Autor Wątek: zasady ... pomoc w organizacji itp  (Przeczytany 6933 razy)

Ertai

  • Unicorn Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2819
  • You must construct additional Pylons
    • Zobacz profil
    • SpeedSoft
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #20 dnia: 2007-08-17, 11:12 »
Walec... imo mozna oszukiwac nawet nieswiadomie. A pomaganie/przeszkadzanie jawne/niejawne nie jest napewno fair play.
Cytat: Breaker
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.

Geralt_Bialy_Wilk

  • Mantis Clan
  • temptation Personality
  • *
  • Wiadomości: 1722
    • Zobacz profil
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #21 dnia: 2007-08-17, 12:05 »
No z tym kibicowaniem i skandowaniem to nie przesadzajcie, panowie. Będąc w krakowie na turnieju, pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, że gram z gościem, a tu wpada trzech innych i krzyczą "DAAAJESZ, X!" No fajnie. Miło, że wspierają kolegę. Ale czy muszą wrzeszczeć mi to prosto do ucha, i praktycznie wkładać łeb w karty na ręce, kiedy ja się zastanawiam?

Różnica między kibicowaniem w piłce nożnej a kibicowaniem w karciance jest znaczna. Piłka to sport. Sport bywa szybki, pełen adrenaliny i w ogóle dynamiczny. A karcianki, to raczej sport podobny do wspomnianych szachów - jest czas na zastanowienie, liczenie itd. Wszystko dzieje się w tempie które grającym odpowiada, a nie jest narzucane przez otoczenie i rządzę krwi kibiców.

Nie można po prostu podejść do krzesła kolegi, poklepać go po ramieniu i powiedzieć "Powodzenia", albo "Trzymam kciuki" albo coś w ten deseń? Trzeba odrazu biegać, wrzeszczeć?

I żeby nie było - naprawdę miałem taką sytuację. Pierwszy raz partia L5R była dla mnie udręką, z której bynajmniej żadnej przyjemności nie czerpałem.

To tak apropos kibicowania.

A co do scoutingu - to jest nieuniknione, że ktoś obserwuje naszą partię. Szczególnie, jak spotyka się dwóch znanych w środowisku graczy. Dużą furorę zrobiła na Krakowskim relase'ie np. partia Krzemiana z Jackiem...

Wiadomo, relase to inna bajka, bo duża część kart w deku to fixy... No ale  oglądanie gry innych osób jest raczej nieuniknione na ciasniejszym turnieju. Trzeba po prostu chyba zachować obserwację dla siebie ^^" a uwagi powymieniać po wszystkim.


sejmitar

  • Lion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 6920
  • jestem barmanem na tym forumie
    • Zobacz profil
    • http://ccg.webd.pl
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #22 dnia: 2007-08-17, 15:58 »
Cytat: "Walec"
ale właśnie chyba we przeszliście na jakiś inny temat bo od samego początku chodziło właśnie o oglądanie gier przeciwników i patrzenie co on ma a nie o to że podpowiada się komuś w czasie gry


Walec - jak ktoś chce OGLĄDAĆ moją grę, to niech ogląda. Wolno mu. Ale niech nie włazi mi na plecy, niech nie zagląda mi na rękę, w dodatku na bezczela biorąc moje karty ze stołu...  jak komentuje, to tak, żebym miał prawo tego nie słyszeć, a nie nad moim lewym uchem mruczeć kometnarze do kolesia stojącego po mojej prawej stronie. O przypadkach kwalifikujących się do eksterminacji ('dlaczego tego nie zagrałeś ? to zagraj!') szkoda gadać.

W skrócie - niech wykorzystując swoje 'wolno mi patrzeć' ma respekt do mojego 'wolno mi grać w spokoju'. I to nie ma nic wspólnego z odpornością psychiczną, tylko z kulturalnym i grzecznym zachowaniem...

Analogia meczowa -
1) rozumiem, że wprowadzamy nową modę i na finale Koteja zrobimy grupę kiboli, którzy będą ryczeć podczas meczu różne rymowanki pod adresem 'swoich' i 'obcych' ?

2) kibice na meczach robią szum, presję, hałas etc - i to ma jakiś wpływ na graczy, ale to jest presja psychiczna, w legendzie odpowiadająca grupce ludzi stojącej z tyłu i wydającej dźwięki natury ogólnej, w stylu 'jeszcze jedną' albo 'no to jeszcze 2 honoru i po sprawie'.

Koleś, który biega po boisku i pokazuje jak mają grać (l5r : głośne komentarze), albo za pomocą megafonu darłby się na drugą stronę co on sądzi o poszczególnych zagraniach/zawodnikach (l5r : głośne komentarze), albo gapił się na plan zmian trenera (l5r : lukanie w karty bez woli/zgody właściciela) jest wyprowadzany z boiska i ma sprawę karną.
Lion Clan • Samurai • Grumble • Unique
Nie ma mnie na forum do czasu premiery L5R CCG.

Walec

  • eternal Personality
  • Wiadomości: 2747
    • Zobacz profil
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #23 dnia: 2007-08-17, 16:37 »
pierwsze pytanie
grałeś kiedyś na stadionie lub na hali przy publiczności?
jeżeli nie to mnie chyba nie zrozumiesz jak czuje się zawodnik na boisku i jaki wpływ na zawodnika maja kibice zawodnicy rezerwowi trenerzy nawet chłopcy podający piłki

Cytuj
sport bywa szybki, pełen adrenaliny i w ogóle dynamiczny.


no to musiałbyś zobaczyć nie które gry :) szybkości adrenalina płacz bół dynamika zagrań (parę gier w openie rozegraliśmy w ciągu 5min razem z tasowaniem)

Cytuj
A karciarki, to raczej sport podobny do wspomnianych szachów - jest czas na zastanowienie, liczenie itd

karciarki tez wymagają pewnej szybkości z długie siedzenie bez wykonywania akcji i można być posądzonym o stalling i być zdyskwalifikowanym

część zachowań powinno się z cała pewnością zabronić ale granie w izolacji moim zdaniem pozbawi to trochę uroku bo ja nie gram w krążki dla samej gry bo jakby tak było to znam ciekawsze lepsze gry karciane, ale dla ludzi których spotykam znajomych których widuję, właśnie dla tego szumu (jakbym tego nie lubił to by mi wystarczało granie przez gempuku lub tym podobne)
Walec
_________________________________________________________
*Order of Black Muppet first chewbaca  * legendary sidekick to comic gonzo * Most famous Jokespeaker
* Legendary tomatoe dodger*

Ertai

  • Unicorn Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2819
  • You must construct additional Pylons
    • Zobacz profil
    • SpeedSoft
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #24 dnia: 2007-08-17, 18:57 »
Cytuj
karciarki tez wymagają pewnej szybkości z długie siedzenie bez wykonywania akcji i można być posądzonym o stalling i być zdyskwalifikowanym


Lol... Walec teraz to juz przy calej sympatii i staraniu zrozumienia sie twojego punktu i wyluskiwaniu ciekawych aspektow z twoich wypowiedzi... ale pieprzysz...

Usilnie starasz sie nie zrozumiec argumentow drugiej strony. Wyobraz sobie, ze podczas turniejow szachowych gra sie doslownie z zegarkiem w reku... i stad posadzac szachy mamy jako sport na refleks? O czym ty wogole teraz piszesz?

Ja pozwole sobie to podsumowac bo to sensu nie ma:

1. Nikt nie chce grac w izolacji
2. Nikt nie chce aby ktos glosno komentowal przy nim jego wlasne zagrania.
3. Jak ktos chce gadac o partii ktora sie toczy niech robi to na tyle daleko od stolu albo na tyle cicho aby innym nie przeszkadzac (tego wymaga kultura osobista).
4. Karcianki to sport w stylu brydza, szachow a nie pilki noznej, kick boxingu czy jedzenie na czas...

EoT
Cytat: Breaker
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.

AkodoJacek

  • Personality
  • Wiadomości: 313
    • Zobacz profil
    • Kyuden Bydgoszcz
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #25 dnia: 2007-08-17, 19:05 »
mała prośba ...

głównie chodziło mi opracowanie pewnych prostych i akceptowalnych form ... będących pomocą w turniejach

nie ma ona być pomocą dla starych organizatorów a dla nowych ( naprawdę widać czasami jak taki młody organizator rozgląda sie za pomocą bardziej doświadczonych osób )

Odnośnie scoutingu : nie mam nic przeciwko ludziom obserwującym stół ale kiedy mam za plecami kolesia mojego przeciwnika boję się haseł typu " po co bronisz " (w domyśle przecież nie masz akcji na ręce) .

Geralt_Bialy_Wilk

  • Mantis Clan
  • temptation Personality
  • *
  • Wiadomości: 1722
    • Zobacz profil
zasady ... pomoc w organizacji itp
« Odpowiedź #26 dnia: 2007-08-18, 00:36 »
Cytat: "Walec"

no to musiałbyś zobaczyć nie które gry :) szybkości adrenalina płacz bół dynamika zagrań (parę gier w openie rozegraliśmy w ciągu 5min razem z tasowaniem)



Nie zrozumieliśmy się. W np. piłce nożnej, tempo dyktują niejako obie strony; posiadacze piłki i Ci, którzy jej nie mają. W L5R każdy gra w swoim tempie i trzeba to uszanować. Czy Ci się to podoba czy nie (to do ogółu, nie do Walca osobiście :) ). Wiem, bo mam chociażby w swoim playgroupie różnych ludzi; Jastrząb, którego Kraków powinien kojarzyć potrafi grać bardzo szybko i przy pierwszych trzech turach, to jest turę przed Tobą :p zaś inny znajomy - Kempy na ten przykład ;p - zastanawia się nad wszystkim już od pierwszej tury. I gra mniej dynamicznie, "wolniej". Ale trzeba po prostu to uszanować, że ktoś lubi się zastanowić ze trzy razy. Dla mnie L5R to pierwsza karcianka w moim życiu, bo nigdy mnie karty nie interesowały. I cieszę się z tego, bo nabyłem pewnego nawyku - gdy jest moja tura i zagram akcję (bądź pasuję) daję o tym znać przeciwnikowi i pytam, czy on chce coś zagrać. Nieważne, czy zamierzam atakować, czy nie. Po prostu pytam. Z grzeczności. I robię to raczej w spokoju, bez uśmieszków itd. Ma to dwa plusy - porządny gracz, opuszczając stół, podaje mi rękę niezależnie od wyniku, a po drugie - do końca nie wie, czy blefuję, czy naprawdę szykuję się do natarcia.

To tylko przykład. Podobnych zachowań w L5R jest (bądź być powinno) mnóstwo. I można na nich naprawdę zyskiwać. Nie tylko opinię, w oczach innych, ale także czysto podczas gry.

Mam tylko dwa przykre nawyki - pierwszy, to składanie kart z ręki na kupkę i albo trzymanie gdzieś z boku stołu/pod stołem (to ostatnie staram się zlikwidować :P) i obracanie paluchami i czytanie sobie kart przeciwnika. Po prostu szybciej i łatwiej mi zrozumieć nową/nieznaną kartę gdy sam ją czytam, niż gdy ktoś mi czyta i mówi pół na pół w dwóch językach ;p

Uff... to chyba tyle narazie mam do powiedzenia. Troszkę zszedłem z tematu, więc przepraszam. Może by tak wydzielić niektóre posty, nie dotyczące samych porad organizacyjnych? (taka drobna sugestia, bez naciskania).