Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - spitamenes

Strony: [1]
1
Ja akurat śląsk.Fajnie że czasem ktoś zagląda tu na forum ,bo te galakty kompletnie martwe :(.


2
Witam mam pytanie jak ogólnie prezentuje się popularność tej gry?bo są fajne promocje na wersje pl.Chce grać w domu ze znajomym granie na turniejach mnie raczej nie interesuje.
Wiem że gra jest przydługawa(grałem na proxach),nie tak strategiczna jak wersja ccg,ale nie ma duzego wyboru obecnie(myślałem że keyforge bedzie fajny ale to gniotek :) )a Gry o tron mam dość bo wszędzie jest w necie ,w tv aż strach otworzyć kibel czy jakiś smok tam nie siedzi :).Pozdrawiam.

3
Geisha House / Odp: L5R - czy warto w to teraz wchodzić?
« dnia: 2016-05-14, 15:00 »
Witam macie chyba racje lepiej poczekać na wersje lcg,na razie zostane przy agocie a za rok sie go opyli i zmieni klimat ,pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi na moje pytania,cześć.

4
Geisha House / Odp: L5R - czy warto w to teraz wchodzić?
« dnia: 2016-05-13, 12:26 »
Witam ponownie wczoraj odpalilem online sun and moon i niestety mieli mi kompa:( a pewnie nie ma innych portali do gry online?dalej sie wacham ale kusi mnie na jednej stronie a matter of honour za 60 zl o war of homour za 120 razem by bylo ze 400 kart moze dalo by sie cos zlozc.
Mam jeszcze ze 2 tyg na zastanowienie(robie sobie prezent urodzinowy:) ) a widzialem tez ivory rfition w pdf do druku fajna sprawa.A mysle jeszcze o agocie bo mam juz troche tego ale zobaczymy.
A propo ffg ostatnio na forum w40tys.czytalem jak mistrz usa oszukiwal(i nikt z sedziow tego nie widzial :).
Dobieral za duzo kart ale dostal bana na zaowofu do 2020 .Pozdrawiam.

5
Geisha House / Odp: L5R - czy warto w to teraz wchodzić?
« dnia: 2016-05-12, 14:09 »
Dzięki za odpowiedzi to pierwsze chyba zobacze online wersję i jak mi spasi to może dołącze do waszego grona.
Prawda jest taka że mam bardzo mało czasu(dziecko,rodzina ,praca)a wiem żeby być dobrym to trzeba grać(choćby online)i w sumie sporadyczne turnieje były by oki.
Druga sprawa czy można łaączyć klany ze sobą czy raczej są mono?.Wiecie kusi mnie klimat i grafiki oraz ceny dodatków które w porównaniu do lcg są tańsze oraz mam wrażenie że czuć tu wojnę i bitwy w agocie tego do końca tak nie czuć(duża abstrakcyjność)
A o startery pytałem bo jakbym kupił tak ze 4 różnych klanów to czy była by z tego jakaś w miarę dobra talia,pozdrawiam.

6
Geisha House / L5R - czy warto w to teraz wchodzić?
« dnia: 2016-05-12, 10:07 »
Mam jeszcze pytanie czy w okolicach katowic i bielska białej grają jacyś ludzie?
I czy warto jeszcze zaczynać przygode z l5r od starterów embers of war lub seeds of decay ,czy da się grać i wygrywać kartami z tych starterów(wiem że jakiś krab rzadzi ale w agocie obecnie lannisterzy też-balans to rzecz względna)pozdrawiam.

7
L5R Living Card Game / Odp: L5R wykupione przez FFG!
« dnia: 2016-05-12, 10:04 »
Witam ja akurat grałem prawie we wszytkie gry lcg ffg(tylko call of cuthullu nie grałem)prawda jest taka że robią fajne gry,ale czasrm buble się też zdarzają.
Ktoś tam pytał na forum o Star Wars,naprawdę fajna mechanika choć gra dość prosta i z dużym dociągiem kart,ale ffg wykonczyła ją innymi tytułami(x-wing,armada) i gra umarła.
Netrunner ma świetną mechanikę (ze wszystkich karcianek najlepszą według mnie)ale jest dość losowy i musisz poświęcić mu sporo swego życia by być w czołówce.
Inwazja to była pierwszą moją miłością do karcianek(dla nich przestałem grać w planszówki).
Lotr jest też świetny choć grając razem nie ma poczucia rywalizacji.
Problematyczny jest Podbój bo jeet masa nieścisłości,przez które nie skusiłem się na tą grę.
Agot 1 mam podstawkę i jest spoko choć ilustracje bywają tragiczne.
Obecnie siedzę iśledzę Agot 2,to będzie pierwsza karcianka która popularnością dorówna inwazji.
Czemu tak jest jak ktoś pisał że podczas grania w agota przychodzą ludzie co nie mają pojęcia o karciankach i chcą w to grać,myślę że popularność serialu i książki(którą notabene strasznie się czyta w porównaniu do Tolkiena)robi swoje a klimaty samurajów nie są zbyt popularne w Polsce.

Strony: [1]