Chikan Gatsu forum

Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: berto w 2008-11-22, 17:06

Tytuł: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-22, 17:06
No i jak wrazenia w stosunku do AGOTA? Ja uwazam ze L5R jest przynajmniej tak sam ciekawe, jedyna wada lekka jest skomplikowanie gry... moj syn i jeden kumple jednak wola AGOTa zdecydiowanie... drugi kumpel mowi ze sa podobne jednak gra w legend... wiec jak na razie 2:2
Tytuł: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-11-22, 17:22
Jedyna wada lekka jest skomplikowanie gry...

Jak dla mnie to jedna z zalet jest. :)
Tytuł: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-22, 17:56
Kiedys tez tak myslalem, jednak jak gra przekracza skomplikowaniem pewna granice przestaje byc intereujaca... zreszta nawet producent to zauwazyl i teraz chyba zasady sa uproszczone?
Tytuł: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Flint w 2008-11-22, 23:40
Też dziękuję za granie.

Co do skomplikowania - owszem, jest mocno pokręcona, ale to kwestia ogrania. Choć jak grałem i przeciwnik fruwał kartami na prawo i lewo, a ja nie wiedziałem, co się dzieje, to nie czułem się z tym najlepiej. Pewnie za jakieś trzy miesiące będę miał tak samo, ale na razie, poproszę wolniej =).
Tytuł: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-11-23, 00:10
No i jak wrazenia w stosunku do AGOTA? Ja uwazam ze L5R jest przynajmniej tak sam ciekawe, jedyna wada lekka jest skomplikowanie gry... moj syn i jeden kumple jednak wola AGOTa zdecydiowanie... drugi kumpel mowi ze sa podobne jednak gra w legend... wiec jak na razie 2:2

Tak, tak jakoś sądziłem, że padnie to pytanie :P

L5R okazało się zadziwiająco, zaskakująco fajną grą. Z&Z dlatego, że dawno temu, w zamierzchłej przeszłości (okolice Jade Ed.) miałem okazję jej przelotnie spróbować, kupiłem nawet starterek, zupełnie mnie jednak nie wciągnęło. Inna sprawa, że wtedy byłem głupim dzieciakiem, grałem w Magica i byłem do innych karcianek z lekka uprzedzony :P

Wielkim, gigantycznym wręcz plusem Legendy jest wsparcie ze strony wydawcy i jego stałość (przynajmniej na chwilę obecną, z tego co się orientuję). U FFG bywało z tym różnie, raz zupełnie nieźle (bloki Valyrian-Winter-Iron Throne), kiedy indziej zaś kompletnie do niczego (ostatnio... :( ). Pod tym względem AEG jednak IMO trzyma się cały czas na prowadzeniu i nie bardzo widzę możliwość, żeby miało je oddać.

Podobają mi się też turnieje storylinowe i generalnie możliwość rozwoju świata - o ile grając w i prowadząc L5K RPG straszliwie mnie to denerwowało i trzymałem się z pełnym uporem pierwszej edycji, o tyle odkąd zainteresowałem się karcianką aż sam się zdziwiłem, jak bardzo zmienił się mój punkt widzenia :) Tak więc kolejny plus.

(tak, FFG też właśnie zaczyna wprowadzać coś w rodzaju story eventów, ale z góry wiadomo, że przy świecie opartym na powieści działania takie nie mają szans nabrać rozmachu z L5R).

Jeżeli chodzi o mechanikę obu karcianek, dużo trudniej mi już udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Obie są mocno skomplikowane, obie oferują multum możliwości zarówno początkującym jak i zaawansowanym graczom. Są jednocześnie od siebie bardzo różne (ucząc się grać w L5R miałem miejscami przebłyski z Veto, twórcy pierwszej edycji którego najwyraźniej wzorowali się na produkcie AEG). Ostatecznie nieco bardziej podchodzi mi chyba jednak mechanika GoTa, ze względu na niewiele acz zauważalnie większą przejrzystość i to, że lepiej pasuje do zasady "five minutes to learn, a lifetime to master" będącej moim osobistym zdaniem jedną z cech mechaniki idealnej.

Świat... cóż, tutaj moim zdaniem AGOT bezapelacyjnie wygrywa. Cykl Martina "Pieśń Lodu i Ognia" uważam za jedno z najlepszych fantasy jakie czytałem w życiu, to raz. Dwa, od pięciu lat studiuję najpierw japonistykę, a obecnie kulturę Japonii i umowność oraz liczne uproszczenia obecne w L5R działają mi na nerwy, momentami nawet przyprawiając o zgrzytanie zębów (chociażby politpoprawna obecność samurai-ko albo niezliczone nazwy brzmiące po japońsku dziwnie lub wręcz śmiesznie).

Community, czyli społeczność graczy w obu karciankach jest dokładnie tak samo zajebista :)

Strona estetyczna - od nowego layoutu w L5R IMO w tej kategorii remis, wcześniej bardziej podobał mi się wygląd GoTa (ale nowy, stary jest porównywalny z layem L5R). Same ilustracje w AGOT mam wrażenie że są średnio trochę ładniejsze (świetne arty np. Marcina Jędruszka), chociaż to co zobaczyłem w Imperial Gifcie pozwala mi oczekiwać wyrównania poziomu.

Jeśli chodzi o scenę turniejową, nie ma dyskusji - L5R. FFG zdecydowanie przedobrzyło, efektywnie niestety rozkładając kompletnie swoją karciankę pod względem organized play. Właśnie przez to zresztą w ogóle zainteresowałem się ponownie Legendą.

W ogólnym rozrachunku w chwili obecnej wolę grać w L5R, bo jest zwyczajnie bardziej przyszłościowe - mam z kim grać, mogę liczyć na to, że będzie gdzie pojechać na turniej albo nawet że ktoś zorganizuje takowy w Warszawie. Od dobrych 10 lat jestem karciarzem turniejowym i ten typ grania sprawia, że bawię się najlepiej. Żebym zainteresował się jakąś karcianką tylko do gry towarzyskiej albo na turniejach z częstotliwością od 1-2 na rok w dół, musi być naprawdę doskonała - jak na razie znam dwie takie: GoT-a i Middle-earth CCG. O właśnie - AGOT jako gra sama w sobie podoba mi się trochę bardziej, L5R daje mi jednak w chwili obecnej daleko większe możliwości grania. I niech to już będzie moja odpowiedź, bo rozpisałem się zatrważająco :)
Tytuł: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-23, 13:46
Ale napisales elaborat ferzo :) generalnie zgadzam sie z toba w wiekszosci aspektow...

L5R okazało się zadziwiająco, zaskakująco fajną grą.

Nie myslalem ze znajde cos tak wspanialego jak AGOT... a jednak znalazlem gre ktora moze go przebije :)

Inna sprawa, że wtedy byłem głupim dzieciakiem, grałem w Magica i byłem do innych karcianek z lekka uprzedzony :P

Ja nie lepiej Yugioh, Duel masters jakeis Naruto, bleache i krotka przygoda z MTG. Wilczy mi pokazal AGOTa i mogle zaczac nowa ere mojej przygody z karciankami... za to ma moja wdziecznosc do konca zycia... mimo aktualnej niezgody miedzy nami XD

Wielkim, gigantycznym wręcz plusem Legendy jest wsparcie ze strony wydawcy i jego stałość (przynajmniej na chwilę obecną, z tego co się orientuję). U FFG bywało z tym różnie, raz zupełnie nieźle (bloki Valyrian-Winter-Iron Throne), kiedy indziej zaś kompletnie do niczego (ostatnio... :( ). Pod tym względem AEG jednak IMO trzyma się cały czas na prowadzeniu i nie bardzo widzę możliwość, żeby miało je oddać.

FFG zniszczylo w ogole scene turniejowa i kompetytywna w AGOTA na dzien dzisiejszy. Poza tym ich pomysly i nie dotrzymywanie obietnic doprowadzily mnie do ostatecznosci czyli zerwania z competytywnym agotem. AEG natomiast wyglada na bardzo powazna firme ktora nie wprowadza oszolomki i nie stawia wszystkiego na glowie.

Podobają mi się też turnieje storylinowe i generalnie możliwość rozwoju świata
(tak, FFG też właśnie zaczyna wprowadzać coś w rodzaju story eventów, ale z góry wiadomo, że przy świecie opartym na powieści działania takie nie mają szans nabrać rozmachu z L5R).

Race to byl wspanialy pomysl, teraz czytalem w najnowszym Heraldzie ze nowa niespodzianka dla graczy w nowym sezonie jest juz przygotowana... co do AGOTa byloby to teoretycznie mozliwe... wieksza identyfikacja z domami i proba zdobycia tronu, jednak FFG nie potrafi wydac w terminie 20 kartowego dodatku wiec co my tu bedziemy rozwazac caloswiatowa kampanie, pozxa tym skilowala praktycznie pozaamerykanska scene turniejowa ostatnim madrym zrotowaniem 90 % kart w standardzie.

Jeżeli chodzi o mechanikę obu karcianek, dużo trudniej mi już udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Obie są mocno skomplikowane, obie oferują multum możliwości zarówno początkującym jak i zaawansowanym graczom. Są jednocześnie od siebie bardzo różne. Ostatecznie nieco bardziej podchodzi mi chyba jednak mechanika GoTa, ze względu na niewiele acz zauważalnie większą przejrzystość i to, że lepiej pasuje do zasady "five minutes to learn, a lifetime to master" będącej moim osobistym zdaniem jedną z cech mechaniki idealnej.

Co do zasady 100 % sie zgadzam za duzo komplikacji psuje zabawe i odstrasza potencjalnych graczy. Uwazam w odroznieniu od ciebie ze AGOT jest jednak sporo prostrza gra co nie znaczy ze granie na wysokim poziomie nie wymaga wiedzy i doswiadczenia.Legend oferuje duzo opcji gry przez wprowadzenie czegos jak interaktywna bitwa, dodatkowo mamy dosc fajne zarzadzanie zasobami co ulatwia gre nawet przy slabym draw.

Świat... cóż, tutaj moim zdaniem AGOT bezapelacyjnie wygrywa. Cykl Martina "Pieśń Lodu i Ognia" uważam za jedno z najlepszych fantasy jakie czytałem w życiu, to raz.

Zgadzam sie w 100 % , to mnie strasznei odstraszalo na poczatku od Legendy, jednak rycerze zamki smoki i te klimaty to cos co mnie o wiele bardziej kreci.

Community, czyli społeczność graczy w obu karciankach jest dokładnie tak samo zajebista :)

Jakosc tak, a ilosc zdecydowanie po stronie legendy. W AGOT bylo w zasadzie tylko forum producenta poza tym praktycznie nie istnialy zadne centra w internecie. Tutaj mamy dosc spore community w PL to samo w DE a jednka im wiecej graczy tym jest ciekawiej.

Strona estetyczna - od nowego layoutu w L5R IMO w tej kategorii remis, wcześniej bardziej podobał mi się wygląd GoTa (ale nowy, stary jest porównywalny z layem L5R). Same ilustracje w AGOT mam wrażenie że są średnio trochę ładniejsze (świetne arty np. Marcina Jędruszka), chociaż to co zobaczyłem w Imperial Gifcie pozwala mi oczekiwać wyrównania poziomu.

Tutaj bardziej mi sie AGOT podoba, faktycznie niektore art sa smieszne i zalosne jednak karta jest do bolu przejrzysta. Tutaj w Legendzie nie moge sie przyzwyczajic do statsow a w nowym imperial nie bardzo wiadomo ktora karta jest czym. Przypomina mi to troche WOWa ktorego nie cierpie.

Jeśli chodzi o scenę turniejową, nie ma dyskusji - L5R. FFG zdecydowanie przedobrzyło, efektywnie niestety rozkładając kompletnie swoją karciankę pod względem organized play. Właśnie przez to zresztą w ogóle zainteresowałem się ponownie Legendą.

Zgadza sei rowniez w DE mamy 2 spotkania w tygodniu w Monachium i regularne co 1-2 tygodni turnieje w Nurnberg, no i w PL spora scena wiec podczas moich wizyt nie bede sie nudzil :)

W ogólnym rozrachunku w chwili obecnej wolę grać w L5R, bo jest zwyczajnie bardziej przyszłościowe - mam z kim grać, mogę liczyć na to, że będzie gdzie pojechać na turniej albo nawet że ktoś zorganizuje takowy w Warszawie. Od dobrych 10 lat jestem karciarzem turniejowym i ten typ grania sprawia, że bawię się najlepiej. Żebym zainteresował się jakąś karcianką tylko do gry towarzyskiej albo na turniejach z częstotliwością od 1-2 na rok w dół, musi być naprawdę doskonała - jak na razie znam dwie takie: GoT-a i Middle-earth CCG. O właśnie - AGOT jako gra sama w sobie podoba mi się trochę bardziej, L5R daje mi jednak w chwili obecnej daleko większe możliwości grania. I niech to już będzie moja odpowiedź, bo rozpisałem się zatrważająco :)

Generalnei bardzo dobre podsumowanie, musze chyba siegnac do tego ME CCG jak tak bardzo zachecasz :)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2008-11-28, 01:48
:)

a ja też kiedyś w AGOT grałem... i też nie było z kim a gra mi się bardzo podobała... fajnie się Lannisterami knuło ;D
heh nawet jakies stare decki mam niubowskie chyba ze 3 :P

a co do świata, z "Pieśnią...." to chyba nic nie wygra jeszcze długiiii czas :)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-11-28, 07:25
a co do świata, z "Pieśnią...." to chyba nic nie wygra jeszcze długiiii czas :)

Dać mu wódki.

Tak w ogóle, po wczorajszej grze zauważyłem jeszcze jedną istotną różnicę pomiędzy tymi dwiema karciankami: partia w AGOT nie jest tak naprawdę rozstrzygnięta praktycznie aż do samego końca, chyba że mamy do czynienia z ogromną dysproporcją siły talii. Dobrze zagrany plot albo inny reset pozwala się odegrać czasem nawet przy kompletnie pustym stole, kiedy przeciwnik zmierza już prosto do wygranej. W L5R tego nie widzę - prowincje traci się w zasadzie bezpowrotnie (nie ma możliwości "odbicia" ich od przeciwnika poprzez atak, pomijając akcje dające dodatkowe prowincje) i utrata nawet jednej z nich mocno i nieodwracalnie utrudnia dalszą grę. Utrata większości lub wszystkich postaci też niestety w zasadzie oznacza, że można się już składać. Po prostu nie ma możliwości, żeby nadrobić do przeciwnika przewagę, którą osiągnął.

Tak, przydałby się łatwo dostępny (w odróżnieniu od The End is Near) reset, najlepiej w postaci eventu. Ale to tylko część problemu. Cóż, taki już widać urok tej karcianki.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: kempy w 2008-11-28, 07:46

W L5R tego nie widzę - prowincje traci się w zasadzie bezpowrotnie (nie ma możliwości "odbicia" ich od przeciwnika poprzez atak, pomijając akcje dające dodatkowe prowincje) i utrata nawet jednej z nich mocno i nieodwracalnie utrudnia dalszą grę.

Wtedy żeby nie nabawić się kompleksu niszczonych prowincji gra się na the Spiders Lair. ;) A tak na poważnie - efekt śnieżnej kuli potrafi być w L5R denerwujący, ale... Talie (dys)honorowe z reguły nastawione są na to, żeby się bronić i pykać(ucinac) honor. Ich system prowadzący do zwyciestwa musi uwzględniać fakt, że będzie się te prowincje tracić. Stąd też protezowanie takie jak Famous Bazaar itp. Inna rzecz ma się z taliami militarnymi - tam szybka utrata prowincji potrafi być znacząca dla rozgrywki, ale nie zawsze. Logicznie rozegrana bitwa z odpowiednio zachomikowanymi kartami akcji potrafi się skończyć dla nas dobrze, nawet pomimo znaczącej przewagi liczebnej.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-28, 10:12
Tak zgadzam sie z przedmowca... w L5R masz po prostu sporo strategii wygrania i nawet utrata 3 prowincji nie oznacza twojej przegranej. Ploty resetujace czy eventy w stylu kiluj wszystko zniechecalo mnie do yugioh. Zainteresowalem sie AGOTEM bo field presence byl znacznie stabilniejszy do tego czasu. Generalnie rozegralem kilka partii w L5R i nie widze jakiejs dysproporcji sil, generalnie obaj gracze maja postacie i czesto wynik walki jest wielka niewiadoma co powoduje fajna zabawe. W AGOcie praktycznie 90 % atakow wchodzilo bez niespodzianek, tutaj moze sie zdarzyc wszystko doslownie.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-11-28, 10:21
Gralem w AGOTa nawet na powaznie ;) jakies turnieje sie wygrywalo, na jakis sie bylo wysoko, ale na poziomie lokalnym wiec nie ma sie czym chwalic.

W AGOT faktycznie sa takie resety i mnie to strasznie irytuje. Tamta gra wybacza bledy, legenda bledow nie wybacza. Zrobisz blad w GoT... ale i tak masz reset wiec sie podniesiesz z jakiejs totalnej dupy. Zrobisz blad w legendzie a przeciwnik nie... przegrales. Wole to drugie podejscie bo bardziej nastawione jest na umiejetnosci a nie na syndrom "dobrego podejscia" czy posiadania farta.

Strasznie wkurzaja tez karty "Targaryen house only" i tym podobne. Tutaj wiekszosc kart jest dostepna ogolno klanowo, niektore dzialaja lepiej jezeli jestes graczem danego klanu, niewiele jest takich ktore wymagaja tylko i bezposrednio bycia playerem danej frakcji (czesc wymaga postaci z klanu kraba, jednorozca czy whtv ale nikt nie zabroni ci do talii ich wlozyc, w GOT po prostu nie zagrasz takiej karty, nie wazne jak wymyslnego masz decka).

Wkurza tez ze zloto i postacie masz w jednej talii, jak ci postacie przestana dochodzic to jestes w dupie. Ciezko zrobic gre na jednej postaci tylko. W legendzie jest to mozliwe (w tej edycji nieco slabiej to wyglada ale mimo wszystko jeden czolg tez potrafi zadzialac).

W legendzie masz bardziej realny podzial na frakcje. Nie roznia sie one tylko tym, ze Targaryenowa krolikarnia kontra Barethornowa rozni sie tym, ze ta ma napisane Dothryaki (sorry jezeli przekracam) a tamta Renown, co daje jej miazdzaca przewage. Masz caly theme (spider -> tworzenie postaci, lew -> taktycy, deathsekerzy, jednorozec -> kawaleria, movement, mobilnosc ogolnie, modliszka -> strzelanie, duze choinki, smok -> oswiecenie, mistrzowie miecza -> kensai) i karty, ktore sie do niego wpasowywuja. W AgoT masz tylko, kiwne X typa pojade cie na korone... zagramy 2-3 akcje i koniec. Od tego schematu odbiegaja co prawda Lanisterowie i (wypadlo mi z glowy kompletnie <wstyd>) ci co zabieraja ikonki potrzebne do wjazdu, ale to sprawia ze granie reszta sprowadza sie w sumie do tego samego, a jedynie co rozni te rody to statystyki na kartach.

Zgadywanka w plotach tez jest taka nieciekawa... czy teraz mam  zagrac ta kontre na wipe stolu czy pozniej... i w sumie mozesz przegrac gre bo jedna karte zagrales nie w tym momencie co trzeba (fakt, moze mozna to podpiac pod gra nie wybacza bledow, ale jezeli bledem jest nie trafienie w mysli przeciwnika, i nie wazne ile bledow popelnil wczesniej przeciwnik, mogl ciagle grac zle a i tak wygrac z twoja doskonala gra i jedna pomylka, to do mnie to nie przemawia).
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Breaker w 2008-11-28, 15:05
tak, tylko ze legenda ma ten drobny problem, ze wystarczy ze przeciwnik jest tylko troszeczke szybszy (np. honorowka) i nie ma najmniejszych szans go dogonic, chocbys gral perfekcyjnie- jest szybszy i tyle

i tak, mnie rowniez brakuje resetow jak w gocie, powoli sie przyzwyczajam, ale to nie takie proste. zreszta nie zgadzam sie ze resety powoduja brak myslenia, po prostu daja szanse wolniejszym deckom. w legendzie jak rewolwerowcy- albo jestes szybki, albo martwy  ;D. w gocie po winter edition gra strasznie zwolnila i bardzo mi sie to podoba- wkurzalo mnie jak baratheonowie robili 15 powera w 1 turze. wlasciwie mogli grac sami, przeciwnik nie byl im do niczego potrzebny- teraz tego nie ma, i dobrze.

za to w legendzie takze podoba mi sie podzial na akcje i postacie/zloto w roznych deckach- to jest powazna zaleta legendy. za to wkurza mnie troche strasznie wolny draw w akcjach- 1 karta na ture to troche malo...

mozna by podsumowac ze obie karcianki maja swoje powazne zalety i drobne wady, zalezy jak komu podchodzi.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-28, 15:26
W przypadku AGOTa reset jest potrzebny ale soft reset np Winter Storm (3 karty zostaja) a nie cos co kiluje wszystko. Generalnie wedlug mnie charaktery w grze powinny byc trudne do zabicia i to jest genialne w legendzie tu z direct killem jest stosunkowo ciezko.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2008-11-28, 15:56
całkowicie się nie zgadzam z przedmówcom w Gocie w którego długo grałem denerwowało mnie ze postacie giną jak szczury co to za bohaterowie którzy giną od tak. (ja wiem w książce się zdarza dokładnie to samo)


w legendzie nie musisz być szybki by wygrywać wszystkie deki kontrolne temu przeczą, w legendzie ważna jest równowaga miedzy jednym a drugim rozwiązaniem.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-11-28, 17:23
W AGOT faktycznie sa takie resety i mnie to strasznie irytuje. Tamta gra wybacza bledy, legenda bledow nie wybacza. Zrobisz blad w GoT... ale i tak masz reset wiec sie podniesiesz z jakiejs totalnej dupy. Zrobisz blad w legendzie a przeciwnik nie... przegrales. Wole to drugie podejscie bo bardziej nastawione jest na umiejetnosci a nie na syndrom "dobrego podejscia" czy posiadania farta.

Kiedy to właśnie przez dobre podejście przeciwnika na początku możesz w L5R przerżnąć całą partię. Jak napisał Breaker, słabszy start może oznaczać, że tracisz jakiekolwiek szanse na dogonienie przeciwnika. W dodatku nie ma praktycznie żadnej możliwości, żeby coś zrobić w tej sytuacji.

W GoTa gra się zwyczajnie i po prostu będąc przygotowanym na resety. Rozsypanie się na początku nie gwarantuje bynajmniej wygranej, grać trzeba uważnie przez całą partię. A podnieść się z totalnej dupy, nawet mając reset, też trzeba umieć. Z moich obserwacji wynika, że o ile w L5R gra się w zasadzie do pierwszego uderzenia, bo potem jeden z graczy ma już przewagę zapewniającą mu praktycznie zwycięstwo, o tyle AGOT wymusza ostrą walkę przez cały czas (oczywiście mówię o taliach na porównywalnym poziomie). Osobiście bardziej mi pasuje ta druga opcja.

Strasznie wkurzaja tez karty "Targaryen house only" i tym podobne.

A postaci Loyal Cię nie wkurzają? :P

Plus widzisz, narzekasz, że Twoim zdaniem poszczególne rody w Gocie mało się od siebie różnią. Otóż istotną różnicą jest właśnie między innymi dostęp do różnych eventów, sprawiających, że każdym rodem się gra inaczej. Dzięki temu jest więcej ciekawych i mocnych kart, jednocześnie bez niebezpieczeństwa że ktoś wsadzi do talii wszystkie najlepsze erki i zrobi uberdeck (jak to bywało w pierwszej edycji Veto, gdzie autorzy popełnili ten błąd i dali wszystkie efekty jako bezfrakcyjne).

Wkurza tez ze zloto i postacie masz w jednej talii, jak ci postacie przestana dochodzic to jestes w dupie.

W L5R zarówno postaci jak i holdingi są w tym samym Dynasty decku. A w Gocie kasa jest też (a w zasadzie przede wszystkim) na plotach.

Akurat zachowanie balansu między dochodem a postaciami to kwestia umiejętności składania talii, żeby starczyło na to co trzeba i jednocześnie nie zapychało dociągu. Niezależnie od karcianki.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: katsa w 2008-11-28, 17:27

Akurat zachowanie balansu między dochodem a postaciami to kwestia umiejętności składania talii, żeby starczyło na to co trzeba i jednocześnie nie zapychało dociągu. Niezależnie od karcianki.

A to bzdura, chyba że masz na myśli umiejętność tasowania. Najlepszym rozwiązaniem jest tutaj imho patent Upper Deck Ent, czyli każda karta może zostać wprowadzona jako pieniądz.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Ertai w 2008-11-28, 18:03
Cytuj
tak, tylko ze legenda ma ten drobny problem, ze wystarczy ze przeciwnik jest tylko troszeczke szybszy (np. honorowka) i nie ma najmniejszych szans go dogonic, chocbys gral perfekcyjnie- jest szybszy i tyle

Karty, ktore gonia honorowke:

Przede wszystkim: Desperate Wager
Pozniej: Unfortunate Incident

Jest tez cale mnostwo innych kart kazacych przeciwnikowi stracic honor. Wiec piszac, ze nie ma najmniejszych szans dogonic honorowki przeciwnika swiadczy niestety o nie znajomosci gry za bardzo. Jezeli jednak ty grasz perfekcyjnie i przeciwnik gra perfekcyjnie, macie rowne decki, to wiadomo ze wygra ten komu lepiej dojdzie (bo niby co mamy porownywac), i chyba nie ma gry karcianej, gdzie nie obowiazuje taka zasada. Problem w tym, ze w GoT nie mamy takiej rownowagi, szczescie tam decyduje juz przy roznych poziomach graczy a nie dopiero przy takim samym.

Cytuj
reszta nie zgadzam sie ze resety powoduja brak myslenia, po prostu daja szanse wolniejszym deckom

A dlaczego szybsze decki, ktore jak zatrzymasz to wygrasz, maja miec przez to pod gorke? Wlasnie o to chodzi w L5R. Koles gra szybkim lionskim blitzem, jak go zatrzymasz to przegral, jak nie to ty przegrales. Trzeba wiedziec z czym sie gra juz od pierwszych tur i jak przeciwko temu grac, trzeba zlozyc talie na wszystko a nie na jeden motyw tak jak w GoT.

Cytuj
gocie po winter edition gra strasznie zwolnila i bardzo mi sie to podoba- wkurzalo mnie jak baratheonowie robili 15 powera w 1 turze.

Jak gralem to robili to w 3 turze i nie wymagalo to interakcjiz  mojej strony... jezeli chcesz mi powiedziec ze gra zwolnila trzykrotnie to moze, ale ja widze ze zwolnila o dwie tury.

Cytuj
mozna by podsumowac ze obie karcianki maja swoje powazne zalety i drobne wady, zalezy jak komu podchodzi.

Ofc, kwestia gustu :)

Cytuj
Kiedy to właśnie przez dobre podejście przeciwnika na początku możesz w L5R przerżnąć całą partię.

Jedyne takie podejscie to chagatai exp 4 w 3 turze a i na to sa sposoby tylko trzeba je wlozyc do talii.
Reszta tak zwanych "zlych podejsc" to w 99% zle zlozenie decka i nie branie pod uwage tego czym moze grac  przeciwnik a tylko zastanawianie sie czym ja bede gral.

Cytuj
W dodatku nie ma praktycznie żadnej możliwości, żeby coś zrobić w tej sytuacji.

Masz holdingi, ktore wychodza do gry jak nie podejdzie ci zaden holding. Masz karty, ktore wracaja zrzucone postacie na prowincje, masz karty ktore skracaja decka, zeby tym szybciej podeszly ci kluczowe karty... jak dla mnie jezeli ci nie dochodzi to najpewniej zlozyles zle decka.

Cytuj
W GoTa gra się zwyczajnie i po prostu będąc przygotowanym na resety.

Owszem, co nie zmienia faktu, ze grasz bez blednie, przeciwnik wtapia, robi reset i jestes na 0... po chugo wiec sie starac na poczatku?

Cytuj
A podnieść się z totalnej dupy, nawet mając reset, też trzeba umieć.

Albo i nie trzeba, liczac ze jak wrzuce reset i zagram te 3 karty to przeciwnik nie bedzie mial co zrobic chociaz w nastepnej turze by juz wygral. Taka zagrywak ostatniej szansy, ktora moze przyniesc ci zwyciestwo. To tak jakby w szachach nagle wywrocic szachownice do gory nogami i udawac ze przeciwnikowi zostaly same pionki...

Cytuj
Z moich obserwacji wynika, że o ile w L5R gra się w zasadzie do pierwszego uderzenia, bo potem jeden z graczy ma już przewagę zapewniającą mu praktycznie zwycięstwo,

Ogladales albo gry slabych graczy albo mocnych. Jezeli byli to slabi gracze, ktorzy staja do bitwy nie majac na nia pomyslu to faktycznie tak moze sie to skonczyc, ze jeden koles wtapia armie i nie chce mu sie juz grac. Jezeli ogladales gry mocnych graczy to musisz brac pod uwage, ze oni wiedza co robia i staja do bitwy w pelni przygotowani i wygrywa ta osoba, ktora nie popelni bledu. Dlatego napisalem, L5R nie wybacza bledow, GoT i owszem. Ja wole przegrywac przez wlasne bledy niz przez reset stolu.

Ja z wlasnych obserwacji wiem, ze nawet zjezdzajac 3 prowincje w jednej turze mozna sie obudzic z reka w nocniku dostajac 3 retrybucjami i atakiem w turze przeciwnika (pozdrowienia dla Montenegro :P). Kwestia tego jak zlozysz decka.

Cytuj
o tyle AGOT wymusza ostrą walkę przez cały czas

Wymusza ostra walke po resecie... bo jak cos mi nie idzie to walne reset i gramy od poczatku, tylko ty masz wiecej powera na housie. Przed resetem to wachanie przeciwnika... ja wole grac wlasnie na pelnej parze od poczatku co jest widoczne w legendzie.

Cytuj
A postaci Loyal Cię nie wkurzają?

Nie. Dlatego, ze one sa loyal glownei ze wzgledow fluffowych. Postaci loyal jest garstka i nie liczac czempionow klanowych to zazwyczaj sa oni odzwierciedleniem ideologii calego klanu wiec jeden klocek nie pasowalby do drugiego... np taki Paneki w lwie.. po co?

A w GoT masz "zabij postac z dupy", "zrob dodatkowy atak z dupy" (co przy claim na 2 = zabij 4 postacie przeciwnika), "dobierz 3 karty z dupy"... i to mi sie nei podoba, kazda z tych kart zmiescilbym do kazdego rodu a nie moge.

Cytuj
Otóż istotną różnicą jest właśnie między innymi dostęp do różnych eventów

Ja jednak wole myslec sam w skladaniu decka a nie patrzec na karty gdzie pisze "wloz to do twojej talii jezeli grasz Targaryenami". Bo sry ale wlasnie tak to wyglada z dostepnoscia eventow, w L5R mozesz giga wyczesany deck funowski zlozyc jak np jednorozec na courtierach bo nic ci nie zabrania wlozyc odpowiednich kart, mozesz odkrywac nowe drogi i przez takie wlasnie eksperymenty powstaja najbardziej przeje talie. W GoT tego nie masz.


Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2008-11-28, 19:08

Cytuj

Karty, ktore gonia honorowke:

Przede wszystkim: Desperate Wager
Pozniej: Unfortunate Incident
qft

Cytuj
Jest tez cale mnostwo innych kart kazacych przeciwnikowi stracic honor. Wiec piszac, ze nie ma najmniejszych szans dogonic honorowki przeciwnika swiadczy niestety o nie znajomosci gry za bardzo. Jezeli jednak ty grasz perfekcyjnie i przeciwnik gra perfekcyjnie, macie rowne decki, to wiadomo ze wygra ten komu lepiej dojdzie (bo niby co mamy porownywac), i chyba nie ma gry karcianej, gdzie nie obowiazuje taka zasada. Problem w tym, ze w GoT nie mamy takiej rownowagi, szczescie tam decyduje juz przy roznych poziomach graczy a nie dopiero przy takim samym.

tu się nie zgodze zdażają się sytuacje że jednemu z graczy podejdzie tak że nie ważne jak jesteś dobry nie wazne ze nie popełnisz błędu poprostu nie masz mozliwości nic zrobić grając różnymi klanami masz różne takie nemezis





Cytuj
A dlaczego szybsze decki, ktore jak zatrzymasz to wygrasz, maja miec przez to pod gorke? Wlasnie o to chodzi w L5R. Koles gra szybkim lionskim blitzem, jak go zatrzymasz to przegral, jak nie to ty przegrales. Trzeba wiedziec z czym sie gra juz od pierwszych tur i jak przeciwko temu grac, trzeba zlozyc talie na wszystko a nie na jeden motyw tak jak w GoT.

poprosu jeset jest jednym z elementów gry albo opanujesz go do perfekcji alo jesteś poprostu za słaby na ta karciankę

Cytuj
Cytuj
gocie po winter edition gra strasznie zwolnila i bardzo mi sie to podoba- wkurzalo mnie jak baratheonowie robili 15 powera w 1 turze.

Jak gralem to robili to w 3 turze i nie wymagalo to interakcjiz  mojej strony... jezeli chcesz mi powiedziec ze gra zwolnila trzykrotnie to moze, ale ja widze ze zwolnila o dwie tury.
ale w legendzie też tak było i jest podobnie już nawet nie mówie o openie ale fenolowa honorówka w diamencie mogła mieć warunki pod koniec 4 tury
teraz np byłem w stanie breaderem zajechać honorówkę phoenixowom w 5 turze (pozdro maniek)

Cytuj
mozna by podsumowac ze obie karcianki maja swoje powazne zalety i drobne wady, zalezy jak komu podchodzi.
qft

Cytuj
Masz holdingi, ktore wychodza do gry jak nie podejdzie ci zaden holding. Masz karty, ktore wracaja zrzucone postacie na prowincje, masz karty ktore skracaja decka, zeby tym szybciej podeszly ci kluczowe karty... jak dla mnie jezeli ci nie dochodzi to najpewniej zlozyles zle decka.
pewnie tak np w ciągu ośmiu gier na worldsach miałem 4 razu gold screw i 4 razy gold flood to znaczy że mam zwiększyć czy zmaniejszyć liczbe holdingów. dożo zalecy w legedzie od szczęścia nie ważne jak masz załozony dek

Cytuj
Owszem, co nie zmienia faktu, ze grasz bez blednie, przeciwnik wtapia, robi reset i jestes na 0... po chugo wiec sie starac na poczatku?
jeżeli grasz bez błednie to jesteś na ten reset przygotowany (np nie wystawiasz odrazu wszystkiego co masz czekasz na ruch przeciwnika)

Cytuj
Albo i nie trzeba, liczac ze jak wrzuce reset i zagram te 3 karty to przeciwnik nie bedzie mial co zrobic chociaz w nastepnej turze by juz wygral. Taka zagrywak ostatniej szansy, ktora moze przyniesc ci zwyciestwo. To tak jakby w szachach nagle wywrocic szachownice do gory nogami i udawac ze przeciwnikowi zostaly same pionki...
tylko w szachach nie masz elementu losowego


Cytuj
Ogladales albo gry slabych graczy albo mocnych. Jezeli byli to slabi gracze, ktorzy staja do bitwy nie majac na nia pomyslu to faktycznie tak moze sie to skonczyc, ze jeden koles wtapia armie i nie chce mu sie juz grac. Jezeli ogladales gry mocnych graczy to musisz brac pod uwage, ze oni wiedza co robia i staja do bitwy w pelni przygotowani i wygrywa ta osoba, ktora nie popelni bledu. Dlatego napisalem, L5R nie wybacza bledow, GoT i owszem. Ja wole przegrywac przez wlasne bledy niz przez reset stolu.

Ja z wlasnych obserwacji wiem, ze nawet zjezdzajac 3 prowincje w jednej turze mozna sie obudzic z reka w nocniku dostajac 3 retrybucjami i atakiem w turze przeciwnika (pozdrowienia dla Montenegro Język). Kwestia tego jak zlozysz decka.
wielokrotnie zostając na ostatniej prowincji jeszcze odnosiłem wygraną wszystko zalezy od deka i kierownika

Cytuj
o tyle AGOT wymusza ostrą walkę przez cały czas

Wymusza ostra walke po resecie... bo jak cos mi nie idzie to walne reset i gramy od poczatku, tylko ty masz wiecej powera na housie. Przed resetem to wachanie przeciwnika... ja wole grac wlasnie na pelnej parze od poczatku co jest widoczne w legendzie.

Cytuj
A postaci Loyal Cię nie wkurzają?
Cytuj
Nie. Dlatego, ze one sa loyal glownei ze wzgledow fluffowych. Postaci loyal jest garstka i nie liczac czempionow klanowych to zazwyczaj sa oni odzwierciedleniem ideologii calego klanu wiec jeden klocek nie pasowalby do drugiego... np taki Paneki w lwie.. po co?

A w GoT masz "zabij postac z dupy", "zrob dodatkowy atak z dupy" (co przy claim na 2 = zabij 4 postacie przeciwnika), "dobierz 3 karty z dupy"... i to mi sie nei podoba, kazda z tych kart zmiescilbym do kazdego rodu a nie moge.
ale właśnie te karty z Got powodują różnice w rodach i to jest fajne

i nie powiesz niz że np curage in deat jest przeznaczone dla wszystkich, albo że fajne akcje wymagają np courtiera i wysokiego ph co ogranbicza czesto dostep do jednego klanu


Cytuj
Ja jednak wole myslec sam w skladaniu decka a nie patrzec na karty gdzie pisze "wloz to do twojej talii jezeli grasz Targaryenami". Bo sry ale wlasnie tak to wyglada z dostepnoscia eventow, w L5R mozesz giga wyczesany deck funowski zlozyc jak np jednorozec na courtierach bo nic ci nie zabrania wlozyc odpowiednich kart, mozesz odkrywac nowe drogi i przez takie wlasnie eksperymenty powstaja najbardziej przeje talie. W GoT tego nie masz.
ale w gocie też tak jest też masz duuużo możliwości a wiecej kart w gocie jest tak naprawdę grywalna w porównaniu do legendy gdzie 3/4 seta londuje w pudełku i nie ogląda wogóle gry
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Breaker w 2008-11-28, 20:57
ja akurat w kwestii tempa nie mialem kompletnie na mysli honorowki :P, tylko wlasnie szybkie napory ktore jak sie rozpedza to nie ma jak ich spowolnic. na honorowki jest dobra meta ktora wymieniliscie i wystarczy ja wsadzic do decka. a wez mi pokaz dobra mete na wszystkie napory... ja wiem, moze zabijanie? ale tez nie dziala super, np. kraby nawet bez glowy nadal rozkrecaja prowincje :P

zreszta gadacie ze resety sa slabe, ale to nie sa resety calkowite... resety w gocie scinaja do 3 postaci na stole (te sensowne resety- valar dziala wg mnie tylko w decku z sejwami)- jeden zabija drugi discarduje- obydwa sa super. przeszkadzaja po prostu za szybkim deckom za bardzo sie rozkrecic i to jest w porzadku bo ten kogo butuja ma wieksze szanse pooddawac przeciwnikowi a nie przyglada sie jak go jada w ciasto...

z szachami prawda- brak losowosci, tylko ze z tego powodu sa troche nudne... ;D. ale owszem, lubie

w kazdej karciance 3/4 seta(wg mnie nawet wiecej) zawsze laduje w koszu i nigdy nie bedzie grane- taki juz los karcianek- musi byc crap. jakby wszystkie karty w jakimkolwiek secie byly grywalne, to ten set zostalby zbyt szybko rozdrapany przez graczy. patrz khan defiance- czy tam byla w ogole jakas slaba karta? byla na pewno, ale na pewno niewiele. no i wg mnie kazda firma powinna dazyc do tego zeby wszystkie sety byly takie, ale to niemozliwe

nadal to nic nie zmienia- trzeba sie po prostu nauczyc grac w nowa karcianke, nic poza skillem nie pomaga (fart wg mnie na samym koncu), jeszcze tak z rok  ;) i moze bede umial
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Flint w 2008-11-29, 03:50
Cytat: Walec
tylko w szachach nie masz elementu losowego

Ktoś tu o Go nie słyszał =).
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Geralt_Bialy_Wilk w 2008-11-29, 11:18
a wez mi pokaz dobra mete na wszystkie napory...

No i tu leży piękno L5R imo - jak wepchniesz mete na wszystko, to masz decka 60 kart który nic nie robi ;p Ja osobiście w metę nie wierzę (taką konkretną, np; Swift Counterattack, co innego takie Few Against Many czy niszczenie terenu jakieś), ale jeżeli zna się słabe strony swojej talii, ich najgorsze matchupy, to można dopchać do talii coś, co im w walce z tymi matchupami pomoże. Problem polega na tym, że we wszystkich pozostałych meczach (czyli większości) ta karta będzie martwa i posłuży conajwyżej do zrzucenia na koniec tury (wyjątkiem jest domek Krabów i domek Lionów). Np. takie Unfortunate Incident - fajna karta, która dobrze używa w grze z honorem, da nam prawdopodobnie zwycięstwo. Problem w tym, że honor to jakieś 1/5 deków (no chyba że jest specyficzne lokalne środowisko i trafimy na turniej, gdzie honorem zagra 65+% graczy) i w pozostaych 4/5 ta karta będzie miała co najwyżej fajny obrazek :P

I tutaj pojawia się ten dylemat przy składaniu talii, i to jest właśnie ciekawe. Mnie bawi już samo budowanie deka, a potem wieczne testowanie go i retoolowanie. Polecam popróbować na proxach składanie pełnoprawnego Skorpionowego Dyshonoru, bo to jest dość trudne (bez podglądania w internecie). Ja np. od początku edycji składając jakieś talie na Mantisowym EHP miewałem problemy, bo trzeba było uwzględnić odpowiednią liczbę odpowiednich attachmentów, mieć zloto na nie itd. Z niektórymi taliami bywa łatwiej - np. Lew może sobie pozowlić na toolboxowanie; wkaładają po jednej sztuce taki battle breakerów i potem wyciągają to z Superior Strategista/Unshakable'a.

Nie będę porównywał L5R z AGOT'em, bo nie znam tej drugiej gry, ale chcę powiedzieć tylko, że do L5R oprócz fluffu przyciągnęła mnie skomplikowana rozgrywka. A jest to moja pierwsza karcianka :P
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: gaijin w 2008-11-29, 13:03
Cytat: Walec
tylko w szachach nie masz elementu losowego

Ktoś tu o Go nie słyszał =).
Walcowi nie chodziło o to, że szachy to jedna gra bez elementu losowego. To zdanie to argument, który znaczy mniej więcej: "Ok, ale pamiętaj, że w szachach nie ma elementu losowego".
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: kunoichi w 2008-11-29, 13:14
Moim zdaniem pod względem klimatu GoT leje jak chce l5r. Szczególnie, że jestem fanem sagi, a l5r też lubię, lecz mimo wszystko GoT jest lepszy.
Pod względem grania jest już różnie. Obie gry maja błędy, ale obie mają fajne rowziązania. Dla mnie to, że ktoś ra w Got nie oznacza tego, że ni może grać w l5r i vice versa.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-29, 13:50
Biorac pod uwage gre chyba jednak troche wiecej przemawia za L5R, szczegolnie te 4 rodzaje wygranych i przez to roznorodny wachlarz strategii. Jednak jak wezmiemy to co wyrabia FFG rotujac 3 bloki i zostawiajac graczy w standardzie z garstka szrotu ktory przypomina gre w wojne to AGOT juz nie istenieje a saga mimo ze bardziej klimatyczna nawet nie jest w stanie tewgo uratowac. Dodatkowo legacy format wykastrowano do highlandera (limit 1 karty) wiec gra stala sie nudna i pozbawiona sensu. Standard garstka kart, legacy brak jakiejkoliwek strategii czy synenergii czy ktos chce grac w tagiego kastrata ccompetitive? bo ja nawet juz w domu gram tylko w L5R...
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-11-29, 14:36
Biorac pod uwage gre chyba jednak troche wiecej przemawia za L5R, szczegolnie te 4 rodzaje wygranych i przez to roznorodny wachlarz strategii. Jednak jak wezmiemy to co wyrabia FFG rotujac 3 bloki i zostawiajac graczy w standardzie z garstka szrotu ktory przypomina gre w wojne to AGOT juz nie istenieje a saga mimo ze bardziej klimatyczna nawet nie jest w stanie tewgo uratowac. Dodatkowo legacy format wykastrowano do highlandera (limit 1 karty) wiec gra stala sie nudna i pozbawiona sensu. Standard garstka kart, legacy brak jakiejkoliwek strategii czy synenergii czy ktos chce grac w tagiego kastrata ccompetitive? bo ja nawet juz w domu gram tylko w L5R...

Szczerze?

To graj tylko w L5R i krzyż na drogę, ale nie ekstrapoluj swojego podejścia na innych graczy. Bo tak się składa, że owszem, są tacy, co chcą grać competitive w tego, jak to nazywasz, kastrata. Właśnie tym szrotem przypominającym grę w wojnę. Nikt nie zabrania przecież robić turniejów w dotychczasowym standardzie, tyle że nie są one supportowane przez FFG, to raz. Dwa, pominąwszy już wkurwienie wynikające z nagłego resetu, nowy program competitive GoT-a sam w sobie wygląda nader smakowicie, że nie wspomnę o bardzo fajnie się zapowiadającym drugim cyklu Chapter Packów (pierwsze dwa można już WRESZCIE kupić). Tak, w chwili obecnej pula kart jest bardzo mała - ale to się zmieni.

I nie emocjonuj się tak, bo Ci żyłka pęknie. No offence.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-29, 15:13
To graj tylko w L5R i krzyz na droge, ale nie ekstrapoluj swojego podejscia na innych graczy.

Skup sie na faktach

Bo tak sie sklada, ze owszem, sa tacy, co chca grac competitive w tego, jak to nazywasz, kastrata.
Wlasnie tym szrotem przypominajacym gre w wojne.

Zabrania im ktos? Chca grac trzema kartami na krzyz bez synenergii i strategii z plotami wlozonymi tylko dlatego by bylo ich 7? Viel spass and good luck!

Nikt nie zabrania przeciez robic turniejów w dotychczasowym standardzie, tyle ze nie sa one supportowane przez FFG, to raz.

Zaprzeczasz sam sobie. To albo chcesz grac competytywnie albo grasz sobie w swoje zasady. Support se strony FFG i tak by prawie zerowy to samo z dotrzymywaniem terminow.

Dwa, pominawszy juz wkurwienie wynikajace z naglego resetu, nowy program competitive GoT-a sam w sobie wyglada nader smakowicie, ze nie wspomne o bardzo fajnie sie zapowiadajacym drugim cyklu Chapter Packów
(pierwsze dwa mozna juz WRESZCIE kupic). Tak, w chwili obecnej pula kart jest bardzo mala - ale to sie zmieni.

Slowa, slowa i jeszcze raz slowa... na razie mamy to co mamy chaptery sa opoznione o 3 miesiace. z 6 domow zostaly 4 z baaardzo mala pula kart a to co mowi FFG trzeba przesiac przez sito. Poczekamy zobaczymy ja w kazym badz razie w slowa i obietnice FFG nie uwierze...


Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-11-30, 17:07
Bo tak sie sklada, ze owszem, sa tacy, co chca grac competitive w tego, jak to nazywasz, kastrata.
Wlasnie tym szrotem przypominajacym gre w wojne.

Zabrania im ktos? Chca grac trzema kartami na krzyz bez synenergii i strategii z plotami wlozonymi tylko dlatego by bylo ich 7? Viel spass and good luck!

No więc, tak jak napisałem, o dziwo, tak. A za życzenia dziękuję pięknie.

Nikt nie zabrania przeciez robic turniejów w dotychczasowym standardzie, tyle ze nie sa one supportowane przez FFG, to raz.

Zaprzeczasz sam sobie. To albo chcesz grac competytywnie albo grasz sobie w swoje zasady. Support se strony FFG i tak by prawie zerowy to samo z dotrzymywaniem terminow.

Gdzie niby zaprzeczam? Gra "kompetytywna", czyli mówiąc po polsku na wysokim poziomie, nie musi się bynajmniej równać supportowi, ba, nie musi się nawet równać turniejom - nie chwaląc się, z Flintem, Ithilem i jeszcze jednym kolegą mamy w Warszawie tak mocną grupę, że nie zdarzyło się jeszcze, żebyśmy na jakimś turnieju na który pojechaliśmy nie byli w top4. Turnieje w Kielcach, MPeki, szwedzkie i austriackie regionalsy... a gramy na co dzień tylko we własnym gronie. "Competitive" jest ono z pewnoscią.

A co do supportu ze strony FFG - a co on mnie obchodzi? Wymyślili takie a nie inne formaty turniejowe, to się je poćwiczy choćby i bez nagród. Karcianka nie stała się nagle mniej fajna przez ruchy wydawcy. A pula kart z czasem się zwiększy, szok wywołany rotacją CCGowych edycji przeminie i będzie można grać równie dobrze jak wcześniej.


Dwa, pominawszy juz wkurwienie wynikajace z naglego resetu, nowy program competitive GoT-a sam w sobie wyglada nader smakowicie, ze nie wspomne o bardzo fajnie sie zapowiadajacym drugim cyklu Chapter Packów
(pierwsze dwa mozna juz WRESZCIE kupic). Tak, w chwili obecnej pula kart jest bardzo mala - ale to sie zmieni.

Slowa, slowa i jeszcze raz slowa... na razie mamy to co mamy chaptery sa opoznione o 3 miesiace. z 6 domow zostaly 4 z baaardzo mala pula kart a to co mowi FFG trzeba przesiac przez sito. Poczekamy zobaczymy ja w kazym badz razie w slowa i obietnice FFG nie uwierze...

To nie wierz. Ktoś zmusza? Berto, zrozum, naprawdę wszyscy wiedzą i przyjęli do wiadomości, że skończyłeś z GoTem. Twoje demokratyczne prawo. Ale zrozum też, że to, że zachowujesz się jak obrażona panienka i wykorzystujesz każdą możliwą okazję żeby na GoTa i FFG pluć przekracza już powoli granice dobrego smaku. Napisałeś już o tym na różnych forach z milion razy, w dodatku teksty w stylu "kastrat", "szrot" czy "gra w wojnę" są zwyczajnie obraźliwe i nie pasują do merytorycznej dyskusji. Ty z GoTem skończyłeś, ja gram dalej i sobie takich przytyków zwyczajnie nie życzę (bo jak widzę, zacząłeś już jechać po graczach, którzy są w Twoim mniemaniu tak głupi i łatwowierni, że nie trzasnęli drzwiami z hukiem, a czekają i patrzą, co będzie się działo dalej - w tym mnie).

Krótko mówiąc: zbastuj, proszę. Dziękuję. Miłej gry w L5R i EOT z mojej strony.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-11-30, 21:14
Ile razy jeszcze musze powtarzac ze nie skonczylem... Tylko zmienilem podejscie z ostrego zapalenca na ostroznego pesymiste... Nie gram tez turniejowo, aczkolwiek turniejowej gry w Europie nie ma od chwalebnej decyzji FFG i tak... Jako taki zapalony gracz ciekawe co robisz tutaj zamiast cwiczyc w LCG ? I nie zbastuje tylko bede kazdemu objasnial w co sie pakuje zaczynajac z GOTem i z bede sie staral wszystkimi silami go od tej decyzji odwiesc :)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-11-30, 22:24
Miał być EOT, ale nie zdzierżyłem. Ostatni post.

Zdajesz sobie sprawę z tego, że to co nazywasz "ostrożnym pesymizmem" bynajmniej nim nie jest, a po prostu krecią robotą? Zaczynając z GoTem w tej chwili nikt się właśnie w nic nie pakuje, przeciwnie - w obecnej chwili potencjalni nowi gracze mają chyba najlepszy moment, żeby wskoczyć od dłuuuugiego czasu. Zanim się nauczą dobrze grać i składać mocne decki, pula kart się powiększy na tyle, że obecne przejściowe problemy znikną. Poza tym GoT ma właśnie po raz pierwszy od kiedykolwiek naprawdę dobry, fajnie zrobiony i przemyślany zestaw startowy (Core Set). Te tak niepopularne (i słusznie, ale z innych względów) decyzje FFG mają przykre konsekwencje tak naprawdę tylko dla starych graczy. Z praktycznego punktu widzenia wystartowali po prostu z karcianką od nowa. Rozumiem tę decyzję, mimo że jako gracza turniejowego walnęła mnie ostro po kieszeni i kolekcji. Między innymi również dlatego, że sam osobiście pomagałem przeprowadzić podobną operację na innej karciance (druga edycja Veto niekompatybilna z kartami z pierwszej, co z pewnych względów było niestety konieczne). W każdym bądź razie Twoje zniechęcanie potencjalnych nowych graczy uważam za pozbawione podstaw i szkodliwe dla karcianki, która właśnie w tej chwili najbardziej ich potrzebuje.

A co tu robię? Uczę się grać w nową, bardzo fajną karciankę, do której mam póki co dużo zapału. Swoją drogą należą Ci się podziękowania, bo w sumie m.in. dzięki Tobie podjąłem decyzję, żeby L5R spróbować :) W międzyczasie zabieram się powoli do sprowadzenia dwóch pierwszych Chapter Packów z Time of Ravens, jak dojdą, zacznę się nimi bawić.

Edit: Aha, jeszcze małe uzupełnienie, dla potencjalnych nowych graczy na tym forum ;)

To, co Berto ma na myśli a propos "pakowania się" w GoTa w chwili obecnej, to przede wszystkim koszmarny brak kontaktu FFG z graczami i to, że zdarza im się robić coś innego niż zapowiadali wcześniej. Cóż - jeżeli o mnie chodzi, to jestem zdania, że firma ma faktycznie duuuuuuży problem z podejściem do klienta, ale jak już wypuszczą zapowiadany produkt, to autentycznie nie znam przykładu, żeby jakakolwiek gra lub dodatek z logo FFG na pudełku/okładce okazały się być do dupy (a z reguły jest wprost przeciwnie). Stąd mój kredyt zaufania dla nich.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-01, 11:14
Powiem tak... jesli chodzi wam o gre to AGOT jest bardzo fajny, porownywalny z L5R i na pewno da wam sporo zabawy... jesli natomiast chodzi o cala otoczke: firma wydajaca gre FFG i scena turniejowa tutaj jest gorzej niz zle...
FFG to olbrzymi moloch wydajacy mase gier... dlatego dziwi mnie ich amatorskie zachowanie w kwestii produktow ktore sami wydaja...
1. Brak kompletnej spojnej polityki
Sprzedaz idzie zle to pewne bo ostatnio w temacie AGOTA wiele sie dzieje niestety ne w sensie samego produktu tylko paplaniny o nim. FFG poczatkowo oglosilo zmiane strategii z CCG sprzedawanej jako boostery nad LCG jako fixed packi z 20 kartami (10 w 3 kopiach). Spowodowalo to pierwszy odplyw fanow karcianki. Potem byla afera ze zmiana obramowek z czarnych na biale. A teraz postanowili nagle ze standard skurczy sie tylko do tych fixed packow plus duzy core set. Decyzje byly nieprzemyslane gdyz pierwsze 6 packow zawiera czarne obramowki, w core secie jest reklama boosterow ktore wtedy mialy byc jeszcze standard legal etc. Dodatkowo z 6 domow (clanow) znikly dwa ktorych nie ma w core secie.
Rotacja spowodowala ze sporo kart z chapter packow nie ma synenergii do mechaniki ktora zrotowala nagle.
2. Niedotrzymywanie terminow - mamy okolo 3 miesiecy opoznienia w chapter packach i okolo 5 z core setem o ile sie nie myle.
3. Kompletny brak wspolpracy z graczami. Wszelkie decyzje byly podejmowane bez zadnego przygotowania i konslutacji a CEO zamiast jakiejs normalnej przemowy powiedzial wprost nie podoba sie to spadac (praktycznie takimi slowami)
4. Slaby development - pierwsze wydane 6 packow ktore jest w sprzedazy bylo juz gotowe w grudniu zeszlego roku jako wydanie boosterowe... FGG jedyne co zrobilo to wymyslilo 3 karty na krzyz reszte to marne reprinty ze starszych edycji czasem z lekko zmienionym tekstem... czekamy ponad rok na jaks nowa karte i nic... dopiero teraz pojawia sie w sprzedazy karty z nowa mechanika...
5. Brak synenergii - Z powodu rotacji blokow ktore stanowily naturalne uzupelnienie obecnych 6 packow, w wiekszosci karty te sa pozbawione jakiegokolwiek sensu bo jak mowic o wsparciu dla kinga jak nie ma kingow, jak mozna niszczyc lokacje krolewskie skoro nie ma ich w grze etc. Mozna powiedziec ze AGOT wystartowal od poczatku a starym graczom FFG podziekowalo w ten sposob nie podoba sie to spadac.
6. Niech jako profesjonalizm FFG posluzy wam przyklad zmiany forum... odbyla sie ona teraz juz drugi raz na nowy slaby i wolny engine.... dodatkowo w obu przypadkach nie byly przeniesione posty ani uzytkownicy... kompletnie nic... FFG podalko tylko prosze przenosci recznie co jest wazne... LOL po prostu... ja mam okolo 20 stron internetoeych w tym kilka forow.... robilem wiele migraci i zawsze uzytkownicy mieli to samo kaonto prywatne wiadomosci i wszystkie posty... to naprawde nie jest zadna filozofia dla mnie prywatnego uzytkownika ale jest problemem dla duzyej firmy wydajacej gre.
7. Scena turniejowa przestala istniec. O ile byly 3-4 turnieje w roku pnawet po ogloszeniu przejscia na CHaper packi to teraz scena europejska przestala istniec.... pozostaly gdzieniegdzie male turnieje w USA (ostatni reklamowany przez 6 miesiecy mial 16 uczestnikow) Koordynator AGOTa na Europe Wolfgang Thoronodor powiedzial mi ze w zwiazku z tym co robi FFG nie zamierza organizowac wiecej zadenego turnieju...
8. Brak draftu. Oczywiscie mozna dyskutowac co jest lepsze sprzedaz losowa czyli boosterowa cyz tez fixed. Na pewno w tym drugim nie ma juz racji bytu jeden z najlepszych formatow TCG draft.

Podsumowujac dla mnie firma ktora nie dba o swoich klientow jest nieprofesjonalna nie ma racji bytu i ja nie bede ja wspieral ze swej strony wydajc ciezko zarobione pieniadze. Niszczac swoja baze najwiekszych fanow zniszczyla sama siebie i udowodnila czym dla niej jestesmy my dzieki ktorym przezyla tyle lat. Ja zostawilem sobie 2 domy tylko dla lokalnej metki ale lune totez jak tylko przejdziemy wszyscy na L5R i nie zamierzam dac firmie zlamanaego dolara za takie podejscie.

Jesli jednak nie dbacie o to jak producent was traktuje, jest to dobry moment by rozpoczac swoja przygode z ta fajna karcianka.

Ja wam to odradzam stanowczo :)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Breaker w 2008-12-01, 13:56
oj szkoda gadac berto, nie jestes prawdziwym zapalencem, po prostu whine'ujesz i tyle. czy nie widzisz ze ffg ma problemy? trzeba pamietac ze to tez ludzie, nie idzie im tak jakby chcieli. pamietaj ze jest to producent (komercyjny) wiec jemu sie musi oplacac. a to ze ostatnio faktycznie troche leca w gume... trudno, mojego zaufania jeszcze calkiem nie stracili, nie zamierzam tak po prostu sobie odpuscic bo paru ludzi dalo sobie spokoj.

zreszta format ITE+ przyjety przez wiekszosc myslacych graczy jest bardzo spoko, caly czas zongluje deckami, zmieniam, kombinuje. jest on odpowiedzia na chwilowy brak wsparcia producenta- przeciez w gre graja gracze a nie producent, mozemy sobie zrobic nawet turniej z blokow od valyriana do wintera jakbysmy chcieli. a got i tak nigdy jakas mega turniejowa gra nie byl, wiec nie ma o czym mowic- got to karcianka niszowa, dla wybranych zapalencow- ten kto spodziewal sie magica, niech w niego gra

a w lcg wbrew pozorom tez da sie grac (tylko musialbym zmienic rod, bo moich kochanych pomarancz chwilowo nie ma, ale beda potem). pula kart jest calkiem sensowna, poziom mniej wiecej wyrownany, jak napisal feroz dla poczatkujacych graczy bardzo dobry system do nauki gry (bo core set chyba wlasnie po to mial byc), trzeba torche poczekac i bedzie sie gralo dobrze dalej. a tempo wydawania dodatkow jakos mnie nie zabija, przynajmniej jest duzo czasu na przetestowanie wszystkiego
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-01, 14:42
oj szkoda gadac berto, nie jestes prawdziwym zapalencem, po prostu whine'ujesz i tyle. czy nie widzisz ze ffg ma problemy? trzeba pamietac ze to tez ludzie, nie idzie im tak jakby chcieli. pamietaj ze jest to producent (komercyjny) wiec jemu sie musi oplacac.

Ja wszystko rozumiem, ale mozna wszystko zrobic z glowa, powoli przy wsparciu fanow a nie oszolomka bez przygotowaniu. Nie obietnice bez pokrycia i zmiana zdania co chwila a najgorsze to calkowity brak kompetencji i profesjonalizmu...
Dla mnie po prostu sie kropla przelala inni maja byc moze wieksza odpornosc psychiczna :)
Ja licze na to ze FFG updanie sprzeda AGOTA i bedziemy mogli przezywac ponowny rozkwit jak to sie stalo z pokemonem. Pod rzadami FFG to zawsze bedzie kulawe...
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Breaker w 2008-12-01, 15:17
ffg to chyba najlepsza obecnie firma robiaca gry w ogole- ich planszowki sa doskonale, wszystkie karcianki zawsze byly przemyslane i po prostu fajne. to sa gry gdzie sie mysli, a nie rzuca 3 karte od lewej. jak puszcza prawa do gota komus innemu, to wtedy rozwaze przerwanie grania w ta gre

ffg mozna porownac tylko do blizzarda, ktory wprawdzie robi gry dlugo, ale przynajmniej sa naprawde miodne i grywalne, a to ze sie poczeka troche dluzej to o moj boze, trudno! aeg tez jest niezle, ale sorry ma tylko 1 naprawde solidna gre- legende (oby ja wydawalo jak najdluzej)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-01, 15:44
Ja licze na to ze FFG updanie

Żebyś tylko się nie znudził czekaniem :) FFG jeśli ma problemy, to wyłącznie przejściowe związane z zakupem licencji na dużo nowych gier prawie jednocześnie. Przejęli dopiero co UFS, trochę wcześniej kupili od Games Workshop prawa do ich RPGów (Warhammer FRP, Dark Heresy) i planszówek (Talisman, zapowiadane Chaos over Old World). Cały czas ciągną kilkadziesiąt (!) gier, utrzymując je, co IMO niesamowite, na poziomie od przyzwoitego po bardzo wysoki, zależnie od tytułu. Pracują nad kolejnymi własnymi grami, np. Android. Zatrudniają na potęgę nowych pracowników. Obawiam się, że tak łatwo upadać raczej nie zamierzają :P
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Manit0u w 2008-12-01, 15:46
Jezeli to ci sami goscie co zrobili StarCraft the board game to chyle czola. Ristekpa!

Edit: Tak to oni :P
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-01, 18:58
Skrot myslowy, AGOT padnie w objeciach FFG... :) Dlatego wlasnie mnie to dziwi ze tak duza firma jest tak nieprofesjonalna... coz moze dlatego ze sa wlansnie taka potega mysla ze moga pluc w twarz swoim klientom a oni i tak beda lesc jak pszczoly do miodu... ze mna jednak to nie zadziala... i doloze wszelkich staran zeby moi znajomi wlasnie L5R wybrali jako glowne TCG...
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: horror w 2008-12-01, 21:25
i doloze wszelkich staran zeby moi znajomi wlasnie L5R wybrali jako glowne TCG...

popieram
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Walec w 2008-12-01, 23:52
powiem tak grałem i w Gota (zaczynałem przed valerianem) i w ctulhtu (grałem od samego początku) tak super podstawy tak spierniczyć kolejnymi dodatkami nie równością power levelu i brakiem pomysłu od pewnego momentu naprawdę trzeba mieć talent
FFG robi niezłe planszówki ale na prowadzeniu karcianek niestety się już niezna jakieś 3 3,5 roku temu były zmiany w ludziach zatrudnionych i wtedy zaczęło się sypać.
dlaczego FFG mając takie zaplecze mając takie popularne licencje jam gra czy ctulhu nie potrafiło się zmieścić z żadną z tych karcianek w pierwszej 5 najpopularniejszych karcianek na świecie

wyciągnijcie wnioski
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Pavcio w 2008-12-02, 00:41
Przygodę z Karciankami zacząłem od Call Of Cthulhu CCG, potem przekopałem sie przez troche tytułów (min Seven-th sea, Wars, oraz Hecatomb) i zakończyłem na AGoTcie i L5K. W CoC CCG, mam talie, z sentymentu (fajnie sie grało Hasturem) Gocie trzyma mnie klimat (zwłaszcza od czasu gdy zacząłem grać starkami) a Legenda to jest zupełnie inna bajka, bo tu nie ma jednej skutecznej metody na gre i jest więcej niż 2 sposoby na wygranie gry, co w połączeniu z mechaniką i skomplikowaniem, oraz wspaniałą ekipą stanowi to co Wyznawcy Hastura lubią najbardziej ;D . A co do głównego wątku, to AGoT i L5K według mnie to są dwie różne gry i warto w obie grać (oczywiście jeśli ma się czas, chęci i kase:P).

Jeśli chodzi o FFG to mi się podoba ta firma bo najważniejsze jest to, że widząc ich znaczek na pudełku od planszówki, wiesz że nie kupisz jakiegoś crapu. I w tym są dobrzy, a co do karcianek, to po modyfikacjach nawet da sie w nie grać.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-02, 01:29
powiem tak grałem i w Gota (zaczynałem przed valerianem) i w ctulhtu (grałem od samego początku) tak super podstawy tak spierniczyć kolejnymi dodatkami nie równością power levelu i brakiem pomysłu od pewnego momentu naprawdę trzeba mieć talent

Możesz wyjaśnić co masz na myśli? Sposobowi prowadzenia GoTa przez FFG mam swoje do zarzucenia, ale akurat nierówności powerlevelu (poza standardowymi odchyleniami, jak w każdej karciance, raz dana frakcja jest lepsza raz gorsza) ani braku pomysłu nie zauważyłem, wprost przeciwnie - bloki ITE i 5KE uważam za jedne z najlepszych (jeśli nie najlepsze) w historii tej karcianki. Winter ed. była sporym wypadkiem przy pracy, i owszem, ale potem FFG się naprawdę mocno poprawiło.

FFG robi niezłe planszówki ale na prowadzeniu karcianek niestety się już niezna jakieś 3 3,5 roku temu były zmiany w ludziach zatrudnionych i wtedy zaczęło się sypać.

Gwoli ścisłości - zmiany personalne szły w pewnym momencie w bardzo dobrym kierunku (zatrudnienie Morgan Stany). Po co przy tym znów zaczęli grzebać i spieprzyli, nie mam pojęcia...


dlaczego FFG mając takie zaplecze mając takie popularne licencje jam gra czy ctulhu nie potrafiło się zmieścić z żadną z tych karcianek w pierwszej 5 najpopularniejszych karcianek na świecie

Bo ani Pieśń Lodu i Ognia ani Cthulhu nie są tak nośnymi markami jak WoW albo karcianki oparte na animowanych serialach dla dzieciaków, umówmy się. Dalece nie są. To jeden bardzo ważny czynnik. Czynnikiem numer dwa i de facto jedynym, na który FFG miało wpływ jest support turniejowy i komunikacja z graczami, na którym rzeczywiście wyłożyli się wprost widowiskowo. Z tego, co widzę, pomału próbują właśnie się otrząsnąć i zacząć odbudowywać program organized play. Czy im się uda - zobaczymy. Mam nadzieję, że tak.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Incognito w 2008-12-18, 21:28
Mam pytanie odnośnie agot są jacyś gracze w okolicy Katowic bo wlasnie się zamierzamy z kumplem zacząć bawić w to. Akurat to całe lcg zaczyna mi się podobac daje i kase i wiem co mam. Może to będzie sposób na przyciągniecie wiekszej ilosci graczy którzy nie beda musieli wydawac kupy kasy na pare kart.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-19, 04:48
Nudziło mi się w nocy i oglądałem spoilery GotE. No i wpadłem na pewien pomysł... a zresztą, sami oceńcie.

(http://img154.imageshack.us/img154/4681/eddardsr0.jpg) (http://img75.imageshack.us/img75/3869/catelynnu4.jpg)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2008-12-19, 08:23
Kasieńka jakaś za ładna, a gdzie poderżnięte gardło i trupio blady kolorek? ;D
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-19, 08:30
Po pierwsze później. Po drugie, to nie moja ilustracja. Po trzecie, za takie spoilery powinno się wieszać :P Są przecież jeszcze tacy, co nie czytali cyklu...
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2008-12-19, 08:32
etam ten spojler akurat niewiele mówi ;)

a kto nie czytał ten lama, ja się przymierzam do przeczytania po raz 3, pewnie w święta łykne :)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: horror w 2008-12-19, 09:29
etam ten spojler akurat niewiele mówi ;)

a kto nie czytał ten lama, ja się przymierzam do przeczytania po raz 3, pewnie w święta łykne :)

ja poczekam na kolejna czesc. moze da rade w przyszlym roku.

nawiazujac do tematu kart- ladnie 
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2008-12-19, 09:40
Cytuj
ja poczekam na kolejna czesc. moze da rade w przyszlym roku.

fajnie by było... ale biorąc pod uwagę że g.r.r. miał to skończyć rok temu to obawiam się że coś jest nie tak :(

Cytuj
nawiazujac do tematu kart- ladnie

no spoko, ale wolałbym jakiś lanisterów (nie mylić z lwami ;) )
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-19, 10:27
no spoko, ale wolałbym jakiś lanisterów (nie mylić z lwami ;) )

Da się zrobić, ale później. A kogo byś chciał?
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-19, 10:30
Karty lepsze chyba niz w oryginale... to chyba pokazuje wyzszosc graficzna L5R...
A ksiazka pisze sie i pisze chyba Martinowi skonczyly sie pomysly albo chec dokonczenia dziela...
BTW Spoiler byl bardzo nie na miejscu... ja przeczytalem ta ksiazke dopiero rok tem czyt w wieku 38 lat.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2008-12-19, 10:53
Cytuj
Da się zrobić, ale później. A kogo byś chciał?

no jak to kogo? Cersei ;D (btw, pamietam jak sie ludzie cieszyli ze dostala w 4 tomie pierwszoosobowa narracje bo wiadomo bylo co to oznacza,hehe ;) )

Cytuj
Karty lepsze chyba niz w oryginale... to chyba pokazuje wyzszosc graficzna L5R...

berto nie przesadzaj, mnie sie karty GoT-a akurat zawsze podobaly... znasz powiedzenie ze nie nalezy za soba mostow palic? troche z ta nagonka przeginasz...

Cytuj
BTW Spoiler byl bardzo nie na miejscu... ja przeczytalem ta ksiazke dopiero rok tem czyt w wieku 38 lat.

ale ten spojler naprawde nic nie znaczy, powodzenia zeby ci cos dalo to co powiedzialem podczas czytania ksiazki, albo w jakikolwiek sposob przeszkodzilo, spowodowalo brak zaskoczenia, popsulo odkrywanie fabuly czy cokolwiek wyjasnilo... ;)

ja chce 5 tom, chlip chlip :'(
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-19, 11:05
no jak to kogo? Cersei ;D (btw, pamietam jak sie ludzie cieszyli ze dostala w 4 tomie pierwszoosobowa narracje bo wiadomo bylo co to oznacza,hehe ;) )

Ta. I potem okazało się, że jest niefajna i przeknuta, a potem zaplątała się we własne knucie. Co mnie bardzo ucieszyło, bo nie mogłem już czytać jej rozdziałów, przeginała.

Kilku Lannich (w tym Cersei) machnę jakoś później dzisiaj, jak dokończę najpierw zlecenie za które mi płacą :P

ale ten spojler naprawde nic nie znaczy, powodzenia zeby ci cos dalo to co powiedzialem podczas czytania ksiazki, albo w jakikolwiek sposob przeszkodzilo, spowodowalo brak zaskoczenia, popsulo odkrywanie fabuly czy cokolwiek wyjasnilo... ;)

(spoiler) Catelyn + poderżnięte gardło. I już wiadomo, co się stanie z jedną z ważniejszych postaci. Pewnie, że nie napisałeś ze szczegółami, ale już samo to wystarczy i naprawdę zauważalnie psuje przyjemność. Swoją drogą, że też muszę takie rzeczy tłumaczyć... Tak się po prostu nie robi.
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Centurion w 2008-12-19, 11:13
Cytuj
Ta. I potem okazało się, że jest niefajna i przeknuta, a potem zaplątała się we własne knucie. Co mnie bardzo ucieszyło, bo nie mogłem już czytać jej rozdziałów, przeginała.

NIE SPOJLERUJ!  ;D ;)

Cytuj
a potem zaplątała się we własne knucie

wlasnie to mialem na mysli mowic o dostaniu 1 osobowej narracji :) nie zauwazyles ze otrzymanie w "Pieśni..." pierwszoosobowej narracji=dana postac ma przerypane? :)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Feroz w 2008-12-19, 11:17
A, to o to ci chodziło :) Fakt, pełna zgoda ;)
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-30, 23:26
Czy moglby to jakis mod zdjac z przypietych dlaczego temat o agocie ma byc przypiety na L5R ???
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Jar Jar w 2008-12-30, 23:29
...bo tak :P
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-30, 23:42
mam nadzieje ze to nie admin albo mod odpowiedzial...
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Jar Jar w 2008-12-30, 23:57
Twe nadzieje prawdą są. A tak rly to czemu nie? Temat dobry. IMO porównanie karcianek zasługuje na chwilę uwagi. Równie dobrze można by się zapytać po kiego czorta ktoś założył temat o AGOT na forum L5R. Czyż nie?
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: berto w 2008-12-31, 00:04
co innego zalozyc temat offtopowy a co innego takie cos podpiac...jest tylew rzeczy warte podpiecia a my mamy AGOT szoq
Tytuł: Odp: Agot/L5R
Wiadomość wysłana przez: Jar Jar w 2008-12-31, 00:08
Z drugiej strony można po prostu zmienić tytuł topicu z AGOT/L5R na L5R/AGOT  ;) I wtedy już nie będzie mowy o offtopie.

No dobra, może podpięcie go na szczycie konieczne nie jest, ale i tak uważam że dyskusja tu prowadzona była interesująca z punktu widzenia gracza L5R i ogólnie karciankowca  ;)