Chikan Gatsu forum

CCG Training Dojo => Rules => Wątek zaczęty przez: Yrq w 2012-11-12, 23:29

Tytuł: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Yrq w 2012-11-12, 23:29
Tak się zastanawiam i nie widzę powodu dla którego nowe zasady keywordów miałyby nie obowiązywać dla kart już obecnych w arcu.
Np. elite u Ashigaru Elite czy Ikoma Yamahatsu.
Prawda li to?

Oraz pytanie-bonus na fizolofowanie:
Czy myślicie, że istniejące, niewykorzystywane keywordy (np. ishiken, infiltrator, justicar, cursed) dostaną niebawem zasady?
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 00:04
Nie ma takiego powodu : http://rules.l5r.com/EE_Glossary_E#Elite

Większość istniejących a nie opisanych keywordów nie dostanie specjalnych zasad. Dlatego, że są to keywordy fluffowe (Ishiken, Ningyo), takie które są  podgrupą innego keyworda (Tattooed, Henshin, Battle Maiden) lub jest to wyróźnienie pewnej grupy kart (Nonhuman, Ashigaru, Paragon, Kensai) po to by wspierać dany keyword innymi kartami.

Mnożenie dodatkowych zasad do keywordów obróci się Legendzie na niekorzyść. Może się wydawać, że uprości to grę, jednak tak nie jest.

Do tej pory było 16 17 keywordów, których "właściwości" trzeba było pamiętać. Armor, Cavalry, Conqueror, Courtier, Duelist, Experienced, Soul, Kensai, Loyal, Naval, Samurai, Shugenja, Singular, Unique, Tactician, Terrain, Weapon. Do tego można doliczyć jeszcze Melee i Ranged. Sam SoD dodal zasady do 3 nowych (Elite, Overconfident, Brash), Topaz Armor sugeruje kolejne 3. O 1/3 więcej. Tfu.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Chord w 2012-11-13, 00:26
16 - pominąłeś cavalry.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2012-11-13, 00:28
co robi armor?
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2012-11-13, 00:31
co robi armor?

To samo co weapon.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-11-13, 15:28
Sam SoD dodal zasady do 3 nowych (Elite, Overconfident, Brash)
Overconfident i Brash tak imho trącą medżikiem, że aż żal. Nie wysilił się DT.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-11-13, 15:29
Sam SoD dodal zasady do 3 nowych (Elite, Overconfident, Brash)
Overconfident i Brash tak imho trącą medżikiem, że aż żal. Nie wysilił się DT.

No niestety, sama mechanika, zero klimatu.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2012-11-13, 15:32
czy przeciwnik zagrywający overconfident personality powinien poinformować o wchodzącym traicie?
czy to już brocha przeciwnika?
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: I'atz'ek w 2012-11-13, 16:13
czy przeciwnik zagrywający overconfident personality powinien poinformować o wchodzącym traicie?
czy to już brocha przeciwnika?

Wg mnie powinien, ale nie musi, tak jak nie musi przypominać o akcjach na swoich postaciach. Trait jest widoczny a kazdy czytac potrafi.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2012-11-13, 16:19
no właśnie fajnie jakby bylo oficjalne info dlaczego?
bo to jak z eventami, gdzie działają na 2 strony
(np. wisdom gained)...

wydaje mi się, że powinien byc ruling, że każda coś
co pozwala przeciwnikowi coś zrobić/dograć itd..
powininien być deklarowany.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 16:30
Jeżeli szukasz legalnego uzasadnienia - to takiego nie ma.  Trudno będzie znaleźć precedens, ponieważ w EE w ogóle (IIRC) a w L5R praktycznie wcale nie było wcześniej traitów, które po działaniu właściciela dają bonus oponentowi. Mówię o traitach, bo te keywordy to nic innego jak skrócony zapis traitu. Żeby było śmieszniej, właściciel karty z takim keywordem może próbować się oprzeć na pewnym rulingu *),aby odmówić przeciwnikowi dociągu kart. Będzie to głupie, ale w hamerykańskim rules teamie nie takie rzeczy przechodziły.

Jabbas, jak dla mnie odpowiedź jest jasna : WYPADA to zrobić. Tak samo jak np. wypada powiedzieć mając 38-39 honoru w turze przeciwnika, że masz Akodo Hotaka w stole. Zawsze jednak możesz stanąć na stanowisku "to twój problem, że nie pamiętałeś".

*) Tym, że triggered traity trzeba deklarować.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2012-11-13, 16:43
dlatego powinno być oficjalne stanowisko,
bo dopiero dziś poznałem trait overconfident
i nawet przez cały event nie wiedziałem, ze taki jest.. ;-)

a co do tamtej sytuacji z Akodo Hotaka ->tam było pytanie "co robi ten pan"
i nazwijmy to "nieścisła" odpowiedź, że obniża wymagania honorowe.
*(może ktoś się wypowie, czy w wypadku wygranej na honor - dla 40 honoru ->używa się określenia wymagania honorowe)

Wiem i mam nauczkę, ze trzeba czytać karty samemu, i krakowskiej krzywejtutce nie
ufać pomimo lat znajomości, niemniej równie dobrze przeciwnikiem
na moim miejscu byłby ktoś kto nie radzi sobie z angielskim, to chyba byłby już obiektywny wałek.

Bo inna to sytuacja, gdy nie zauważysz, nie dopytasz - inaczej gdy zadajesz konkretne pytanie
i słyszysz niejasną/nieprawdziwą (patrz wyżej)* odpowiedź.

Podobna sytuacja była na początku EE ze zmianą duelist trait.

Pytam się tintina - co robi trait duelist - on nie skłamał - powiedzial, ze wymienia 1 sfokusowaną kartę.
po zrzuceniu focusów i wykręceniu magicznej wartości remisowej usłyszałem: wygrałem bo duelist
jeszcze wygrywa remisy ;-)

To tak jakby z tego itema co removoje z gry po 2 unity wybrane przez przeciwnika odpalić jego zdolność
ztargetować 2 unity przeciwnika, zapytać się czy akcja resolwuje i nie poinformować go, że może też
2 ztargetować 2 unity.

Na koteiu była taka sytuacja, że grałem ze spiderem i miał on tego typa co jak nie zdiscarduje virtue
to ginie.. 1 tura nic, 2 nic...w  końcu przed atakiem pytam się go czy zapłacił (i wtedy dopiero chciał zapłacić)
Czy gdyby działał celowo - byłoby to oszustwo, czy tylko moja nieznajomość kart?

Dlatego w wypadku pytania o działanie karty:

albo powinniśmy udzielić pełnej odpowiedzi
albo podać kartę do przeczytania graczowi/sędziemu

Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Paku w 2012-11-13, 17:10
Dlatego ja staram się dawać przeciwnikowi do przeczytania. Jak źle przeczyta, to jego wina ;)
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Chmielu w 2012-11-13, 17:46
1. Reguły turniejowe nie wymagają od gracza bycia szczególnie wylewnym przy opisywaniu własnych kart. Nie ma na ten temat żadnego ostrego sformułowania. Wniosek - gracz NIC NIE MUSI. Równie dobrze może pozostać milczący i na każde pytanie odpowiadać "umiesz czytać, pozdrawiam".

2. Znajomość reguł / kart / traitów, zwłaszcza przy ich ogromnej złożoności, jest jednym z elementów bycia dobrym w tę grę. Jabbas, jojczysz tysiąc siedemsetny raz, że Cię oszukali, bo nie wiedziałeś / nie przeczytałeś / nie miałeś świadomości / było nowe. Ja nie jojczę, że mi nie podeszło, albo że masz lepszy deck ode mnie. To też elementy gry. Tak jak Ty nie masz czasu na czytanie reguł i interesowania się zmianami, tak ja nie mam głowy do złożenia lepszego decku. Sytuacja jest jednaka. Weź zatem ze mnie przykład i zachowaj twarz, nie jojcząc.

3. Ogólnie wiele rzeczy WYPADA robić, ale złapanie od czasu do czasu przeciwnika na wykroku, zwłaszcza w tym kluczowym momencie, moim zdaniem dodaje nieco smaczku. "Wymagania honorowe" to skrót myślowy od "wymagania honorowe do wygrania". Sztuką jest tak zanurkować w pole karne, żeby podyktowali jedenastkę i nie dali żółtej kartki. Klepcze, gratuluję pomyślnego nurkowania :)
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 18:06
dlatego powinno być oficjalne stanowisko,
bo dopiero dziś poznałem trait overconfident
i nawet przez cały event nie wiedziałem, ze taki jest.. ;-)

Od uczestniczących w turnieju wymaga się zajomości zasad gry. Keywordy są opisane w instrukcji (wkładka SoD, Comprehensive) :P

Cytuj
(...)a co do tamtej sytuacji z Akodo Hotaka ->tam było pytanie "co robi ten pan" (...)

Hotaki nie podaję dlatego, że się na niego "naciąłeś" (w ogóle zapomniałem, że wystąpiło). Po prostu był pierwszym pod ręką przykładem traitu, o którym bardzo łatwo zapomnieć, a który ma istotny wpływ na grę.


Cytuj
(...)Dlatego w wypadku pytania o działanie karty:

albo powinniśmy udzielić pełnej odpowiedzi
albo podać kartę do przeczytania graczowi/sędziemu (...)

Jabbas, twoim zas...ym obowiązkiem jako gracza jest znać zasady na tyle, by być w stanie grać. To TY masz wiedzieć jak działa duelist, kensai czy singular. Dlaczego ja grając Lewkami mam za każdym razem wołać sędziego, żeby udowadniał przeciwnikowi, że mogę się "tiktaczyć z ręki" kiwniętą postacią? Keywordy nie są wiedzą hermetyczną, to jest w rulebooku. Wystarczy przeczytać.

Twoim nei mniej zas...ym obowiązkiem jest umiejętność posługiwania się językiem kart na tyle, by  nie spowalniać gry. Nie wiesz co robi trait czy abilitka? Przeczytaj. Nie rozumiesz? Zawołaj sędziego - przeciwnik także mógł go źle przeczytać, o czymś zapomnieć, uznać za oczywiste, albo ominąć świadomie. Jak zadasz na turnieju pytanie "co robi SHUGENJA" - większość osób zapomni ci powiedzieć, że shugas się może ciąć. Bo jest to tak oczywiste, że nie o to pytasz. Chyba, że grasz skorpem i masz wyłożony Midday Shadow Court, wtedy spora część zacznie od tego, że shugas może się ciąć. Bo jest tak oczywiste, że o to pytasz.

Jeżeli pytasz przeciwnika o działanie czegoś, to właściwie jakiej odpowiedzi oczekujesz? Dosłownego tłumaczenia? Przetłumaczyć sobie słowo po słowie to w L5R właściwie każdy potrafi. Jeżeli czegokolwiek więcej (np. wyjaśnienia jak działa), to przeciwnik MUSI zaprezentować ci pewną subiektywną opinię.  Przedstawioną nie jakimś uniwersalnym meta-językiem, ale własnymi słowami. A to jest pole do popisu dla błędów i przekłamań.

Przykład : jako niezorientowany pytasz przeciwnika "jak działa taktyk".
Odpowiedzi :
1 - taktyk umożliwia zagrywanie akcji taktycznych.
2 - mogę się dopalić z ręki o focus karty.
3 - jak masz taktyka na postaci to taka postać może używać akcji taktycznych. Jedna taka jest opisana w rulebooku. Mogę zrzucić kartę z ręki i dodać swojemu taktykowi tyle Force, jaki focus zrzuciłem. I nie muszę być prosty taktykiem.
4 - taktyk na postaci pozwala używać (czyli performować) akcje z keywordem tactical. Tylko postacie ze słowem tactician mogą wykorzysytwać takie akcje.  Jedna taka akcja jest opisana w rulebooku. Mogę zrzucić kartę z ręki i dodać swojemu performującemu taktykowi tyle Force, jaki focus zrzuciłem. I mogę taką akcję zrobić kilka razy na turę.

Dwie pierwsze w ogóle wprowadzają w błąd. W dwóch następnych jest pominięta istotna kwestia - w trójce nie ma ani słowa o tym, że można tiktaczyć kilku tiktaków, w czwórce, że jeden taktyk może się tiktaczyć tylko raz. Każdą z tych odpowiedzi słyszałem od kogoś w trakcie swojego grania w L5R (w trójce dodałem to o kiwniętej postaci). Za każdym razem było to spowodowane tym, że ktoś uznawał pewne rzeczy za oczywiste, a inne za nieistotne. Będziesz potem miał pretensje do kogoś, kto udzieli ci odpowiedzi "4", a potem walnie ci prowkę z retrybucji kiwniętym tacem z elitą? Ja spaliłem kiedyś (CE) prowkę titkacząc kiwniętego gościa a potem odsyłając go w bok z Unexpecteda, dzięki czemu miał za dużo F na to by przeciwnik miał go czym stuknąć. Mina przeciwnika - bezcenna, przecież po to mi kiwał taktyka, żeby go zwarzywić... bo "jak wszyscy wiedzą", kiwnięci taktycy nie mogą się tiktaczyć. Albo, "zawsze tak było". a potem Chmielu leciał sprawdzić, że Combat Segment nie obejmuje rezolucji i Halls of Memory nie daje honoru za przodków zgniecionych przez wrogą armię. Naprawdę się zdziwiłem, jak ktoś stwierdził, że Combat Segment obejmuje rezolucję - aż na chwilę przestałem się bać Krzyśkowych skautów które mnie lały.

Co do konkretnego przykładu A.Hotaki - jak dla mnie stwierdzenie "obniża wymaganie honorowe" jest dopuszczalnym przejęzyczeniem. Ja bym tak nie powiedział, ale słyszałem taką frazę w obiegu. w kontekście Honor Victory. Gdy tłumaczę  A. Hotaka to mówię, że daje wirtualne 2 honoru jak długo żyje, plus 1 za każde podbicie jego honoru. Nie ma nic wspólnego z jego traitem, ale dobrze oddaje jego sens. Było się upewnić co robi. A przede wszystkim - jak czytasz kartę i nie rozumiesz co robi, to nie pytasz przeciwnika, tylko wołasz sędziego. Bo przeciwnik też może jej nie rozumieć. Albo może ci źle wytłumaczyć. I NIGDY nie udowodnisz przeciwnikowi, że wprowadził cię w błąd świadomie. Przejęzyczenie, oczywistość, niewiedza...

Wracając do pierwotnego kontekstu - Jabbas, wypada. Inaczej się gra, gdy ty jedziesz przeciwnika, milczysz i to on mówi "zasignowałeś 3 brashe, to wezmę trzy karty", a inaczej gdy zastanawiasz się nad atakiem, a przeciwnik ci przypomina, że ze swoim Hotaką już "zobił". Ja staram się grać w tym "drugim" stylu. Który ty wybierzasz, to twoja sprawa. Nie podnoś jednak na forum głosu w sprawie "obniżania wymagania honorowego przez Hotakę" pytając czy masz obowiązek przypominać przeciwnikowi o Brashu czy Overconfidencie, bo przecież widzi co wprowadzasz do gry. I kami mi świadkiem, mam nadzieję że nie taki był sens pytania.

Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2012-11-13, 18:13
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=59&t=98884&p=1304985&hilit=yoritomo%27s+guidance#p1304985

http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=59&t=99232
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 18:22
Kontynuując "musi nie musi" - ELITE nie jest triggered traitem. Ty kiwasz postać, ja pas, ty pas i mój kiwnięty dopalony skaut miażdży twoje proste ludziki. NIE MAM ŻADNEGO OBOWIĄZKU zaznaczenia, że ten kiwnięty skaut i tak daje F. Takich przeciwników chcesz?
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Chord w 2012-11-13, 18:25
Gorzej jak ty zapomnisz. Wybowujecie sobie armie, przeciwnikowi zostanie prosty rekrut i zmiażdży twoje elity w rezolucji ^^
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-11-13, 18:40
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=59&t=99232
Moim zdaniem chyba Palmer nie zrozumiał do końca pytania. Założył mianowicie, że chodzi o jedną z dwóch sytuacji:
- że traity z kart gracza A się w swoim tempie odpalają, a gracz B nie ma o tym pojęcia i gra illegale, po czym w pewnym momencie gracz A stwierdza "oh they triggered" i każe cofać stan gry,
- jeden z graczy (obojętnie, który) zapomina o nich, po czym się budzi po jakimś czasie i "chce nadrobić" (np. podociągać karty z Glory, Brashów, etc.).

Mnie bardziej od zawsze interesowała jednak o wiele prostsza i potencjalnie częściej mogąca się wydarzyć sytuacja, w której np.:
1. wchodzi sobie Glory i leży spokojnie na stole, bo jest Event Ph.
2. lata świetlne dalej doczepiam do postaci klamkę za 5+ g i ciągnę kartę
3. przeciwnik mi mówi "przed dociągnięciem karty nie deklarowałeś, że trait się odpalił, wołam sędziego, masz obowiązek mnie o tym informować".
4. sędzia wlepia mi warna ;)

Zgodne czy niezgodne z przepisami? :P

Tu dochodzimy do sedna tego wątku (przynajmniej od pewnego momentu). Czy powinno się ogłaszać, że striggerował się trait, czy nie (i zyliard innych rzeczy). Osobiście podzielam zdanie Chmiela i sejmitara - siadając do stolika potwierdzamy, że potrafimy ogarniać tekst na kartach swoich i przeciwnika, jak również znamy rules. W razie wątpliwości mamy prawo zawołać sędziego, i nawiasem mówiąc, jest to wyjście o niebo lepsze, niż pytanie przeciwnika "a co robi twoja karta". O ile na localach czy krajowych turniejach - poza niecelowymi niedomówieniami - możemy wyjść z tego obronną ręką, o tyle na eventach większego kalibru zdecydowanie taką praktykę odradzam.
Co oczywiście nie znaczy, że nie jest w dobrym tonie poinformować przeciwnika: "wszedł ci overconfident, ciągnę kartę" czy "triggeruje mi się Glory, dociągam". Ale w takim duchu, że zakładam, że przeciwnik i bez tego doskonale wie, co robię... bo inaczej by tu nie siedział. Generalnie, zmiana stanu gry przez gracza powinna być jakoś tam przez niego skomentowana / wskazana. Ale nie musi, bo nigdzie o tym w rulsach (i floor rulsach) nie ma. Co więcej:
Mistakes in Play (http://rules.l5r.com/Floor_Rules#Mistakes_in_Play)

P.S. A wyjaśnianie keywordów, w rodzaju "wchodzi mi duelist, robi on to i to, uwaga" albo "pojechałem cię gołym shugasem, ale uważaj, bo mogę doczepić mu w bitwie spell i zagrać additionala" - no prośba. Są gdzieś granice. ;)
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 18:48
Gorzej jak ty zapomnisz. Wybowujecie sobie armie, przeciwnikowi zostanie prosty rekrut i zmiażdży twoje elity w rezolucji ^^

To mój błąd i moja strata. Tak samo jak zagranie w kostki i nie dociąganie kart. Przeciwnik nie ma obowiązku przypominać mi o moich kartach które mi dają bonusy... zwłaszcza, że sam czasem też nie pamięta.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Klepek w 2012-11-13, 18:59
No wiec jako sprawca calego zamieszania przedstawie swoje stanowisko.
Generalnie mialem przegrana gre, Jabbasa poinformowalem o traicie Hotaki rzeczywiscie skrotowo i niepelnie, ale na pewno nie chcialem specjalnie wprowadzic go w blad;P
Ci ktorzy mnie znaja wiedza, ze nieraz uzywam skrotow myslowych;)
To jest jedna sprawa, druga sprawa jest taka, ze gram troche na turniejach i moge powiedziec z cala pewnoscia ze bylem swiadkiem WIELU przekretow zarowno oszustow, jak i graczy FAIR play. Nieraz oszukuje sie na zlocie(czasem swiadomie, czasem nie), na hr, na zagraniu niektorych akcji, czasem nawet czlowiek wlasne karty zle zagrywa. Takich sytuacji jest mnostwo.
Deck, deckiem, sam bardzo lubie wpadac na fajne pomysly i nimi grac, jednak dobrego gracza od zlego rozroznia glownie to ze ten dobry sprawdza i czyta karty przeciwnika.
Tak naprawde gry na ostrzu noza mozna czasem wygrac malymi kruczkami;)

Na koncu warto przypomniec stare dobre przyslowie:
READ THE FUCKING CARDS
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-11-13, 19:07
Na koncu warto przypomniec stare dobre przyslowie:
READ THE FUCKING CARDS

Bo potem się okazuje, że koleś z Hunger-em nie jeździł przez "miesiąc"  ;)
Generalnie zgadzam się z Klepkowym przysłowiem, niemniej jednak fajnie byłoby poinformować przeciwnika, że wychodzi Brash, Overconfident.
Z drugiej strony nikt nikogo do tego nie zmusi, by paplał o tym bez przerwy. Nie to nie, wtedy trzeba zabrać się za READ THE FUCKING CARDS
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-11-13, 19:09
Na koncu warto przypomniec stare dobre przyslowie:
READ THE FUCKING CARDS
Bo potem się okazuje, że koleś z Hunger-em nie jeździł przez "miesiąc"  ;)
Albo gracz z kiwniętym domkiem kensajowym i bez coloniala szukał klamek w discardzie :P
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Hitomi Monroouke w 2012-11-13, 19:11
Na koncu warto przypomniec stare dobre przyslowie:
READ THE FUCKING CARDS
Bo potem się okazuje, że koleś z Hunger-em nie jeździł przez "miesiąc"  ;)
Albo gracz z kiwniętym domkiem kensajowym szukał klamek w discardzie :P

Szukać to sobie mógł, gorzej jak zapragnął je podłączać ;)
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Quellian w 2012-11-13, 20:27
Gram od niedawna postacią z brash i nadal nie jestem pewien czy za każdym razem gdy nią atakuję muszę ogłosić, że przeciwnik może dobrać kartę. Sejmitar podczas naszej gry w sobotę stwierdził, że tak, to triggered trait i muszę go deklarować. Z drugiej jednak strony zawsze informuję przeciwnika, że wprowadzam do gry postać z tym traitem i wyjaśniam, że kiedy ona się asygnuje do ataku to on może dobrać kartę - wg Chmiela i Thingrima taka informacja jest wystarczająca, i nie muszę za każdym atakiem ogłaszać - brash! dobierz kartę! Czasem mi się to zdarza, szczególnie w grach towarzyskich, ale wciąż nie wiem czy to mój obowiązek żeby deklarować, czy przeciwnika żeby o tym pamiętał. Przeczytałem tę dyskusję od początku do końca, i szczerze mówiąc wiem tyle samo co wcześniej, czyli nic ;) Więc gdyby ktoś dał radę i w jednym poście streścił/podsumował meritum sprawy, dodał jakieś linki do oficjalnych rulesów itd to byłbym (i pewnie nie tylko ja) wdzięczny :)
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-11-13, 22:05
Sejmitar podczas naszej gry w sobotę stwierdził, że tak, to triggered trait i muszę go deklarować. Z drugiej jednak strony zawsze informuję przeciwnika, że wprowadzam do gry postać z tym traitem (...)
I znów nie dam sobie ręki uciąć, ale keyword (http://rules.l5r.com/EE_Card_features#Keywords) nie jest równoważny z traitem (http://rules.l5r.com/EE_Card_features#Traits). Choć owszem, w wielu przypadkach działają podobnie, jeśli nie jednakowo (np. Brash).
Jednak gwoli posta Palmera, który przytoczył kempy - mowa była tam wyraźnie o deklarowaniu triggered trait.
Tak czy siak, warto spytać na forum AEG, co niniejszym uczyniłem (http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=59&t=100531) ;)
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: horror w 2012-11-13, 22:10
z tego co czytam wypowiedz palmera to trait dziala , nawet jak nie ogloszony, w koncu to trait. nie oglaszanie dzialania traitu bardziej podchodzi pod floor rules. wielokrotne czerpanie korzysci z nieogloszenia dzialania traitu moze skutkowac warningiem.

chyba wyczerpuje temat
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Quellian w 2012-11-13, 23:09
Czyli w skrócie:
Warto przeciwnika poinformować o działaniu karty z triggered trait albo z dziwnym nowym keywordem kiedy np. wchodzi do gry, ale jeśli później nie ma obowiązku przypominania mu o działaniu tego efektu, zgadza się?
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-11-13, 23:12
Czyli w skrócie:
Warto przeciwnika poinformować o działaniu karty z triggered trait albo z dziwnym nowym keywordem kiedy np. wchodzi do gry, ale jeśli później nie ma obowiązku przypominania mu o działaniu tego efektu, zgadza się?
O triggered trait powinno się informować przy jego odpaleniu (wg wordingu triggera). Co do keywordów, nie mam pojęcia. :P
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 23:26
Gram od niedawna postacią z brash i nadal nie jestem pewien czy za każdym razem gdy nią atakuję muszę ogłosić, że przeciwnik może dobrać kartę. Sejmitar podczas naszej gry w sobotę stwierdził, że tak, to triggered trait i muszę go deklarować. Z drugiej jednak strony zawsze informuję przeciwnika, że wprowadzam do gry postać z tym traitem i wyjaśniam, że kiedy ona się asygnuje do ataku to on może dobrać kartę - wg Chmiela i Thingrima taka informacja jest wystarczająca, i nie muszę za każdym atakiem ogłaszać - brash! dobierz kartę! Czasem mi się to zdarza, szczególnie w grach towarzyskich, ale wciąż nie wiem czy to mój obowiązek żeby deklarować, czy przeciwnika żeby o tym pamiętał. Przeczytałem tę dyskusję od początku do końca, i szczerze mówiąc wiem tyle samo co wcześniej, czyli nic ;) Więc gdyby ktoś dał radę i w jednym poście streścił/podsumował meritum sprawy, dodał jakieś linki do oficjalnych rulesów itd to byłbym (i pewnie nie tylko ja) wdzięczny :)

A czy naprawdę potrzebujecie PRZEPISÓW do tego, by robić takie rzeczy?

Rany boskie, ludzie wałkują temat "czy mam obowiązek" w przypadku brasha na poważnie ?! W MtG gracie?! Widzę swoją tragiczną sytuację na stole, więc podaję rękę przeciwnikowi z uśmiechem, on podaje mi rekę, odkłada karty, wołam sędziego i pokazując odłożone karty mówię, że przeciwnik poddał partię. Tak mamy grać?

Drogi Q. - nie zawsze, bo twój pierwszoturowy skaut został wystawiony bez deklaracji o tym, że to Brash. Byłem ciekaw, czy mi o Brashu przypomnisz przy asygnacji (co uczyniłeś), ale bynajmniej nie zwróciłeś mi na to uwagi przy wystawianiu postaci.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Zapasnik w 2012-11-13, 23:33
Rany boskie, ludzie wałkują temat "czy mam obowiązek" w przypadku brasha na poważnie ?!
Nie wyobrażam sobie, żebym nie poinformował przeciwnika o brashu czy overconfidencie (chyba, że popadnę w chaos podczas gry, co mi się niestety zdarza). Stąd rozważania moje są czysto akademickie, jestem ciekaw, co floor rulsy mają na ten temat do powiedzenia, i czy ktoś się tym "u góry" zajmował. Ale z drugiej strony, potrafię sobie wyobrazić sytuację np. na koteju, w której on nie poinformuje mnie. Wiedzieć nie zaszkodzi.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: AkodoJacek w 2012-11-13, 23:34
No ja miałem na turnieju sytuację gdzie nie przeczytałem karty przeciwnika - deck sprawiał wrażenie że postać jest z powodu kosztów a nie widziałem jej dotychczas bo nie ma "dobrych" traitów. Faktycznie nie widziałem jej bo ma złe efekty które muszę wypatrzyć (Overconfident na Asako Kijo (http://imperialassembly.com/oracle/#cardid=10074) ) ... teraz przejrzałem wszystkie karty z tym traitem ... podobnie z brash i będę się pilnował ... moja sprawa że kiedy mogłem dociągać karty tego nie robiłem.

btw.

czy jak przeciwnik wystawia postać z Overconfident nie powinien mi dać przypadkiem odrobiny czasu na decyzję czy dobrać kartę w czasie zanim wstawi kolejną kartę z prowincji lub przejdzie do end phase ? Czasami mając 8 dobrych kart nie spieszymy się do 9 potencjalnie też dobrej i troszkę czasu na zastanowienie by się przydało.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2012-11-13, 23:41
fakt za 'niewłaściwe' korzystanie z kart niewiele grozi
pod tym względem rulesy turniejowe MTG są jasne jak słońce.
na wszystko jest paragraf ;-)

co do traitów uważam, ze AEG dla tych które bezpośrednio dotyczą przeciwnika
(brash overconfident) powinny wymagać deklaracji przy wystawianiu.
bo są to triggery bezpośrednio targetujące przeciwnika (czego taktyk czy elite nie robi)
[nie musi być to info co robi trait, ale sama informacja ->jak deklarowanie pójścia po favor itd.]

była taka sytuacja kiedyś na koteiu, gdzie ktoś się przywalił do kitsune, że nie ogłosił
naval invasion (wtedy to nie było reakcją na engage tylko traitem)...

Chmielu, zastanów się co piszesz
równie dobrze prawdziwym kozactwem jest kupienie 3 holdingów w 1 turze,
czy dobieranie sobie "w międzyczasie" kart poza kolejką, też jest to forma cwaniactwa turniejowego.
Każdy może w końcu mieć inny poziom kozackości,
bo równie dobrze nie znając dobrze angielskiego, można, jak przeciwnik jest głupim nieoczytanym leszczem samemu dobierać karty z brasha
bo w końcu jednocześnie stwierdziliście, że od gracza wymaga się znajomości kart traitów i rulingów, z drugiej strony gracz nei musi znać
działania swoich kart...
Brak ram spowoduje jedynie, że cwaniactwo będące częścią skilla będzie różnie interpretowane.
Bo równie dobrze na ptyanie " ile masz kart na ręce" odpowiemy zamiast 8 - 6, no bo źle mi się policzyło,
ile honoru: 30... i później "myślałem, ze pytasz o rundę temu itd. itd.
czy też sytuacja z międzymiastowego turnieju z Bydzi z przed paru lat,
gdzie na ptyanie ile Twoja armia ma force - przeciwnik słyszy X i pass w battle, sam ma X+1,
mówi Pass ->po czym przeciwnik ogłasza - a nei mam X+2... powiedziałeś pass przegrałes
tak się biedak pomylił..

p.S. nie piję już tutaj do Klepka choć jest psią końcówą i utrzymanie się mojej niewiedzy o traicie hotaki
był, jak sam przyznał, jego jedynym game planem.

Chcę tylko pokazać, ze "wolna amerykanka" wogóle
doprowadzi jedynie do patologii zwanej "prawdziwym kozactwem i skillem turniejowym"
czyli wszystko dozwolone, co nie zostanie złapane ;-)


Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-13, 23:50
Chcesz rulzów? Nie ma rulzów. Jest precedens. Jak przeciwnik usiłuje mi sprzedać tekst, że nie ma obowiązku przypominania mi o brashu to powołuję sie na precedens i przeciwnik milknie - bo nie pomyślał o kontrargumentach. Ale gdyby pomyślał, to każdy legendowy prawnik jest w stanie precedens obalić. Tak samo każdy legendowy prawnik, na podstawie tego samego precedensu, może stwierdzić, że właściciel debilnego keyworda nie ma obowiązku przypominania ci o jego działaniu, a skoro ty nie zadeklarowałeś, że z tego korzystasz - to twoja strata i NIE MOŻESZ dociągnąć kart później - bo wszędzie jest "may". Ponieważ, technicznie rzecz biorąc, ruling dotyczy keyworda, keyword nie jest traitem, opis działania keyworda w rulebooku też traitem nie jest, bo znowu ktoś nie myślał co pisze.

Możesz polecieć ze skargą do sędziego na poganianie gry. Sędzia może spróbować zrobić warna przeciwnikowi, po czym ten, całkowicie zgodnie z przepisami, zażąda od sędziego dania ci warna za przedłużanie gry - ponieważ to ty nie pamiętałeś o keywordzie, to ty się zastanawiasz nad jego wykorzystaniem, to ty wołasz sędziego.

Z pozdrowieniami od AEG.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: jabbas w 2012-11-13, 23:55
sejmitar relatywizowanie wszystkiego też niczego nei rozwiązuje...

poza tym jak coś jest gówniane, to jednak próbujmy to zmienić zamiast jedynie j...

aby coś spróbować zmienić - trzeba ustalić jak i potem nap.. o to AEG.

wydaje mi się, że brash i overconfident są to precedensy traitowe
(jeśli chodzi o bezpośredni target oponenta tym traitem)
zapis powinien być:

kiedy wrzucamy postać z traitem brash/confident do gry, musimy stargetować
przeciwnika albo postać idzie do piachu.

Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-14, 00:11
(...)Brak ram spowoduje jedynie, że cwaniactwo będące częścią skilla będzie różnie interpretowane. (...)

Nie ma czegoś takiego, jak "cwaniactwo będące częścią skilla". Częścią skilla jest (i zawsze był) blef i pewna ręka, kiedy mając na ręku 4 karty (Retribution, Peace, Serenity of Air, One Koku) jedziesz przeciwnika swoją non-tactician non-dueling army i przeciwnik orientuje się dopiero po grze, że nie miałeś NIC na ręku i obrońcy by cię zmiażdżyli... gdyby odważyli się stanąć. To jest część skilla. Chowanie A.H. pod stosem holdingów i zaczynanie tury od "przypadkowego" znalezienia go - różni się to czymś od wprowadzenia przeciwnika w błąd co do jego traitu? Tu i tu "przecież widziałeś, że go wystawiam, powinieneś pamiętać, że go nie zabiłeś i jak działa". Czy jakieś inne równie "cfane" wytłumaczenie. Dla niektórych to jest "cfaniactwo będące częścią skilla", dla innych to jest po prostu powód by skończyć z danym środowiskiem (ja i pożegnanie MtG) bo atmosfera jest nieodpowiednia.

Cytuj
Bo równie dobrze na ptyanie " ile masz kart na ręce" odpowiemy zamiast 8 - 6, no bo źle mi się policzyło,
ile honoru: 30... i później "myślałem, ze pytasz o rundę temu itd. itd.
czy też sytuacja z międzymiastowego turnieju z Bydzi z przed paru lat,
gdzie na ptyanie ile Twoja armia ma force - przeciwnik słyszy X i pass w battle, sam ma X+1,
mówi Pass ->po czym przeciwnik ogłasza - a nei mam X+2... powiedziałeś pass przegrałes tak się biedak pomylił..

To nie jest "cwaniactwo", tylko oszustwo i takie sytuacje są ujęte w Floor Rules. Tam też jest opisany system kar. Kiedy spytasz przeciwnika o powszechnie dostępną informację (np. jego honor, ilość kart na ręku etc) musi ci odpowiedzieć zgodnie z prawdą. I za coś takiego jak opisałeś można zostać dożywotnio zbanowanym.

Po raz kolejny się powtórzę - Jabbas (i inni) - to my gramy w tę grę. Można grać i zassignować Brasha po raz 3ci w grze i przypomnieć o tym oponentowi. A można zakopać A.H. pod holdingami i potem iść zgłosić wina. Wybór należy do ciebie. Żadnej z tych sytuacji nie uregulujesz przepisami, bo jak ktoś będzie uważał, że "cwaniactwo jest częścią skilla", to zawsze znajdzie sposób na to by przecwaniakować przepisy.
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2012-11-14, 00:15
Jabbas napisał w trakcie postowania.

Relatywizowanie wszystkiego nie jest rozwiązaniem - zgadzam się. Ale nie jesteś w stanie ubrać w przepisy czegoś takiego. Jedyna metoda to grać fair. "Fair" to nie "zgodnie z przepisami", tylko "w porządku".
Tytuł: Odp: Nowe keywordy a stare karty
Wiadomość wysłana przez: Chord w 2012-11-14, 01:20
Tytułem czystego trollizmu dodam, że całkiem przyjemnie anonsuje mi się traity na moich kartach (do Twin Forks City już przywykłem i robię to niemal odruchowo), więc nie wiem w czym problem.
Fajnie jest rzucać w przeciwnika tekstami "BRASH! Dobierz kartę jak masz jaja!" czy "Zajebista niezniszczalność z twierdzy" - po wygraniu duelu ^^