Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Cytat: mirumo w 2012-09-18, 10:06Erraty wydają się słuszne, ale fakt, że mogli dać znać wcześniej. Wciąż czekam na erratę SL Masz obsesje na punkcie SL jak Klepek na punkcie Shadow's Play.
Erraty wydają się słuszne, ale fakt, że mogli dać znać wcześniej. Wciąż czekam na erratę SL
akurat errata low marketa ma uderzać w liona blitzowego
@Walec - a o czym Ty pier*** - stresa to możesz mieć, jak czekasz na wynik biopsji, a nie jak pykasz w Legende... jesli tu masz stresa, to wez zmien hobbyalbo wyjaraj jointa przed gra
No jesli ktos gra przez 3 miechy jednym dekiem to ma bol - c'est la vie.
...nie mów tu w kategoriach załamki, chyba sam wiesz, że gorsze rzeczy mogą być w życiu niż problemy z kartonikiami
owszem, rozmawiamy o kartach, ale mnie troche irytuje takie szafowanie stresem czy zalamka, bo moze juz stary jestem i jasnosc umyslu nie ta, ale jak zaczynalem zabawe, to myslalem, ze ma to w najbardziej ogolnym zalozeniu sprawiac przyjemnosc, a stres raczej nie ma sprawia przyjemnosci - nie wiem, moze juz stary jestem i wole bardziej przy piwie siedziec i gadac, niz grac ze spinka... eee... tam... uwielbiam gre turniejowa, tylko bardziej na luzie chyba do tego podchodze
@Hitomi Monrouke - proszę, nie opowiadaj, aż takich herezji, bo jednak wolałbym przerżnąć wielki turniej niż przez 1.5 tygodnia czekać z nadzieją, że jednak płuca są czyste, czy żona ma czyste węzły... czy usłyszeć, że to jednak jest toczeń... no, skala "emocji" nie porównywalna... i tak między nami to stresa mam przy wejściu do portu opalem po sztormie, a nie przy kartach - tu jest fajna adrenalinka i owszem, dlatego gram, ale ze stresem to nie ma nic wspólnego
Co do zbierania się psychicznego - grałem na wysokim poziomie turniejowym w bitewniaki i jak była "zła" errata, to siadałem na dupie i składałem coś nowego. A to, że jestem graczem turniejowym może pewnie parę osób z mojego środowiska potwierdzić
Co do grania 3 miechy dekiem - jak powiedziałem, współczuję, ale nic na to nie poradzisz - nie mów tu w kategoriach załamki, chyba sam wiesz, że gorsze rzeczy mogą być w życiu niż problemy z kartonikiami Uśmiech
Powiem Ci tak - wykładam około 3000PLN na rejs Holandia - Anglia. Rejs zaczynam w Niemczech (płynąc przez kanał kiloński) i kończę w Holandii nie dopływając nawet do Amsterdamu... - bo akurat na Bałtyku i Północnym łaziły sztormy. Bardzo fajnie się bawiłem . Ok, możesz być wkurwiony, bo Ci dek przestał działać i robota poszła w cholere, ale chyba dalej dobrze możesz się bawić w Barcelonie, prawda?
Jeżeli ciebie l5r nie ekscytuje i grając w l5r nie stacze ci adrenalina to poco wogóle grasz?