Chikan Gatsu forum

Chikan Gatsu => Meeting Place => Warszawa => Wątek zaczęty przez: Matsushiro w 2012-08-19, 13:43

Tytuł: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Matsushiro w 2012-08-19, 13:43
Mam propozycję ponieważ Głownie Zapaśnik zajmuje się organizacją turniejów i ich dokumentacją.
Żeby wszyscy byli zadowoleni można zrobić tak:
1sobota miesiąca turniej w Łorgejmerze
2sobota miesiąca turniej w Gralu
3sobota miesiąca turniej w Gryfie
4sobota miesiąca każdy sobie Rzepkę Skrobie
5sobota miesiąca ( zdarza się ) fajrant
Start turnieju 10:00 zapisy od 9:30 niezależnie od lokalizacji i sklepu. Dzięki temu popołudnie można spędzić z rodziną/komputerem/butelką wódki/książką/znajomymi, niepotrzebne skreślić.
Wjazd max booster na gracza za 15pln lub mniej + bonusy od sklepu
W tygodniu swobodne granie w sklepach bez turniejów.
Dzięki temu w tygodniu każdy będzie grał jak mu lepiej z lokalizacją, za to w łikend zepnie poślady i pojedzie na turniej tam gdzie on jest.
Koszt na miesiąc max 60 pln
Dzięki temu sklepy będą zadowolone bo raz miesiącu będą miały najazd 20 lub więcej graczy i czyli ponad 20 boosterów sprzedanych w ramach turnieju.
Do tego turniej Rzepkę Skrobię od 5 do 8 graczy czyli kolejne 10 boosterów.Czyli miesięcznie każdy sklep ma sprzedaż ponad 40 boosterów czyli całego boxa, liczę dodatkowe ewentualne kupno kart przez innych klientów zainteresowanych grą.
Pozwoli to też nowym graczom ,za niski koszt, bo 15 pln tygodniowo, zebrać potrzebne karty itp. Bo draft z 25 lub więcej boosterków to nie to samo co z 8 lub 10.
Potencjalny klient, który przyjdzie i zobaczy ile osób się zbiera oraz zobaczy pulę, z której się losuje karty będzie bardziej zainteresowany rozpoczęciem gry w tę karciankę, gdyż zebranie mu potrzebnych kart będzie łatwiejsze.W końcu draftujesz nie losowy booster, tylko to co ci potrzebne do gry dla danego klanu, dzięki dużej ilości kart oraz graczy.
Wnioski wszyscy zadowoleni Uśmiech

Można skopiować i wrzucić do innych wątków z turniejami w Warszawie.
Najgorsze oczywiście jest gdy jeden sklep będzie chciał się wyłamać, bo będzie uważać że jego turniej jest ważniejszy, może to spowodować sytuację, w której jesteśmy teraz czyli ja nikogo poza Łorgejmerem i Gralem nie znam. Sklepy tracą bo boosterki nie schodzą, ludzie są smutni, bo draftują karty z boosterków, w których jest mało kart, środowisko maleje przez to.i Wszyscy na tym tracimy i gracze i sklepy:(
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-08-19, 14:00
Niestety to nie takie proste.
(pomijając fakt, że Zapaśnik się miga od miana organizatora)

Nie sądzę aby udało się zorganizować turniej 15 - 20 osobowy 3x w miesiącu.
Nie ma na to szans. Po pierwsze kasa (koszt 60 zł to jednak sporo).
Po drugie czas - wybacz nie wydaje mi się aby ktokolwiek znalazł 4 soboty wolne.
Są tacy co pracują, są z rodzinami, są  też tacy dla których to nie najważniejsze dzieła życia.

Myślę, że jeden duży turniej na miesiąc wystarczy (co miesiąc gdzie indziej).
Do tego przecież sklepy organizują jakieś mini eventy dla "swoich".
O tych miniturniejach tez powinno być info i każdy może sobie podjechać na ten czy tamten event.

Pozostaje kwestia nagród.
Jeden buster/eRka za 15 zeta to za mało.
Szczególnie dla tych słabszych (na razie) graczy. Oni w tym systemie dostają ochłapy z pańskiego stołu.
Nie oszukujmy się, Im się to po prostu nie opłaca. Mnie to nie dziwi. Trzeba by coś z tym zrobić.

Kiedyś za króla Ćwieczka było tak, że przypadało dwa bustery na gracza (ewentualnie półtora).
Draft był raz od góry do dołu, a potem z dołu do góry. To przynajmniej dawało możliwość wydrafotania dwóch średnich eRek.
Zamiast dwóch kompletnie niepotrzebnych kart. No może na wymianę, ale to też raczej rzadko.

Oczywiście koszt 30 zł za turniej jest nieakceptowalny, więc tu zaczyna się rola sklepu.
Jak już kiedyś pisałem, turniej to powinna być reklama a nie zarobek. Tylko czy sklepy to rozumieją?

Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: elendil w 2012-08-19, 14:14
owszem, mało kto będzie pojawiał się na każdym turnieju, ale rozłożenie turniejów czasowo tak by ze sobą nie kolidowały spowoduje, że i tak jest duża szansa, że pojawi się więcej osób na danym turnieju. Więc sklepy i gracze ciągle zyskują.

Dodatkowym plusem tego rozwiązania jest fakt, że nawet jak Ci coś wypadnie to nadal masz dużą szansę by na jakimś turnieju w miesiącu zagrać. Przy jednym turnieju miesięcznie może się okazać, że się nie pojawisz i 3 miesiące z rzędu bo coś Ci wypadło...

Fakt, przy jednym turnieju miesięcznie może się sporo osób pojawić, ale robienie go co miesiąc w innym sklepie oznacza turniej w danym sklepie raz na 3 miesiące.. sklepy mogą nie być szczęśliwe... słabo z rozwojem strongholdów też myślę...

jak dla mnie pomysł Maćka jest ze wszech miar godny realizacji, chociaż Tara też ma sporo racji..
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-08-19, 14:28
owszem, mało kto będzie pojawiał się na każdym turnieju, ale rozłożenie turniejów czasowo tak by ze sobą nie kolidowały spowoduje, że i tak jest duża szansa, że pojawi się więcej osób na danym turnieju. Więc sklepy i gracze ciągle zyskują.

Dodatkowym plusem tego rozwiązania jest fakt, że nawet jak Ci coś wypadnie to nadal masz dużą szansę by na jakimś turnieju w miesiącu zagrać. Przy jednym turnieju miesięcznie może się okazać, że się nie pojawisz i 3 miesiące z rzędu bo coś Ci wypadło...
Jeden turniej miesięcznie , co miesiąc w innym sklepie oznacza turniej w danym sklepie raz na 3 miesiące.. sklepy mogą nie być szczęśliwe... słabo z rozwojem strongholdów też myślę...

jak dla mnie pomysł Maćka jest ze wszech miar godny realizacji, lepszego nie widzę...

Nie zapominaj, że sklepy i tak organizują swoje eventy (vide turniejowe czwartki  w Wargamerze).
Oczywiście można pomyśleć o zmniejszeniu przerwy do powiedzmy co trzy tygodnie.

Moim zdaniem przy propozycji Matsushiro za wiele się nie zmieni. Ani przy ilości ludzi, ani przy wielkości tych eventów. 
Z kolei ludzie nadal nie będą "wędrować" między sklepami. Ilu ludzi z Graal było na turnieju w Wargamerze?
Ile osób z Wargamera było na turnieju w Graalu? Odpowiedź jest prosta. Dlaczego? Bo eventów jest tyle, że nie ma co się porywać na inne lokale.

Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: elendil w 2012-08-19, 15:44
nie sądzę aby sklepy zrezygnowały z częstych turniejów Tara - zawsze to sposób na dodatkową sprzedaż boosterków i promowanie karcianki, więc większa sprzedaż. Owszem to też kwestia dogadania orgazmnizatorów, no ale jak widać z naszą warszawską społecznością może nie być najlepiej....

mamy zatem dwie koncepcje:
- jeden wielki turniej w miesiącu bez żadnych innych
- turniej co tydzień w innym sklepie

wypowiedzieć się muszą głównie orgazmnizatorzy i sklepy...
my sobie możemy co najwyżej podywagować...
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-08-19, 15:55
my sobie możemy co najwyżej podywagować...

Toć właśnie to czynimy.
A nóż, widelec ktoś z ważnych zajrzy i coś tam dla siebie weźmie.
Pewne jest jedno, jest źle. Coś zrobić trzeba.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-19, 16:44
Powiem tak: słyszałem już opinie, że i taki zwykły turniej co 2 tygodnie to "za często". Moim zdaniem wcale nie za często, szczególnie przy prędkości pojawiania się nowych dodatków w obecnym arcu. Raptem zdąży się zagrać 5 turniejów i wchodzi kolejny set. Natomiast co tydzień, to już byłby problem, z obu powodów, które wymienił Tara - kasa i, przede wszystkim, frekwencja. Wiadomo, sobota, rodzina, znajomi.

Cytat: Matsushiro
Dzięki temu sklepy będą zadowolone bo raz miesiącu będą miały najazd 20 lub więcej graczy i czyli ponad 20 boosterów sprzedanych w ramach turnieju.
Myślę, że to projekt na "dojrzałą" ilościowo i jakościowo społeczność - na chwilę obecną w Wawce byłoby to pewnie przy założeniu turniejów co tydzień, 5-6 graczy.

Przyznaję się do jednego, obecny "codwutygoniowy" schemat zaczyna z lekka nawalać, szczególnie jak wejdzie nam w grafik czwarty SH, czy to w postaci księgarni Prusa, czy Moriona. Turniej w danym sklepie co 2 miechy to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej.

Wg mnie wyjście z sytuacji jest takie: utrzymać obecne tempo constructów i dorzucić więcej eventów w innych formatach (ale takich, żeby początkujący mieli fun). Wtedy można by grać co 2 tygodnie construct, co alternatywne 2 inne eventy. O szczegółach i sensie rozwiązania poniżej.

Cytat: Hitomi Monroouke
Kiedyś za króla Ćwieczka było tak, że przypadało dwa bustery na gracza (ewentualnie półtora).
Wczoraj też było półtora. Wg mnie problem polega tu na czym innym, co sam stwierdziłeś 2 tygodnie temu w Wargamerze - środowisko (przychodzące na turnieje) jest nasycone stuffem z boosterów od BtD poczynając, na EoW kończąc. Nawet z TSE ogromna większość ma już to, co ją interesuje. Imho rozgraniczyłbym dwie rzeczy: turnieje w obecnym kształcie i pozyskiwanie nowych członków. To jest woda i ogień. Z definicji na turniejach grają ludzie, którzy z niejednego oniacza kotlet jedli, a ci, którzy zastanawiają się, czy wydać 100 zł na pierwszy w życiu starter i co to znaczy "bow", to jest zupełnie inna bajka. Im są potrzebne trzy rzeczy: granie, granie, i zapomniałem o najważniejszym - granie. Nie turniejowe - zwyczajne, nauka zasad, deckbuildingu, ogrania się z własnym deckiem, etc.

Pozostaje pytanie o Pustkę, jak połączyć ogień i wodę... myślę, że jest to zadanie wspólnie dla nas i dla sklepów. Patrz powyżej "wyjście z sytuacji". Promocja musiałaby wychodzić mocno poza turnieje constructy i działać na zasadzie albo pre / booster draftów i innych imprez służących nauce gry i lekkiej rozrywce, albo / i na zasadzie "masz IA i przyprowadzasz 2-3 nowych graczy którzy robią zakupy na sumę X, = któryś z nich dostaje starter, a ty promki", etc. Wałów bym się nie bał, środowisko bądź co bądź nie jest duże i myślę, że nikomu z nas do głowy nie strzelą kretyńskie pomysły (przestrzegę też od razu sklepy przed wyznaczaniem astronomicznych X, do promocji trzeba nierzadko dołożyć. Kwestia, czy chcemy). Poza tym do urwania jest spora część znudzonych magic'owców, którzy z reguły widząc L5R wykazują żywe zainteresowanie, można powiedzieć, że są "przywiezieni wprost pod drzwi", bo siedzą w sklepie na ogół dłużej niż my. Dodatkowo oczywiście każdy ma jakichś znajomych, którzy by chętnie zagrali w coś nowego. Sam też jestem za wprowadzeniem - i to jak najbardziej może być co sobota w sklepach (o promocyjnym efekcie dla tych ostatnich nie wspomnę) - jakiejś "szkółki sobotniej" dla początkujących. Są obecnie "tygodniowe pogrywy", ale jakoś mam wrażenie, że środowiska zamykają się coraz bardziej wewnątrz, zamiast wciągać nowych.

Cytat: elendil
Ilu ludzi z Graal było na turnieju w Wargamerze?
Ile osób z Wargamera było na turnieju w Graalu? Odpowiedź jest prosta. Dlaczego? Bo eventów jest tyle, że nie ma co się porywać na inne lokale.
Dokładnie. Na obecną liczebność społeczności jest ich mnóstwo, ale tylko, jeśli mówimy o constructach. Tego, co rozpędza kulę śniegową (czyli całej reszty), nie ma u nas w ogóle. I nie czarujmy się - sklepy tego nie zrobią, bo są zielone w temacie, musimy to zrobić sami. Oczywiście w sklepach i z ich pomocą, ale warstwa "techniczna" musi wyjść od nas.

Co do wielkich turniejów typu redrafty setów, etc - biorąc pod uwagę to, co wyżej, jestem za jednym na miesiąc.

Cytat: Hitomi
(pomijając fakt, że Zapaśnik się miga od miana organizatora)
Nie migam się, ciągle stoję na posterunku, ale z pewnego niezależnego ode mnie nadchodzącego powodu (a dokładniej dwóch podobnych do siebie powodów) nie wiem, jak długo jeszcze ustoję. :-)
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Ledóch w 2012-08-19, 20:34
Przeczytałem, odpiszę później dokładniej, ale tak na szybko rzucę kilka myśli:
- nie sugerujcie się bardzo frekwencją w obecnym czasie bo są wakacje, a - niezależnie jak to dziwnie zabrzmi - uważam, że wbrew pozorom to nie jest dobry czas na granie, bo ludzie siedzący w tej karciance wyjeżdżają z rodzinami na urlopy. Ja dla przykładu właśnie z tego powodu nie pojawiłem się w sobotę na turnieju, mimo że byłem jednym z 3 orgów - bo już w piątek nie było mnie w Wawie. I z tego powodu także najbliższym terminem, w którym pojawię się na graniu, będzie 7 września.
- turnieje regularne w formule wędrującej - toż to właśnie staramy się robić od paru miesięcy (po to m.in. założyliśmy Scenę). Był Graal, Gryf, Wargamer, Crux. Jeśli chcecie tę formułę utrwalić, to ja na pewno to poprę
- do tej pory staraliśmy sie trzymać formuły 2 tygodniowej - co 2 tygodnie turniej w innym sklepie w określonym cyklu. Turniej co tydzień to już duże obciążenie czasu. Nie ma dla mnie problemu, żeby 1-2 soboty w miesiącu przeznaczyć na ten cel, ale każda sobota to już odpada - niby kiedy miałbym wyjechać z żoną i dzieciakami na jakiś wspólny odpoczynek? Mam na granie zarezerwowany każdy piątek, bo to mało inwazyjny termin. Sobota to już coś ekstra jednak
- odnośnie dużych turniejów - do kalendarza trzeba jeszcze doliczyć turnieje pre. Do tego za chwilę - czyli pewnie na samym początku października, robimy w Graalu turniej storyliniowy z cyklu The Hunt for the Dark Naga, byc może połączony z czymś jeszcze.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2012-08-22, 21:15
Cytuj
To jest woda i ogień. Z definicji na turniejach grają ludzie, którzy z niejednego oniacza kotlet jedli, a ci, którzy zastanawiają się, czy wydać 100 zł na pierwszy w życiu starter i co to znaczy "bow", to jest zupełnie inna bajka. Im są potrzebne trzy rzeczy: granie, granie, i zapomniałem o najważniejszym - granie. Nie turniejowe - zwyczajne, nauka zasad, deckbuildingu, ogrania się z własnym deckiem, etc.
zaraz ale to znaczy ,że jeżeli ktoś nie ma stałej grupy z którymi gra to włączenie się w gre na tym etapie zaawansowania edycji jest praktycznie nie możliwe . Nawet jakby gdzieś paru ziutków faktycznie zaczęło grać , to jak bez chodzenia na turnieje [gdzie mogą spotkać tych "nasyconych"kartami gości bez których nie złożą decków] mają oni kiedykolwiek dogonić reszte , no chyba że im zwisa .
Z magicowacmi to interesujące kiedyś to jak się im mówiło ,że nie da się grać bez promo setów to zabijali lolami . Fajnie ,że to się zmieniło . Dobry rozwój dla Warszawy.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-22, 22:29
Cytuj
To jest woda i ogień. Z definicji na turniejach grają ludzie, którzy z niejednego oniacza kotlet jedli, a ci, którzy zastanawiają się, czy wydać 100 zł na pierwszy w życiu starter i co to znaczy "bow", to jest zupełnie inna bajka. Im są potrzebne trzy rzeczy: granie, granie, i zapomniałem o najważniejszym - granie. Nie turniejowe - zwyczajne, nauka zasad, deckbuildingu, ogrania się z własnym deckiem, etc.
zaraz ale to znaczy ,że jeżeli ktoś nie ma stałej grupy z którymi gra to włączenie się w gre na tym etapie zaawansowania edycji jest praktycznie nie możliwe . Nawet jakby gdzieś paru ziutków faktycznie zaczęło grać , to jak bez chodzenia na turnieje [gdzie mogą spotkać tych "nasyconych"kartami gości bez których nie złożą decków] mają oni kiedykolwiek dogonić reszte , no chyba że im zwisa .
Dlatego właśnie potrzebne są im drafty, pre i inne dziwne formaty plus constructy. Na pre kupią sobie starter, na draftach nauczą się niestandardowo kminić, na constructach zobaczą jak grać normalnym deckiem, do tego dociągną sobie TSE, albo, co bardziej przydatne w edycji, FL (prawdodpodobnie na początku października). Poza tym w obecnej chwili większe eventy środowiskowe to 100% nacisku na constructy i powinniśmy coś wrzucić choćby dla zwykłego zróżnicowania. Proponuję zagrać jakiegoś nie-constructa 15-go.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Niktam-san w 2012-08-22, 23:57
Jako jeden z "początkujących" przyglądałem się na razie tej dyskusji, ale wtrącę słówko.

Hitomi podał bardzo dobry system draftowania, który z pewnością "świeżakom" by się spodobał. Nie powiem, kolejność w dziobaniu jest wynikiem naszej gry na turnieju i konstrukcji decku i to rozumiem, ale jednak frustrujące jest jak gracz przed tobą zbiera Rkę która pasowałaby Ci do decku (tylko dlatego, że "chodzi po xx "dołków") i wiesz, że on z niej nie skorzysta a Tobie zostaną jakieś karty do niczego niepotrzebne.

Co do sobót powiem krótko. Ja byłbym rzadko. Na dłuższe granie w L5R mam zarezerwowane czwartki i to się raczej nie zmieni. Zbyt dużo mam innych zajęć.

Poruszę jeszcze kwestię proxów. Jak już tu wspomniano, gracze doświadczeni mają karty praktycznie ze wszystkich dodatków i sobie montują decki jak chcą. Początkujący ma małe szanse na podjęcie równej walki grające jedynie starterem więc musi zacząć "inwestować" ale ja sam wiem, że deck zmieniam właściwie co grę i nadal nie jest dobrze. Starałem się grać tym co mam, ale jak na ostatnim turnieju po raz kolejny stłukł mnie ktoś za pomocą domowo drukowanej Wyrmbone katana to pomyślałem sobie, że chyba jednak będę musiał sobie pograć czarno-białymi kartami z drukareczki, żeby mieć jakiekolwiek szanse i dzięki temu trafić coś fajnego w dziobaniu. Może to też kwestia mojego niedoświadczenia ale przyznacie, że oprócz umiejętności karty do gry się jednak przydają. To swoją drogą ciekawe, że w grze w której w sezonie jest 1300 kart (i wciąż przybywa), ciągle w deckach widzę podobne sety i większość z nich pochodzi z promo packa sprzed roku (sic!). Zatem proponuję jasno określać, czy proxy są legalne na danym turnieju.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-23, 00:08
jak na ostatnim turnieju po raz kolejny stłukł mnie ktoś za pomocą domowo drukowanej Wyrmbone katana to pomyślałem sobie, że chyba jednak będę musiał sobie pograć czarno-białymi kartami z drukareczki, żeby mieć jakiekolwiek szanse i dzięki temu trafić coś fajnego w dziobaniu. (...) Zatem proponuję jasno określać, czy proxy są legalne na danym turnieju.
Wiem, że nasze turnieje to zwykłe locale, ale (choć z mieszanymi uczuciami) jestem przeciw legalności proxów, przynajmniej na tych "sobotnio-scenowych" eventach. Sam chciałbym stestować czasem jakiś deck nie zdobywając oryginalnych kart (jak nie kasy szkoda, to czasu, by szukać / sprowadzać). Z drugiej strony, każdy ze sklepów organizuje pogrywy w tygodniu, i tam imho jak najbardziej dla proxies jest miejsce, a więc jest okazja, by nimi pograć. Turniej to turniej, liczy się deckbuilding, rozgrywka, ale też to, czy gracz zadał sobie trud zdobycia kart, którymi gra. Rozumiem dylemat szanownego przedmówcy - bo kiedy oryginały mają "się różnić" od proxów? Raz na kwartał na redrafcie factory seta, albo w Barsie? Trochę mało.

P.S. Sobota to chyba optymalny dzień na turniej dla większości (choć jasne jest, że nie wszystkich). Dla wielu z nas jakikolwiek dzień w tygodniu odpada (może z wyjątkiem piątku wieczór, ale zrobiliśmy kiedyś turniej w piątek i zaowocował paroma late entry'sami, czyt. ogólnym miszmaszem. "Nieturniejowe" pogrywanie w piątek to co innego, "kiedy kto przyjdzie, wtedy będzie"). Niedziela z kolei dzień rodzinny (a paru z nas pewnie pracuje w domu, żeby w poniedziałek być na bieżąco).
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Chmielu w 2012-08-23, 00:13
To swoją drogą ciekawe, że w grze w której w sezonie jest 1300 kart (i wciąż przybywa), ciągle w deckach widzę podobne sety i większość z nich pochodzi z promo packa sprzed roku (sic!).

Ten problem jest adresowany do AEG po wielokroć. Oni najwyraźniej nie rozumieją. I wolą abyś ich za to nienawidził.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Assur w 2012-08-23, 01:10
Dorzucę 2 myśli z perspektywy osoby mało z L5R obeznanej:

1.
2 turnieje na miesiąc to jak na Warszawę moim zdaniem optymalnie. Więcej nie trzeba. Grywam turniejowo w bitewnego warhammera, który w Wawie ma dużo większą bazę graczy niż scena L5R, w tym trochę ludzi jeżdżących na zagraniczne turnieje czyli mocno turniejami zainteresowanych (mi też się zdarzało). I w tymże batlu 2 turnieje na miesiąc absolutnie wystarczą, powyżej kuleje już frekwencja i się ich zwyczajnie robić nie opłaca, zresztą zdecydowana większość graczy na turniejach bywa max 1 w miesiącu albo jeszcze rzadziej (ja np ok 10 w roku).

Dobrym czynnikiem motywacyjnym w dłuższej perspektywie będzie za to zorganizowanie ligi. W batlu wejściówka na turniej to ok 15zł, nagród nie ma żadnych, a dzięki temu że działa ogólnopolska liga zawsze jest o kilka osób więcej którym na tych punktach do ligowego rankingu zależy.

Oprócz tego przydałoby się rozwinąć trochę luźne granie. Paradox ma się podobno przenieść na róg Andersa i Anielewicza - świetna miejscówka do spotkań.

2.
Co do tego jak widzę granie turniejowe w L5R - mnie jako początkującego najbardziej interesowałyby turnieje typu prerelease plus okazjonalnie jakieś z promkami (ale to w znacznie mniejszym zakresie).  Płacenie X złotych za to żeby ktoś bardziej doświadczony wygrał turniej i zgarnął lepsze karty w redrafcie jest dla mnie pozbawione sensu i to nie jest formuła która przyciągnie kogoś nowego, premiuje tych którzy już są lepsi i mają karty kosztem tych którzy dopiero wchodzą w grę.

Od dopuszczenia proxów też raczej uciec się nie da - inaczej początkujący znowu nie ma czego szukać na turnieju bo jakieś stare promki, karty z FL itp są dla niego raczej nieosiągalne z uwagi na absurdalne ceny. A niestety AEG ma taką politykę że bez tych trudno osiągalnych kart ani rusz. I znowu nowy gracz na starcie ma pod górkę. Turniej rozumiem jako imprezę na której każdy na starcie ma równe szanse. Nie mam nic przeciwko przegraniu z kimś kto gra lepiej, ale przegrywanie tylko z tego powodu że ktoś ma lepsze karty to nie jest coś co mnie może przyciągnąć. Jak proxy są estetyczne (tj kolorowe wydruki) i w rozsądnej proporcji do reszty kart (15-20%?) to jak dla mnie mogą być. To nie Kotei gdzie się gra o boxy boosterów i prawo stworzenia karty, tam można i należy stawiać wyższe wymagania.

PS
i jeszcze 3 sprawa z innego warszawskiego tematu który gdzieś mi zaginął - żadne listy mailingowe!, forum internetowe to obecnie najlepsze medium do porozumiewania się, praktycznie wszystkie inne karcianki/bitewniaki właśnie w oparciu o fora śmigają. Lista mailowa z założenia jest zamknięta, na forum przez google może trafić każdy (ja tak trafiłem).

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-23, 11:35
2 turnieje na miesiąc to jak na Warszawę moim zdaniem optymalnie. Więcej nie trzeba. Grywam turniejowo w bitewnego warhammera, który w Wawie ma dużo większą bazę graczy niż scena L5R, w tym trochę ludzi jeżdżących na zagraniczne turnieje czyli mocno turniejami zainteresowanych (mi też się zdarzało). I w tymże batlu 2 turnieje na miesiąc absolutnie wystarczązynników - głównie doświadczenia regularnych turniejowych bywalców - moim zdaniem niewystarczającym), a pre, dwugłowe oniacze czy unique forma, powyżej kuleje już frekwencja i się ich zwyczajnie robić nie opłaca, zresztą zdecydowana większość graczy na turniejach bywa max 1 w miesiącu albo jeszcze rzadziej (ja np ok 10 w roku).
Zgadzam się, stąd proponowana przeze mnie formuła constructów co 2 tygodnie, a w pozostałe soboty lżejszych eventów. Constructy z definicji przyciągać będą głównie weteranów (zmiana sposobu redrafta jest dobrym pomysłem, ale niewystarczającym wobec innych czynników - głównie doświadczenia i umiejętności deckbuildingu decków "weteranów"), a inne formaty pozwolą pograć "lżej" i wciągnąć się także początkującym. Taki jest zamysł ogólny przynajmniej :-) Nie chodzi o to, żeby "każdy był co sobota", tylko żeby przychodził na to, co mu podpasuje w zależności od jego motywacji, stopnia zaawansowania, i oczywiście możliwości czasowych.

Cytuj
Dobrym czynnikiem motywacyjnym w dłuższej perspektywie będzie za to zorganizowanie ligi. W batlu wejściówka na turniej to ok 15zł, nagród nie ma żadnych, a dzięki temu że działa ogólnopolska liga zawsze jest o kilka osób więcej którym na tych punktach do ligowego rankingu zależy.
Ligę trzeba zmontować - poszukiwania chętnego, który się tym zajmie :)

Cytuj
Oprócz tego przydałoby się rozwinąć trochę luźne granie. Paradox ma się podobno przenieść na róg Andersa i Anielewicza - świetna miejscówka do spotkań.
Luźne, tzn? :P Z tego, co wiem, w strongholdach całkiem luźno można pograć w tygodniu (czw - sob). Browarka się wypić co prawda nie da, ale obok Wargamera (next door) jest lokal, w którym da się i pograć i napić (w BC też są takie kluby, choć daleko im do klimatu Paradoxu). Liczba miejscówek do grania w Wawce w obecnej chwili nie jest problemem, mamy 2 w mniej lub bardziej ścisłym centrum Wawy i jedną w równie dobrym komunikacyjnie miejscu. Wyzwaniem jest natomiast struktura środowiska. P.S. To już chyba trzecia lokalizacja Paradoxu, skaczą jak konik polny. :P

Cytuj
Co do tego jak widzę granie turniejowe w L5R - mnie jako początkującego najbardziej interesowałyby turnieje typu prerelease plus okazjonalnie jakieś z promkami (ale to w znacznie mniejszym zakresie).  Płacenie X złotych za to żeby ktoś bardziej doświadczony wygrał turniej i zgarnął lepsze karty w redrafcie jest dla mnie pozbawione sensu i to nie jest formuła która przyciągnie kogoś nowego, premiuje tych którzy już są lepsi i mają karty kosztem tych którzy dopiero wchodzą w grę.
Zgadzam się w pełni, jak dla mnie wystarczą "normalne" redrafty przy setach i tyle, reszta nagród z eventów powinna być ustawiona pod nowych graczy. Jeśli chodzi o nagrody dla najlepszych, też powinny być - ale w moim odczuciu nie najlepszych w danym turnieju, tylko jednorazowo "po sezonie", pod koniec kwartału / półrocza czy edycji. Można do tego wykorzystać np. rating Elo czy wyniki ligowe, np startery nowego arca czy promki dla pierwszych 3 miejsc, itp.

Cytuj
Od dopuszczenia proxów też raczej uciec się nie da - inaczej początkujący znowu nie ma czego szukać na turnieju bo jakieś stare promki, karty z FL itp są dla niego raczej nieosiągalne z uwagi na absurdalne ceny. A niestety AEG ma taką politykę że bez tych trudno osiągalnych kart ani rusz. I znowu nowy gracz na starcie ma pod górkę. Turniej rozumiem jako imprezę na której każdy na starcie ma równe szanse. Nie mam nic przeciwko przegraniu z kimś kto gra lepiej, ale przegrywanie tylko z tego powodu że ktoś ma lepsze karty to nie jest coś co mnie może przyciągnąć. Jak proxy są estetyczne (tj kolorowe wydruki) i w rozsądnej proporcji do reszty kart (15-20%?) to jak dla mnie mogą być. To nie Kotei gdzie się gra o boxy boosterów i prawo stworzenia karty, tam można i należy stawiać wyższe wymagania.
No tu mam zdanie odmienne, z paru powodów. Kilka opisałem wcześniej, do tego dochodzi jeszcze te "uznaniowe" 15-20%. Przyjdzie na turniej totalnie zielony gracz, nie czytający tego forum, i nie wstawi do decka ani jednego proxa, bo nie będzie wiedział, że to dozwolone. Ty wstawisz 15%, ktoś inny 20%, i to zdecydowanie nie będą równe szanse. Z drugiej strony, siedzieć i liczyć, czy ktoś ma 6 albo mniej proxów w decku, to trochę głupiego robota. Natomiast, jeśli ma być redraft nagród wg odwrotnego porządku z tabeli (pod czym podpisuję się ręcami i nogami), to to nam załatwia sprawę "nienasycenia" kartami początkujących graczy. Nie zapominajmy też o innych eventach, "skrojonych" pod nowych graczy - booster drafty, pre, etc.
P.S. Redrafta FL też zagramy, nie przegap :P
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-08-23, 11:40
Myślę, że to są dwa bardzo ważne głosy których nie możemy/ nie powinniśmy zignorować:

Hitomi podał bardzo dobry system draftowania, który z pewnością "świeżakom" by się spodobał. Nie powiem, kolejność w dziobaniu jest wynikiem naszej gry na turnieju i konstrukcji decku i to rozumiem, ale jednak frustrujące jest jak gracz przed tobą zbiera Rkę która pasowałaby Ci do decku (tylko dlatego, że "chodzi po xx "dołków") i wiesz, że on z niej nie skorzysta a Tobie zostaną jakieś karty do niczego niepotrzebne.

oraz

Co do tego jak widzę granie turniejowe w L5R - mnie jako początkującego najbardziej interesowałyby turnieje typu prerelease plus okazjonalnie jakieś z promkami (ale to w znacznie mniejszym zakresie).  Płacenie X złotych za to żeby ktoś bardziej doświadczony wygrał turniej i zgarnął lepsze karty w redrafcie jest dla mnie pozbawione sensu i to nie jest formuła która przyciągnie kogoś nowego, premiuje tych którzy już są lepsi i mają karty kosztem tych którzy dopiero wchodzą w grę.

Zdanie ludzi w miarę nowych w kanciarce.
Jeśli chcemy przyciągnąć na turnieje Im podobnych (sorry chłopaki) to musimy to uwzględnić przy organizacji eventów.

i jeszcze 3 sprawa z innego warszawskiego tematu który gdzieś mi zaginął - żadne listy mailingowe!, forum internetowe to obecnie najlepsze medium do porozumiewania się, praktycznie wszystkie inne karcianki/bitewniaki właśnie w oparciu o fora śmigają. Lista mailowa z założenia jest zamknięta, na forum przez google może trafić każdy (ja tak trafiłem).

Co do listy mailingowej to po pierwsze będzie umieszczona (mam nadzieję) na FB Warszwskiej sceny L5R.
Po drugie też można znaleźć ją na googlach. Po trzecie najważniejsze widzę ją jako okres przejściowy.
Potrzebujemy tego do integracji tego środowiska które jest, potem pomyślimy o rozroście.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-23, 11:46
Myślę, że to są dwa bardzo ważne głosy których nie możemy/ nie powinniśmy zignorować:
Popieram oba zacytowane fragmenty :-)
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Niktam-san w 2012-08-23, 12:04
Będzie krótko, bo z pracy piszę :P

Dobrym czynnikiem motywacyjnym w dłuższej perspektywie będzie za to zorganizowanie ligi. W batlu wejściówka na turniej to ok 15zł, nagród nie ma żadnych, a dzięki temu że działa ogólnopolska liga zawsze jest o kilka osób więcej którym na tych punktach do ligowego rankingu zależy.

Gracze warszawskiej sceny Veto! zorganizowali to w taki sposób, że oprócz punktacji ligi (letniej i zimowej) liczyła się frekwencja na turniejach i do wejściówki doliczana była niewielka kwota (tam była słownie złotówka) która potem (po zakończeniu ligi) była składana na zakup boxa kart z którego po sezonie każdy spełniający warunki ligi (głównie frekwencyjne, ale chyba wystarczyło być min. na połowie turniejów) mógł dziobać. Wg mnie to świetny pomysł bo można by z takiej składki kupić np boxa wchodzącego dodatku (albo FL albo innych TSE, w zależności od uzbieranej kwoty) więc każdy gracz miałby potencjalnie możliwość zdobycia nowych, interesujących go kart. Jaki widzę problem to potrzeba JEDNEGO człowieka, któremu wszyscy zaufają i który zbierze te pieniądze od organizatorów turniejów, żeby kupić boxa i dogadanie jednego dnia, kiedy zrobić dziobanie. Ale to wg mnie już szczegóły.

Od dopuszczenia proxów też raczej uciec się nie da - inaczej początkujący znowu nie ma czego szukać na turnieju bo jakieś stare promki, karty z FL itp są dla niego raczej nieosiągalne z uwagi na absurdalne ceny. A niestety AEG ma taką politykę że bez tych trudno osiągalnych kart ani rusz. I znowu nowy gracz na starcie ma pod górkę. Turniej rozumiem jako imprezę na której każdy na starcie ma równe szanse. Nie mam nic przeciwko przegraniu z kimś kto gra lepiej, ale przegrywanie tylko z tego powodu że ktoś ma lepsze karty to nie jest coś co mnie może przyciągnąć. Jak proxy są estetyczne (tj kolorowe wydruki) i w rozsądnej proporcji do reszty kart (15-20%?) to jak dla mnie mogą być. To nie Kotei gdzie się gra o boxy boosterów i prawo stworzenia karty, tam można i należy stawiać wyższe wymagania.

Zgadzam się i się nie zgadzam. Może raczej kwestia innych formatów turnieju? Ciekawe jak by wyglądała gra na turnieju constructed tylko z uncommonów i commonów?
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: quas w 2012-08-23, 12:06
dorzuce 3 grosze- ale jako ze nie grywam w wawie to takie wolne spostrzezenia.

1)prox. w zasadzie problemem pozostaje FL. a raczej tylko kilka kart z tego dodatku. o ile postacie sa na rynku do dostania o tyle karty typu GoD/Border exp/CO itp sa trudne do zdobycia. ba-kilka singli jest w cenie calego FL.
cena dodatku nie rozpieszcza, ale tez bez dostepu do tych kart ciezko poskladac deck.

reszta kart- R/U z pozostalych dodatkow sa w mniejszej/wiekszej ilosci na rynku. kwestia checi dostania.
mozna testowac nowe pomysly/proxy itp ale jezeli na turniejach bedzie laba i KE to zapanuje "ograniczenie wydatkow". i o ile we wlasnym grajdziolku sobie pogracie o tyle w szerszej perspektywie martwa strefa.
bo deck ograny, checi sa ale na WC/koteiach proxami nie zagrasz. wiec frekwencja zerowa.

2)czestosc grania turniejow.
najlepiej sie zmobilizowac grajac stale terminy. np kazda sroda, duzy turniej co 2sobote itp. nigdy wszystkim nie dogodzisz, zawsze komus cos wypadnie. ale latwiej sobie zorganizowac czas.
lepiej zrobic 2 wieksze turnieje niz 4 ale z mala liczba graczy. i na wiekszy turniej jest wieksza mobilizacja do grania.

3)format.
tak naprawde najlepszy jest constructed. bo to najczestsza forma grania.
jezeli ktos chce sie nauczyc zasad/pograc zabawowo/premiowac rowne szanse to polecam ashigaru (tylko C/U i karty ze startera klanowego; bez FL/TSE/promek).
wiekszosc watpliwosci budzi idea draftu.
dla osob ktore porzadnie wgryzly sie w gre zorganizowanie decka to nie problem. w zasadzie ma sie komplet kart w momencie wyjscia dodatku.  draft=karty na wymiane/sprzedarz.
dla osob nowych- to mozliwosc dostania jakiejs karty, budowanie bazy kart na wymiane/sprzedaz. ale tutaj rodzi sie pewien problem- u nas zdazylo sie ze na 3 kolejnych turniejach we wszystkich boosterkach "na nagrody" byl szrot.

pare przyzwoitych opcji juz padlo-> draft od gory a potem od dolu; przy puli 2-boosterkowej jest opcja ze jeden dostajesz a jeden idzie do puli. itd.

4)najwazniejsze- aktywni gracze w zalodze sklepow. bez tego ciezko o nowa krew.
widac to w mojej okolicy- graczy nowych brak.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2012-08-23, 12:08
W sprawie proxow. Ile znacie aktywnych karcianek w ktorych oficjalnie, na sankcjonowanych turniejach, mozecie uzywac proxow. I dlaczego?
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-08-23, 12:09
Zgadzam się i się nie zgadzam. Może raczej kwestia innych formatów turnieju?
Ciekawe jak by wyglądała gra na turnieju constructed tylko z uncommonów i commonów?

Bardzo, ale to bardzo fajnie.
Organizowaliśmy też turnieje w formacie Uique.
Gdzie każda karta w decku była unikalna - rewelacja.
Do tego dochodzą turnieje w muliyiplayowe lub jak kto woli w "dugłowego ONI"
Jak widać tych pomysłów na fajne rozgrywki jest sporo, tylko wola w ludziach musi być.

W sprawie proxow. Ile znacie aktywnych karcianek w ktorych oficjalnie, na sankcjonowanych turniejach, mozecie uzywac proxow. I dlaczego?

Kempy, tym razem nie pomagasz.
To znaczy masz rację, ale dla dla integracji środowiska można nagiąć kilka przyjętych reguł.
Nikt nie mówi, że tak będzie po wsze czasu. Nikt też nie mówi, że to przejdzie, bo do mnie trafia argumentacja Zapaśnika.
Na głównych turniejach nie powinno być proksów, ale na "lokalsach" (tyhc wewnątrz sklepów) moim zdaniem spoko.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2012-08-23, 12:58
I tak wszystko zalezy od wlascicieli sklepow. Jesli nie bedzie im przeszkadzalo, ze na pytanie zadane fanom Kolat Edition czy chca kupic boostera/boxa uslysza ze po co, skoro tutaj mozna grac na proxach to luz. ^_^ Jakoś nie widze tez gracza KE boostujacego poziom sklepu poprzez subskrybcje Heralda.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-08-23, 13:17
I tak wszystko zalezy od wlascicieli sklepow. Jesli nie bedzie im przeszkadzalo, ze na pytanie zadane fanom Kolat Edition czy chca kupic boostera/boxa uslysza ze po co, skoro tutaj mozna grac na proxach to luz. ^_^ Jakoś nie widze tez gracza KE boostujacego poziom sklepu poprzez subskrybcje Heralda.

Nadal nie pomagasz ;)
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2012-08-23, 13:43
Przeciez mozna na próbę zrobic turniej KE i sprawdzić jaki będzie odzew, czy wpłynie to na frekwencję, poziom etc. Potraktować to jako demo typu shareware (wejściówka).

Ale bezpieczniej jednak pomyśleć o formatach alternatywnych w których nowy gracz płaci i zostaje z wartością nabytą, którą będzie bardziej szanował niż wydruk z laserówki.

Draft jest takim formatem. Polecam, tylko z jednym zastrzeżeniem: pody conajmniej sześcioosobowe, przy mniejszych decki wychodza topornie.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2012-08-23, 13:46
Jak wyżej. Jedyny draft jaki grałem był z całego boxa i powiem, że radochy było mnóstwo a deki to i tak były kombinacje alpejskie z nastawieniem na podjazdy pod górę :D
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Ledóch w 2012-08-23, 14:16
Szczerze powiedziawszy też niechętnie widzę proxy na turniejach - nie ważne jakich. Nie ma natomiast dla mnie problemu, jak się proxuje karty na granie casualowe - takie jak np. czwartki w Wargamerze, czy w piątki w Graalu - no bo jedni wolą testować decki na jajku, a inni na żywo.
Jak dla mnie wyznacznikiem jest formuła wejściówki - jeśli płacimy wpisowe, to nie gramy proxami. Bądźmy fair w stosunku do siebie nawzajem...
System draftowania wspomniany przez Hitomiego jest bardzo dobry - chyba się wszyscy co do tego zgadzamy... a zatem przyjmujemy go za obowiązujący. Howgh :) Sprzeciwu nie widzę :D
Liga vs turnieje - to by miało być równolegle, czy razem?
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Niktam-san w 2012-08-23, 15:22
Cytuj
Liga vs turnieje - to by miało być równolegle, czy razem?

Ja to rozumiem tak, że liga miałaby ściągnąć ludzi na turnieje, czy to lokalne czy większe.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: elendil w 2012-08-23, 17:24
przypomnę jeszcze stary pomysł z nagrodą pocieszenia dla ostatnich miejsc jak to nieraz na różnych turniejach w Polsze bywało. I to nieraz solidnych nagrodach :)
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-23, 19:46
Liga vs turnieje - to by miało być równolegle, czy razem?
Równolegle w sensie sezonu, ale poza turniejami (turniej i tak zajmuje te 4-5h). Jako wyjście uniwersalne proponuję jajko, oczywiście jak dana para może i chce rozegrać swój mecz w realu, to tym lepiej. Dodatkowy plus jest taki, że z oczywistych powodów można grać proxami.

Trzeba:

1. Ustalić system, jakim gramy - proponuję każdy z każdym do 2 wygranych, punktacja za mecz wygrany 2-0 = 2 pkt, 2-1 = 1 pkt, bez limitu czasowego
2. Zebrać listę chętnych
a) dać znać na CG, FB i na liście mailingowej,
b) ogłosić deadline i miejsce zapisów oraz termin zakończenia ligi,
c) cierpliwie czekać,
3. Po upłynięciu deadline'u zrobić tabelę ligową,
4. Gracze wpisują wyniki na forum w specjalnym wątku wyniki swoich meczów i je obustronnie potwierdzają (liczę, że przebiegnie to bezproblemowo),
Po upłynięciu terminu zakończenia ligi wpisujemy w puste kratki zera, sumujemy punkty, ogłaszamy wyniki i rozdajemy nagrody.

Kwestia 1 - czy i jakie "wpisowe" na ewentualne nagrody.
Kwestia 2 - czy deck może się zmieniać pomiędzy meczami z różnymi graczami (czy robimy decklistę, etc.) i jeśli tak, to w jakim zakresie.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2012-08-23, 20:12
Cytuj
Przeciez mozna na próbę zrobic turniej KE i sprawdzić jaki będzie odzew, czy wpłynie to na frekwencję, poziom etc. Potraktować to jako demo typu shareware (wejściówka).
odzew bedzię close to 0 . bo ci co mają karty nie przyjdą , spora ilość nowych nie będzie wiedziała co proxować , spora illość ludzi mierzi proxowanie więc nie przyjdą . Ponownie to nie jest kwestia mam FL/nie mam FL[choć nie zaprzeczalnie nie mam FL ssie mocno] , AEG tak miało zawsze i nic się nie zmieni . Bez promo setów nie da się grać . Problem jest tego typu ,że nowy szanse że nowy gracz zdobędzie karty do decku[z FL czy nie] bez sklepu/miejsca w którym wiesz ,że jak przyjdziesz to ktoś bedzie grał l5r ,są bliskie zeru . Bo na turniej to rzadko kto bierze ze sobą wory commonów/uncommonów , to samo jak wpadasz w czwartek po robocie/szkole do wargamer'a.

Cytuj
Dlatego właśnie potrzebne są im drafty, pre i inne dziwne formaty plus constructy. Na pre kupią sobie starter, na draftach nauczą się niestandardowo kminić, na constructach zobaczą jak grać normalnym deckiem, do tego dociągną sobie TSE, albo, co bardziej przydatne w edycji, FL (prawdodpodobnie na początku października)

no dobra pre to jest co 2 miechy ? a drafty to są robione jak często , i jaka jest szansa że gracze z gotowymi deckami w constructed w ogóle przyjdą [a z wpisowym z powiedzmy 4-5 osób to na FL uzbiera się po 1,8-2 latach , jak żaden nowy się nie wykruszy i jak drafty będą raz na miesiąc] . a jak noob sobie przyjdzie na constructed to nic sobie nie pociągnie nawet z FL , bo przednim bedzie 10+osób[z FL to nawet więcej] .

Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-23, 21:54
no dobra pre to jest co 2 miechy ? a drafty to są robione jak często , i jaka jest szansa że gracze z gotowymi deckami w constructed w ogóle przyjdą [a z wpisowym z powiedzmy 4-5 osób to na FL uzbiera się po 1,8-2 latach , jak żaden nowy się nie wykruszy i jak drafty będą raz na miesiąc] . a jak noob sobie przyjdzie na constructed to nic sobie nie pociągnie nawet z FL , bo przednim bedzie 10+osób[z FL to nawet więcej] .
myślę, żeby grać tak:
Sobota 1: construct
Sobota 2: np. booster draft
Sobota 3: construct
Sobota 4: np. pre
Sobota 5: construct
Sobota 6: np. unique

Wpisowe na redrafty setów są ofc odpowiednio wyższe - ok. 50-60 zł (w praktyce takie, żeby wpisowe * liczba osób >= cenie seta. Czasem dochodzą jeszcze nagrody dla "medalowych" miejsc, etc.). Z tego co wiem, na redrafcie FL miało być ponad 10 osób, a było to w czerwcu i tym samym początkach sceny / integracji warszawskiej, więc można powiedzieć, że sukces. Wtedy wpisowe wyniosłoby 40 zł, a draft na głowę również niezły, bo po 9 playsetów. Można składać decka i przychodzić na constructy. W razie dużego popytu na taki turniej można ściągnąć kolejne FL.
Poza tym kaman... jak ktoś decka chce złożyć, to da sobie radę. Karty z FL można i teraz nabyć np. od ludzi z tego forum, chociaż nie sposób nie przyznać, że zakup całego seta znacznie sprawę ułatwia. Cena 4 starterów, albo booster boxa. Wiem, że nie jest to tanio, ale wydatek jest jednorazowy i po jego nabyciu praktycznie 80% problemów z deckbuildingiem jest rozwiązana i prawdopodobnie będzie tak do końca arca.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Ryoga w 2012-08-23, 22:16
Dla początkujących graczy odpowiednim formatem byłyby jak podejrzewam Pauper (w L5R pewnie nazywa się Ashigaru), czyli granie samymi commonami, dla ułatwienia dostępu do kart EE legal.
Dodatkowo warto pomyśleć o Structured (tak jak constructed, ale przestrzega się bardzo restrykcyjnych reguł deck buildu np 3 R 17 UC 20 C na deck), bo to świetne ćwiczenie z deckbuildingu.
Struktura L5R powoduje że Limited wygląda na zasadzie starter EE i jego 3 boostery, więc niestety ten format słabo sprawdza się jako źródło kart.
Jeszcze coś co ładni się sprawdzało się w M:TG, tzw. apprentice. W L5R polegałoby to na tym że chętni do udziału w takim turnieju dzielą się na dwie równe grupy, uczniów i mistrzów. Mistrzowie szykują dwa decki tego samego klanu, jeden dla siebie, drugi dla ucznia. Obie grupy grają turniej niezależnie, ale uczeń i mistrz otrzymują jako duet na koniec wspólną punktacji według punktacji wszystkich duetów przyznaje się nagrody. Oczywiście nagrody idą do uczniów.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Assur w 2012-08-23, 22:55
Co do ligi - ja przez to rozumiałem ciąg turniejów.

Czyli przykładowo:
Sezon trwa rok, za wygranie turnieju zwycięzca zgarnia 100 punktów przy np 20 osobach, przy mniejszej frekwencji proporcjonalnie mniej (95 przy 19 osobach itd), ostatnie miejsce jest warte 1 pkt, pozostałe propocjonalnie pomiędzy zwycięzcą a ostatnim. Do rankingu dla danej osoby liczy się 10 najlepszych turniejów w sezonie (najlepiej punktowanych).

Na koniec sezonu na podstawie rankingu wyłania się np top 3 ligi i najlepszych graczy danym klanem - w nagrodę otrzymują sławę, chwałę oraz pamiątkowe dyplomy czy (zależnie od budżetu) inne pucharki które mogą sobie odpowiednio bądź postawić na meblu bądź oprawić w ramki - mają pamiątki i się tym mogą chwalić znajomym. I moim zdaniem te dyplomy/pucharki to najlepszy czynnik motywacyjny do zrobienia frekwencji na turniejach. Nagrody rzeczowe typu boostery to kwestia wtórna, jak ktoś jest na tyle dobry by wygrać ligę to ma już karty i boosterków do starych dodatków nie potrzebuje, można rozważyć bony do sklepu albo jakieś gadżety związane z L5R których normalnie nikt by nie kupił (np ten komiks z death at koten?).

Najlepszy format dla turnieju to oczywiście constructed, inne można okazyjnie popróbować co najwyżej, ale jakieś 2/3 powinno być constructed. Szczerze mówiąc baza graczy jest po prostu za mała żeby bawić się w inne formaty niż ten najpopularniejszy.

Co do proxów i sklepów:
Problemem są oczywiście zestawy direct to player, czyli FL, TSE, oraz niektóre promki typu ubiegłoroczny gencon czy coś takiego, osobiście nie mam potrzeby proxowania czegokolwiek innego. Niestety bez wiadomojakich kart z tego zakresu 90% talii nie działa tak jak powinno albo działa wyraźnie gorzej. Z drugiej strony z powyższych zestawów potrzeba zazwyczaj tylko po kilka kart, co czyni ich cenę absurdalną (przykładowo ja z FL potrzebuję 4 karty, z TSE 2, dla takiej ilości po prostu nie warto tego kupować, a szansa na dostanie w redrafcie jest nikła). Opłacają się tylko dla osób które mają sporą bazę kart i nie są ograniczeni do 1 talii, czyli weteranów. A niestety podaż tychże niezbędnych kart na rynku wtórnym jest niemal zerowa. W tym zakresie zatem ktoś nowy musi albo proxować, albo odpuścić turnieje bo jest na starcie upośledzony (trochę jak chodzenie z nożem na strzelaninę - po co?).

Z drugiej strony rozumiem że żadnemu sklepowi się nie kalkuluje dopuszczać proxy w zakresie produktów które sprzedaje i potrafię to uszanować. Ale FL, TSE czy jakichś gencon promo packów sklep lokalny nie sprzedaje i sprzedawać nie będzie więc nie widzę tu dla niego żadnej straty jeśli chodzi o proxy.

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: MasaYa w 2012-08-23, 23:44
właśnie wstałem to się oprodukuje... ;P

Z drugiej strony rozumiem że żadnemu sklepowi się nie kalkuluje dopuszczać proxy w zakresie produktów które sprzedaje i potrafię to uszanować. Ale FL, TSE czy jakichś gencon promo packów sklep lokalny nie sprzedaje i sprzedawać nie będzie więc nie widzę tu dla niego żadnej straty jeśli chodzi o proxy.

osobiście wydaje mi się że jak ktoś potrzebuje 1-2-3 kart ( ma forum karty z fl i tse oraz promo można kupić na sztuki/playsety) może zrobić proxa na turniej (obobiste odczucie) jednak dążąc do ich zebrania aby się nie okazało że ktoś na turnieju ma sproxowane pół decku ( co innego cusual)

jeżeli mówisz o jednym decku to tak naprawdę można go zbudować w rozsądny sposób w kwocie ok 300-350 zł (kupując na sztuki i startery)

osobiście gram bez fl i tse ( mam 5 postaci z fl) lecz udało mi się zebrać dużo promek (m.i. nieszczęsny brave - ta karta naprawdę robi gre i jest warta "poszukania" w rozsondnych jwotach - byle nie $U$S$D$) i powiem tak - można , ciężko ale można lecz tylko na niektórych deckach

są listy decków "on cheap" link gdzieś na forum i na fb sceny - osobiście gram aktualnie na ok 6R 3P 7F (5FL yamasaki i ninube) reszta to c/u
a z kotami składynymi na właśnie fl/tse/promki - ma szanse. wcześniej grałem na masayu - aktualnie czekam już z nim na soda (został miesiąc)- gdzie 80% decku to były c/u a reszta to r/p i te same decki na fl/tse miały czasem naprawdę duży problem - fakt przegrywałem i bywałem ostatni ale nie za mało się decków , kart i strategii znałem (przykładem może być moja ostatnia gra z Hitomim i pomimo że z założenia Hitomi powinien poraz enty wygrać na honor z czarnymi mnichami to przegrał tylko przez popełnienie 1-2 czy 3 błędów.

dodatkowo uważam  sod "wyrówna" dysproporcje miedzy graczami z factory setami a tymi bez (głównie widze blitz ;P )

odnośnie formatów to tak jak wspomniał Ryoga - Ashigaru tylko c/u - nikt nie będzie mógł powiedzieć że przegrał bo efel czy coś ;P
a za moment bedzie sod to i chętnie i w pre i drafta się zagra ;P

ligi vs trunieje - ja jestem za wszystki na co uda mi się dojechać ;P
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-24, 00:19
jeżeli mówisz o jednym decku to tak naprawdę można go zbudować w rozsądny sposób w kwocie ok 300-350 zł (kupując na sztuki i startery)
dokładnie tak, i to łącznie z setami dtp. Później (w kolejnych addonach) wydatki są już kosmetyczne.
Cytuj
odnośnie formatów to tak jak wspomniał Ryoga - Ashigaru tylko c/u - nikt nie będzie mógł powiedzieć że przegrał bo efel czy coś ;P
Ryoga rzucił sporo dobrych idei odnośnie formatów i jestem za ich zastosowaniem (osobiście podoba mi się apprentice i structured z wyłączeniem promek). Co do części postów, to widzę tu jeden niepokojący objaw "muszę mieć FL, bo inaczej nie ma sensu grać w L5R i już". L5R w Wawce to owszem, w tej chwili tylko constructy i tam bez FL jest ciężko, choć jak MasaYa napisał, istnieje parę dróg obejścia tego handicapu. Ale pracujemy nad zmianą charakteru turniejów i najprawdopodobniej 15 września będzie w innym formacie, przyjaznym dla nowych graczy. Jestem także za nagrodami z FL rozdawanymi przez stronghold początkującym w przeróżnych formatach turniejów, ale karty z drukarki zabiją ducha tej gry. Integracja środowiska znacznie od niego zależy, zresztą jeśli w redraftach wpada za mało promek, nie ma przecież przeszkód, by w parę osób zrzucić się na seta (powinno dać się załatwić dystrybucję przez ISĘ, żeby było gładko).
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: MasaYa w 2012-08-24, 01:10
jeżeli mówisz o jednym decku to tak naprawdę można go zbudować w rozsądny sposób w kwocie ok 300-350 zł (kupując na sztuki i startery)
dokładnie tak, i to łącznie z setami dtp. Później (w kolejnych addonach) wydatki są już kosmetyczne.
gorzej jak się okaze że kolejny dodatek  rozwali ci/zmetuje deck z topa na średni lub dopali inne decktypy i czasem jak chce się iść do topa trzeba zmienić decktyp (cały deck) ;P

ale całkiem poważnie....
to tym w czym fl dawał przewagę to dociąg god , bk i bh expy, ordersy, ashigaru dla paragonów, i kilka śmiesznych akcji

aktualnie z tego co kojarzę to w sod masz:
coś takiego ja brash czy jakoś tak (gdy się asygnuje obrońca bierze karte) + z ręki brasgujesz koksów przeciwnika,
dochodzą holdingi negujące hotako, nerve striki i inne cuda
masa ale to masa atachów za 2g + pierwszy fallower dla kalanigo ;P
karty powodujące że siła przeciwnika się nie liczy
smokowy kensjaów pojawiających się z du....
mantisowych magistrowych piratów na kontrolu za kami +3f za 1g może być jako druga broń, jakaś zbroja za 2 itd
masa "śmiesznych" akcji które bankowo będą mieszać u przeciwnika
sod da nowe znaczenie grze na niskich gold costach na kalanim i nie tylko


ogólnie jeśli chodzi o promki to te które się przydają to oba koteipacki + recruter + peace = komplet 50-60zł
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-24, 14:07
Co do ligi - ja przez to rozumiałem ciąg turniejów.

Czyli przykładowo:
Sezon trwa rok, za wygranie turnieju zwycięzca zgarnia 100 punktów przy np 20 osobach, przy mniejszej frekwencji proporcjonalnie mniej (95 przy 19 osobach itd), ostatnie miejsce jest warte 1 pkt, pozostałe propocjonalnie pomiędzy zwycięzcą a ostatnim. Do rankingu dla danej osoby liczy się 10 najlepszych turniejów w sezonie (najlepiej punktowanych).
A, czyli grąpriks :) Przez ligę rozumiałem coś takiego jak w piłce. Zresztą jedno drugiemu (klasyczna liga z rozgrywkami np. na jajku vs GP za turnieje) nie przeszkadza. Z tym, że do tego GP typowałbym raczej turnieje w "luźniejszych formatach", eventy "społeczne" i 4 fun, aby wyłonić tych, którzy ogółem są najlepsi w takich rywalizacjach. :)
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: THE JESKE w 2012-08-24, 18:29
Cytuj
jeżeli mówisz o jednym decku to tak naprawdę można go zbudować w rozsądny sposób w kwocie ok 300-350 zł (kupując na sztuki i startery)
że się tak spytam z ciekawość do którego klanu?

Cytuj
to tym w czym fl dawał przewagę to dociąg god , bk i bh expy, ordersy, ashigaru dla paragonów, i kilka śmiesznych akcji
fajnie że te kilka śmiesznych akcji robi 1/3 fate czasem .

Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2012-08-24, 18:35
Cytuj
jeżeli mówisz o jednym decku to tak naprawdę można go zbudować w rozsądny sposób w kwocie ok 300-350 zł (kupując na sztuki i startery)
że się tak spytam z ciekawość do którego klanu?

Myślę, że np. grywalną feniksową honorówkę na Temple of Purity można spokojnie za takie pieniądze złożyć.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: quas w 2012-08-24, 19:28
tak z grubsza lwich scoutow tez w podobnych pieniadzach daloby sie zawrzec
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-08-24, 21:12
Kensajów Smoka dało się złożyć za ok. 400-450.
Tytuł: Odp: Propozycja organizacji turniejów L5R w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Assur w 2012-08-25, 00:52
Cytuj
A, czyli grąpriks Uśmiech Przez ligę rozumiałem coś takiego jak w piłce. Zresztą jedno drugiemu (klasyczna liga z rozgrywkami np. na jajku vs GP za turnieje) nie przeszkadza. Z tym, że do tego GP typowałbym raczej turnieje w "luźniejszych formatach", eventy "społeczne" i 4 fun, aby wyłonić tych, którzy ogółem są najlepsi w takich rywalizacjach. Uśmiech

Oczywiście że jedno drugiemu nie przeczy. Można oba ciągnąć równolegle/niezależnie, można też ligę w Twoim rozumieniu inkorporować w system turniejów który ja miałem na myśli i punktować jak wynik turnieju (ewentualnie dać np przedział 1-300 pkt jeśli będzie w niej dużo gier tak by miała duże znaczenie na tle jednodniowych turniejów).  Możliwości są, trzeba kogoś kto to pociągnie/zorganizuje.

Co do proxów i turniejów:
1. Najważniejsze jest to, że głos decydujący należy do tego kto dany turniej organizuje.

2. A najlepszym sprawdzianem czy grać z proxami (na pewno jakoś ograniczonymi - czy to ilościowo do np 12szt, czy do FL/TSE/promo, albo oba na raz) czy bez nich byłoby po prostu zagrać naprzemiennie po 2-3 turnieje constructed z proxami i bez, analogicznych żeby format czy nagrody nie były decydującym czynnikiem, ogłoszonych z dwutygodniowym wyprzedzeniem by informacja dotarła do jak największej ilości osób. Ludzie zagłosują nogami i po 3 miesiącach (np październik-grudzień) będzie jasne jaki wpływ ma obecność proxów na frekwencję (Po 1 turnieju to raczej za mała próba na wyciąganie wniosków) i w którą stronę należy iść. Wiadomo że wszystkim się nigdy nie dogodzi, ale da to jakiś pogląd na sprawę.

pozdrawiam