Chikan Gatsu forum
CCG Legacy => Words and Deeds => Wątek zaczęty przez: Bayushi Seita w 2008-05-28, 15:24
-
http://l5rsearch.com/images/cards/Glorious_Path_to_Victory.jpg
Co sądzicie o tej karcie??
Jak dla mnie to ostateczny cios w plecy dla dyshonoru...
-
Nic nie robi.
-
cios w plecy dyshonorowi ?? przesada...
czy ten bonus można dac nawet jeśli sie nikogo nie przywróciło do honoru?
-
Dlaczego? Rehonoruje wszystkie postacie na battlefieldzie, dodając im jeszcze force. Dla skorpa oznacza to ze gra zaczyna się w zasadzie od początku bo od nowa musi dishonorować wszystkich. Karta jest idealna do wjazdówek w dishonora i przeciw walczącemu dishonorowi.
-
Dodajesz force tylko jednemu. Czyli jedyne co robisz to rehonorujesz swoje postaci (aby móc znów dostać z sayi). Raczej ludzie nie będą tego trzymali
-
No to kupa jakich malo , jeszcze jakby dawala force bonus gdy nie jestes oppose to jeszcze , mysle ze byc moze lwy beda to graly w jednej sztuce jako meta na dyshonor , zeby to wyszukac ze strategista i ew drugi raz zagrac z unshakabla.
-
Dodajesz force tylko jednemu.
sory niedoczytałem ;/
yyy kicha.. to ja już wole trzymać w decku np utaku saber...
-
Albo Kitsune Den
-
Jakby Lion musiał sie na dyshonor metować to może i wrzuci. Mnie tam szczerze rypka. 50 razy bardziej boli desperatka niż jakakolwiek super-uber-kox meta na dyshonor. Jak już ktoś sie chce metować to chyba raczej wrzuci lesser albo stacyjkę ew KD, a nie jakieś takie pseudostraszne cuda.
-
Nikomu się nie zmieści w talii turniejowej, więc szkoda gadać :-\ :D
-
Prawde powiedziawszy to i bez tego dishonor nie jest taki straszny, do lwa to raczej nie trafi bo niby po co ;D
-
jak dla mnie to jest dopałka dla opposed samurajów, nic więcej :) ale z tym rehonorowaniem to różnie może być, ja bym się nie pogniewał czasem na opcję zrehonorowania sobie wszystkich ziomali.
-
eee niby karta slaba ale ze skorpem JEDNA taka karta akurat dociagnieta w odpowiednim momencie moze wygrac gre... ale oczywiscie slabiutka wiec nikt nia grac nie bedzie, cale szczescie, to podejscie uwielbiam jak kazdy jeczy jaki to dyshono przegiety a nikomu sie chocby jednej takie karty wlozyc nie chce ;)
-
A mi się bardzo podoba. Solidny focus, niezła akcja, fajny rysunek. Kitsune den jest dobre, ale sneak + to po akcji bayushi saya może bardzo zaskoczyć. Dla mnie moc bo:
a) nie musisz być opposed aby zrehonorować.
b) można spokojnie zagrać w obronie przydzielając się tam, gdzie przeciwnik nie atakuje przy okazji reonorując całą armię, a potem trzaskać czary typu castle of water i łapać honor z postaci. Bomba.
-
A mi się bardzo podoba. Solidny focus, niezła akcja, fajny rysunek. Kitsune den jest dobre, ale sneak + to po akcji bayushi saya może bardzo zaskoczyć. Dla mnie moc bo:
a) nie musisz być opposed aby zrehonorować.
b) można spokojnie zagrać w obronie przydzielając się tam, gdzie przeciwnik nie atakuje przy okazji reonorując całą armię, a potem trzaskać czary typu castle of water i łapać honor z postaci. Bomba.
Uno: jak nie grasz z dyshonorem karta jest smieciem.
Uno Uno: po sneaku to masz lepsze akcje niz rehonor calej armi
Uno Uno Uno: to tak naprawde nie rehonoruje wszystkich ale tych co byli w bitwie... kitsune den rehnoruje wszystkich
Uno Uno Uno Uno: tracisz jeden wazny slot w fate, zamiast tego wloz desperatke i bedzie to duzo lepsza meta na dyshonor. Kitsune Den daje zloto, a zloto ZAWSZE jest przydatne.
Uno Uno Uno Uno Uno: karta nie pomaga tobie wygrac tylko przeszkadza w wygraniu przeciwnikowi, jest to czysta meta na jeden konkretny rodzaj decku, z ktorym trzeba sie po prostu nauczyc grac, a nie wciskac takie plewne karty i dostawac w dupe z innymi.
Tak wiec, jezeli to nazywacie "ostatecznym ciosem w skorpionski dyshonor" to ja sie pytam, czy siejecie dywersje czy naprawde wam (skorpionom) sie na whining sklada?
-
smieszne ale w taktycznych mienntusach moze sie zmiesci.