Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: Darboh w 2014-06-11, 12:14
-
Ciekawe połączenie klimatu fantasy z steampunkiem w formie bitweniaka dało takie właśnie systemy bitewne jak Warmachines i Hordes - w zasadzie jest to jeden bitewniak tylko podzielony pomiędzy te dwa klimaty - wszystko dzieje się w jednym świecie - Iron Kingdoms,
Powiem szczerze że jest to dosyć ciekawa pozycja.
Jak to w życiu bywa - pomyślano o karcianej wersji tejże. I tym sposobem mamy Warmachine: High Command, Hordes: High Command i Warmachine: High Command ? Faith & Fortune czylii trzy core sety zz łącznie 12 frakcjami.
http://boardgamegeek.com/boardgame/138105/hordes-high-command
http://boardgamegeek.com/boardgame/138104/warmachine-high-command
http://boardgamegeek.com/boardgame/160664/warmachine-high-command-faith-fortune
Co do mechaniki jest ona dosyć ciekawie zmodyfikowanym deckbuildingiem - jest to przykład że w tym temacie mechanik nie powiedziano ostatniego słowa, co mnie cieszy bo go uwielbiam :)
Wydawana jest w trybie a'la LCG - do każdej frakcji wyszedł już dodatek i ostatnio wyszedł duży dodatek zawierający kampanię :) Graficznie gra jest piękna.
Ostatnio ukazała się ciekawa recenzja na Troll Tv (youtuby).
Dobra, tyle tytułem wstępu osoby liżącej ciastka przez szybę cukierni :) (czekam na swoje pudełko)
Kto zna? Grał? Coś więcej może powiedzieć?
-
Jako że mamy na sklepie to dane było mi zagrać :)
Gierka b. przyjemna, fajne grafiki i interesujący sposób rozgrywki.
Niestety nie miałem okazji zagrać z dodatkami więc sam nie wiem jak to modyfikuje rozgrywkę.
-
Dobra, z lizania szyby przeszedłem na miętoszenie kartoników :D
Dla zainteresowanych.
Gra jest świetna - bardzo proste zasady - dynamiczna rozgrywka i dużo móżdżenia.
Celem gry jest zebrać jak najwięcej punktów zwycięstwa w decku, czyli toczymy wojnę w czasie której musimy uzyskać przewagę strategiczną nad przeciwnikiem. Punkty zdobywa się za zdobycie lokacji (dużo punktów) lub wykupywanie konkretnych kart (mniej punktów).
Ale od początku. Wybieramy sobie na początku 3 spośród 5 (w coresecie) warcasterów (warmachine) lub warlocków (horde), są to nasi dowódcy których możemy każdego jednorazowo użyć w grze, posiadając swój force i z reguły fajną umiejkę. Każdy znich ma przyporządkowane dwa kolory. Wybieramy 3 spośród dostępnych na warcasterach i dobieramy składowe decki w danym kolorze tworząc nasz deck posiłków. Każda frakcja ma swój deck startowy - nieznacznie zróżnicowane. Do tego na stole ląduje deck lokacji i deck wings of war. Z decku posiłków ciągnie się rezerwy czyli 4 karty wykłada sie przed siebi - będzie mozna je kupować.
Tura jest prosta - pierwszy gracz ciągnie kartę wings of war która modyfikuje jakoś daną turę np. zwiększając lub zmniejszając koszt kart, lub bonusując jakiś konkretny typ jednostek w grze.
następnie każdy gracz po kolei rozgrywa swoje fazy: najpierw sprawdza się czy w którejś lokacji aktywny gracz ma przewagę min 2 jednostek nad przeciwnikami. Wtedy uznaje się że dana lokacja została zdobyta, lokacja trafia do decku (najczęściej z jakimś efektem), jednostki przeciwników wracają na ręke a jednostki gracza trafiąją na stos jednostek okupacyjnych i nie biora już udziału w grze (ale są liczone do punktów zw.) nastepnie jest faza akcji podczas której gracz może:
- zrobić raz na ture refresh rezerw,
- purchase - wykupienie jednostki z rezerw, wędruje ona na discard (jak się deck skończy jest przetasowywany oczywiście)
- rush - wykupienie jednostki i wystawienie jej od razu do lokacji - jest to działanie droższe.
- deploy - wystawienie jednostki z ręki do lokacji za koszt purchase,
- na koniec fazy można zabankować jedną kartę, resztę odrzucamy i dobieramy 6.
Istotne jest że mamy dwa rodzaje zasobów - war i command. Płacimy odrzucając karty z ręki a karty mają różne "nominały".
Następnie jest faza bitwy. W multiplay mamy 2 rodzaje ataków (target - w wybranego przeciwnika, albo all-out kazdy z kazdym). Jakkolwiek bitwy sa proste każda jednostka ma swoją siłę - force i zdrowie. Wyznacza się równocześnie kto w kogo i bum. Istotne sa tutaj umejki jednostek które potrafią się fajnie kombić.
No i kolejny gracz.
Wygląda prosto, jest proste a kombinacji jest bardzo dużo. No i klimat :) Szczerze mówiąc gdybym miał więcej czasu to chętnie bym się pobawił tym bitweniakiem. Wielkie warjacki z dymiącymi kominami mają to coś w sobie :D
O ile w Warmachine mamy do czynienia z warcasterami którzy prowadzą na polach bitew wielkie warjacki za pomocą magii, tak w Horde mamy warlocków którzy magią spętują wielkie warbeasty i posyłają na bitwę.
Do gry wyszły małe dodatki w liczbie chyba 6 - po 84 karty (+/- 50 zł) - kreują coś już na wzór tworzenia decków icon_smile.gif są tam dodatkowe karty pod każdy kolor do każdej frakcji, co przy ograniczeniu ilości kart w kolorze zmusza do wyrzucenia czegoś. Rewolucji tam wielkiej nie ma. Rozbudowa i lekkie urozmaicenie koncepcji core setów, nowe jednostki z nowymi umiejkami + po jednym dodatkowym
warcasterze do każdej frakcji. Na tegorocznym Genconie ma być premiera nowego core setu (4 nowe frakcje) i dużego dodatku - kampani, który w końcu zmienia grę. Będą nowe Wings of War wpływające w większym zakresie na samą grę i zmieniając jej mechanikę.
Turnieje też są w to rozgrywane - są specjalne zasady.
Od siebie - POLECAM!