Chikan Gatsu forum

CCG Around the World => Kotei season 2009 => Wątek zaczęty przez: berto w 2009-03-05, 10:44

Tytuł: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-03-05, 10:44
Plan imprezy: http://www.kyudenholland.com/kotei2009/information.html

Ja tam oczywiscie bede, podoba mi sie przede wszystkim pomysl z provincjami jako piwem :) moze u nas to tez zaimplementujemy...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2009-03-05, 11:07
Cytuj
Beers will be 33cl bottles or 33cl cans.

szkoda ze nie z naparstkow.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Chemik w 2009-03-05, 11:25
Luz. Ja proponuję ponad 11 voltowy 1.5 litrowy napój piwo podobny "Imperator" zamiast tych śmiesznych buteleczek.

Aha i pijemy zaraz po rozjechaniu prowincji... Nie wypijesz prowincja nie pada.

już widzę te reklamy jakby się to globalnie przyjęło:

"l5r - gra dla prawdziwych facetów".
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2009-03-05, 12:52
my w Wadowicach kiedyś graliśmy tak, że za każdą zjedzoną prowincję, za każdy wystawiony ring, za każde zdobyte 10FH, za każde stracone przez przeciwnika 10 FH - kielon. W momencie, gdy warunek jest spełniany (np. battle resolution w której spada prowincja).

Fajna zabawa :P
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-10, 20:56
Horror i ja szukamy chętnych do auta do Mastricht...

są max 3 miejsca

koszt paliwa około 130 PLN w 2 strony.

wjazd 30 euro

jedzenie(z PL) koszt ten sam co nie jadąc :D

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-10, 21:01
ja sie pisze ;D

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: AzBest w 2009-03-10, 21:16
Cytuj
Luz. Ja proponuję ponad 11 voltowy 1.5 litrowy napój piwo podobny "Imperator" zamiast tych śmiesznych buteleczek.

Aha i pijemy zaraz po rozjechaniu prowincji... Nie wypijesz prowincja nie pada.

już widzę te reklamy jakby się to globalnie przyjęło:

"l5r - gra dla prawdziwych facetów".

Czyli dla abstynentów pozostają tylko defensywne honorówki ;)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-10, 21:18
generalnie mialem was w dupie we wrocku, ale do holandii jade, wiec nie wpierdalac sie na moje miejsce :PPP

p.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-10, 21:24
hey to trzeba tylko ustalić szczegóły

załadunek ludzisk w poznaniu....

trzeba nameirzyć nocleg (Y.M.C.A.) or jakas polana:D

+dograć timming aby zabrać mareckiego, który
zamiast ze szczeciny wyskoczy z kraka...

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-10, 21:30
marecki jak cos to masz u mnie nocleg i mozesz sie do poznania wpierdalac wczesniej zeby nie jechac bez przerwy 20-paru godzin bo mogloby cie to zniszczyc z lekka ;)

edit:
mowimy oczywiscie o sytruacji ze ni z tego ni z owego wyruszasz z kraka zamiast ze Szczecina ;D
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-10, 21:41
jestem czwartek i piatek w kraku i  od razu w piatek jade dokądś tam żeby mnie jabbas chapnął :))

pozdrooooooo
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-10, 21:43
hostel w którym jest event na 3 noce kosztuje na 4 374 euro

trochę mrocznie dużo...

trzeba użyć jakiś conneksji:)

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-10, 23:45
ale mrok i zuoooo, trza sie gdzies tam odezwac do autochtonow na jakims ichnim forum :)

moze ktos przygarnie kropkow :P
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-10, 23:47
jest wstępnie 5 chętny Aoshi, który wylooka czy da się coś wykminić na miejscu...;)

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-10, 23:48
super mroczna piatka, kazdy innym klanem, to co rozumiem ze po topy jedziemy ;)

tylko niech mnie ktos nauczy grac z honorowkami, help ;D
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-10, 23:53
luz, ja gram honorowka*- naucze cie :)



:))

p.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-03-11, 00:03
jutro wam dam namiary na tani hotel...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-11, 00:04
no marecky ty typowy je.bany honor runner...

zwija honor jak dziki z typów z rocktokenami na ostatniej prowincji przeciwnika....
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-11, 08:16
 ;D

dobre dobre ;)

chyba ze cos jajcarskiego zloze, moze scorpionskie oswiecenie, buehehe
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-03-11, 10:59
http://www.stayokay.com/index.php?pageID=3207&hostelID=356047

33,50 za lozka... w 6 osobowym pokoju
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Kakita Aoshi w 2009-03-11, 23:40
na razie znalazłem 55 eurosow za pokoj dwuosobowy,

mozna by wziac dwa na 2 osoby, a ja sobie poradzę

 
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Wilczy w 2009-03-12, 01:17
na razie znalazłem 55 eurosow za pokoj dwuosobowy,

mozna by wziac dwa na 2 osoby, a ja sobie poradzę

 


Masz zamiar się integrować z podłogą, czy z holendrami? ;)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Kakita Aoshi w 2009-03-12, 09:34

Masz zamiar się integrować z podłogą, czy z holendrami? ;)

Ja się zacznę integrować już po przyjeździe, w koncu tam z rok studiowałem.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-12, 12:14
hey jest opcja Ryanair

lot całkowity koszt kosztuje 79 PLN Z Bydzi do Dusseldorfu
trzebaby sprawdzić czy są jakieś pociągi itd.:)


możebyłoby szybciej/taniej itd...:)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: MiRage w 2009-03-12, 15:00
a masz wolne miesjca w samochodzie??

lot w jedna strone tak? do kiedy rezerwacja biletow jest?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-03-12, 15:06
moze mialbym miejsca wolne w swoim o ile pojade, moge wtedy ciac przez dusseldorf... zglaszac sie kto chetny to zobnacze co mi sie bardziej oplaca kosztowo...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-12, 20:16
na chwile obecna jest komplet

ale zawsze może ktoś odpaść/ew. można zorganizować 2 auto...:)

pytanie tylko ilu jest jeszcze chętnych...????
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: MiRage w 2009-03-13, 11:34
a jak z tym lotniczym?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-14, 01:06
hey Panowie sprawa wygląda tak:

Marecky kończy o 12:00 te swoje pierdoły w Kraku
jak się szybko zawinie ma 12:45 pociąg i 20:20 w Poznaniu(to jest 460 km)
do MSTCH jest 950 km więc 10 godzin jazdy. 6:30 na miejscu...
Trochę kurewsko mrocznie...

1 problem to taki, że tylko ja mogę kierować

2 czy jak nawet przywalimy na autobanie to
czy będąc o 04:00 rano na miejscu wyśpimy się
w aucie w 5 i nie zamarzniemy (może jakis dobry ociepany całodobowy parking podziemy w markecie;D)

opcja druga to że Ksiażę Ciemności i pomiot szatana
wyleci z Krakowa/Wrocka do Dusseldorfu(do Masstrich lata Ryan ale nie z Polski chyba)
(a innych tanich lini nie sprawdzałem) i go zabierzemy koło 22:00 np. z Brukseli/Dusseldorfu itd...
(koszt samolotu na dzień dziesiejszy 80 PLN) a my wtedy sobie spokojnie w dzień wyjedziemy
i na wieczór będziemy na miejscu (może lotniska mają całodobowe podgrzewane parkingi podziemne)

dla mnie istotne jest aby nie jechać całą noc i rano czuć się zajebiście zesr...
(w nocy można wracać, bo potem w dzień można odespać)

Czekam na waże sugestie i propozycje...

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-14, 02:18
czemu tylko ty mozesz kierowac bidulko? ;)
znaczy sie my mamy pic? :P

hmm co ja moge powiedziec opcja z dojechaniem na 6 jest naprawde ch*... ale jesli bedzie trzeba to przepekamy...

opcja z samolotem jest pro ale nie wiem jak sie marecki na to zapatruje :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-14, 12:38
http://www.kyudenholland.com/kotei2009/register.html

hey Panowie to się tutaj ładnie rejestrujemy:)

aby nie było na dzień przed turniejem, ze połowa nie może;D
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-14, 13:16
hey Jest Mirage i Karol chętny na wyjazd do NL
czyli szukuje się 2 auto....

Potrzebne jeszcze 2-3 osoby...

Panowie do dzieła!
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-14, 13:42
Hey na 75% jest jeszcze Artur...

jest szansa na 2 auto:)

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-14, 16:59
uuu chłopaki jaka korba !!

masakra...jescze raz przeczytam i dojde do siebie

ok

mam poleciec samolotem z kraka do dusela, skad mnie zabierzecie, ale kwestia jak ja worce do sczezcina? pociag z kraka na chate ?
i bilet 80zl to spoko, jakbys mi na gg wyslal jakies tam pierdołki misq
pozdr all
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Bayushi Shinzo w 2009-03-14, 18:31
Jezdzi sporo busow Polska-Holandia door-2-door z kosztem przejazdu okolo 240zl w jedna strone od osoby.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-14, 20:58
nie twoja sprawa, bambo

pozdro
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-14, 21:21
wróciłabyś parówo z nami... skoro mielibyśmy Cię z Dussela zabrać to i tak potrzebne byłoby mejsce...

teraz mała akcja, znajdźcie samolot dla Mareckiego!:D
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-03-14, 21:29
No to miodek ze beda byc moze 2 auta z PL, tak jak mowie bede jechal na 50 % z monachium po drodze moge kogos zabrac... mam 656 km okolo 6h jazdy, w razie potrzeby moge zapewnic nocleg (jeszcze musze dogadac z malzonka) wyruszam w piatek kolo wczesnego popoludnia...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-15, 23:50
hey czyli mamy na Składzie

Ja
Aoshi(waw)
Horror(szcz)
Marecky(krak)
Mirage(gda)
Centurion(poznań)
Karol(Bydg)
Artur Dziadosz(poznań)
Kolega Mareckiego(Krak)

Hey jest 8..

niech każdy jeszcze potwierdzi
i rozdzialamy na auta.
(+ew 2 osoby są opcje  aby dorzucić)

Dajcie znać i działamy...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-15, 23:58
ech kwestia jets taka zeby find jakis fajny przelot z kraka/wrocka/katowic do tego maastricht/dusseldrofy/koloni, kwestia jets taka ze jedyny przelot jaki znalezlismy jets z wro do dussel za 100zl i jestem o 23.20 w piatek

moze wespzrecie nas w posuzkiwaniach?

myslalem zeby anwte poleciec do monachium i sie zabrac z bertem, ale polapanie sie w tych lotahc jest ponad mojego skilla...

hilfe !

i pozdro:)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-16, 10:36
hey czyli mamy na Składzie

Ja
Aoshi(waw)
Horror(szcz)
Marecky(krak)
Mirage(gda)
Centurion(poznań)
Karol(Bydg)
Artur Dziadosz(poznań)
Kolega Mareckiego(Krak)

Hey jest 8..


ja widze 9 osob jabbas :) niech ktos poszuka taniej noclegowni , takiej po 12 euro za glowe , tak jak w amsterdamie :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-16, 10:53
całnocny bar:)

zamawiasz browara i śpisz przy nim do Rana...
albo bar do 3-4 rana a potem ława kościelna:D
(chociaż lepiej nie, bo jak marecki będzie
to się woda święcona zagotuje i pioruny będę
napierdzielać jak dzikie...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-16, 19:47
 ;)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-16, 23:13
hey dobra to się może jakoś podzielimy robotą?

trzeba znaleść tanią mete nie musi być maastricht...
?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-17, 08:08
http://pl.wikipedia.org/wiki/Etap_(hotele)

narazie znalazlem cos takiego, a wlasciwie dostalem cynka ze cos tak istnieje...

sprobuje cos znalezc w poblizu ale cos google nie chca wspolpracowac >:(

edit:
dupa drewno, najblizsze cos takiego jest w Aachen troche daleko w pip...

ktos ma jakies pomysly jeszcze?
help :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-17, 11:23
http://www.booking.com/searchresults.html?sid=8b3974834d18c63accd6adf5a839adab;checkin_monthday=26;checkin_year_month=2009-3;checkout_monthday=27;checkout_year_month=2009-3;city=-2149006;class=2;class_interval=1;si=ai%2Cco%2Cci%2Cre;ss_all=0;radius=0;order=price_for_two

kto dobrze gado po ichniemu...
nic tanszego znalezc nie jestem w stanie...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-17, 19:21
horror znalazł hotel za 22 euro ale trzeba do 20 zabookować....
dawać szybko znać kto jedzie itd...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-17, 19:25
ja potwierdzam
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-17, 19:30
Ja
Horror(szcz)
Marecky(krak)
Kolega Mareckiego(Krak)

Mirage(gda)
Centurion(poznań)
Karol(Bydg)
Artur Dziadosz(poznań)

hey na chwile obecną wygląda to tak jak wyżej...

ktoś jeszcze sie może wybiera????

może ktoś z południa?

bo jakoś trzeba w końcu te auta dogadać..


Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-17, 21:26
taki hotel znalazlem 20 km od maastricht.

http://www.amrathhotels.com/en/hotel/heerlen/home

cena za dobe w double bed rumie 49 euraczy
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-17, 21:30
Hey

Kumpel Mareckiego
Mirage i Karol
jeszcze nie są pewniakami...
Jak się wykruszą jedziemy 1 autem...
finalnie trzeba wszystko ustalić o 19.02
potem nara...


Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-17, 21:33
no to mi kur#!$% pomoz znal;ezc samolot, jak znajde to jade i moj kolega tez, jak nie to sie nie pzreteleportuje przeciez....

p.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-17, 21:55
ryanair z wrocka do dusseldorfu za 90 zl ?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-17, 22:29
hey po dluuuuggich negocjacjach z Mareckim doszliśmy do wniosku, że wszelkie opcje
przerzutu Kraków Poznań nie mają sensu(samolot to 350)

więc

na 100% marecky z kolegą śmigają samolotem...
teraz tylko opcja albo wracają też samolotem
albo z nami autem...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-17, 22:57
dobra, koneic tej rzezby

lece z irwinem o 22, w dussel jestem 23.20, odbieracie annas chlopaki, idizemy w lulu, wygrywamy kotei i wracamy autkiem nach polen

mkay?

edit:chyba ze berto by nas zabral z franfurtu nad menem w piatek, huh?

Edit: bym byl o    16:45   w frankfurcie, stamtad 293 kilometry do maastricht

wiec kwestia panowie, jak robimy :))
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-17, 23:01
poslij mu pmke
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-17, 23:18
hey Reszta chętnych też zapraszam do dyskusji...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-18, 00:31
DPBRA CZYLI FINAL:

Ja, Horror, Centurion, Artur, Mirage/Karol
wcisamy w 5 autem...

marecky i mroczni koledzy lecą samolotem
ale to inna bajka..
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-18, 08:35
gitarka :)

kto z tych co jada "w aucie"  ;) ma pożyczyć 3x Dennounced on Stage i może 3xSushi Stand? ;D
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-18, 09:17
ja w aucie nie jadam , ja w aucie pije ale mam pozyczyc to co chcesz :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-18, 10:22
skoro masz pozyczyc to zabierz i pasi ;)

nie jadasz? a cukierki ze spirytusem? ;)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-19, 14:54
panowie dzisiaj trzebaby bylo zarezerwowac spanie. opowiadac sie kto jedzie
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-19, 19:24
18-3-2009 Unfortunately, the hostel is now booked full. For other hotels, you can use the search engines linked under information to try and find a hotel in 'Valkenburg' which is very close to Maastricht.

info ze strony koteia

BTW wszyscy zaineresowani dostali info....
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-19, 20:02
ten hotel mamy rezerwowac jabbas

http://www.amrathhotels.com/en/hotel/heerlen/home

tylko szybciej bo sie miejsca skoncza :) wg fabera 20 min samochodem od miejsa gdzie odbywa sie kotei :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-19, 20:44
hey no to Mirage wybrał jednak Węgry
Karol nie jedzie...

Zostało 5
albo źle liczę...;]
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-19, 22:21
ok dobra

Potwierdził że na 100% Centurion i Artur Horror i Ja

wszyscy zostali poinformowani
że jeśli się wycofaja to: bulą i tak za swój przejazd i hotel
za który jutro wyłoże(aby nie było, że na dzień przed zostaną 2 osoby,
które i tak będą musiały jechać 2x drożej).

Czeka jeszcze jedno miejsce dla piątego zawodnika.
(kto pierwszy ten lepszy więc Mirage się zastanawiaj szybko)





Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Kakita Aoshi w 2009-03-19, 22:35
Naprawdę polecam Maastricht, fajne miasto z klimatem.

Najwiekszy coffee shop w Europie i moim zdaniem w Lanaken tj w zasadzie na przedmiesciach Maastricht jest jedna z lepszych kebabowni w europie :)

Ja niestety nie wyrobię finansowo, bo próbuję znaleść jakieś nowe lokum i jest to jedyny powód dla którego nie jadę.

Pozatym Koteie Fabera sa dobrze z organizowane przynajmniej tak było w Zwolle. 

Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: orzeł w 2009-03-20, 15:49
A KIEDY JEST WYJAZD I ILE KASY WYNOSI CALOSC? BO DUZO TEGO NAPISANE I NIE WIEM W KONCU
PROSZE O INFO
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-20, 16:26
wyjazd w piątek,

koszt 160 paliwo/na 5 hotel około 240 PLN
+wjazd..

powrót niedziela...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: orzeł w 2009-03-20, 18:57
skad jest wyjazd bo ja we wrocku jestem
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-20, 21:18
z poznania
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-20, 21:32
wiadomo ;D
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-20, 23:19
hey hotel zarezerwowany!

to już teraz kur#!$% nie ma wyjścia...

Marecky wygra tego koteia, bo obiecał, że wywalczy phoenix clan Shugenje
która wychodzi -2 dla koni ;)

reszta niech się podzieli miejscami 3-5:)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-03-25, 00:05
Mozecie podac namiar na ten hotel, niemcy sie obudzili ze nie maja nic zabookowanego...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-25, 08:09
hej jabbas o ktorej planujesz wyjaz z Poznania w piatek?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-25, 09:10
Mozecie podac namiar na ten hotel, niemcy sie obudzili ze nie maja nic zabookowanego...

http://www.amrathhotels.com/en/hotel/heerlen/home

wydaje mi sie ze im wczesniej wyjedziemy tym lepiej. Centurion , daleko jest ulica Orląt od ciebie ?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-03-25, 09:20
hey z Poznania planuje wyjazd jak najwcześniej

najlepiej tak koło 10-11:)

tak aby na spokojnie sobie dojechać(bo jeszcze trzeba demona z kozią br... odebrać z lotniska)

ale niech się wypowie Horror bo ma w sumie najdalej


przy okazji nadal mamy 1 miejsce wolne w aucie jak jest jakiś chętny cwaniak na wyjazd!
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-25, 09:56
albo 10:10 albo 12:30 pociag przyjezdza ze szczecina
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-25, 10:08
mno mam nadzieje miski ze mnie odbierzecie z tego niecnego duseldorfu :)))

i juz wymyslilem tego shugasa za wygrany kotei jabba :)))

pzdr
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-25, 10:17
Horror w pip daleko, trudno zrobic zeby bylo dalej :D
ale łatwo dojechać w razie czego :)

a ty chcesz na stacji Poznań Starołeka wysiadać? masz tam cos do zalatwienia rozumiem?

edit:
wroc ty nie masz mozliwosci tam wysiadania :D
o co chodzi z ta ulica orlat????
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-25, 11:12
Horror w pip daleko, trudno zrobic zeby bylo dalej :D
ale łatwo dojechać w razie czego :)

a ty chcesz na stacji Poznań Starołeka wysiadać? masz tam cos do zalatwienia rozumiem?

edit:
wroc ty nie masz mozliwosci tam wysiadania :D
o co chodzi z ta ulica orlat????

chcialem komiksy sobie kupic i poprosic cie zebys odebral je dla mnie, zeby oszczedzic na przesylce jesli byloby to jakos blisko od ciebie. ale w pip daleko :) to mysle ze za daleko :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-25, 11:15
hmm a kiedy bys to kupowal? bo szansa jest, jakbym jezdzil sluzbowka po miescie i cos zalatwial (jak dzisiaj np) to moglbym odebrac...
poza tym jak pisalem latwo dojechac, napisz mi pm co i jak planujesz to moze uda sie cos zalatwic :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-27, 16:05
panowie rejestrujemy sie u nich na tej smiesznej stronie czy nie?

jabbas ponoc sie maskuje zeby nie wiedzieli ze jedzie  ;), a reszta?
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-27, 16:12
rejestrujemy sie
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-03-27, 16:19
dobra machnalem
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2009-03-27, 22:24
nie chce mi sie patrzec to pytam- placi sie za rejestracje czy mozna sie tylko wpisac ???

pzdr
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-03-28, 12:04
nie chce mi sie patrzec to pytam- placi sie za rejestracje czy mozna sie tylko wpisac ???

pzdr

nie placi sie
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-04-02, 14:09
hey

Zapłaciłem za całą 5 za rejestracje...

jutro widzimy się 10:20 dworzec Głowny Poznań.

Z szatańskim pomiotem prawdopodobnie jutro w nocy...

Szkoda, że znowu jedzie tylko 1 przedstawiciel
Bydgoskiego teamu "Tępe Miecze Rokuganu"

ale już za rok przejmujemy kontrole nad Światem...:)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: berto w 2009-04-03, 00:38
Mam wolne miejsce w hotelu w maastricht (dwie noce kolo 66 e) moj syn nie jedzie wiec sie zwolnilo. Dodatkowo 3 miejsca w samochodzie na trasie monachium maastrocht. Walic jakby co na komore: 00491728696792
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2009-04-05, 12:42
Top 4

Bartek Chobrak (Unicorn Blitz) - Christian Horstkötter (Mantis EHP-Kill)

Lukas Voglsang (Phoenix Enlightment) - Alex Beckmann (Unicorn Control)

Go Jabbas! (:

Chobrak - jak nie imię to nazwisko...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2009-04-05, 14:16
Jabbas, face it : it is your destiny :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: AzBest w 2009-04-05, 21:15
Są już wyniki pierwszych dwóch miejsc:


1. Lukas Voglsang (Phoenix Enlightment)
2. Bartek Chobrak (Unicorn Blitz)

EDIT: Jestem arcy ciekaw tego feniksowego decku: działający enlightment i do tego pokonujący biltza  :o Feroz  może jest jeszcze nadziej dla twoje talii ;).
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Ageto w 2009-04-05, 21:57
Są już wyniki pierwszych dwóch miejsc:


1. Lukas Voglsang (Phoenix Enlightment)
2. Bartek Chobrak (Unicorn Blitz)

EDIT: Jestem arcy ciekaw tego feniksowego decku: działający enlightment i do tego pokonujący biltza  :o Feroz  może jest jeszcze nadziej dla twoje talii ;).

Ja grałem przeciwko działającemu Enlightmentowi koniowemu, więc feniks tym bardziej może.

Gratki Jabbas
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Shiba Qwal w 2009-04-05, 23:07
Są już wyniki pierwszych dwóch miejsc:


1. Lukas Voglsang (Phoenix Enlightment)
2. Bartek Chobrak (Unicorn Blitz)

EDIT: Jestem arcy ciekaw tego feniksowego decku: działający enlightment i do tego pokonujący biltza  :o Feroz  może jest jeszcze nadziej dla twoje talii ;).

Ja grałem przeciwko działającemu Enlightmentowi koniowemu, więc feniks tym bardziej może.

Gratki Jabbas

Niebo się nie liczy on ma zawsze farta :P
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Gangrel w 2009-04-05, 23:50
i tak by shugasa nie dostal ;]
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2009-04-06, 00:16
Feroz  może jest jeszcze nadziej dla twoje talii ;).

Moja talia oświeceniowa jest i była od początku w założeniu fundeckiem - którą to rolę spełniła zresztą idealnie, ostatnia partia z Ithilem była najfajniejsza ze wszystkich od kiedy gram w L5R.

Poza tym zmień ton, jeśli łaska.
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Shinjo Drożdż w 2009-04-06, 08:41
tu też ci trzeba żłożyć gratulacje jabbas

wiec

Congratulations
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-04-06, 09:21
hejo, jak sie obudze i zrobie co musze zrobic na wczoraj w robocie to napisze jakis raporcik :)
jabbas tez obiecal, wogole to odezwij sie miszczu czy dotarles bezpiecznie do chaty???
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-04-06, 10:41
hey żyje

maastricht szczecin 6,5h szczecin-bydgoszcz przez Poznań 3,75 h

ledwo stoje na nogach... ale już w pracy...:)

jak się obudzę po powrocie z pracy opiszę co nieco...

BTW napewno most hardcored longest travelled jest marecky który prawdopodobnie jeszcze jedzie...
(jego przygody z podróżą w 2 strony zostaną napewno wydane jako scenariusz kolejnego filmu cichego boba....


Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-04-06, 10:43
hehe no szatan z przydupasami zarządzili ;D
ale nie bede psul niespodzianki, najlepiej niech sam opisze (o ile dojechal juz do domu...)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-04-06, 13:32
A ch.j....

jestem tak zje.any, że i tak nie moge pracować...

A Więc:

1. dzięki dla:  Teamu co ze mną pojechał, było mega fajnie jyhad i masakra
i wogóle... przeżyliśmy 1250 km z 3 lądowaniami X postojami na tankowanie
i średnią 119km/h Maastrich-Bydgoszcz.

2. Dla Karola(Liona) za automape bez której do dzisiaj szukalibyśmy hotelu...

3. Dla Berta za:

1. Pomoc w przenocowaniu przybocznych księcia ciemności Mareckiego...
2. Za podwózkę ratującą nam życie mareckiego i bandy na lotnisko po turnieju..
(gdybyśmy mieli to my zrobić czyli dołożyć do powrotu maasticht-dussel-maastich)
pewno jeszcze bym jechał...

Opis podróży... ach... miało być pięknie 22:00 hotel zrzut, po mareckiego na lotnisko 100km i spać..
a ... samolot spóźnił isę 2h i... po tym jak pojechaliśmy z Horrorem w nocy do Niemiec
wylądował nie w dussel a w frankfurcie...
wracay i spać, za 2 godziny horror mnie budzi, czy jadziem po nich again...

po 16 godzinach za kierownicą ... odmówiłem(mieli dojechać koleją, ale przyjechał jakiś wuj mareckiego i ich podrzucił)

rano... ku.wa masakra jestem nieprzytomny...

mocna kawa i yerba mate ultra strong ultra dużo XXXX razy spowodowały że wiedziałem jak się nazywam
i że mi ręce latają...

1. Gra Crab domek na unbow...

Koleś za nim się skapnął w co gramystracił 3 prowincje, po czym po moich bowowaniach i jego unbowie
przerzucił tsi zamiast followera... ostatni dzielny krab w obronie odsyłany pare razy zakończył bitwe refeem...

2. gra..

Mantis z Holandi z którym gram zawsze od Golda i zawsze mnie jechał...

Tutaj(po XXX grach z mantisem z top 4 na eggu) wiedziałem dokładnie co zrobić aby przeżyć...
Było szybko i 2 win 5 tura...

3. gra... tutaj była jakaś porażka.. brak holdingu 2 typ a kolo 3 boxy fenole i 5 holdingów..

zjechaliśmy sobie po 2 prowincje choć on miał z 12 typów a ja 3 shugenje...

głupio jeździł połową, a połową stanął do obrony, nie będąc w stanie przeżyć kolejnej tury
pojechałem... na jego armię... na wejscie obertałem 2 kamymi na shugasy co miały co robić
ale dome im ready i coś tam coś tam pozwoliły i wygrać bitwe(bez prowincji)

3 ciężko ranne shugasy wróciły do domu..

kolo odsłania prowincje aikune i 2 typ...

jest masakra...

zjeżdżamy sobie po 1 prowincji i w następnym untapie mam z 12 fenoli na mnie więc jade...
wcześniej paperuje co się da ale wszystko przekierował na to co już leżało...
(aikune dla klimatu miał jeszcze wandeering budoke(a sam zawodnik był po 2 stayach..)

jade.. sneak consumed w aikune i oczywiście redirect...

koleś z 1 akcji kasuje mi ranged 2 mój unit z XX spelami bitewnymi który miał rock tokena...
ja mu aikune z justly i.... skończyły mu się redirectie...
on mi flanking...
zostaje akasha z paperem 5 forca jego 3-4 typy...

ranged z akashy... on saga of taki, ja bow z domku im ready on odjechał typem aby wstać typem...
ja z ostatnich 2 kart na ręce ref... i z test of resources 3 z taktyka... i pojechalim:)
nie mogłem wygrać tej gry... on ją przegrał za mnie...:)

4 gra.. WS konik...
oczywiście zaczął dostał khana i chagiego 3 tura..

max w dupe trace prowincje dokopuje się do etsuiego robiąc kunyo multi spell
gość na mojego hirreda w kohaną poświęca chagiego i kładzie go face down w discardzie jako dead...

zjechałem mu 2 prowincje samym kunyo z chyba 6 spellami i piką i etsui(na flankinga), niemniej on miał shono, hong taki kohana/kohana exp. You Pan i i tego
konia co ma unbow w openie.. 3 typy mają miecze...

ja mam coronation więc jestem gotowy do obrony...

1 moja akcja blanked(aby mnie nie wywalił z bitwy)
on mnie wob surprising... ja bow kohanej exp i unbow zkunyo...(wcześniej jako open dopaliłem się XX kamisami)
i teraz on... zagrywa willa i wstawia chagiego(o którym ze zmęczenia zapomniałem usuwając mu innych typów(był face down)
ja zabijam z piki chagiego bowuje coś tam z im ready...

i ... 3 błędy

1. usunałbym chagiego nie byłoby problemu,
2. nie musiałem zabijać chagiego again, miałem na kunyo 34 forca on 26 trzeba było powiedzieć Pass..
on ostatnią akcja zagrał fight another day i wstał wszystkim...;/
myślałem, że przegrałem tą gre gdyż stał kohana i mnie tapnął...(a mogłem poczekać z piką na jego ostatnią akcje)
(sępienie się na chagiego...zamiast myślenie)

Przegrałem bo mnie tapnął... po grze podczas opowiadania christianowi (top4 mantis) tej gry przypomniałem
sobie, ze mógł mi skoczyć, gdyż kunyo miał 4ph...) czyli zajechałby go z etsuim o 4 forca.

5 gra..

Crane..

po XXXX grach z lolkiem który ma na mnie taką mete, ze w sumie nie wiem z czego honor robi
dokładnie wiedziałem co i jak+dojście z banisha testa i zrzucenie z ręki 2 ribbonów, kamis blessing i grandfather wyjaśniły
crane miał 15 honoru na 1 prowincji walnął mi hirreda w moją niepokonaną wierzę. poczekałem 3 tury dostawiając
5 typów i przekopując się do sake/hirred i game over...

6 gra

Centurion..

No cóż, wiedziałem, ze bede miał problemy(refy.outery) ale..
1 raz od XXXX lat dostałem the khana w 1 turze i poszło bardzo szybko bo przebiłem się po jego 2 turze przez 1 prowincje
a potem już było z górki....

7 gra...

Skorpion dyshonor z taoistami...

ogólnie szybkie 2 prowincje potem problem bo miał bandę+paneki i sorrowa...
po dokopaniu się ribbonów zjechałem mu również sorrowa...(dając sobie tapować chena przez 4 tury tą co tapuje dyshonora w openie(im stupid)
dokopałem się również do etsuiego który złapał panekiego)... Jakoś dzielnie sobie radziłem z honorem
kopiąc się do snek-blanked...

w turze planowago ataku wyszedł z prowincji jeszcze winter..(czy no doom a wszystko leży)

8 gra...

TOD dyshonor..

standardowo zaczął chagi na 1 prowincji i kaukatsu
(znał mój deck wstaił spokojnie kaukatsu potem chagiego i walnąłlprowincje)

nie miałem wyjscia musiałem zabić chagiego... oczywiście asinging i się zaczęła rzeź...

przez 3 ataki dostałem 2 refy i outera(którego pozwoliłem gościowi cofnąć bo miałe 11 forca)

potem moje 2 krowy kontra jego 6 courtierów i 2x dougohito dostały 2 controle a 3 typ hirreda...
(chciałem rzucić karty) ale ch.j gość nie sprawiał wrażenia miłego więc pomęcze go..

cudem obroniełm prowincje refem i wstawiłem kolejnego typa...

sake i... controle idą się bujać...

On już ma typów jak mrówków ja wszystko dyshonor...
zjedhałcm w końcu 2 prowincje w tym 1 kluczową po jego błędzie z dougohito rehoorując sobie typy i z claimaitsa 2 honoru...

i tak mnie spuścił do chyba -18 wstawił na dougohito jurnal i..

robie ostatni atak wszystko albo nic kolejna tura zabija mnie kaukatsu...(kolo wyluzowany)
broni dougohito podstawiając się pod przegranie bitwy... ja jade kunyo z kami i 2 spellem 2 forca
na niebronioną resztą na 2...

Klasyka tego decku: sneak chen i dougohito not in a battle:)
on mnie odsyła ja z khana dojazd i,... gościu happy zrzuca 2 outery..:)
(ja mam domek odtapowany i refa na ręce.. nieszczęśliwie zagrywałm z taktyka-a nie moge)
gość widzi, że przegrał pyta się czy może cofnąć te outery na prowincje z Kunyo..

jako, że 1. już raz pozwoliłem mu cofnąć wcześniej, 2 było po czasie i wprawdzie dostałbym 10 honoru zajeżdżając mu kaukatsu(miałem samych rehonored w bitwie) to nie zdążyłbym zagrać kolejej rundy a double loos eliminowałby mnie z turnieju... mówię nara....
gość twierdzi, że by wygrał, ja mu pokazuje, że miałem jeszcze refa i dom an nie miał misdirecji(wrzucił wczesniej)

Top 8...

ku.wa... trafiłem tego gościa z którym grałem 1 gre...

dzięki moim punktom wykasował z listy na małe punkty barakata(który pewno by mnie zmielił)
rozmawiałem z nim słyszał o moim decku przed koteiem, oglądał pare moich gier i jest
zajebistym graczem i jak mówił jakby ze mną grał to miał niestety rację-dobrze by to rozgrywał;)


1 partia wstawił e 2 typa i mi z retrybucji walnął 2x i po moim błędzie przy obronie prowincji odjechał 1 z knowledga z moją krową
i walnął...

2 gra...(kolo gra typem, który targetuje prowincje i jak się tam cavaleria asygnuje to mi unit tapuje przed engage...)
dramat kolo ma sozena z tsi, otoye i tego co tapuje jak nie ma więcej unitów z taoistami..

ja chen ze zbroją i shugi unit z spellami..
gość stanął sozenem i otoyą do bitwy(używając domku po ataku)
knowledge sozen-shugi...(ja mam 1 karte na ręce->blanked) no to zamiast chena jade blanked...
gość mina-totalnie zes.anie... ja go bow z chena+2 forca mam 9, gość unbow z castla, ja bow z im ready, on unbow z czegoś tam
ja bow domek...2 obes.ana mina... i won....

3 gra...podobnie jak 2 poprzednie.. bardzo ciężko jeździmy sobie po prowincjach... jest etsui... jest...
łapie mu typa ale on ma 2 co targetuje mi prowincje i 1 krowe kładzie po asygnacji..

jade 1 typem meimei co ma unbow za spella on broni(ja leże po asygnacji całym unitem-no consumed) ja sneak i justly... on jednak doskoczył..
potem już z emocji nie pamiętam... ale pojechałem chyba 3 unitami i knowledge  i doskok, (ja mam yong tai ale nie używam)
wywalam go do domu spellem, on 2 doskok i wtedy Yong tai.. gość leży i desperacji knowledge i nara...

Top 4..

Mantis z którym grałem na eggu i lał mnie niemiłsiernie...
dużo boxów+ambushe chuda chukyu, killery i onis daykuy...

problem z nim był następujący, wiedział dokładnie czym gram i jak i że mam cuty(tzn miałem po graniu z nim na eggu zmieniłem
1 cuta na 1 blanketa... on doskonale wiedział, że cut mi nic nie daje więc nie podłączał dakyu(grając na eggu) w openie
tylko po doskoku i rozwalał mnie nawet leżąc...

wstawił szybkiego pokku... ja nie podłączam nic oprócz kamisa i jade 2 wróżkami(nie dostałem w 1 turze ani holdingu ani wróżki)
on stakuje z dooma poku kradnie kamisa(i zostaił sobie 3 golda)  no to ja ref w cwaniaka..

2 prowincja równie szybko..

3 prowincja ma już tego 5/3 co daje 3 golda w bitwie i 2 innych( w tym 1 co wrzuca do bitwy za 3 golda), poku... taoistów itd...
ja killer w Pokku(mam 2 odsyłacze attache...) i sneak zbroja w tego co wrzuca unit do bitwy...i to chyba było tyle..

2 gra była jeszcze lepsza, miałem banishe, odpaliłem combo z ribbonami... kopie kopie...
z 1 akcji kasuje mu w 2 turach 2 kolesi co robią gold w bitwie... zajazd i koniec...

gramy dla funu 3 grę... oczywiście... po 1 ataku dostaje ambush naval dakyu, kolejny typy hirred, chunkyo i wjazd na 3...
miał porno ale o gre za późno...:)

Finał..

1 Gra... 3 gry miał doskonałe dojście holdingów +typy robiące typy... masakra...
jakoś zjechałem mu 3 przed ostatnim atakiem hirred w shugenje +3 ranged w 2 fenola... on się mi oświeca...
szczęśliwy po czym faber mówi mu NO... tokeny które rozpierdzielał a w sumie ostatni kluczowy nie był fenolem
a unaligned... lol udało się...

2. Gra.. z nowu to samo dobry gold a potem ja mu rozjeżdżam holdingi a on z 2 prowincji 2x dostał typy dające typy...
Zjeżdża mu jedną on cos ta.. i jade na ostatnią wyłączając mu ofiarnie samurajów..

On mi pociąga z 1 resumeda na kunyo i surprisinna na Yong tai z atachami i spellami...
nie mam wyjścia, wyłączył mi odsyłania, sam ma watera a moja Yong tai lezy...
wale blanketa... i byłoby wspaniale, ale on mi Yukino ona... i rozwala blanketa dostakuje kolesiem, saga of taki i takie inne i przegrywam..

3. gra... standard dużo złota potem dużo typów... zjeżdżam 2 prowincje..
on mi też szybko wstawia 3 ringi, moja ostatnia nadzieja to winter...

jade na 2 prowincje 1 broni małym g,.. za 3 golda shugenją(z earthem) 2 2 samuraiami z rangem..

Jade kunyo krowa z akashą i paperem na tą z eathem meimei z 3 spellami na 2 samurajów..
1 bitwa z meimie, on mu surpising, ja mu na 2 im ready i z meimei wstaje... udało isę prowincja i 2 typy..
teraz 2 bitwa mam 2 unity brakuje tylko sneaka... on z 1 akcji fire that cleanse na moją krowę... akashy nie starcza na prowincje z ziemniekiem...

wstaiam 2 typy.. ostatnia runda, już wiem, że prawdopodobnie wstawi ringi bo miał duuuużoo typów... ogólnie się mordujemy
na winterze on rzuca cowarda, z niego dociąga frenzy(top deck) i mnie oświecił...:)

Ogólnie event mega udany organizacja bardzo na wysokim poziomie, turniej beermaster rządził(Artur dawał radę)
Niestety nie udało się do końca ale swarm to coś co mnie bardzo boli, gdyż nie można tego okiełznać bowem
szczególnie przy dobrym graczu, dobrym decku i dobrym dojściu.
Lukas miał urodziny, grał fenolem(1 win w tym roku), a ja już coś wygrałem w tym roku, więc abstrahując od prywatnych ambicji
pogodziłem się z losem:)

BTW...

Mam na pchnięcie pachnącego seta GOTE+boxa GOTE...:)
będę wdzięczny za chętnych(kontakt PRV) gdyż
będzie to budżet na kolejnego koteia...:)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: synpolusa w 2009-04-06, 13:40
Gratulacje Jabas . A krążą juz o tobie legendy z powodu tego kotei'u .
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2009-04-06, 14:29
a jakie legendy? :)
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2009-04-06, 17:14
5 kręgów...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: Doji Lolo w 2009-04-06, 20:27
Gratulacje Jabbas - mój młody padawanie. To sukces nasz wszystkich. Tępe Ostrza nadchodzą...
Tytuł: Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
Wiadomość wysłana przez: horror w 2009-04-06, 22:34
ja pochwale sie ze zrobilem 4:4 w main evencie , postanowilem byc glupi i popatrzylem na inne kensaiowe deki i pozyczylem kilka pomyslow ktore kompletnie sie nie sprawdzaly w maastricht. nastepnego dnia zmienilem dek, wrocilem do starszego pomyslu i wygralem prawie wszystko przegrywajac tylko z Brakatem, a i tak gra byla zacieta :) przynajmniej dopoki Brakat nie mial 3 barakow na stole