Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Sacred Arena => Wątek zaczęty przez: Bayushi Seita w 2008-07-15, 15:13
-
Na stronce katowickiego barda jest info o turnieju w tą sobote.
Pytanie. Czy ów turniej się odbędzie?
Bo jak dotąd na forum o nim cisza
-
nie, oficjalnie oświadczam że wiekszość graczy z KAtowic jedzie w przyszła sobote na wycieczke do Krakowa o ile sie dowiemy gdzie sie odbywa turniej i o której godzinie
ew. zostawie załodze barda promki i oni poprowadzą turniej
-
Mam więc prośbę. Niech gracze się zapowiedzą kto będzie żebyśmy w piątek wieczorem wiedzieli czy jest sens jechać.
Raven zapowiedział że musi być co najmniej 5 graczy. Z Świętochłowic będzie 2-3. Zapraszam, bo jest to okazja żeby choćby wypróbować fun-decki, skoro elity z power-deckami nie będzie ;D
-
Ja powinienem przyjechać, mogę jeszcze pogadać z Czesiem/Lilithem
-
Ja będę, chyba że coś mi wypadnie w ostatniej chwili.
Seita - będę miał karty dla Ciebie.
-
Spoko. W takim razie minimalną liczbę przebijemy na bank i szykuje się całkiem sympatyczny turnieik:)
-
Czesia nie będzie
-
Szkoda. Niech się może zastanowi jeszcze. A Kisame przyjedzie z pająkami/feniksami/krabami lub czyms nowym??
Kamil, zabierz klaser bo znajomy bedzie pare zurków chciał, i pogadaj z lilithem jeszcze, to moze przesłałby przez ciebie fire dragona co leszkowi obiecał. Niech go wyceni i kase mu dasz po turnieju
-
Kisame bodajże na wakacjach w Nowym Sączu - będzie za jakieś 2-3 tygodnie .Lilith jest w Wadowicach wróci za 2 tygodnie, a mój klaserek został u Lilitha -zapomniałem go od niego wziąść i został u niego może uda mi się go wykombinować ale nie gwarantuję(Fire Dragon - Spróbuję tak samo jak z klaserkiem)
-
Było nas 9 :) W tym trójka nowych graczy. Wydaje mi się że nieźle jak na spontaniczny turniej pod nieobecność reszty graczy z powodu wycieczki na kraków. Rośnie nam katowicka scena legendowa. W sierpniu powinniśmy przebić 20 dusz:)
Turniej był fajny, dość kameralny i przyjemny:)
Było pare zaskoczeń, na przykład zwycięzca, grający talią która w teorii nie ma prawa działać...
A leciało tak:
1. Leszek (fenixy)
2. Zbyszek (liony)
3. Gobei/Bayushi Seita (żurki)
4. Olek (liony)
5. Pavcio (spiderki) (z imperial favorem:D)
6. Kamil (unix)
7. Kuba (Dragon)
8. Ratan (spider)
9. Krzysiek ( Dragon)
-
a jak wyglądała cudowna talia ? inna sprawa, że jak cuda to właśnie u fenoli :D
-
Hmmm... zacznijmy od tego że po 50 kart w każdym decku... Honor robiły mu w zasadzie wyłącznie holdingi z flight of the doves... Czasem dobijał to jakimś shugasem co daje honor za rzucenie czaru (z CotM'a). I tym Asako co mu podwyższa honor gain za wejście... Niemożliwość tej talii polega na tym że przy takiej ilości kart w decku odpowiednie karty nie mają mu prawa dojść w odpowiednim momencie...
Pada chyba mit że żeby coś ugrać trzeba mieć równo po 40 w deckach:)
-
ja tam mam własna teorie na ten temat i mysle ze kluczową rolę odregrał tu element losowy który towarzyszy każdej karciance choć z drugiej strony to ze talia jest niestandardowa wcale nie znaczy że "nie ma prawa działać"
-
Nie no, na pewno pomógł tu fakt, że nikt nie był przygotowany na szybki honor z holdingów. Honor gain z postaci idzie jeszcze jakoś zablokować, ale z holdingów już ciężej jeśli ktoś w pierwszym limitedzie dostaje 4 z kabuki plus do tego jakieś reakcje. Nikt nie był na to przygotowany. W każdym razie u mnie zaczną się chyba pojawiać karty niszczące holdingi...