Chikan Gatsu forum
CCG Training Dojo => Rules => Wątek zaczęty przez: Duckingman w 2012-09-02, 20:47
-
Chyba zle rozumiem zdolnosc tej kary wiec prosze o pomoc. Ja ja rozumiem tak, ze po uzyskaniu przez commandera tej zdolnosci moge zaznaczajac jednego z poplecznikow dolaczonych do tej postaci zniszczyc dowolna inna wroga postac ktora nie ma attachmentow nawet jesli ma pierdylion sily. Dobrze rozumuje?
-
Nie możesz zniszczyć personki z attachmentami (target an enemy card without attachments). Jeśli ich nie ma, to spoko, abilka nie wspomina nic o sile ofiary, można niszczyć koksów (albo ich attachmenty). No i musisz kiwnąć swojego Followera w koszcie.
-
Czyli dobrze rozumialem ta zasade. W takim raznie rozumiem na czym polega slabosc tej karty ze jest tylko commonem :/
-
Na tym że w większości sytuacji najlepsze co nią zrobisz to zdejmiesz 1F token z Nakanu Technique. A najczęściej kiwniesz followera, obejrzysz sobie near miss i stracisz akcję. Dodatkowo ten spirit jest do raczej niezbyt solidnego keyworda, który nie ma multum supporta.
L5R w EE to w attachment-fest. W sporej mierze gra military opiera się na losowym sytym typie z odpowiednio dużym att. Stąd też olbrzymia popularność att hate jak i near miss. Teoretycznie może się to zmienić za sprawą Natural Aviary + Luxurious Silk, ale tutaj z kolei jest wrażliwość na Gold and Steel.
Spirit of Warrior daje dość powszechną w EE zdolność wysadzania bez att. Dlatego zazwyczaj spotkasz albo typa z att, albo dołoży on sobie jakiegoś przed bitwą z Grateful Reward czy Nakanu Technique. Jednak już w połączeniu z Vigilant Riders otrzymujemy free battle zdolność, w połączeniu z att hate jak Broken Alliance możemy uznać to za coś robiące, chociaż mało efektywne i wolne.
-
Ale jak już się ma printed Commander keyword, to nagle ten "marny" common staje się cholernie użyteczny, dając jeszcze jeden POWTARZALNY (permanentna abilitka) battle attachment kill za jedną kartę z ręki.
-
Mi też się wydaje, że karta jest b. dobra. Jeśli pojawi się trochę więcej supporta dla commander'ów (np. więcej Elite followers'ów klasy Vigilant Riders) to może z commanderów da się coś sensownego wystrugać. Na razie jest za dużo attach hate'u i strzelania za 4-5 żeby używać kart innych niż NakanuT./G.Reward/Natural Aviary (plus niektórych wypasionych House Guarad'ów). Sytuacje mogli by też poprawić commanderzy w stylu Great Death-a tworzący sobie świtę już na wejściu.
-
Spirit of the Warrior jest commonem, bo wszystkie Spirity nimi są (prawdopodobnie celem ułatwienia graczom zabawy w rozmaite szalone combo decki oraz ogólnej sprawiedliwości - każdy keyword dostępny dla mas) ^^ To odpowiedź na twoje pytanie.
A w ramach towarzyskiego pitolenia. Słabość tej karty leży w przewidywalności (jak większości dawanych battle akcji) i koszcie, który pasuje do małych/średnich followerów, a z tego, co kojarzę commanderzy grają teraz na większych zabawkach oraz w konieczności posiadania prostej, mogącej performować akcje postaci. Z kolei siła pochodzi z powtarzalności, no i kill to kill, nie ma co czarować, że wszyscy grają na attachach i że edycja taka jest.
Ja w commanderstwie pajęczym tego nie gram, bo mam za dużych gości, żeby ich kiwać po takie bzdety jak kill karty bez attachy ^^ (choć może powinienem zrewidować poglądy).
-
Akurat, "nie gram". Sam widziałem :P
-
Czyli dobrze rozumialem ta zasade. W takim raznie rozumiem na czym polega slabosc tej karty ze jest tylko commonem :/
na tym ze bazuje na commanderach ktorzy wylecieli z tematyki kilku klanow.
poza tym calkiem dobra karta.