Chikan Gatsu forum
CCG Legacy => The Plague War => Wątek zaczęty przez: Jar Jar w 2010-05-11, 02:56
-
No i są Scorpu
http://kuroiban.net/photos/previews/tags/The+Plague+War/default.aspx
Proszę bardzo, można marudzić.
-
Whispers of the Forgotten - Wow. Srsly dudes. Wow. Bardziej niż uczciwy spell do dyshonoru. A ja myślałem, że wszystko już widziałem w tej edycji.
Silent Struggle - Ninja Ambush. Karta całkiem fajna, tylko... Po co to? EDIT2: Czytajmy ze zrozumieniem. Tylko ninja mogą uciekac. Defender siedzi tam do końca. Wow.
Shosuro Orikasa - Solidny courtier pozwalający na zmniejszenie ilości boxów. EDIT: Po przeczytaniu jej jeszcze raz : ZAJEBISTA.
Precious Burden - Fail.
Bayushi Sorii - Aż tak by bolało, żeby dac temu typowi 2ph? Niby epic win, bo to magister z 5C ale ta akcja jest mniej niż świetna.
Bayushi Keirei - Prawdopodobnie najlepsza postać w tym dodatku. Nie, nie w skorpionie. W dodatku. Koleś jest przezajebisty. Ale piżamom jeszcze dużo, dużo brakuje...
Bayushi Eiyu - Kensai. Nie czytam dalej.
EDIT:
Yeah. Trzy sensowne karty z preva - trzy różne erki. Skorpowi zawsze wiatr w oczy...
-
Na zadnej z kart nie ma seksownej panienki... WTF ??? ::) Karty w ogole jakies takie dobre sa... to na pewno jest Scorpion?
A tak powaznie, to z tego co pokazali, to chyba najmocniejszy dopal dla klanu.
-
wow, ninja nie-uniq z 5 F, jestem zszokowany! :o ponieważ to oznacza, że razem z panem kopiarką mamy już 6 ninjasow z 5F (oczywiście przy sprzyjającym wietrze) :D
spel za drogi o 1, orikasa wypaśna do mojego deku ;D będzie można znów pozbyć się Kurumi, jupi :)
reszta posysa...
-
Whispersy - solidny spell
Silent Strugelle - Ambush dla NInjów - solidne
Shosuro Orikasa - fajny courtier
Precius Burden - fajna dopałka ale nie wiem czy ujrzy gre
Bayushi Sorii - solidny magistrate (dopałka powyżej robi się ciekawsza)
Bayushi Kerei - ci ninja robią się coraz bardziej mobilni
BAyushi Eiu - chyba najsłabsze co pokazali w tym prev.
-
Mroczne te karty, może coś ludzi dyshonorem na wojują już.
-
Mroczne te karty, może coś ludzi dyshonorem na wojują już.
niestety jeden w pip drogi czar wiosny nie czyni...
a polityk to tylko smaczek, game breakerem na pewno nie jest ;)
-
Szybki komentarz --> Chyba przestane marudzić na Scorpiona i Ninje ;)
Prev wporządku
-
Jako Phoenix powiem tak... spell zajefany. Szkoda, że ma taki niski focus. Niemniej widzę potencjał do kontrolki... oczywiście fenolowej :)
-
Mroczne te karty, może coś ludzi dyshonorem na wojują już.
bo co? bo wyszedł czar?
nie rozśmieszaj mnie żadna postać nie zabiera honoru, niestety te Aegowskie kozie syny próbują za wszelką cenę zrobić z tego klanu kolejny klan militarny, dyshonor jak posysał tak posysa
-
ninjas robi dokladnie to czego sie wymaga od ninjasow, ma 5f wiec z byle jakim apprentice shinobi wyrabia force'a na crackowanie prowki, skacze w sneaku i rozdaje poison tokeny. mega miodnosc
a ten ambush do ninjasow nie wyglada zle, jak koles nie ma finala to moze sie miec z pyszna
a dyshonor wg mnie bedzie chyba posysal az do ostaniego/przedostatniego dodatku w edycji. musicie sie skorpiony przerzucic na ninje albo magistrow na wcisk. aha i ta pompka wcale nie wyglada zle wg mnie, ale czy sie zmiesci?
ciekawe czy bedzie nowy ninja follower, przydalby sie
-
Bardzo dobry spell do zurawiowego oswiecenia :)
Reszta mi zwisa i powiewa, w ninje dalej nie wierze, a ten pseudo ambush bardzo... meh
-
Ej, te karty nie są złe - a że większość scorpowych graczy na tym forum niestety nie pamięta czasów, niedy dishonor przed długi czas nie był najsilniejszym wayem scorpa - to cóż trudno.
Dla mnie scorp wcale nie musi posysać - oczywiście jeżeli ktoś na siłę chce grać dishonorem bliźniaczo podobnym do DVD z samuraia, to może narzekać do końca edycji, że nie da się złożyć działającego decku.
Ja tam już wolę ninje, którym brakuje teraz jeszcze jednej fajnej postaci non-unique i jakiejś akcji kill w bitwie i na prawdę będą dawać radę albo militarną kontrolę z dishonorem jako alternatywny win condition.
-
Ja tam nie mówię, że karty są złe.
Ninje już powoli, powoli dają radę, tak jak klusek piszesz, jeszcze jedna dobra postać...
A dyshonor sam w sobie też nie jest zły, problemem jest środowisko, czyli dominacja lwa i lsd + te posysające bm-ki (te nie dominują raczej są dominowane jak to lachociągi ;) ) z którymi dyshonor nie ma absolutnie czego szukać.
Z resztą deków da się grać a spidera i mantisa się nadal zjada na śniadanie.
-
A ja tesknie do czasow kiedy jedna z mocniejszych akcji dyshonorujacych bylo unrequited love. Wtedy trzeba bylo sie nameczyc zarowno grajac dyshonorem jak i przeciwko niemu (obydwaj gracze musieli myslec i podejmowac wlasciwe decyzje), a wygrywalo sie nie dlatego ze AEG byl durny i wypuscil karty typu dobierz reke i pokaz przeciwnikowi ze wygrales tak jak to bylo w Samuraiu tylko dlatego, ze przeciwnik podjal w jakims momencie zla decyzje.
-
Moim zdamiem karty są ciekawe i to w duzym stopniu.
Precius Burden - fajna dopałka ale nie wiem czy ujrzy gre
Drożdżu a czy grałem z wciskowym skorpionem kensajowym bo ja i owszem i napewno zostanie przetestowana a jak sie sprawdzi to zagrzeje w tym decku na dłużej w końcu to kolejny dopal oprócz Border Ambush.
-
Moim zdamiem karty są ciekawe i to w duzym stopniu.
Precius Burden - fajna dopałka ale nie wiem czy ujrzy gre
Drożdżu a czy grałem z wciskowym skorpionem kensajowym bo ja i owszem i napewno zostanie przetestowana a jak sie sprawdzi to zagrzeje w tym decku na dłużej w końcu to kolejny dopal oprócz Border Ambush.
A ja właśnie zawsze myślałem, że ideą kensaiów jest to, aby posiadając 2 attache nie potrzebowali dopałek do force'a aby stuknąc prowkę
-
@klusek- ciiicho, sensowne argumenty w temacie o skorpionie? bez demagogii? bez sensu... ;)
-
Whispers of The Forgotten - fajny, bardzo fajny, ale drogi niemożliwie. Niemniej 3x to i 3x Touch of Death to dobra opcja dla kontrolki...
Silent Struggle - taki lepszy Ambush dla Ninji, podoba mi się.
Shosuro Orikasa - nawet fajna babka, chociaż liczyłem, że erką nie będzie courtier.
Precious Burden - nie sądzę, ze się zmieści...
Bayushi Sorii - This guy is GREAT! naprawdę, nawet nie wyobrażałem sobie takiego gościa, jest fajny :)
Bayushi Keirei - Kolejna bomba, ma 5F i wreszcie ruch nie z Fate'a, zdecydowanie dobry
Bayushi Eiyu - ;/ trochę meh, jak Mago.
-
Courtier niezly, ninja prawie geniusz ambush tez daje rade ale top preview to speeel, limited kill czegokolwiek za 6 golda to jest odjazd. Wspaniale preview scorpa :)
-
Whispers of the Forgotten - porno to to nie jest, ale jeśli pamięć mnie nie myli, to scorp air szugasów posiada :] więc można się tym pobawić...
Silent Struggle - Drugi ambush z którego nienindżasi nie mogą uciekać. Why not? :P aczkolwiek uważam, że kserowanie kolejnej karty pod nową nazwą dla nindżów nie jest specjalnie fajnym pomyslem...
Orikasa - tak! myślę, że to solidna postać; dwa spoko traity (choć samurajem się już tak nie gra jak w SE) i dobra reakcja :) a 3/3 nie boli :D
Precious Burden - kolejny magistrowy common "zrób nic" - nie widze tego NIGDZIE
Sorii - też chce takiego magistrejta (common!) :o
Keirei - a takie tam, przerzuć se 5F i załóż cukierasa... dobre! choć pewnie usłyszę zaraz, że ujowe, bo nic przeciwnikowi nie robi...
Eiyu - standardowy kensaj skorpowy - "Whish us luck" xD fajny :D
podsumowywując - nie jest najgorzej :)
-
Żeby tak za bardzo pozytywnie nie było to sobie trochę po polskiemu narzeknę:
Szkoda, że dostajemy karty po których znów nic się nie zmienia... :'(
-
Szkoda, że dostajemy karty po których znów nic się nie zmienia...
Piwa mu! Piwa!
-
Moim zdamiem karty są ciekawe i to w duzym stopniu.
Precius Burden - fajna dopałka ale nie wiem czy ujrzy gre
Drożdżu a czy grałem z wciskowym skorpionem kensajowym bo ja i owszem i napewno zostanie przetestowana a jak sie sprawdzi to zagrzeje w tym decku na dłużej w końcu to kolejny dopal oprócz Border Ambush.
A ja właśnie zawsze myślałem, że ideą kensaiów jest to, aby posiadając 2 attache nie potrzebowali dopałek do force'a aby stuknąc prowkę
Każdy ma inne idee, poza tym nie zawsze będziesz miał kase na te 2 atacze żeby puknąć prowke a poza tym dobry bonus nie jest zły
-
dobra dopalka zaczyna sie od +3. mniejsze sa nieistotne.
no i dopalka ma te drobna np shamefullowa wade.
ogolnie niby fajne...ale jakos nie do konca. Dyshonor bardzo lezy (a szkoda,bo modyfikowalby tez inne decki).
na oko daloby sie cos zlozyc na ninjach...ale tez bym czul niesmak gdyby przerabiano mi decka politycznego na jakas pokrecona militarke.
-
ej no ludzie ninje są jakie są, ale powiedzieć muszę jedno - niesamowicie przyjemnie się tym gra :)
-
ej no ludzie ninje są jakie są, ale powiedzieć muszę jedno - niesamowicie przyjemnie się tym gra :)
calkiem ciekawie wygladaja.
jak sie sprawuja-nie wiem. nie gralem
-
ej no ludzie ninje są jakie są, ale powiedzieć muszę jedno - niesamowicie przyjemnie się tym gra :)
Rychło wczas.
-
dobra dopalka zaczyna sie od +3. mniejsze sa nieistotne.
no i dopalka ma te drobna np shamefullowa wade.
ogolnie niby fajne...ale jakos nie do konca. Dyshonor bardzo lezy (a szkoda,bo modyfikowalby tez inne decki).
na oko daloby sie cos zlozyc na ninjach...ale tez bym czul niesmak gdyby przerabiano mi decka politycznego na jakas pokrecona militarke.
właśnie tu wychodzi nie wiedza tak naprawdę to skorpion żwadko kiedy miał dyshonor jako podstawowy warunek zwycięstwa tak naprawdę to najsilniejszy dyshonor całej historii legendy był w samuraiu w popradnich edycjach to raczej były deki kontrolne a opcją dyshonoru lub poprostu militarki nawet w openie dyshonor nie był jakoś tak silny bo był za wolny jak na tamte środowisko mimo shamów i innych fajnych akcji
np ninje było zawsze silniejsze od dyshonoru w openie w goldzie nie było dyshonoru i były dwa rodzaje pojazdu w diamencie to była kontrolka w lotusie nie pamiętam
-
Silent Struggle - Drugi ambush z którego nienindżasi nie mogą uciekać. Why not? :P aczkolwiek uważam, że kserowanie kolejnej karty pod nową nazwą dla nindżów nie jest specjalnie fajnym pomyslem...
W tym ambushu unexpected intimidation = free kill (często).
-
dobra dopalka zaczyna sie od +3. mniejsze sa nieistotne.
no i dopalka ma te drobna np shamefullowa wade.
ogolnie niby fajne...ale jakos nie do konca. Dyshonor bardzo lezy (a szkoda,bo modyfikowalby tez inne decki).
na oko daloby sie cos zlozyc na ninjach...ale tez bym czul niesmak gdyby przerabiano mi decka politycznego na jakas pokrecona militarke.
właśnie tu wychodzi nie wiedza tak naprawdę to skorpion żwadko kiedy miał dyshonor jako podstawowy warunek zwycięstwa tak naprawdę to najsilniejszy dyshonor całej historii legendy był w samuraiu w popradnich edycjach to raczej były deki kontrolne a opcją dyshonoru lub poprostu militarki nawet w openie dyshonor nie był jakoś tak silny bo był za wolny jak na tamte środowisko mimo shamów i innych fajnych akcji
np ninje było zawsze silniejsze od dyshonoru w openie w goldzie nie było dyshonoru i były dwa rodzaje pojazdu w diamencie to była kontrolka w lotusie nie pamiętam
Walec,nie kazdy gra w krążki od czasow "starotestamentowych". Sam zaczolem w SE. I z mojej perspektywy scorp byl raczej klanem politycznym.
-
w lotusie nie pamiętam
Też kontrolka, z tego co pamiętam. Hidden Catacombs, gdzie się nie przegrywało z -19 tylko PS spadało do 0 + kontrolne postacie (Saya, Dazai, Maru, Nakaga, 3x Dark Lord's Favor, chyba Sentei do klepania prowincji).
-
Dołożę się do starotestamentowego walca i dodam, że dyshonor jako hulająca opcja rozkwitł dopiero w samuraju. Wcześniej był możliwy, ale karty do niego ciężko się kompletowało i nie były jakoś ochoczo wydawane przez to, że nie było 'zapłacę 2 więcej i zignoruję wymagania honorowe'. Zanim Blood Money się pojawiło to strasznie ciężko się grało ze skorpem Lwem, Żurem czy Fenolem, nawet mając w decku Lies, jak ten wyskakiwał nagle z pierwszoturową bryczką. A potem kup sobie kogoś mając 2-3 honoru ...
-
w lotusie ninja tez ostro hulały.
inna sprawa ze miały opcje zdyshonorowania przeciwnika ale to tylko "przy okazji" wjazdu banda no nejmów [4/2 stargetuj mnie to zrobie ci jesien z dupy]
-
Dołożę się do starotestamentowego walca i dodam, że dyshonor jako hulająca opcja rozkwitł dopiero w samuraju. Wcześniej był możliwy, ale karty do niego ciężko się kompletowało i nie były jakoś ochoczo wydawane przez to, że nie było 'zapłacę 2 więcej i zignoruję wymagania honorowe'. Zanim Blood Money się pojawiło to strasznie ciężko się grało ze skorpem Lwem, Żurem czy Fenolem, nawet mając w decku Lies, jak ten wyskakiwał nagle z pierwszoturową bryczką. A potem kup sobie kogoś mając 2-3 honoru ...
Z lionem to najlepsze było Suspicions w pierwszej turze i bez Aviod Fate'a koniec gry dla Liona :)
-
A tam nie bylo dyshonoru :)
Kaukatsu+Jester+Jajko+Shame = gg straciles 40 honoru :)
-
A tam nie bylo dyshonoru :)
Kaukatsu+Jester+Jajko+Shame = gg straciles 40 honoru :)
Tylko że jajka nie było w goldzie :P
-
Z lionem to najlepsze było Suspicions w pierwszej turze i bez Aviod Fate'a koniec gry dla Liona :)
Cokolwiek. Zanim nie wprowadzili Blood Money do rulebooka, nie było balansu - karty do dyshonoru wyłączały 2-3 klany z automatu bez możliwości kontry. Niektórzy wówczasz przecież grali tylko po to by odpalić combo i już... Sam pamiętam jak jakiś skorp w 2giej czy 3ciej turze spojrzał na moje HR na postaciach, pociągnął mi z bryczki, i stwierdził że wygrał nie patrząc nawet na resztę stołu... (A potem się strasznie zdziwił jak się okazało, że moje nagasy ignorują wymagania honorowe :D)