę jest prawem , a co mówią kami jest nie ważne [a spytać przodków , czy cesarz ma racje się nie da], mientus to klan "age of man" a sam yoritomo powiedział kiedyś shinjo nie i przodką "wracajcie skąd przyszliście'' .

mówiłem o ochai . zresztą masterzy mają znowu dostać zajoba . odkryją ,że [gasp] bez modlitw do kami można mocniej jebnąć spell'em [szczególnie jak używasz krwi do rzucania spella].

sekawa umrze . zabije go shinesi .
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-20, 19:39
To ja mam nadzieje, ze teraz u ciebie Jske wlasnie dzwoni budzik i przestajesz snic o takich pierdolach jakie tu wykladasz. Jak kurw..a bez kami czary maja byc rzucane wogole przeciez to jakas profanacja podstaw way'ow Feniksa i innych dupereli...

ja wysiadam.

Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-20, 20:23
Jak kurw..a bez kami czary maja byc rzucane wogole

pogadaj z shugenjami unicornów...
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-20, 20:32
albo mientusowymi [kitsune, moshi i yoritomo ]. pozatym storyline nadchodzący napawa mnie optymizmem głównie z podowdu tego =>
Cytuj
Yoritomo Watanabe Jese-ku.
Jese-ku is for many the archetype, the cliché of a Mantis Samourai. He is a braggart, often half-drunk, a mercenary and a brawl fighter. That how he sees life and doesn't intend to change it for anything. As the responsible for the Watanabe's home security, he always spent hours patrolling both the lands and the seas, and make sure everyone hear his boasts about how he will break everyone's teeth if they breaks the laws. But there is more to him than just that. Despite bearing the Watanabe name, Jese-ku is actually from the Gusai bloodline. And a firm believer of the Gusai's actions who lead to the Gusai's name be granted and then removed. He finds Naizen weak and too willing to dodge the actual confrontations with the other clans. The whole protect the peasants business is not giving the Mantis anything worth keeping. Jese-ku wants the return of the Gusai as the clan 5th family, and the ruling one. There is no Emperor anymore on the throne to forbid it. He admires Kitao for taking control of the clan and using every assets she had, even the taint. Jese-ku was a firm supporter of the Dark Wave, one of the few that survived the battle that ended the war of Fire and Thunder, and his taint came from drinking obsidian petal tea and not the Rain of Blood, explaining how he didn't submitted to Daigotsu. He is now working on his own secret organisation, seeking mostly the members of the Gusai vassal family and the trained ninjas of the Mantis Clan, the Wind of storms. They are more likely to listen to his tales of military power through dishonourable means for the glory of the clan.
oficjalnie unieśmiertelniony w RPG :D i nawet płeć się zgadza , nie to co z biednym aoshim. po tym to może nawet zejść potop w L5R .
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-20, 21:47
Pokaż mi teraz obrazek chociaż jeden z meishido w karciance w ostatnich latach ... MotoChagatai, proszę ... nie słyszałem/widzialem meishido od wielu lat, a same kuce oprócz tego używają zwojów często, a samo meishido u kuca jest bardzo rzadkie, teraz używają tego ziomki od Shitienyana i Horiuchi, a sami Iuchi jadą na zwojach ... pozatym meishido nie jest rokugańskie, a magia żywiołów jest. Wiec jak do cholery po mileniach klan (Feniks), mega duchowo/magiczny klan cisnacy swoja filozofgie na wierze w bogów i tańcu zywiołów ,nagle ma przestac kiwac sie do kami i walic spele o mocy milenijnej ciachajac sie po .... ach ? I przez te lata na to nie wpadli? ::) i nagle pewnie przypadkiem jeden sie potnie (mimo uzywania maho w poprzednicha latach nie mieli podonego efektu co zapowiadany przez Self-Appointed Prophet of Doom.... :'() i za .... bie pomniejsze bostwo zsylajac mu na glowe odlegla planete?

Lajcik. To ja sie przerzucam na Fu Lenga i jego ekipe... demony mimo te wszystkie bzdurne akcje w Cesarstwie wciaz sa te same  >:(

Ja mam nadzieje, ze Self-Appointed Prophet of Doom tak porokuje jak prorokoal ze smiercia Khana, ktory mial zostac zgladzony przez Yuniora w sposob przerazliwo straszny a jak bylo kazdy widzial, moze zatem magii nie rusza....

Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-20, 22:10
problemem dla większośći bóstw będzie to ,że bez kultu będą one powoli znikać . nie wiem tylko ,czy zakaz kultu będzie od cesarza , czy ludziska same na to wpadną [mientusy to raczej same , choć różne rodziny z różnych powodów] .

ja licze na to ,że jak już liony zniszczą tsuruchich i kitsune , to moshi wezwą kalima [aka kyoso no oni] i mientusy się ztaintują . ale do tego musimy zostać legalną fakcją .
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-20, 22:27
akurat na pomysl z wow napierdzielajmy na krwi to fenixy juz wiele razy wpadaly tylko na mniejsza skale  ;D

mi to rybka to wszystko, dla mnie zmienia sie NIC w filozofii:

bogowie chca zniszczyc nedznikow=ej w koncu o to chyba chodzi?
spelle dajemy na maho=ej to da sie inaczej? znaczy no da sie ale to bez sensu no ej!
oniacze popieprzaja na prawo i lewo=no znowu jak w domu! ;D
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2008-05-21, 00:16
akurat na pomysl z wow napierdzielajmy na krwi to fenixy juz wiele razy wpadaly tylko na mniejsza skale  ;D

mi to rybka to wszystko, dla mnie zmienia sie NIC w filozofii:

bogowie chca zniszczyc nedznikow=ej w koncu o to chyba chodzi?
spelle dajemy na maho=ej to da sie inaczej? znaczy no da sie ale to bez sensu no ej!
oniacze popieprzaja na prawo i lewo=no znowu jak w domu! ;D

jest maho jest zabawa

imo super pomysl z wojna z Bogami
zobaczymy jak sie to sprawdzi...
i nowy fire i air master to wypierdolczy idea...
moga byc tained, przynajmnije nie bedzie, ze moj klan "onanizuje sie w gorach")pozdro burkiew)

pozdr
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-21, 00:31
Cytuj
akurat po tym jak fu leng ostatnio zjebal to daigotsu powinien zrobic "teraz ku**a stary siedzisz cicho i patrzysz jak jezdze moim Akumo-Zordem po cesarstwie, jak juz sie wszyscy powybijaja czy cos to cie zawolamy"

Stary... mianuje cie moim idolem :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-21, 00:34
Na wojnę z bogami powiem tylko jedno. CHAAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁAAAAAAAAAA. To nie jest legenda. To jest dziadostwo. Tu nie ma nic fajnegfo (przynajmniej dla mnie). Bede trzymał kciuki żeby bogowie roz.........szyli cały rokugan w ..............du żeby mogło coś istnieć lepszego. Top jest chore, straszne, głupie, debilne i nieprzemyślane. Znam jednego komletnego idiote downa jakich mało a i tak ma lepsze pomysły niż obecny story team w AEG'u. Poprostu wstyd i hańba. O ile jeszcze różne rzeczy da się przełknąć (choć czasami w gradle stają) które do tej pory były zrobione to teraz absolutnie jest to nie do przerobienia w żaden sposób (przynajmniej dla mnie). Jako zagorzały erpegowiec mówie takiej legendzie ups sorki chyba już nie legendzie bo legendy to tu juz dawno nie widziałem ty6lko dzidowskiemu bezsensowi zdecydowane nie.

Wszystko co napisałem poniżej to moje osobiste odczucia.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-21, 00:37
Cytuj
Wszystko co napisałem poniżej to moje osobiste odczucia.

Jak nie zrabia mechaniki to bede w to gral dalej, a ze storyline mozna zawsze polewac, wiec wrzuc na luz, enjoy this madness i ciesz sie z gry z kumplami :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Paku w 2008-05-21, 00:39
Cytuj
Wszystko co napisałem poniżej to moje osobiste odczucia.

Jak nie zrabia mechaniki to bede w to gral dalej, a ze storyline mozna zawsze polewac, wiec wrzuc na luz, enjoy this madness i ciesz sie z gry z kumplami :)
Święte słowa
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2008-05-21, 00:49
"Join The Lost!!!"

"Oferujemy zimne ciemnepiwo i gorące krwiste panienki...
PLUS
nasz bóg już 3 razy dał dupy z niszczeniem świata- u nas nic Ci nie grozi!" ;)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-21, 00:52
Niestety jestem człowiekim stabilnym i nie lubię szaleństw.

Co się zas tyczy storylinów to nie chce z nich polewac tylk się nimi bawić i cieszyć. Nie bawi mnie niszczenie gry (chodzi mi o rpg) która była (z naciskiem na była) czymś wspaniałym i unikatowym za co ją uwielbiałem. Dziwi mnie że AEG nie zrobi prostego tricku jaki zrobił White Wolf ze światem mroku. Zakończy to wszystko cały ten chaos i rozwałkę jedną wielką wspaniałą oakcją (fajną cie kawa i mądrą) i nie zrobi kolejneej edycji albo wręcz nowego rokuganu podobnie jak nowy świat mroku.

Widzicie nie bawi mnie gra w system niegdys bardzo fajny ale teraz skrzywdzony i okaleczony takimi działaniami. Od storyllina chciał bym by był klimatyczny i trzymał konwencję a nie łamał ją co chwile. Gram w QIN bo jego storyline taki własnie jest. Gram w EarthDawn'a bo jego storyline taki też jest. Podobnie jest z nowym wilkołakiem, wampirem czy innymi ciekawymi grami. Legenda to już nawet nie to samo co było kiedys tylko głupota.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-21, 00:54
Man... nikt nie kaze ci kupic RPGa nowego (o ile wyjdzie)... masz 3 jego edycje, kazda jest w miare klimatyczna, wybierasz co chcesz, na sesji tworzysz swoj Rokugan, nikt Ci sztywno swiata nie narzuca.... a karcianka to karcianka... uwierz ze lepiej sie bawic kartami i z graczami niz obrazkami na tych kartach (storylinem).
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-05-21, 00:56
Legenda to już nawet nie to samo co było kiedys tylko głupota.

Mocne słowa jak na never-neverland. Takie światy mają być głupie (i jakby ten chociazby z Earthdawna był mądry). :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-21, 01:46
Mają być właśnie neverlandem. Mają być fantastyczne ale nie głupie. Poza tym ED ma wszystko ładnie poustawiane i wyjasnione bez jakichś bezeceństw jak obecna wojna z bogami w L5R.

CO do kart to pewnie masz rację ale cięzko jest mi osobiście grać jak widzę co robią z takim fajnym pomysłem jakim był Rokugan. Nie czuje się z tym dobrze.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-21, 08:34
Storyline to pretekst by wydawać nowe karty i kontynuować grę, chciałbym aby chociaż był w miarę fajny a nie ogłupiający. Dobra koniec mojego pier..lenia, jest narazie jak jest mamy race i na tym sie skupmy bo mimo, ze skorp prowadzi nie jest powiedziane ze Smok nie zgarnie tronu, a wtedy moze byc inaczej. Co bedzie to bedzie, a jak Feniks przejdzie na maho h z tym tez przejde  :D my life my soul for phoenix. A narazie to czekam na prelis WiD we Wrocławiu i tyle w temacie.

PS A jak juz kami zstapia na ziemie to dostana w pi..de i wroca w pokorze na niebiosa sluzyc ludziom i dawac power dla magii zywiolow. amen.  :)

Ps. Tatsuyoshi, troche dystansu, macie w chacie kowadlo wiec myslcie lepiej co by tu wykuc aby Rekai dowalic ??? ;)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Paku w 2008-05-21, 09:30
Mają być właśnie neverlandem. Mają być fantastyczne ale nie głupie. Poza tym ED ma wszystko ładnie poustawiane i wyjasnione bez jakichś bezeceństw jak obecna wojna z bogami w L5R.

Obecnie nie ma żadnej wojny, to tylko Self-Appointed Prophet of Doom twierdzi, ze będzie...
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-21, 12:53
Cytat: PAKU
Obecnie nie ma żadnej wojny, to tylko Self-Appointed Prophet of Doom twierdzi, ze będzie...

dokładnie i lepiej sie skupić na tym co jest teraz [bo gracze już pokazali że moga popsuć plany ST]  niż na 'plotkach' co będzie

a po za tym:

To wszystko to rough draft storyline z następnego ark'u.

czyli wizja ST może sie jeszcze ze 20 razy zmienić, w zalezności od ich widzimisiów i może sie skonczyć całkowicie inaczej niż Self-Appointed Prophet of Doom mówi...
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ageto w 2008-05-21, 13:07
Cytat: MotoChagatai
....

Przecież ty nie żyjesz.

Self-Appointed Prophet of Doom nie zdradzaj wizji przyszłości bo wszyscy na forum zapadną na chorobę psychiczną.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-05-21, 13:09
Chagatai pozostanie wieczny  8)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Togashi Sparrow w 2008-05-21, 13:42
Ta wizja przyszlosci cos za bardzo przypomina spirit war. Widac ze ST nie ma pomyslow. Mogliby nie tyle robic reseta co przeniesc wszystko +XXX lat w przyszlosc. Ale wtedy problem ma DT.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-21, 14:22
Cytat: MotoChagatai
....
Przecież ty nie żyjesz.

ups.. zapomniałem x.x moja wina... gomenasai T_T [p.s. powróce jako fortuna ambicji ;p i nadal bede was męczyć ;p]

Chagatai pozostanie wieczny  8)

AMEN.  ;D

Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Kakita Tatsuyoshi w 2008-05-21, 15:13
Reset czy przeniesienie akcji o 100-500 lat w przód było by bardzo fajne. Niestety nie wygląda na to żeby tak się stało szkoda.

CO do chagataia jako fortuny ambicji to chyba kims takim to ma zostać nieśmiertelny Shoju.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ratman w 2008-05-21, 18:30
Tyle, że za 500 lat to by chyba po Rokuganie w czołgach hasali ;D
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Manit0u w 2008-05-21, 19:08
Kurcze reset to by bylo to :)
Wyobrazcie sobie tych championow:
4/5
8/12/4
dragon clan champion - samurai - shugenja - dragon - cavalry - duelist - loyal - unique
Battle: XXX challenges an opposing personality to a duel which may be refused by going home bowed.
"A new era has begun - the dragon era."

Szmoc po prostu :) I tony tych biegajacych wszedzie 2/3 postaci za 7g bez abilitek ^_^
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-21, 20:04
Cytat: MotoChagatai
....

Przecież ty nie żyjesz.

Self-Appointed Prophet of Doom nie zdradzaj wizji przyszłości bo wszyscy na forum zapadną na chorobę psychiczną.
ale ja się tylko chciałem pochwalić ,że będe w dodatku rpg'owym :D

pozatym wystarczy wygrać para storylineów , wybierać na nagrody odpowiendie picki [np 5 dragonowych podrząd kill other clan general scorpion] i bedzie w pyte . Co do wojny z kami to radze obserwować co mówi maru i omen na kartach z nadchodzących dodatków . Bardzo pouczające .

Cytuj
dragon clan champion - samurai - shugenja - dragon - cavalry - duelist - loyal - unique
ten trait to raczej po wojnie z bogami nie przejdzie . a już napewno nie jako champion klanu .


Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Togashi Sparrow w 2008-05-22, 18:44
Tyle, że za 500 lat to by chyba po Rokuganie w czołgach hasali ;D

Taa, oni tam maja taki rozwoj technologiczny ze od poczatku cesarstwa nic nowego nie wymyslili. Ja sie tylko dziwie skoro kilkaset lat temu odbili gaijinow z armatami czemu teraz ich potomkowie nie podplyna lotniskowcem.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-05-22, 18:55
Cytuj
Taa, oni tam maja taki rozwoj technologiczny ze od poczatku cesarstwa nic nowego nie wymyslili. Ja sie tylko dziwie skoro kilkaset lat temu odbili gaijinow z armatami czemu teraz ich potomkowie nie podplyna lotniskowcem.

Nie powiesz... to by bylo dopiero epickie :) te pojedynki powietrzne mysliwiec kontro Air Shugenja :)
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-22, 19:27
Cytuj
Taa, oni tam maja taki rozwoj technologiczny ze od poczatku cesarstwa nic nowego nie wymyslili. Ja sie tylko dziwie skoro kilkaset lat temu odbili gaijinow z armatami czemu teraz ich potomkowie nie podplyna lotniskowcem.
na to akurat była odpowiedź w opowiadaniu o garren'ie . nie przypłyną by wybiła ich zaraza .
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Togashi Sparrow w 2008-05-22, 19:39
Caly swiat?
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-22, 23:21
nie tylko gości którzy mogli mieć statki i działa , lotniskowce itp[ogólnie goscie co mogli mieć rewolucje technologiczną padli 200 lat temu] . Co reszta świata przyniesie to zobaczysz w nowym arku i pod koniec tego . jak zwali się nam na głowe burning sands . rozwojowo to np IK stąją teraz na poziomie XVIII indi.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Keigo w 2008-05-23, 01:05
Szczerze mówiąc, burning sandsów się spodziewałem już na początku SE (i moze wkońcu się ich doczekam). Okazuje się że panowie spod znaku  półksiężyca chcieli/chcą ładnie wyczekać na koniec wojny UN-LN, CB-CRN itd. ^^ Ja tam się spodziewam z ich strony "hucznego" :P "As-Salam alejkum!" w wykonaniu mnichów-samobójców czy watahy beduinów na wielbłądach :-) - ciekawe co na to Rokugańczycy ... :) ->
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Monk w 2008-05-23, 01:24
Szczerze mówiąc, burning sandsów się spodziewałem już na początku SE (i moze wkońcu się ich doczekam). Okazuje się że panowie spod znaku  półksiężyca chcieli/chcą ładnie wyczekać na koniec wojny UN-LN, CB-CRN itd. ^^ Ja tam się spodziewam z ich strony "hucznego" :P "As-Salam alejkum!" w wykonaniu mnichów-samobójców czy watahy beduinów na wielbłądach :-) - ciekawe co na to Rokugańczycy ... :) ->

Mogłoby to być to zarówno fajne wniesienie świeżości jak i popsucie klimatu, także nie wiem.. Gdyby jeden klan na latających dywanach wparował byłoby ok jak dla mnie, ale jak nagle wyjdzie pięć różnych klanów nowych w tym stylu, a te stare będą dostawały same parchy to będzie mogiła. Unaliged assasinki rodem z haremów czemu nie  :D

Jestem wielkim fanem Diuny, settingi Al-Qadim i Dark Sun mi również pasowały klimatem z AD&D (za którym to systemem średnio przepadam, ale nevermind by nie offtopicować). Burning Sandami się interesowałem chwilkę, ale ilustracje nie stały na zbyt wysokim poziomie jakieś takie wrażenie odniosłem, a poza tym karcianka odniosła porażkę, więc stwierdziłem że nie ma co w nią inwestować hajsu..

Proch jak najbardziej, mnie takie misz-masze dobrze wchodzą (jestem fanem steampunkowych klimatów a'la Warmachine), tu by to bardziej w stronę Samurai 7 poszło, ale bez mechów. Nie wiem co bardziej by rozwaliło klimat Krążków takie rzeczy czy wojna z bogami o której rozmawiacie..

Natomiast nie wprowadzą takich nowinek, za dużo marudzenia by było na forach, a jeśli już to nie wszystko na raz.

Myślę że SE im się dobrze sprzedaje więc wszystko będzie raczej szło w kierunku stagnacji bo po co zmieniać coś co przynosi zyski i ryzykować..

Natomiast fajną rzeczą jest to że dyskutujemy o tym co będzie, oznacza to że faktycznie kogoś to obchodzi, a to już ogólnie pozytywny objaw.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-23, 01:33
czy ja wiem czy by popsuło klimat...
sądze ze jakby zrobiono podobny motyw jak hare klan raczej nikt by sie nie obraził gdyby wyszedł by  jeden domek dla gaijin'ów pare postaci i w każdym następnym secie postać czy dwie.... frakcja for fun..
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Keigo w 2008-05-23, 09:37
Gajinni nie pojawią się raczej jako grywalna frakcja ( już widzę kwiatki w stylu: item - AK-47 ^^ ), prędzej będą WIĘKSZYM ZŁEM, z powodu którego klany się zjednoczą ... błeee i co jeszcze :P
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Sephirion w 2008-05-23, 12:00
Kontynuując snucie totalnie szalonych pomysłów to ciekawy jestem, że gdyby wyszedł gaijinski stronghold to ile miałby startowego honoru? :D -19? Bo to w sumie porównywalne zło jest jak szadsy ;).

Ja tam absolutnie nei mam nic naprzeciwko gaijinskim kartom które były by koxne i postrzegane byłyby tak samo jak szadowy w opcji pure/tainted/corrupted w deckach turniejowych. Mielibyśmy w ten sposób nie tylko przedstawione kuszenie ze strony potęgi taintu, ale i wpływów tych strasznych i obrzydliwych obcych.
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: MotoChagatai w 2008-05-23, 12:19
Kontynuując snucie totalnie szalonych pomysłów to ciekawy jestem, że gdyby wyszedł gaijinski stronghold to ile miałby startowego honoru? :D -19? Bo to w sumie porównywalne zło jest jak szadsy ;).

a moze 0 z dopiskiem nie można przegrać/wygrać na honor no bo w sumie oni nie liczą sie z honorem jak rokugańczycy...

( już widzę kwiatki w stylu: item - AK-47 ^^ )

AK-47
+2f +0C 5G
wepon
may not attach to samurai
battle: bow ak-47 create a number of ranged atack up to personality force plus 2 if he is a gaijin with strength 3
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-05-23, 12:34
Yoritomo Singh się cieszyć >P
Tytuł: Odp: Words & Deeds, Part III
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2008-05-24, 12:51
Cytuj
Kontynuując snucie totalnie szalonych pomysłów to ciekawy jestem, że gdyby wyszedł gaijinski stronghold to ile miałby startowego honoru? Chichot -19? Bo to w sumie porównywalne zło jest jak szadsy

11/3/0 . personalities that are not X enter play dishonored . open/battle : bow one of your personalities , bow or strighten a personality with a lower or equal cost .

Ja okiem duszy widze coś takiego .  ;D

Oraz radze poczytać nowe opowiadanko a propo wojny śmiertelnicy vs bogowie :D.