Chikan Gatsu forum

Chikan Gatsu => Sacred Arena => Wątek zaczęty przez: AkodoJacek w 2007-08-15, 11:42

Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: AkodoJacek w 2007-08-15, 11:42
Co myślicie o zebraniu kilku prostych zasad odnośnie organizacji i prowadzenia turnieji ?

1.) notorycznie słyszę że to nie dobrze gdy osoby przyjeżdzające z tego samego miasta są parowane w pierwszej rundzie turnieju ( co prawda krzyczy tylko jeden osobnik ... wszyscy wiedzą który, ale duża ilość ludków wyraża dezaprobatę znacznie ciszej ) - jakiś pomysł ?
może pierwsza runda parowana na zasadzie numerki przydzielane wg kolejności zgłoszeń ( przyjezdni zgłaszają się razem więc mała szansa na grę ze sobą ), ewentualnie lista ustawiona w kolejności miejscowości a następnie alfabetycznie i po takim ustawienu listy ( pocje a lub b ) parowanie pierwszego z ostatnim , drugiego z przedostatnim ( przy nieparzystej liczbie graczy pan bye pojawia się na miejscu pierwszym ... on czeka na szansę gry od początku świata i dzień wcześniej )

2.) limit czasu ... na początek rundy podawanie czasu kiedy kończy się dana runda ( mała sugstia : kupić zegar naścienny co kosztuje poniżej 5zł i można chyba coś takiego umieścić w widocznym miejscu, moje zegarki potrafią się puźnić względem siebie nawet o 5 minut :p ) po minięciu terminu przegrywający zgłasza wynik gry w ciągu minuty ( niech biedny sędzia nie biega za wynikami ) a każda para która nie zgłosiła wyniku dostaje remis.

3.) jakiś prosty sposób pomagający liczyć punkty dla turnieju ( ze swojej strony postaram sie wykonać coś w formie papierowej + formularz w excelu z makro które będzie robiło to automatycznie ) - nie jest dobrze kiedy parowanie kolejnej tury trwa 15 minut a na koniec się okazuje że wkradł się jakiś błąd

inne ......czy jeszcze jakieś problemy was trapią w czasie turnieju ( organizacja / problemy z orgnizatorami lub uczestnikami )

btw. dobrze jeśli ktoś kto decyduje się na organizację turnieju pomyśli o :
- jedzenie + napoje do kupienia w okolicy
- toaleta
- posprzątanie po imprezie siłami organizatora ( weźcie 1zł więcej wstępniaka i zatrudnijcie sprzątaczkę jeśli musicie )
- jasne określenie miejsca turnieju, zapisów, rozpoczęcia, formatu, czasu trwania itd ( jeśli zapraszacie zamiejscowych to też  sposób dotarcia na miejsce )
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Shinjo Drożdż w 2007-08-15, 13:06
ad1. najlepiej załatwić to arbitralnie sędzie układa pary, a nie je losuje w pierwszej rundzie przechodzi to bez problemów a i wnastepnych nie ma z tym zazwyczaj problemów na danym poziomie punktów.

ad2. 45 to jest limit szczytny to cel ale często ciężki w realizacji, tak samo przymuszanie graczy do zgłaszania wyników

ad3. jest ten nieszczęsny program aega i pomimo wielu wad jest na tyle dobry że można z niego swobodnie korzytsać
Tytuł: Re: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Kicek w 2007-08-15, 18:36
Cytat: "AkodoJacek"
1.) notorycznie słyszę że to nie dobrze gdy osoby przyjeżdzające z tego samego miasta są parowane w pierwszej rundzie turnieju


Przeciez to wszystko odbywa sie losowo, prawda? Tak wiec wczesniej, czy pozniej moga na siebie i tak trafic..
Wymyslanie jakichs systemow nie ma imo sensu przede wszystkim dlatego, ze jest niesprawiedliwe.. Zawsze komus nie bedzie pasowal dobor poniewaz: (tu taki czy inny argument).
Wymieszac command karty / zapuscic shuffla w programie i do losowania.. I niech wygra najlepszy :)

Cytuj

2.) limit czasu ... na początek rundy podawanie czasu kiedy kończy się dana runda


Przy rundzie 45minutowej powiedziec na poczatku *czas start* i od 30stej minuty zaczac przypominac co piec. Zdaje sobie sprawe, ze L5R to bardo taktyczna gra, ale niektorym zdarza sie dosc czesto ja nadmiernie przeciaaagac. Generalnie rzecz biorac, mysle, ze sprawnego grania idzie sie nauczyc i im bardziej surowy bedzie sedzia, tym lepiej dla samego przebiegu turnieju. Minuta na zgłoszenie to troszke mało, myślę, że można dać 2 czy trzy, z zastrzezeniem, ze spoznienie rowna sie double loss..


Cytuj

3.) jakiś prosty sposób pomagający liczyć punkty dla turnieju


Moze jestem staromodny, ale przez cale zycie uzywalismy zwyklych papierowych kartek i zdawalo to egzamin..
IMO czytelnie wypelnione command karty + uwaznie dobierajacy pary sedzia = sprawne losowanie kolejnych rund..
Trzeba tylko pamietac, zeby najpierw dobrac WSZYSTKIE pary, a potem je ogłosić -- nie ma chyba nic gorszego niz nagle zmienianie parringów (kiedy gracze sie juz rozsiedli i potasowali:/)

I nie mowie tu o malych lokalnych turniejikach, ale tez o wiekszych, kilkunastoosobowych imprezach..

Jezeli chodzi juz o programy -- kukalem troche podczas naszego pre i musze przyznac, ze MANTIS wyglada calkiem ciekawie..

Cytuj

inne ......czy jeszcze jakieś problemy was trapią w czasie turnieju ( organizacja / problemy z orgnizatorami lub uczestnikami )


Scouting.
Po zakonczeniu gier gracze oddalaja sie (w miare mozliwosci) od miejsca, gdzie toczy sie gra. "Zapuszczanie zurawia" w talie potencjalnych przeciwnikow jest dosc czesta, aczkolwiek irytujaca, przypadloscia niektorych graczy.
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2007-08-15, 23:04
Mój problem to ciągła, wisząca nade mną  groźba kilku lat pudła za napaść i naruszenie nietykalności cielesnej typka, który właśnie obok mnie musi komentować moje posunięcia i dawać mi rady. Fakt naruszania mojej przestrzeni osobistej pominę, turnieje z definicji są ciasnę i nie da  się stanąc tak, żeby nie wejść komuś na głowę, ale (widywane przeze mnie) grupki 1..N klakierów komentujących sobie grę bez zwracania uwagi na osoby, które ją właśnie toczą to ...

A co do pairingów z jednego miasta - jestem przeciw sztucznemu blokowaniu czegoś takiego, ale należy zwrócić uwagę na to, czy programik / algorytm się odpowiednio sprawdza ... np. to co wyproidukował kiedyś AEG notorycznie parowało ludzi według łatwo rozpoznawalnego schematu, a nie losowo.
Tytuł: Re: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-16, 10:31
Cytuj
Przeciez to wszystko odbywa sie losowo, prawda?


90% programów nie robi tego losowo i właśnie w tym jest problem

Cytuj
Tak wiec wczesniej, czy pozniej moga na siebie i tak trafic..


to zależy ja jeżdżę na turnieje i nic tak nie irytuje jak gra w kolega w pierwszej rundzie
Cytuj

Wymyślanie jakiś systemów nie ma imo sensu przede wszystkim dlatego, ze jest niesprawiedliwe..

a czemu? tak jak mówiłeś prędzej czy później trafią na siebie


Cytuj
Zawsze komus nie bedzie pasowal dobor poniewaz: (tu taki czy inny argument).


no tak ale trzeba ustalić tak te warunki by się na nie ludzie zgodzili
turniej to nie tylko dążenie do wygranej ale poznawanie innych ludzi ich sposobów grania w tym jest największa zabawa w wyjazdach na turnieje jak masz trafić ciągle n te same osoby to poco wyjeżdżać można grać we własnym gronie

Cytuj
Wymieszac command karty / zapuscic shuffla w programie i do losowania.. I niech wygra najlepszy :)


aa i tu się mylisz bo rzadko wygrywa najlepszy wygrywa ten który ma największe szczęście w paringach
jedyny uczciwy sposób to gry każdy z każdym ale to nie mozliwe przy większej liczbie osob

Cytuj

2.) limit czasu ... na początek rundy podawanie czasu kiedy kończy się dana runda



Cytuj

3.) jakiś prosty sposób pomagający liczyć punkty dla turnieju


Cytuj
Scouting.
Po zakonczeniu gier gracze oddalaja sie (w miare mozliwosci) od miejsca, gdzie toczy sie gra. "Zapuszczanie zurawia" w talie potencjalnych przeciwnikow jest dosc czesta, aczkolwiek irytujaca, przypadloscia niektorych graczy.


irytująca? czy ty nigdy nie patrzysz na fora sprawdzając talie innych graczy itd
informacja to klucz wszystkich sukcesów "Know your enemy"
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2007-08-16, 10:41
patrzenie na fora a stanie nad kimś w końcówce jego gry z miną debeściaka, pomrukiwanie i od czasu do czasu nachylanie się nad jakąś kluczową kartą to dwie różne rzeczy IMO to druga domaga się dania w mordę szczególnie przy ważnych grach
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-16, 11:05
jak ktoś ci bardzo przeszkadza to prosisz sędziego ale on tak samo tobie przeszkadza jak przeciwnikowi

umiejętność gry w karty to nie tylko przekladanie kartoników
to umiejętność znoszenia stresu,
to umiejętność przewidywania zachowania przeciwinika
to umiejętność wymuszania błędów u niego
to umiejętność dekoncentracji przeciwnika
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2007-08-16, 11:38
zrobię tak:
nie zaneguje twojego punktu widzenia ale spróbuj przemyśleć czy aby na pewno nie gubisz po drodze aspektu czerpanie radości z Grania nie samego Zwycięstwa przy podejściu "argh argh to jest wojna musicie przeszkadzać, dekoncentrować zabijać mlaskać szeleścić i siać wieś bo przeciwnikowi się gra równie gorzej jak mi a JA JESTEM TWARDY(walniecie łbem w stół-może zapomni o drawnięciu) :P

ludzie trochę kultury i wyczucia ffs :D
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-16, 12:12
ale właśnie sam trochę temu przeczysz
jeżeli grasz dla przyjemności to nie powinno ci przeszkadzać że ktoś coś tam mówi czy ogląda twoje karty

mi się często zdarza nawet dyskutować na temat jakiejś mojej karty którą rzuciłem z otaczającymi mnie ludźmi
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2007-08-16, 15:25
Walec, właśnie w tym nie ma sprzeczności. Ja lubie grać bez publiki czyhającej na każdy mój ruch i gram dla przyjemności. Publika, która stoi mi za plecami (a często : na plecach) i czeka na to co zrobię - niezależnie od tego czy to WFB, L5R czy awtamat na dworcu - to NIE jest przyjemność. Poza tym, abstrahując całkowicie od tego czy powinno się znosić stres czy nie, czy o jest element gry czy nie - jak wisisz nad kimś i widzisz że mu to przeszkadza, z jakichkolwiek powodów - to zniknij. Po prostu

Ostrzeżenie od Sejmitara : bo jak nie znikniesz, to JA mogę się zrobić nieprzyjemny, a ostatnio mój poziom dobrego wychowania znowu spadł...
Tytuł: Re: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Kicek w 2007-08-16, 19:38
Cytat: "Walec"

90% programów nie robi tego losowo i właśnie w tym jest problem


?Er? Znaczy jak to robia?
Moj program Sierotka 1.1 robi to jak najbardziej losowo :)

Cytuj
ja jeżdżę na turnieje i nic tak nie irytuje jak gra w kolega w pierwszej rundzie


Ok, pociachalem reszte, bo odniose sie do calosci.
Ja osobiscie gram dla przyjemnosci. Mam w dupie to, czy wygram, czy przegram - serio. (no dobra, moze troszke przesadzam - ciesze sie kiedy wygram:P, ale nie jest to sensem mojego zycia:) Wyobraz sobie, ze zdaje sobie sprawe jak to jest przyjechac na turniej, po czym w pierwszej turze byc sparowanym z kims, z kim gram przektycznie non stop w domu. Musisz jednak pamietac, ze mimo wszystko jest to GRA. Sedzia/organizator turnieju musi dbac zarowno o takie osoby jak ja, czy Ty, ale takze o osoby, ktore przyszly POGRAC i WYGRAC. Przez cos ponad rok bylem sedzia w LotR'ze. Podczas mojej 'kariery' zdarzylo mi sie spotkac baardzo spowergamerowionych ludzi. Tacy gracze wydaja kupe kasy na karty, siedza w domu i testuja decki nie po to, zeby spotkac sie ze znajomymi, ale zeby WYGRAC TURNIEJ. Kazde nie-losowe dobranie par moze byc dla takich(ale tez i innych) ludzi krzywdzace - a dlaczego akurat sedzia kaze grac jednemu z kims bardzo dobrym, a innemu z kims kiepskim?

Cytuj

aa i tu się mylisz bo rzadko wygrywa najlepszy wygrywa ten który ma największe szczęście w paringach


Nie przesadzaj. Jak jestes rzeczywiscie dobry, to poradzisz sobie z kazdym, niezaleznie od paringow.

Poza tym losowość jest cechą prawie kazdego sportu. Czy przed mistrzostwami w gałę nie losuje sie grup? Losuje się. Czy grajac w hokeja bramkarz nie moze sie poslizgnac i puscic niechcacy gola? Moze. Heh, przeciez jak przez trzy tury nie zobaczysz na stole zadnego holdingu, to masz przejebane. Zle zmontowany deck? MOzliwe, ale przede wszystkim ZDARZENIE LOSOWE.
 
SCouting:
Cytuj
irytująca? czy ty nigdy nie patrzysz na fora sprawdzając talie innych graczy itd
informacja to klucz wszystkich sukcesów "Know your enemy"


Nie zrozumiales mnie. Czescia tej gry (jak i kazdej innej) jest odpowiednie zmontowanie talii. Element zaskoczenia przeciwnika jest tu baardzo duzym atutem. To, czy gram facelessem, duelowka, ringówką, wjazdem, czy Bog jeden wie czym innym, powinno wyjasnic sie podczas gry, a nie zostac podpatrzone w przerwie, kiedy mecze sie z przeciwnikiem.

A.. i nie mowie tu o sobie, bo ja zawsze gram tym samym:P Generalizuje, bo ogolnie rzecz biorac scouting jest nie fair i smierdzi :)
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Ratman w 2007-08-16, 20:41
Cytat: "Kicek"
?Er? Znaczy jak to robia?

[Hmm, Kicek, podpuszczasz czy nie? Trudno zaryzykuję i obstawię, że nie ;) ]

Większość programów losowo paruje tylko w pierwszej rundzie. W pozostałych zostajesz rozlosowywany w mini grupach zależnych od twojego stanu punktowego. Im więcej rund się rozegra tym mniejsza losowość (szczególnie w przypadku osób o niższym i wyższym stanie punktowym). Można więc, znając wyniki innych graczy, z dużym prawdopodobieństwem określić na którą grupę się trafi, a czasem nawet i na którą osobę.

Podając przykład z Krakowskiego pre:
1sza runda: losowo w 100%
2ga: gram z kimś kto ma 1:0 (~50% z uczestników)
3cia: gram z 2:0 (~25%)
4ta: 3:0 (~12,5%)
5ta: Walec - bo jedynie ja i on mamy 4:0

Oczywiście im więcej rund tym i więcej takich pomniejszych grup do których się wpada. Przy takim systemie gracze trafiają na osoby o podobnych umiejętnościach ( w założeniu) co (też w założeniu) ma uniemożliwić odpadnięcie/zbyt łatwy awans z powodu trafiania na samych czempionów/słabszych graczy (respectively). Problemem jest to, że z bardzo trudno jest wyjść z grupy w której się znalazłeś, a jest prawie niemożliwe zmienić ją o 2 klasy.


Cytat: "Walec"
mi się często zdarza nawet dyskutować na temat jakiejś mojej karty którą rzuciłem z otaczającymi mnie ludźmi

To Ci się chwali Walec, ale nie wszyscy są tak medialni. Mnie na przykład bardzo złości tłum komentujący każdy mój ruch. Inna sprawa, że zdarzały się 'wypadki' kiedy można było z przeciwnej strony stołu usłyszeć co przeciwnik ma na ręku, bo ktoś szeptał głośniej niż jest to ogólnie przyjęte (popierając to stwierdzenie przykładem: gry Pyha i Krzemiana na koteiu).
Zdecydowanie jestem z Sejmitarem w tej materii.


Cytat: "Kicek"
Element zaskoczenia przeciwnika jest tu baardzo duzym atutem. To, czy gram facelessem, duelowka, ringówką, wjazdem, czy Bog jeden wie czym innym, powinno wyjasnic sie podczas gry, a nie zostac podpatrzone w przerwie, kiedy mecze sie z przeciwnikiem.
Cytat: "Walec"
irytująca? czy ty nigdy nie patrzysz na fora sprawdzając talie innych graczy itd
informacja to klucz wszystkich sukcesów "Know your enemy"

@Walec Kicek ma dużo racji w tym co mówi. Oglądanie decków na forach, gdzie umieszczający zgadza się i udostępnia swój deck dla szerszej publiczności to jedno, a podglądanie cudzego decka jest po prostu niewłaściwe. Na giełdzie wykorzystywanie cynków jest karane prawnie (przestępstwo), kopiowanie cudzych pomysłów i patentów też (szpiegostwo gospodarcze), dlaczego z deckami miałoby być inaczej? Bo to mniejsza skala?
Zawsze można podejść do gracza po grze i poprosić żeby pozwolił przejrzeć decka i wyjaśnił na czym polega i co robią konkretne komba - większość zgodzi się bez mrugnięcia okiem.

@Kicek Mam wrażenie, że Walec przedstawia tu wyjątkowo shadowlandowy punkt widzenia. ;)
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2007-08-16, 20:47
Ja popieram Sejmitara. L5R na turniejach to gra 1v1 a nie 1v1 v wszyscy do okola stolu. Co tutaj do rzeczy ma "odpornosc psychiczna" czy "kontrolowanie stresu"? To tak jakby podczas meczu pilki noznej wpuscic kibicow na boisko...
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-16, 21:52
Cytat: "Ertai"
Ja popieram Sejmitara. L5R na turniejach to gra 1v1 a nie 1v1 v wszyscy do okola stolu. Co tutaj do rzeczy ma "odpornosc psychiczna" czy "kontrolowanie stresu"?

im wyżej dochodzisz tym częściej i liczniej jesteś obserwowany dzieje się tak od turnieji lokalnych aż po mistrzostwa europy
to jest gra dla ludzi a nie partia szachów gdzie nie mozna nic powiedzieć
odpornośc psychiczna ma wszystko do rzeczy


Cytuj
To tak jakby podczas meczu pilki noznej wpuscic kibicow na boisko...

no tak niech najlepiej graja przy pustych trybunach bo z trybun też przecierz graczą przeszkadzają


a niby czemu mówi sie że kibice to 12 zawodnik
kibicujący moga równie przeszkadzać jak i pomagać

wiesz jak większość programów dobiera graczy ostatni z pierwszym na liscie (potem ostatni w tymi samymi punktami z pierwszym itp (to programy AEg i Magica
czasami zdaża się 1-wszy  z drugim trzeci z czwartym itp

i jest to norma wsród programów do gier karcianych

co do wybierania miastami to moim zdaniem powinno sie stosować w zwykłych turniejach nie z jakimiś special prizes bo w takich nie ma zabardzo o co walczyć a wyjeżdzając szukasz mozliwości pogrania z innymi a nie kisić się we własnym sosie

co do losowań
Cytuj
i nawet jak jestes dobry to zawsze wygrasz


podam moze przykład przekolorowany dyshonor trafiający na shadowlanda?


Cytuj
@Walec Kicek ma dużo racji w tym co mówi. Oglądanie decków na forach, gdzie umieszczający zgadza się i udostępnia swój deck dla szerszej publiczności to jedno, a podglądanie cudzego decka jest po prostu niewłaściwe. Na giełdzie wykorzystywanie cynków jest karane prawnie (przestępstwo), kopiowanie cudzych pomysłów i patentów też (szpiegostwo gospodarcze), dlaczego z deckami miałoby być inaczej? Bo to mniejsza skala?


a to może ja podam przykłady inne bliższe grze
ogladanie meczów innych druzyn w celu dowiedzenia się czegoś o nich
kopiowanie schematów gry
nagrywanie meczy
analiza zagrań
itp

czemu ma być inaczej? bo to całkiem inna dziedzina

to jakby karać kogoś z kodeksu karnego za pobicie bo kogoś sfallował
albo karać kogoś w turnieju szachowym bo użył otwarcie nie autorskiego

nikt nie mówi ze masz dać dokladny spis deka wszystkim graczom i z gry nie da się wszystkiego wyczytać

to co proponujesz każdy gra w osobnym boxie nie ma się prawa rozmowy z kolegą o przebiegu gry
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2007-08-17, 00:40
Cytat: "Walec"

Cytuj
@Walec Kicek ma dużo racji w tym co mówi. Oglądanie decków na forach, gdzie umieszczający zgadza się i udostępnia swój deck dla szerszej publiczności to jedno, a podglądanie cudzego decka jest po prostu niewłaściwe. Na giełdzie wykorzystywanie cynków jest karane prawnie (przestępstwo), kopiowanie cudzych pomysłów i patentów też (szpiegostwo gospodarcze), dlaczego z deckami miałoby być inaczej? Bo to mniejsza skala?


a to może ja podam przykłady inne bliższe grze
ogladanie meczów innych druzyn w celu dowiedzenia się czegoś o nich
kopiowanie schematów gry
nagrywanie meczy
analiza zagrań
itp

czemu ma być inaczej? bo to całkiem inna dziedzina

to jakby karać kogoś z kodeksu karnego za pobicie bo kogoś sfallował
albo karać kogoś w turnieju szachowym bo użył otwarcie nie autorskiego

nikt nie mówi ze masz dać dokladny spis deka wszystkim graczom i z gry nie da się wszystkiego wyczytać

to co proponujesz każdy gra w osobnym boxie nie ma się prawa rozmowy z kolegą o przebiegu gry



oglądnie nagranych meczy analiza zagrań i wszystko to co wymieniłeś dzieje się poza samym boiskiem coś jakby nasze rozmowy po turnieju i oglądanie decków na forum. nam chodzi o coś innego czyli scouting w trakcie gry-to już coś jakby w trakcie gry bramkarz dostał telepatyczną wiadomość że piłka leci lewą :P rozumiem chęć poznania przeciwnika ale chamskie "ej X! czy on miał determinacje w decku?MIAŁ!ok thx" lub "odesle tych dwó...albo nie! przecież ty masz test of courage widziałem na ręce twojej w końcówce poprzedniej gry z Y, dobra w takim wypadku zbowuj się" potrafi naprawdę wpienić(owszem przerysowałem mocno sytuacje by podkreślić że każde małe info może wpłynąć bezpośrednio na wynik, lecz generalnie wiesz co mam na myśli)
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2007-08-17, 07:36
Cytuj
m wyżej dochodzisz tym częściej i liczniej jesteś obserwowany dzieje się tak od turnieji lokalnych aż po mistrzostwa europy
to jest gra dla ludzi a nie partia szachów gdzie nie mozna nic powiedzieć
odpornośc psychiczna ma wszystko do rzeczy


Jest roznica pomiedzy ogladaniem a przeszkadzaniem. NIby na jakim turnieju widziales (poza Polska) aby sedzia pozwalal grajacym w finale dyskutowac z publika na temat "jakiej to ja karty nie zagralem i dlaczego"?

Cytuj
a niby czemu mówi sie że kibice to 12 zawodnik


To ktory to zawodnik w legendzie? 1,5? drugi?

Moj przyklad byl jasny. Kibice w pilce noznej sa i tez wymaga sie od pilkarzy odpornosci na stres (przykladowo przy graniu z obca i niechetna publika), ale chyba mecze sa przerywane jak motloch wbije na boisko czy zacznie czyms rzucac w pilkarzy prawda? A taka sama sytuacja jest jak podczas gry 1v1 ktos trzeci zaczyna cos mowic do zawodnikow... naprawde ciezko mi uwierzyc ze nie widzisz roznicy.

Cytuj
co do wybierania miastami to moim zdaniem powinno sie stosować w zwykłych turniejach nie z jakimiś special prizes bo w takich nie ma zabardzo o co walczyć a wyjeżdzając szukasz mozliwości pogrania z innymi a nie kisić się we własnym sosie


Tu akurat troche racji jest... ale trzeba by to jasno dac do zrozumienia przed turniejem. No tylko niech ktos napisze dokladnie sposob losowania, ktory dziala we wszystkich przypadkach.

Cytuj
czemu ma być inaczej? bo to całkiem inna dziedzina


Ale ty nie czujesz roznicy pomiedzy kibicowaniem a przeszkadzaniem.

Cytuj
to co proponujesz każdy gra w osobnym boxie nie ma się prawa rozmowy z kolegą o przebiegu gry


Kazda para gra osobno, bez udzialu osob trzecich. Jak chca niech sie patrza, ale o zadnym kontakcie nie moze byc mowy. Kwestia chociazby uczciwosci.
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-17, 08:01
Cytuj
oglądnie nagranych meczy analiza zagrań i wszystko to co wymieniłeś dzieje się poza samym boiskiem coś jakby nasze rozmowy po turnieju i oglądanie decków na forum. nam chodzi o coś innego czyli scouting w trakcie gry-to już coś jakby w trakcie gry bramkarz dostał telepatyczną wiadomość że piłka leci lewą :P


ale właśnie chyba we przeszliście na jakiś inny temat bo od samego początku chodziło właśnie o oglądanie gier przeciwników i patrzenie co on ma a nie o to że podpowiada się komuś w czasie gry




Cytuj
rozumiem chęć poznania przeciwnika ale chamskie "ej X! czy on miał determinacje w decku?MIAŁ!ok thx" lub "odesle tych dwó...albo nie! przecież ty masz test of courage widziałem na ręce twojej w końcówce poprzedniej gry z Y, dobra w takim wypadku zbowuj się" potrafi naprawdę wpienić(owszem przerysowałem mocno sytuacje by podkreślić że każde małe info może wpłynąć bezpośrednio na wynik, lecz generalnie wiesz co mam na myśli)


bo to co przedstawiłeś to jest oszukiwanie i tym zajmuje się sedzia nie masz prawa wedłóg zasad pytac się innych co przeciwnik ma w deku

Cytuj
Jest roznica pomiedzy ogladaniem a przeszkadzaniem.


tak ale to jest pojęcie subiektywne bo róznym osobom rózne rzeczy przeszkadzają

Cytuj
NIby na jakim turnieju widziales (poza Polska) aby sedzia pozwalal grajacym w finale dyskutowac z publika na temat "jakiej to ja karty nie zagralem i dlaczego"?
w stanach na węgrzech ale i tu i tu jeżeli jest to duży powazny turniej zazwyczaj finalisci są odgrodzeni zarówno w polsce jak i w gdziekolwiek indziej


Cytuj

ale chyba mecze sa przerywane jak motloch wbije na boisko czy zacznie czyms rzucac w pilkarzy prawda?


zgadza się jakby ktos zabrał komus karty i zajał jego miejsce gra by sie pewnie też przegrała albo jakby zacząl rzucać czymś w zawodników
chociaz w prZypadku tego ostatniego to poogladaj cobie mecze primera disivion tam mandarynki lub inne owoce lecą na tych bardziej goracych meczch i nic się nie dzieje

Cytuj
A taka sama sytuacja jest jak podczas gry 1v1 ktos trzeci zaczyna cos mowic do zawodnikow...


własnie nie otochodzi że mówi tylko co mówi bo nie ma prawa przekazywac informacji,

to tak jakby kibicom zabronić obrazania druzyny przeciwnej albo skandowania albo cokolwiek robienia

Cytuj
Kazda para gra osobno, bez udzialu osob trzecich. Jak chca niech sie patrza, ale o zadnym kontakcie nie moze byc mowy. Kwestia chociazby uczciwosci.

ale stary cały czas chodzi o scouting a nie czy ktoś patrzy czy nie o zdobywaniu informacji o przeciwniku
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2007-08-17, 08:54
No to jezeli scouting = patrzenie to spox.

Jezeli scouting = gadanie na glos przy graczach czego to obydwoje w decku nie maja i co mozna by na to uzyc jako kontry to juz jest oszustwo, bo raz, ze przeszkadza a dwa ze moze pomagac jakiemus graczowi (bo np zapomnial o czyms a dwoch rozmawiajacych podsunelo mu ten pomysl).
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-17, 10:08
oszustwo to świadoma czynność skierowana przeciwko jakiejś osobie lub grupie mająca na celu uzyskanie czegoś
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Zombi Damien w 2007-08-17, 10:08
Cytat: "Ertai"
No to jezeli scouting = patrzenie to spox.

Jezeli scouting = gadanie na glos przy graczach czego to obydwoje w decku nie maja i co mozna by na to uzyc jako kontry to juz jest oszustwo, bo raz, ze przeszkadza a dwa ze moze pomagac jakiemus graczowi (bo np zapomnial o czyms a dwoch rozmawiajacych podsunelo mu ten pomysl).


no i o to chodzi, niestety problem jest w tym jak często ktoś musi opanować chęć mordu gdy z grupki osób oglądających nagle się coś "wymsknie" w trakcie i jest kwas
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2007-08-17, 11:12
Walec... imo mozna oszukiwac nawet nieswiadomie. A pomaganie/przeszkadzanie jawne/niejawne nie jest napewno fair play.
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2007-08-17, 12:05
No z tym kibicowaniem i skandowaniem to nie przesadzajcie, panowie. Będąc w krakowie na turnieju, pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, że gram z gościem, a tu wpada trzech innych i krzyczą "DAAAJESZ, X!" No fajnie. Miło, że wspierają kolegę. Ale czy muszą wrzeszczeć mi to prosto do ucha, i praktycznie wkładać łeb w karty na ręce, kiedy ja się zastanawiam?

Różnica między kibicowaniem w piłce nożnej a kibicowaniem w karciance jest znaczna. Piłka to sport. Sport bywa szybki, pełen adrenaliny i w ogóle dynamiczny. A karcianki, to raczej sport podobny do wspomnianych szachów - jest czas na zastanowienie, liczenie itd. Wszystko dzieje się w tempie które grającym odpowiada, a nie jest narzucane przez otoczenie i rządzę krwi kibiców.

Nie można po prostu podejść do krzesła kolegi, poklepać go po ramieniu i powiedzieć "Powodzenia", albo "Trzymam kciuki" albo coś w ten deseń? Trzeba odrazu biegać, wrzeszczeć?

I żeby nie było - naprawdę miałem taką sytuację. Pierwszy raz partia L5R była dla mnie udręką, z której bynajmniej żadnej przyjemności nie czerpałem.

To tak apropos kibicowania.

A co do scoutingu - to jest nieuniknione, że ktoś obserwuje naszą partię. Szczególnie, jak spotyka się dwóch znanych w środowisku graczy. Dużą furorę zrobiła na Krakowskim relase'ie np. partia Krzemiana z Jackiem...

Wiadomo, relase to inna bajka, bo duża część kart w deku to fixy... No ale  oglądanie gry innych osób jest raczej nieuniknione na ciasniejszym turnieju. Trzeba po prostu chyba zachować obserwację dla siebie ^^" a uwagi powymieniać po wszystkim.
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: sejmitar w 2007-08-17, 15:58
Cytat: "Walec"
ale właśnie chyba we przeszliście na jakiś inny temat bo od samego początku chodziło właśnie o oglądanie gier przeciwników i patrzenie co on ma a nie o to że podpowiada się komuś w czasie gry


Walec - jak ktoś chce OGLĄDAĆ moją grę, to niech ogląda. Wolno mu. Ale niech nie włazi mi na plecy, niech nie zagląda mi na rękę, w dodatku na bezczela biorąc moje karty ze stołu...  jak komentuje, to tak, żebym miał prawo tego nie słyszeć, a nie nad moim lewym uchem mruczeć kometnarze do kolesia stojącego po mojej prawej stronie. O przypadkach kwalifikujących się do eksterminacji ('dlaczego tego nie zagrałeś ? to zagraj!') szkoda gadać.

W skrócie - niech wykorzystując swoje 'wolno mi patrzeć' ma respekt do mojego 'wolno mi grać w spokoju'. I to nie ma nic wspólnego z odpornością psychiczną, tylko z kulturalnym i grzecznym zachowaniem...

Analogia meczowa -
1) rozumiem, że wprowadzamy nową modę i na finale Koteja zrobimy grupę kiboli, którzy będą ryczeć podczas meczu różne rymowanki pod adresem 'swoich' i 'obcych' ?

2) kibice na meczach robią szum, presję, hałas etc - i to ma jakiś wpływ na graczy, ale to jest presja psychiczna, w legendzie odpowiadająca grupce ludzi stojącej z tyłu i wydającej dźwięki natury ogólnej, w stylu 'jeszcze jedną' albo 'no to jeszcze 2 honoru i po sprawie'.

Koleś, który biega po boisku i pokazuje jak mają grać (l5r : głośne komentarze), albo za pomocą megafonu darłby się na drugą stronę co on sądzi o poszczególnych zagraniach/zawodnikach (l5r : głośne komentarze), albo gapił się na plan zmian trenera (l5r : lukanie w karty bez woli/zgody właściciela) jest wyprowadzany z boiska i ma sprawę karną.
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2007-08-17, 16:37
pierwsze pytanie
grałeś kiedyś na stadionie lub na hali przy publiczności?
jeżeli nie to mnie chyba nie zrozumiesz jak czuje się zawodnik na boisku i jaki wpływ na zawodnika maja kibice zawodnicy rezerwowi trenerzy nawet chłopcy podający piłki

Cytuj
sport bywa szybki, pełen adrenaliny i w ogóle dynamiczny.


no to musiałbyś zobaczyć nie które gry :) szybkości adrenalina płacz bół dynamika zagrań (parę gier w openie rozegraliśmy w ciągu 5min razem z tasowaniem)

Cytuj
A karciarki, to raczej sport podobny do wspomnianych szachów - jest czas na zastanowienie, liczenie itd

karciarki tez wymagają pewnej szybkości z długie siedzenie bez wykonywania akcji i można być posądzonym o stalling i być zdyskwalifikowanym

część zachowań powinno się z cała pewnością zabronić ale granie w izolacji moim zdaniem pozbawi to trochę uroku bo ja nie gram w krążki dla samej gry bo jakby tak było to znam ciekawsze lepsze gry karciane, ale dla ludzi których spotykam znajomych których widuję, właśnie dla tego szumu (jakbym tego nie lubił to by mi wystarczało granie przez gempuku lub tym podobne)
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2007-08-17, 18:57
Cytuj
karciarki tez wymagają pewnej szybkości z długie siedzenie bez wykonywania akcji i można być posądzonym o stalling i być zdyskwalifikowanym


Lol... Walec teraz to juz przy calej sympatii i staraniu zrozumienia sie twojego punktu i wyluskiwaniu ciekawych aspektow z twoich wypowiedzi... ale pieprzysz...

Usilnie starasz sie nie zrozumiec argumentow drugiej strony. Wyobraz sobie, ze podczas turniejow szachowych gra sie doslownie z zegarkiem w reku... i stad posadzac szachy mamy jako sport na refleks? O czym ty wogole teraz piszesz?

Ja pozwole sobie to podsumowac bo to sensu nie ma:

1. Nikt nie chce grac w izolacji
2. Nikt nie chce aby ktos glosno komentowal przy nim jego wlasne zagrania.
3. Jak ktos chce gadac o partii ktora sie toczy niech robi to na tyle daleko od stolu albo na tyle cicho aby innym nie przeszkadzac (tego wymaga kultura osobista).
4. Karcianki to sport w stylu brydza, szachow a nie pilki noznej, kick boxingu czy jedzenie na czas...

EoT
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: AkodoJacek w 2007-08-17, 19:05
mała prośba ...

głównie chodziło mi opracowanie pewnych prostych i akceptowalnych form ... będących pomocą w turniejach

nie ma ona być pomocą dla starych organizatorów a dla nowych ( naprawdę widać czasami jak taki młody organizator rozgląda sie za pomocą bardziej doświadczonych osób )

Odnośnie scoutingu : nie mam nic przeciwko ludziom obserwującym stół ale kiedy mam za plecami kolesia mojego przeciwnika boję się haseł typu " po co bronisz " (w domyśle przecież nie masz akcji na ręce) .
Tytuł: zasady ... pomoc w organizacji itp
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2007-08-18, 00:36
Cytat: "Walec"

no to musiałbyś zobaczyć nie które gry :) szybkości adrenalina płacz bół dynamika zagrań (parę gier w openie rozegraliśmy w ciągu 5min razem z tasowaniem)



Nie zrozumieliśmy się. W np. piłce nożnej, tempo dyktują niejako obie strony; posiadacze piłki i Ci, którzy jej nie mają. W L5R każdy gra w swoim tempie i trzeba to uszanować. Czy Ci się to podoba czy nie (to do ogółu, nie do Walca osobiście :) ). Wiem, bo mam chociażby w swoim playgroupie różnych ludzi; Jastrząb, którego Kraków powinien kojarzyć potrafi grać bardzo szybko i przy pierwszych trzech turach, to jest turę przed Tobą :p zaś inny znajomy - Kempy na ten przykład ;p - zastanawia się nad wszystkim już od pierwszej tury. I gra mniej dynamicznie, "wolniej". Ale trzeba po prostu to uszanować, że ktoś lubi się zastanowić ze trzy razy. Dla mnie L5R to pierwsza karcianka w moim życiu, bo nigdy mnie karty nie interesowały. I cieszę się z tego, bo nabyłem pewnego nawyku - gdy jest moja tura i zagram akcję (bądź pasuję) daję o tym znać przeciwnikowi i pytam, czy on chce coś zagrać. Nieważne, czy zamierzam atakować, czy nie. Po prostu pytam. Z grzeczności. I robię to raczej w spokoju, bez uśmieszków itd. Ma to dwa plusy - porządny gracz, opuszczając stół, podaje mi rękę niezależnie od wyniku, a po drugie - do końca nie wie, czy blefuję, czy naprawdę szykuję się do natarcia.

To tylko przykład. Podobnych zachowań w L5R jest (bądź być powinno) mnóstwo. I można na nich naprawdę zyskiwać. Nie tylko opinię, w oczach innych, ale także czysto podczas gry.

Mam tylko dwa przykre nawyki - pierwszy, to składanie kart z ręki na kupkę i albo trzymanie gdzieś z boku stołu/pod stołem (to ostatnie staram się zlikwidować :P) i obracanie paluchami i czytanie sobie kart przeciwnika. Po prostu szybciej i łatwiej mi zrozumieć nową/nieznaną kartę gdy sam ją czytam, niż gdy ktoś mi czyta i mówi pół na pół w dwóch językach ;p

Uff... to chyba tyle narazie mam do powiedzenia. Troszkę zszedłem z tematu, więc przepraszam. Może by tak wydzielić niektóre posty, nie dotyczące samych porad organizacyjnych? (taka drobna sugestia, bez naciskania).