Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: jabbas w 2012-02-09, 12:50
-
Witam,
mam pytanie jak u Was wygląda z dopływem nowych graczy do krążków...
Jeśli już to skąd jest ich źródło?
-znajomi graczy
-sklepowa łapanka (prezentacja etc..)
-ktoś przyszedł po krążki z buta?
-jest jedynie stopniowy odpływ - ostatni popełnia seppukku.
pozdrawiam
JABBAS
-
Nowi gracze? Babcia opowiadała mi o nich jak byłem mały, ale teraz wiem, że to tylko legendy :P
-
Jabbas przestudiuj komenty z Legend of The Five Rings na fejsie. Pierwszym pytaniem z cyklu "załap się na darmowy starter" było własnie 'Jak dostałeś się do Legend?'. Masz tam spory przekrój odpowiedzi, z których możesz coś wysnuć.
-
chodzi mi o Polskie realia...
nie wiem czy w PL dzieją się jakeiś prezentacje i inne dzikie węże...
;-)
-
Ktos sie tam niby nowy co jakis czas pojawia.
Ktos odejdzie, dojdzie ktos inny.
Mniej wiecej liczebnosc srodowiska od jakiegos czasu jest stala, zmienia sie tylko w danych srodowiskach(jedno umiera, drugie wraca na nowo itd;P)
-
U nas ostatnio pojawili sie 2 potencjali nowu gracze. Najpierw trafili na erpega, potem dowiedzieli się, że jest karcianka. A że graja w Veto to zdecydowali sie sprawdzić co i jak. Znaleźli nas przez wygooglowanie tego forum.
Mamy tez jednego weterana, który wrócił po 10 latach!!!
Z tego co wiem,to żadne prezentacje (ani inne akcje promocyjne) aktualnie w naszym kraju nie sa prowadzone.
-
Mam w ogóle potężną wątpliwość, czy prezentacja tej karcianki może przynieść jakieś efekty.
Nie wiem jak ją zaprezentować, a niejedną grę jestem w stanie przystępnie wytłumaczyć.
-
chodzi mi o Polskie realia...
nie wiem czy w PL dzieją się jakeiś prezentacje i inne dzikie węże...
;-)
..realia są takie, że nie ma prezentacji. Wsparcie przynajmniej we Wrocławiu coraz mniejsze. Gdyby nie gracze-maniacy...
Nie ma też wsparcia... aczkolwiek muszę przyznać że DYSTRYBUTOR bardzo mile zaskoczył terminowością dostaw EE. A to już jest coś... :D
-
Tak na logikę delikwent może zainteresować się L5R CCG bo:
1. Gra w RPG, i zobaczył, że jest też CCG
2. Gra w różne CCG i zobaczył, że ktoś gra w L5R
3. Jest randomowym zjebem regularnie odwiedzającym sklepy o wiadomej tematyce i zobaczył, że ktoś gra w L5R CCG
4. Nie gra w nic ale w ch...FFG... mu się nudzi a kumpel gra takimi śmiesznymi kartami.
Tak to się moim zdaniem przedstawia i o ile jakiejś istotnej grupy nie pominąłem, to granie oficjalnie w sklepie jest bardzo przydatne przy werbowaniu nowych graczy (tych z pkt. 1-3), podobnie demo gry na jakiś zjazdach tałatajstwa w konwencji konwentu :)
-
granie oficjalnie w sklepie jest bardzo przydatne przy werbowaniu nowych graczy
essence... ;-)
-
Moim zdaniem na naplyw swiezej krwi z lapanki niema co liczyc.
Pracowalem kilka lat w NOSTROMO i sam bedac wielkim milosnikiem L5R probowalem wciagac ludzi w legende.
L5R bylo najbardziej grywalna karcianka w sklepie ( Magicowcy sie bali do sklepu przychodzic a druga zyjaca w NOSTROMO karcianka czyli WAMPIR byla grywana wieczorami i na zapleczu :P )
Tak czy siak prostego czlowieka z ulicy szukajacego jakiejs ciekawej gry nieda sie zainteresowac L5R a powodow widze kilka:
- potencjalny nowy klient to 10-14 latek - gracze L5R to w wiekszosci dorosli ludzie - bariera dla mlodych nie do pokonania
- mechanika gry wykracza poza zwykle kupowanie/atakowanie/wygrywanie
- I poraz kolejny wiek wiek wiek - gramy w to wieczorami po knajpach - pracujemy/studiujemy - niema nikt czasu przesiadywac w sklepie caly dzien i grac tam zeby robic dobry klimat dla karcianki
Do tej karcianki mozna zachecic tylko milosnika feudalnej Japoni - i nie mowie o fanach mangi i anime bo oni graja w Yugi OH i inne pokemony. Zeby grac w L5R trzeba naprawde lubic klimaty ninja, samuraiow itd itp.
Zdravim
N0RMAN
-
Do tej karcianki mozna zachecic tylko milosnika feudalnej Japoni - i nie mowie o fanach mangi i anime bo oni graja w Yugi OH i inne pokemony. Zeby grac w L5R trzeba naprawde lubic klimaty ninja, samuraiow itd itp.
lub osobę która już grała w inne karcinaki i będzie jej łatwiej przyswoić temat.
-
Nie zgodzę się, że trzeba być miłosnikiem feudalnej Japonii. na pewno takich jest łatwiej wciągnąć, ale nie jest to wymagana cecha. Dla dobrego przykładu ani ja ani moja Magda nie jesteśmy miłośnikami feudalnej Japonii. Nie przeczytaliśmy na ten temat ani jednej książki, nie fascynujemy się jakoś mocno japońską kulturą tamtego okresu, co nie zmienia faktu , że w l5r gramy od kilku lat.
-
Zapedzilem sie z tymi milosnikami feudalnej Japoni :)
Nie mialem na mysli ze jest to WARUNEK KONIECZNY - chodzilo mi o fakt ze trudno ta gra zauroczyc kogos kto w zaden sposob nie czuje klimatu samurajow, honoru i calej magi orientu. Oczywiscie na pewno sa i tacy ktorzy doceniaja tylko ciekawa mechanike gry i nieinteresuje ich cala otoczka tej gry ale jak wszscy wyzej juz pisali najlatwiej wciagnac kogos kto juz liznal temat, gral w RPG'a lub w jakis inny sposob interesowal sie tematem. Zainteresowanie ta gra zupelnego swierzaka jest prawie niemozliwe.
Znam kilku magicowcoc ktorzy zaczeli w to grac doceniajac bardziej ambitna mechanike gry ale tez znam takich ktorzy sie zniechecili zbyl malym srodowiskiem i wrocili do magica. Pomimo calkiem przyzwoitego supportu ze strony AEG i ciekawych produktow sezonowych ( ktore nie sa niczym innym jak wyciaganiem kasy ale kto sie oprze ) to brakuje tu jeszcze bardzo duzo pracy ze strony Dystrybutora - sklepy same nie dzwigna ciezaru promocji tej gry.
-
W Katowicach w krążki gra tylko grupka ktora zasadniczo wkrecila sie w temat w SE. to czasy kiedy w sklepie rezydowal Maciek M. i Raven => osobiscie przerzucilem sie z AGoTa po tym jak zaczol dogorywac (teraz gdzies tam biduje na obrzezach LCG).
od tamtego czasu nie ma tam zasadniczo nikogo kto by umial obsluzyc demo deck.
gramy albo po domach albo na turniejach- szansa pojawienia sie narybku prawie ze rowna zero. do tego pare osob sie juz przez lata wykruszylo.
do tego konstrukcja gry nie ulatwia sprawy. jest na tyle rozbudowana ze laikowi (osoba nie majaca stycznosci z tego typu rozrywkami)trudno to wytlumaczyc/ogarnac
-
- potencjalny nowy klient to 10-14 latek - gracze L5R to w wiekszosci dorosli ludzie - bariera dla mlodych nie do pokonania
gram od lat w sumie 4, czyli gdy miałem lat 12. Pokonałem tę barierę, YEAH!
A wracając do tematu, z tego co pamiętam to nowych graczy dużo nie było ale masa z nich to byli starzy gracze którzy sobie po prostu przerwę zrobili. Oprócz nich, było kilka przypadków typu: kuzyn, kolega z klasy, a sam uczyłem samych podstaw chyba 5-6 osób które po prostu były w WG/Pegaz. Co do tej prezentacji, to nie wiem Jabbas co ty brałeś, ale bierz pół.
-
niestety... ale w polsce bycie dystrybutorem sprowadza się tylko do tego, że więcej zarabia się na produkcie.
Poza samym faktem że można pograć w Bardzie (na czym przecież sklep ani nie traci pieniędzy, ani czasu) nic się nie dzieje.
Zero promocji systemu.
Zero organizowanych większych turniejów.
Więc nie ma się co dziwić, że tak to wygląda.
Najlepszym przykładem jest tutaj Galakta i Warhammer w ciągu roku, dzięki zaangażowaniu i wsparciu systemu mają ponad +380 graczy w rankingach (czyli tych którzy uczestniczą w turniejach).
Turnieje są organizowane w całej polsce co 2-3 dni... da się? Da.
-
chodzi mi o Polskie realia...
nie wiem czy w PL dzieją się jakeiś prezentacje i inne dzikie węże...
;-)
..realia są takie, że nie ma prezentacji. Wsparcie przynajmniej we Wrocławiu coraz mniejsze. Gdyby nie gracze-maniacy...
Nie ma też wsparcia... aczkolwiek muszę przyznać że DYSTRYBUTOR bardzo mile zaskoczył terminowością dostaw EE. A to już jest coś... :D
Tak jakbyś co najmniej przychodził na spotkania jak gramy :P
We Wrocławiu największym problemem jest to, że nawet jak się pojawią jacyś nowi gracze, to zaraz odpadają, bo widzą, że mało osób gra, prędzej starzy wyjadacze wracają, ewentualnie faktycznie kumpel kogoś kto już gra.
-
Cenna uwaga Paku... :) ...niestety należę do tej grupy osób, którym łatwiej jest wyjść z domu po 20-stej :) ...ale na KOTEI jadę :D
...niemniej we Wrocławiu jest stała grupa grających. W zeszłym roku widziałem ze 2-3 młodych, nowych graczy. Paru starych odeszło z rok temu. Patrząc po chetnych na pre mamy 10 grających bardziej aktywnie (tj. że im się chce podejść do sklepu). Patrząc na zamówienia boosterów do BARDa oni też nie liczą na wielką sprzedaż. Lwią część wzięli na pre-boosterowe, box dla mnie i zostało im raptem z 10 boosterów?! Jakby było Nas więcej, to tam leżałyby stosy boosterów... :D
-
U nas nowe osoby odpadają bo :
a) mają zbyt miękkie fajki i po 20 przegranych z rzędu, często będących pośrednio konsekwencją nie znania reguły takiej, czy śmakiej tracą rezon i ochotę, odrzuceni komplikacją
b) uczciwie zauważają, że żeby w nią popykać trzeba jednak poświęcać trochę czasu na oranie po forach, szlifowanie decków i granie, a go nie mają
c) szybko stwierdzają, że wejściowe farmazonienie Jabbasa o tym, że wystarczy pozbierać trochę commonów i uncommonów, to zwykłe kłamstwo było ;)
Problemem na pewno nie jest fakt, że mało osób gra.
-
nie pierdole o C/U niemniej uważam, że nie trzeba zawsze pakować jedynie tier 1 karty aby coś na turniejach powygrywać...
trzeba jednak być rozgarniętym... to nie jest gra typu co mam to zagram z ręki/prowincji, jak mam jak to atakuje, zawsze bronie itd...
cały tech polega w decyzjach, ktore neistety często z braku dośw. są max z dupy + brak aspektu "blefu" czyli pojazd z g na ręce itd...
poza tym są "gracze" i koledzy od radosnego przekładania kartoników, jak się spotka 1 z drugim, to ten drugi obrywa syndromem NPE...
ale bez przesady: jest też młody gniewny Empik, który gra lepiej od wielu starych wyjadaczy (myśli +uczy się na błedach)
więc można...;-0
-
Epik to lamka przecież :P
-
Ty lamka wpadnij z poznaniakami na starer prerelease a nie...