Chikan Gatsu forum
CCG Legacy => Promo - Emperor Edition => Wątek zaczęty przez: Matsushiro w 2012-08-29, 22:37
-
Tak szczerze mówiąc to l5r z MtG mogłoby ściągnąć brak promosów oraz fixów. Oraz regularne wychodzenie dodatków, a nie to co teraz :(
I już byłoby okej.
Dzięki temu każdy mógłby w nią grać, a tak to tylko dla wybrańców :(
Ale wracając do kiłordów to AEG już nie wypuszcza flufowych kiłordów, a tym bardziej na promosowej broni :D
-
Tak szczerze mówiąc to l5r z MtG mogłoby ściągnąć brak promosów
AEG ma taki pomysł na grę, że promosy mają ściągać ludzi na turnieje tj. dać zarobić Stronghold Store / TO a w dalszej kolejności im samym (Promo paczki w sklepie).
-
Nikt nie broni AEGowi robić promosów FULL BLEED czy alternate art. "Inna" Barleyka cieszyła się ogromną popularnością. W WOWie część promek to standardowe karty w innym wydaniu. AEG zamiast tego stawia na megauberpromosy - tak jakby uważał, że tylko takie karty przyciągną graczy. Zapominając jednocześnie, że sam np. wprowadził koku, które spokojnie mogłoby się stać nagrodą turniejową...
-
Mocno się zgadzam.
-
Właśnie. Czy ktoś w ogóle podrzucił AEG pomysł nagradzania zwycięzcy sankcjonowanych (zgłoszonych/przyznanych) turniejów właśnie też w koku? Bo może była taka dyskusja i mi gdzieś umknęła?
Co do promek, to nie możecie przyznać, że niektóre z nich robią całe turnieje (frekwencyjnie)?
-
jakby fixety i promki, były z alt. art to i tak bym przychodził na turnieje.
Wszak Wizardzi jak coś wypuszcza z alt artem, to albo i przepiękne, albo jest warte kupę kasy. Często i jedno i drugie.
Ci z AEGa może i maja jakiś pomysł, ale zero przedsiębiorczości, ani znajomości rynku.
Ostatnio dzwonił do mnie znajomy i pytał czy warto wejść do L5R, odradziłem mu to, ze względu na koszty fixów i promek, zaleciłem NetRunner'a.
Który może być naprawdę sympatyczny.
-
Ostatnio dzwonił do mnie znajomy i pytał czy warto wejść do L5R, odradziłem mu to, ze względu na koszty fixów i promek, zaleciłem NetRunner'a.
Który może być naprawdę sympatyczny.
Z serii bogowie markietinga.
Gratuluję. Poleciłeś komuś grę która może być interesująca porównując ją do tej która jest interesująca. Z tego co wiem cena nie jest najważniejszą cechą produktu na którą zwraca uwagę kupujący.
Z takim podejściem na pewno nasza liczebność będzie się zwiększać. Jeszcze raz gratuluję!
-
jakby fixety i promki, były z alt. art to i tak bym przychodził na turnieje.
Wszak Wizardzi jak coś wypuszcza z alt artem, to albo i przepiękne, albo jest warte kupę kasy. Często i jedno i drugie.
Ci z AEGa może i maja jakiś pomysł, ale zero przedsiębiorczości, ani znajomości rynku.
Ostatnio dzwonił do mnie znajomy i pytał czy warto wejść do L5R, odradziłem mu to, ze względu na koszty fixów i promek, zaleciłem NetRunner'a.
Który może być naprawdę sympatyczny.
jak to drogie promki?
ja na promki prawie nic nie wydaje pack świateczny i pojawianie sie na turniejach to tyle co robie pozatym że 90% promek i tak nie mieści sie w dekach
zestawy fixowane też nie są wcale takie drogie jak sie kupi w pare osób my kupilismy 2 sety na 3 osoby (Shadow embrace) ale równie dobrze mogliśmy wiąść jeden bo nie pokrywa sie nam zadna karta a w trójke mamy zlożene chyba z 9 różnych deków.
FL jest bardziej potrzebny ale można grac bez niego a im dalej w edycje tym więcej zamienników dla tych kart jest
-
Ostatnio dzwonił do mnie znajomy i pytał czy warto wejść do L5R, odradziłem mu to, ze względu na koszty fixów i promek, zaleciłem NetRunner'a.
Który może być naprawdę sympatyczny.
Z serii bogowie markietinga.
Gratuluję. Poleciłeś komuś grę która może być interesująca porównując ją do tej która jest interesująca. Z tego co wiem cena nie jest najważniejszą cechą produktu na którą zwraca uwagę kupujący.
Z takim podejściem na pewno nasza liczebność będzie się zwiększać. Jeszcze raz gratuluję!
No dla niektórych cena jest dosyć dużym wyznacznikiem, Net Runner kiedyś był rewelacyjny, i ten znajomy zna tę grę, dlatego też zaleciłem mu ją.
A obecny koszt wejścia do L5R jest dosyć spory tak szczerze mówiąc. A całe to zamieszanie jest spowodowane TSE. Dobrze ze chociaż premiera SoD jest przesunięta do przodu :)
-
Ostatnio dzwonił do mnie znajomy i pytał czy warto wejść do L5R, odradziłem mu to, ze względu na koszty fixów i promek, zaleciłem NetRunner'a.
Który może być naprawdę sympatyczny.
Z serii bogowie markietinga.
Gratuluję. Poleciłeś komuś grę która może być interesująca porównując ją do tej która jest interesująca. Z tego co wiem cena nie jest najważniejszą cechą produktu na którą zwraca uwagę kupujący.
Z takim podejściem na pewno nasza liczebność będzie się zwiększać. Jeszcze raz gratuluję!
No dla niektórych cena jest dosyć dużym wyznacznikiem, Net Runner kiedyś był rewelacyjny, i ten znajomy zna tę grę, dlatego też zaleciłem mu ją.
A obecny koszt wejścia do L5R jest dosyć spory tak szczerze mówiąc. A całe to zamieszanie jest spowodowane TSE. Dobrze ze chociaż premiera SoD jest przesunięta do przodu :)
Zakładam, że wiesz, że akurat dla niego cena jest najważniejsza. A czy zagrał chociaż jakąś grę czy dwie? Czy pasują mu klimaty orientalne (a może)? I tak dalej, i tak dalej. Najgorsze to tak odpuszczać na starcie już.
Wczoraj grałem z nowym w BB - ekipa złożyła mu deck na smoczych kensaiach za ok. 200zł. Brakuje mu tam tylko chyba Cursed Relic (do pominięcia), Creating Order, A Brave New World i Traveling Peddler (to akurat błąd w sztuce, do skompletowania na dniach) z kart muszęichmieć (tm). I jest śmigający, bardzo dobry turniejowy deck. Jak ktoś lubi smoki oczywiście. Można się tak przerzucać argumentami na koszty w nieskończoność.
-
No dla niektórych cena jest dosyć dużym wyznacznikiem, Net Runner kiedyś był rewelacyjny, i ten znajomy zna tę grę, dlatego też zaleciłem mu ją.
A obecny koszt wejścia do L5R jest dosyć spory tak szczerze mówiąc. A całe to zamieszanie jest spowodowane TSE. Dobrze ze chociaż premiera SoD jest przesunięta do przodu :)
a tak przy okazji to nie wiadomo jak cenowo wychodzić bedzie netrunner bo np zeby miec wszystkie karty z core setu to trzeba kupic 3x podstawkę
-
No dla niektórych cena jest dosyć dużym wyznacznikiem, Net Runner kiedyś był rewelacyjny, i ten znajomy zna tę grę, dlatego też zaleciłem mu ją.
A obecny koszt wejścia do L5R jest dosyć spory tak szczerze mówiąc. A całe to zamieszanie jest spowodowane TSE. Dobrze ze chociaż premiera SoD jest przesunięta do przodu :)
a tak przy okazji to nie wiadomo jak cenowo wychodzić bedzie netrunner bo np zeby miec wszystkie karty z core setu to trzeba kupic 3x podstawkę
I co gorsza - czy gra nie zniknie bo będzie za mało przystępna. Przecież pomimo swojej grywalności i megawydawcy (WotC) już raz upadła, aye?
-
z tego co wiem to wizardzi ją zamkneli by nie zagrałała mtg
-
jak to drogie promki?
ja na promki prawie nic nie wydaje pack świateczny i pojawianie sie na turniejach to tyle co robie pozatym że 90% promek i tak nie mieści sie w dekach
zestawy fixowane też nie są wcale takie drogie jak sie kupi w pare osób my kupilismy 2 sety na 3 osoby (Shadow embrace) ale równie dobrze mogliśmy wiąść jeden bo nie pokrywa sie nam zadna karta a w trójke mamy zlożene chyba z 9 różnych deków.
FL jest bardziej potrzebny ale można grac bez niego a im dalej w edycje tym więcej zamienników dla tych kart jest
w zasadzie nic dodac nic ujac.
kupilem seta z wszystkimi clanami, we 3 osoby wzielismy 4 clan packi i podzielilismy sie kartami bez wiekszych zgrzytow. reszta clan packow poszla na pniu mniejszajac realnie koszta zakupu.
wczesniej 2FL na 3 osoby. i wszyscy wszystko maja. (z dodatkowym GoD bylaby juz pelnia szczescia).
i prawde powiedziawszy spokojnie mozna poskladac deck bez w/w (postaci nie licze- minimalne zaangazowanie i po prostu sie je ma). w lwie mam juz kilka rozwiazan w kazdym decku i pare mniej wiecej rownowaznych deckow (co z mojego punktu widzenia jest znaczacym plusem w stosunku do CE)
Wczoraj grałem z nowym w BB - ekipa złożyła mu deck na smoczych kensaiach za ok. 200zł. Brakuje mu tam tylko chyba Cursed Relic (do pominięcia), Creating Order, A Brave New World i Traveling Peddler (to akurat błąd w sztuce, do skompletowania na dniach) z kart muszęichmieć (tm). I jest śmigający, bardzo dobry turniejowy deck. Jak ktoś lubi smoki oczywiście. Można się tak przerzucać argumentami na koszty w nieskończoność.
policze mniej wiecej ile kosztuje grywalny deck na wrozkach/scoutach/paragonach.
ale mam wrazenie ze daloby sie zmiescic w 300zl/szt
-
Jest cała wuchta decków za 200-300 zł. Problem polega na tym, że jak się chce fajnie pobawić, to trzeba sobie zmontować całą serię części zamiennych, bo ten deck już za jeden dodatek może przestać być taki fajny. Pomijam już fakt, że cała radocha w tym, żeby sobie składać różne decki, na różne okazje.
Z tym że uczciwie mówiąc, od długiego czasu najlepsze wyniki kręcę maidenkami, których trzon od FLa pozostaje praktycznie niezmienialny....
-
sie uprasza piszacych o pisanie na temat kart promo tutaj
admin
-
Szczerze mówiąc natłok promosów jest przygniatający - przydałaby się jakaś rozpiska na jaki event jaką promkę oferuje, bo nie ogarniam tej kuwety - prelease, lev1/5/10/15, itp. itd.
-
Szczerze mówiąc natłok promosów jest przygniatający - przydałaby się jakaś rozpiska na jaki event jaką promkę oferuje, bo nie ogarniam tej kuwety - prelease, lev1/5/10/15, itp. itd.
W domyśle Kempy zrób rozpiskę ? :P
-
fakt, polityka AEG w kwestii promek jest zniechęcająca do zagłębiania się w karciankę.. do promek zaliczam też zestawy typu 1000 years of darkness czy FL... - jako zestawy dodatkowe...
Walec - Nutrunner będzie wydawany przez FFG, więc będzie LCG a nie CCG, kupujesz zestaw, masz wszystko po 3 sztuki... więc jeśli cenowo będzie to porównywalne z ich innymi LCG tej firmy to będą to grosze w porównaniu z tym co wkładasz w Legendę...
-
Walec - Nutrunner będzie wydawany przez FFG, więc będzie LCG a nie CCG, kupujesz zestaw, masz wszystko po 3 sztuki... więc jeśli cenowo będzie to porównywalne z ich innymi LCG tej firmy to będą to grosze w porównaniu z tym co wkładasz w Legendę...
Elendil zamiast mądrkować przeglądnij zawartość podstawki do Netrunnera.
Co to znaczy "grosze"?
-
kempy na privie Ci odpowiem, nie chcę tutaj dostać banana od Sejmitara :)
-
Elendil żeby grać turniejowo to neta musiasz kupić x3 czo dale koszt boxa przy tylko 113 wzorach kart w podstawce ( na kartach sa nawet oznaczenia ile ich jest w secie o1 do 3 szt)
ps. co ni zmienia tego że i tak zamierzaw w to grać bo mnie l5rmtg nie bawi już albo bawi coraz mniej
-
Pomijam już fakt, że cała radocha w tym, żeby sobie składać różne decki, na różne okazje.
To już zależy od widzimisię gracza. Znałem ludzi, którzy przez całą edycję potrafili grać na jednej, góra na dwóch taliach. I mieli z tego sporo frajdy bo lubli swoje decki o a one ich. =]
ps. co ni zmienia tego że i tak zamierzaw w to grać bo mnie l5rmtg nie bawi już albo bawi coraz mnie
A ja po przemyśleniu sprawy się z netem wstrzymuję. Okazało się, że na miejscu i tak nie mam z kim grać i nie mam też pewności, że np. w B-B stworzy się jakakolwiek scena. Może kiedyś tam, ale na tą chwilę daleki jestem od wydawania kasy na karciankę i to na dodatek taką do której nie mam chociaż jednego lokalnego współgracza.
I gra choć fajna mechanicznie, to jednak też trochę mnie mierzi obecna stylistyka oraz brak CP2020. I jestem naprawdę bardzo ciekaw co z zrobią z tą grą dwa pierwsze dodatki.
-
to jednak też trochę mnie mierzi obecna stylistyka oraz brak CP2020. I jestem naprawdę bardzo ciekaw co z zrobią z tą grą dwa pierwsze dodatki.
hmm no ja staram sie nasze gliwickie dziadki namówić a co do stylistyki ta mi sie akurat podoba bo po karciance cyberpunk 2020 miałem taka skaze że przez chyba 4-5 lat nie moglem patrzec na CP
-
Walec - wydawało mi się, że gracze WH:Inwazji wybili im z głowy na stałe pomysły z drukowaniem zestawów z kartami po jednej sztuce... widzę, że znowu próbują jednak wyciągnąć pazerną łapę po kasiorę.
Nie przyglądałem się karciance, bazowałem z opinią na wcześniejszych ich produktach. nie wiem czy będą tam jakieś frakcje, ale jeśli będą to się możesz zamknąć nadal w cenie jednej podstawki - oddając karty kumplowi do innej, biorąc od niego do swojej :) jak nie będzie to tak super to już nie wygląda...
-
Akurat ta karta ktora bedzie staple jest w jednej sztuce.
-
Akurat ta karta ktora bedzie staple jest w jednej sztuce.
ale to standard chyba w przypadku LCG. Podobnie masz w LoTR i aGoT - tam tez w zestawach core znajduja sie karty ktorych byloby mile miec 3 sztuki. w przypadku LOTR jako, ze nie gram na poziomie jakims turniejowym (jest cos takiego jak oficjalne turnieje?) to mnie to szczerze mowiac wali czy mam 3 szt czy 1 szt jakiejs karty. liczy sie fun. w przypadku aGoT kolega ktory w to gra z tego co pamietam dokupywal jakies zestawy podstawowe gdy mial zamiar wybierac sie do poznania na jakis oficjalny turniej
-
bawiąc się w W:I podzieliłem się z dwoma innymi kumplami kartami - każdy gra jedną frakcją ,więc komplet potrzebnych kart z mieliśmy w cenie podstawki. potem już wszystkiego było po 3 sztuki w dodatkach (za wyjątkiem pierwszego cyklu), ale i tak kupowałem jeden dodatek na 3, które wychodziły i dzieliłem kartami z kumplami...
-
Nic nie szkodzi na przeszkodzie zeby tak samo dzielic sie kartami w L5R. z kazdego dodatku potrzebujesz tak naprawde kilkanascie kart. wiekszosc jest wyspecjalizowana pod jakis way. nie ma co robic tragedii i dopoki nie jestes hardcorowym kolekcjonerem, a z tego co piszesz to sadze ze chyba nie, to nie musisz naprawde miec wszystkiego, zeby grac w te karcianke dla przyjemnosci ale tez na poziomie turniejowym.
-
Gotta Catch'em All ! :P
-
Horror, dobrze wiesz, że w Legendzie masz pulę kart poszukiwanych przez wszystkich. Aby zbierać karcioszki tak jak mówisz, trzeba się zdecydować na konkretny deck i konkretną koncepcję i tego trzymać. Zbieranie pod klan wymusza na tobie znacznie szerszą bazę kart. W LCG inwestujesz 50zł miesięcznie i masz WSZYSTKO. Nie widzę możliwości, aby w L5R zgromadzić wszystko pod klan za sumę 150zł (zakładając pojawienie się boxa co 3 miesiące). Nawet wszystko pod deck za taką sumę może być problematyczne.
Relatywnie LCG jest znacznie tańsze niż CCG. Nawet na przykładzie L5R, które jest relatywnie tanie.
-
to ze karta jest poszukiwana nie znaczy ze nie mozna jej obejsc.
i nie do kazdego decka to potrzebujesz-> w zasadzie tylko GoD gosci we wszystkich moich taliach.
teraz jest kolejny dodatek, z dosyc ciekawymi kartami. kolejny kotei sezon jest poprzedzony jeszcze jednym dodatkiem, sadze ze bedzie wiele fajnych deckow w ktorych bedzie mozna FL zlac cieplym moczem.
ps. LCG jest po prostu tansze, nie ma co dyskutowac.
-
LCG jest tańsze, ale jednocześnie ma mniejszą bazę kart. Co więcej, FFG ma w zwyczaju zarzucać pewne mechanizmy wprowadzone do gry jakiś czas po ich wydaniu w danej serii dodatków. Tak przynajmniej jest w AGoT, nie wiem jak w pozostałych LCG.
-
Mechanizmy : Na pewno tak jest w Inwazji, i wydaje mi się że w LOTR też coś takiego widzę.
Baza kart : w CCGu jest morze kart, które są wypełniaczem i do żadnego decku nigdy nie trafiają.
-
tu sie zgadzam.
wiekszosc kart to raczej bezuzyteczny szrot. czasami mozna sie pobawic ale trafiasz na deck T1/T2 i pakujesz zabawki.
FFG mial zwyczaj nie dbania o zaplecze, tzn slabe wsparcie dla scen turniejowych. zreszta-trzeba sie troche nagimnastykowac by ciekawe nagrody zaproponowac w turniejach (gdzie karty same w sobie sa zadna nagroda).
-
Sejmitar, w LCG też masz morze szrotu. To nie jest tak , że oni same zajebistości wydają. Dostajesz jak w każdej karciance karty dobre jak i karty które nigdy nei zobaczą gry a co najwyżej dno butelki od spodu.
-
Same nie, ale szrotu jest znacznie mniej. A przez to, że pula kart jest mniejsza, różne karty mają większą szanse zagrania, chociażby w fundeckach.
-
bawiąc się w W:I podzieliłem się z dwoma innymi kumplami kartami - każdy gra jedną frakcją ,więc komplet potrzebnych kart z mieliśmy w cenie podstawki. potem już wszystkiego było po 3 sztuki w dodatkach (za wyjątkiem pierwszego cyklu), ale i tak kupowałem jeden dodatek na 3, które wychodziły i dzieliłem kartami z kumplami...
W Legendzie "spółkowanie" jest przyjemne. Ja kupuje karty z Kurga i mamy wszystko co potrzebne i nie ma problemow z budowaniem deckow na turnieje. Po prostu teraz jest tyle mozliwosci ze glowa mala.
-
Złudzenie, przynajmniej jesli chodzi o AGoT. Jak karta jest plewna to nie zobaczy gry i już. Ale AGoT ma troszkę większą baze kart niż taka Inwazja , wiec to pewnie dlatego. W LCG karty plewne grają na początku. Potem jest tak jak w każdej innej karciance. A w L5R też se mozesz fundecka złożyć, nikt ci nie zabrania.
-
A nie jest tak ze w LCG jest mniej frakcji i archetypow niz w L5R i tym samym jest mniej deckow T1 czyli scena gra jest bardziej homogeniczna i przewidywalna? Tak pytam bo wiedza moja mala jest i tyle.
-
bawiąc się w W:I podzieliłem się z dwoma innymi kumplami kartami - każdy gra jedną frakcją ,więc komplet potrzebnych kart z mieliśmy w cenie podstawki. potem już wszystkiego było po 3 sztuki w dodatkach (za wyjątkiem pierwszego cyklu), ale i tak kupowałem jeden dodatek na 3, które wychodziły i dzieliłem kartami z kumplami...
tylko ze jest pare kart która zmieszcza sie np w każdym deku copr i w każdym runnerów a ponieważ umożliwione jest mieszanie ze tak powiem kolorów to moze być gozej z podzieleniem
-
To zależy kogo zapytasz. Jakbyś rzucił to pytanie na polskim forum AGoT, tio by ci powiedzieli , że jest więcej mozliwości składania decków niż w krążkach. Ja się osobiście z tym nie zgadzam, ale nei jest tez tak , że FFG nie daje co chwilę nowych możliwości, wayów jakbyśmy to w krązkach nazwali. Z tym , że o ile w krążkach są one wspierane przez dłuższy okres o tyle w AGoT potrafią być zarzucone po kilku chapterpackach. Potem masz np. takich Boltonów do których w sumie nie masz nic nowego od ponad roku co by wspierało całą ich mechanikę.
-
Chodzi mi o ilosc talii stricte T1 (i ich udzial w scenie na podstawie topow), bo roznorakich malo sensownych to mozna zlozyc w kazdej karciance sporo.
-
No to właśnie mówię , że zależy kogo zapytasz. Ja uwazam , ze takich decków jest mało a fanboye że od cholery i jeszcze trochę.
-
z tego co wiem to wizardzi ją zamkneli by nie zagrałała mtg
Lubię teorie spiskowe, ale nigdzie nie znalazłem jakiegoś wiarygodnego źródła potwierdzającego to co napisałeś.
-
Lubię teorie spiskowe, ale nigdzie nie znalazłem jakiegoś wiarygodnego źródła potwierdzającego to co napisałeś.
było coś takiego...
w pewnym momencie rok 1996 było już ponad 100 gier karcianych
promowanie all było bez sensu a robienie konkurencji samym sobie - głupie
bo w sklepie na 20 osób było 10 graczy różnych gier...
pamiętam chyba w Scrye był o tym artykuł..
Wizardzi zobaczyli, że rynki pojedynczych gier są za małe (a każdy wymaga grafik/promocji/TO/DT/testingu itd.itd.)
Więc wycofali się z większości swoich gier.
Jedyny ich naturalny konkurent który z racji na tematykę w pewnym momencie nawet był No1
to Star Wars CCG - z racji na SW - w stanach totalny szał +mechanika była XXX razy bardziej złożona
niż w mtg, przez co dawała 500x więcej opcji...
Wizards wykupił prawa do świata od Lucasa za kwotę większą niż zarobił na biletach z I epizodu,
piekąc 2 pieczenie na 1 ogniu (załatwił konkurencję +sam miał prawa do wydania swojej gry)
ale wypuścili takiego gniota (słynny SW WotC), że do dziś jest to przedmiotem drwin,
bo gra w skrócie polegała na XXXX K6... i nawet layout i arty były z dupy
ale wielkiego SW Deciphera już nie ma...
Nie spisek a pragmatyzm - wizja 1 gry karcianej zorganizowanej w formie DCI, jakoś się udał,
bo fakt, że cała struktura organizacyjna eventów mtg ich rozmach itd... jest godny pozazdroszczenia.
a im to na rękę - Ci sami klienci co kiedyś do XX gier... kupują teraz mtgi ->nowi potencjalni gracze - nie mają
raczej alternatywy - więc też chętniej do porządnej sceny się przyłączają. a koszt jest jeden
a nawet mniejszy bo WotC drukuje boxów chore ilości...(samych sklepów z singlami na świecie jest pareset)
Narka
-
Jak Ci Wizardzi tacy sprytni to czemu pozbyli sie patentu na mechanike Netrunnera, czyli zrobili sobie kolejna konkurencje?
-
netrunnera chcieli przez lata odkupić mtgowi prosi (jest nawet o tym w wikipedii chyba)
prawo do świata miał chyba twórca cyberpunka,
zapewne było to spore siano (za tylko licencję i święty spokój)
+średnia wiara, że da się odgrzać starego kotleta
+model lcg - nie do końca konkurencja
bo drafty, sealdy, emocje z otwierania paczek, mythic rary itd.
to nie ta bajka.
+pewno jakoś siano i tak trafi do Garfielda, gdyż jest współtwórcą
jak jednak pokazuje "sprzedaż nakładu w chwilę"
stary to może kotlet - ale jego smak obrósł legendą
i kultem...
-
Zas model LCG zachęca do powrotu kolesi, którzy dzisiaj mają po 30-kilka, ale również dzieci i rodziny. Zatem interesuje ich raczej niskokosztowy i wygodny model.
-
IMO policzyli sobie i wyszło im, że więcej zarobią trzymając się jednego, ale dobrze rozkręconego produktu, niż pakowanie się w promocję czegoś nowego - i to przy ryzyku, że sami sobie podkupią graczy.
Pamiętać też należy o jednym aspekcie - "cudze" karcianki które są oparte o istniejące gry to dobra metoda na tworzenie nowych graczy. Przeciętny jedno-planszowiec nawet nie wie, ze jest coś takiego jak MtG TCG czy karcianki w ogóle. Zagra w Androida, potem zagra w LCG Androida - i już jest "nasz". Sam wiecie, ilu z nas awansowało do L5R "w poziomie", czyli z innej gierki :)