Chikan Gatsu forum
Aktualności:
Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Strona główna
Forum
Pomoc
TinyPortal
Szukaj
Kalendarz
Zaloguj się
Rejestracja
Chikan Gatsu forum
»
Forum
»
CCG Around the World
»
Kotei season 2009
»
2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
« poprzedni
następny »
Drukuj
Strony:
1
...
4
5
[
6
]
Autor
Wątek: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5) (Przeczytany 19358 razy)
jabbas
Unicorn Clan
temptation Personality
Wiadomości: 1938
Jabbas po transformacji w Jabbosklep ;)
Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
«
Odpowiedź #100 dnia:
2009-04-06, 13:32 »
A ch.j....
jestem tak zje.any, że i tak nie moge pracować...
A Więc:
1. dzięki dla: Teamu co ze mną pojechał, było mega fajnie jyhad i masakra
i wogóle... przeżyliśmy 1250 km z 3 lądowaniami X postojami na tankowanie
i średnią 119km/h Maastrich-Bydgoszcz.
2. Dla Karola(Liona) za automape bez której do dzisiaj szukalibyśmy hotelu...
3. Dla Berta za:
1. Pomoc w przenocowaniu przybocznych księcia ciemności Mareckiego...
2. Za podwózkę ratującą nam życie mareckiego i bandy na lotnisko po turnieju..
(gdybyśmy mieli to my zrobić czyli dołożyć do powrotu maasticht-dussel-maastich)
pewno jeszcze bym jechał...
Opis podróży... ach... miało być pięknie 22:00 hotel zrzut, po mareckiego na lotnisko 100km i spać..
a ... samolot spóźnił isę 2h i... po tym jak pojechaliśmy z Horrorem w nocy do Niemiec
wylądował nie w dussel a w frankfurcie...
wracay i spać, za 2 godziny horror mnie budzi, czy jadziem po nich again...
po 16 godzinach za kierownicą ... odmówiłem(mieli dojechać koleją, ale przyjechał jakiś wuj mareckiego i ich podrzucił)
rano... ku.wa masakra jestem nieprzytomny...
mocna kawa i yerba mate ultra strong ultra dużo XXXX razy spowodowały że wiedziałem jak się nazywam
i że mi ręce latają...
1. Gra Crab domek na unbow...
Koleś za nim się skapnął w co gramystracił 3 prowincje, po czym po moich bowowaniach i jego unbowie
przerzucił tsi zamiast followera... ostatni dzielny krab w obronie odsyłany pare razy zakończył bitwe refeem...
2. gra..
Mantis z Holandi z którym gram zawsze od Golda i zawsze mnie jechał...
Tutaj(po XXX grach z mantisem z top 4 na eggu) wiedziałem dokładnie co zrobić aby przeżyć...
Było szybko i 2 win 5 tura...
3. gra... tutaj była jakaś porażka.. brak holdingu 2 typ a kolo 3 boxy fenole i 5 holdingów..
zjechaliśmy sobie po 2 prowincje choć on miał z 12 typów a ja 3 shugenje...
głupio jeździł połową, a połową stanął do obrony, nie będąc w stanie przeżyć kolejnej tury
pojechałem... na jego armię... na wejscie obertałem 2 kamymi na shugasy co miały co robić
ale dome im ready i coś tam coś tam pozwoliły i wygrać bitwe(bez prowincji)
3 ciężko ranne shugasy wróciły do domu..
kolo odsłania prowincje aikune i 2 typ...
jest masakra...
zjeżdżamy sobie po 1 prowincji i w następnym untapie mam z 12 fenoli na mnie więc jade...
wcześniej paperuje co się da ale wszystko przekierował na to co już leżało...
(aikune dla klimatu miał jeszcze wandeering budoke(a sam zawodnik był po 2 stayach..)
jade.. sneak consumed w aikune i oczywiście redirect...
koleś z 1 akcji kasuje mi ranged 2 mój unit z XX spelami bitewnymi który miał rock tokena...
ja mu aikune z justly i.... skończyły mu się redirectie...
on mi flanking...
zostaje akasha z paperem 5 forca jego 3-4 typy...
ranged z akashy... on saga of taki, ja bow z domku im ready on odjechał typem aby wstać typem...
ja z ostatnich 2 kart na ręce ref... i z test of resources 3 z taktyka... i pojechalim:)
nie mogłem wygrać tej gry... on ją przegrał za mnie...
4 gra.. WS konik...
oczywiście zaczął dostał khana i chagiego 3 tura..
max w dupe trace prowincje dokopuje się do etsuiego robiąc kunyo multi spell
gość na mojego hirreda w kohaną poświęca chagiego i kładzie go face down w discardzie jako dead...
zjechałem mu 2 prowincje samym kunyo z chyba 6 spellami i piką i etsui(na flankinga), niemniej on miał shono, hong taki kohana/kohana exp. You Pan i i tego
konia co ma unbow w openie.. 3 typy mają miecze...
ja mam coronation więc jestem gotowy do obrony...
1 moja akcja blanked(aby mnie nie wywalił z bitwy)
on mnie wob surprising... ja bow kohanej exp i unbow zkunyo...(wcześniej jako open dopaliłem się XX kamisami)
i teraz on... zagrywa willa i wstawia chagiego(o którym ze zmęczenia zapomniałem usuwając mu innych typów(był face down)
ja zabijam z piki chagiego bowuje coś tam z im ready...
i ... 3 błędy
1. usunałbym chagiego nie byłoby problemu,
2. nie musiałem zabijać chagiego again, miałem na kunyo 34 forca on 26 trzeba było powiedzieć Pass..
on ostatnią akcja zagrał fight another day i wstał wszystkim...;/
myślałem, że przegrałem tą gre gdyż stał kohana i mnie tapnął...(a mogłem poczekać z piką na jego ostatnią akcje)
(sępienie się na chagiego...zamiast myślenie)
Przegrałem bo mnie tapnął... po grze podczas opowiadania christianowi (top4 mantis) tej gry przypomniałem
sobie, ze mógł mi skoczyć, gdyż kunyo miał 4ph...) czyli zajechałby go z etsuim o 4 forca.
5 gra..
Crane..
po XXXX grach z lolkiem który ma na mnie taką mete, ze w sumie nie wiem z czego honor robi
dokładnie wiedziałem co i jak+dojście z banisha testa i zrzucenie z ręki 2 ribbonów, kamis blessing i grandfather wyjaśniły
crane miał 15 honoru na 1 prowincji walnął mi hirreda w moją niepokonaną wierzę. poczekałem 3 tury dostawiając
5 typów i przekopując się do sake/hirred i game over...
6 gra
Centurion..
No cóż, wiedziałem, ze bede miał problemy(refy.outery) ale..
1 raz od XXXX lat dostałem the khana w 1 turze i poszło bardzo szybko bo przebiłem się po jego 2 turze przez 1 prowincje
a potem już było z górki....
7 gra...
Skorpion dyshonor z taoistami...
ogólnie szybkie 2 prowincje potem problem bo miał bandę+paneki i sorrowa...
po dokopaniu się ribbonów zjechałem mu również sorrowa...(dając sobie tapować chena przez 4 tury tą co tapuje dyshonora w openie(im stupid)
dokopałem się również do etsuiego który złapał panekiego)... Jakoś dzielnie sobie radziłem z honorem
kopiąc się do snek-blanked...
w turze planowago ataku wyszedł z prowincji jeszcze winter..(czy no doom a wszystko leży)
8 gra...
TOD dyshonor..
standardowo zaczął chagi na 1 prowincji i kaukatsu
(znał mój deck wstaił spokojnie kaukatsu potem chagiego i walnąłlprowincje)
nie miałem wyjscia musiałem zabić chagiego... oczywiście asinging i się zaczęła rzeź...
przez 3 ataki dostałem 2 refy i outera(którego pozwoliłem gościowi cofnąć bo miałe 11 forca)
potem moje 2 krowy kontra jego 6 courtierów i 2x dougohito dostały 2 controle a 3 typ hirreda...
(chciałem rzucić karty) ale ch.j gość nie sprawiał wrażenia miłego więc pomęcze go..
cudem obroniełm prowincje refem i wstawiłem kolejnego typa...
sake i... controle idą się bujać...
On już ma typów jak mrówków ja wszystko dyshonor...
zjedhałcm w końcu 2 prowincje w tym 1 kluczową po jego błędzie z dougohito rehoorując sobie typy i z claimaitsa 2 honoru...
i tak mnie spuścił do chyba -18 wstawił na dougohito jurnal i..
robie ostatni atak wszystko albo nic kolejna tura zabija mnie kaukatsu...(kolo wyluzowany)
broni dougohito podstawiając się pod przegranie bitwy... ja jade kunyo z kami i 2 spellem 2 forca
na niebronioną resztą na 2...
Klasyka tego decku: sneak chen i dougohito not in a battle:)
on mnie odsyła ja z khana dojazd i,... gościu happy zrzuca 2 outery..
(ja mam domek odtapowany i refa na ręce.. nieszczęśliwie zagrywałm z taktyka-a nie moge)
gość widzi, że przegrał pyta się czy może cofnąć te outery na prowincje z Kunyo..
jako, że 1. już raz pozwoliłem mu cofnąć wcześniej, 2 było po czasie i wprawdzie dostałbym 10 honoru zajeżdżając mu kaukatsu(miałem samych rehonored w bitwie) to nie zdążyłbym zagrać kolejej rundy a double loos eliminowałby mnie z turnieju... mówię nara....
gość twierdzi, że by wygrał, ja mu pokazuje, że miałem jeszcze refa i dom an nie miał misdirecji(wrzucił wczesniej)
Top 8...
ku.wa... trafiłem tego gościa z którym grałem 1 gre...
dzięki moim punktom wykasował z listy na małe punkty barakata(który pewno by mnie zmielił)
rozmawiałem z nim słyszał o moim decku przed koteiem, oglądał pare moich gier i jest
zajebistym graczem i jak mówił jakby ze mną grał to miał niestety rację-dobrze by to rozgrywał;)
1 partia wstawił e 2 typa i mi z retrybucji walnął 2x i po moim błędzie przy obronie prowincji odjechał 1 z knowledga z moją krową
i walnął...
2 gra...(kolo gra typem, który targetuje prowincje i jak się tam cavaleria asygnuje to mi unit tapuje przed engage...)
dramat kolo ma sozena z tsi, otoye i tego co tapuje jak nie ma więcej unitów z taoistami..
ja chen ze zbroją i shugi unit z spellami..
gość stanął sozenem i otoyą do bitwy(używając domku po ataku)
knowledge sozen-shugi...(ja mam 1 karte na ręce->blanked) no to zamiast chena jade blanked...
gość mina-totalnie zes.anie... ja go bow z chena+2 forca mam 9, gość unbow z castla, ja bow z im ready, on unbow z czegoś tam
ja bow domek...2 obes.ana mina... i won....
3 gra...podobnie jak 2 poprzednie.. bardzo ciężko jeździmy sobie po prowincjach... jest etsui... jest...
łapie mu typa ale on ma 2 co targetuje mi prowincje i 1 krowe kładzie po asygnacji..
jade 1 typem meimei co ma unbow za spella on broni(ja leże po asygnacji całym unitem-no consumed) ja sneak i justly... on jednak doskoczył..
potem już z emocji nie pamiętam... ale pojechałem chyba 3 unitami i knowledge i doskok, (ja mam yong tai ale nie używam)
wywalam go do domu spellem, on 2 doskok i wtedy Yong tai.. gość leży i desperacji knowledge i nara...
Top 4..
Mantis z którym grałem na eggu i lał mnie niemiłsiernie...
dużo boxów+ambushe chuda chukyu, killery i onis daykuy...
problem z nim był następujący, wiedział dokładnie czym gram i jak i że mam cuty(tzn miałem po graniu z nim na eggu zmieniłem
1 cuta na 1 blanketa... on doskonale wiedział, że cut mi nic nie daje więc nie podłączał dakyu(grając na eggu) w openie
tylko po doskoku i rozwalał mnie nawet leżąc...
wstawił szybkiego pokku... ja nie podłączam nic oprócz kamisa i jade 2 wróżkami(nie dostałem w 1 turze ani holdingu ani wróżki)
on stakuje z dooma poku kradnie kamisa(i zostaił sobie 3 golda) no to ja ref w cwaniaka..
2 prowincja równie szybko..
3 prowincja ma już tego 5/3 co daje 3 golda w bitwie i 2 innych( w tym 1 co wrzuca do bitwy za 3 golda), poku... taoistów itd...
ja killer w Pokku(mam 2 odsyłacze attache...) i sneak zbroja w tego co wrzuca unit do bitwy...i to chyba było tyle..
2 gra była jeszcze lepsza, miałem banishe, odpaliłem combo z ribbonami... kopie kopie...
z 1 akcji kasuje mu w 2 turach 2 kolesi co robią gold w bitwie... zajazd i koniec...
gramy dla funu 3 grę... oczywiście... po 1 ataku dostaje ambush naval dakyu, kolejny typy hirred, chunkyo i wjazd na 3...
miał porno ale o gre za późno...
Finał..
1 Gra... 3 gry miał doskonałe dojście holdingów +typy robiące typy... masakra...
jakoś zjechałem mu 3 przed ostatnim atakiem hirred w shugenje +3 ranged w 2 fenola... on się mi oświeca...
szczęśliwy po czym faber mówi mu NO... tokeny które rozpierdzielał a w sumie ostatni kluczowy nie był fenolem
a unaligned... lol udało się...
2. Gra.. z nowu to samo dobry gold a potem ja mu rozjeżdżam holdingi a on z 2 prowincji 2x dostał typy dające typy...
Zjeżdża mu jedną on cos ta.. i jade na ostatnią wyłączając mu ofiarnie samurajów..
On mi pociąga z 1 resumeda na kunyo i surprisinna na Yong tai z atachami i spellami...
nie mam wyjścia, wyłączył mi odsyłania, sam ma watera a moja Yong tai lezy...
wale blanketa... i byłoby wspaniale, ale on mi Yukino ona... i rozwala blanketa dostakuje kolesiem, saga of taki i takie inne i przegrywam..
3. gra... standard dużo złota potem dużo typów... zjeżdżam 2 prowincje..
on mi też szybko wstawia 3 ringi, moja ostatnia nadzieja to winter...
jade na 2 prowincje 1 broni małym g,.. za 3 golda shugenją(z earthem) 2 2 samuraiami z rangem..
Jade kunyo krowa z akashą i paperem na tą z eathem meimei z 3 spellami na 2 samurajów..
1 bitwa z meimie, on mu surpising, ja mu na 2 im ready i z meimei wstaje... udało isę prowincja i 2 typy..
teraz 2 bitwa mam 2 unity brakuje tylko sneaka... on z 1 akcji fire that cleanse na moją krowę... akashy nie starcza na prowincje z ziemniekiem...
wstaiam 2 typy.. ostatnia runda, już wiem, że prawdopodobnie wstawi ringi bo miał duuuużoo typów... ogólnie się mordujemy
na winterze on rzuca cowarda, z niego dociąga frenzy(top deck) i mnie oświecił...
Ogólnie event mega udany organizacja bardzo na wysokim poziomie, turniej beermaster rządził(Artur dawał radę)
Niestety nie udało się do końca ale swarm to coś co mnie bardzo boli, gdyż nie można tego okiełznać bowem
szczególnie przy dobrym graczu, dobrym decku i dobrym dojściu.
Lukas miał urodziny, grał fenolem(1 win w tym roku), a ja już coś wygrałem w tym roku, więc abstrahując od prywatnych ambicji
pogodziłem się z losem:)
BTW...
Mam na pchnięcie pachnącego seta GOTE+boxa GOTE...
będę wdzięczny za chętnych(kontakt PRV) gdyż
będzie to budżet na kolejnego koteia...
Zapisane
Tylko najlepsze gry planszowe i karciane
www.pegaz-gry.pl
Bydgoszcz
synpolusa
boxable Personality
Wiadomości: 1
Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
«
Odpowiedź #101 dnia:
2009-04-06, 13:40 »
Gratulacje Jabas . A krążą juz o tobie legendy z powodu tego kotei'u .
Zapisane
Centurion
Scorpion Clan
eternal Personality
Wiadomości: 2146
Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
«
Odpowiedź #102 dnia:
2009-04-06, 14:29 »
a jakie legendy?
Zapisane
Shoju na prezydenta!
jabbas
Unicorn Clan
temptation Personality
Wiadomości: 1938
Jabbas po transformacji w Jabbosklep ;)
Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
«
Odpowiedź #103 dnia:
2009-04-06, 17:14 »
5 kręgów...
Zapisane
Tylko najlepsze gry planszowe i karciane
www.pegaz-gry.pl
Bydgoszcz
Doji Lolo
boxable Personality
Wiadomości: 7
Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
«
Odpowiedź #104 dnia:
2009-04-06, 20:27 »
Gratulacje Jabbas - mój młody padawanie. To sukces nasz wszystkich. Tępe Ostrza nadchodzą...
Zapisane
horror
Dragon Clan
eternal Personality
Wiadomości: 2895
Odp: 2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)
«
Odpowiedź #105 dnia:
2009-04-06, 22:34 »
ja pochwale sie ze zrobilem 4:4 w main evencie , postanowilem byc glupi i popatrzylem na inne kensaiowe deki i pozyczylem kilka pomyslow ktore kompletnie sie nie sprawdzaly w maastricht. nastepnego dnia zmienilem dek, wrocilem do starszego pomyslu i wygralem prawie wszystko przegrywajac tylko z Brakatem, a i tak gra byla zacieta
przynajmniej dopoki Brakat nie mial 3 barakow na stole
Zapisane
Drukuj
Strony:
1
...
4
5
[
6
]
« poprzedni
następny »
Chikan Gatsu forum
»
Forum
»
CCG Around the World
»
Kotei season 2009
»
2009 Kotei: Maastricht, Netherlands (April 4-5)