Chikan Gatsu forum
CCG Around the World => Kotei season 2010 => Cała reszta => Wątek zaczęty przez: Aramasu w 2010-04-04, 10:24
-
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=280&t=81062
Here are the official results for the Ottawa Kotei:
Glory
1st Eric Gardiner Mantis - Keep points for clan (story choice Yoritomo Chimori or Naizen if that's no good)
2nd Nina Illingworth - Lion
3rd Dan Gosson - Crane
4th - Lucas Twyman
Honor
1st Jim Chatham Scorpion - gift points to the Empire
2nd Brandon Smith Phoenix
3rd John Kline Crab
4th Dan Gosson Crane
Top 8 Standings
1 Eric Gardiner MN
2 Nina Illingworth LN
3 Dan Gosson CN
4 Lucas Twyman PX
5 Jacob VanHalteren PX
6 Brandon Smith PX
7 Mark Armitage CB
mamy 200% normy zeszłego sezonu :)
-
Ta, a ja po raz kolejny widzę, że Illingworth = bandwagonner.
-
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=280&t=81062
Here are the official results for the Ottawa Kotei:
4th - Lucas Twyman
Twyman Clan? Nie słyszałem. (:
---
Mn: 6
Cb: 6
Cn: 5
Px: 6
Ln: 5
Sc: 3
Un: 5
Dg: 4
Sp: 5
-
wow. naprawde ladnie wyrownana ilosc graczy poszczegolnych klanow, no prosze
-
ostatnie lwie podrygi przed patroszeniem :-[
-
Nina Illingworth... to jest ta od tych poradników?
-
Nina Illingworth... to jest ta od tych poradników?
ta sama. z tego co widzialem to raczej dragonem zazwyczaj grala ale widac nie chciala grac dekiem dla debili
-
To czemu grała lionami?
-
To czemu grała lionami?
>:(
-
To czemu grała lionami?
Bo przy nich przynajmniej musisz czasem pomyśleć, w którą z 4 prowincji jechać.
-
To czemu grała lionami?
Bo przy nich przynajmniej musisz czasem pomyśleć, w którą z 4 prowincji jechać.
Yea... Right... Ależ to jest wysiłek umysłowy...
-
Jak Lion is sooo broken, to dlaczego same lamerskie bandwagonnerstwo nimi gra, a prosi grają albo swoim klanem, albo się np. krabią ? Lwy mają 3 winy kotejowe. Tyle samo co Spidery (też 3), połowę tego co Smoki (5). Jaj, broken trio. Tylko, że ... Kraby mają 2, Mantisy też mają 2... Kocham te komentarze.
A co się tyczy Nullworth - bandwagoniara gra zawsze tym co jest w powszechnym mniemaniu na topie. Kucem za czasów KD, szczurem za czasów stupid-stupid deck, kucem pod koniec samuraja etc. I o ile trąbi o swoich wygranych, to ciężko znaleźć jej komentarz na temat tego, jak dostaje wpierol swoimi wychuchanymi deckami - to zawsze na forum ktoś inny musi napisać. Nie dziwię się, że gra Lwem, wszyscy wiedzą jak bardzo br0ken są Lwy. Jak na topie był 'oszukany' skorpion, też nim grała.
-
z ta roznica ze wizja Niny ( ktora jest jedyna sluszna zazwyczaj i nie podlegajaca krytyce) nie zawsze spelnia jej oczekiwania. ale pyszczyc dziewcze umie i co gorsza ma swoich wlasnych wyznawcow
-
Taaa, mnie rozwaliła jej porada z czasów Special-K dotycząca grania przeciwko Haruko... 'Kupujcie hodligi, a potem wystawcie za nie max postaci i kontra'. Albo porada dla smoka z tego samego momentu ... 'przecież macie duele , to co za problem wystawić gościa z prowincji i ubić tego kucyka'...
-
To czemu grała lionami?
Bo przy nich przynajmniej musisz czasem pomyśleć, w którą z 4 prowincji jechać.
Yea... Right... Ależ to jest wysiłek umysłowy...
W Dragonie tego problemu nie ma. ;) Chyba, że grasz z Oniaczami (prawda, Ertai? xD).
-
Chyba, że grasz z Oniaczami
Z oniaczami wciskasz prowki :)
A co do przegietosc lionow to poczekajmy na reszte koteii. Ja widze jak ciezko jest zlozyc deck na lionie jak ciezko nim grac i jak wiele ma on zlych matchupow...
-
Mój sarcasm detector się zepsuł, co powinien wskazywać ?
-
A co się tyczy Nullworth - bandwagoniara gra zawsze tym co jest w powszechnym mniemaniu na topie.
Psychologia bandwagonnera (http://www.thelionclan.com/swiftsword/viewtopic.php?f=2&t=6237).
-
Odkąd świat poznałem świat złudzeń NI, nie zwracam uwagi na to co pisze. Często (za często) stoi to w sprzeczności z rzeczywistością.
-
Żeby chociaż ładna była, to byłby jakiś pretekst...
-
Nah... przyznam, że troszkę się z Wami nie zgadzam.
Wydaje mi się jednak, że jest to osoba, którą jako taką można uznać za pewien autorytet.
Po pierwsze nie wiem czy jest wiele osób udzielających się na forum legendy i dzielących się swoimi wskazówkami, przemyśleniami itp na temat L5R. Poza tym jeżeli fakt iż rzeczywiście rozgrywa tyle gier tymi deckami które opisuje jest prawdziwy to śmiem twierdzić, że może nie wszystkie, ale większość jej rad/wskazówek może być pomocna.
A to, że czasem niektórzy mają odmienne zdanie? Cóż... normalka.
-
Po pierwsze nie wiem czy jest wiele osób udzielających się na forum legendy i dzielących się swoimi wskazówkami, przemyśleniami itp na temat L5R.
To nie jest wyznacznik. Gdyby post count byl wyznacznikiem czegkolwiek (albo odpowiednio ilosc pisanych artykulow itp) to ja juz bylbym wladca wszechswiata :)
Wydaje mi się jednak, że jest to osoba, którą jako taką można uznać za pewien autorytet.
Hmm... nie wiem jak dlugo siedzisz w krazkach, ale paniena przerabala sobie opinie po genialnych opisie jak grac przeciwko jednorozcowemu k8. To nie sa odmienne zdania, to jest czysta glupota. Fakt, faktem, moze zmadrzala i cos sensownego pisze... ale jak to mowia pics or it didn't happen :)
-
To nie jest wyznacznik. Gdyby post count byl wyznacznikiem czegkolwiek (albo odpowiednio ilosc pisanych artykulow itp) to ja juz bylbym wladca wszechswiata
ale tu nie chodzi o nabijanie postów tylko o artykuły, które można przeczytać, porady itp.
tak jak mówię ja osobiście nie znam zbyt wielu osób, które dzieliby się swoją wiedzą na temat legendy.
Oczywiście od czasu do czasu pojawi się jakiś deck i jego opinia, ale prawdę powiedziawszy nie porównywałbym tą z tym co Ta właśnie krytykowana przez Was osoba wnosi do społeczności. Wiadomo, że łatwo jest krytykować.
Hmm... nie wiem jak dlugo siedzisz w krazkach, ale paniena przerabala sobie opinie po genialnych opisie jak grac przeciwko jednorozcowemu k8. To nie sa odmienne zdania, to jest czysta glupota. Fakt, faktem, moze zmadrzala i cos sensownego pisze... ale jak to mowia pics or it didn't happen
Zgaduję, że zarówno Ty jak i cała reszta krytykujących nigdy nie powiedziała/wyraziła jakiegoś zdania, którego by się później wstydziła.
Wiadomo jak to jednak jest, raz zaliczysz wpadkę i będzie się to za Tobą ciągnęło, szczególnie jeśli na pewien sposób jesteś znany.
-
Nie no spoko, chlapnac cos glupiego ok... ale chlapnac cos glupiego, bronic tego, klucic sie z calym fandomem, i wyzywac ludzi ze sa idiotami i grac nie potrafia a ona jest zajebiscie zajebista i wszystko ogarnia i napisala jak sie da wygrywac z deckiem, ktory rozkurwial wszystko i wszystkich... gdzie ta porada w skrocie brzmiala:
1 tura kup holdingi
2 tura kup holdingi
3 tura kup holdingi
4 tura kup postacie = win
To sry...
-
może ona tak wygrywała z tym deckiem? ;D
A poważnie, tak jak mówiłem, jeśli tylko to ma być wyznacznikiem tego, że wszyscy będą ją krytykować i wciąż potępiać, traktować nawet jak "zło wcielone Legendy" (bo ilekroć o niej czytam, ktoś musi się po niej przejechać). To sorry...
-
Ona właśnie stała się znana dzięki swoim (co najmniej humorystycznym) opiniom na temat tego jak grać. Na tym 'wypłynęła'. Potem/w trakcie dzięki wyrobiła sobie markę obrego gracza (faktycznie świadczy to o pewnej inteligencji - jak ktoś wówczas grął kucem i nie wygrywał, to musiałby być kompletnym idiotą). Potem przez Diamonda i Lotusa często pisała, i co coś napisała to było z czego lać. Na przykład, w czasach absolutnej dominacji kuca (kuce wygrywały chyba nawet totolotka) twierdziła, że klan jest słaby. Ale uparcie nim grała (pewnie żeby udowodnić, jak dobrym jest graczem, skoro gra taką słabizną i wygrywa). W czasach gdy Lew był słaby dowodziła, jakie to one są straszne (chociaż uparcie nim nie grała, ciekawe), i proponowała decki których nie powstydziłby się Monty Python. Była jednym z adwokatów stwierdzenia, że Lew powinien grać na grubych postaciach, zresztą podchwyconego przez design team. Gdzie 'gruby' oznacza 9+ golda, a Lew ma 1 rzecz która robi 3G : klanówkę. Pani ma podejście klasy 'mam rację', w momencie w którym ktoś się z nią nie zgadza ma ostry język, a jej metody to np. :
Głos : jak mam sobie poradzić z Utaku Tarako (tak się chyba to nazywało), ona jedzie w moją undefended prowincję, jak mam jakiś obrońców to zabija ich bez opozycji (zdolność - użyj niuka, zabij kogoś gdziekolwiek), gram Smokiem?
Nina : to proste, wystawiasz na początku gościa, ona dojedzie do ciebie do bitwy, duel i po sprawie.
Głos : nie rozumiem, ona jest kawalerią, pojedzie tam gdzie mnie nie ma, tam odpali zdolność i mnie zabije? Po co ma przydzielać się do mojej bitwy?
Nina : jesteś głupi (koniec rozmowy)
Gdyby jej stwierdzenia w miarę regularnie okazywały się OK, to w porządku. Ale rzucanie głupimi tekstami, a następnie obrona o upartego, gdzie argumentem jest ad personam do przeciwnika? Oraz, co znacznie gorsze, manipulowanie wynikami gier testowych tak, by 'nasz' klan miał dobrze, a inne źle?
Sorry, ale na arenie międzynarodowej są 2 osoby, których nie darzę ani krztyną szacunku : Imsoworth i ten kranowy kutas, którego nazwisko wyrzuciłem z pamięci.