Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => L5R Living Card Game => Wątek zaczęty przez: jabbas w 2017-04-25, 19:57
-
Hej,
z kim nie gadam, to każdy zarzeka się, że edycji PL nie ruszy.
(nie wiem jak jest u Was)
może po prostu napiszemy do FFG, aby oszczędził Galakcie problemu
i po prostu dobrze zaopatrzył ją w edycję ENG?
Chyba już było wystarczająco dużo lekcji, że edycje PL się w PL nie przyjmują.
;D
-
Tu akurat się zgadzam. Jedyna gra FFG która ma rację bytu po polsku to AGOT, bo książki większość czyta jednak w PL.
-
Pomysł dobry tylko widze 2 problemy:
1) Na to może być już za późno ...
2) zanim dogadamy się czy pytecja ma być po angielsku czy po polsku to już 2 dodatki będą wydane :D
-
Niedawno wyciekły pliki 'tłumaczeniowe' od dodatku do AH, który mają wydać za 5-6 miechów. Z takim wyprzedeniem FFG załatwia tłumaczneia... Jeżeli polska Legenda ma wyjść na jesieni to możliwe, że tłumacze już pracują nad tematem - albo lada moment się do tego zabiorą. Mało czasu na pisanie petycji.
-
zawsze mogą dodać pdf ;P
główny koszt to druk bo drukują dużo, sprzedają mało ;D
-
Mogę się o flaszkę założyć, że polska wersja będzie.
Nawet zastanawiam się czy dla beki takiej nie zakupić :)
-
Nawet zastanawiam się czy dla beki takiej nie zakupić :)
Czeska zrobiłaby chyba większą furorę.
-
Tylko do czeskiej potrzebowałbym tłumaczenia :)
A jak już z tłumaczeniem to wolę wersję niemiecką, samuraje naziści to coś wobec czego nie można przejść obojętnie :D
-
A ja jak najbardziej kupię i będę kupował wersję PL, póki będzie wychodzić.
1. Bo wygodniej wprowadzić osoby które mają trudności z ENG.
2. Bo chcę wspierać poskich wydawców.
3. Bo lokalna wersja gry jest formą docenienia naszego lokalnego rynku.
Tak więc będę grał w grę PL :D
ps. tylko czym ja te kwiatki zastąpię..... ;) hm, a może w wersji PL będą czerwone tulipany :D
-
Tylko pamiętaj, żeby przed każdym graniem sprawdzić aktualny tekst kart po angielsku, żebyś się później nie zdziwił, że ze pół talii działa Ci inaczej ;)
-
To nie będzie kłopot. :)
-
Tylko do czeskiej potrzebowałbym tłumaczenia :)
A jak już z tłumaczeniem to wolę wersję niemiecką, samuraje naziści to coś wobec czego nie można przejść obojętnie :D
w swoich Tyrelkach mam karty niemieckie, czeskie, polskie i angielskie.
czeskie są zabawne....ale niemieckie są dopiero srogie. Każda brzmi jak wypowiedzenie wojny.
-
Wydaje mi się, że moim szanowni przedpiśccy zapominają chyba, że rodzima edycja L5R nie jest planowana dla starych wyjadaczy z tego forum.
Jak słusznie napisał Kask "home edition" pozwoli rozszerzyć grono potencjalnie zainteresowanych o zupełnie nowy target.
Gra może i straci na ekskluzywności, ale rzesze młodych bushi na pewno się skuszą na wizytę w Rokuganie.
Dlatego też wszelkie pomysły na "petycję" radzę odłożyć na półką ze starymi scrolami Isawy.
-
(...)2. Bo chcę wspierać poskich wydawców.
W przypadku dowolnego innego wydawcy bym przyklasnął. W przypadku Galakty mogę jedynie wybuchnąć gorzkim śmiechem. Firma, GDYBY CHCIAŁA, mogłaby wydać i wypromować świetne L5R LCG po polsku. Ma do tego ludzi, kontakty, pieniądze i pozycję na rynku. Galakta jednak do "swoich" (czytaj : polonizacji rzeczy z FFG) produktów podchodzi tak, że nóż się w kieszeni otwiera. Liczy się jedynie natychmiastowy zysk, a nie budowanie na przyszłość. Spodziewam się, że promocja nowej polskiej wersji będzie wyglądąła tak : ale jak to się samo nie sprzedaje? To ucinamy PLkę.
-
może po prostu napiszemy do FFG, aby oszczędził Galakcie problemu
i po prostu dobrze zaopatrzył ją w edycję ENG?
Chyba już było wystarczająco dużo lekcji, że edycje PL się w PL nie przyjmują.
;D
oj, to takie niefajne :-(
Donieśmy do FFG, że Galakta jest zła:-(
Ja pewnie kupię wersję angielską ale jakoś dobrze życzę Galakcie, tak z czystego serca, może wydadzą L5R i będzie wszystko ok? :-)
Komu mamy życzyć dobrze i za kogo trzymać kciuki jak nie za polskich wydawców?
-
może po prostu napiszemy do FFG, aby oszczędził Galakcie problemu
i po prostu dobrze zaopatrzył ją w edycję ENG?
Chyba już było wystarczająco dużo lekcji, że edycje PL się w PL nie przyjmują.
;D
oj, to takie niefajne :-(
Donieśmy do FFG, że Galakta jest zła:-(
Ja pewnie kupię wersję angielską ale jakoś dobrze życzę Galakcie, tak z czystego serca, może wydadzą L5R i będzie wszystko ok? :-)
Komu mamy życzyć dobrze i za kogo trzymać kciuki jak nie za polskich wydawców?
Pattom, pomyliłeś fora chyba.
-
Pattom, pomyliłeś fora chyba.
Ale czemu ?
-
Pattom, pomyliłeś fora chyba.
Ale czemu ?
Bo może na innych tego tak bardzo nie widać, ale tutaj wdałeś się w poważną polemikę z fioletowym kuco-trolem. :D
-
Pattom, pomyliłeś fora chyba.
Ale czemu ?
Bo może na innych tego tak bardzo nie widać, ale tutaj wdałeś się w poważną polemikę z fioletowym kuco-trolem. :D
eee....ja tam wielkim fanem Galakty nie jestem. Nie lubię, po prostu, takiej ludzkiej zawiści:-(
Wolę dobrze życzyć, wole jak się udaje, wolę jak ludzie się wspierają niż wylewają jad.
-
Wolę dobrze życzyć w trzepaniu naiwnych, wole jak się udaje produkować bylejakość, wolę jak ludzie się wspierają w tworzeniu bubli niż wylewają jad.
Z poprawioną wersją też się zgadzasz?
-
eee....ja tam wielkim fanem Galakty nie jestem. Nie lubię, po prostu, takiej ludzkiej zawiści:-(
Wolę dobrze życzyć, wole jak się udaje, wolę jak ludzie się wspierają niż wylewają jad.
To definitywnie nie to forum ;)
koniec off topu?
Ja wersję PL pewnie nabyję, niby wszyscy znają angielski ale na pewno łatwiej będzie mi wciągać ludzi do gry a (o ile nie spartolą) to nie będzie mnie to kuło w oczy.
Było bow, straighten -> po swojsku się przyjęło najbardziej chyba kiwnij, wyprostuj
Teraz bow, ready -> ukłoń, przygotuj?
-
eee....ja tam wielkim fanem Galakty nie jestem. Nie lubię, po prostu, takiej ludzkiej zawiści:-(
Wolę dobrze życzyć, wole jak się udaje, wolę jak ludzie się wspierają niż wylewają jad.
To definitywnie nie to forum ;)
koniec off topu?
Ja wersję PL pewnie nabyję, niby wszyscy znają angielski ale na pewno łatwiej będzie mi wciągać ludzi do gry a (o ile nie spartolą) to nie będzie mnie to kuło w oczy.
Było bow, straighten -> po swojsku się przyjęło najbardziej chyba kiwnij, wyprostuj
Teraz bow, ready -> ukłoń, przygotuj?
Wersja PL to solidny argument jak trzeba komuś pokazać i zachęcić do gry, wytłumaczyć zasady itp.
Mam nadzieję, że wydawca polski skonsultuje tłumaczenie z weteranami CCG, pozwoli to na uniknięcie baboli, wypracowanie solidnego przekładu.
-
Mam nadzieję, że wydawca polski skonsultuje tłumaczenie z weteranami CCG [...]
Zapomnij. Nie słyszałem o przypadku, żeby Galakta cokolwiek konsultowała z graczami kiedykolwiek
-
Mam nadzieję, że wydawca polski skonsultuje tłumaczenie z weteranami CCG [...]
Zapomnij. Nie słyszałem o przypadku, żeby Galakta cokolwiek konsultowała z graczami kiedykolwiek
Coś mi się wydaje, że Conquesta i Agota konsultowali, tak ?
-
Agota na pewno konsultowali. Nazewnictwo ok (choć tu wystarczy zajrzeć do książek) i mało błędów.
-
Agota na pewno konsultowali.
To potwierdzone info? Z kim konkretnie konsultowali?
Z żadnym z graczy L5R CCG z Polski których znam Galakta nie rozmawiała/nie rozmawia w sprawie pomocy przy tłumaczeniach/mechanice. A trochę tych graczy z wynikami którymi mogą się pochwalić czy byli zaangażowani w organizację sporych międzynarodowych turniejów.
-
Agota na pewno konsultowali.
To potwierdzone info? Z kim konkretnie konsultowali?
Z żadnym z graczy L5R CCG z Polski których znam Galakta nie rozmawiała/nie rozmawia w sprawie pomocy przy tłumaczeniach/mechanice. A trochę tych graczy z wynikami którymi mogą się pochwalić czy organizacją lub sędziowaniem turnieji może się pochwalić.
Ale mogli rozmawiac z tlumaczami erpega.
-
Jedyny tłumacz zaangażowany w tę pracę to Google Translator...
Bow this samurai -> Uginaj samurajów
When you would pass the first player token - keep it instead. -> Kiedy przekażesz token pierwszego gracza - zachowaj to.
Itd...
-
Czy będzie wersja PL od Galakty nie wiem ale jakieś słuchy chodzą, że będzie.
Galakta przeważnie w sierpniu zapowiada wydanie LCGa, tak było z Podbojem i z Horror w Arkham, pewnie na początku sierpnia się okaże.
Chyba, że zaczną wcześniej kombinować z tłumaczeniem i szukać tłumaczy/graczy/konsultantów.
-
Jedyny tłumacz zaangażowany w tę pracę to Google Translator...
Bow this samurai -> Uginaj samurajów
When you would pass the first player token - keep it instead. -> Kiedy przekażesz token pierwszego gracza - zachowaj to.
Itd...
A raczej:
Bow this samurai -> Łuk tego samuraja ;)
-
Offtop:
I tak nic nie przebije "męczenia poplecznika" z LOTRa CCG :D
-
A to nie było "podejmij wysiłek"? :)
-
Jakie by te konsultacje nie były to babole będą. Były w AGoT, były też w Conquest.
-
Się skąpi na korektę to są babole - tak jest w każdej dziedzinie.
-
Mam nadzieję, że wydawca polski skonsultuje tłumaczenie z weteranami CCG, pozwoli to na uniknięcie baboli, wypracowanie solidnego przekładu.
BUAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!
-
eee....ja tam wielkim fanem Galakty nie jestem. Nie lubię, po prostu, takiej ludzkiej zawiści:-(
Wolę dobrze życzyć, wole jak się udaje, wolę jak ludzie się wspierają niż wylewają jad.
"Zawiść - uczucie znacznie silniejsze niż zazdrość, polegające na odczuwaniu silnej niechęci lub wrogości w stosunku do osoby, której czegoś się zazdrości." - zaręczam ci, że nie zazdroszczę Galakcie niczego. Jeżeli już, to czuję do tej firmy odrazę, za sposób, w jaki traktuje klienta.
Z Galaktą mam lub miałem do czynienia przy :
Inwazja LCG, ENG
LotR LCG, PL i ENG
SW LCG, PL i ENG
Netrunner LCG, PL i ENG
GoT2nd LCG, PL i ENG
AH LCG, PL i ENG (jako gracz, nie jako kupywacz)
bonus : ileś różnych plansżówek, w tym BSG i Descent.
Dostępność polskich dodatków do polskich wersji : LEŻY. Są wydawane z opóźnieniem w DNŻ (LotR), skasowane po pierwszym - drugim cyklu (SW, NR). Czyli jak tylko się okaże, że sprzedaż nie osiągnęła założonych targetów (BEZ PROMOCJI, BEZ NAKŁADÓW, BEZ CZEKANIA NA ROZBUDOWĘ SCENY!) - kasuje się polską wersję.
Dostępność angielskich dodatków do gier, których Galakta (dystrybutor FFG!) nie prowadzi w wersji polskiej : leży. Ściągane są śladowe ilości, przeważnie z opóźnieniem w stosunku do premiery. Żeby być na bieżąco, LotRa muszę ściągać z Danii...
Tak samo jest z KAŻDYM tytułem. Albo natychmiast po premierze ma wysoką sprzedaż (np : środowisko GoT przechodzące z 1ki na 2kę), albo temat się ucina, zostawiając graczy z polską wersją w dupie. Rozpoczynając kupowanie kolejnej serii (kilkakrotnie!) raz za razem dawałem tej firmie szansę na to, żeby zachowała się - po prostu - PORZĄDNIE. FAIR. Kiedy sparzyłem się po raz kolejny (i kolejny, i kolejny) - koniec, nie ma więcej taryfy ulgowej. Nie interesuje mnie to, że to "polska firma" i że "polski produkt" i "polski język" - skoro do tej pory nie nauczyła się traktować klienta z szacunkiem, to niech spierdala, będę kupowął angielki za granicą. Po trzech setach LotRa firma ogłosiła, że kończy z polską wersją, i będą ją wydawać w werji DNŻ. Wtedy postanowiłem dać im szanse, wesprzeć polską wersję (etc etc) - jest to decyzja, której do dzisiaj OGROMNIE żałuję; trzeba było wtedy puścić PLki i komfortowo jak cywilizowany człowiek grać w angielki, dostarczane o czasie i w dobrej jakości. A jak nie LotR to może porozmawiajmy o AH LCG, świeżynce, do której wyszły dwa dodatki 'stand alone' po angielsku, co do których Galakta nawet się nie zająkneła o możliwości ich wydania po polsku? Tak wygląda wspierania polskich wersji LCGów.
Nie wierzysz w to co napisałem ? Poczytaj forum Galakty, zaczynając tak 5 lat temu. To, że utrzymują się na rynku przy sposobie, w jaki traktują klientów to cud. Mało ? Spytaj ludzi prowadzących sklepy. O ile dobrze pamiętam, Jabbas nazwał ich dwa lata temu "chujami z Galakty". Potem okazało się, że określenie było łagodne.
Jeżeli ludzie ci radzą, żebyś nie kupował polskiej wersji wydawanej przez Galaktę, to nie jest "jad" czy "zawiść", tylko doświadczenie życiowe. Po prostu w którymś momencie zostaniesz na lodzie - bez dodatków, z dodatkami wydanymi częściowo, z dodatkami wydanymi w różnych jakościach druku, z walniętym tłumaczeniem, z tekstami kompletnie pomieszanymi albo z opuszczonymi (lub wręcz zmienionymi) istotnymi elementami takimi jak ikony. Wszystkie wymienione cechy znajdziesz w polskich produktach LCG od Galakty; większoścć - w najnowszej, ciągle cieszącej się hype'm produkcji.
Ja nie będe kupowa polskich wersji i los polskich wersji jest mi totalnie obojętny. Innych przestrzegam nie po to, by zrobić na złość Galakcie, ale żeby przez chujstwo Galakty nie zrazili się do gry, z którą jestem związany od nastu lat.
-
Się skąpi na korektę to są babole - tak jest w każdej dziedzinie.
Z forum Galakty: http://imgur.com/a/hT9iv
Ten wątek o planach wydawniczych ma chyba tą literówkę od 2005. ;)
-
jak już wywołaliście sklepy to zbiorę swoje przemyślenia ;P
1. Galakta jest tylko cieniem FFG, tzn zdaje się realizować politykę FFG, która sama ma politykę nie dostosowaną do realiów gier hobbystycznych.
Tzn: FFG jest super sprawne jeśli chodzi o plansze, mądrze kroi na dodatkach, drenuje tematy do bólu itd itd - super.
Kolekcjonerskie gry karciane jak i figurkowe - to nie są planszówki (choć czasami jako planszówki są kupowane i grane w domach jak planszówki)
Sukces takich gier zależy nie tylko od miodnego uniwersum i dobrej mechaniki ale też sieci lokalnych scen, które powodują, że warto kupić kolejny chapter/dodatek.
Lokalne sceny wprawdzie mogą organizować się same (choć jeśli nei jst to grupa znajomych to obcym, grającym jest znacznie trudniej)
mogą też (i powinny) być ogranizowane przez FLGSy czyli lokalne sklepy z grami (to doskonale wiedzą WoTC - wydawca MTG, których gra może i nie jest najlepszą,
niemniej zasięgiem i potencjałem wyszła już poza skalę.
Dlaczego?
Bo Wizardzi mają konkretny plan jak promować grę -wystarczy sprawić, aby sklepom się to zwyczajnie oplacało.
Cały marketing MTG to wzorcowe case study "robicie to dobrze" (pomimo pewnych błędów, które zdarzają się zawsze i każdemu)
Sklepy mają ograniczony czas i miejsce i same eliminują rzeczy nieopłacalne na rzecz tematów opłacalnych - albo ich własny sentyment je wykańcza.
No i teraz oczywiste oczywistości:
-sklep prowadzi miejsce do grania (czyli koszty najmu, siedzenia do wieczora itd itd)
-sklep kupuje koks tak samo jak sklep stefana z netu, który prowadzi magazyn pod kanapą i dorabia sobie do etatu nakładając 1 pln marży na dodatku.
-Gracze kupują gdzie taniej
-sklep nie promuje gry, bo boi się, że tylko napędzi sprzedaż netowi, robiąc wszystko aby Klient zdecydował się na gry do których sklep ma unikatowy support
i inne argumenty za tym, aby kupić u niego lokalnie
- wszystkie inne gry dają support za darmo, tutaj trzeba kupować i to płacić słono.
-LCG się kończy, sklep został utopiony z zalegającym towarem który musi wyprzedaż taniej niż kupił - wcześniej zarobił mało bo polutyka marżowa FFG dalece odbiega od standardu przy tego typu grach - doświadczenie paru wtop powoduje, że każdej kolejnej akcji sklep oczekuje jak biegunki.
Innymi słowy - nie potrzeba milionów na reklamy na Manhattanie, ale sensownego planu działania ze sklepami, które jeśli będą widziały w tym dla siebie okazje - same zrobią co trzeba.
Stawianie znaku równości pomiędzy netem a FLGS to patologia, której efekty widać przy kolejnych failach, bo sklep netowy ma praktycznie 0 wpływ na to co Klient zamówi, praktycznie odwrotnie do sklepu stacjonarnego, który praktycznie modeluje sprzedaż (a szczególnie w karcianch/figurkach) gdzie często ludzie grają w to co chce sprzedawać i promować sklep -robiąc wiele/albo nie robiąc nic dla danej gry.
Wprawdzie przy okazji Star Wars Destiny Galakta podjęła pewne działania promocyjne (akryle/rejestrowana liga) itd itd, co jak pewnie zauważyła zwyczajnie się opłaca (co potrafi zrobić 1 miasto lokalnie mogą sobie sprawdzić po statystykach sprzedażowych - 100% to lokalny rynek) niemniej albo to ignorancja/cynizm FFG (które narzuca model współpracy) albo brak wyobraźni powodują,
że nadal LCGi to działalność peryferyjna.
Polskie LCGi nie padły bo byly słabo przetłumaczone (choć czasami były) - padły bo nikomu nie zależało na ich promocji - co najwyżej na aukcji kto taniej wystawi w sieci szybko nasycając popyt a nie go budując. A budowanie popytu to praca, a ta musi się opłacać, a aby się opłacała tym którzy pracują, muszą mieć narzędzia dzięki którym to oni zarobią na swojej pracy a nie sieciowe pasożyty.
Niby proste, ale FFG nie wyciąga wniosków z poprzednich porażek - nadal zakładając, że siła ich marki i marek uniwersów zakupionych wystarczy do promocji gry.
Pytanie na ile działania czy też ich brak to efekt pracy Galakty a na ile kwestii umów z FFG który np daje konkretne wytyczne co i jak robić.
-
Ten wątek o planach wydawniczych ma chyba tą literówkę od 2005. ;)
Tę*
(http://piq.codeus.net/static/media/userpics/piq_48493_400x400.png)
-
Ten wątek o planach wydawniczych ma chyba tą literówkę od 2005. ;)
Tę*
Haha, przytykał kocioł garnkowi. :D Ale mnie nikt nie płaci za obsługę forum. ;)
-
pattom dobrze pisze. W naszym kraju nic mnie tak nie wkurza jak zawiść i narzekanie na wszystko. Na tym forum zawsze było narzekanie kiedyś na aeg teraz ffg,przyjdzie ktoś inny to na niego będą narzekać. Jeżeli będzie jak w agocie to kupię polska wersję bo jest tańsza i bardziej dostępna. Mimo że gram na polskiej, używam deck builder ów z angielskim i w grze używam angielskich nazw kart i tekstów kart,w większości przypadków mimo pl wersji nie pamiętam pl nazw kart tylko angielskie,więc nie widzę problemów z pl wersja która łatwiej nabyć i jest tańsza.
-
Klepek +1
Galakta wydaje polskie dodatki regularnie i o czasie. Angielskie są od jakiegoś czasu ze sporymi poślizgami.
Na tłumaczenie jak na razie nie ma co narzekać.
-
Na tłumaczenie jak na razie nie ma co narzekać.
Zależy czego ;)