Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Sacred Arena => Wątek zaczęty przez: Aramasu w 2014-01-12, 17:45
-
Zapraszamy kolejny turniej sezonu ligowego:
Format: Ivory-Kolat Constructed (tylko wydrukowane proksy)
Data: 25.01.2014 (sobota)
Miejsce: Cafe Artefakt, Dajwór 3
Start: 10:30 - 10:45
Wpisowe: 15 zł
Ilość rund: zależna od graczy, nie rozgrywamy topów
Nagrody: redraft boosterów + promki
-
Gdzie tam sie w okolicy parkuje bezproblemowo w sobote?
-
Na tej samej ulicy jest sporo miejsc. W sobotę o tej porze zawsze jest coś wolnego.
-
Dozwolone proxy wszystkiego czy tylko base IvE?
-
Nie ma się co ograniczać proksować wszystko co Ivory legal byle był wydrukowane :)
-
Nie ma się co ograniczać proksować wszystko co Ivory legal byle był wydrukowane :)
Podoba mie się ta postawa ;D
-
powinien pojawić się 4-5 osobowy korpus ekspedycyjny.
-
Edit: jednak 4 osoby.
do zobaczyska
-
Wyniki dzisiejszego Kolata:
1. JNQ (Scorpion dishonor) [4-0]
2. Mirumo (Scorpion "nie gram przecież dyshonorem") [3-1]
3. Pinkol (Dragon kensai-wpierdul) [3-1]
4. Quas (Lion wpierdul) [3-1]
5. Burning Librarian (Dragon kensai-wpierdul) [2-2]
6. Klepek (Lion wpierdul) [2-2]
7. Jar Jar (Crane honor) [2-2]
8. Kempy (Lion wpierdul) [2-2]
9. bigrat (Spider honor) [1-3]
10. Qra (Dragon honorowpierdolooświecenie?) [1-3]
11. Agg (Phoenix honor) [1-3]
12. Legendarny Nowy Gracz (nie wie jeszcze czym będzie grał ;D) [0-4]
-
Myślę, że przy wynikach można by się jeszcze pokusić o informację dotycząca senseii.
Żeby nie było wątpliwości grałem deckiem "Nie, nie trzymam tego eventu z influencem w decku, bo ja pierdole nie gram przecież dyshonorem!"
Plusik dla Bigrata za autoironiczne przemianowanie bye'a na LNP, myślę, że można to wprowadzić jako standard turniejowy :P
I na koniec gra z JNQ-iem udowodniła mi, że ludzie którzy uważają, że dyshonor nie ma się jak bronić, absolutnie nie mają racji.
-
I na koniec gra z JNQ-iem udowodniła mi, że ludzie którzy uważają, że dyshonor nie ma się jak bronić, absolutnie nie mają racji.
udowodniła nam wszystkim, którzyśmy polegli w rozpaczliwym ataku ;-) ten deck to potwór.
Kuba, o ile wiem, pinkol grał military-enlighment switch (ale na hojatsu, jakby się kto pytał).
-
Pinkol gral kensi wpierdolem, bez udziwnien.
Qra gral czystym oswieceniem
niezle, zaliczylem jedno ujowe podejscie zlota ale powoli wylania mi sie "moj schemat" :P
im wiecej gier tym mam wieksze przekonanie do "best of 3" w ramach gier turniejowych, albo przynajmniej gra-rewanz (choc tutaj sa opcje dropa po 1-2 turze i grania rewanzu z jakims normalnym podejsciem);
screw= walcowanie kiciusia.
ze swojej strony, lion-military, pod sztandarami Satoru (choc mam co do niego coraz wieksze zastrzezenia)
-
Pinkol gral kensi wpierdolem, bez udziwnien.
właściwie powinniśmy poczekać na jego deklarację, ale dwa regal furisode, kitsuki daisuke i strategia zaczynania z ring of water "bo nie gram terenów, więc nie miałbym jak wystawić" skłania mnie ku mojej interpretacji ;-) (nie pytajcie MNIE jak to się miało oświecić przed zwycięstwem militarnym; może chodziło tylko o zmaksymalizowanie szans na wystawienie kilku ringów, bo są dobre?).
-
raczej to drugie.
cos wspominal ze nie mial kompletu ringow, stad moj wniosek ze ciezko byloby mu sie oswiecic.
I na koniec gra z JNQ-iem udowodniła mi, że ludzie którzy uważają, że dyshonor nie ma się jak bronić, absolutnie nie mają racji.
deck rodzil sie w bolach.
najpierw dal sie namowic na sensei ("ale masz -1PS" ::) )
potem na skrocenie decka (po uj komu 50kart w fate?).
imo ewoluuje w calkiem sensowny deczor.
-
Ja i Klepek graliśmy senseia.
-
Ze swojej strony dodam, ze bitewna kontrola nie dziala;)
Nie robcie tego w domu....:P
Determined challenge to typowo win more karta, jak juz wygrywasz, wygraj jeszcze bardziej.
Armor to samo.
Coward sytuacyjny, bo jak stanie armia na armie to nie robi nic.
Insight bardzo czesto ladowal w proznie.
Deck do bani, myslimy nad czyms innym:)
Graty dla JNQ, spuscil mi taki lomot, ze szkoda gadac;) Wiedzialem zeby bowowac magistrate, a nie wiedziec czemu tego nie zrobilem:)Przegrana bitwa = gg dla liona i tak sie stalo ze przegralem z dyshonorem militarnie:)
Musze pomyslec nad lwem, narazie widac ze jest niestabilny, brak 2 holdingow w 2 turze = przegrana.
Ciezko budowac ekonomie, chyba bede sie musial zgodzic w tej kwesti z Sejmitarem, pierwszy raz odkad gram lwem widac te braki w ekonomii.
Choc calkiem mozliwe, ze narazie skladam tego liona zle, wiec bedziemy probowac:)
-
masz racje, ja juz z DC sie wyleczylem. zbroi to nawet nie testuje- imo za droga (przynajmniej w tym momencie nie dostrzegam jej glebokiego potencjalu). mnie wychodzi ze lepiej trzymac karty do pozbywania sie przeciwnika + ew.unopposed dopalki. na domku coraz mniej polegam- nawet imperial summonsy zamierzam przetestowac (a favor to to co zdaza sie przeciwnikowi) :P
do potestowania jest sudden mov.- imo karta ma moc.
insight - chocbym butem dopychal to mi sie nie miesci.
i chyba pora na testy bez sensei - bez scoutow sie robi w uj drogawo + po przebudowie niecale 20% decka to postacie ktorych nie moge z niego wystawic.
btw, ile najwiecej postaci mieliscie w bitwie ? bo ja wyslalem do ataku 7 postaci w 1 grze (wszystkie na stole, wszystkie z -1F, i w zasadzie bylo to juz troche skakanie po glowie). reszta konczyla sie na max 4 postaciach w grze (bo albo po drodze mialy wypadki albo gra sie toczyla na tyle szybko ze nie bylo opcji na wieksze zakupy)
ps. Klepek jeszcze mozna kombinowac z 2x holding w 1 turze + komplet gardensow w fate
pps. opcja druga = przeciwnik ma lepsza ekonomie wiec wyprowadza atak jako pierwszy. proba odzyskania inicjatywy retrybka/conquerorami
no i (imo piesn przyszlosci) - switch honorowy; militarka= defensywa, politycy= napor. ale tutaj widze braki w fate.
-
Dzięki wszystkim za Turniej.
Nie sądziłem że ten deck jest w stanie przetrwać tyle ofensyw bez stracenia prowki.
MVP:
Bayushi Kachiko (http://imperialassembly.com/oracle/#cardid=10481,#hashid=ddc0a90f1ea5347ee6687689900409bd,#cardcount=4)
Pojawiając się w 3/4 turze potrafi ustawić grę, a na pewno gra się bardziej komfortowo ;D
MVC: (i tutaj proszę się nie śmiać ;))
Oracle of the Void (http://imperialassembly.com/oracle/#cardid=10408,#hashid=b6de45b13e6f9cb0f2785a16d6c60ae8,#cardcount=2)
Nie tyle draw (użyłem go chyba jedynie grając z mirumo) co podwójny refill provki, potrafi pomóc wygrzebać się z każdej beznadziejnej sytuacji. może i drogie, może i nie robi złota, ale jak dla mnie warto zobaczyć ją na stole.
I na koniec gra z JNQ-iem udowodniła mi, że ludzie którzy uważają, że dyshonor nie ma się jak bronić, absolutnie nie mają racji.
Schlebiasz mi 8), ale chyba wolałbym nie zaczynać. Poza tym gdyby nie Oracle, DGame of dice, counting house i Bambus w jednej turze i powrót do 7 handsiz'a to miałbym słabo.
udowodniła nam wszystkim, którzyśmy polegli w rozpaczliwym ataku ;-) ten deck to potwór.
Wygrałem zaledwie 1 oczkiem Forcea ;)
deck rodzil sie w bolach.
najpierw dal sie namowic na sensei ("ale masz -1PS" ::) )
potem na skrocenie decka (po uj komu 50kart w fate?).
imo ewoluuje w calkiem sensowny deczor.
To Twoja i Jar Jar'a zasługa że sensei wyladował w decku i wziąłem się za przebudowę.
obrona samymi karami do F (typu Flash) nie miała sensu, a i miło czasami uzbierać F żeby stuknąć provkę.
Dziwnie mi się gra jak mam 40 kart w Facie - jeszcze ze 3-6 bym zmieścił ;) na szczęście Dtnastię utzrymuję na poziomie 46.
Jeszcze nad tym deckiem trzeba conieco popracować (podpatrzyłem parę "sztuczek" grając z Mirumo) ale zapowiada się przyjemnie - dla mnie :P
-
Mialo byc oswiecenie a wyszla mi militarka z 5 ringami :D
-
btw, ile najwiecej postaci mieliscie w bitwie ? bo ja wyslalem do ataku 7 postaci w 1 grze (wszystkie na stole, wszystkie z -1F, i w zasadzie bylo to juz troche skakanie po glowie). reszta konczyla sie na max 4 postaciach w grze (bo albo po drodze mialy wypadki albo gra sie toczyla na tyle szybko ze nie bylo opcji na wieksze zakupy)
moje doświadczenia mówią, że w standardowej grze military vs. military cztery postaci po obu stronach to rzadko przekraczalna górna granica. myślę, że inni mają podobne wrażenie. a te siedem postaci miałeś pewnie w grze z jakimś pasywnym deckiem, zgadłem?
Mialo byc oswiecenie a wyszla mi militarka z 5 ringami :D
dało się wyczuć ;-)
-
zgadłeś
i jak dodalem- to juz byl moment skakania po glowie.