Chikan Gatsu forum
CCG Around the World => Kotei season 2013 => Kotei ze świata => Wątek zaczęty przez: kempy w 2013-04-21, 22:14
-
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=353&t=101406
63 graczy
Crab 5
Crane 6
Dragon 8
Lion 10
Mantis 7
Phoenix 11
Scorpion 5
Spider 5
Unicorn 4
Imperial 1
TFT 1
---
Top 16
1. Brewer Will (Ln)-Matsu Rika
2. Andreas Ford (TFT)-Oni no Ugalu
3. Jesse Stratton (Ph)-Asako Karachu
4. Dennis Dreischmeyer (Mn)-Yoritomo Emoto
5. Chris Enns (Cb)-Yasuki Jekku
6. Tong John (Ln)-Ikoma Shizuka
7. Josh Lee (Un)-Iuchi Yupadi
8. Michael Frisch (Mn)-Yoritomo Kanaye
9. Ian Wight (Ph)-Shiva Toshisugo
10. Berton Bailey (Un)-Utaku Hironori
11. Andrew Ornatov (Sp)-Omigawa
12. Case Kiyonaga (Ph)-Natsumi
13. Steve Erosion (Ph)-Asako Mojo
14. Alexander Wilbur (Cn)-Kakita Seishi
15. Tan Ahmad (Mn)-Yoritomo Emoto
16. Brashier Scott (Ln)-Matsu Rika
---
Top 8
Will Brewer (Ln) d. Brashier Scott (Ln)
Ian Wight (Ph) d. Michael Frisch (Mn)
Case Kiyonaga (Ph) d. Chris Enns (Cb)
Dennis Dreischmeyer (Mn) d. Steve Eros (Ph)
Jesse Stratton (Ph) d. Alexander Wilbur (Cn)
Andrew Ornatov (Sp) d. John Tong (Ln)
Josh Lee (Un) d. Breton Bailey (Un)
Tan Ahmed (Mn) d. Andreas Ford (TFT)
---
Finał
Ornatov (SP) wygrywa z Case (PX)
/Podejrzewam finał z rodzaju "Andrzeju, a masz, niech się żona (M'rika) ucieszy"/
-
przy 63 ludziach gdyby rozegrali przepisowe Top 8 bex X-2 to finaliści są out :D
-
przy 63 ludziach gdyby rozegrali przepisowe Top 8 bex X-2 to finaliści są out :D
Jednak było 66 graczy tylko zle podali rozklad klanow.
-
/Podejrzewam finał z rodzaju "Andrzeju, a masz, niech się żona (M'rika) ucieszy"/
Jakbym zgadł: http://www.thephoenixclan.com/phpbb3/viewtopic.php?p=23486#p23486
-
Winner
TSL
BKxp
BHxp
1x Ryoshun's Guidance
1x Imperial Gift
1x Disgrace
3x Low Market
3x Platinum Mine
3x Prosperous Village
3x Red Crane Dojo
3x Shinomen Marsh
1x Takasho
1x Fukuzo
2x Ninume Hajime
3x Ninube Onchi
3x Ninube Shiho
3x Goju Sawaki
3x Goju Kobashi
3x Ninube Tsukau
3x Yamazaki
1x Renyu's Wrath
1x The Victor
2x Wyrmbone Katana
3x Tsuruchi Daikyu
3x Sankaku Yari
1x Creating Order
1x Closing the Gap
1x A Game of Dice
1x Serenity in Air
2x Ninja Tricks
3x Power of the Night
3x Heart of Darkness
3x Siege Volley
3x Sundering Strike
3x Shinobi Assault
3x Retribution
3x Help from the Shadows
3x A Brave New World
-
Przy 60 graczach pająk jako 2 byłby i tak sukcesem. Ale Ornatov produkuje wyniki podobnież więc myślę że mógłby dać radę nawet nie po prośbie.
-
pają przy tym meta gamie ma szanse spore jeżeli przebrnie przez pierwsze rundy bo dosyć dobrze radzi sobie z ToP i dyshonorami. W sumie na dwa toteje dwa razy byłem w top 4 z dużymi szansami na top 2
-
Mówiąc z perspektywy spidergonów powiedziałbym że dyshonor to autowin dla pająka. Może przesadzam ale to na pewno jeden z najlepszych match upów. Honor jest do przełknięcia. Problem zaczyna się w momencie jak trafiamy na inną militarkę. W zasadzie nie kojarzę takiej z którą spider miałby dobrze.
-
Przy 60 graczach pająk jako 2 byłby i tak sukcesem. Ale Ornatov produkuje wyniki podobnież więc myślę że mógłby dać radę nawet nie po prośbie.
Case oddał ten finał Ornatovi.
-
zalezy od builda akurat ninja z cześcia militarek ma plaże
ale co do paragonów pokonujących dishonor hmm to coś nowego dla mnie bo przeciwko LOOD mają mocno pod górkę
-
Przy 60 graczach pająk jako 2 byłby i tak sukcesem. Ale Ornatov produkuje wyniki podobnież więc myślę że mógłby dać radę nawet nie po prośbie.
Case oddał ten finał Ornatovi.
A co ja napisałem?
zalezy od builda akurat ninja z cześcia militarek ma plaże
ale co do paragonów pokonujących dishonor hmm to coś nowego dla mnie bo przeciwko LOOD mają mocno pod górkę
Bazuję głównie na doświadczeniu z Yasukimi. Bardzo prawdopodobne że LoD jest groźniejszy ale podejrzewam że nadal nie jest to tak fatalny match up jak berzerkerzy albo TFT oniacze
-
no wiesz ja berki wciągam w 90% wypadków bez straty prowincji a oniaczami zalezy ale raczej do przodu( na 5 gier 4 wygrane ale były to ciezkie gry jezeli siadły mu 3 razy negacja)
-
Mówisz z perspektywy ninja czy paragonów
-
Ciamkam berki paragonami spiderowymi ale to moze wina kierownika bo Jaca nimi gral :D .
-
Przedziwna historia. Dla mnie deep roots zabija cały deck praktycznie. No może przesadzam ale traktuję to jako jeden z gorszych match upów. Reszta militarek jest do przyjęcia w miarę chociaż mantisowych wróżek miłością nie darzę.
-
ja pisze z perspektywy ninji
ale to co gali pisał to tez racja bo berek może przegrac poprostu na F plus w Paragonach jest naprawde duzo killa a czasem nie zdąza zagrac te Rootsy :)
-
3 cast aside i może 3 paragon strenghty(do ktorych jeszcze musisz obniżyć force) nie kwalifikują się jako dużo. Dużo killa to mieli parajimbos skorpionowi
-
plus revenge plus RA lub MA ( które przy tym obnizaniu F są bardzo zabójcze) plus celestial, plusr spider strength nie wiem jak masz złożynych ale w paragonach ja mam mnóstwo killa
-
Wszystko to jest warunkowe. Żeby skorzystać z revenga nie dość że musiałeś kogoś sam stracić to jeszcze cel musi stać w polu łysy i zadowolony. Celestial i SotS wymagają żeby cel był zbowowany. A melee i RA wymagają obniżenia forca- jeśli berek pozwala ci na to to znaczy że już wygrałeś a on powinien porzucić legendę i zacząć grać w bierki. Mając takie opcje jak berserkerzy przeciwnik musiałby naprawdę nie wiedzieć co robi.
-
A w berkach nie jest warunkowe? nie pisałem że nie sa warunkowe tylko ze są a ty mi piszesz że nie cast też jest warunkowy
zabijają zbołowane a paragoni mają zbołuj zaneguj pierwsze wstanie
paragoni mają 9 kart do obniżania f berek tylko 3 rootsy plus creating plus holding to w cale nie jest dużo a wszystkich postaci nie ochronią
nie wiem dla mnie Paragoni spiderowi to najlepszy deck na otwarte bitwy w tym pokazuja swoją siłe i są wstanie przewinąć spokojnie 10-12 kart w bitwie przynajmniej takie jest może doświadczenie
najwieksza bolaczką sa przeciwnicy w kawalerii
-
Cast jest mniej warunkowy od całej reszty którą wymieniłeś. Berkowe zabijanie robi 2 za jeden a z broni jest powtarzalne. Mają jeszcze fortitudy i games of wille żeby negować minusy. Zresztą wystarczy że wiesz kiedy użyć domku. Berserkerzy to był mój drugi deck w tej edycji i katowałem go ciężko. Jedna jedyna rzecz która sprawiała mi problem to byli kensaije bo nie mogłem się przebić przez force.
Kawaleria to pryszcz. Jeśli uda ci się jakoś przetrwać pierwsze 2 tury to swoim fatem spokojnie z nimi wygrywasz. Ale z deckami które mają dużo akcji w stole wygrać jest ciężko. Co z tego że przewiniesz 10-12 kart skoro przeciwnik ma swoją rękę+to co na stole
-
no nic skoro tak twierdzisz
ja tylko pisze z mojego turniejowego doświadczenia a nawet paragonami udało mi sie dostac do top 2 koteia (w zeszłym sezonie) z berkami nie było wiekszych problemów gorzej z henshinami i top nonhuman ( własnie kawaleria) ale wolę ninję jest bardziej wszechstronna.
No ale tak jak pisałem wszsytko zależy od builda,od kierowcy i środowiska w jakim się gra
-
...ja tylko pisze z mojego turniejowego doświadczenia a nawet paragonami udało mi sie dostac do top 2 koteia (w zeszłym sezonie)
Nie no sorry, Walcu, ale w zeszłym sezonie to Dragon wygrał WeD'em ;)
Z zainteresowaniem czytam waszą dyskusję (szkoda, że tak mało jest takowych) i wydaje mi się, że końcowe przesłanie jest najwazniejsze.
No ale tak jak pisałem wszsytko zależy od builda,od kierowcy i środowiska w jakim się gra
Poza tym wydaje mi się (patrząc na to z boku), że jedyni paragoni jacy "może" zostali na placu boju to ci spod znaku Kukurydzy.
Reszta z dodatku na dodatek notowała zjazd bez trzymanki. W obecnej chwili wydaje mi się, że zarówno Scorpowi jak i Spiderowi nie służą do niczego.
-
No i tu się z Walcem zgadzam niewątpliwie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Natomiast co się stało parajimbom nie jest dla mnie jasne. Czy to że konieczność posiadania courtierow rozwodniła ten deck czy też kwestia tego że od TSE nic nie dostął nowego? Nie mam pojęcia
-
a) nie dostają nic nowego
b) ten dek wcale nie był jakiś uber, ale wymagał trochę skila. Wystarczyło trochę czasu, żeby ludzie nauczyli się z nim grać i stał się tym czym był od początku - dobrym dekiem bez rewelacji.
-
Natomiast co się stało parajimbom nie jest dla mnie jasne.
Czy to że konieczność posiadania courtierow rozwodniła ten deck czy też kwestia tego że od TSE nic nie dostął nowego? Nie mam pojęcia
a) nie dostają nic nowego
b) ten dek wcale nie był jakiś uber, ale wymagał trochę skila. Wystarczyło trochę czasu, żeby ludzie nauczyli się z nim grać i stał się tym czym był od początku - dobrym dekiem bez rewelacji.
Do tego co napisał Cent dodam, że stało się dokładnie to co ze wspomnianym przeze mnie WeD'em.
Gdy stoisz w miejscu to inni Ciebie wyprzedzają, nagle się okazuję, że aby grać z tym potrzebujesz tego, do gry z tamtym, musisz mieć to.
Nagle okazuje się, że w decku brakuje miejsca na własne techy, które tak dobrze robiły grę wcześniej. A to już droga tylko w jedną stronę.
Kogoś może zaskoczysz, z kimś wygrasz, ale w ogólnym rozrachunku w łeb bierzesz jak się patrzy.
-
Cóż na tej zasadzie dragonowi kensaie zagarnęli poprzedni sezon koteiowy a gdzie sa teraz widzimy :O
-
Cóż na tej zasadzie dragonowi kensaie zagarnęli poprzedni sezon koteiowy a gdzie sa teraz widzimy :O
No, nie. Kensai Deck zarżnęła "ewolucja edycyjna".
Granie drogimi klockami, z drogimi klamkami podczas gdy każdy zabija na prawo i lewo, nie ma prawa się powieść.
Za wolno, zdecydowanie zbyt przewidywanie, w efekcie życie w świecie morderstw i negacji... stało się zbyt ciężkie.
-
Ja nadal wierzę w Kensaija :)
-
Cast jest mniej warunkowy od całej reszty którą wymieniłeś. Berkowe zabijanie robi 2 za jeden a z broni jest powtarzalne. Mają jeszcze fortitudy i games of wille żeby negować minusy. Zresztą wystarczy że wiesz kiedy użyć domku. Berserkerzy to był mój drugi deck w tej edycji i katowałem go ciężko. Jedna jedyna rzecz która sprawiała mi problem to byli kensaije bo nie mogłem się przebić przez force.
Kawaleria to pryszcz. Jeśli uda ci się jakoś przetrwać pierwsze 2 tury to swoim fatem spokojnie z nimi wygrywasz. Ale z deckami które mają dużo akcji w stole wygrać jest ciężko. Co z tego że przewiniesz 10-12 kart skoro przeciwnik ma swoją rękę+to co na stole
wlasnie wymieniles tyle kart "na nie" ze trochu brakuje akcji na pokaranie.
a wbrew pozorom deck musi umiec tez ugryźć.
paragoni sa bardziej wydajni pod względem kart-dluzej utrzymujesz reke.
ale w zasadzie wiele zależy od środowiska w którym grasz-> choć wtedy nieco modyfikujesz decka.
-
Mają jeszcze fortitudy i games of wille ż
Jak masz w zerkach miejsce na taki szajs jak fortitudy, to coś robisz źle...
-
Albo grasz w hameryce :)
-
Chwilę po wyjściu TSE mieściłem i działy potem nie wiem
-
Najwiekszym problemem berkow nie jest bitwa, bo w tej sa w stanie wygrac praktycznie z kazdym deckiem.
Najgorsze ze gina w limitedzie,openie tak samo jak postacie w lionie za 5 czy 4, a kosztuja duzo wiecej.
Berki graja czasem na gift armorach, ale moga nie miec czasu ich podpiac.
Wiec chyba nie ma sensu rozkminiac nad fortitudami, zabijaniem itp, jak z topowymi deckami berki moga miec problem dotrwac do bitwy.
-
To też jest prawda
-
Wiec chyba nie ma sensu rozkminiac nad fortitudami, zabijaniem itp, jak z topowymi deckami berki moga miec problem dotrwac do bitwy.
Szczególnie, że Berki nie są klu dyskusji, bo ta jak pamiętam tyczy się paragonów.
I to o nich rozmawiamy, a Berki (podobnie jaj ninje i inne dziady) wyszły ot tak zupełnie bokiem, jako deck który tychże paragonów również leje.