1
L5R Living Card Game / Odp: L5R wykupione przez FFG!
« dnia: 2017-02-01, 11:07 »
Na dyskusję o cenie CCG vs LCG patrzę w sposób:
- LCG jest tańsze, żeby się w nim trzymać, ale skandalicznie drogie, żeby zacząć przykładowo 2 lata od premiery
- CCG jest tańsze, żeby w nie wejść w dowolnym momencie, ale skandalicznie drogie, jeśli chcę być poważnym graczem, zdolnym reagować na nowe karty, wchodzące w kombinacje ze starymi
Efekty jakie to wywołuje:
- W LCG nowi gracze pojawiają się tylko wtedy, jeśli starzy puszczają kolekcję po dumpingowej cenie - osobiście takich graczy jeszcze nie widziałem dookoła siebie, ale ktoś te sety pewnie kupuje
- Nawet jeśli dana gra LCG Ci się znudzi, to trochę z przyzwyczajenia te 60 zł wydasz, nawet nie grając, a dzięki temu jeśli nagle Ci się zackni, to wrócisz na pogrywkę bez poczucia, że masz dużo dystansu finansowego do nadrobienia
- W CCG dużo łatwiej rekrutować ludzi do istniejącej playgroupy, dając im na start stos commonów i uncommonów, a nawet parę erek "postaciowych"
- W CCG robienie małych turniejów ma w ogóle jakiś sens i wysiłek organizacyjny jaki trzeba powziąć, to powiedzieć "Przynieś piętnastaka na boostera, do zo"
- W LCG wymaga większego zaangażowania, kombinowania customowych nagród, czarowania rankingiem, a na końcu i tak lepiej sobie po prostu na luźno pograć
- W LCG następuje w zasadzie tylko i wyłącznie erozja środowiska, ale jest ona dużo wolniejsza, niż w przypadku CCG
- LCG jest tańsze, żeby się w nim trzymać, ale skandalicznie drogie, żeby zacząć przykładowo 2 lata od premiery
- CCG jest tańsze, żeby w nie wejść w dowolnym momencie, ale skandalicznie drogie, jeśli chcę być poważnym graczem, zdolnym reagować na nowe karty, wchodzące w kombinacje ze starymi
Efekty jakie to wywołuje:
- W LCG nowi gracze pojawiają się tylko wtedy, jeśli starzy puszczają kolekcję po dumpingowej cenie - osobiście takich graczy jeszcze nie widziałem dookoła siebie, ale ktoś te sety pewnie kupuje
- Nawet jeśli dana gra LCG Ci się znudzi, to trochę z przyzwyczajenia te 60 zł wydasz, nawet nie grając, a dzięki temu jeśli nagle Ci się zackni, to wrócisz na pogrywkę bez poczucia, że masz dużo dystansu finansowego do nadrobienia
- W CCG dużo łatwiej rekrutować ludzi do istniejącej playgroupy, dając im na start stos commonów i uncommonów, a nawet parę erek "postaciowych"
- W CCG robienie małych turniejów ma w ogóle jakiś sens i wysiłek organizacyjny jaki trzeba powziąć, to powiedzieć "Przynieś piętnastaka na boostera, do zo"
- W LCG wymaga większego zaangażowania, kombinowania customowych nagród, czarowania rankingiem, a na końcu i tak lepiej sobie po prostu na luźno pograć
- W LCG następuje w zasadzie tylko i wyłącznie erozja środowiska, ale jest ona dużo wolniejsza, niż w przypadku CCG
