Autor Wątek: Sprzedam kolekcję bo...  (Przeczytany 11229 razy)

Jar Jar

  • Crane Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 1100
  • Star Fleet Commander
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #20 dnia: 2018-04-06, 12:06 »
dwie gry to raptem 3 godziny grania. tyle co srednionzaawansowana planszowka

Właśnie... Od karcianki to jednak oczekuję, że w te 3 godziny rozegram nie 2 a przynajmniej 3-4 gry (przynajmniej w trybie 1vs1). Mordowanie się 1,5h nad jedną partią, w grze której turniejowy limit czasu oscyluje w granicacj 60 minut, nie jest specjalna przyjemnością. Jest raczej absurdem.

Kwestia podejścia do grania. Zobaczcie że na turnieju praktycznie wszyscy wyrabiali się w 50-60min to czemu przy piwku się nie wyrabiacie? Ja nie mam problemów żeby domknąć gierkę w 60min.
Wiadomo, że można to ciągnąć i 120min ale po co?

Jeżeli zdobyłem przewagę w 60min i takie są zasady to czemu po tych 60 min nie wskazać wygranego stosując zasady podane przez producenta i zagrać następnej i szlifować taktykę/technikę/strategię/matkę Mareckiego?

Bo to głupie i nie męskie rozstrzygać grę na punktu a pilnować czasu chce się tylko Burakowi?   ;)

Ale prawda, na turnieju w Szczekocinie tylko z jedna gra nie zmiescilem się w czasie.


kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #21 dnia: 2018-04-06, 12:08 »
Jeżeli zdobyłem przewagę w 60min i takie są zasady to czemu po tych 60 min nie wskazać wygranego stosując zasady podane przez producenta i zagrać następnej i szlifować taktykę/technikę/strategię/matkę Mareckiego?

Oczywiscie ze mozna. Ale nie widzisz kryjacego sie za tym debilizmu na poziomie projektowania? To znaczy wymyslenia gry o charakterze turniejowym ktora w praktyce czesto ma problem skonczyc sie w sposob naturalny w standardowym dla karcianek czasie czyli 1h? Tiebreakery powinny byc rzadkimi wyjatkami a nie standardem.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


rio

  • blank Personality
  • Wiadomości: 37
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #22 dnia: 2018-04-06, 12:10 »
dokladnie tak. na 8 gier turniejowych tez tylko raz nie zmiescilem sie w czasie. wszystko zalezy od graczy. czasami sie zdazy jeden "zamulacz" :p

rio

  • blank Personality
  • Wiadomości: 37
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #23 dnia: 2018-04-06, 12:15 »
moze ci co graja for fun to faktycznie traca 2 godziny na partie, bo trzeba pogadac posmiac sie, a czas nikogo nie pogania

ale mi to nie przeszkadza

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #24 dnia: 2018-04-06, 12:19 »
Pisząc "męcząca" nie miałem na myśli tego, że trzeba myśleć. Największy problem jest taki, że gra jest po prostu toporna. Ciągnie się jak glut z nosa ale głównie przez to, że tak na dobrą sprawę to nic się w niej nie dzieje. Nie chodzi o czas gry - potrafi być długi, ale wynika z tych wszystkich pierścieniowo-fejtowych decyzji. Dla mnie problemem jest to, że nie dość, że trzeba się napocić, żeby coś militarnie ugrać, to gra tak na dobrą sprawę nie za bardzo ten wysiłek premiuje. W CCGu prowincja spadała - tutaj ten wielki aj waj na koniec tury spada face up tak na dobrą sprawę w większości przypadków niewiele daje. W CCGu militarny pojazd i brejk budował presję, z tury na turę z ataku na atak sytuacja potrafiła się dramatycznie zmienić. Tutaj jest okładanie się kijami przez całą grę - raz moja prowincja raz twoja i w sumie niewiele nas to obchodzi - żeby w końcu, kiedy to już każdy ma dość przypuścić atak na zamek i zakończyć tę wymianę cepów.

Bayushi Shinzo

  • Crane Clan
  • temptation Personality
  • *
  • Wiadomości: 1221
  • 666 lub 333333 wybór należy do Ciebie
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #25 dnia: 2018-04-06, 12:32 »
Ale nie widzisz kryjacego sie za tym debilizmu na poziomie projektowania?
Nie.
Raczej widzę designerską odpowiedź na marudzenie z CCG na faceroll i 5 tur grania. Ale jak widać tak to jest z ludźmi że zawsze będą marudzić.

To że ludziom nie podoba się szachowa rozgrywka i gierka przez to się ciągnie to inny temat.
To że karty wychodzą powoli i parę interakcji między nimi jest, lekko mówiąc, nieprzemyślana - to kolejny.
To że player base się posunął w wieku (my również) i już nie jeździmy tak jak kiedyś na turnieje po całym świecie i nie gramy kilka razy w tygodniu po kilka godzin to kolejny.
To że wszystko jest w necie i na telefonie lub kompie można zagrać w karty w 10-15min to kolejny.
To że jest od bani alternatyw to kolejny.

Wszystko to i jeszcze więcej wzięte do kupy powoduje odpływ części graczy którzy nie tego się spodziewali. Wolna wola.


Cytat: kempy
Cytat: Mlody
wiem ze to offtop ale co to znaczy RTFC?
Przeczytaj na spokojnie tekst karty.

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #26 dnia: 2018-04-06, 12:37 »
No tak, ta gra nie ma też żadnego sensownego poganiacza. W CCG'u oprócz presji militarnej i znikania prowincji był Proclaim, więc spora część decków mogła się też próbować honorować w przypadku stagnacji. W Podboju są planety - 7 rund i gra się musi skończy, etc. A tutaj? 5 honoru za przewinięcie? Nocy nie starczy.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


I'atz'ek

  • Ratling Wanderer
  • temptation Personality
  • *****
  • Wiadomości: 1906
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #27 dnia: 2018-04-06, 12:56 »
Pisząc "męcząca" nie miałem na myśli tego, że trzeba myśleć. Największy problem jest taki, że gra jest po prostu toporna. Ciągnie się jak glut z nosa ale głównie przez to, że tak na dobrą sprawę to nic się w niej nie dzieje. Nie chodzi o czas gry - potrafi być długi, ale wynika z tych wszystkich pierścieniowo-fejtowych decyzji. Dla mnie problemem jest to, że nie dość, że trzeba się napocić, żeby coś militarnie ugrać, to gra tak na dobrą sprawę nie za bardzo ten wysiłek premiuje. W CCGu prowincja spadała - tutaj ten wielki aj waj na koniec tury spada face up tak na dobrą sprawę w większości przypadków niewiele daje. W CCGu militarny pojazd i brejk budował presję, z tury na turę z ataku na atak sytuacja potrafiła się dramatycznie zmienić. Tutaj jest okładanie się kijami przez całą grę - raz moja prowincja raz twoja i w sumie niewiele nas to obchodzi - żeby w końcu, kiedy to już każdy ma dość przypuścić atak na zamek i zakończyć tę wymianę cepów.

+1
Squeek

Centurion

  • Scorpion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2146
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #28 dnia: 2018-04-06, 13:28 »
Co kto lubi - ja akurat szachy lubię i mnie się gra przyjemnie. Legenda 3 tur (z 5 to cycu przegiął ;) ) to nie było coś co mi się podobało.

Największy mankament to przeciwnik - jak trafisz kiepa co 'udaje', że myśli nad każdym zagraniem to można kurwicy dostać.
Shoju na prezydenta! :)

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #29 dnia: 2018-04-06, 13:36 »
Co kto lubi - ja akurat szachy lubię i mnie się gra przyjemnie. Legenda 3 tur (z 5 to cycu przegiął ;) ) to nie było coś co mi się podobało.

Przypomnij więc wszystkim jak to tym dyshonorem wygrywałeś w 3 czy nawet w 5 tur. Bo ja już tych tajnych techów nie pamiętam. ::)
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Centurion

  • Scorpion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2146
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #30 dnia: 2018-04-06, 13:52 »
Przypierdalaj się więcej jak nie masz co robić.
Nie napisałem, że ja wygrywałem - owszem dyshonorem się nie dało, militarką już jakoś tak.
Shoju na prezydenta! :)

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9023
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #31 dnia: 2018-04-06, 13:56 »
Przypierdalaj się więcej jak nie masz co robić.
Nie napisałem, że ja wygrywałem - owszem dyshonorem się nie dało, militarką już jakoś tak.

Będę się do tej pory przypierdalał i reagował dopóki jeden z drugim całego CCGa będą bezczelnie redukowali do jakiegoś blitza, który stanowił skromny wycinek całej gry.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


rio

  • blank Personality
  • Wiadomości: 37
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #32 dnia: 2018-04-06, 15:40 »
Pisząc "męcząca" nie miałem na myśli tego, że trzeba myśleć. Największy problem jest taki, że gra jest po prostu toporna. Ciągnie się jak glut z nosa ale głównie przez to, że tak na dobrą sprawę to nic się w niej nie dzieje. Nie chodzi o czas gry - potrafi być długi, ale wynika z tych wszystkich pierścieniowo-fejtowych decyzji. Dla mnie problemem jest to, że nie dość, że trzeba się napocić, żeby coś militarnie ugrać, to gra tak na dobrą sprawę nie za bardzo ten wysiłek premiuje. W CCGu prowincja spadała - tutaj ten wielki aj waj na koniec tury spada face up tak na dobrą sprawę w większości przypadków niewiele daje. W CCGu militarny pojazd i brejk budował presję, z tury na turę z ataku na atak sytuacja potrafiła się dramatycznie zmienić. Tutaj jest okładanie się kijami przez całą grę - raz moja prowincja raz twoja i w sumie niewiele nas to obchodzi - żeby w końcu, kiedy to już każdy ma dość przypuścić atak na zamek i zakończyć tę wymianę cepów.

A mi sie wlasnie podoba to "okladanie cepami" . dzieki temu mamy niespodziewane zwroty akcji gdzie tracac 3 prowincje, nie niszczac przeciwnikowi zadnej mozemy gre jeszcze wygrac.

gdyby prowincja spadala, to czy faktycznie gra bylaby szybsza? Na pewno w takich przypadkach czesto juz w 3 turze mozna w ten sposob zbudowac taka przewage, ze meczarnia byloby dokanczanie gry ze strony przegrywajacego. A takich sytuacji w karciankach bardzo nie lubie.

Jezeli tak jak napisales gracie prowincja za prowincje, to wasze gry musza szybko trwac.

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #33 dnia: 2018-04-06, 16:05 »
Ta, niespodziewany zwrot akcji po godzinie gry :D. W CCGu też można było wygrać grę z jedną prowincją nie niszcząc nic przeciwnikowi - tylko, jak pisałem, różnica jest taka, że w LCG niszcząc prowincję atakujący w zasadzie niewiele zyskuje. Całości dopełnia jeszcze trochę patologiczna jak na grę wojenną sytuacja, w której najpopularniejsze są prowincje o niskiej sile jak Shameful czy wręcz prowincje "zniszcz mnie" w postaci Feasta czy Endless Plainsów.
Spadające prowincje może przyspieszałyby grę a może nie, ale coś by się przynajmniej na stole działo, a skuteczny atak dawałby satysfakcję i realne korzyści w postaci osłabienia przeciwnika, a nie jedynie myśl "fajnie, jeszcze tylko dwa razy tak samo, potem zamek i do domu".

rio

  • blank Personality
  • Wiadomości: 37
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #34 dnia: 2018-04-06, 16:35 »
Ale problem bylby inny. Cos w stylu "podeszly mi karty" dzieki ktorym zniszczylem w 1 turze dwie prowincje.
W l5r od FFG zdarzalo sie, nie raz. Wyobrazasz sobie dalsza gre gdyby prowincje spadaly? Wlasnie o to chodzi, ze zly start czy draw nie wypacza teraz calej gry, tylko mozna dalej cieszyc sie gra i walczyc.

A to o czym mowisz mozna latwo rozwiazac, Wystarczy ze stworza kartym, ktore premiuja za zniszczenie/zniszczone prowincje przeciwnika.

Centurion

  • Scorpion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2146
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #35 dnia: 2018-04-06, 16:38 »
Cytuj
skuteczny atak dawałby satysfakcję i realne korzyści

No i dokładnie tak jest - tylko w stylu, oho +2 pkt na podliczeniu, jeszcze 2 i nie ma bata... ;)
Shoju na prezydenta! :)

612

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #36 dnia: 2018-04-06, 16:41 »
Nie twierdzę, że akurat spadanie prowincji jest lekiem na nową legendę. Tak sobie próbuję zdiagnozować to, co mi się w tej grze średnio podoba.

Seba_stian

  • inexperienced Personality
  • Wiadomości: 105
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #37 dnia: 2018-04-06, 16:42 »
A to o czym mowisz mozna latwo rozwiazac, Wystarczy ze stworza kartym, ktore premiuja za zniszczenie/zniszczone prowincje przeciwnika.
Plotki głoszą, że Lew dostanie Stronghold, który daje 3 honoru za zniszczenie prowincji przeciwnika ;)
"...every man dies, not every man really lives..."

rio

  • blank Personality
  • Wiadomości: 37
  • Samurai
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #38 dnia: 2018-04-06, 17:17 »
Nie twierdzę, że akurat spadanie prowincji jest lekiem na nową legendę. Tak sobie próbuję zdiagnozować to, co mi się w tej grze średnio podoba.

Czyli sam do konca nie wiesz co jest powodem, ze gra nie sprawia ci frajdy? Na sile nie ma co sie przekonywac. W twoim przypadku jedyna szansa na "polubienie" gry sa nowe karty, ktore moga zmienic lekko dynamike i taktyke karcianki.

Pytanie brzmi, czy juz na samym poczatku l5r czules, ze to nie to, ze cie meczylo i nudzilo, czy z czasem odniosles takie wrazenie?

Paku

  • Crab Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2360
  • Broken Crab
    • Zobacz profil
Odp: Sprzedam kolekcję bo...
« Odpowiedź #39 dnia: 2018-04-06, 20:59 »
Co kto lubi - ja akurat szachy lubię i mnie się gra przyjemnie. Legenda 3 tur (z 5 to cycu przegiął ;) ) to nie było coś co mi się podobało.

Przypomnij więc wszystkim jak to tym dyshonorem wygrywałeś w 3 czy nawet w 5 tur. Bo ja już tych tajnych techów nie pamiętam. ::)
Mój rekord to wygranie dyshonorem w drugiej, także faktycznie nie pamiętasz ;)
Hokus pokus, nie masz buta
Twoja stara, to Fosuta!

Crab Clan • Samurai • Fudo • Retired Hero • Berserker • Goblin • Scout • Merchant • Shadowlands • Fallen • Artisan • Unique