Chikan Gatsu forum

Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: jabbas w 2010-06-03, 22:07

Tytuł: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2010-06-03, 22:07
Tak sobie właśnie przeglądam pełne previu TPW
i znowu wraca mi poczucie, że ta edycja śmierdzi lipą..

nie chodzi tutaj o powerlevel kart LSC i inne gówna,
ale o to, że aby sobie uprościć testy(co jak widać i tak nie
przynosi efektów w postaci braku errat/równowagi)
waye klanowe są tak silnie narzucane, że
dużo kart mogłoby mieć równie dobrze zapis:
tylko dla klanu X, Y etc..

1. Oświecenie:

Uparli się tłuki, że to fenol tylko ma się oświecać
(legenda 5 kręgów, wariant zwycięstwa który powinien być dostępny dla każdego)
i oprócz typa z poprzedniego dodatku, fenola, który podbijał focus ringów,
oraz akcji dla fire shugenja(czyli fenole) też z focus +1
dają np:

Cytuj
Isawa Ochiai (R)

5F / 6C

6HR / 10G / 4PH

Phoenix Clan ? Fire ? Shugenja ? Duelist ? Elemental Master ? Experienced 3 ? Loyal ? Unique. Before the resolution of a duel involving your Fire Personality at Ochiai?s location: Give each of your focused cards +1 Focus Value. Battle/Limited: Ochiai challenges another player?s target Personality. Ochiai has the first chance to focus in the duel and must use this chance to focus if possible. Bow the duel?s loser.

czyli mega support do wstawienie fire(jak ona robi duel na fire to nie wiem jak miałaby przegrać (podbija focusy o max +4, ma 6 chi i focusuje pierwsza. Mogłaby tylko jeszcze wyciągać fire z decku na ten 1 focus

2. Wróżki/Spelle

WIem, ze marudzę o tym w kółko, ale
A) nie drukowanie jednego z 2 podstawowych traitów u X clanów
B)robienie spelli tylko pod wróżki z keywordem X

znowu powoduje, że tylko wycinek klanów ma dokładnie przypisany wycinek spelli.

(aka monki i kihosy)

Może aby jeszcze upokemonić wybór kart do decków i siebie odciążyc pracą
testową zrobić po prostu tak jak z postaciami, po 2 akcje do klanu, 2 atache, itd...
no i jeszcze sztywno 2 waye, aby decki różniły się max 5 kart między sobą.

Taka Orwellowska polityka pełnej kontroli doskonale kaleczy tą grę,
i wprawdzie daje nowym graczom szybkie poczucie wdrożenia w system,
jednocześnie równie szybko zniechęca swoją statyką i przewidywalnością.

Dopiero połowa edycji za nami, a już zdążyli ją zj.. 3x bardziej niż całego samuraia
który pomimo iż nie był bez wad, dawał to co w tej grze najpiękniejsze:
dużo opcji kombinowania, a nie "zupkę instant z paczki"

no i ostatnia rzecz, tak jak kiedyś w SW CCG CE to edycja w której króluje
zestaw kart z cyklu (w zeszłym dodatku waliło to i to, to teraz karta wali to co waliło)
taka stricte meta pokazuje bezsilność DT teamu, nie lepimy jakiejś mechaniki bazy kart
tylko dodajemy coś co uwala konkretnie a nie jest wogóle uniwersalne.
Cytuj
Caught Unawares (R) Coste: 0; Focus: 3. Open: If you control no Personalities: Bow one or two target Personalities. Negate their straightening (this turn). If it is not your turn, draw a card. Battle: Bow a target enemy card without unbowed attachments. ?Another village destroyed by these wretches,? Kenji fumed. ?It is as if they knew how to cause the most difficulty.?

coraz więcej jest śmieci takich jak: burn i innych gównien na boxy, determined force, tej tępej mety na honor/dyshonor
która potęguje randomizacje wyników turniejowych, bo jak ktoś kto trafia na przeciwników, na których jest zmetowany w ten sposób
to po prostu po nich jedzie, jak trafi na innych to ma g.. na ręce. Z drugiej strony taką G meta grać musi, bo inaczej x głupich
nieprzetestowanych kombinacji bez możliwości jego interakcji po prostu go rozwala.

A gra z taką tradycją nie powinna dopuszczać sytuacji w której dobry gracz siadając do stołu nie ma realnych możliwości wygrania z kimś tylko dlatego, że gra on takim a takim deckiem. Jasne, szanse zawsze powinny być mniejsze/większe ale skill powinien dawać szanse większe niż bardzo mu nie podeszło a ja porno więc mam te 3% szans.

pozdrawiam

JBB
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: quas w 2010-06-03, 22:59
mam porownanie tylko do SE
i CE wypada slabiej; nie chodzi tylko o wydawanie "R" ktore musza byc w kazdej np militarce. najgorsze jest ze np wiekszosc militarek ma teraz z 15-20 kart wspolnych (klan nie ma znaczenia). do tego wydawanie gotowych patentow- wychodza jakies mózgotrzepy. no i cala gama kart de facto "tylko dla 1 klanu"

co do "drog"- w SE tylko skorp byl spieprzony (praktycznie gotowy deck od poczatku edycji); potem kazdy klan mial wiecej opcji.
w CE szumne zapowiedzi odnosnie wielu mozliwosci grania to w zasadzie kpina. niby mozna ale to jak kopanie z mułem.

ps.skutecznie dzialajace oswiecenie(nie tylko w feniksie)+dyshonor fajnie urozmaiciloby ta gre. za to OAS/DF itp tp raczej oznaka bezsilnosci lub braku pomyslu ze strony tworcow
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: bigrat w 2010-06-03, 23:21
ja w tą gierkę gram już dość długo i nie płaczę - upieprzyli mi w tym czasie nagasów i nezumi - w prawym pośladku (trochę po lewej) mam czy dany klan jest wstanie grać z tym czym innym przeciwnikiem - dla mnie największą przyjemnością jest pogranie z kimś - jak ktoś ma z tym problem to niech zmieni gierkę na np. Magica (ale wtedy mogą się nagle spotkać z małym mongolskim bękartem z deckiem za bazylion dolarów i cóż wtedy...well - to samo)
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Gendo w 2010-06-03, 23:35
Khem, to się zdecydujcie czy w końcu wszystkie deki mają takie same karty(jakby tego w SE nie było) czy też moze wychodzi mrowie kart do pojedyńczych klanów(czego faktycznie w SE za bardzo nie było). IMO Jabba marudzisz trochę. To nie jest zła edycja, pewnie , nie ma może takiej ilości kombinacji jak kiedyś, ale też nie jest aż tak makabrycznie uboga jak to opisujesz.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Raven w 2010-06-04, 00:35
Ty Gendo chyba troche za bardzo generalizujesz i idziesz w skrajność, mysle że jabbas ma sporo racji w tym co napisał, klanowe rzeczy są zwykle pod tego jednego faworyzowanego waya reszta w duzej mierze to te same karty co we wszystkich deckach danego typu czyli militarny albo honorowy, ew oswiecenie w nielicznych przypadkach
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Matsu Girro w 2010-06-04, 08:07
Krótko, mi się ta edycja podoba bardziej niż SE, dla tego że w SE dla lwa grywalni byli tylko taktycy i cała finezja decku tak naprawdę opierała się na 3x Superior i 2x Unshekable. Trochę grałem wtedy Hero właściwie z powodu tylko jednej kart: You Die With Me! Teraz w lwie można zrobić naprawdę więcej decków i nie tylko według waya DT, a te przewidziane przez DT przynajmniej działają. Po pierwszych grach z TPW moge śmiało powiedzieć że Deathseekerzy w końcu działają, Hero też całkiem sobie radzi, paragoni są tak twardzi w obronie jak nigdy (choć to OAS naprawdę boli).
Co do oświecenia to prawda tylko dwa klany mają dobrą bazę do budowania tego typu decku i to jest trochę lipa.
W CE decki militarne faktycznie mieszczą te same karty ale nie wydaje mi się żeby było tego aż tak dużo jak było w SE i nie sądzę że jest teraz taki ogrom kart które pasują tylko do jednego klanu żeby się tym przejmować.
Kończąc na combach, według mnie występują.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2010-06-04, 08:40
Tylko sprostuje ze w se byl jeszcze grywalny lwi switch na VK.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: quas w 2010-06-04, 08:51
tez gralem lwem i grywalne byly zarowno militarki,jak i honor runner jak i switch. wspolnym elementem wiekszosci deckow byl tylko pewien taktyk za 8 ze zgieta reakcja. do tego czesto gros kart w 1 szt. ;D
teraz grywalne sa 2 militarki + paragoni. militarki maja w zasadzie podobny zestaw postaci,paragoni sila rzeczy inny.

Khem, to się zdecydujcie czy w końcu wszystkie deki mają takie same karty(jakby tego w SE nie było) czy też moze wychodzi mrowie kart do pojedyńczych klanów(czego faktycznie w SE za bardzo nie było). IMO Jabba marudzisz trochę. To nie jest zła edycja, pewnie , nie ma może takiej ilości kombinacji jak kiedyś, ale też nie jest aż tak makabrycznie uboga jak to opisujesz.
 
Khem, to się zdecydujcie czy w końcu wszystkie deki mają takie same karty(jakby tego w SE nie było) czy też moze wychodzi mrowie kart do pojedyńczych klanów(czego faktycznie w SE za bardzo nie było). IMO Jabba marudzisz trochę. To nie jest zła edycja, pewnie , nie ma może takiej ilości kombinacji jak kiedyś, ale też nie jest aż tak makabrycznie uboga jak to opisujesz.

w stosunku do SE celestial wyglada jak ubogi krewny z prowincji.
odnosnie kart-jedno drugiego nie wyklucza. jest sporo kart fajnych ktorymi moglbym pobawic sie w lwie...opierajacych sie na traitach nie wystepujacych w tym klanie lub majace wymogi ktore moze realnie spelniac 1 gora 2 decki (patrzac calosciowo klany)
przyklad?zobacz buildy militarek. masz naked lwi/breeder/oraz decki na att. te ostatnie maja praktycznie staly stosunek ilosci att do reszty, a w dziale reszta 2/3 kart sa stale. klan->stronghold->gora 2 tury i wiadomo jaki tam jest fate.

po kilku dodatkach jest w pizdu roznych kart a jednak fate sklada sie z bardzo ograniczonej puli. /w SE tez tak bylo tylko ze pula byla wieksza i wieksze mozliwosci/
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Gendo w 2010-06-04, 09:36
W stosunku do całego SE to pewnie , że jak ubogi krewny. Z tym , że SE to jednak ok 6 a nie 3 dodatki, więc pula kart odpowiednio większa. Mówisz  ,ze deki lwów teraz są prawie takie same, ale ja mogę powiedzieć, że np feniksy mają już 3 różne domki na których można złożyc coś co jakos będzie działać , a w SE miały w zasadzie 1 typ deku który jakoś chodził. To nie jest tak , że CE nie jest edycją bez wad, ale ja bym po prostu jej tak nie demonizował. Z mojej perspektywy po prostu aż tak specjalnie się nie różnią od siebie, często popełniając te same grzechy. Ot i tyle.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: misiaczek w 2010-06-04, 09:48
Mnie się tylko jedno nie podoba i w tym się zgadzam z Jabbasem, jak grasz z kimś pierwszy raz to w większości wypadków skill nie ma większego znaczenia, tylko to czy wiesz czym gra przeciwnik i czy masz trochę mety na to.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: horror w 2010-06-04, 10:01
Jabbas marudzi bo nie moze skladac sobie deku w ktorym moglby sobie dolaczac spelle do postaci i miec swoje utaku, shinjo i co tam jeszcze.

z punktu widzenia polowy edycji , obecna nie nalezy do bardziej lub mniej zjebanych niz poprzednie , jest po prostu inna. jabbas czy tobie po prostu jakis starczy sentymentalizm ci sie wlaczyl czy co?

patrzac na dragona to mam 5 dekow ktore moge zrobic i czesto zmieniam je i gram sobie na co mam ochote. w SE byly tylko dwa sensowne deki dla Dragona - Ringowka i Kensai, teraz mam wiecej. lepiej czy gorzej nie chce oceniac. na pewno inaczej. pewnie ze moge sie irytowac ze mam za mala ilosc wrozek zeby zagrac te wspaniale spelle , albo mam 1 kurta i wszystko co dla kurtow ma miejsce tylko w klaserze.


I nie bede narzekal na zjebanego chagatrona w SE ( errata wyszla 1 maja 2009 - z tego co pamietam) ani na dyshonor z ktorym sie przegrywalo na 90 procent. Tak bylo i nie ma co do tego wracac.

I nie przypominam sobie zeby oswiecenie bylo osiagalne dla wszystkich klanow w SE. albo zeby dyshonor byl dla wszystkich.

przestan marudzic jabbas, zdejmij okulary i jak chcesz to zrob rzetelne podsumowanie, a nie jakies pitu pitu.  

Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Matsu Girro w 2010-06-04, 10:04
Tylko sprostuje ze w se byl jeszcze grywalny lwi switch na VK.
To racja, przy śniadaniu mi się własnie przypomniało, tyle że honorówka zrobiła się naprawdę grywalna pod koniec SE dopiero jeśli dobrze kojarzę.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2010-06-04, 10:18
Jabbasowi marzy sie po prostu jakis niestandardowy noncivílity blitz a tu dupa.
 
A DT wali w blitze i jednoczesnie zwalnia honorowe bomby.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2010-06-04, 10:19
CE ogólnie bardzo mi się nie podoba skill gracza bardzo mało się liczy teraz zarówno przy składaniu deków jak i przy grze
Karty są poprostu idioto odporne w 90% przypadków ( coś jak DVD było w SE też nie bardzo wymagało wysiłku intelektualnego)

Natomiast co można uznać za zaletę CE to jednak wiecej grywalnych dek typów w jednym klanie
spider Gobo, oni, breader
Lion naked follower, honor
Dragon Monki i LSC eventualnie jeszcze jest coś takiego czym gra radzio
Fenol honor ( i to dwa rodzaje) pojazdówka ( też 2 rodzaje) i ringówka
Mantis Scouci i followerzy
Krab Scouci i hero civility
Scorp Ninja i Kontrol ( nie mówie że to są t1 ależe oba są grywalne)
Unix blitz ala Jabas cy honor maidenkowy
Crane honorówka (3 rodzaje cortier, duelist lub scout) plus pojazd na onich:P

CE niestety bardzo ucieło możliwość tworzenia deków autorskich bardzo jak siękomuś to udaje to czesto bardzo zaskakuje na turniej dwa wszystkich ale czesto tylko zaskoczenie jest siłą
Ale zgadzam się z Horrorem że nigdy nie było tak prtzez całą historię legendy by wszystkie klany mogły składać ringówki zwykle 2-3 tylko były w stanie
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: horror w 2010-06-04, 10:29
Dragon:

Monki , LSD, Kensai, Swiatelko, TKM Unique-Civility, POV Swam Dueling - a kazdy build moze roznic sie jeszcze od siebie.

Meta, a kiedy to nie byla tepa? Sztuka jest zrownowazyc deck tak zeby twoja meta nie przeszkodzila ci w osiaganiu twojego zwyciestwa. A czesto ludzie po prostu wala mete lub ograniczaja ja do minimum.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: berto w 2010-06-04, 10:47
Ja zaczalem swoja przygode z Legenda pod koniec SE, ale uwazam ze w SE tez byly uprzywilejowane klany do dishonoru, ringowki i honoru. Nie dasz rady tego uniknac i w pewien sposob gracz powinien sie tym kierowac przy wyborze klanu. Ja chetnie zagralbym dishonorem na innym klanie ale wiem ze nie ma takiej opcji i trudno. AEG skupilo sie na uniwersalnej militarce dla wszystkich i pewnych dodatkowych opcjach wygranej dla niektorych.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2010-06-04, 11:17
tu nie chodzi o to, ze jakieś klany są predestynowane do pewnych archetypów,
ale o to, że blokuje się wogóle jeden z wariantów zwycięstwa(ringowy)
bo tak...

ta nowa laska fenolowa, powinna być jak już nie loyal i z - wymagań, aby na siłę
mógł nią pograć każdy (i mieć inną nazwę aby nie bylo, ze nie pasuje, że nie loyal itd..)

co do samych kart:

po przejrzeniu previu wybrałem z 5 kart których użycie bym rozważał/mogę wogóle użyć,
które jednak nie pozwalają na zwiększenie finezji gry, jakikolwiek ciekawy patent,
a jedynie są wersją kart które już są w CE z większym powerlevelem.

niestety pomimo iż nie lubię waya nieruchanych panienek to z racji na poziom supportu
jest to jedyna sensowna opcja, jeśli chodzi o teraz.

Unix commanderzy to totalna 2 liga, i nawet nowy peasant tego nei zmieni:)

Scouci->wspaniała idea aby zmusić kuce do jazdy w piechocie,
albo dać im szansę walnięcia połowy akcji dopiero na ostatniej prowce w ataku.

Z naprawdę fajnych kart, które są uniwersalne, a jednocześnie nie przegięte
to Harbingerowy Enticement. Strata honoru i możliwości kombienia
predestynują go do spidera, ale jednocześnie karta jest nadal grywalna
w innych klanach.

I tu nie chodzi o marudzenie, że kuc ma lanie na wejście, bo tak samo było np. w Diamondzie,
niemniej tam przynajmniej miałem masę funu grając dziwnymi acz całkiem skutecznymi deckami.
a tutaj jestem poniekąd spłaszczany do w pełni kontrolowanej przez DT średniej,
która jest głęboko przewidywalna a przez co bardzo szybko przestaje się być skuteczne
+dochodzą takie wspaniałe matchupy jak LSC gdzie bez możliwości mojej jakiejkolwiek ingerencji
ktoś sobie stuka tępo honor na moich typach, a combo to ma w dupie skilla przeciwnika,
bo jeśli nie jest to spider po prostu przejeżdża...

L5R jest grą bardzo kosztowną, co potęguje dodatkowo wypadalnosć z typu kart
Dlatego też za taką kasę powinniśmy dostawać produkt bardziej dopracowany, gdyż:

1. 15 lat istnienia gry powinno ich w końcu czegoś nauczyć
2. zamiast wydawać XXX międzysetów itd.. powinni jednak skupić się trochę na jakości
(a nie powtarzać błędy Lotusa i pierw zpierd a potem sypać erratami)
3. gra jest coraz bardziej popularna więc powinna się rozwijać, a nie deformować
5. Rdzeń gry czyli to, iż nie jest to gra banalna, a wymagająca skilla i wysiłku
zarówno w stworzenie decku jak i graniu powinien być nienaruszalny.
W końcu dlatego wielu graczy znudzonych grami w których są tylko marionetkami
przekręcającymi kartoniki zgodnie z założeniem DT, wybrało właśnie L5R jako tą wymagajacą.
Jeżeli gra utraci ten rdzeń aby nachapać się z wszystkich innych grup potencjalnych graczy,
szybko "wykipi", bo nie można mieć charakteru i być dla wszystkich.
Pięknie to pokazał Lotus, który doskonale odstraszył starą lojalną gwardię,
jednocześnie przynosząc trochę świeżego narybku, który bez silnych korzeni
jak przyszedł tak od gry odszedł.

I nawet jeśli samurai nie był taki fajny, to nie znaczy, że nie mamy prawo oczekiwać od CE
aby było lepsze, bo powtarzanie co edycja tych samych błędów, a nawet swiadome ich ignorowanie
z założeniem "i tak wszystko przejdzie" powoduje, że i kolejna edycja nie będzie krokiem w przód.



Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Gendo w 2010-06-04, 12:32
W zasadzie powinienem się z tobą zgodzić , że powinniśmy oczekiwać coraz lepszej gry. Z tym , że ja jestem zadowolony z obecnej edycji. Z oceną zwyczajnei poczekam aż edycja się skończy, bo dopiero wtedy będę miał pełny obraztego co wprowadziłą do gry. Z resztą twój ulubiony deck na wróżkach też powstał dopiero pod koniec SE, bodajże w czasie wyjścia GotE(no może troszkę wcześniej). Myslę(optymistycznie bardzo), że za rok całość będzie wyglądała o wiele lepiej.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: berto w 2010-06-04, 12:37
Generalnie moj chory turbo blitz feniowy to byl dopiero spass gry, CE uwalilo praktycznie moj styl gry na wjazd bez battlowy. Dwa startowe holdingi oraz border keep skutecznie zadba by przeciwnik mial presence na polu. Ale jedne deck odchodza inne przychodza, gra w CE sprawia mi duzo radosci zwlaszcza dishonorem w ktorym sie trzeba bardzo nagimnastykowac nie tak jak to bylo ponoc w SE.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Matsu Girro w 2010-06-04, 12:43
W zasadzie powinienem się z tobą zgodzić , że powinniśmy oczekiwać coraz lepszej gry. Z tym , że ja jestem zadowolony z obecnej edycji. Z oceną zwyczajnei poczekam aż edycja się skończy, bo dopiero wtedy będę miał pełny obraztego co wprowadziłą do gry. Z resztą twój ulubiony deck na wróżkach też powstał dopiero pod koniec SE, bodajże w czasie wyjścia GotE(no może troszkę wcześniej). Myslę(optymistycznie bardzo), że za rok całość będzie wyglądała o wiele lepiej.
+1
Może ktoś mi powiedzieć co to znaczy karta jest idioto odporna? Jedyna idioto odporna rzecz to deck na LSC ale to wina tylko i wyłącznie zrytego domku i to on pozwolił złożyć 'takie coś', a nie to że karty w tym decku są tak ku**wsko mocne.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Breaker w 2010-06-04, 13:43
@matsu girro- na szczescie nie wiesz o czym piszesz, jak juz wielokrotnie powtarzalem stronghold sam z siebie nie jest w zadnym stopniu zgiety. to kombinacja kolesi za 4 + dostep do powaznej wiekszosci kart robiacych honor powoduje ze deck jest przemocarny.

domek nie ma tu nic do rzeczy, on raptem wyrownuje dragonowi to ze nie zaczyna z innymi honorami i ma po 3ph na postaciach. a jakos musi ta ture w plecy nadrobic
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Matsu Girro w 2010-06-04, 14:09
@matsu girro- na szczescie nie wiesz o czym piszesz, jak juz wielokrotnie powtarzalem stronghold sam z siebie nie jest w zadnym stopniu zgiety. to kombinacja kolesi za 4 + dostep do powaznej wiekszosci kart robiacych honor powoduje ze deck jest przemocarny.
I vice versa.
domek nie ma tu nic do rzeczy, on raptem wyrownuje dragonowi to ze nie zaczyna z innymi honorami i ma po 3ph na postaciach. a jakos musi ta ture w plecy nadrobic
No właśnie i tu jest o to o co mi chodzi, gdyby nie ten domek to ta hnorówka nie zasuwałaby tak jak zasuwa, ta tura na zwycięstwo w plecy naprawdę dużo zmienia z militarkami.
I on nie wyrównuje gry z honorówkami tylko przesuwa szale zwycięstwa na stronę smoka.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2010-06-04, 15:55
Dla mnie najwiekszym problemem w obecnym srodowisku jest tempo rozgrywki. Gra stala sie zbyt szybka przez co duzo deckow nie zdazy sie rozwinac wogole albo nie osiagnie odpowiedniego poziomu zanim dostanie wpierdol. Placz o LSD ma miejsce poniewaz jest to honor szybszy od militarek i ludzie grajacy militarkami wychodza z zalozenie "wtflux? cos jest szybsze od mojej militarki?!?!??!?! broken!!!!111111jedenascie". Nie mam pomyslu na to jak mozna uzdrowic srodowsko (nie chcialo mi sie nawet nad tym myslec bo i po co), ale faktem jest ze cos mogloby byc lepiej :P

Jak trafnie Jabbas zauwazyl nie ma praktycznie enlightenmentu poza fenolami (i prosze, nie piszcie mi ze jest "moj gobo breeder na enlightenment". jak jest to jedzcie do budapesztu, lub na jakikolwiek wiekszy turniej, i zrobcie tym jakies zyciowe miejsce). Wydaje mi sie to spowodowane tym, ze zaden inny klan nie ma tylu uzytecznych shugenja dzialajacych z oswieceniem (bo duzo shugasow ma tez spider ale oni wola robic ghule 2/2 niz sie oswiecac) bo jednak fajnie jest miec mozliwosc grania walkow a nie ma zadnych kart ktora bylaby substytutem do nich.

TPW wnosi troche swiezosci do mety aczkolwiek dalej zbyt wiele finezji nie ma. Na tyle na ile nam udalo sie potestowac decki to gra sie duzo przyjemniej (a moze przez to ze od 4 miesiecy bylo caly czas to samo? :P) ale jak do tej pory wyglada to tak, ze te decki ktore mialy sie dobrze przed TPW dalej maja sie dobrze, a zbyt duzo nowych klanow to T1 sie nie przebije (oczywiscie to sa obserwacje po kilku dniach testowania, mam nadzieje ze sie myle :P)
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2010-06-04, 18:20
Mantis Scouci i followerzy

Lol? MOŻE po TPW coś ruszy, ale przed, to mantisowy domek skautowy działal tylko do pierwszego dodatku post-CE.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2010-06-04, 18:44
na naszym koteiu co najmniej jeden mantis na scoutach miał 4-3 co oznacza ze jednak coś tam zdziałać potrafią nie powiedziałem że to t1
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: AkodoJacek w 2010-06-04, 19:59
w sumie jeśli chodzi o to co widziałem dotychczas.

1. Wtórność, wtórność i jeszcze raz wtórność - do czasów lotusa grywałem zazwyczaj lokalnie (nie liczę pojedynczych wyjazdów do Krakowa czy Warszawy - bo tam wtedy było silne środowisko legendowe) co powodowało że gracze grali lokalnie specyficznym rodzajem decków - po prostu trzeba było mieć deck który wygrywał z kumplami. w okolicach końcówki Golda zaczęło się na dużą skalę ściąganie decków z NETa. Spowodowało to że sporo graczy wcześniej słabych nagle otrzymało narzędzie do wzmocnienia siły swej gry. Im dalej tym działo się to na większą skalę, a obecnie kopia decku który wygrał jakiś turniej na końcu świata pojawia się jeszcze tego samego tygodnia. Aktualnie bardzo mało graczy szuka czegoś nowego ... od półtora miesiąca co tydzień zmieniam deck (Lwy) i każdy kolejny po 3 grach sprawuje się już ładnie ... głównie z powodu braku ogrania u przeciwników. I o ile ludzie w końcu nauczyli się grać z naked lionami o tyle każda dziwniejsza kombinacja prowadzona przez w miarę kompetentnego gracza powoduje duży problem.

2. Likwidacja standardów - już od dłuższego czasu : Krab dostaje coraz mniej Hero a i akcje Hero nie mają dla krabów dużego znaczenia, Żuraw utracił sensowną bazę dla pojedynków, podobnie Smok nie gra już dueli a Smocze mnichy przestali grać na enlightment, Lew utracił taktyków - jeśli zacząć szukać akcji dla nich nie ma nic, w celestiala lew wszedł też bez shugenji a liońskie scouty są głęboką historią, Mantis główny temat czyli strzelanie stał się co najwyżej elementem wsparcia, Feniks nie mam nikogo grającego tym klanem w okolicy ale to świadczy że z klanu lubianego za inność i niestandardowość stał się klanem którym chyba nie do końca warto grać, Skorpion utracił możliwości militarne (sorry ale postacie z 3F nie mogą stanowić bazy militarnego decku w Celestialu), Pająk ... nie mam zdania ale z osobnego klanu stał się Shadowlandem z obniżką za przynależność, Jednorożec - nie mam zdania ale już nie przypomina jednorożców bazujących na pojedyńczych dużych postaciach no ale mając podwójną ilość holdingów klanowych i nadal 5 produkcji mogą sobie pozwolić na dużą ilość solidnych postaci (cavalry - ktoś w końcu mógłby ruszyć ten trait, albo zmniejszając ilość kawalerii w jednorożcu / zwiększając w pozostałych klanach / modyfikując jego działanie).

Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: marecky w 2010-06-04, 20:14
w sumie jeśli chodzi o to co widziałem dotychczas.

1. Wtórność, wtórność i jeszcze raz wtórność - do czasów lotusa grywałem zazwyczaj lokalnie (nie liczę pojedynczych wyjazdów do Krakowa czy Warszawy - bo tam wtedy było silne środowisko legendowe) co powodowało że gracze grali lokalnie specyficznym rodzajem decków - po prostu trzeba było mieć deck który wygrywał z kumplami. w okolicach końcówki Golda zaczęło się na dużą skalę ściąganie decków z NETa. Spowodowało to że sporo graczy wcześniej słabych nagle otrzymało narzędzie do wzmocnienia siły swej gry. Im dalej tym działo się to na większą skalę, a obecnie kopia decku który wygrał jakiś turniej na końcu świata pojawia się jeszcze tego samego tygodnia. Aktualnie bardzo mało graczy szuka czegoś nowego ... od półtora miesiąca co tydzień zmieniam deck (Lwy) i każdy kolejny po 3 grach sprawuje się już ładnie ... głównie z powodu braku ogrania u przeciwników. I o ile ludzie w końcu nauczyli się grać z naked lionami o tyle każda dziwniejsza kombinacja prowadzona przez w miarę kompetentnego gracza powoduje duży problem.

2. Likwidacja standardów - już od dłuższego czasu : Krab dostaje coraz mniej Hero a i akcje Hero nie mają dla krabów dużego znaczenia, Żuraw utracił sensowną bazę dla pojedynków, podobnie Smok nie gra już dueli a Smocze mnichy przestali grać na enlightment, Lew utracił taktyków - jeśli zacząć szukać akcji dla nich nie ma nic, w celestiala lew wszedł też bez shugenji a liońskie scouty są głęboką historią, Mantis główny temat czyli strzelanie stał się co najwyżej elementem wsparcia, Feniks nie mam nikogo grającego tym klanem w okolicy ale to świadczy że z klanu lubianego za inność i niestandardowość stał się klanem którym chyba nie do końca warto grać, Skorpion utracił możliwości militarne (sorry ale postacie z 3F nie mogą stanowić bazy militarnego decku w Celestialu), Pająk ... nie mam zdania ale z osobnego klanu stał się Shadowlandem z obniżką za przynależność, Jednorożec - nie mam zdania ale już nie przypomina jednorożców bazujących na pojedyńczych dużych postaciach no ale mając podwójną ilość holdingów klanowych i nadal 5 produkcji mogą sobie pozwolić na dużą ilość solidnych postaci (cavalry - ktoś w końcu mógłby ruszyć ten trait, albo zmniejszając ilość kawalerii w jednorożcu / zwiększając w pozostałych klanach / modyfikując jego działanie).




oj, chyba chcesz sie klucic.

niedobrze :PP

powiem jedynie z perspektywy plonacego kurczaka i gracza, ktory lubi rozkminiac pewne decki tier1.

albo napisze pozniej, bo musze zaraz leciec, ale w previewie powiem ze sie mylicie !

pnp
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: quas w 2010-06-04, 22:27
kto co lubi ale feniks ma chyba najwieksze mozliwosci poskladania decka:
gralem z conajmniej 5 roznymi wariantami feniksa (i kazdy byl solidnym deckiem)-2 militarki,2 honorowki,oswiecenie.

lew nadal ma taktykow, choc tactical strategy to nie to co kiedys :'(

a mantis na scoutach...Jamek w Pradze gral deckiem z 5erkami i wyciagnol 4-3 (z top mantisem wtopil tylko na malutkie punkciki)
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2010-06-05, 01:20
Ja sie zgodze z Pinkolem. Szybkosc. Legenda 5 tur.

LSC przegiete bo konczy w 5. Militarki zgiete bo koncza w 5-6. Kontrole nie istnieja (moj ulubiony typ) bo sa za wolne. Reszta zeby grac musi wygrywac w 5-6 turze albo robic wtedy honor.

Wychodzi meta, ktora uwala szybkie robienie honoru, a nie ma mety na szybkie trzepanie prowek, co wiecej, jeszcze latwiej jest szybciej trzepnac prowincje (Determined, dopalki, 90% postaci lwa), i dodatkowo nie obniza drastycznie uzytecznosci kart mety przeciwko innym militarka (nie masz juz takiego wyboru, albo meta i karta wazywo przeciwko militarce, albo cos co sie przydaje z militarkami, wychodza karty, ktore robia milion rzeczy i nie trzeba przy ich wyborze do decka specjalnie myslec).

Edycja staje sie edycja: military blitz or gg no re.

Co z tego, ze mamy 2-3 waye w danym klanie, skoro i tak wszystko sprowadza sie do tego samego i tych samych kart w fate.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: quas w 2010-06-05, 08:28
Co z tego, ze mamy 2-3 waye w danym klanie, skoro i tak wszystko sprowadza sie do tego samego i tych samych kart w fate.

+1

Wychodzi meta, ktora uwala szybkie robienie honoru, a nie ma mety na szybkie trzepanie prowek, co wiecej, jeszcze latwiej jest szybciej trzepnac prowincje (Determined, dopalki, 90% postaci lwa)

IMO mozna sie pobronic dosyc skutecznie. tylko jak zawsze-kazda akcja moze miec reakcje.
i pokaz mi tych samotnych lwich madafakow samotnie zjezdzajacych prowincje (szczegolnie militarkom)
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2010-06-05, 10:10

Co z tego, ze mamy 2-3 waye w danym klanie, skoro i tak wszystko sprowadza sie do tego samego i tych samych kart w fate.

tak?
to coś nowego powiem tak na 3 deki spiderowe które wymieniłem nie powtarza się wiecej niż 10 kart w facie
i tak można powiedziec z każdym klanem są karty które powtarzają się w dekach ale tak zawsze było teraz mamy DF kiedyś były Ralling Cry czy fall on your knees itd
dragon na monkach zdecydowanie różni się od spidera na gobosach czy paragonach czy nawet monkach
dwa podobne deki pojawiają się jeżeli dwa różne klany grają na ten sam sposób (gobliny i craby na scoutach czy crane magistratowy i dragon) a kiedyś tak nie było? jak ktoś drał pod duele to byłeś wstanie powiedzieć 75% kart jakie ma w deku (duele shadow clan, smoke and mirrors, keen eye) jak ktoś grał pojazdówką na kreskach to poisony, feing deathy itd

liczba kart pod dany way jest dosyć ograniczona a spowodowane jest tym że właśnie wspieranych Wayów jest dużo
teraz wylosowując przeciwnika na turnieju widząc klan dalej nie wiem z czym dokładnie będę grał kiedyś tak nie było praktycznie był deck jeden na klan ( z wariacjami)
moim zdaniem teraz liczba kart takich samych się zmiejsza a nie zwieksza

Celestial na tomiast ma tą wadę że każda postać ma zdolność ( albo przynajmniej duża ich cześć) nie trzeba tak bardzo uważać na błędy nie trzeba wymyślać jakiś strategii wszystko jest podane na tacy
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: MiRage w 2010-06-05, 11:19
zdecydowanie zgodzę się z Walcem co do ilości kart w deckach  T2 i slabszych, dla przykładu mnisi dragonowi maja zupelnie inne karty niż mnisi(kensaie) spiderowi, 

ale z drugiej strony mamy dowolny deck na comanderach czy heavy followerach (lion mantis krab) iloma tak na prawde kartami sie roznią? 5-10? i to walsnie tymi wyjatkowymi dla swojego klanu  tak samo jest z turbo honorem gdzie LSD, crane i fenix moga miec 35 tych samych kart (wszystko oparte na kombie ze stolenem bo wszyscy maja magistratow)

jest srodek edycji i niestety to chyba najbardziej tępa edycja w jaka grałem, ktoś slusznie zauwazył ze pradopodobnie po tym dodatku bedziemy sie tylko scigac kto ma szybszy wjazd
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2010-06-05, 11:35
Jasne Walec ze monki beda mialy inne karty w decku niz scouci. Nie o tym pisze. Pisze o tym (co zauwazyl Mirage), ze scouci crabowi, maja w 90% identyczny fate z tymi od zurawia, honorowki to mozna budowac w oparciu o jeden schemat. Militarki korzystaja rowniez z tych samych kart. Chyba to miales na mysli piszac, ze karty sa idiotoodporne nie? Czyli nie trzeba myslec, od razu widac, ze dana karta pasuje do decka, i jedziesz. Sry ale w porownaniu do diamonda i przegenialnych deckow w stylu water monki, kraby na chasingu, 0 chi control (to mialo jakas swoja mroczniacka nazwe ale pamiec mi nie sluzy), dyshonor bombie, i kazdy z tych deckow mial wspolny rdzen, ale rozne style gry roznych graczy sprawialy ze roznily sie przynajmniej tymi 15 kartami (w sensie np dwie honor bomby). A teraz jakie karty dostajemy? Sneak, sneak slabszy, ale cos tam i sneak tylko do ninjow... eee po co? Wychodza karty do horego boostowania sily prowincji, zeby zaraz pozniej wyszedl deter i wymusil graniem tej karty w komplecie (chore ilosci sily prowincji to LSC i krab).

I jezeli ty siadasz do grania z kims na powaznym turnieju, zakladajac ze ma deck t1, i nie wiesz z czym grasz po pierwszym odslonieciu prowincji u przeciwnika i ewentualnie jego pierwszej turze, to widze, ze masz duza wiare w ludzka innowacyjnosc. Ja wiem, ze ty skladasz decki nie standardowe, testujesz je i w koncu one dzialaja (sam musisz przyznac ze raz lepiej raz gorzej), ale zmartwie Cie, 90% ludzi uzywa tego samegow danym wayu, jezeli zobaczysz wiec pierwsze dwie postacie i jakies holdingi u przeciwnika to znasz 90% jego decka. Fajnie gdyby takie podejscie nie wygrywalo gier, ale niestety wlasnie wygrywa. Ciezko jest zaskoczyc czyms oryginalnym.

EDIT: Aha i nikt nie wspominal chyba. Ale uwazam, ze ta edycja ma NAJLEPSZE zasady. Zasady tej karcianki ida w bardzo dobra strone. Szkoda, ze karty nie nadazaja.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2010-06-05, 12:17
mechanika prevencji przed gold screw jest zajebista

clone uniqi-ŚMIERDZI!!!!

jak już powinni zrobić jak w wampie, jak chcieli wykluczyć zabawę kto pierwszy ten lepszy.
czyli jak wchodzi unique po drugiej strony do obydwa są face down i nara....

a nie akcje z cyklu domotai wyzywa domotai itd;D
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2010-06-05, 12:57
ja jakos do tej pory nie moge przebolec utraty window, jak dla mnie to byl pierwszy krok w kierunku "im mniej bedziemy musieli martwic sie nad tym jakie decki wymysla kreatywni gracze tym lepiej"

legenda wielu erat i niewielu opcji IMHO, takie dt vs gracze sie robi troche  :-\
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: misiaczek w 2010-06-05, 13:11
mechanika prevencji przed gold screw jest zajebista

clone uniqi-ŚMIERDZI!!!!

jak już powinni zrobić jak w wampie, jak chcieli wykluczyć zabawę kto pierwszy ten lepszy.
czyli jak wchodzi unique po drugiej strony do obydwa są face down i nara....

a nie akcje z cyklu domotai wyzywa domotai itd;D

dokładnie, z tymi Uniqe to zjebali, kiedyś mirror-matche miały smaczek a teraz to tura za turą niemal takie same. Mnie trochę irytuje, że jest całe mnóstwo kart must have dla wszystkich, a to powoduje primo, że decki są podobne i po kilku grach brak smaczku i jakichkolwiek zaskoczeń, a segundo to powoduje ,ze karty zaczynają osiągać jakieś absurdalne ceny i nowi gracze się szybko zniechęcają, a kiedyś decki demo dawały radę i mogły wygrać z jakimiś super mega deckami, a teraz kulturalnie obserwują jak je mega decki obijają. Jasne w poprzednich edycjach zdarzały siętakie karty ale nie na taką skalę, i bez nich można było spokojnie złożyć casual deck, który sobie radził spokojnie 50-50, dawal fun z grania i nie trzeb było mnóstwa kasy na karty, żeby to to coś pograło. A co do Windów, to mnie sięteż podobała ta idea, miała potencjał i można by tędy sporo fajnych klimatów porobić i brakuje mi sensei i ancestorów, fajny klimat dawały. No i na zakońzenie to najfajniejszy favor był na samym początku chyba, jak można go było użyć na 4 podstawowe efekty, był uniwersalny i opłacało się po niego biegać, a teraz to taki se jest IMHO.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2010-06-05, 14:51
a mantis na scoutach...Jamek w Pradze gral deckiem z 5erkami i wyciagnol 4-3 (z top mantisem wtopil tylko na malutkie punkciki)

Nie umniejszając Jamkowi, to jednak zrobienie 4-3 nie jest świadectwem, że dek zrobiony na jakimś wayu jest dekiem mającym potencjał do wygrywania na dużym turnieju. Temu dekowi brakowało postaci z dobrym F i proaktywną zdolnością. Poza tym za dużo tam było boksów. Teraz wychodzi bardzo fajny skaut za 7 i ta postać sprawia, że mam ochotę sprobować tego deku.

Co do celestiala - też mnie denerwuje to, że jest edycją zbyt szybką. Lubię sobie zbudować jakiś janky dek i nim próbować coś robić, ale się po prostu nie da, bo zanim taki dek zacznie coś robić, to ma 1 prowincję, albo przeciwnik 36 honoru...
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: pinokyo w 2010-06-05, 17:22
karty zaczynają osiągać jakieś absurdalne ceny i nowi gracze się szybko zniechęcają, a kiedyś decki demo dawały radę i mogły wygrać z jakimiś super mega deckami, a teraz kulturalnie obserwują jak je mega decki obijają. Jasne w poprzednich edycjach zdarzały siętakie karty ale nie na taką skalę,

Faktycznie, lepiej kupic booster i w chwili jego otwarcia byc w plecy niezaleznie od wyciagnietego rare'a.

można było spokojnie złożyć casual deck, który sobie radził spokojnie 50-50, dawal fun z grania i nie trzeb było mnóstwa kasy na karty, żeby to to coś pograło.

Tak samo w pilce noznej. Kiedys to mozna bylo isc z kumplami pokopac na boisku i bylo fajnie, a teraz jakies Bayerny czy inne Manchestery graja i nawet nie mozna pilki dobrze kopnac.

Albo jestes pro albo nie. Sytuacja w ktorej jakis demo deck wygrywa z normalnym, turniejowym deckiem oznacza ze w ktoryms momencie cos poszlo tragicznie zle.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: bigrat w 2010-06-05, 20:13
zgadzam się jednocześnie z walcem i pinkolem a na dodatek z tekstem pod ostatnim Utemaro - dyskusja i tracenie czasu na nią jest w tej chwili...traceniem czasu?
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2010-06-05, 20:47
No to ogolnie skoro dyskusja jest traceniem czasu to to forum to strata czasu, twoj post to strata czasu i wygrales internet ;)

Imo zdanie "nie marudzmi" bez podawania jakichkolwiek argumentow dlaczego mamy nie marudzic jest smutne...
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2010-06-05, 23:32


Cytuj
dokładnie, z tymi Uniqe to zjebali, kiedyś mirror-matche miały smaczek a teraz to tura za turą niemal takie same. Mnie trochę irytuje, że jest całe mnóstwo kart must have dla wszystkich, a to powoduje primo, że decki są podobne i po kilku grach brak smaczku i jakichkolwiek zaskoczeń, a segundo to powoduje ,ze karty zaczynają osiągać jakieś absurdalne ceny i nowi gracze się szybko zniechęcają, a kiedyś decki demo dawały radę i mogły wygrać z jakimiś super mega deckami,
eee to nie wiem gdzie ja zaczełem graćw perełce i nigdy tak nie było żeby demo deki radziły sobie z jakim kolwiek dekiem topowym


Cytuj
a teraz kulturalnie obserwują jak je mega decki obijają. Jasne w poprzednich edycjach zdarzały siętakie karty ale nie na taką skalę, i bez nich można było spokojnie złożyć casual deck, który sobie radził spokojnie 50-50, dawal fun z grania i nie trzeb było mnóstwa kasy na karty, żeby to to coś pograło.


Nie zdażały się na taką skale? coty mówisz ceny takich kart jak evil portence, Poisoned weppon, feign death, torential rain, fall on your knees, rise from ashes, shadow claw, storm heart, show of good faith, Juggment, fortunes smile (jak wyszło), in to the darkness, mam dalej wymieniać
 to były karty bez których nie które deki po prostu nie istniały  a w większości to nie były karty które miałeś po sztuce w deku
Casual deki radziły sobie tylko z casual dekami deki na wygrywanie zjadały zawsze casuale

Cytuj
Nie umniejszając Jamkowi, to jednak zrobienie 4-3 nie jest świadectwem, że dek zrobiony na jakimś wayu jest dekiem mającym potencjał do wygrywania na dużym turnieju. Temu dekowi brakowało postaci z dobrym F i proaktywną zdolnością. Poza tym za dużo tam było boksów. Teraz wychodzi bardzo fajny skaut za 7 i ta postać sprawia, że mam ochotę sprobować tego deku.

moim zdaniem zrobienie 4:3 ( dwukrotnie bo w szczecinie też miał 4:3)  bez mega erek świadczy że ten dek jednak żyje i ma się nie najgorzej a nie jak ty twierdzić że ten dek umarł pozatym to że ma dużo boksów to zaleta nie wada wszystko zależy jak grasz

Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: misiaczek w 2010-06-06, 00:38


Cytuj
dokładnie, z tymi Uniqe to zjebali, kiedyś mirror-matche miały smaczek a teraz to tura za turą niemal takie same. Mnie trochę irytuje, że jest całe mnóstwo kart must have dla wszystkich, a to powoduje primo, że decki są podobne i po kilku grach brak smaczku i jakichkolwiek zaskoczeń, a segundo to powoduje ,ze karty zaczynają osiągać jakieś absurdalne ceny i nowi gracze się szybko zniechęcają, a kiedyś decki demo dawały radę i mogły wygrać z jakimiś super mega deckami,
eee to nie wiem gdzie ja zaczełem graćw perełce i nigdy tak nie było żeby demo deki radziły sobie z jakim kolwiek dekiem topowym


Cytuj
a teraz kulturalnie obserwują jak je mega decki obijają. Jasne w poprzednich edycjach zdarzały siętakie karty ale nie na taką skalę, i bez nich można było spokojnie złożyć casual deck, który sobie radził spokojnie 50-50, dawal fun z grania i nie trzeb było mnóstwa kasy na karty, żeby to to coś pograło.


Nie zdażały się na taką skale? coty mówisz ceny takich kart jak evil portence, Poisoned weppon, feign death, torential rain, fall on your knees, rise from ashes, shadow claw, storm heart, show of good faith, Juggment, fortunes smile (jak wyszło), in to the darkness, mam dalej wymieniać
 to były karty bez których nie które deki po prostu nie istniały  a w większości to nie były karty które miałeś po sztuce w deku
Casual deki radziły sobie tylko z casual dekami deki na wygrywanie zjadały zawsze casuale

Cytuj
Nie umniejszając Jamkowi, to jednak zrobienie 4-3 nie jest świadectwem, że dek zrobiony na jakimś wayu jest dekiem mającym potencjał do wygrywania na dużym turnieju. Temu dekowi brakowało postaci z dobrym F i proaktywną zdolnością. Poza tym za dużo tam było boksów. Teraz wychodzi bardzo fajny skaut za 7 i ta postać sprawia, że mam ochotę sprobować tego deku.

moim zdaniem zrobienie 4:3 ( dwukrotnie bo w szczecinie też miał 4:3)  bez mega erek świadczy że ten dek jednak żyje i ma się nie najgorzej a nie jak ty twierdzić że ten dek umarł pozatym to że ma dużo boksów to zaleta nie wada wszystko zależy jak grasz



Hmm wymieniłeś karty, z 5 edycji wstecz, to teraz karty z tej edycji tylko: Low Stance, Pedryl, DF, TTL, (na 99% będzie drogie) Only Actions Speak, JEV, Final Duty, Expendable Resources i to tylko z tej niepełnej edycji. A co do demo decków, to nie mówię o wygrywaniu co chwilę, ale tak że przynajmniej jakaś interakcja była i "szansa" na wygranie, a teraz to raczej marne szanse.

@Pinokyo - a jak jest teraz, masz 15% szans na wciagnięcie mega-wypasu inaczej podstawka pod piwo

Ale finalnie i tak uwielbiam tą grę, przede wszystkiem zw. na to kto w nią gra :D zawsze jest kupa dobrej zabawy przy tym, a marudzę sobie tak dla podtrzymania dobrej polskiej tradycji ględzenia :P

pnp and have a good night
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2010-06-06, 03:34
moim zdaniem zrobienie 4:3 ( dwukrotnie bo w szczecinie też miał 4:3)  bez mega erek świadczy że ten dek jednak żyje i ma się nie najgorzej a nie jak ty twierdzić że ten dek umarł pozatym to że ma dużo boksów to zaleta nie wada wszystko zależy jak grasz

Napisalem, że ten dek działał tylko w wersji swarmowej do pierwszego post-CE seta. I że TPW kieruje go bardziej w stronę, w jaką ten dek powinien był iść od początku. Nie napisałem, że umarł. A moim zdaniem nadmiar boksów w aktualnym środowisku nie jest dobrym posunięciem. Nie twierdze, że gra sie tą całą metę na boksy, ale się ona trafia w takiej czy innej ilości.

I tak SSP jest niezłym domkiem. Jeśli zestawić pierwsze trzy zielone domki z SE, to jest EHP, potem długo długo nic, KA na którym zagrałem może trzy razy i Houritsu Mura, na którym zdażało mi się dekiem casualowym wygrać w coniedzielnym graniu. W CE przynajmniej na wszystkich trzech domkach można coś złożyć i jechać z tym na duży turniej bez założenia, że się gra janky. Mantisowym skautom jednak ciagle czegoś brakowało. Po prostu oni mi się kojarzą z dziwacznymi rekonami (innymi niż te w pozostałych klanach) i RA. Rekony są, ale standardowe (poza domkowym) a RA wsiąkło... (nie liczę akcji z fate). RA pojawiają się w mantisie, ale szałowe nie są (biorąc pod uwagę środowisko) i nie na skautach.
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: kowe w 2010-06-06, 03:40
Ja pomiot Juhmiego muszę zabrać głos w dyskusji.

Od zawsze wiadomo, że karcianka żyje kiedy karty są drogie, a karty są drogie dzięki temu, że gracze grają, potrzebują je, zdobywają je, wymieniają je i dzięki temu (znowu) karcianka żyje xD i tak w kółko i na okrągło. Powtórzenie było zamierzone.

Ja np nie lubiłem i nigdy nie będę lubił biedaków karciankowych. BK (Biedak Karciankowy) to taki sęp który sam nie kupi, jęczy, że nie ma ma, a jak przegra to przykrywa się swoim statusem. Taka osoba zawsze będzie w swoim pięknym małym świecie decków które raz na 5 z czymś wygrają, ale komentarze będą jakby znała całą spuściznę.

Ja np jestem bardzo ale to bardzo słabym graczem w tę grę, ale każdą najmniejszą chwilkę, każda okazję spędzam na jej doskonaleniu. Dzięki temu mogę grać, powoli wygrywać, zarabiać i dobrze się przy tym bawić.

A teraz prawda nad prawdami:
Jak nie stać Cię aby grać to zrób tak aby było Cię stać. Zmień pracę, sprzedaj auto, przestań jeść, ale wymyśl coś inaczej całe Twoje życie minie na marudzeniu i pierdzeniu w stołek.

Dla mnie karcianka to kolejno:
1. Wielkie turnieje
2. Mniejsze turnieje
3. Spotkania ze znajomymi przy karciankach
4. Lokalne turnieje
5. Efekt kolekcjonerski

1 i 2 nie jest osiagalne dla BK :)

To byłem ja
Kowe

A ps Pinkol i przykład z piłki nożnej - niezłe jajo :D To tak jakby Klusek pisał o wpływie monsunów na wyścig pokoju :)
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2010-06-06, 07:53


Hmm wymieniłeś karty, z 5 edycji wstecz, to teraz karty z tej edycji tylko: Low Stance, Pedryl, DF, TTL, (na 99% będzie drogie) Only Actions Speak, JEV, Final Duty, Expendable Resources
[/quote]
z czego Low stance Pedler JEV to karty z samuraia jeszce ja już nie chciałem się zagłębiać w każdą edycję po koleji ale zawsze tak było  w legedzie że są karty want przez duża liczbę osób - jak chcesz to siądę i przeanalizuję podam ci po 10 erek bardzo poszukiwanych w każdej edycji od Golda przekonam cię wtedy? bo to nie będzie trudne do wykonania

Cytuj
A co do demo decków, to nie mówię o wygrywaniu co chwilę, ale tak że przynajmniej jakaś interakcja była i "szansa" na wygranie, a teraz to raczej marne szanse.
może to kwestia miejsca gdzie zaczynałeś grać w legendę
u nas nie miały najmniejszych szans Przy takich graczach Jak tomek Kowalewski, Jaca, Santos, Gali (chociaż on lubi autorskie deki:P)
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: horror w 2010-06-06, 08:59
Pedryl, Low Stance, JEV i Final Duty to karty z Samuraja. Dodam jeszcze Assigning Blame, Beloved, Draw your Blade, Doomed Intentions, Flash of Steel, Hamstrung, Kami Unleashed, The Fortunes Smile to co jest drogie i przychodzi i do glowy. Obecnie eRek z TH jest takie nasycenie wiec nie sadze zeby ceny byly astronomiczne.

pnp
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: misiaczek w 2010-06-06, 10:44
Reasumując, moje odczucie jest takie, że teraz ciężej o pewne karty, a w większości wypadków nie da się z nich zrobić decka grającego jako tako. Grałem sporo w Imperialu, Jade i w ogóle w czasach pradawnych, w GE i DE, i nie miałem tam takich odczuć. Cóż jest to tylko moja subiektywna opinia. Zgadzam się na pewno, że się zasady poprawiają, wyeliminowano praktycznie Gold Screw, trochę zasada nowa na Unique dla mnie śmierdzi, ale co tam. Brak mi Sensei i Ancestorów i tyle. Gra jest fajna tak czy inaczej i w sumie niezły powód na wyjście do pubu ;)

pnp
Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: AkodoJacek w 2010-06-06, 11:18
Nie do końca rozumiem skąd twierdzenie że teraz będą się ścigać tylko forsówki ze sobą. Jeśli pojedyncze karty mają wyłączyć honorówki to po miesiącu powinno dojść do sytuacji że każda forsówka która nie posiada tych kart będzie silniejsza niż forsówka która je ma. Czyli dwa tygodnie później dojdzie do usunięcia strasznych kart negujących sens grania honorówkami  ;D i nie sądzę by karty te wróciły.

Najsolidniejsze decki które spotykałem nie szukały interakcji, one działały na zasadzie nieważne co zagra przeciwnik ja zrobię akcję A potem akcję B itd. deck który zakłada określone zachowania ze strony przeciwnika jest "gorszy" bo przeciwnik może przejrzeć plan lub przeciwnik może być tak niedoświadczonym graczem że nie wykona tego czego po nim się spodziewaliśmy.

Przez specyfikę miejsca w którym gram, oraz to że podjąłem decyzję że nie gram w legendy przez net nie mam zbyt dużego doświadczenia z dekami T1.
Staram się pograć tak by sprawić troszkę niespodzianki moim przeciwnikom, nie zawsze jest to niespodzianka która prowadzi mnie do zwycięstwa.
Z drugiej strony działalność sklepu/AEG czy może dotychczasowy brak dystrybutora spowodowały że sporo graczy z solidną gotówką mogących zbudować bazę dla solidnych decków odeszła z grania. Co jakiś czas któryś próbuje wracać ale najczęściej kończy się na deklaracjach. Więc oceniam aktualną edycję przez pryzmat moich lokalnych współgraczy grających crap deckami. No zdarza się też że któryś deck nie jest crapowy ale wtedy jest piłowany do znudzenia ... no bo przecież wygrywa (co z tego że jest lekko zmodyfikowaną kopią cudzego decku ... z wyjętą kontrą której nie potrzeba przy naszym słabym środowisku).

Jeśli chodzi o kwestie cen singli to główny problem leży w postrzeganiu naszego cudownego światka :
1. ceny boosterków są o co najmniej 25% (Vat i cło) wyższe niż w stanach ale to ceny ze stanów są wyznacznikiem naszych ... bo przecież nikt nie wyda 25% więcej niż w sklepie netowym (single docierają bez VAT i Cła) na zakupy u kumpla.
2. część graczy stara się za wszelką cenę pozbyć niechcianych kart co powoduje pojawianie się ofert typu eRka za 5zł lub mniej ... co niestety przy mało rozwiniętym rynku dochodzić do tego będzie zawsze a AEG nie pomaga wypuszczając karty "albumowe"
3. mimo że ceny najdroższych kart mają raczej za zadanie określenie kursu wymiany w stylu "za tego psa dam ci dwa koty" ale czasami przerażają nowych graczy zwłaszcza gdy niewiele bardziej doświadczony od takiego człowieka powie że MUSISZ JE MIEĆ,
4. to co ma największy wpływ na ceny czyli siła karty czy jej użyteczność w deckach powoduje że większość decków T1 składa się w 90% z eRek ... tak jakby Uncomonny czy Commony były wypełniaczami woreczków (by nie pozaginały się eRki), w legendzie od dłuższego czasu siła kart jest proporcjonalna do ich rarity - niby chodzi o to by gracze kupowali boosterki dla eRek ale jak składam deck i jedynie czasami udaje mi się zejść na poziom poniżej 75% eRek w decku (karty z DAKa liczę jak eRki gdyż mają zbliżone ceny do eRek).

podsumowując :

+
najsensowniejsze zasady od dłuższego czasu
każdy klan ma deck którym może wygrywać (nie ma totalnej dominacji 2-3 klanów)
jeśli utrzyma się kierunek w którym podąża karcianka jest szansa na powrót emerytowanych graczy

-
pojawiająca się nuda (kopie decków ... i różnica wynikająca głównie ze skila gracza)
zwiększanie udziału eRek w puli kart które wkładamy do decków
CE nie lubi nowych graczy (dużo później zaczynają wygrywać niż w poprzednich edycjach), karze graczy bez dużych zasobów gotówki (nie mówię że chcę powrotu szczurków których silny deck kosztował mniej więcej tyle co podstawka z domkiem ale aktualnie koszt zbudowania przyzwoitego decku jest spory a młodzież ma zazwyczaj 2-3 podejścia aż znajdzie ten deck który im leży).


Tytuł: Odp: Celestial Edition mini podsumowanie
Wiadomość wysłana przez: Mlody w 2010-06-14, 00:02
potwierdzam ostatni minus. nie mam oczywiscie zadnej wiedzy na temat SE i predzej ale po tym co przeczytalem w tym watku to rzeczywiscie, moglo byc lepiej. mam teraz 14 lat i wiem doskonale ze to troszke trudno wydac jakies 3-4 stowki zeby sobie zrobic deck tak po prostu. spodziewalem sie ze zalatwianie kart bedzie troche latwiejsze...