Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Sacred Arena => Wątek zaczęty przez: Zapasnik w 2013-01-18, 00:21
-
Godzina rozpoczęcia: 10:30
Format: EE constructed H&T legal
System: pure swiss
Liczba rund: standardowo jak to na turniejach w Wawce - zaokrąglony w górę logarytm liczby graczy przy podstawie 2 ;-)
Limit miejsc: N/A
Czas na partię: 45'+5'
Rated: tak
Wpisowe: 20 zł
Nagrody: redraft Gempukku, booster na główkę
Przybywajcie śmiało, do rozebrania rarki z poprzednich dodatków (i, oczywiście, z podstawki EE). Jednocześnie chciałbym uroczyście zakomunikować, że najprawdopodobniej 2-go lutego (tydzień później) rozegramy większy turniej (znaczy, celujemy w 3 boostery Gempukku na osobę) i mamy nadzieję, że zarówno początkujący, jak i weterani tłumnie nas wówczas zaszczycą.
-
A czy jest opcja by po prostu przyjść zagrać na turnieju i nie brać udziału w redrafcie (w sensie nie płacić też wpisowego, albo jakieś symboliczne)?
Lubię turnieje wszelakie, ale na tą chwilę zwyczajnie nic z regularnych dodatków nie jest mi potrzebne (same fixy promki itp), więc redraftowanie nie ma wielkiego sensu dla mnie (swoją drogą graal i tak na mnie więcej niż wpisowe zarobi bo przy okazji jakieśtam koszulki na karty chcę kupić).
-
A czy jest opcja by po prostu przyjść zagrać na turnieju i nie brać udziału w redrafcie (w sensie nie płacić też wpisowego, albo jakieś symboliczne)?
Chyba nie powinno być z tym problemu (sam tak grałem raz czy dwa, co prawda ten "raz" był na turnieju prywatnym - redrafcie FL'a :) ). W przypadku turniejów supportowanych przez sklep szczegóły zalecam obgadać z kimś z jego załogi, żeby nie było później dziwnych sytuacji. :)
-
Jest już raport (http://www.favdesign.pl/l5r/index.html) i zaktualizowany rating (http://www.favdesign.pl/l5r/rating.txt). Gratulacje dla Ryogi za komplet zwycięstw. Miło widzieć, że coraz więcej osób przychodzi na turnieje :)
-
Jest już raport (http://www.favdesign.pl/l5r/index.html) i zaktualizowany rating (http://www.favdesign.pl/l5r/rating.txt). Gratulacje dla Ryogi za komplet zwycięstw. Miło widzieć, że coraz więcej osób przychodzi na turnieje :)
Bardzo fajna impreza,
Co ciekawe było na niej więcej graczy niż grających.
Mam nadzieję, że następnym razem uda się lepiej zsynchronizować ;)
Jednakże miłe jest to, że pół środowiska stołecznego to w tej chwili 10 osób.
Mam nadzieję, że wkrótce uda się turniej na którym zgromadzi się 3/4 zrzeszonych.
-
Fajnie się grało - sporo osób, zacięte gry do samego końca, dużo obserwatorów (graczy i postronnych - co jak dla mnie potwierdza słuszność grania w przestrzeni publicznej przy sklepie; jak się zgromadzi spora grupa dorosłych przy kartonikach, to wzbudza zainteresowanie tych, którzy tam chodzą). Ponadto miło, że w Graalu jest znowu człowiek dedykowany do L5R, który sam aktywnie bierze udział w społeczności.
Najciekawszy moment w grze - gdy Yrq przy pomocy RoF wysadził Moeru z reakcją z Magistrate Stipend, zabijając tym samym mojego Gozaru i tym samym wygrywając grę:P
-
Nom fajny turniej był. Sporo ludków, twarde gry do samego końca. Wreszcie ktoś z Gralla w ogóle gra, więc może jakieś tam wsparcie będzie.
-
Najciekawszy moment w grze - gdy Yrq przy pomocy RoF wysadził Moeru z reakcją z Magistrate Stipend, zabijając tym samym mojego Gozaru i tym samym wygrywając grę:P
Najciekawsze momenty z RoFem są wtedy, jak się wysadza personkę w koszcie, a przeciwnik neguje zejście swojej :P
Dla mnie momenty robiące grę były dwa... 1) z Cranem na TFC - ptak z kataną wyzywa mi chłopka na n-ty z rzędu duel w tym samym battlu i wypycha mnie do chaty pokiwanego, po negacji Steela HFC i wcześniejszych moich 3 czy 4 uporczywych dojazdach i czasami wyprostach Wyrąbaną, RoWem, Unmovingiem i kami wiedzą, czym jeszcze - u mnie dwie karty na ręku, u przeciwnika zero - no i desperacka odpowiedź - BNW z drugą kartą (Creating Order niestety) jako discardem... zostało tylko resolution ;)
2) z Dragonem na WED - moja tura w endgame, u niego 40 FH, 4 personki na ostatniej prowce, u mnie 3 niehonorowych kensajów, w tym dwóch Kojinrue w domu tkniętych niemocą (Accidental i Quiet Transaction) i jeden zblankowany i kiwnięty Michi... jakoś udało się Michim dojechać ręką, wyprostować Againem, pociąć klanową kosę +7F (mój błąd) i personkę i zwarzywić Superior Reachami kolejnych dwóch śledczych, co proporcją 12:9 F pozwoliło wrócić z tarczą...
No i trzeci moment, niestety niechlubny, kiedy to Feniks na ToP zrobił 40 FH, a ja nie zaatakowałem ani jednej prowki... chyba czas wysłać do Shikeia prośbę o zasponsorowanie kursu pisania haiku :(
-
My w klanie Feniksa tak mamy że jesteśmy świetni poeci, a jak nam papieru nie starczy, to już z daleka wyczujemy nosem Zapach Niehonorowych.
Zresztą w meczu z Assurem też było podobnie jak w meczu z tobą, jedyny raz kiedy wjechał w moją prowkę, to było jak miał A Brave New World, ale miałem dojazd z ekstra akcją gotowy.
Matsuhiro pozdejmował mi prowincje, ale tam wszystko pisze haiku tak dobrze jak u mnie i najpierw musiałem ich powyrzucać z klanu żurawia zanim bezpiecznie się dało używać DoH.
-
My w klanie Feniksa tak mamy że jesteśmy świetni poeci, a jak nam papieru nie starczy, to już z daleka wyczujemy nosem Zapach Niehonorowych.
Wy w klanie Feniksa to tam macie niezłe CBA :P Zanim przeciwnik pomyśli o wyjściu z domu, już w kajdankach :)