Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - JNQ

Strony: [1] 2 3 ... 30
1
Colonial Dojo / Odp: CCG Rebirth Edition
« dnia: 2020-06-14, 23:11 »
W poscie nad Twoim jest link do archiwum na dysku google z obrazkami pod SnM. To zwykle jpg'i wiec mozna sobie drukowac.

Ściągnąłem up z ostatniego postu i w katalogu "Alpha1RebirthEdition\Rebirth" nadal w miejscu nowych kart jest tylko białe pole z napisem "NEW"/"Changed" itp.

2
Colonial Dojo / Odp: CCG Rebirth Edition
« dnia: 2020-06-14, 22:15 »
Czy jest nowa wersja PDF albo JPG do pobrania ze wszelkimi zmianami i uzupełnionymi obrazkami?

3
Colonial Dojo / Odp: CCG Rebirth Edition
« dnia: 2020-04-07, 22:24 »
1. Kiedy Scorpion?
2. Kiedy Gramy?  ;D

4
Czyje stare mordy uda nam się zobaczyć w KRK?
Z Jaworzna jadę Ja i Largo na Legendę.
Tasio będzie pociskał KeyForge'a.

5
Ogólnie wyniki pozytywne Vas 6-1, Jacek 5-2, ja i Sant 4-3, Jar 3-4.

Dobra Robota chłopaki!
Teraz wszyscy dopingujemy Vasqueza jutro ;)

6
Kotei and Grand Kotei / Odp: Kotei 2018.04.14-15 Warszawa
« dnia: 2018-05-19, 23:19 »
Czy Ktoś wie jak ma się sprawa z Akrylowymi tokenami, które mieli dosłać za TOP'y?

7
Vasquez w TOP'ach ;)

8
Geisha House / Odp: Krucjata Kempy'ego
« dnia: 2018-04-17, 21:28 »
Oj nie wszyscujmy tak pochopnie  ;) Mnie kempy i jego jojczenie nie wadzą.

No tak, do listy można dodać jeszcze Tasio'ra, jako Wieszcza Siewcę zagłady :P

9
Geisha House / Odp: Krucjata Kempy'ego
« dnia: 2018-04-17, 21:16 »
Cytuj
Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.

Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.

To jest trochę przesadzone moim zdaniem. Znajdź mi jakiś konkretny przykład za czasów CCG, żebym kiedykolwiek komuś powiedział coś tak dosłownego, żeby spierdalał na drzewo czy coś w ten deseń, w reakcji na jego mniej lub bardziej przykre opinie o starej grze lub chociażby edycji. Bo takie pojawiały się (lub pojawiają się) tutaj, i to nie tak rzadko jakby się wydawało.

Nie, o ile pamiętam Ty nigdy nie użyłeś tak dosadnych słów, ani nikt nie użył ich w stosunku do Ciebie.
Każdy od dłuższego czasu próbuje ci to powiedzieć delikatnie, że przesadzasz, że zamulasz, że się czepiasz, czy żeby Cię zbanować.
Mówią to w półsłówkach, w żartach, między słowami.

Niestety Coś przesłania Ci ten widok, i nie dostrzegasz tego co wszyscy chcą Ci powiedzieć.
Że są tym po prostu zmęczeni.



10
Geisha House / Krucjata Kempy'ego
« dnia: 2018-04-17, 20:53 »
Wątek powstały w wyniku przeniesienia dyskusji z:

Kotei 2018.04.14-15 Warszawa

Gdzie dałem upust swojemu zmęczeniu Krucjatą prowadzoną przez Kempy'ego w stosunku do LCG, FFG, i wszystkiemu co z tym związane, a zaczęło się tak:

“Kempy“

Kto jak kto, ale akurat Ty masz najmniejsze prawo do wypowiadania się na temat LCG’a jak i tego wątku.
Na Kotei’u Cię nie było, nie masz własnych odczuć praktycznych z miejsca zdarzeń, w równym stopniu możesz się wypowiadać o scenie w Rosji, co o naszej.
Posługując się linkami i „twardymi dowodami”, tak jak lubisz.

Udało Ci się rozegrać raptem jeden mały turniej ligowy w Wawie 69 dni temu, zajmując ostatnie miejsce na 8 graczy z wynikiem 0-3, próbując grać kucem. Tutaj link dla zainteresowanych do Twojego Nicka na Pavilonie:

https://thelotuspavilion.com/players/4392

Statystycznie jesteś marnym graczem (w LCG), próbującym odbić sobie swoje niepowodzenia i porażki.
Statystycznie każdy „nowy” gracz będący na Kotei’u lub próbując swoich sił w lokalnej grupie jest lepszy od Ciebie – uświadom to sobie, jeżeli nadal chcesz się posługiwać statystykami.

Nie, granie online nie daje Ci podstaw do wypowiadania się na temat dynamiki i mechaniki rzeczywistej, granie online jest katorgą, trwa co najmniej dwa razy dłużej, nie daje Ci takiej frajdy i przyjemności jak trzymanie kart w ręku i patrzenie w oczy przeciwnikowi. Online możesz sobie pograć w coś co do tego celu costało stworzone, np. HS’a.
Papier zawsze był i będzie lepszy – nie? spróbuj podetrzeć się światłowodem.

Zawsze będziesz guru w CCG, ale LCG to jest inny świat, inny produkt.
W Świecie L5R powstał niejeden produkt, CCG, LCG, Geishe, Battle for Rokugan, Ninja: Legend of the Scorpion Clan, i jeszcze na pewno coś pominąłem.
Chcesz, wybierz sobie inny tytuł i przyklej się do niego, a odklej do LCG’a.
Pomyślałeś o tym, że przytłaczając wszystkim swoją „jedyną słuszną” opinią to ty zabijasz scenę? Jeżeli już ktoś tutaj trafi przez przypadek i zacznie Cię czytać, to nawet nie będzie chciał spróbować grać, nawet pożyczonymi kartami, a w „Niedzieli” okrzykną ją drugim złem zaraz po Pokemonach.

Dla nie znających tematu ;)
http://niedziela.pl/artykul/67775/nd/Pokemony-wciaz-atakuja

Zastanawiasz się dlaczego ruch przeniósł się wszędzie gdzie indziej a nie tutaj? Ci co chcą grać nie mają ochoty czytać powtarzających się w kółko w każdym temacie Twoich postów hejtujących to, co im akurat pasuje.

Jestem jednym z „nielicznych ocalałych”, tak jak Jar Jar, Horror i Zlevik,  nadal mam decki do CCG’a. Chce nam się jechać pół Polski żeby móc zagrać, a w Wawie nawet nie zagraliśmy bo nie było kiedy, bawiliśmy się LCG’iem.
CCG to nie był kawior, a LCG to nie kupa – obydwa produkty spotykają się gdzieś pośrodku, mają równą liczbe wad i zalet, tylko Ty ich nie dostrzegasz.

Jako Twój Przyjaciel (mam nadzieję że nie przesadnie za takiego się uważam) radzę Ci, napędzaj nadal scenę CCG, pokazuj jej dobre cechy (możesz nawet w oparciu do LCG), pozostań w naszych sercach i pamięci jako jej wielki człowiek i znawca tematu, pokazuj nowym graczom ten pozytywny aspekt gry, rozwijaj wątki postaci, zrób na przykład zestawienie grafik ze starej i nowej gry.

Natomiast weź się odpierdol od tych co chcą grać w LCG’a i wyrażają swój zachwyt na jego temat, odpierdol się od tego systemu, od frekwencji, od oragnizacji, od sceny.
Jeżeli nie chcesz, nie masz zamiaru, działać w kierunku poprawy sytuacji OBU systemów, lub tylko obecnie obowiązującego, to zaprzestań swoich działań i wyemigruj na Filipiny.

AMEN.

Zapraszam do dyskusji.

11
Kotei and Grand Kotei / Odp: Kotei 2018.04.14-15 Warszawa
« dnia: 2018-04-17, 17:02 »
Ja to już zostało wypunktowane, podobno ja jeden ze „starej gwardii” dotarłem do TOP8 i z tej perspektywy pozwolę sobie spojrzeć na ten Event szerzej.

Może podzielę posta na dwa oddzielne tematy:

Kotei:

„Bilans Organizacyjny”
MINUSY:
-   Brak właściwego oznakowania.
Dotrzeć na miejsce to była jakaś masakra, nawet nocując w hotelu obok. Gdyby nie ludzie, którzy grali tam w AGoT'a, można było zabłądzić przy samym ogrodzeniu. Dwa plakaty powieszone wewnątrz budynku z okrojoną informacją (numer sali to nie wszystko), to stanowczo za mało. brak jakichkolwiek strzałek, mapek, itp.
-   Mapka do WC też by się przydała  ;)
-   Organizacja przerwy obiadowej.
Na 4 piętrze molocha może być, nawet jakiś minisklepik się znalazł (chyba bardziej z okazji organizowanego obok szkolenia), ale nie wierzę że nie ma w Wawie żadnych lokali, z których nie można było przynieść ludziom ulotek, aby mogli żarcie zamówić (nawet można było się z jedną knajpą dogadać na masowe zamówienie obiadowe z rabacikiem, jak to było podajże również w Wawie na Euro). Kto nie miał żarła, temu pozostał quest dodatkowy na polowanie wokół budynku – i tutaj również brakło mapek (z punktu widzenia głównego wejścia bez lornetki nie dojrzałeś żadnego możliwego kierunku).
-   Gifty.
Ja rozumiem, że FFG dostarcza KoteiPacki, ale jednak przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że z każdego turniej takiej, lub niższej rangi, przywozimy coś pamiątkowego, smycz, otwieracz, papier toaletowy, tampon, whatever co, ale ma napisane na sobie „Kotei Warszawa 2018”, przywołuje wposmnienia, trafia na pułeczkę i cieszy oko, a tu dupa...
-   Prizy.
Tutaj FFG stanęło na wysokości zadania niczym AEG, i nie zaskoczyła informacja że czegoś nie dosłali i doślą pocztą, niestety.
-   Karteczki wyników.
Sam w pierwszej partii zastanawiałem się jak mam to cholerstwo w ogóle wypełnić, a jak w drugiej miałem jeszcze inny wzór to zdzikłem. Do czegoś tak prostego chyba nie powinna być potrzebna instrukcja obsługi.
-   Cut’y.
Myślę że więcej osób miałoby chęć do grania w Magistrate Stage, gdyby od razu było wyjaśnione jak się one odbędą. W sumie rozkminiliśmy to dopietro po 6ej rundzie, że z wynikiem x-2 jeszcze ma się szansę na Chellengera, a nie odpada się bo się nie ma 6-1 minimum. (wyjaśnienie „bo na innych Koteiach było tak samo” słabe).
-   Niedziela TOP’y vs Second Chance.
Nietrudno byłoby odpalić granie TOP’ów na godzinę wcześniej, aby gracze rotujący z 16tki mogli zagrać w SC, a gracze rotujący z 8ki weszli do SC z bayem (opcja też już przetestowana na niejednym Kotei’u).
Zamiast tego TOP’y rozpoczęto z prawie 1,5h opóżnieniem, bo 1 na 16 nie potrafił się ogarnąć na czas i spakować walizki – dla mnie to jest GameLoss i odesłanie do domu.
Kto odpadł z 16tki i 8ki otrzymał uścisk prezesa i mógł jechać do domu zamiast nadal czerpać frajdę z gry.
Dla tych co jechali „na szaber” i nie dostali się do topów. Dzięki grze w S.C., zyskaliście w przeliczeniu więcej niż Ktoś kto próbował walczyć dalej jeżeli chodzi o otrzymane promeczki itp.

PLUSY:
-   Sędziowie.
Burak i Robert to chyba najlepszy możliwy zestaw sędziów do takich eventów. Wielki szacun i podziękowania dla nich za włożony trud w ogarnięciu kuwety.
-   Zegary.
Z każdego miejsca było widać czas pozostały do zakończenia rundy.
-   Czas gry.
Już sami sędziowie swoją renomą wymusili szybkie decyzje do nie przeciągania gry powyżej czasu ;) (chociaż obsuwy i tak się zdarzały) ;)
-   UTZ!
Stara tradycja jest lepsza niż nowa tradycja ;)
-   DeckCheck całego TOP16.
Że wam się chciało siedzieć po nocy, zamiast się z nami napić – Szacun 8)

Myślę, że większości, jak nie wszystkich, minusów można było uniknąć.
Tak całość wyglądała na partyzantkę organizowaną na „dwa dni przed” (tutaj umacnia domysły moment poszukiwania sędziów). Jak na turniej tej rangi organizowany przez Światowe wydawnictwo połączone z Ogólnopolskim wydawnictwem brakowało medialności, błysków fleszów, regionalnych telewizji, tony złota i Grupie w bikini, a przede wszystkim organizacji.

Grało się świetnie, wspaniali ludzie utrzymujący Klimat, zarówno „starzy” i „nowi”.
Komiczne sytuacje, jak kiedy podchodziłem do pierwszej partii na stole obok jeden gracz dopiero wyciągnął i wypinał counterki i bidownik z wzornika (sic!), co znaczy że i początkujący chcieli brać w nim udział.
Spotkałem wielu wspaniałych ludzi, zaskakuje zakres z jakiego przyjechali, Rosja, Węgry Stany USA, Grecja, no i oczywiście Niemcy.

Na 9 rozegranych partii tylko raz usłyszałem „Time is up!” – z wynikiem 8-2 grając przeciwko Gabrielli (dla będących, ta Węgierka z fioletowymi włosami co grała Lionem na splashu Crane’a ;) ), w parti gdzie już na samym początku powiedziała mi, że jeszcze nigdy nie grała przeciwko Scorpionowi i nie zna w ogóle kart, angielskim operowała na poziomie średnim, każdą swoją kartę dwa razy jej tłumaczyłem, i w dodatku potrafiła rozpraszać ;). Pomimo full wina w 5 dodatkowych minut zdążyliśmy dokończyć partię do końca i zgłosić wynik. Pozostałe 8 parti średnio kończyłem w 40 minut, niezależnie od wyniku, a najszybsza (przegrana) zajęła 18 z rozstawieniem. Wbrew opiniom tak się da.
Patrząc z pryzmatu gracza, wydawało mi się iż statystyczne zakończenie gry było zgoła odwrotne niż podane stwierdzenie. Raczej nie chcieli popadać w skrajności i podali ostrożne dany. Według mnie było zupełnie odwrotnie, conajmniej 60-70 % gier kończyło się w czasie. Śledząc wyniki na Pavilonie po godzinie otwartych może było 10-20 stolików.
Wiem również że to sędziowie techniczni mieli opónieznienie z wprowadzaniem wyników (zdążyłem np. wypalić 2 faje, a mój wynik nie był jeszcze wpisany – grający wiedzą że na faję to była niemała wyprawa)

Mam nadzieję, że w przyszłym roku event zostanie powtórzony, z wyeliminowaniem mankamentów o których wspomniałem, i już w ogóle będzie super.

Dziękuję wszystkim, którzy mieli chęć i Życie im na to pozwoliło, za to że byli, grali, pili, lulki palili. Mam nadzieję że w przyszłym roku spotkamy się znowu.

Na tym etapie, jeżeli interesowało was tylko moje zdanie na temat imprezy w Wawie, możecie zaprzestać czytanie.

“Kempy“......

Dalszą część dyskusji nie związaną z Kotei'em w Warszawie znajdziecie w wątku:

Krucjata Kempy'ego

12
The Blackest Storm / Odp: [TBS] Image pack online
« dnia: 2018-04-15, 23:09 »
To którą trzeba teraz uznać za aktualną? Tą co mamy, czy tą z Wiki?

13
Kotei and Grand Kotei / Odp: Kotei 2018.04.14-15 Warszawa
« dnia: 2018-04-15, 23:04 »
Gratki dla JNQ, że jako jedyny z starej gwardii dokulał się do Top8. ;) Szkoda, że tylko T8.

Dzięki Kempy :)
Nie ma co marudzić, Gratulacje dla Jakuba i Piotra!
No cóż, nowa gra, nowa fala ;)

Specjalne Gratulacje dla Artura, trzeba mieć duże Cohones, żeby być tak lojalnym Unixow'i i udowadniać Światu, że da się nim zrobić na prawdę wiele  ;D

Dzięki wszystkim za gry i mam nadzieję, że jeszcze nieraz się spotkamy.

14
Kotei and Grand Kotei / Odp: Kotei 2018.04.14-15 Warszawa
« dnia: 2018-04-12, 23:28 »
Ktoś bierze ze sobą Moderna albo Onyxa?

Chętnie zagram w wolnej chwili i biorę ze sobą  8)

bierzemy ze zlevem :)

Super  8), to już jest po co tam jechać oprócz kit'ów  ;D

15
Clan Packs / Odp: Disciples of the Void - Phoenix
« dnia: 2018-04-12, 23:26 »
W Jaworznie EN wersja jest dostępna od wczoraj:

http://mgla.pl/index.php?p=1&id_k=1238

16
Kotei and Grand Kotei / Odp: Kotei 2018.04.14-15 Warszawa
« dnia: 2018-04-12, 15:19 »
Ktoś bierze ze sobą Moderna albo Onyxa?

Chętnie zagram w wolnej chwili i biorę ze sobą  8)

Wrzucilem na Discordzie info, ze bedziecie mieli decki i zeby Was jakby co szukac.

Thx.
Może ktoś z wawy miałby jeszcze ochotę odkurzyć karciochy.

17
Kotei and Grand Kotei / Odp: Kotei 2018.04.14-15 Warszawa
« dnia: 2018-04-12, 15:07 »
Ktoś bierze ze sobą Moderna albo Onyxa?

Chętnie zagram w wolnej chwili i biorę ze sobą  8)

18
L5R Living Card Game / Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« dnia: 2018-04-10, 21:11 »
Co kto lubi - ja akurat szachy lubię i mnie się gra przyjemnie. Legenda 3 tur (z 5 to cycu przegiął ;) ) to nie było coś co mi się podobało.

Przypomnij więc wszystkim jak to tym dyshonorem wygrywałeś w 3 czy nawet w 5 tur. Bo ja już tych tajnych techów nie pamiętam. ::)

W 3 turze 8 kart w łapie.
Np.
Fosuta+ aktywacja, 3x Bryczka i dobitka z pozostałych 5 kart - cokolwiek bo przecież wszystko inne odbiera minimum po 2.

Dało się...

Teraz się nie da. Ta gra jest tak uboga że ogranicza możliwe rozwiązania. co z tego że masz 20 kart na ręce, jak i tak nie masz co z nimi zrobić.
Grasz honor, musisz jezdzić, dyshonor tożsamo, grasz militarnie a z przypadku poza strategią wygrywasz z głupa na dyshonor.
Więcej tutaj przypadku niż planowanej strategii.

19
Sacred Arena / Odp: Szczecin 16-18/03/2018
« dnia: 2018-03-17, 22:15 »
TOP 8:
Szkrabik (CB) 0 : 1 Oskar (LN)
Gali (PHX) 1 : 0 Horror (DG)
JNQ (SC) 1 : 0 Tobias  (LN)
Santos (SC) 1 : 0 Wiśnia (DG)

20
Sacred Arena / Odp: Szczecin 16-18/03/2018
« dnia: 2018-03-17, 20:33 »
TOP 8 cut po swissie jest.

Strony: [1] 2 3 ... 30