Autor Wątek: Jak nie planeswalker to...  (Przeczytany 4236 razy)

Panda

  • Spider Clan
  • inexperienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 132
    • Zobacz profil
Jak nie planeswalker to...
« dnia: 2015-06-28, 19:54 »
No właśnie co?

Planeswalkerowi mówię nie.

Sam lubię rzucić bluzgiem, ale to co się tam dzieje, w tym kurwidołku bez klimatyzacji, to przechodzi ludzkie pojęcie. Wrzaski, wiązanki, smród niemytego dupska zmieszany z pseudochińskim żarciem. Jako stronghold ssą lepiej niż Sasha Grey, a od samego pracownika dowiedziałem się, że ich szef robi nam łaskę, że w ogóle nasz system zamawia i w sumie nie wiadomo czy zamawiać będą dalej... Pomijając to wszystko na swojego boksa czekałem blisko miesiąc, a jak już go dostałem to cena była mało atrakcyjna.

Sumując - sklep ten mam w poważaniu i moja stopa tam nie postanie. W związku z tym chciałbym wysłuchać Waszych propozycji gdzie moglibyśmy grać. Ja proponuję PadBar. Przede wszystkim można się tam napić kulturalnie browara i nie śmierdoli. Poziom wrzasków też w miarę niski.

Pozdrawiam.
Nonhuman • Shourido • Duelist

Ryoga

  • Phoenix Clan
  • experienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 534
  • The Eternal Lost Boy
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #1 dnia: 2015-06-28, 20:14 »
Bez posiadania jakiegokolwiek stronghold i jakiejś szansy na popularyzację ciężko będzie rozwijać jakąś scenę w stolicy. Scena która się nie rozwija będzie powoli wymierać a gracze wykruszać. Jeśli nie PW, to możecie próbować w strefie się dogadać, albo pozostaje Nike (dawniej Faber i Faber), tam lubią niszowe gry.
Generalnie zamknięcie i tak niszowej gry w grupę tylko dla wtajemniczonych, nie wyjdzie grze na dobre.

Yrq

  • Phoenix Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 970
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #2 dnia: 2015-06-28, 20:35 »
Rewelacji nie ma, ale wcale nie tak łatwo jest przekonać sklep, żeby zamawiał produkt dla małej grupki osób, bez większych szans na zwiększenie sprzedaży.
Bez sklepu to się nie da, bujaliśmy się tak całkiem niedawno i to stagnacja i wymieranie.

Co można to przejść się do innych sklepów i pogadać, ale tak rzucać PW nie ma co.
Phoenix Clan • Grammar Inquisitor • Overthinker • Fudo

Panda

  • Spider Clan
  • inexperienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 132
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #3 dnia: 2015-06-28, 23:15 »
PW to stronghold tylko z nazwy. Przez dwa miesiące nie dało się kupić twenty festivals, nie widziałem żeby angażowali się w popularyzację systemu w najmniejszym stopniu poza samym faktem sprzedaży boosterków. Bo puchy oczywiście nie kupisz. A bez puchy, to i nowych graczy nie będzie bo i jak zainteresować nowego zaczynając od zdania 'commony jakieś tam dostaniesz, a domek to sobie wydrukuj'. Itepeitede.

btw na stronce aeg widnieje jak wół, że strongholdem jest również grall i parę innych sklepów w Warszawie, ale w ich asortymencie wieje starociem.

Po cholerę dawać zarabiać punktowi, który będzie traktować nas jak 'zło zbędne i w sumie to niekonieczne'? Za stary jestem na takie klimaty.

Jak na razie nikt nie podał mi alternatywy...
Nonhuman • Shourido • Duelist

Zielony Mi$

  • Scorpion Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 309
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #4 dnia: 2015-06-28, 23:21 »
Bo jej nie ma. Dla mnie w PB gra się po prostu źle, stoliki są pod planszówki a nie karcianki 1v1. Możemy wrócić do grania w środy, nie bedzie chińszczyzny.

Panda

  • Spider Clan
  • inexperienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 132
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #5 dnia: 2015-06-29, 11:22 »
No nie wierzę. Problemem nie jest czwartek, środa czy inny dzień tygodnia... Kiepsko to widzę, panowie.

Na prawdę tylko mi przeszkadza to, o czym pisałem w punkcie pierwszym?

Nonhuman • Shourido • Duelist

Dude

  • Mantis Clan
  • inexperienced Personality
  • *
  • Wiadomości: 150
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #6 dnia: 2015-06-29, 12:09 »
PW jest cienki jak dupa węża, to niezaprzeczalny fakt. Miło jest mieć sklep w mieście, gdzie kupisz boosterki, racja, tyle że to jest jedyne co nam PW daje (i to też średnio, bo ani ceny nie są za dobre, ani z dostawą rewelacyjnie nie jest). Ten sklep żyje z MTG i ma nas w głębokim poważaniu. Osobiście ani mnie to ziębi ani grzeje, chociaż gra się tam słabo.

Szczerze mówiąc jakoś nie zauważyłem tego super wpływu PW na pojawianie się nowych graczy, ale może jakoś tak mam... :)

Ampher

  • Lion Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 254
    • Zobacz profil
Odp: Jak nie planeswalker to...
« Odpowiedź #7 dnia: 2015-10-03, 22:07 »
Osobiście do PW zbyt wielkiego bólu nie mam ale najprawdopodobniej wynika to z tego że nie dali mi powodu bym na ich jojczył.
Zaś tam niestety chodzą medżikowcy a oni potrafią uprzykrzyć pobyt smrodem, zaglądaniem po chamsku do klasera, rozkładaniem się jak na plaży itp. (zapachu jedzenia się nie czepiam bo mi on jakoś nigdy nie zawodził).
Osobiście proponuję sprawdzić Strefę MTG, miejsce wygląda spoko. Nie wiem jak to u nich by było z L5R o ile cokolwiek by z tym było ale wiem że oni szykują się pod aGOTa i będą robili turnieje.
No i lokalizacja Strefy jest chyba najlepsza jaką sklep mógłby mieć, jest zaraz obok metra Centrum.