Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Temat krąży po forach i stronach już jakiś czas i w końcu doczekał się jakiejś oficjalnej reakcji. 30 dni turniejowego bana w martwym sezonie nie jest bardzo dotkliwą karą, ale w tym wypadku chyba liczy się bardziej fakt, że ktoś został ukarany. W Polsce powszechny jest podział nagród przez ludzi rozgrywających topy, co zasadniczo liczy się jako przekupstwo (ty przegrywasz, ja daje Ci moje nagrody). Osobiście tego nie pochwalam, ale też mnie nie boli jak widzę takie zachowanie. Wydaje mi się, ze karanie nie ma żadnego sensu bo jak dwóch graczy chce się dogadać to się dogadają i tak, a jak który nie chce to przecież go nie zmuszą.
(...)Nie jest miłe kiedy organizatorzy pomagają lokalnym graczom ... czy to przez przelosowywanie czy wręcz ustawianie gier. Ale taka już jest przypadłość niektórych ludzi.Bo rozumiem że jak ich najlepszy przedstawiciel trafia znów na ten jeden deck z którym ma znikome szanse to kusi żeby coś z tym zrobić.Inna sprawa jeśli wprowadzają w błąd graczy lub usiłują zmusić kogoś do poddania gry ... dziwnym trafem zazwyczaj nie namawiają swoich kolegów a ich przeciwników.
(...) Oczywiście innym problemem jest takie rozgrywanie gier ze sobą by kolega z play grupy też wszedł (wbrew pozorom da się to czasami dość łatwo przeprowadzić - a kalkulacje w temacie że ktoś nawet przegrywając wejdzie do topów dość często widuję). Sam miałem sytuację gdzie mój przeciwnik zgarnął chwałę a ja tzw koku ... gdzie głównym powodem nie była co prawda kasa a to że nikt z moich znajomych się nie załapał na topy i właśnie mieli czekać kolejne 2 godziny na zakończenie finałów. Więc nie zawsze chodzi o koku ... czasami chodzi też o inne powody (szybciej pójść z kumplami na piwo, rozpocząć powrót do domu i inne takie). Większości takich sytuacji nie sposób określić jednoznacznie więc po co się nimi stresować ? (...)