Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: Centurion w 2010-06-14, 18:45
-
http://www.dailymotion.pl/video/xdo4he_game-of-thrones-teaser_shortfilms#from=embed
ledwo Teaser ale jednak coś się dzieje od tego 2008 kiedy była pierwsza wiadomość że kupili prawa...
-
wkurzający ten teeser
-
nom nic nie pokazują generalnie ale... coś się dzieje w temacie :D
-
Dziać to się dzieje od dawna :) Śledzę temat na bieżąco od kiedy Martin poinformował na swoim blogu, że odcinek pilotowy dostał od szefostwa HBO zielone światło i mają się zacząć zdjęcia do właściwej części serialu.
Polecam stronkę: http://winter-is-coming.net/. Można się dowiedzieć ciekawych rzeczy, od składu obsady (kilka osób pasuje mi średnio, kilka, zwłaszcza Peter Dinklage, to IMO strzał w dziesiątkę) po np. to, że język Dothraków został na potrzeby filmu rozbudowany z kilku słów pojawiających się w książkach do pełnoprawnego sztucznego języka z gramatyką i wszystkim :)
-
znaczy byłem bardzo nie na bieżąco, wstyd :(
ale good trzeba cierpliwe czekać, ehh
-
eee tam, najlepsza jest lena headey jako cersei.... :P :P :P
-
Neda gra Boromir. Serie robi HBO. Nic więcej nie trzeba mówić ;D
-
czekac cierpliwie to trzeba na kolejną książkę ;p
-
ja już nie wierzę że stary pryk ją napisze przed śmiercią...
jebnie go jakiś tir albo coś i jakiś chujak-myjak z rodziny za 20 lat napisze zakończenie z dupy, taki klasyk, Martin chyba chce się w niego wpisać :P
-
ja już nie wierzę że stary pryk ją napisze przed śmiercią...
jebnie go jakiś tir albo coś i jakiś chujak-myjak z rodziny za 20 lat napisze zakończenie z dupy, taki klasyk, Martin chyba chce się w niego wpisać :P
No wiesz tak emerytowi dowalać, nieładnie nieładnie :P
-
ja już nie wierzę że stary pryk ją napisze przed śmiercią...
jebnie go jakiś tir albo coś i jakiś chujak-myjak z rodziny za 20 lat napisze zakończenie z dupy, taki klasyk, Martin chyba chce się w niego wpisać :P
Napisał 2 dobre książki, potem sodówka mu uderzyła i kolejną część wymadzał zylion lat, wszyscy fani czekali i czekali, a jak książka wreszcie się ukazała to okazało się, że akcja jest tak wartka jak w mantisowo-artisanowych opowiadaniach o lepieniu czekoladowych lisów (tylko, że książka Martina miała 1000 stron).
Teraz pewnie będzie pisał z 10 lat następną część i będzie taka kaka, że nawet do palenia w piecu nie będzie się nadawać...
-
Klusek +1
-
Trzeci tom jest inny niz dwa pozostale ale nie uwazam go za gorszy.
-
Czwarty chyba. A Feast for Crows, znaczy. Bo A Storm of Swords (trzeci) trzymał ten sam klimat co dwa poprzednie. Czwarty jest owszem, mroczniejszy, ale stanowi IMO sensowną kontynuację... poza tym parę rzeczy się w nim wyjaśnia.
Osobiście sądzę, że następny tom Martin zdąży jeszcze napisać. Cały cykl (docelowo 7 tomów) do końca? Ni chuja.
-
lol to wszyscy uwazaja ze on kipnie zanim zdazy to napisac? myslalem ze to moj odosobniony poglad ;D
i tak, zgadzam sie z ferozem ze 3ci nadal jest mocny, dopiero 4ty faktycznie odstaje klimatem, ale z drugiej strony mozna powiedziec ze zupelnie inne postacie sa w nim przestawiane, on jest taki mniej mainstreamowy, postacie jakby bardziej 2go, 3cioplanowe
-
chyba sie klasycznie wypalil a szkoda bo zapowiadalo sie naprawde bardzo fajnie....
-
mam powoli w doopie te sage.
jak sie pisze wielotomowke to warto zadbac o odbiorce i wydawac ja w miare regularnie. a nie ze dodac smaczku...potem na odpieprz cos podac a na deserek trzeba czekac do emerytury.
po prawdzie zeby w pelni poczuc kolejny tom musialbym jeszcze raz przetrawic calosc...chyba ze bedzie plytko i po amerykansku-wtedy da sie rade i bez tego.
warto porownac Martina do Eriksona. Malazańska Ksiega rozrosla sie juz do bardzo duzych rozmiarow. ale kolejne tomy wydawane sa w rozsadnych terminach (no i co jakis czas przewija sie Kruppe ;D)
-
tylko ze malazanska ksiega raz ze robi sie strasznie schematyczna szybko, a poza tym ilosc bohaterow/rozproszenie watkow w pozniejszych tomach strasznie meczy. w sumie najlepsze byly 2 i 3ci tom, potem to juz powolna rownia pochyla
-
tylko ze malazanska ksiega raz ze robi sie strasznie schematyczna szybko, a poza tym ilosc bohaterow/rozproszenie watkow w pozniejszych tomach strasznie meczy. w sumie najlepsze byly 2 i 3ci tom, potem to juz powolna rownia pochyla
Malazańska Księga to najlepszy chyba cykl fantasy jaki czytałem ever - to nic że ok 8 tomu przestajesz czaić bazę o co chodzi bo nagle pojawiają się nawiązania do jakiegoś nieistotnego wątku z pierwszego tomu, ale teksty i pociski miażdżą czaszkę :)
-
A ja nie lubie Malazanskiego cyklu - kiedys przeczytalem pierwszy i bylem szczerze zaskoczony tym w duzej czesci niewtorne i oferowalo troche inne spojrzenie na fantasy ale juz drugi tom niestety byl nadety i niepotrzebnie pompatyczny i mnie zniechecil. poza tym polecam szczerze w klimatach fantasy cos z czego Erikson sciagnal bardzo duzo - Glena Cooka i jego Czarna Koimpanie - a w szczegolnosci drugi tom Cien w Ukryciu
-
A ja nie lubie Malazanskiego cyklu - kiedys przeczytalem pierwszy i bylem szczerze zaskoczony tym w duzej czesci niewtorne i oferowalo troche inne spojrzenie na fantasy ale juz drugi tom niestety byl nadety i niepotrzebnie pompatyczny i mnie zniechecil. poza tym polecam szczerze w klimatach fantasy cos z czego Erikson sciagnal bardzo duzo - Glena Cooka i jego Czarna Koimpanie - a w szczegolnosci drugi tom Cien w Ukryciu
GoT'a nie czytałem, Malazańskiego cyklu też nie, za to dzisiaj wracając pociągiem do domu skończyłem czytać Sny o stali (VI tom Czarnej Kompanii) i zastanawiam się teraz kto z moich znajomych może mieć kolejne tomy, jeśli ktoś nie czytał to przynajmniej pierwsze 2-3 tomy warto poznać
-
A ja nie lubie Malazanskiego cyklu - kiedys przeczytalem pierwszy i bylem szczerze zaskoczony tym w duzej czesci niewtorne i oferowalo troche inne spojrzenie na fantasy ale juz drugi tom niestety byl nadety i niepotrzebnie pompatyczny i mnie zniechecil. poza tym polecam szczerze w klimatach fantasy cos z czego Erikson sciagnal bardzo duzo - Glena Cooka i jego Czarna Koimpanie - a w szczegolnosci drugi tom Cien w Ukryciu
GoT'a nie czytałem, Malazańskiego cyklu też nie, za to dzisiaj wracając pociągiem do domu skończyłem czytać Sny o stali (VI tom Czarnej Kompanii) i zastanawiam się teraz kto z moich znajomych może mieć kolejne tomy, jeśli ktoś nie czytał to przynajmniej pierwsze 2-3 tomy warto poznać
teraz wychodzą jako kompila cje po 3 tomu w jednej ksiązce
ale jest to seria którą można czytać wilokrotnie i się nie nudzi
-
teraz wychodzą jako kompila cje po 3 tomu w jednej ksiązce
ale jest to seria którą można czytać wilokrotnie i się nie nudzi
właśnie tak nabyłem pierwsze 6 tomów (kiedyś zacząłem czytać i jak się nadarzyła okazja to postanowiłem wrócić i dokończyć), niestety jeszcze 3 i 4 tom kompilacji zawierające ostanie 4 tomy nie są chyba dostępne na rynku
-
nie no, cook jest zdecydowanie super, czarna kompania rzadzi. ja przeczytalem cala sage a ostatnie 4 nawet w orginale
a malazanska ksiega to taki festiwal powergamingu ze LSD blednie, po jednej stronie 400.000 starozytnej rasy vs armia polbogow i inne przegietasy. i na koniec do tego kruppe :D
-
A ja nie lubie Malazanskiego cyklu - kiedys przeczytalem pierwszy i bylem szczerze zaskoczony tym w duzej czesci niewtorne i oferowalo troche inne spojrzenie na fantasy ale juz drugi tom niestety byl nadety i niepotrzebnie pompatyczny i mnie zniechecil.
Nie znasz się Horror :P
-
A ja nie lubie Malazanskiego cyklu - kiedys przeczytalem pierwszy i bylem szczerze zaskoczony tym w duzej czesci niewtorne i oferowalo troche inne spojrzenie na fantasy ale juz drugi tom niestety byl nadety i niepotrzebnie pompatyczny i mnie zniechecil. poza tym polecam szczerze w klimatach fantasy cos z czego Erikson sciagnal bardzo duzo - Glena Cooka i jego Czarna Koimpanie - a w szczegolnosci drugi tom Cien w Ukryciu
no tak
Czarna Kompanija jest klasa sama w sobie.
niestety braklo tekstu zrodlowego w 2-3tomie "odnoszenia" ksiegi na poludnie. wiec zagladne do tego jak bede mial wizje łykniecia calosci.
a malazanska ksiega to taki festiwal powergamingu ze LSD blednie, po jednej stronie 400.000 starozytnej rasy vs armia polbogow i inne przegietasy. i na koniec do tego kruppe :D
jaki problem takie rozwiazanie. mozna przyjac ze wielkie sily scieraja sie ze soba naturalnie przyciagajac sie (ta filozofia jakos byla przekazana w 1 tomie).
idealnie nie jest...ale mam kilku faworytow. Kruppe, Cesarz,magow spod znaku Wielkiej Mokry...no i koneserzy zupy z buta i zgnilych warzyw.
-
teraz wychodzą jako kompila cje po 3 tomu w jednej ksiązce
Łomatko. Nie wiedziałem. Lecę kupuję. :o
A z wypalonych autorów, to niestety nie będzie więcej Szereru. Kres stwierdził niedawno, że ma dość :( Wielka szkoda.
-
Nie sprawdzałem tylko, czy wreszcie ujednolicili tłumaczenie, czy zlali sprawę. Przez pierwsze wydanie serii w Rebisie przewinęło się chyba 5 tłumaczy, z których żaden nie pofatygował się sprawdzić, co robił poprzednik. Zgroza.
Edit: sądząc po tym, ze ww każdym zbiorczym jest dwóch tłumaczy, to nie chciało im się robić na nowo - ale istnieje minimalna szansa, że ujednolicili.
Ale jak ktoś nie ma Czarnej Kompanii na półce, powinien się wstydzić.
Co do malazańskiej - znudziła mnie przeptowornie. Co drugi to bóg, co trzeci superheros, co czwarty karta (exp6).
-
Nie sprawdzałem tylko, czy wreszcie ujednolicili tłumaczenie, czy zlali sprawę. Przez pierwsze wydanie serii w Rebisie przewinęło się chyba 5 tłumaczy, z których żaden nie pofatygował się sprawdzić, co robił poprzednik. Zgroza.
Edit: sądząc po tym, ze ww każdym zbiorczym jest dwóch tłumaczy, to nie chciało im się robić na nowo - ale istnieje minimalna szansa, że ujednolicili.
przeczytałem pierwsze dwa tomy kompilacji (czyli w zasadzie 6 tomów), nie wiem jak to wyglądało wcześniej (czy chodzi o imiona, nazwy miejsc itp. czy o coś innego z czym zawalili tłumacze), ale mi wydaje się, że to tłumaczenie jest dosyć spójne.
-
co do czarnej kompanii to za współtłumaczenie wziął się Michał Jakuszewski (z tego co widzę w II omnibusie - w tej chwili najlepszy polski tłumacz - malazańska i AGOT to jego dzieła) - jeśli chodzi o Cooka to bardzo polecam jeszcze Garetta
co do Eriksona to pierwszy tom jest bardzo przeciętny ale ten kto przeczyta jeszcze ze dwa...i tak rządzi Karsa Orlong ;D
na Martina położyłem wielkiego murzyńskiego członka już kilka lat temu - zgodnie z moimi przewidywanimi dalej nic (na Amazonie następny tom do cyklu jest rekordzistą jeśli chodzi o przekładanie terminu premiery - a wedle treści i rozdziałów które były znane na sieci już jakieś 4 lata temu będzie równie beznadziejny jak 4 tom)
-
eee tam karsa orlong, prawdziwi twardziele to anomander i icarium. chociaz prawda ze podejscie i metody karsy sa takie... sympatyczne ;D
-
eee tam karsa orlong, prawdziwi twardziele to anomander i icarium. chociaz prawda ze podejscie i metody karsy sa takie... sympatyczne ;D
+666
-
W czarnej kompanii od 6go tomu nic się nie dzieje, jeżdżą po jakiejś dżungli z emerytem na czele ;)
-
eee tam karsa orlong, prawdziwi twardziele to anomander i icarium. chociaz prawda ze podejscie i metody karsy sa takie... sympatyczne ;D
albo cos jest rozwiazywalne "na Connana" albo jest niewarte uwagi.
wole Kruppego 8)
-
Garret też jest świetny , tylko dlaczego Mag zarzucil wydawanie - tego nie rozumiem. Z dobrych newsów to pamiętam gdzieś zapowiedź, że Cook obiecał, że w końcu weźmie się za Czarną Kompanię.
-
eee tam karsa orlong, prawdziwi twardziele to anomander i icarium. chociaz prawda ze podejscie i metody karsy sa takie... sympatyczne ;D
o ile się nie myle to icarium dostał tubę od karsy
-
nie zdazyli spotkac sie na ringu.
-
nie zdazyli spotkac sie na ringu.
Ale to wcześniej było - bodajże na jakimś pustkowiu - jak jeszcze kompanem icaruma był troll.
-
To dobrze ze ciagle o serialowym GoT piszemy bo bym sie bal ze moge zgubic watek...
-
nie zdazyli spotkac sie na ringu.
Ale to wcześniej było - bodajże na jakimś pustkowiu - jak jeszcze kompanem icaruma był troll.
Icarium dostał pałą po łbie od Meppo i poszedł spać, inaczej mogli z Karsą spowodować dość pokaźne zniszczenia.
-
rozpieprzyli by conajmniej Siedem Miast i jakieś pół Quon Tali - ale fakt cały topic o Martinie zapowiada się coraz bardziej interesująco - gwoli ścisłości jesli chodzi o Cooka to MAG zaprzestał wydawanie Garreta po tomie 7 (za mała sprzedaż) - po angielsku dostępnych jest z tego co pamietam jeszcze 6 więcej, a co do Czarnej Kompanii to Cook zrobił sobie specjalną odskocznie po tomie X (na jakieś 5 lat ale termin już mu się skończył) - ma napisać jeszcze minimum dwa tomy (Port of Shadows i coś, tam coś tam - w tej chwili nie pamiętam)
-
co do czarnej kompanii to pamietam ze czytalem wszystkie jakie wyszly i wydawalo mi sie ze byly zamknieta caloscia... nie chce spoilowac ale zdecydowanie sie skonczyly, no chyba ze autor jakos tam jeszcze wskrzesi kogo trzeba...
-
co do czarnej kompanii to pamietam ze czytalem wszystkie jakie wyszly i wydawalo mi sie ze byly zamknieta caloscia... nie chce spoilowac ale zdecydowanie sie skonczyly, no chyba ze autor jakos tam jeszcze wskrzesi kogo trzeba...
koncowka CK to otwarte zakonczenie pozostawiajace pole do popisu autorowi, wiec mysle ze da rade i cos jeszcze skrobnie.