Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Meeting Place => Wrocław => Wątek zaczęty przez: sejmitar w 2010-07-12, 00:55
-
Zmiany zasad : jestem za propozycją wejścia "z drugiego rzutu". Jak ktoś ma 2 wygrane w grupowych, wchodzi do "dużego swissa" w którym 1sze, 2gie, 3cie miejsce awansuje do finału. Jak ktoś ma 2 przegrane w grupowych, wchodzi do "małego swissa", w którym 1sze miejsce wchodzi do finału, zamiast 4tego z "dużego swissa". Wprawdzie 'mały swiss' będzie de facto pucharówką 'przegrywający odpada', ale zawsze to min. jeden mecz więcej...
Pytanie, czy do "małego swissa" mają wchodzić obaj gracze z grupy, czy mają rozgrywać jeszcze jeden mecz między sobą lub liczyć punktację... Wszystkie rozwiązania mi pasują z wyjątkiem losowania.
Proszę o sprecyzowanie pojęcia 'małe punkty'.
Postuluję skrócenie czasu na gry, celem przyśpieszenia kolejnej tury i zakończenia bieżącej ligi.
Komentarze
Wcześniej nie miałem okazji się wypowiedzieć co do zasad (nie było mnie przy tworzeniu, i tak naprawdę do ligi zapisywałem się w ciemno :D), ale teraz chciałem parę rzeczy skomentować.
Najpierw - zwrócić uwagę na cyferki.
Przy obecnych zasadach zagram z 2ma osobami ze swojej grupy (minimum), możliwe że ze wszystkimi. Następnie przechodzimy do swissa, w którym są 3 rundy (3 mecze), i jestem ja, ktoś z mojej grupy i 4 innych graczy. Następnie finał, w którym spotkam się (obowiązkowo) z 3ma innymi graczami z puli swissowej.
W najlepszym wypadku spotkam się z siedmioma przeciwnikami. Cała moja grupa (w tym mecz tie-break) i cały swiss. W najgorszym - z czterema, bo w grupie zagram z dwoma graczami, a następnie w swissie i finale trafi mi się jeden ten sam gracz i dwóch z innych grup.
Co gorsza, dodatkowa grupa (kolejnych 4 graczy) nie zwiększa tych cyferek. Kolejne dodatkowe grupy (17-32 graczy łącznie) zwiększa maksimum o 1, nie zmieniając minimum
Trochę ...mało, jak na siedem spotkań i 9-32 graczy. *)
Następnym razem, naprawdę sugeruję grupówkę robić systemem każdy z każdym, nawet bez podziału na jakieś grupy, i dopiero na podstawie tego robić nadbudówkę grupowo-swissowo-finałową. Nie chodzi o to by błyskawicznie wyłonić kogoś, kto jest w stanie wygrać parę partii (patrz wyżej - cyferki), tylko pobawić się z możliwie dużą ilością osób i mieć jakiś przekrój środowiska. Plus, co to za frajda zabulić 10z, zagrać 6 gier (z 2ma różnymi deckami) i mieć wolne przez 3 tygodnie.
Zupełnie nie rozumiem wymogu grania ciągle jednym i tym samym klanem. Nie jest to w żaden sposób punktowane, premiowane, a niektórym klanom daje po prostu dodatkowe opcje. To ma ograniczyć bandwagoning? Gramy wewnątrz jednego dodatku, jak ktoś chce się wagonić i to i tak zdąży...
Proponuję zacząć przygotowania do 'drugiego sezonu', z zasadami obejmującymi większą ilość gier. Granie do 2 zwycięstw w systemie każdy z każdym jest realne do zrobienia w ciągu miesiąca, w dodatku może zmobilizować część ludzi do częstszego pojawiania się na spotkaniach, a przede wszystkim - do grania w szerszym gronie, a nie ciągle z tymi samymi osobami. Szkic propozycji w wątku : http://www.ccg.net.pl/index.php?topic=3129.0 - z ograniczeniem, że gramy lokalnie, więc możemy pozwolić sobie na luksus każdy z każdym i nie trzeba będzie nic przeliczać. Do ustalenia zostaje co robimy po 'rozgrywkach grupowych' - od razu zestaw finałowy? To mogłoby być niezłe, 8 czy 16 topów jest do rozegrania w jednym dniu...
Pytanie - granie 2 , 3, BO3 partie w grupówce ? BestOfThree nie daje możliwości liczenia małych punktów, ale z kolei 3 obowiązkowe partie to może być trochę za długo.
Idea 'liczymy best of N meczy' do mnie nie przemawia, anie w przypadku rezultatu z jednym graczem, ani jako liczenie punktów za sezon. Wygrywasz N meczy i przez resztę sezonu nie grasz, bo po co. Miałoby to sens, gdyby część rozgrywek automatycznie liczyła się do ligi - przez co rezutat z niektórymi graczami mógłby być wyższy niż z innymi, a jednocześnie bardzo zróżnicowana byłaby liczba rozegranych partii.
*) plus ew. jeden tie-break w grupówce, plus dodatkowy mecz za graczy 17-32.
-
Bono publicum suprema lex.
Niech sie inni wypowiedza, ja sie przychyle do zdania wiekszosci. Napewno ta lige skonczymy wedlug starych zasad (+ mozliwosc dwoch swissow jezeli sie wypowiedza ludzie). Przyszla liga... jezeli chcecie kazdy z kazdym to nie widze przeszkod. Obecny system mial motywowac do przylozenia sie do kazdej gry, poniewaz kazda gra jest tutaj bardzo wazna.
Co do nie zmieniania klanu to jest to zasada, ktora ma ukrucic: ten klan ma w dupe z tym wiec wezme ten klan, ale przeciwnik pomysli to samo i zamiast klanu A ktory jest zjadany przez klan B wezmie klan C ktory zjada klan B... a jezeli ja tez tak zaloze... i robi sie losowanie, kto wybierze lepszy klan... malo tutaj ma skill do gadania. Ponadto granie wieloma klanami faworyzuje "bogatszych" w karty. Napewno idea grania jednym klanem zostaje.
Jak mowie, ja jestem otwarty na propozycje, ale niech ludzie sie zaczna wypowiadac.
EDIT: Idea zabawy tez nie ma polegac na zrobieniu wielkiego turenieju swiss rozciagnietego w czasie. Tak samo granie absolutnie kazdy z kazdym sie nie sprawdza, bylo testowane kilka razy i jakos zawsze ludzie sie na to wypinali.
-
Tę ligę proponuje skończyć na tych zasadach które podał Ertaj,
natomiast zasady następnej ligi trzeba przedyskutować jak będziemy w większym gronie na jakimś spotkaniu. Będziemy bogatsi o doświadczenia z tej ligi :)
To co napisał Gargamel mogło by być, najwyżej kilka zmian wprowadzimy ;D
-
nawet przez mysl mi nie przeslo zeby zmieniac zasady w obecnej lidze...
zaczalem tylko pisac o swoich przemysleniach na przyszlosc
co do BO3 to jestem niezadowolony z tego systemu tylko dlatego ze przy zalozeniu ze rozgywa sie w sumie 5 gier to zajmuje ok 2 troche za dlugo ja na gre z jednym przeciwnikiem opcja BO2 troche ozywi gry
opcja z lucky looserem jak dla mnie jest spoko bo daje motywacje do dalczych gier
dobrze byloby poznac opinie pozostalych uczestnikow ale oni chyba sa na wakacjach:P (ale Paku nie jest to moze sie wypowiedziec:))
jeszcze co do gry roznymi klanami...zgadzam sie z Ertai'em
ja jestem z takiej sytuacji ze Kurczakami mozna grac na wiele sposobow i chcialbym wykorzystac choc polowe z nich i cieszylbym sie zeby mozna bylo zagrac wiecej gier z roznymi graczami
-
Ok panel dyskusyjny - jak najbardziej za ;)
Co do reszty i ich wypowiadania sie, to czesc ludzi czeka na gotowe i im chyba beda pasowaly z gory ustalone i uczciwe zasady, jakie kolwiek by one nie byly...
Moja propozycja jest taka (na przyszla lige).
Ilosc graczy podzielna przez 4 albo podzielna przez 4 -1 (tak jak teraz). Najpierw podzial na grupy. Gry kazdy z kazdym (3 mecze w grupie). Gramy pelne 3 gry (chociaz nie wiem czemu wam formula BO5 przeszkadza, ale wola ludu ;P, tylko serio uwazam, ze rozegranie gier do 2 wygranych moze generowac czynnik poteznego farta, raz komus nie podejdzie, drugi raz komus podejdzie lepiej i pograne przy BO5 element losowy jak zle podejscie jest ograniczony do minimum). Raportujemy wyniki. Za zwyciestwo dostaje sie 3 punkty, za porazke 0. Z grupy wychodza dwie osoby z najlepszymi wynikami (przy remisach patrzymy na ilosc wygranych wogole gier, pozniej ilosc przegranych gier, pozniej wynik bezposredniego starcia decyduje).
Ci ktorzy odpadna trafiaja do swissa. Ilosc rund w swissie to sufit( log2 N ), gdzie N to ilosc graczy. Gramy pelne 3 mecze. Z tego jedna osoba przechodzi do finalu (punkty liczone sa tak samo jak poprzednio), wchodzi ona na 4 miejscu.
Ci ktorzy przejda dalej trafiaja do swissa. Ilosc rund w swissie to sufit( log2 N ), gdzie N to ilosc graczy. Gramy pelne 3 mecze. Z tego trzy osoby przechodza do finalu (punkty liczone sa tak samo jak poprzednio), wchodza one na miejscu 3, 2 i 1 (w kolejnosci zdobytych miejsc).
Final,
1 miejsce gra z 4
2 miejsce gra z 3
zywciezcy graja ze soba o final, przegrani graja ze soba o 3 miejsce.
Reszta zasad bez zmian.
-
Um, Ertaj, zaproponowałeś właściwie to samo co jest, tyle że BO3 zamiast BO5 i gwarancję, że każdy rozegrasz grę z każdym ze swojej grupy. Cyferki właściwie pozostają w mocy... Czyli przystępując do ligi w której jest od 10-30 osób nadal zagram z max 7-8moma w 3 (eliminacje)+3(swiss)+2(finał) rundach. MAKSYMALNIE, bo może się okazać że rozegram 4 mecze i klops, lub że co rusz trafiam na tych samych.
Nie chodzi o to, czy mecz będzie się składał z 5, 15 czy 1 partii, tylko o to, żeby mieć w miarę sensowną (czytaj : jak największą) ilość matchupów. Każdy z każdym is IMO best, (k-z-k)/2 to minimum. Na tak przygotowane środowisko można nakładać dowolny system pucharowy (grupówki, swiss, pucharówka, combo), i można go zrobić tak, żeby każdy mecz był ważny i każda partia się liczyła (czyli np. BO5). Ale zanim dojdzie do tych meczy, niech ludzie pograją ze sobą. W tej chwili np. spotykamy się w pewnym gronie w miarę regularnie, ale przez 2 tygodnie ze spotkań ligowych pogram sobie z jedną osobą, a następnie przez 3 tygodnie z maksymalnie 2. Potem czas na X tygodni swissa (3 osoby, spora szansa że z jedną z nich już grałem)... Sorry, ale jak na taki okres czasu gier i przeciwników jest po prostu za mało.
PS : Jakoś nie przypominam sobie jakiegokolwiek testowania systemu każdy z każdym, w którym ludzie zaczynali się wypinać ?
-
Ja zdecydowanie odpadam na formacie kazdy z kazdym, ani nie bede organizowal czegos takiego ani uczestniczyl. Dlaczego:
1. Niczym to sie nie rozni od zwyczajowego pogrywania w KFC.
2. Ilosc meczy nie wymusza przylozenia sie do danych gier (a bo i tak jeszcze mam bazylion ludzi do zagrania wiec przetestuje sobie nowa honorowke)
3. Faworyzuje to osoby z duza iloscia czasu wolnego (bo jezeli na kazdy mu ma byc 2 tygodnie to nie skonczymy do konca swiata.), a taka osoba nie jestem.
4. Liga (czy jak to tam zwac) nie ma byc "jedyna aktywnoscia karciana we Wroclawiu"... ma byc dlugofalowym dopelnieniem turnieji (ktore mialy byc 2 razy w miesiacu) i zwyczajowego spotykania sie i pogrania przy kartach, tak wiec nie rozumiem parcia na jak najwieksza ilosc meczupow.
-
1. Niczym to sie nie rozni od zwyczajowego pogrywania w KFC.
Dzięki czemu osoby, które pojawiają się na zwyczajowym porgywaniu w KFC niemal automatycznie pojawią się w lidze. A inni zaczną częściej pojawiać się na zwyczajowych pogrywaniach.
2. Ilosc meczy nie wymusza przylozenia sie do danych gier (a bo i tak jeszcze mam bazylion ludzi do zagrania wiec przetestuje sobie nowa honorowke)
I dzięki temu że masz bazylion meczy do zagrania, możesz potestować sobie nową honorówkę, oświecenie czy wjazd (patrz : orzeł), z ryzykiem że jak wtopisz, to będzie ci to zapisane. Nie musisz na każdy mecz pojawiać się z megawykurwistym dekiem który musi wszystko rozwalić, bo jak nie to nie masz co grać - od tego są finały.
Faworyzuje to osoby z duza iloscia czasu wolnego (bo jezeli na kazdy mu ma byc 2 tygodnie to nie skonczymy do konca swiata.), a taka osoba nie jestem.
Faworyzuje osoby, które są w stanie rozegrać dużo gier. I taki ma być. Nie wiem, skąd ci się wział okres 2 tygodni? W tym systemie umawiasz się sam z przeciwnikami, masz po prostu ileś meczy do zrobienia, a nie 1-2 na tydzień. Jak zrobisz wszystkie to świetnie, jak zrobisz mniej to trudno. I, kontrując jednocześnie twój punkt drugi - jeżeli nie masz czasu/ochoty na milion gier, każda się bardzo liczy i w każdej używasz megawykurwistego decka, po to by mieć z górki przy gościach którzy grają więcej ale więcej wtapiają.
Liga (czy jak to tam zwac) nie ma byc "jedyna aktywnoscia karciana we Wroclawiu"... ma byc dlugofalowym dopelnieniem turnieji (ktore mialy byc 2 razy w miesiacu) i zwyczajowego spotykania sie i pogrania przy kartach, tak wiec nie rozumiem parcia na jak najwieksza ilosc meczupow.
Parcie na jak największość ilość maczapów ma zachęcić ludzi do grania. Granie ligi, w której grasz z w sumie kilkoma osobami w sumie kilka meczy (nieważne, czy mecz to 1 czy 100 partii) jest po prostu monotonne. Odwrócę argument - czym to się różni od nasto-osobowego turnieju ? Tym że jest to rozciągnięte w czasie i grasz do N zwycięstw a nie jedną partię.
Liga ma zachęcić jak największą ilość osób do jak najczęstszego grania, wtórnie - do pojawiania się na pogrywaniach. Tak by był nas więcej, bardziej wycfanionych i bardziej ogranych.
-
Liga ma zachęcić jak największą ilość osób do jak najczęstszego grania, wtórnie - do pojawiania się na pogrywaniach. Tak by był nas więcej, bardziej wycfanionych i bardziej ogranych.
Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby ludzie przychodzili do KFC i zapisywali sobie kto z kim wygral. Ja nie bede tego organizowal bo mnie nie kreci zwykle pogrywanie w KFC z zapisanymi wynikami (a tylko tym sie to bedzie roznilo). Mnie interesuje wysoki poziom, mala ilosc meczupow wymusza kombinowanie przed graniem a nie w czasie. Nie interesuje mnie tez inicjatywa majaca na celu zmusic ludzi do przychodzenia do grania czestszego (albo zachecic), nie jest spolecznosciowcem, jak ktos chce przychodzic grac to niech przychodzi, jak nie to jego sprawa. Interesuje mnie poziom rozgrywek, a ten jest tym mniejszy im wiecej meczy do zagrania.
-
Nie zgodzę się z tym, że im więcej rozgrywek tym niższy poziom rozgrywek. Jest wręcz odwrotnie. Poza tym jak wiesz z kim masz zaplanowany mecz to możesz się zmetować i wtedy granie nie ma już żadnego sensu.
-
Zapytaj sie Chorda jak mu wyszlo metowanie sie na mnie ;)
Ponadto w wariancie Sejmitara kto ci zabroni sie metowac? Przychodzisz z deckiem zmetowanym na honorowki i w danym dniu grasz tylko z honorowkami.
Gdzie tutaj jest ten wyzszy poziom przy wzroscie ilosci meczupow? Nie ma zadnego czynnika motywujacego... przegrasz jedna gre, zostaje ci 11 nastepnych.
I teraz jak porownac kogos kto rozegral 12 gier wygral 6 przegral 6, do kogos kto rozegral 5 gier, wygral wszystkie... ktory jest lepszy?
-
Czy zwróciłeś uwagę na to, że pomysł każdy z każdym dotyczy fazy umownie zwanej 'grupową', które mają być pewnymi eliminacjami? Po której są finały? Najpierw sprawdzić poziom, a potem topy ustalają hierarchię między sobą.
Zaproponowany przez ciebie model w ogóle nie obejmuje fazy eliminacyjnej - po prostu zbierasz grupę ludzi, i (teoretycznie) lepsiejszy z nich przechodzi do swissa, w którym trafia na innych lepsiejszych. Poziom grup nie ma znaczenia. A to, że jedna grupa to grupa śmierci, a druga to zestaw nowicjuszy z deckiem starter+booster w ogóle w żaden sposób nie jest brane pod uwagę. Kolejność 'po lidze' może być A, B, C, D, E, F (finaliści a następnei reszta ze swissa), tylko że pomiędzy np. A i B może zmieścić się cała reszta sceny. Nie daje też możliwości rozwoju w trakcie sezonu - jak wtopisz na początku, to nie masz po co grać, bo de facto od razu jesteś w fazie finałowej.
Skoro - jak sam twierdzisz - chcesz grać ważne mecze z (jak przypuszczam) dobrymi graczami, powinien zainteresować cię mechanizm, w którym :
a) dobry gracz nie musi grać często i dużo, żeby się zakwalifikować w eliminacjach. Mało dobrze wygranych meczy załatwia ci miejsce w finałach - nie musisz ciułać punktów.
b) mecze, które się liczą znasz z wyprzedzeniem (czy w eliminacjach, czy w finale). Mecze które naprawdę się liczą są rozgrywane z ludźmi, którzy przeszli przez eliminacje - czyli wiesz, że prezentują poziom porównywalny z twoim.
Co do rozgrywania gier - a w jakim stosunku wygrał i przegrał te gry ? Po to chcemy ustalić jakieś raguły i małe punkty, żeby mieć możliwość oceny.
Co do metowania - sorry, ale IMO znacznie łatwiej jest się zmetować na kogoś, kogo znasz, i który ma ograniczenie na klan, niż na konkretny typ talii. Ja, widząc że gram z kucem, mam z górki co do mety. Każdy widząc że gra z Lwem też ma z górki (wylatuje anty-box, wlatuje Claw&Shell na przykład). I tak dalej... Zwłaszcza, że potem przy szatańskim planie 'grania tylko z' jeszcze musisz wprowadzić plan 'gram tylko z ' w życie, a z tym różnie bywa.
Nie 'czynnik motywujący do najlepszej gry' - to jest najmocniejsze w finałach. Czynnik motywujący do dalszej gry po przegranych.
-
Skoro - jak sam twierdzisz - chcesz grać ważne mecze z (jak przypuszczam) dobrymi graczami, powinien zainteresować cię mechanizm, w którym :
a) dobry gracz nie musi grać często i dużo, żeby się zakwalifikować w eliminacjach. Mało dobrze wygranych meczy załatwia ci miejsce w finałach - nie musisz ciułać punktów.
b) mecze, które się liczą znasz z wyprzedzeniem (czy w eliminacjach, czy w finale). Mecze które naprawdę się liczą są rozgrywane z ludźmi, którzy przeszli przez eliminacje - czyli wiesz, że prezentują poziom porównywalny z twoim.
Dokladnie takiego czegos chce. Nie widze jak granie kazdy z kazdym ma mi to zapewnic. Musze grac duzo meczapow, ktore nie beda znaczace. To samo mam w zwyklym przyjsciu na pogrywanie do KFC.
Co do rozgrywania gier - a w jakim stosunku wygrał i przegrał te gry ?
No to ja czekam na konkretna propozycje, swoja konkretna propozycje podalem. I co zrobisz z graczem ktory wygral 1 gre z 1? Jest takim samym kozakiem co koles wygrywajacy 5 gier z 5? Stosunek jest ten sam.
Co do metowania - sorry, ale IMO znacznie łatwiej jest się zmetować na kogoś, kogo znasz
Ok, metujesz sie na powiedzmy Paka (nie wiem czemu Paku mi przyszedl do glowy, pozdrawiam z tego miejsca ;P), przychodzisz i grasz tylko z Pakiem. Nastepnym razem zmetujesz sie na kogos innego... ba, kto ci nie pozwoli przygotowac roznych wersji decka w tym samym dniu i przekladac tylko karty pomiedzy graczami? Metowanie bedzie dokladnie takie samo... nie widze wiec wyzszosci systemu kazdy z kazdym jezeli chodzi o brak metowania.
EDIT: A nawet gorzej, bo jak przeciwnik nie bedzie swiadomy tego, ze ty sie metujesz a on nie to masz oczywista przewage. W znaniu przeciwnikow wczesniej obydwoje gracze maja szanse na zmetowanie sie (ponadto nigdy nie wiadomo czym tak naprawde przeciwnik zagra, a kazdy klan ma ze dwa waye ktore da sie zlozyc w miare rozsadnie).
Czynnik motywujący do dalszej gry po przegranych.
Nie interesuje mnie ten czynnik.
EDIT: Jedyna rozsadna opcja jest wprowadzenie rankingu ELO przy graniu kazdy z kazdym, takie cos juz bylo i nie wyszlo.
-
wydaje mi sie ze powinno byc ustalone ile gire kazdy gracz ma rozegrac i nie wolno schodzic ponizej danej liczby
poziom poziomem ale jednak chcialbym miec mozliwosc potestowania decku na zywo jak czesto to mozliwe i cieszylbym sie gdyby przeciwnicy byli wymagajacy
a tak wogole to czemu jest tylko 4 uczestnikow tej konferencji?:)
-
poziom poziomem ale jednak chcialbym miec mozliwosc potestowania decku na zywo
To mozesz:
1. Isc do KFC, spotkac sie z graczami, pograc z nimi
2. Przyjsc na zwyczajny turniej swissa, pograc z ludzmi
Czemu Liga ma byc polem do testowania deckow? To ma byc pole walki a nie testow.
-
1. Rozwiń swoją wypowiedź a propos punktu pierwszego. Ja opisałem tam 'swój' system. Ty napisałeś, że dokładnie czegoś takiego chcesz (pierwsze zdanie), drugie zdanie temu zaprzecza, a trzecie mówi meeh.
2. Stosunek wygranych/przegranych : wygrał / przegrał TE gry. Mecze. 2:0, 1:0, 4:1 ? Przy założeniu, że każdy z winów/losów był taką samą różnicą, win daje 1pkt a lose 0pkt, to nasuwa się, że w podanym przez ciebie przykładzie koleś z 6cioma winami jest wyżej niż ten z 5ma winami, a na szarym końcu ten z 1nym. Przy nadaniu poszczególnym meczom większego rozrzutu (w piłce win =3, draw = 1, lose =0) system klaryfikuje się znacznie bardziej. Kwestia do dyskusji jest dokładna punktacja. Czyli to, jak ważymy jeden mecz, co robimy z meczami nierozegranymi i w jaki sposób premiujemy bądź nie obecność na dużej ilości meczy.
3. Ja nie zamierzam wdawać się w dyskusję dotyczącą metowania, metagamingu, ustalania zakulisowego etc, bo to nie podlega ani weryfikacji, ani kontroli. Tak samo (raczej) nie da się wyważyć, jaki system bardziej/mniej wspiera takie zagrywki. Po prostu. Nie możesz zaprzeczyć jednemu : łatwiej przygotować i wrzucić do gry talię skonstruowaną 'przeciwko' komuś, kiedy go znasz, wiesz jakim klanem gra i kiedy będziecie grać, niż zrobienie tego samego 'przeciwko' komuś, o kim nie wiesz na pewno kiedy będziesz z nim grać i nie wiesz czy nie będziesz grać z innymi osobami. A skoro chcesz, żeby każdy mecz był megawykurwisty - to czemu nie przygotować zestawu talii 'na każdego' ? Jeżeli będzie istniał wymóg grania klanem - wracamy do modelu metowania się na kogoś konkretnego z konkretną talią, istniejącym we wszystkich rozważanych wariantach. Jeżeli nie będzie - odpada luksus znajomości klanu i zaczyna się kombinowanie. PS : IMO znacznie łatwiej zmetować się 'na klan' niż 'na typ'.
4. Ciebie nie. Mnie tak. Śmiem twierdzić, że sporą część ludzi też. Co wolisz, Bono publicum suprema lex czy Vox populi vox kami :) ?
-
Faktycznie polemika 4 osob, ze czego w ping ponga gram z Sejmitarem :)
Juz tlumacze:
Skoro - jak sam twierdzisz - chcesz grać ważne mecze z (jak przypuszczam) dobrymi graczami, powinien zainteresować cię mechanizm, w którym :
a) dobry gracz nie musi grać często i dużo, żeby się zakwalifikować w eliminacjach. Mało dobrze wygranych meczy załatwia ci miejsce w finałach - nie musisz ciułać punktów.
b) mecze, które się liczą znasz z wyprzedzeniem (czy w eliminacjach, czy w finale). Mecze które naprawdę się liczą są rozgrywane z ludźmi, którzy przeszli przez eliminacje - czyli wiesz, że prezentują poziom porównywalny z twoim.
Granie kazdy z kazdym nie jest tym mechanizmem. Wiec chce cos takiego, ale nie widze jak niby granie all na all ma byc tym mechanizmem.
2. Stosunek wygranych/przegranych : wygrał / przegrał TE gry. Mecze. 2:0, 1:0, 4:1 ? Przy założeniu, że każdy z winów/losów był taką samą różnicą, win daje 1pkt a lose 0pkt, to nasuwa się, że w podanym przez ciebie przykładzie koleś z 6cioma winami jest wyżej niż ten z 5ma winami, a na szarym końcu ten z 1nym. Przy nadaniu poszczególnym meczom większego rozrzutu (w piłce win =3, draw = 1, lose =0) system klaryfikuje się znacznie bardziej. Kwestia do dyskusji jest dokładna punktacja. Czyli to, jak ważymy jeden mecz, co robimy z meczami nierozegranymi i w jaki sposób premiujemy bądź nie obecność na dużej ilości meczy.
Ktos ma czas zagrac w okreslonym limicie czasowym 5 gier, inny ktos chodzi do LO ma wakacje i moze zagrac wszystkie gry z wszystkimi ludzmi. Ten kto zagral te 5 gier wygral wszystkie, ma 5 winow 0 losow, druga osoba ma 6 winow, 6 losow (12 gier zagranych), ktora osoba jest lepsza? Jezeli system ma promowac wieksza ilosc gier to ja na starcie odpadam (co zapowiadalem) i propo wyboru sentencji lacinskiej, to jestem za bono publicum, ale nie kosztem tego, ze ja mam sie poswiecac i prowadzic system, ktory mi nie pasuje (wymagajacy duzej ilosci wolnego czasu). I dla mnie osoba ktora wygrala 5 gier nie przegrywajac zadnej jest duzooo lepsza niz osoba wygrywajaca 6 gier i przegrywajaca tyle samo. W systemie kazdy z kazdym, jakkolwiek nie dobral bys punktow, to tego nie widac.
3. Ja nie zamierzam wdawać się w dyskusję dotyczącą metowania, metagamingu, ustalania zakulisowego etc, bo to nie podlega ani weryfikacji, ani kontroli. Tak samo (raczej) nie da się wyważyć, jaki system bardziej/mniej wspiera takie zagrywki. Po prostu. Nie możesz zaprzeczyć jednemu : łatwiej przygotować i wrzucić do gry talię skonstruowaną 'przeciwko' komuś, kiedy go znasz, wiesz jakim klanem gra i kiedy będziecie grać, niż zrobienie tego samego 'przeciwko' komuś, o kim nie wiesz na pewno kiedy będziesz z nim grać i nie wiesz czy nie będziesz grać z innymi osobami. A skoro chcesz, żeby każdy mecz był megawykurwisty - to czemu nie przygotować zestawu talii 'na każdego' ? Jeżeli będzie istniał wymóg grania klanem - wracamy do modelu metowania się na kogoś konkretnego z konkretną talią, istniejącym we wszystkich rozważanych wariantach. Jeżeli nie będzie - odpada luksus znajomości klanu i zaczyna się kombinowanie. PS : IMO znacznie łatwiej zmetować się 'na klan' niż 'na typ'.
Dlaczego nie rozne klany to napisalem. Bedzie loteria a nie normalna gra. I w systemie kazdy z kazdym jak to ma byc? Jak moge grac z kim chce kiedy chce to przygotuje na ta osobe mete, jezeli bede wiedzial wczesniej to tez przygotuje mete... jezeli wogole nie bede wiedzial z kim gram to mamy zwyczajny turniej swiss, ktory na dodatek nie wiem jak ma byc zorganizowany. Meta zawsze bedzie wiec nie widze tego jako argument przeciw systemowi zaproponowanemu przeze mnie.
4. Ciebie nie. Mnie tak. Śmiem twierdzić, że sporą część ludzi też.
Wypisze moje priorytety, bedzie prosciej.
1. Chce grac na jak najwyzszym poziomie -> stad mala ilosc gier i hardcorowe zasady odpadania. Kazda gra jest znaczaca, do kazdej gry trzeba sie przylozyc, kazdy przeciwnik inny i na kazdego trzeba sie przygotowac.
2. Liga ma nie sluzyc testowaniu pomyslow, od tego jest niedzielne pogrywanie (wtorkowe, czy inno tygodniowe), prywatne spotkania, jajko i multum innych mozliwosci. Tutaj ma byc testowany skill graczy, jak ktos chce przyjsc z testowa talia to sam sobie szkodzi i jest winny swoich porazek.
3. Nie chce zeby trzeba bylo jakkolwiek cokolwiek farmic (rankingu ELO, ilosci gier). Nic nie stoi na przeszkodzie aby ktos zrobil i zapisywal kto z kim wygral przy pogrywaniu na kartach w KFC, mnie takie cos nie interesuje bo nie mam tyle wolnego czasu, miec nie bede i miec nie chce (na krazki).
4. Nie interesuje mnie jakakolwiek forma zachecajaca do grania w legende, nie bede sie przebieral w samurajskie stroje, wyglaszal poematow czy pisal artykulow. Chcesz grac, chcesz sprawdzic sowje umiejetnosci... witamy na pokladzie... nie chcesz... twoja wola. Nie chce tez nagradzac wszystkich za starania i glaskac po glowce tych ktorzy przegrali. Jak ktos przegral p&p + l2p i zloz lepszego decka na druga edycje ligii.
5. Interesuje mnie zminimalizowania czynnika farta, stad propozycja grania duzej ilosci gier z jednym przeciwnikiem.
Rozegralem 2 mecze w obecnym systemie i bawilem sie tak samo dobrze jak na grach koteiowych... w koncu jakies emocje a nie puste przekladanie kartonikow.
EDIT: za pamieci. Druga edycja ligii, jezeli bylaby dalej z grupami (czyli to co zaproponowalem), to zeby nie bylo grupy smierci, mozna tych graczy ktorzy wyszli na pierwszym miejscu z grupy w poprzedniej edycji dac kazdego do innej (albo losowo, albo Ci gracze by wybierali gdzie chcieliby trafic).
-
Jeżeli chcesz gry na topowym poziomie, gdzie krew pot i łzy - to sorry, ale twoi przeciwnicy też muszą prezentować takie podejście. Inaczej mija się to z celem... Nie wiem jaki jest obecnie rozkład graczy w lidze, ale śmiem twierdzić, że spora część z nich gra nie po to, by 'grać na najlepszym możliwym poziomie i by każda gra się liczyła', ale dla fanu. 'Najwyższy możliwy poziom' w układzie który zaproponowałeś nie istnieje, bo w 'finałach' (swiss + finals) masz do czynienia z 5cioma przeciwnikami, którzy w ten czy inny sposób wyszli z losowo dobranych grup. Gdzie tu porównanie umiejętności? Wiesz dobrze, że np. mnie stać na to, by na uberturnieju pojawić się ze składanym na kolanie i nie przetestowanym deckiem klasy Lion dyshonor (a ja nie jestem bynajmniej najbardziej porąbany w tym zakresie). Komu jak komu, ale tobie najbardziej powinno zależeć na wyodrębnieniu tych graczy którzy umieją, chcą grać i traktują to na tyle serio, żeby być poważnym przeciwnikiem. Plus, grają na odpowiednim poziomie. A na to jest tylko jeden sposób - przesiać odpowiednio dużą liczbę graczy, minimalizując losowy dobór przeciwników.
Sorry, ale informacja, że ma ratio win-lose 100% nie jest dla mnie żadną wskazówką na temat jego umiejętności. Dopiero porównanie W-L 100% i 75% przy tej samej ilości meczy zaczyna mieć sens, pod warunkiem, że ilość meczy >>1.
Pozwolę sobie warknąć. Jak na razie, zaprezentowałem ci kilka(naście?) opcji, które mogłyby przy dopracowaniu spełniać 'twoje' standardy. Żadne rozwiązanie nie jest ostateczne, żadna formalna propozycja jeszcze na stole nie leży. Ty jednak nie podchwyciłeś żadnej propozycji. Nie przedstawiłeś żadnychsugestii, jak można dopasować te propozycje do 'twoich' standardów. Zdążyłeś za to powiedzieć, że w to nie będziesz na takich warunkach grał, co jest o tyle ciekawe, że na razie żadnych warunków nie ma. Zdążyłeś stwierdzić, ze każdy z każdym do głupie (skracam), chociaż 'każdy z każdym' jest roboczą nazwą propozycji. Jako kontrpropozycję podałeś coś, co jest po prostu stanem obecnym. Może zamiast wystawiać propozycję i stanowisku 'grasz na takich warunkach lub nie, a inne propozycje utrącamy w zarodku' popracujesz trochę nad tym, by stworzyć coś co bardziej spodoba się innym?
Chyba, że nie masz zamiaru w żaden sposób współpracować przy rozwoju. Biorąc pod uwagę to, że twoja pierwotna propozycja (1szy sezon) i nowa (2gi sezon) niczym się nie różnią, oraz to, że nie dajesz żadnych pomysłów nad którymi można by dyskutować, nie widzę sensu kontynuowania wątku. Z takim podejściem - skoro chcesz grać na najwyższym poziomie i każda gra ma się uber liczyć, ale nie zamierzasz wypracować z resztą jakiegoś konsensusu, to zrób sobie L5R Iron Man. Albo przed każdą grą zakładaj się co coś dodatkowego, np. o skok na bungee czy 50zł gotówką, choćby sam ze sobą. Wtedy będziesz miał to, czego chcesz - cut-throat poziom. Inaczej ryzykujesz, że pojawi sie tzw. 'liga Ertaja' w której będziesz grać z np. 3ma osobami w kółko, a to chyba mija się z celem.
Czekam, do kurwy nędzy, na wypowiedzi od innych graczy. Jeżeli nie nastąpią w ciągu tygodnia, oznacza to, że wszyscy mają tego rodzaju dywagacje głęboko w dupie. A skoro nikomu się nie chce nawet wypowiedzieć w takiej sprawie, to po ch...FFG... zaglądacie na wrocławską część forum?
-
Jeżeli chcesz gry na topowym poziomie, gdzie krew pot i łzy - to sorry, ale twoi przeciwnicy też muszą prezentować takie podejście
Chcialbym aby takie mieli. Jezeli okaze sie ze nie maja (a na razie gowno sie okazuje bo wszyscy milcza) to trudno, najwyzej ja odpadne z casual fun gaming bo mi to funu nie daje.
'Najwyższy możliwy poziom' w układzie który zaproponowałeś nie istnieje, bo w 'finałach' (swiss + finals) masz do czynienia z 5cioma przeciwnikami, którzy w ten czy inny sposób wyszli z losowo dobranych grup.
Jest albo losowo dobrani przeciwnicy,ktorzy sie eliminuja czyli teoretycznie populacja staje sie coraz lepsza, albo farmienie i granie ze wszystkimi (co moze i uczciwie przesiewa ale trwa za dlugo). Niestety moj czas wolny jest ograniczony na tyle, ze mi pozostaje opcja numer jeden.
Sorry, ale informacja, że ma ratio win-lose 100% nie jest dla mnie żadną wskazówką na temat jego umiejętności. Dopiero porównanie W-L 100% i 75% przy tej samej ilości meczy zaczyna mieć sens, pod warunkiem, że ilość meczy >>1.
Win ratio nic nie mowi, bo 1 zwyciestwo na 1 gre to tez win ratio 100%. Dlatego wlasnie mowie, ze nie ma tutaj dobrego sposobu na okreslenie lepszego gracza.... chyba ze faktycznie wszyscy zagraja ze wszystkimi.
Pozwolę sobie warknąć. Jak na razie, zaprezentowałem ci kilka(naście?) opcji, które mogłyby przy dopracowaniu spełniać 'twoje' standardy. Żadne rozwiązanie nie jest ostateczne, żadna formalna propozycja jeszcze na stole nie leży. Ty jednak nie podchwyciłeś żadnej propozycji.
Pisze to co mi sie nie podoba w propozycjach. A nie mam pomyslu (poza np wtraceniem o rankingu ELO) jak to ulepszyc, dlatego tez na starcie nie proponowalem takiego formatu ligii tylko to co napisalem teraz. Dlatego tez odrzucam pomysly na starcie, ktore wymagaja ode mnie rozegrania gry z kazdym kogo znam... nie mam na to ani czasu ani checi. Jezeli ktos zaproponuje rozwiazanie (magiczne liczenie punktow etc), gdzie skill > farmienie wynikow (ilosc gier) to mi to pasuje... na razie takiej propozycji nie widzialem (pomimo podawanych propozycji i wariantow wszystko krazy wokol jak najwiekszej ilosci gier).
Druga wersja jest pierwsza wersja, ktora ma spelniac postulaty ludu na temat wiekszej ilosci gier (w grupach gramy kazdy z kazdym) + mozliwosc grania nawet po odpadnieciu z grupy, dodatkowo jezeli rozwazymy wariant, ze 4 graczy ktorzy jako pierwsi wyszli z grupy trafiaja do innych grup w nastepnej odslonie turnieju wtedy minimalizujemy ryzyko stworzenia grupy smierci i ogolnie zwiekszamy szanse, ze gracze z wiekszym skillem spotkaja sie w finale.
Może zamiast wystawiać propozycję i stanowisku 'grasz na takich warunkach lub nie, a inne propozycje utrącamy w zarodku' popracujesz trochę nad tym, by stworzyć coś co bardziej spodoba się innym?
Podalem swoje "warunki", ktore moga sie podobac lub nie. Jezeli te warunki zostana spelnione przez jakis system to jest bardzo elastyczny jezeli chodzi o reszte (stad idea poprawek do tego co jest stanem obecnym). Niestety ale troche despotyzmu musze wprowadzic jezeli mam poswiecac swoj wolny czas... to chce to robic na cos co mi odpowiada. Jezeli wroclawskim graczom nie pasuje granie "na smiertelnie powaznie" i wola grac "dla funu" to ok. Nie gloryfikuje swojego stylu grania ani nie wysmiewam bron boze kogos kto gra inaczej... mi robienie ligii, ktora bedzie formalnym przedluzeniem grania w KFC nie odpowiada... bo to jest to samo co juz mamy tyle, ze z cyferkami, ktore nie wiele znacza (patrz problem z porownywaniem wynikow gracza dobrego co malo gra i gracza sredniego co gra duzo).
-
cóż... ja ogólnie wyznaję zasadę, że jak nie mam niczego sensownego/wartościowego do powiedzenia to się nie odzywam...
jeśli mam już mam coś "usprawniać" w lidze to proponowałbym w następnej edycji zmniejszenie liczby grup i zwiększenie ich liczebności, co wydłuży nieco ilość rozgrywek i sprawi, że przegranie jednego-dwóch meczów praktycznie sprawia, że dalsze granie przestaje mieć sens bo się nie ma żadnych szans na awans...
poniekąd zgadzam się z opinią Sejmitara, że lepiej skupić się na tym, by ci "przegrywający" mieli motywację do dalszej gry na wysokim poziomie.
Ja sam prezentuję raczej podejście fun'owe do grania, traktuję to jako hobby i sposób na miłe spędzenie chwili wolnego czasu. Mając do wyboru granie "dla przyjemności" i granie "z nożem na gardle o wysoką stawkę" wolę to pierwsze. Zdarza mi się pojawiać z jakimiś eksperymentami, które raz jakoś działają (swarm dueling), a raz całkowicie nie (honor na monkach i shugasach) tylko po to by się pobawić...
-
Czas mija. Na razie tylko Aki i MarOrzeł (i of korz Ertaj) się wypowiadają. Że zacytuję pewien kawałek : What the fuck is going on? *)
*) Co tu się dzieje, do chuja?
-
cóż... ja ogólnie wyznaję zasadę, że jak nie mam niczego sensownego/wartościowego do powiedzenia to się nie odzywam...
Ja również podzielam tą maksymę.
Granie win albo odpadnie nie ukazuje skill'a, jest wiele czynników które wpływają na gracza i nie zawsze jesteś w stanie grac na ok 100% skill'a.
Poza tym większość z nas gra w L5r dla hobby fun itp. nie dla zysku czy uber mega skill'a. umiejętności są ważne itp. ale każdy powinien mieć takie same szanse na dotarcie do finału i wygranie, a nie dopadłem bo miałem uber grupę, bo źle się czułem jak grałem czy 3 razy z rzędu dek minę oszukał( nie takie rzeczy widziałem).
Proponuje abyśmy wprowadzili % wina.
1 runda ALL in ALL
gramy do określonego dnia (ileś tygodni).
gramy każdy z każdym (tyle ile da rade).
każdy mecz to 2 gry.(opcje masz win (2-0), lose(0-2) , draw (1-1)).
Aby liczyć się do dalszej gry trzeb rozegrać min 10 meczy(to można zawsze zmienić), każdy z innym graczem.
po tym terminie gdzie każdy rozegrał min 10 meczy i ma statystyki win x, lose y, graw z.
następnie podlicza się każdemu graczowi procent x, y i z i przydziela się go odpowiednio do grupy x lub y albo z (po tym co ma najwyższe oraz tak by grupy były w równej ilości graczy, czasami może się okazać ze z grupy x przeniesie się do y tego kto jest najniższy % itp. by wszędzie było w miarę po równo l)
teraz mamy 3 grupy (mocna, słaba i przeciętną) teraz każdy z nich ma w miarę równe szanse wejścia z grupy. Dopiero po wyjściu z grup możemy bawić się w pucharowy system i met-ować się na innego gracza(jeśli ktoś chce się met-ować).
Co do grania jednym klanem, sądzę ze to jest bezsensu. są gracze którzy są wierni klanowi niezależnie jak bardzo "posysają" i nie będę jego zmieniać.
A jeśli narzucisz by gracz grał jednym klanem i na niego się będziesz jeszcze met-ować, to nie sprawdzasz swojego skill , tylko jak dobra mete włożyłeś.
Żeby sprawdzić skilla powinno się złożyć dek który wygrywa z każdym innym dekiem i nie wiedzieć co i czym może przeciwnik zagrać i tu się liczy prawdziwy skill, a nie skill meta.
-
A ja po prostu przeoczyłem temat...
Teraz konkretnie. Odnośnie swissów, eliminacji, faz grupowych i finałów nie mam nic do powiedzenia, bo też nic z tego nie rozumiem i rozumieć nie zamierzam. Dodam tylko, że miłoby było, gdyby nikt definitywnie nie odpadał z ligi tylko miał możliwość grania (najlepiej o coś) do końca.
Mogę przyznać rację większości, że przymus grania jednym klanem jest bez sensu (albo pełna dowolność, albo jeden deck przez całą ligę [co prawda robi się z tego tylko wielki turniej, co również jest bez sensu]).
Dość tej literatury i tak napisałem 10 razy więcej niż zwykle.
-
Po pierwsze jak mowa o metowaniu, to np na koteiu nie masz takiej możliwości, także zmienianie przed grą x kart tylko dlatego, że gram z danym przeciwnikiem jest troszkę bez sensu. Mogę wiedząc, że gram np z Ertaiem złożyć deck, który będzie wygrywał z honorówką lub z oniaczami, a z czymkolwiek innym nie bardzo, ale jaki to ma sens? Także byłbym za jakimś ograniczeniem możliwości zmian w decku przed grami. W sumie to wystarczyłoby tutaj zdrowe podejście graczy.
Co do propozycji innej wersji ligi, to może coś w tym stylu:
-gramy każdy z każdym
-za wygraną dostajesz ilość punktów równą ilości wygranych przeciwnika x2
-za przegraną dostajesz ilość punktów równą ilości wygranych przeciwnika
-za brak gry nic nie dostajesz
(przeliczniki można zmienić ;) )
Niby dalej jest coś takiego, że z czym większą ilością przeciwników zagrasz, tym więcej masz punktów, ale jeśli ktoś ma mniej czasu, to może sobie wybrać tylko tych przeciwników, którzy są teoretycznie lepsi i starają się grać bardziej na poważnie, bo wtedy z nich zyska więcej punktów.
Kwestia dokładnego opracowania czegoś takiego.
-
Jeśli chcielibyśmy, żeby metowania na gracza/klan nie było to musielibyśmy Przed rozpoczęciem gier ligowych zrobić jednego decka i podać decklistę niegrającemu sędziemu głównemu, który musiałby być obecny przy wszystkich grach i za każdym razem sprawdzać oba decki.
IMO, nierealne.
Przy okazji, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. Jeśli gramy o coś bardziej wartościowego od pietruszki to zrobię wszystko co może dać mi przewagę. Meta to niewielki niesmak psujący słodkość zwycięstwa. I zdecydowanie nie jestem samotny w takim myśleniu.
Apropo idei długiej ligi. Dopóki nie zobaczę działającego systemu punktowego to będę traktował te dociekania tak samo jak dawne mrzonki Orła.
Inna sprawa, że ostatnio zdecydowanie mniej chce mi się grac, niż jakieś pół roku temu i jeśli to będzie długa rozgrywka ligowa (więcej jak, powiedzmy, 8 meczów) bez żadnej zdecydowanej nagrody, to wielce prawdopodobnym, że po prostu spasuję.
Granie for win > granie "for fun"
-
Po kolei. Zrobil sie koncert zyczen.
Podalem swoje 4 zalozenia, jezeli ktos chce ZUPELNIE nowego systemu ligowego to prosze o przygotowanie konkretnych zasad. Nie czegos w stylu "mam taki i taki pomysl, sam go nie testowalem, ale macie rozwincie go i bedzie zajebiscie"... nie bedzie. Podkresle ponownie, ze mi zalezy tylko i wylacznie na graniu na pro poziomie przy ograniczonym czasie, dlatego ja rezygnuje z prowadzenia drugiej edycji ligii jezeli ma to byc cos innego niz mialo byc w moich zalozeniach (ktore podalem). Nic nie stoi na przeszkodzie aby ktos podjal paleczke (wtedy zdzialam przynajmniej tyle ze cos sie na graniu wroclawskim ruszy, dla mnie tez osiagniecie ;P).
Po pierwsze jak mowa o metowaniu, to np na koteiu nie masz takiej możliwości, także zmienianie przed grą x kart tylko dlatego, że gram z danym przeciwnikiem jest troszkę bez sensu.
Bez sensu w kontekscie cwiczenia przed koteiem. Liga to nie kotei, liga to nie cwiczenie przed koteiem, liga to liga, ktorej integralna czescia jest metowanie... kropka.
Mogę wiedząc, że gram np z Ertaiem złożyć deck, który będzie wygrywał z honorówką lub z oniaczami,
Przypomne Ci, ze oboje na raz odslaniamy strongholdy, i tak samo przed gra nie wiesz czy mam Oni czy honor, nie zlozysz decku, ktory jest zmetowany na oba moje. Metujac sie na jeden rzucasz kostka. Ponadto meta to nie jest autowin, duzo lepiej zlozyc stabilnego decka niz maksymalnie zmetowanego (szczegolnie ze na mete jest anty meta itd). Ponadto mi skladanie deckow pod konkretny meczup dalo sporo funu, myslenie ktore karty beda przydatne ktore nie, jak zlozyc deck, ktory nie przegra po zmetowaniu przeciwnika (no bo granie honorem jest trudniejsze niz granie wciskiem... na wcisk sie mozna srednio zmetowac, na honor jak najbardziej). Raczej widze, ze czesc ludzi wychodzi z zalozenia ze kazdy system rozgrywek w krazki i kazdy meczup ma byc dokladnie tym samym co runda turnieju swiss... nie wiem skad sie bierze takie przeswiadczenie.
W sumie to wystarczyłoby tutaj zdrowe podejście graczy.
To znaczy jakie? Umowimy sie ze nie bedziemy sie metowali? Zrobimy dziurawy system ligowy i bedziemy krecili nosem jak ktos znajdzie jakas luke i pokaze beznadziejnosc danego systemu? Nie bardzo rozumiem, jak to zdrowe podejscie ma wygladac, widocznie zdrowy nie jestem :)... chyba, ze tutaj jest roznica pomiedzy "chce pograc pro" a "chce pograc dla funu"... to jak pisalem wczesniej granie dla funu juz jest (spotkania w KFC, turnieje) i nie widze powodu grac dla funu w lidze (grac tak samo jak na spotkaniach w KFC ale ktos laskawie zapisze wynik i umiesci na forum... o tym jeszcze dalej).
Co do propozycji innej wersji ligi, to może coś w tym stylu:
-gramy każdy z każdym
-za wygraną dostajesz ilość punktów równą ilości wygranych przeciwnika x2
-za przegraną dostajesz ilość punktów równą ilości wygranych przeciwnika
-za brak gry nic nie dostajesz
(przeliczniki można zmienić Mrugnięcie )
Niby dalej jest coś takiego, że z czym większą ilością przeciwników zagrasz, tym więcej masz punktów, ale jeśli ktoś ma mniej czasu, to może sobie wybrać tylko tych przeciwników, którzy są teoretycznie lepsi i starają się grać bardziej na poważnie, bo wtedy z nich zyska więcej punktów.
Kwestia dokładnego opracowania czegoś takiego.
To jest przyklad wlasnie, ze jezeli ktos chce podac jakis system, ktory wydaje mu sie dobry to niech przynajmniej poswieci 15 minut na przeanalizowanie roznych sytuacji. Nie jest to trudne. Sam piszesz, ze dalej jest cos takiego, ze z czym wieksza iloscia przeciwnikow zagrasz tym wiecej masz punktow, dla mnie ten akapit na starcie dyskwalifikuje ten system. Ale idzmy dalej.
Mamy X graczy w lidze. Wezmy 3 przykladowych. Koksa, nazwijmy go Rafciu (nie wiem skad mi sie to wzielo :P), i casual, ktory przychodzi od czasu do czasu grac fun deckami, albo tym co mu wyjdzie (powiedzmy ze nazwijmy go Aki, tez przypadkowo). Rafciu jak na koksa przystalo wygrywa wszystkie gry, teraz powiedzmy, ze gra jako pierwszy z kazdym przeciwnikiem, dostaje 2x 0 punktow, czyli dalej ma 0 punktow po 3 wygranych, co wiecej przeciwnicy Rafcia rosna :)... pierwszy dostanie 1 punkt, drugi dostanie 2 punkty, 3 dostanie 3 punkty... Rafciu dalej ma 0 :)
Ale nie badzmy wredni (ale jako programista nie moge przechodzic obojetnie nad zlymi algorytmami :P), i zalozmy ze sa to bonusowe punkty (3 win, 1 lose). Rafciu wygrywa dostaje 3 +0, przeciwnik przegrywa dostaje 1+1 punkt = 2. Pierwsza gra raczej nie promuje wygranej (tylko 1 punkt roznicy, chyba ze za lose 0 punktow). Druga gra (znow nasz hero gra z przeciwnikiem dziewiczym), Rafciu wygrywa dostaje 3 + 0 punktow. Ma w sumie 6, przeciwnik dostaje 1+2 = 3 punkty... przegral pierwsza gre a dostaje tyle punktow co za wina.... woot? Trzecia gra Rafcia z dziewica turniejowa. Znow wygrywa, dostaje 3+ 0 punktow, ma w sumie 9, przeciwnik dostaje 1+3 = 4 punkty... wiecej niz za wygrana... od tego momentu reszta dziewic zaczyna oblegac Rafcia zeby z nim zagrac, bo za przegrana dostaja wiecej punktow niz za wygrana...troche slaby ten system.
Ale ale, pojawia sie w polowie ligii nasz zly brat blizniak Rafcia... powiedzmy Ertai. Chce on zagrac z Rafciem, ma 0 winow (Rafciu powiedzmy ma 5 czyli 15 punktow... rozdziewiczal wiec nie dostal bonusowych)... Rafciu nie chce grac z Ertaiem. Dlaczego? Jezeli Ertai wygra z Rafciem dostanie: 3+15x2 punktow = 33 punkty... nie musi juz wogole pokazywac sie na 4 edycje ligii, a jezeli Rafciu wygra dostanie 3+0 punktow, a Ertai 1+5= 6 punktow (przegral, a wygral 2 razy), wiec nie oplaca sie Rafciowi grac z Ertaiem, bedzie wiec go bolala glowa, mial zly deck albo sproxowany, albo jeszcze cos innego.
Widzisz Paku dlaczego pisanie systemu, ktory nie przemyslales nie jest najlepszym pomyslem? Ja nie bede siedzial i poprawial wszystkich zalozen wszystkich pomyslow. Piszcie propozycje ale z sensem.
Teraz konkretnie. Odnośnie swissów, eliminacji, faz grupowych i finałów nie mam nic do powiedzenia, bo też nic z tego nie rozumiem i rozumieć nie zamierzam. Dodam tylko, że miłoby było, gdyby nikt definitywnie nie odpadał z ligi tylko miał możliwość grania (najlepiej o coś) do końca.
A jak Ci sie podoba rozwiazanie ze swissem "przegranych" i proba wyjscia z niego na 1 miejscu?
Mogę przyznać rację większości, że przymus grania jednym klanem jest bez sensu (albo pełna dowolność, albo jeden deck przez całą ligę [co prawda robi się z tego tylko wielki turniej, co również jest bez sensu]).
Ale poprosimy argumenty za tym. Ja napisalem dlaczego granie wieloma klanami jest bez sensu.
Granie win albo odpadnie nie ukazuje skill'a, jest wiele czynników które wpływają na gracza i nie zawsze jesteś w stanie grac na ok 100% skill'a.
Nie zrozumialem. Co wiec ukazuje skilla? Ponadto po to masz 2 tygodnie czasu zeby umowic sie na gre i grac wtedy kiedy mozesz grac na 100% skilla (cokolwiek by to znaczylo).
Poza tym większość z nas gra w L5r dla hobby fun itp. nie dla zysku czy uber mega skill'a.
Spoko, dlatego spotykamy (sie spotykacie) w KFC i gracie jak chcecie. Skoro jest juz miejsce do grania 4 fun, to dlaczego nie zrobic ligi do grania uber mega skill?
ale każdy powinien mieć takie same szanse na dotarcie do finału i wygranie, a nie dopadłem bo miałem uber grupę, bo źle się czułem jak grałem czy 3 razy z rzędu dek minę oszukał( nie takie rzeczy widziałem).
Co to znaczy takie same szanse? Kazdy ma takie same karty, kazdy sklada decka z tego samego playsetu, kazdy gra wedlug tych samych zasad. Kazdy ma takie same szanse. Jezeli trafiles na lepszych od siebie i przegrales to dlaczego masz pretensje o losowanie grup? Miej pretensje do siebie, ze zlozyles zlego decka, jestes za cienki etc. Tlumaczenie swoich porazek przydzialem do grupy nie jest rozwijajace... a to jest glowna idea calego konkursu pieknosci. Zeby gracze pograli na pro poziomie, zaczeli kombinowac itd... bo sry ale Wroclaw na mapie Polski znaczaca odstaje skillem od reszty wiekszych skupisk graczy... co jest smutne przy waszym potencjale i zaangazowaniu jakie wkladacie w gre.
Ponadto podalem sposob na to zeby zminimalizowac ryzyko grupy smierci, tylko ze jest to mozliwe dopiero w drugiej edycji ligii. A tak swoja droga to jezeli nie chcecie losowania to jeszcze mozna to ulepszyc. Gracze z miejsc 1-3 ktorzy zajma je w obecnej lidze, zostaja przydzieleni do grup A, B, C. Reszta graczy trafia do puli. I teraz gracz A draftuje do swojej grupy jednego gracza, gracz B jednego gracza i gracz C dwoch graczy, pozniej B jednego, A dwoch, B jednego i C zostaje ostatni... zero losowania + dodatkowe "taktyczne" opcje dla miejsc od 1 do 3.
Co do grania jednym klanem, sądzę ze to jest bezsensu. są gracze którzy są wierni klanowi niezależnie jak bardzo "posysają" i nie będę jego zmieniać.
A jeśli narzucisz by gracz grał jednym klanem i na niego się będziesz jeszcze met-ować, to nie sprawdzasz swojego skill , tylko jak dobra mete włożyłeś.
Żeby sprawdzić skilla powinno się złożyć dek który wygrywa z każdym innym dekiem i nie wiedzieć co i czym może przeciwnik zagrać i tu się liczy prawdziwy skill, a nie skill meta.
Uno. Meta to nie autowin (spytaj Chorda). Dwa, napisalem czemu granie roznymi klanami jest bez sensu. Ustosunkuj sie do tego. Gracze, ktorzy sa wierni jednemu klanowi (a ktory np possysa) maja tym bardziej pod gorke z graczami ktorych wali to jakim klanem graja (bo nie dosc ze sie zmetuja na dany klan to jeszcze wezma dodatkowo ten klan ktory nawet bez mety rozwala twoj). Sorry ale twoja argumentacja jakos wybitnie zawiodla, proponujesz rozwiazanie ktore pozwala na dolozenie jeszcze wiecej mety, a mowisz, ze nie chcesz zeby meta decydowala o zwyciestwie.
Proponuje abyśmy wprowadzili % wina.
1 runda ALL in ALL
gramy do określonego dnia (ileś tygodni).
gramy każdy z każdym (tyle ile da rade).
każdy mecz to 2 gry.(opcje masz win (2-0), lose(0-2) , draw (1-1)).
Aby liczyć się do dalszej gry trzeb rozegrać min 10 meczy(to można zawsze zmienić), każdy z innym graczem.
po tym terminie gdzie każdy rozegrał min 10 meczy i ma statystyki win x, lose y, graw z.
następnie podlicza się każdemu graczowi procent x, y i z i przydziela się go odpowiednio do grupy x lub y albo z (po tym co ma najwyższe oraz tak by grupy były w równej ilości graczy, czasami może się okazać ze z grupy x przeniesie się do y tego kto jest najniższy % itp. by wszędzie było w miarę po równo l)
teraz mamy 3 grupy (mocna, słaba i przeciętną) teraz każdy z nich ma w miarę równe szanse wejścia z grupy. Dopiero po wyjściu z grup możemy bawić się w pucharowy system i met-ować się na innego gracza(jeśli ktoś chce się met-ować).
Jezeli system bedzie zawieral 10 gier... odpadam, dla mnie za duzo. Jezeli bedzie zawieral 5 gier... ok, tyle, ze teraz gracz z 5 winami nie bedzie gral dalej bo po co... jego win ratio to 100%, po co ma sobie je psuc. Dobiore wiec 5 przeciwnikow ktorzy sa duzoo gorsi odemnie i wygram z nimi, z reszta nie bede gral az do nastepnego. Ponadto i tak zmetuje sie na tych przeciwnikow z ktorymi bede chcial wygrac, bo wybiore sobie wczesniej z kim chce grac, wiem jak kto gra, jakim klanem (a niektorzy wiem ze go nie zmienia) i bedzie to najprostsze 5 winow w moim zyciu... szczegolnie ze ofiary bede bral z zaskoczenia bo przeciez nie beda wiedzieli ze akurat dzis przyjde i bede chcial zagrac do ligii.
Chyba ze napiszesz mi pelne zasady ktore to neguja.
Kurtyna.... bis.
Wielkie podsumowanie w malej ilosci punktow:
1. Wypowiedz sie, to ze nie masz nic do powiedzenia na temat ligii, nie oznacza ze nie masz swojego zdania jak wolisz grac.
2. Jak proponujesz nowy i genialny system ktorym wszystkim dogodzi to go przemysl, myslenie nie jest trudne, wez kartke papieru dlugopis, rozpisz paringi, popatrz jak mozna to popsuc, popraw system, umiesc tutaj zeby reszta mogla sie wypowiedziec.
3. Jezeli twoj system nie spelnia moich wymogow to ja odpadam z organizacji, byc moze z uczestnictwa.
-
Nikt nie wymaga od ciebie jakiejkolwiek partycypacji w organizacji?
I PRZESTAŃCIE DO MNIE PISAĆ NA PRIV a propos ligi, propozycji, mania/nie mania racji. PO TO JEST TEN WĄTEK ŻEBY W NIM O TYM PISAĆ!
-
Nikt nie wymaga od ciebie jakiejkolwiek partycypacji w organizacji?
No spoko :) ja zaproponowalem system, ktory mi pasuje + usprawnienia ktore zostaly podane. Jezeli idea i forma nie przemawiaja to trudno.
Gremium moze organizowac sobie dowolna lige w dowolnym systemie, ja pisalem tylko czego sie nie podejme. Jak ktos inny ma zamiar sie podjac ligii to mi to przeciez nie przeszkadza ;)
-
powiem tak.
gramy Ligowo lub turniejowa.
jak gramy ligowe to ustalamy ilość parit na sezon. i ten kto ma najwięcej to wygrywa
a jak gramy turniejowa .
wygrywa ten kto ma najwięcej wygranych w turniejach które będę w sezonie.
zasady maje być proste.
-
Nikt nie wymaga od ciebie jakiejkolwiek partycypacji w organizacji?
No spoko :) (...)
Just to clarify : to nie był prztyk czy warknięcie czy cóś, po prostu uważam, że nie można komukolwiek wkładać na plecy obowiązku zrobienia czegoś bez jego wyraźnej zgody.
-
Just to clarify : to nie był prztyk czy warknięcie czy cóś, po prostu uważam, że nie można komukolwiek wkładać na plecy obowiązku zrobienia czegoś bez jego wyraźnej zgody.
Hehe napewno nic z twoich wypowiedzi nie zostalo tak odebrane... za dlugo juz tutaj piszemy zeby nie wiedziec o co komu chodzi :)
-
Widzę, że jak zwykle wojna. Czytam ten topic od początku, nie wypowiadałem, się bo byłem ciekaw jak jeszcze durne argumenty na siebie powymyślacie. Pytam się grzecznie, czemu nikt nie miał pretensji PRZED rozpoczęciem ligi? O ile pamiętam wszystkie zasady Ertai wypisał i kwasów nie było (a teraz zaczęło się od Orła, który trzęsie portami o swoje 10zł bo może odpaść).
No ale do rzeczy. Jako, że sam bawiłem się i bawię w organizowanie turniejów karcianych/konsolowych bla bla bla mr. Freeman, podsunę niejako rozwinięcie systemu Ertaia, które powinno zadowolić coponiektórych.
Propozycja systemu.
---------------------------------------
3-4 Grupy - 3-4 Osoby na grupę.
Klan zostaje. Jak jesteś ambitny złożysz coś działającego, a jak wyjdziemy poza klany to będzie "Paku, pożycz decka na xyz".
Meta przed meczem - jak chcecie to się metujcie. To i tak mało pomaga, bo wyskoczysz z metą nie na ten deck co trzeba i klops, gg. ;)
W grupach system all vs all, raz, BO5. To pozwoli na w miarę ogarnięcie kto z kim jak w grupie. Po tej edycji ligi można top miejsca w grupach rozstawić,
żeby nie wpadły na siebie od razu.
2 osoby drabinka do góry, mecze BO5
1-2 osoby (wolałbym dwie) drabinka w dół, mecze BO5
W systemie drabinkowym wchodzimy w stare dobre Double Elimination - przegrywasz dwie - odpadasz. Ertai, mam nadzieję, że pamiętasz jak to wygląda. ;)
Góra gra swoje DE po którym wychodzi top3
Doł gra swoje - wychodzi top1
Robimy Top4 Pucharowe
Done.
--------------------------------------
Koniec propozycji.
Dlaczego nie swiss? Bo swiss ssie. Generalnie rzecz ujmując, jak chce swissa to przychodzę na casual turniej. Tutaj wymagam (bo takie było założenie Ertaia), żebym w każdej rundzie musiał spinać jądra, bo inaczej papa moje 10zł. Najpierw staram się zająć dobre miejsce w grupie, a potem wykrwawiam się do upadłemgo, żeby nie odpaść. Jest adrenalina, jest epickość - tego brakuja casualowo. Jak ktoś ma pytania do tego - proszę bardzo uzupełnię (chociaż Ci, którzy powinni zrozumieć - zrozumieją, Ci którzy nie ogarnęli - pl.wikipedia.org).
Jak się postarasz to sobie dłużej pograsz, jak się postarasz bardziej to zaoszczędzisz czas, Ertaju mój drogi. ;)
Coś miałem jeszcze napisać, ale zapomniałem. Cokolwiek.
-
co do 10 pln to mnie to wali moze byc 100 moze byc 10 a moze byc i 0 pln cokolwiek i tak zawsze motywacje mam do gry wiec sory ale 10 zl mnie nie rusza
chcialem zaproponowac pewne pomysly ok nie ma zgody to trudno wiekszosc nie widzi tego jak ja to odpuszczam i po sprawie
czekam spokojnie na swoja gre i tyle, respektuje regulamin obecnej ligi i jedyne czego chce to grac (juz bedzie tydzien jak nie gralem w legende)
PS
gra dla przyjemnosci > gra dla zysku (jakiego do diaska zysku)?
-
Się powtórzę - żeby gry miały poziom i podnosiły adrenalinę, to obie strony muszą prezentować takie samo podejście. Jak będzie jeden rekin grał z funiarzem, to śmiem wątpić by rekin osiągnął to na czym mu zależy. Dlatego dziwię się, że 'rekiny' nie próbują znaleźć systemu, w którym będą mógły się wyniuchać i wykrwawić. Czego obecna propozycja (w żadnym wariancie) nie robi...
Jeżeli zaczynamy od losowania grup ORAZ minimalizujemy liczbę meczów po wyjściu z grupy, to gra się z tymi samymi osobami które dobrane są sposób półlosowy. Sorry, guys, popatrzcie na bieżące grupy i rozkład ludzi w grupie. Nie spodziewajcie się, że w takim podejściu będziecie grali mecze hardcorowe, bo po prostu dobór przeciwników będzie taki a nie inny. Zresztą zróbcie sobie model na 12, 16 i 24 graczy, przy założeniu że połowa to rekiny a połowa to funiarze sprawdźcie jak często rekin musi grać z funiarzem (dla ułatwienia - z dowolnej pary dalej przechodzi zawsze R).
Dlatego też uważam, że zaczynanie od momentu, w którym losowo dobiera się pary a następnie każdy mecz się bardzo liczy i jedna przegrana powoduje porażkę w całości za bez sensu. To jest ok po tym, jak się odsieje lub zhierarchizuje część graczy, wtedy faktycznie można się bawić w grupy i w przegrałeś-odpadasz. Wilczy może uznawać mój agrument za durny, ale nie zmienia to faktu, że z grupy Aki Scorps Ja Endriu 2 osoby będą grały z 2ma przedstawicielami grupy Sephi Paku Rafciu Suzan równy z równym - widać chyba różnicę w podejściu i stylu gry (oraz obyciu) gołym okiem ?
Newsflash dla niektórych : są tacy którzy chcą grać dużo i różnorodnie i są tacy którzy chcą grać może mało, ale na najwyższym poziomie. Jak komuś (np. mnie) się nie podoba, że w lidze gra się mało meczy, to daje temu wyraz, po to, by następnym razem być może coś z tym zrobić. Chyba mu wolno? Do ligi zapisałem się w ciemno, nie sprawdzałem nawet jakie są zasady, bo cieszę się że ktoś coś takiego organizuje - bo COŚ się dzieje. Nie życzę sobie, by teraz ktoś pisał, że toczę wojnę za pomocą durnych argumentów (których nawet nie chce mu się zbić - brawo, oto dyskusja) bo trzęsę się o swoje 10zł - bo to łgarstwo. A 10zł wepchnę ci w gardło przy najbliższej okazji, wilczy, drobnymi, udław się.
-
Dlatego probuje pogodzic ogien z woda i zwiekszam ilosc meczupow w grupach (kazdy z kazdym) + daje mozliwosc grania po odpadnieciu (i nawet wygrania calej ligii) + mozliwosc wogole nie losowania grup od drugiej iteracji. Moim zdaniem sa to dobre pomysly, ktore odpowiadaja na zarzuty do obecnego systemu, bez czynienia go jedynie casual friendly.
Niestety ale nie dostaje informacji "jak usprawnic obecny system", tylko "jak zmienic caly system" (gdzie i tak nikt nic konkretnego co by mialo rece i nogi nie napisal).
-
Pytam się grzecznie, czemu nikt nie miał pretensji PRZED rozpoczęciem ligi?
Bo tu nie chodzi o pretensje, tylko o to, aby lepiej to działało w przyszłości ;)
Co do obecnej ligi, to nie zmieniałbym nic, bo bez sensu zmieniać w trakcie zasady.
Meta to nie autowin (spytaj Chorda).
Pytałem i mówił mi, że nie zdążył się zmetować ;) No, ale odnośnie mety, to najlepiej podsumował to Wilczy Meta przed meczem - jak chcecie to się metujcie. To i tak mało pomaga, bo wyskoczysz z metą nie na ten deck co trzeba i klops, gg.
Co do mojego pomysłu, to widzę, że nie do końca go zrozumiałeś Ertai, albo raczej ja nie do końca dokładnie przedstawiłem o co mi chodziło z powodu zbytniego zmęczenia (i tak, poświęciłem poprzednio conajmniej te 15 minut, tylko może faktycznie nie wypowiedziałem się do końca jasno).
Robimy na forum ogólnodostępną tabelkę z wynikami kto z kim wygrał i ile. I teraz mamy dwa rozwiązania, sam do końca nie wiem, które będzie lepsze, albo po prostu dajemy win/lose, albo dajemy dokładne wyniki każdego meczu powiedzmy 3:2 lub 4:1 (w tym przypadku musi być 5 gier).
punkty dostajesz za:
w pierwszym wypadku za wygraną 3 x ilość wygranych swojego przeciwnika (na samym końcu ligi), za przegraną po prostu ilośc jego wygranych (na końcu ligi, a nie obecnych, podreślam)
w drugim wypadku dostajesz ilość punktów w wysoki liczby wygranych w meczu z daną osobą (czyli jak 3:2 to 3, jak 4:1 to 4, a jak 1:4 to 1 itd), pomnożoną przez ilość wszystkich wygranych pojedynczych meczów Twojego przeciwnika (czyli jak wygrasz 5:0 z kimś kto grał ligowo 3 mecze i miał w nich wyniki 4:1 3:2 i 5:0, to dostajesz 5*(4+3+5) )
Jako, że druga opcja bardziej mi się podoba, to w załączniku daję tabelkę w excelu z przykładowymi wynikami i jakby to wyglądało.
Przy takim rozwiązaniu liczy się ile wygrasz, z kim wygrasz i ile gier rozegrałeś, z czego ilość rozegranych gier jest najmniej ważną rzeczą.
Minusem jest to, że jak nie masz czasu grać ze wszystkimi, to musisz wiedzieć jakich przeciwników sobie dobierać, ale myślę, że w miarę wiadomo kto u nas gra trochę lepiej, a kto gorzej/tylko dla funu.
Po jakimś czasie można stwierdzić, że ogłaszamy wyniki i na przykład robimy top 8.
To teraz proszę o wytknięcie mi błędów i zmieszanie mnie z błotem ;)
-
Pytałem i mówił mi, że nie zdążył się zmetować
2 eventy mety - zrozumiale
3 herbatki w mantisie na fallowerach to nie meta?
3x Kuronada + 3x ten drugi duelista 4/4 to nie meta?
moze ja o czyms nie wiem :)
Co do pomyslu to przeanalizuje na spokojnie i napisze.
-
Ja zanim ściągnę to chciałbym zapytać, czy ta tabelka jest do dowolnej interpretacji. ;)
-
Na szybko
2 4 8 7 1 28
2 6 8 7 1 28
3 2 9 6 3 28
Tego wycinka nie ogarniam.
W sensie co to za tabela Miejsca a co to za tabela Gracz? Na 1 miejscu u Ciebie jest koles z 23 iloscia wygranych gier, ponizej sa kolesie z wieksza iloscia wygranych gier na nizszych miejscach? O co chodzi?
Jezeli mam sobie posegregowac po ilosci punktow (a miejsce to po prostu id... chociazby myslalem ze id to gracz... troszke sie gubie).
Teraz powiedzmy ze jestem tym graczem ktory ma 5:0 (5 winow), mam 23 pkt, dlaczego ktos z 6:3 jest o 5 punktow ode mnie lepszy. Ile mialbym punktow gdybym mial 6:0? Czy 6:0 niezaleznie od przeciwnikow bedzie lepszy niz 6:3? Bo jezeli nie to widze ze jednak ilosc gier ma ogromne znaczenie (mamy tyle samo winow, ale ja losami dobijam sobie dodatkowe punkty).
Musisz niestety napisac przydlugiego posta w moim stylu zebym ogarnal o co chodzi :) albo opisz mi jak mam interpretowac tabelke.
EDIT:
Jezeli wam chodzi o wstepny przydzial do grup to co jest zlego w proponowanym przeze mnie drafcie? Bo rozumiem ze to jest argument przeciw = istnienie grupy smierci i losowosc.
-
Przesuń w lewo :P
Mamy 3 tabelki, na tej na górze z lewej mamy podane kto wygrał z kim ile do ilu.
Na tej poniżej mamy kto dostał ile punktów za którą grę.
Na tej maksymalnie po prawej mamy końcowe wyniki (które miejsce, który gracz i obok dodatkowo jakie miał wyniki.
Jeśli jesteś graczem z 5:0 nie masz 23 punktów, tylko 619 ;P
-
Przesuń w lewo
O kur...:)
Ok zaraz lookne.
EDIT:
Ok zaczyna to miec sens i nawet nawet mi sie zaczyna podobac.
Pytanie klucz. Co zrobic jezeli ktos nie chce z toba grac (i odpowiedz na to pytanie uzaleznia czy mamy ten system dalej rozpatrywac czy nie). Bo jak mam sobie wybrac 5 graczy do grania gier, a mam nizsze wyniki od nich, czyli za wygrana ze mna dostaja mniejsza ilosc punktow, to dlaczego oni maja chciec grac ze mna? Ja dostaje wiecej punktow za wygrana z nimi niz oni ze mna... na podobnej zasadzie dziala ELO.
EDIT2 : zeby wywrocic system to zaproponuje (kiedys) metode hackingu twojej tabelki :) pokaze ci jak rozgrywajac 4 gry i wygrywajac je wszystkie byc w 1/4 najelpszych graczy. Co wiecej pokaze ci jak mozna umowic sie z 4 graczami, ktorzy poddadza ci gry i ty oraz oni przejdziecie dalej :)
-
Jeśli znalazłbyś 4 osoby, z którymi mógłbyś umówić się na takie coś, to rozgrywanie ligi nie ma większego sensu ;)
Co do pytania: bo na przykład mogą wygrać z Tobą 5:0 i Ty wtedy nic nie zyskasz, a oni tak?
Poza tym o to chodzi w lidze, aby grać i nie o to chodzi, aby szukać na siłę wymówek, aby z kimś nie zagrać. Jeśli ktoś nie będzie chciał z kimś zagrać to i tak tego nie zrobi, tylko nie wiem po co w takim wypadku przystępuje do ligi.
Możemy ustalić jakieś minimum gier jakie trzeba rozegrać, zależne od ilości uczestników.
-
Double post epic gay...
[nie zdazylem ;P]
Atak hackerski metoda i tak przejde dalej by Ertai, wersja ataku 1.0, rozwojowa.
Opis:
Gracze czerwoni to pro. Oni beda wygrywali, nie maja po co grac miedzy soba bo nabija tylko przeciwnikowi punktow... skupia sie wiec na fishach czyli graczach zielonych. Gracze czarni to nie wiadomo o co chodzi, ludzie ktorzy ani czesto nie sa ani wybitnie nic nie wygrywaja. Niebieski to nasz hero hacker. Gracze z * sa w zmowie.
Pierwsza tabelka. Widzimy ze nasz hero nic nie gral (bo i nie ma po co). Na koniec jak juz duzo ludzi bedzie mialo za soba duzo gier odwali magie. Gracze 1, 2, 3 grali z fishami, bo nie ma sensu zeby grali z kims innym (miedzy soba), oczywiscie wygrali i to wygrali wysoko. Reszta graczy jest trigger happy i kotli sie miedzy soba ile wlezie, stad duza ilosc rozegranych gier. Wyniki przedstawiaja pierwsze dwie tabelki.
Druga tabelka. Zaczynamy atak hackerski. Gracze w zmowie poddaja obie gry naszemu hero z wynikami 5:0. Standingi przedstawiaja sie ponizej. Nasz hero rozgrywajac dwie gry (a w zasadzie zadnej bo sie po prostu umowil) wychodzi na 1 miejscu do nastepnego etapu (ktory np jest swissem 5 osobowym).
Profit?
EDIT:
Jeśli znalazłbyś 4 osoby, z którymi mógłbyś umówić się na takie coś, to rozgrywanie ligi nie ma większego sensu
Wystarcza 3 (a musialbym policzyc wariant z 2). I jezeli jakiekolwiek tego typu naduzycie jest mozliwe to owszem liga nie ma sensu i nie mozemy w nia grac... nie mozesz zakladac ze wszyscy nie beda potrafili sobie policzyc co im sie najbardziej oplaca... nie jest to takie trudne.
tylko nie wiem po co w takim wypadku przystępuje do ligi.
Zeby wygrac. DA....
EDIT 2: Slowem chcesz zamienic system ktory dziala i nie dopuszcza zadnych przekretow na system ktory dziala z duzym przymrozeniem oka... i duza iloscia dobrej woli absolutnie wszystkich zaangazowanych... ja odpadam
-
udary słoneczne?
panowie a może kupicie czapeczki? ;)
-
Mam klime w pracy... ale stary zabawa w Excelu jest zajebista :), hackowanie rzeczywistosci rowniez.
-
Fajnie, ale źle policzyłeś tabelkę ;)
Wszystko przesunęło Ci się o jeden w bok ;)
Gracz 5 wygrywając z graczem 1 i 2 i nie grając żadnych innych gier kończy ligę na czwartym miejscu.
Aby zmniejszyć nadużycia, to można ustalić, że na przykład w ciągu całej ligi musisz rozegrać powiedzmy 4 mecze. Z czego po pierwszym tygodniu musisz mieć wynik conajmniej jednego meczu, po drugim wynik conajmniej dwóch meczy itd.
-
...a dlaczego nie chcemy grać normalnej ligi systemem kołowym? Bo długo to będzie trwało? No to co? Eliminujemy w ten sposób większość problemów,które tutaj są podejmowane. W zamian otrzymujemy:
- Nierówna ilość spotkań
- Łatwość obliczania rankingu (np. ELO)
Oczywiście wadą jest, że sezon w takiej LIDZE będzie trwał 4-5 miesięcy. I co z tego? Ale jaki fun, jak się taką ligę wygra...
Jaki price w takiej lidze? Hmm... można złożyć się np. na książkę. 12 * 10 PLN = 120. Prawie książka do L5R. Można podzielić nagrodę na parę osób, ale wtedy trzeba by było zrobić większą składkę. Albo w ogóle pojechać po bandzie... i kupić puchar z grawerką :P Taki nieduży, ale okazały...
...generalnie mamy się BAWIĆ, a nie obijać po "wirtualnych mordkach" wykazując wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. :P
PS. Dla ciekawskich definicja rozgrywek ligowych (http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozgrywki_ligowe).
-
Gracz 5 wygrywając z graczem 1 i 2 i nie grając żadnych innych gier kończy ligę na czwartym miejscu.
Nawet jak cos poprzestawialem to gracz ktory konczy dwoma grami na 4 miejscu nie grajac zadnej z tych gier wydaje mi sie lekkim nieporozumieniem.
...a dlaczego nie chcemy grać normalnej ligi systemem kołowym? Bo długo to będzie trwało? No to co? Eliminujemy w ten sposób większość problemów,które tutaj są podejmowane. W zamian otrzymujemy:
* Nierówna ilość spotkań
* Łatwość obliczania rankingu (np. ELO)
Oczywiście wadą jest, że sezon w takiej LIDZE będzie trwał 4-5 miesięcy. I co z tego? Ale jaki fun, jak się taką ligę wygra...
Jaki price w takiej lidze? Hmm... można złożyć się np. na książkę. 12 * 10 PLN = 120. Prawie książka do L5R. Można podzielić nagrodę na parę osób, ale wtedy trzeba by było zrobić większą składkę. Albo w ogóle pojechać po bandzie... i kupić puchar z grawerką Język Taki nieduży, ale okazały...
...generalnie mamy się BAWIĆ, a nie obijać po "wirtualnych mordkach" wykazując wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Język
PS. Dla ciekawskich definicja rozgrywek ligowych.
Nie wiem co to znaczy system kolowy, wyjasnij. Nie chce grac 4-5 miesiecy, i radosc wygrania z czegos takiego... ym, duzo bardziej wole w tym samym czasie rozegrac dwie ligii i wygrac obie :). Moge ci podac definicje ligii, z ktorej zaczerpnalem swoj pomysl. Nie ma jednej jedynej i swiecie obowiazujecej definicji ligii.
EDIT:
Aby zmniejszyć nadużycia, to można ustalić, że na przykład w ciągu całej ligi musisz rozegrać powiedzmy 4 mecze. Z czego po pierwszym tygodniu musisz mieć wynik conajmniej jednego meczu, po drugim wynik conajmniej dwóch meczy itd.
Mam ci policzyc naduzycia przy 4 meczach? Naprawde mi sie nie chce, myslalem ze skumasz "algorytm" robienia przekretow. To nie brak dodatkowych regulacji jest problemem tylko sam system.
-
Ale zauważ, że ten gracz nie spełniłby minimalnej ilości zagranych gier ;)
Dla mnie nieporozumieniem jest fakt, że ktoś chciałby coś takiego zrobić.
Tak jak napisałem to wyżej, wprowadzenie minimalnej ilości gier w określonym czasie, mogłoby zmniejszyć możliwość czegoś takiego.
-
Napisalem ci ze wybierz sobie dowolna minimalna liczbe gier a ja ci pokaze jak zlamac taki system. To co sobie mozesz wyobrazac i nie wybrazac jest malo wazne. System ma zapewniac uczciwosc gier. Twoj nie zapewnia, dlatego nie jest systemem w ktory chcialbym grac.
EDIT: gdzie dowolna oznacza polowe lub mniej z ilosci graczy, przy wymagach grania wiecej niz 6 gier dla tylko jenego etapu ja zdecydowanie odpadam, nie mam czasu checi i sil.
-
Nie wiem co to znaczy system kolowy, wyjasnij. Nie chce grac 4-5 miesiecy, i radosc wygrania z czegos takiego... ym, duzo bardziej wole w tym samym czasie rozegrac dwie ligii i wygrac obie :). Moge ci podac definicje ligii, z ktorej zaczerpnalem swoj pomysl. Nie ma jednej jedynej i swiecie obowiazujecej definicji ligii.
System kołowy to inaczej każdy z każdym (http://pl.wikipedia.org/wiki/System_ko%C5%82owy). System kołowy jest uważany za najbardziej obiektywny sposób wyłonienia najlepszego zawodnika lub drużyny.
Co do rozgrywek przez 4-5 miesięcy to przypominam Ci, że masz możliwość wygrać 2 turnieje miesięcznie w KFC. Szybki "zarobek" gwarantowany. Natomiast liga powinna iść swoim torem niezależnie od turniejów. Zauważ, że żadna LIGA (z tych które znam) nie jest rozgrywana w 1-2 miesiące. Ogólnie zajmują najczęściej około 5-6 miesięcy.
Natomiast argumentacja dobrego gracza, że chce rozegrać dwie ligi i wygrać obie, w momencie gdy to on definiuje warunki uczestnictwa i sposób punktowania, jest trochę nie na miejscu.
-
Ertai chcesz lige z małą ilością meczy, takiego czegoś nie ma. To co ty proponujesz to jest turniej rozciągnięty w czasie.
Liga zawsze bazował na dużej ilości meczy, im więcej danych uzyskamy z meczy tym lepiej możemy określić zwycięzce.
Wszystkie nasze propozycjie odrzucasz albo ukazujesz ze są nieuczciwe lub maja jakieś błędy.
Mozę sam co zaproponuj byśmy następną ligę rozegrali na lepszych zasadach, a nie turniej rozciągnięty w miesiąc czy półtora.
Złożyłeś pierwszą ligę na kolanie praktycznie sam, większość propozycji odrzuciłeś.
Sam proponowałem byśmy grupy zagrali każdy z każdym, ale nie.
Ja nie widziałem ligi która działa na zasadach pucharowych.
Jeśli następna liga to również ma być turniej ukryty pod nazwą liga, to się nie pisze.
Ja wolę zagrać 38 meczy(mecz i rewanż) przy 20 graczach.
Za każdy mecz policzone punkty , opcji win, lose i draw.
Z tego wyciągnąć mistrza , bo zdobył więcej punktów, a nie kombinowanie ze zagram 5 meczy z 10 i mam już zwycięstwo, a ten który rozegra pełne 10 i przegra większość z nich to się nie liczy.
Ertai zdecyduj ty chcesz grac w lidze czy turniej/puchar? (bo jedno z drugim nie da się połączyć)
-
Eh... powoli przestaje wierzyc w umiejetnosc ludzi czytania ze zrozumieniem
Ertai chcesz lige z małą ilością meczy, takiego czegoś nie ma.
Jest, zrobilem.
To co ty proponujesz to jest turniej rozciągnięty w czasie.
Niech sie to nazywa turniej rozciagniety w czasie jezeli twoje synapsy dostaja awersji na slowo liga... nazwijmy to WROCLAWSKI TURNIEJ ROZCIAGNIETY W CZASIE, mir egal.
Liga zawsze bazował na dużej ilości meczy, im więcej danych uzyskamy z meczy tym lepiej możemy określić zwycięzce.
MSL -> google it
Wszystkie nasze propozycjie odrzucasz albo ukazujesz ze są nieuczciwe lub maja jakieś błędy.
Odrzucam bo maja bledy. Tutaj jest zwiazek przyczynowo skutkowy, szkoda ze nie rozumiesz.
Mozę sam co zaproponuj byśmy następną ligę rozegrali na lepszych zasadach, a nie turniej rozciągnięty w miesiąc czy półtora.
Caly czas proponuje, nie bede po raz kolejny pisal to co pisalem 3-4 czy 5 razy.
Złożyłeś pierwszą ligę na kolanie praktycznie sam, większość propozycji odrzuciłeś.
Jezeli wiekszosc oznacza twoja jedna, ktorej swoja droga nie pamietam to tak... odrzucilem wszystkie... ogolnie to wielki lol.
Sam proponowałem byśmy grupy zagrali każdy z każdym, ale nie.
Twoj postulat przeszedl.
Ja nie widziałem ligi która działa na zasadach pucharowych.
MSL -> google it *2
Jeśli następna liga to również ma być turniej ukryty pod nazwą liga, to się nie pisze.
Ok
Ja wolę zagrać 38 meczy(mecz i rewanż) przy 20 graczach.
Za każdy mecz policzone punkty , opcji win, lose i draw.
Z tego wyciągnąć mistrza , bo zdobył więcej punktów, a nie kombinowanie ze zagram 5 meczy z 10 i mam już zwycięstwo, a ten który rozegra pełne 10 i przegra większość z nich to się nie liczy.
Ja wole zagrac 5.
Ertai zdecyduj ty chcesz grac w lidze czy turniej/puchar? (bo jedno z drugim nie da się połączyć)
Turniej puchar
EDIT:
Natomiast argumentacja dobrego gracza, że chce rozegrać dwie ligi i wygrać obie, w momencie gdy to on definiuje warunki uczestnictwa i sposób punktowania, jest trochę nie na miejscu.
To nie jest argumentacj, ja pisze co wole. Nie widze tutaj zadnych argumentacji. Jezeli postulujesz ze jako "opiekun" ligii nie mam prawa sie wypowiadac co wole to gleboko sie z toba nie zgadzam.
System kołowy to inaczej każdy z każdym. System kołowy jest uważany za najbardziej obiektywny sposób wyłonienia najlepszego zawodnika lub drużyny.
Nie mam czasu/checi/sil grac ze wszystkimi, ja takiego systemu nie bede organizowal i w takim uczestniczyl.
-
Natomiast argumentacja dobrego gracza, że chce rozegrać dwie ligi i wygrać obie, w momencie gdy to on definiuje warunki uczestnictwa i sposób punktowania, jest trochę nie na miejscu.
To nie jest argumentacj, ja pisze co wole. Nie widze tutaj zadnych argumentacji. Jezeli postulujesz ze jako "opiekun" ligii nie mam prawa sie wypowiadac co wole to gleboko sie z toba nie zgadzam.
Wiesz, to jest tak, że jak ktoś ma władzę, to powinien zważać na to co mówi... i tylko o kwestie etyki mi chodzi. Rozumiem, że konstruujesz ligę poprawnie. Jednak takie wypowiedzi powodują, że ktoś może zarzucić Ci ustawianie gry pod siebie, teraz jasne?
Druga sprawa: zamiast lać wodę zakładam głosowanie nad tym, czy liga ma być ligą rozgrywaną metodą każdy z każdym, czy też pseudo-turniejem. Każdy ma możliwość wypowiedzenia się poprzez głosowanie. Ankieta dostępna jest tutaj (http://www.ccg.net.pl/index.php?topic=3602.0).
-
to jest to o czym myslalem Suzan takie rozwiazanie jest jak dla mnie super
im wiecej rozgrywek tym lepiej
bedzie liga (przez niektorych nazwana) Ertai'a to bede w niej gral
bedzie turniej to bede w nim gral
bedzie liga z sytemem kolowym to bede w niej gral
nie ma potrzeby robic na sile jednej ligi czy rozgrywek ktore wszystkim spasuja bo jest to malo prawdopodobne
jesli znajda sie chetni na 2-3 miesieczne rogrywki to bedziemy grac na wspolnie ustalonych zasadach i kazdy bedzie mial mozliwosc uczestnictwa w nich
jesli ktos bedzie chcial grac w Hardcore rozgrywkach to bedzie gral (ja z checia pogram ale wiadomo ze nie zawsze sie ma dzien na to)
sory ze nic znaczacego nie wnioslem do zasad ale nie mam za duzo czasu
-
No i ja sie podpisuje pod postem Maro. Sam pisalem, ze nic nie stoi na przeszodzie aby ktos spisywal partie rozgrywane w KFC czy gdzie badz etc. Watek mial byc w celu usprawnienia systemu ktory wymyslilem (a w zasadzie skompilowalem z kilku innych), zamiast usprawnien dostalem mase projektow, ktore albo sa zupelnie czyms innym albo nie dzialaja. Ja zaproponuje na nastepna edycje swoja lige + ulepszone zasady. Jak sie zaisza ludzie to bedziemy grali jak nie to nie, proste ;)
-
Ertai... nie rozumiesz. Ankieta jest po to, aby postawić JAKIMI zasadami będziemy grali; nie Eraiowym (czyli systemem mieszanym), ale takim jaki wybiorą ludzie. Jeżeli to będzie wybór każdy-z-każdym, to po prostu gramy tym stylem. Potem zrobimy głosowanie w pozostałych istotnych sprawach, jak np.
- czy robimy sobie wewnętrzny ranking ELO dla partii rozegranych?
- czy gramy do dwóch, trzech czy pięciu wygranych?
- czy gramy stałą liczbę rozgrywek, np. 3?
- co będzie nagrodą?
Niech się wypowiedzą Ci, co mają ochotę grać w danym systemie rozgrywek. Tak będzie uczciwie.
PS. Ertai: a swoją drogą duży plus za rozkręcenie ligi :)
-
Nie, ty nie rozumiesz. Nie bede organizowal czegos co mi nie odpowiada. Bede organizowal cos co mi odpowiada. Ludzie zdecyduja czy w tym czyms chca uczestniczyc. EOT.
-
Nie, ty nie rozumiesz. Nie bede organizowal czegos co mi nie odpowiada. Bede organizowal cos co mi odpowiada. Ludzie zdecyduja czy w tym czyms chca uczestniczyc. EOT.
A czy ktokolwiek poprosił cie o organizowanie i prowadzenie Ligi II??
-
Nikt nikogo nie prosił, ale na szczęście niektórzy próbują coś organizować, dzięki czemu coś się dzieje.
-
brawo Paku zdrowe podejcie
mniej zgrzytow wiecej checi i wiary ze cos wyjdzie
btw
czy w sobote mam szanse z kims pograc?
pierwszemu ktory sie stawi postawie piwo:D
@Ertai dokladnie tak jak mowisz...Twoje rozgrywki i ten kto sie zgodzi bedzie gral
@Suzan dokladnie tak jak mowisz ...Twoje rozgrywki i kto sie zgodzi bedzie gral
@wszyscy...jesli sa chetni na ten sposob rozgrywek bo beda grac a jesli sa chetni na inny to wybiora inny ...a jesli chca oba to beda grac w obu
co do motywacji zawsze ja mam wiec jesli nie chcecie to nie musimy sie skladac na ....cokolwiek
wiecej grania mniej gadania (i nie mam tu pretensji do kogokolwiek) Bydgoszcz sobie poradzila jak na razie i graja cieszac sie meczami...my tez sobie radzimy z pierwsza liga a co potem zobaczymy
nie wiem gdzie to pisac ale mysle ze niezla opcja jest ta ze gra sie 2 mecze/polowy i rejestruje wyniki na zasadzie wygrana porazka remis, ma to sens
tzn jak na razie sprawdza sie u mnie w rozgrywkach pilakrskich i nikt nie chce robic przekretow
-
Kurde, a mnie w sobotę nie ma :/ A mógło byc tak pięknie...
-
Argument 'no to gość się ugada z 4ma innymi i ma załatwione' jest obosieczny, bo zakładając złą wolę uczestników można rozłożyć dowolny system. Dodatkowo, w przeciwieństwie do niektórych gier w L5R nie udowodnisz komuś że się podłożył. Jeżeli nawet jakiś sędzia zobaczy oczywistą głupotę robioną przez jednego z graczy, to nie ma prawa zareagować. I nie ma prawa stwierdzić, że mecz jest nieważny bo ktoś słabo grał, czy też stwierdzić, że ten wygrywa bo był lepszy, tylko ten jeden durny błąd zepsuł całość... Bo a nuż błąd był szczery, jak np. X stający do obrony całą armią a potem zastanawiający się, po grzyba... Cholerne 30 stopni w cieniu. A nawet jak jesteś na 100.0 procent przekonany że gość się podkłada to co ? Zdyskwalifikować go za to? A jak podkłada się specjalnie, żeby drugi na nim punktów nie zrobił? Sorry, ale w ten sposób daleko nie zajdziemy. System nie będzie nigdy być 'odporny na machinacje' - spójrzcie jak w normalnych piłkarskich meczach ludziki kombinują komu ile wjebać goli żeby mieć swoje gwarancje, a to przecież jest ewidentne kombinowanie z systemem.
Aha, jeżeli kryterium odporności na zmowę ma być kryterium utrącającym, to chciałem zauważyć, że w obecnie obowiązującym systemie wystarczy dogadać się z jednym graczem by wskoczyć do swissa z grupy (pod warunkiem, że ów gra wygra swój drugi mecz). Sorry, ale jeżeli mecze są punktowane, to ZAWSZE będzie kombinowanie, granie na punkty, puszczanie czy olewanie sobie niektórych meczy etc. I jak ktoś jest draniem, to i tak oszuka system, a inni mogą tylko zacisnąć zęby i zapamiętać, jak ktoś kiedyś sprzedał się za kawałek zadrukowanego papieru.
Co do zasad. IMO chciejstwo 'chcę grać mało i na najwyższym poziomie' jest nierealne bez jakiegoś etapu wstępnego. Jest konieczna selekcja graczy z odpowiednim nastawieniem/skillem/both. Takiej selekcji nie robi się w sposób losowy (grupy, losowania, krótki dobór, whtv) tylko właśnie przez porównanie. Można to zrobić poza-meczowo (ty, ty ty i ty, bo wiem, że z wami to będzie ok) albo na podstawie odpowiednio szerokiej bazy danych. Czyli - jak największej ilości rozegranych meczy w możliwie różnorodnych warunkach. Inne metody zawodzą, bo zamiast otrzymania odpowiednio wysokotłuszczowej śmietanki będzie to wyrób mlekopodobny, lekko rozwarstwiony. Po prostu, przez wywalenie (brak dostępu do) części danych zaczyna rozmywać się obraz, przez co trzeba go łatać w jedyny dostępny sposób - losowo. Z losowym skutkiem. Jako standing example może służyć tabelka do 1szego sezonu ligi. Jest to pogląd, który tłukę i tłukę, ale do niektórych nie dociera, bo uważają, ze sama obecność kilku lepsiejszych graczy w grupie/swissie/finale wzmocni poziom. Nie wzmocni, ci którzy chcą grać na wygrzew i tylko na wygrzew swoich zasad się nie wyrzekną,a ci którzy grają głównie dla fanu albo się sfanią i przerżną, albo spróbują zrobić wygrzew i też przerżną przez brak obycia. Skończy się na tym, że tabelę końcowa takiej ligi będzie można układać w momencie rozlosowania grup, bo będzie w miarę jasne kto w którym momencie odpadnie. Swoją drogą ciekawe czy zgadłem co do joty, jaki będzie rezultat, na razie się zgadza :D
Dlatego też, drokie rekiny, powinno wam zależeć nie na tym, by każdy mecz się liczył - bo to się samo rozstrzygnie przy odpowiednim doborze przeciwników Powinno wam zależeć na właściwych przeciwnkach, bo jak na razie dążycie do tego, by liga była uberhardkorowym starciem swissa w którym gra Usa, Japi, Jager, Sejmitar, Ertaj, Lewan, Wojtek i Matchii. (a niektórzy uznają, że każdy słowo wypowiedziane o bieżących zasadach ligi jest przejawem narzekania po przegranych, a nie zastanawiają się nad sensem tych słów). Że akurat tacy wyszli z grup - zdarzyło się, a kto pamięta w jaki sposób grały te osoby to może domyślić się, w jaki sposób wyglądałby ten swiss. Zwłaszcza np. starcie Usa vs Ertaj, w którym stawiałbym na Usę i jej moc uberfuxa, co pewnie skończyłoby się wynikiem 3:2 w BO5.
Dlatego też, jak ktoś chce się pakować w rozgrywki w których jest krew pot i łzy, to albo dobór przeciwników za imiennym zaproszeniem, albo zgoda na system który wytworzy ranking, bo bez tego leżyta i kwiczyta.
PS : Ertai, wyślij mi zapis z GG, bo nie mam go w archiwum ... a nie chce mi się wszystkiego napisać po to, by potem zobaczyć co proponowałeś i pisać od nowa :P
-
Z rozmowy z Sejmitarem wyklarowaly sie dwie sciezki (jedna to jego pomysl, druga to moj pomysl zainspirowany jego :P). Pomyslu Sejmitara nie bede przedstawial, bo raz ze pisalismy do siebie pozno :), dwa ze mam to w domu na gg, trzy ze nie chce nic przekrecic (wysle ci PMke Sejmitar z kopia rozmowy i bedziesz to mogl ubrac w slowa nadajace sie do publikacji na forum, tak aby ludzie zrozumieli).
Przed przedstawieniem tego rozwiazania krotkie wtracenie jeszcze odnosnie systemu Paka i tego co napisal Sejmitar powyzej. Wiadomo jest, ze zawsze znajdzie sie jakis sposob na oszukiwanie. Chodzi o konsekwencje takiego oszustwa. W systemie ktory podalem wczesniej jezeli ktos sie umowi na gry nie robi tego bezkarnie. Ma mniejsza szanse na wygranie i przejscie dalej, poddajac gre ryzykuje ze mimo wszystko odpadnie. W systemie Paka goscie ktorzy sie umawiaja nic nie traca, bo wszyscy przechodza dalej do nastepnego etapu. O ta roznice mi chodzilo.
Dobra to teraz konkret, a ze lubie przydlugie posty to jednak bedzie ten konkret troche rozwodniony przemysleniami.
Po pierwsze, moim celem, jako organizatora czegokolwiek, nie jest chec zabrania wam pieniedzy :) (ofc to jest moj ulubiony argument, ktory przewija sie posrednio wsrod ludzi, dla ktorych organizator, ktory wygrywa dwa mecze i broni tego systemu to zly czlowiek :P). Nie jest tez checia udowodnienia jakiejs swojej racji, czy tez dzielenia srodowiska. Chcialbym abyscie (ogolnie) zaczeli grac lepiej. Czerpiecie fun z gry, i bardzo dobrze. Ja jednak chcialbym abyscie poszli o krok dalej i zaczeli grac tez (ja nie mowie tylko) na powaznie. Przykladem niech bedzie Paku. Jak chce grac na powaznie to gra, jak chce grac fun deckiem to gra fun deckiem. Na koteiu tez radzi sobie przyzwoicie... ale niestety jest tak, ze wiekszosc nie chce pojsc o ten krok dalej i na turniejach slychac "o nie znowu Ertai"... i dochodzimy do patologii ze mi najwieksza przyjemnosc z gry sprawia przegrywanie (bo wiem, ze cos moge jeszcze poprawic, cos zmienic, w jakas strone sie rozwijac, bo ciagle wygrywanie to cofanie sie... co widac po moich srednich rezultatach na turniejach poza wroclawskich). Stad chcialem zorganizowac system, ktory promowac bedzie (a w zasadzie wymagac) podejscia na powaznie. Bo jak nie podejdziesz na powaznie to odpadniesz... proste. Czesc jednak podeszla do tego jako do kolejnej inicjatywy turniejowej, ktora ma polegac na usmiechaniu sie do siebie, glaskaniu po glowach i wspolnym opowiadaniu historii przy ognisku, a gdzies po drodze sa karty. Tyle ze to juz wszystko jest... umawiania sie na pro granie (poza ewentualnymi sesjami Ja+Sephi+Wilczy gdzie gramy do pozygania i testujemy rozne decki na rozne decki) nie ma.
Ale, zeby byl i wilk syty i owca cala to mam taka propozycje.
2 edycja ligii dzielila by sie na eliminacje do swissa, swiss i 4 osobowy final pucharowy (pol final + final). Reszta zasad po staremu. Eliminacje to bylo by to co by wyroznialo sie. Byly by dwa rodzaje eliminacji. Jeden system grupowy i drugi system All Vs All.
O co chodzi? Kazda z eliminacji dostawala by okreslona pule (przechodzi polowa graczy zaokraglajac w dol czyli z 12 przechodzi 6). Rozdzielamy to na dwie eliminacje w taki sposob.
Jezeli do eliminacji hardcore (moj system) zglosza sie 2 osoby, to graja BO9 wygrany przechodzi, 3 osoby graja kazdy z kazdym BO5, wychodzi 1 osoba, 4 osoby, kazdy z kazdym BO5, wychodza 2 osoby, 5 osob mi nie dziala wiec pomine, 6 osob to dwie grupy po 3 osoby, kazdy z kazdym BO5 wychodza 2, 7 nie dziala, 8 to 2 grupy po 4 graczy (wychodza 2), 9 to 3 grupy po 3 graczy wychodza 3 itd. Reszta przypada na all vs all. Jak ma wygladac all vs all... tak jak chcecie, nie interesuje mnie. Wyznaczycie sobie kogos kto bedzie tego pilnowal, ustalicie sobie system i bedziecie sie go trzymali. Zastrzegam tylko ograniczony czas + to ze gramy jednym klanem (w all vs all gracie jak chcecie, w pozniejszym etapie tylko jeden, zadeklarowany klan) + dostaje od "organizatora" tych eliminacji info ktore osoba przechodza dalej.
Kicker. Wpisowe do eliminacji to 10zl. Ale mozna zapisac sie do obu (wtedy placimy 20zl). Dla amatarow hardcory i wielogrania jest to chyba rozwiazanie idealne. Jezeli dana osoba zakwalifikuje sie dwa razy to przechodzi nastepna po niej z all vs all.
Teraz czekam na pomruki niezadowolenia :)
-
Problemem jest nie to, że ludzie nie chcą grać, ale to, że mają różne miary co do swojego czasu grania. Część chce się pobawić swoimi deckami, inni uważają, że każdy mecz powinien się liczyć. Ja się nie rozpiszę dokładniej dopóki nie dostanę tej PMki, ale w skrócie...
Na wszelki wypadek zastrzegę, bo tego może nie być widać na pierwszy rzut oka. W powyższym systemie do eliminacji ligi (jednej, drugiej, obu) zapisujesz się na początku sezonu, przed rozgrywkami. Jak zapiszesz się do jednej i za bardzo wtopisz, to klops. Możesz się zapisać do obu, ale wtedy masz do zrobienia więcej meczy i bulisz więcej kasy. No i przechodzisz tylko z jednego miejsca...
Moje zastrzeżenia (na razie to dopóki nie dostanę PMki :D ) -
a) słabuje coś element z małą ilością gier. Dopisanie się do grupy hardcore powoduje, że możesz odpaść za byle co i po prostu dalej nie grać; czyli albo dopisujesz się na starcie do allvsall albo do obu - więc grasz duzo meczy. Albo dopisujesz się tylko do niej z założeniem, że jak przegrasz t onie przechodzisz - o tym niżej.
b) łamie się graczy na takich i siakich, przez co spada liczba możliwych meczy porównawczych ('ja nie bede gral z toba w lidze, bo ja mam swoja lige')
c) może być problem z obsadzeniem miejsc w wyższych etapach. Mamy graczy ABCxxx i BEFxxx - dwie grupy w kolejności wyników z eliminacji. Kto wychodzi dalej, AB lub ABE i kto? Albo gracze ABCDxxxx i EFCBxxxx . Kto wychodzi : AE, lub ABEF, lub, ABCEF ups ? To trzeba ustalić na samym początku.
Alternatywa, która powinna zainteresować przynajmniej niektórych
Robimy wspólne eliminacje systemem każdy z każdym. Następnie, na podstawie punktów za gry (i tylko za gry) przechodzi się do finałów, rozgrywanych pucharowo. RÓWNOCZEŚNIE, na podstawie punktów za gry oraz czynników dodatkowych, dostaje się 'zaproszenie' do finału hardcore, w którym jest najpierw 2-3 rundy swissa, a potem finał.
1) Mecze i punkty : W eliminacjach gramy dokładnie 2 partie. Wyjazdówkę i u siebie, hehe. Z tych dwóch partii wyłoni się wynik meczu - wygrana, przegrana, remis. Wygrana warta jest 3 punkty, przegrana 0, remis 1 punkt.
2) Talie : W eliminacjach grasz czym chcesz, możesz to zmieniać pomiędzy poszczególnymi partiami. Większość i tak nie będzie zmieniała klanu, a może zdarzyć się moment w którym na kogoś bez własnej talii napadnie 5ciu potencjalnych graczy z eliminacji. Jednocześnie, zmniejsza to problemy związane z 'to ja z tobą dziś nie gram bo nie mam na to talii'. W finałach obowiązuje 1 talia przez wszystkie gry, z decklistą zdeponowaną przed pierwszą partią. Błędy decklisty oznaczają automatyczną dyskwalifikację, choćby poszło o przecinek.
3) Finał ligowy :Ośmiu najlepszych (punktowo) graczy przechodzi do finału. Pairingi gier w finałach są robione na podstawie kolejności w tabeli. W przypadku problemów z kolejnością w tabeli decyduje wynik meczu pomiędzy danymi graczami, następnie małe punkty (czyli punkty zdobyte przez graczy, których pokonali skonfliktowani), następnie wynik jednej partii pomiędzy spornymi graczami. "Sporne" gry rozgrywamy jednego dnia. Finał rozgrywamy jednego dnia. Finały rozgrywamy systemem BO3 (można dołożyć Palmera, ale wątpię by był potrzebny).
4) Finał hardcore : Bierzemy punktację i kolejność z tabeli ligowej, i dodajemy do poszczególnych graczy dodatkowe punkty.
a) za rozegranie meczy bez przegranego meczu : +2 punkt za każdy wygrany mecz.
b) za rozegranie meczy przy max jednym przegranym meczu : +1 punkt za każdy wygrany mecz.
c) za każdego pokonanego przeciwnika : jego rezultat*)
d) za wszystkich pokonanych przeciwników : rezultat z ich rezultatów **)
Osoby z największą ilością punktów przechodzą do hardcore finału, w kolejności tabeli. Następnie, jeżeli finalista ligowy nie jest na tej liście, wchodzi na pierwsze miejsce, wypychając ostatniego z listy.
Dziś postaram się sprawdzić, jak taka punktacja ma sprawdzi się na przykładach.
5) Rozgrywanie meczy : Każda partia turniejowa automatycznie liczy się do ligi, chyba, że mecz został już rozstrzygnięty.
6) Punkty za mecze nierozegrane : Pod koniec sezonu może się okazać, że część graczy ma rozgrywki 'w plecy', z rozrzutem rzędu 5 meczy. Teraz nastąpi część najtrudniejsza, czyli uzupełnianie dziur - i ten algorytm będzie na pewno skomplikowany i znienawidzony. Patrz następny post.
7) Postanowienia ogólne : Notoryczne odmawianie rozegrania meczu ligowego pomimo wyzwania może być (i będzie) podstawą do usunięcia z ligi. Kombinowanie przy zasadach także.
*) REZULTAT - funkcja zrobiona na potrzeby rozgrywek. Bierzemy liczbę Wygranych i Przegranych i Remisowych meczy zawodnika. Rezultat bazowo jest równy 1. Jeżeli W>P+R, to Rezultat =3. Jeżeli P>W+R, to Rezulat =0.
**) Traktujemy wartości Rezultatów jak wynik z meczu, i z tego liczymy kolejny Rezultat.
-
Sądzę, że zaczniemy od wypełnienia 'dziur' punktami obliczonymi na podstawie dotychczasowych dokonań poszczególnych graczy. Czyli :
***EDIT*** Tabela 1sza jest ustalana na podstawie liczby punktów, z rozegranymi partiami jako małymi punktami. Potem zobaczymy co dalej***EDIT***
a) wszystkie partie (czyli mecze niedokończone) awansują na wynik meczu. Ktoś zagrał raz i wygrał, teraz w promocji dostaje drugą partię.
b) każdemu z graczy liczymy jego Rezultat.
c) w kolejności Rezultatów i poruszając się od największej liczby rozegranych meczy, każdemu z graczy dopisujemy wyniki 'wirtualnych' meczy, na podstawie dotychczasowych osiągnięć tak, by o ile to możliwe nie zmienić Rezultatów. Będzie tu istotna liość rozegranych meczy, im więcej ktoś rozegra tym lepiej dla niego.
d) O ile pojawi się gracz(e) którzy rozegrają wszystkie mecze, będą traktowani jako odnośnik dla pozostałych obliczeń.
Aha, już widzę, że algorytm będzie najpilniej strzeżoną tajemnica ligi, żeby ograniczyć do minimum kombinacje z punktami :D
-
Jak uzupelnisz post to sie wypowiem.
Co do tego:
Moje zastrzeżenia (na razie to dopóki nie dostanę PMki Chichot ) -
a) słabuje coś element z małą ilością gier. Dopisanie się do grupy hardcore powoduje, że możesz odpaść za byle co i po prostu dalej nie grać; czyli albo dopisujesz się na starcie do allvsall albo do obu - więc grasz duzo meczy. Albo dopisujesz się tylko do niej z założeniem, że jak przegrasz t onie przechodzisz - o tym niżej.
b) łamie się graczy na takich i siakich, przez co spada liczba możliwych meczy porównawczych ('ja nie bede gral z toba w lidze, bo ja mam swoja lige')
c) może być problem z obsadzeniem miejsc w wyższych etapach. Mamy graczy ABCxxx i BEFxxx - dwie grupy w kolejności wyników z eliminacji. Kto wychodzi dalej, AB lub ABE i kto? Albo gracze ABCDxxxx i EFCBxxxx . Kto wychodzi : AE, lub ABEF, lub, ABCEF ups ? To trzeba ustalić na samym początku.
ad a) albo chcesz grac gdziekolwiek sie da (2 eliminacje), albo all vs all ci pasuje (1 eliminacje), albo masz malo czasu ale wierzysz w swojego skilla (to co ja proponowalem). U mnie jest prosto, jak przegrasz to odpadasz i tyle. Za to wymaga to wygrania mniejszej ilosci meczy, przez to jest to dobre rozwiazania dla kogos kto nie ma ani czasu ani checi grania ze wszystkimi.
ad b) przechodza z obu eliminacje ludzie do swissa wiec dobzi z obu typow eliminacji zagraja ze soba. Jak ktos ma potrzebe porownywania sie z innymi to moze wejsc do ligii all vs all, jak ktos nie chce to przeciez wogole nie zagra... ja daje alternatywe (wiec nie widze tutaj ze spadnie ilosc porownan, bedzie taka sama albo i wieksza, bo jak ktos nie chce grac all vs all to nie zagra i tak, a jak to bedzie jedyna droga eliminacji to po prostu nie zagra, wiec i tak nie bedzie sie go porownywalo z innymi graczami).
ad c) eliminacje sa do wyzszych etapow. Moj system jest prosty, jaki system bedzie w all vs all mnie nie interesuje. Po eliminacjach nei jest wazne skad kto przyszedl i z jakim wynikiem. Gramy normalnego swissa, 4 najlepszych przechodzi do finalow i tyle.
Aha, już widzę, że algorytm będzie najpilniej strzeżoną tajemnica ligi, żeby ograniczyć do minimum kombinacje z punktami
Moje zalozenie jest takie, chce zagrac max 5 gier, jezeli wygram wszystkie mam miec pewne miejsce w finale (czy nastepnym etapie). Jezeli wygram 4:1 to np musze jeszcze cos dograc (powiedzmy 2 gry), wtedy dla mnie jest to system idealny. Jezeli 5 wygranych gier przy 0 porazkach nie zapewni mi awansu to nie mam czasu na taka zabawe.
-
Ertaj, ja piszę o stytuacji w której (w 'twoim' systemie) będą następujące wyniki w eliminacjach 'alfa' i 'beta', w kolejności :
alfa : 1) A 2) B 3) C (a potem reszta) i
beta : 1) B 2) D 3) E (a potem reszta)
lub
alfa : 1) A 2) B 3) C 4) D (a potem reszta) i
beta : 1) E 2) F 3) C 4) B (a potem reszta)
Kto przechodzi do finału w obu przykładach? Jak awansuje po 1 z każdych eliminacji, ale jak po 2 albo po 3 to co ?
-
Jak mówiłem, rozpiszę punkty dokładniej i wtedy zobaczę co się dalej dzieje, dziś powinienem nieć na to chwilę (tfu tfu). Ale chyba na pierwszy rzut oka widać, że grając 5 gier i nie przegrywając żadnej, może nie zmieścisz się do finału zwykłego (bo mało punktów, zaledwie 15), ale masz min. 30 punktów do finału hardcore. Czyli znacznie większe szanse niż ktoś kto zagra 10 meczy i wygra połowe z nich.
Do tego masz także możliwość wyboru strategii... Jak jesteś pewny swoich sił, możesz łapać w eliminacjach potencjalnych konkurentów do stołka i im wjebać (za przeproszeniem). Jeżeli wygrasz, dostajesz całkiem niezłe punkty, a przeciwnik punkty traci - bo przegrał. Albo możesz grać ze słabszymi graczami i 'łatwo' na nich nazbijać punkty, ryzykując, że ktoś cię wyprzedzi jako łowca diamentów.
-
Ertaj, ja piszę o stytuacji w której (w 'twoim' systemie) będą następujące wyniki w eliminacjach 'alfa' i 'beta', w kolejności :
alfa : 1) A 2) B 3) C (a potem reszta) i
beta : 1) B 2) D 3) E (a potem reszta)
lub
alfa : 1) A 2) B 3) C 4) D (a potem reszta) i
beta : 1) E 2) F 3) C 4) B (a potem reszta)
Kto przechodzi do finału w obu przykładach? Jak awansuje po 1 z każdych eliminacji, ale jak po 2 albo po 3 to co ?
Nie ma tak ze przechodzi po rowna ilosc z kazdych eliminacji. Przechodzi polowa graczy zaokraglajac w dol. Jezeli z jednych eliminacji przechodzi 2 graczy a mamy ich 12 to z drugich przechodzi 4.
Jezeli alfa to moj system a beta to all vs all to jest tak:
alfa : 1) A 2) B 3) C 4) D (a potem reszta) i reszta jest bez znaczenia kompletnie sie nie liczy
beta : 1) E 2) F 3) C 4) B (a potem reszta)
Jezeli z alfy wychodza 4 graczy to z bety 3 (zakladam 14 graczy) i wyjda gracze A, B, C, D, E, F, B
Jezeli powiedzmy gramy w 10 i z alfy wychodzi 2 to z bety 3 i wyjda gracze A, B, E, F, C
Jezeli powiedzmy gramy w 12 i z alfy wychodzi 2 to z bety wychodzi 4 i wyjda gracze: A,B,E,F,C, pierwszy w becie po B
-
A w pierwszym przykładzie wchodzi A, B, D i kto jeszcze, C czy D ? I kto by nie wszedł to drugi będzie się pytał 'a dlaczego wszedł ten z drugich eliminacji, przecież tamto miejsce było zajęte przez B który wyszedł z tamych eliminacji a nie z moich'.
Żeby to rozstrzygnąć, musisz założyć jakąś hierarchę, że jak ktoś wchodzi na miejsca wyżej z dwóch grup, to obowiązują priorytety wypełniania 'wolnego' miejsca.
-
Dopelnienie zawsze jest z all vs all, nigdy z eliminacji hardcora. Za to hardcore wyznacza ile miejsc zostanie przyznanych w lidze all vs all. Chyba to jest dosc proste.
A w pierwszym przykładzie wchodzi A, B, D i kto jeszcze, C czy D
Jezeli w alfie sa 2 miejsca a w becie 3 (10 graczy)
to wchodza A,B, D, E, pierwszy po E
-
A problem czasu uwzględniliście? Zakładając, że mamy grupę hard i all-vs-all i 12 graczy,to:
- hard: podział na 2 grupy po 3 osoby, czyli po 2 gry na grupę. Co daje łącznie 4 tygodnie (przy założeniu, że gramy 1 grę na 2 tygodnie), czyli mniej niż miesiąc czasu.
- all-vs-all: 6 graczy daje 5 gier. Łącznie 10 tygodni, czyli ponad 2 miesiące czasu.
Różnica się wydłuża, jeżeli graczy jest więcej. Wniosek: hardcorowcy i tak będą niezadowoleni :P
Dodatkowo. To co robicie jest kombinowanym mieszanym systemem nadającym się do rozgrywek pucharowych, ale jakoś ciężko mi wyobrazić sobie rozgrywki turniejowe. Nie rozumiem, dlaczego uparliście się na siłę, aby rozgrywki ligowe były zakończone pojedynkiem najlepszych z ligi. Wydawało mi się, że rozegranie meczy i wprowadzenie jakieś rankingu ELO dawałoby wystarczająco dobre wyniki. A turnieje i tak trzeba robić przynajmniej 1 raz w miesiącu.
Jak do tej pory znaczna większość ludzi wypowiedziała się za rozgrywkami all-vs-all w ankiecie. 2 osoby się wstrzymały zarzucając mi obliczenia z kosmosu (dodałem opcję wstrzymania się, więc proszę o zagłosowanie). Wyjaśniłem swoje obliczenia w wątku pod ankietą (były prowadzone przy założeniu: 12 graczy, 2 tygodnie między grami, 4,5 tygodnia na 1 miesiąc). Proszę o uzupełnienie swoich głosów.
-
A dlaczego uważasz, że rozgrywki allvsall mają trwać tak długo? Każdy turniej daje dodatkowy zestaw rozgrywek plus możliwość 'nadrobienia' paru ligówek. Paku, Endriu, Rafciu, Maro i Chord na tyle często pojawiają się w KFC, że pykną mecze między sobą choćby w jeden dzień, a potem można na nich na tyle często się nadziać, że dalej pójdzie szybko. Etc, etc...
Dlaczego liga ma być zwieńczona turniejem ? Bo (Ertaj) granie o punkty bez wielkeigo finału mija się z celem, bo nie ma adrenalinki. Bo (ja) granie o punkty bez jakiegoś zakończenia jest płaskie i jakies pozbawione smaku. Ranking ELO to się prowadzi nie na podstawie wybranych, tylko wszystkich meczy 'kwalifikowanych', i bardzo ciężko go prowadzić dopuszczając dowolną ilość partii per gracz. Dodatkowo, bBiorąc pod uwagę to, że niektóre osoby na turniejach nie pojawiają się w ogóle lub rzadko, natomiast grywały swego czasu (i pewnie nadal grałyby) w 'lidze', ELO byłoby mocno dziurawe.
-
Czyli myślisz tylko o sobie... a dla mnie założenie 2 tygodnie na mecz jest realne do zrealizowania. Ja nie pojawiam się tak często, żebym pyknął turniej w 3-4 tygodniu. Sorki, jeżeli zamierzasz ograniczyć czas na rozgrywki to ja odpadam.
PS. A swoją drogą sam miałeś problem, aby w 2 tygodnie zrobić swój mecz w lidze... :P
-
Policz, ile w ostatnim miesiącu rozegrałeś partii. Wydaje mi się, że ze znacznie więcej niż 2ma/3ma przeciwnikami. Jeden turniej daje ci 3-4 partie za sam udział. Jeden wypad 'na granie' to też 3-4 partie, jak nie więcej.
Cieszy mnie postawa 'to ja odpadam'. Ertaj nie gra, Suzan nie gra, kto jeszcze nie gra ?
-
Nie powiedziałem, że odpadam. Ja się nie zgadzam, aby turnieje wliczały się do ligi. Taka forma mnie nie interesuje. Na turniej przyjdę. Na ligę też... o ile nie będą łączone tematy. I zamierzam w lidze rozgrywać mecze w ramach ustalonego limitu czasowego. Proszę o podanie limitu.
-
A dlaczego mają być rozdzielne? I na turineju i w lidze grasz tak, żeby wypaść jak najlepiej. Turniej jest okazją do załatwienia sobie kilku dodatkowych ligowych meczy eliminacyjnych. Jaki powód podasz, by te mecze (turniejowe) nie liczyły się jako 'ligowe' ? Bo rozgrywki ligowe mają być 'osobno' ? A dlaczego? Gramy all vs all, dlatego każdy zrobiony mecz/partia jest cenna. Wyrzucanie ich z repettoriium jest po prostu marnotrawstwem.
I zrozum w końcu, że nie masz czegoś takiego jak 'umawiamy się na mecz, a następnie mamy X czasu na jego zrobienie'. Rozgrywki trwają cały sezon ,możesz zrobić 15 meczy jednego dnia, a potem przez (np) 4 tygodnie ani jednego. Nie ma grafiku rozgrywania meczy. Mecze / partie rozgrywasz wtedy, kiedy jesteś w stanie, masz czas i masz przeciwnika. Dlatego chcę wbijac partie turniejowe z automatu do ligowych - jeżeli los zetknie cię z osobą z którą jeszcze nie grałeś partii ligowej, to nie tracisz czasu, partię rozgrywasz (bo to turniej i śmiem wątpić, byś ją poddał tak,o) i masz od razu zaliczoną partię ligową.
Tłumaczenie 'ale do partii ligowej muszę się inaczej przygotować niż do turniejowej' jest bez sensu, na turniej przychodzisz z przygotowanym deckiem, na ligę też masz opracowany deck. Chyba, że zmierzamy w kierunku 'na każdego gracza mam osobny deck', ale akurat ciebie o takie zboczenie nie podejrzewałem.
-
tylko ze liczenie turnieju do ligi moim zdaniem mija sie z celem...jestes praktycznie zmuszony/a do grania tym samym deckiem (i tylko o ta jedna rzecz mi chodzi)a nie kazdemu to odpowiada
ot taka malutka uwaga do ligi i innych tematow
zazwyczaj liga zaklada ze zawodnik ma wtedy 1 miejsce kiedy jest najlepszy a jest najlepszy kiedy mial dluzej niz pozostali "dobra forme"
wydaje mi sie ze taka liga nie powinna uwzgledniac tylko jednego dodatku bo powiedzmy w takiej Ekastraklasie pilkarskiej mieslimy kilka druzyn ktore bardzo dobrze graly w rundzie jesiennej a potem walilo sie wszystko na leb na szyje
(podaje najprostsze przyklady)
w ligach nie tylko pilkarskich nie sumuje sie wszystkich rozgrywek bo jest jeszcze opcja grania o puchar taki owaki liga championow
tak wiec co chcialem powiedziec to to ze w takiej naszej lidze pasuje mi np umawianie sie ze gramy do ligi i jest ok, motywacja czasowa nie jest konieczna jesli kazdy potraktuje to serio ale jesli bedzie trzeba to da sie walkower
-
Ja mysle, ze od polowy postow wszystko stalosie tak mdlace mgliste i wogole nieczytelne ze mozna spokojnie dac sobie spokoj z dalszymi dywagacjami.
Ja proponuje finalnie zamknac temat i:
1. Dokonczyc lige ktora juz jest
2. Zobaczyc czy komukolwiek bedzie sie chcialo cokolwiek robic (bo jest krecenie na moje pomysly, jest krecenie na pomysly sejmitara i kazdy wie najlepiej jak to zorganizowac tylko nikomu sie pozniej nie bedzie chcialo), czyli zobaczyc czy ktos bedzie mial sily organizowac cokolwiek i wysluchiwac calego marudzenia i jeczenia.
Po raz kolejny bledem bylo wysluchiwanie sie opinii reszty zamiast robic swoje (niezaleznie czy sie komus to podoba czy nie). Mi sie osobiscie odechcialo prowadzic drugi sezon, jak mi sie mimo wszystko zachce to bede robil to po swojemu nie patrzac i nie ogladajac sie komu to pasuje a komu nie. Jak beda gracze to dobrze jak nie to nie gramy. Z mojej strony definitywny EOT.
-
Po przemyśleniu tematu i dzisiejszej dyskusji na "turnieju" uważam, że pomysł Sejmitara z drobną modyfikacją jest chyba najbardziej dopasowany do wyrażanych przez Nas potrzeb, tj.:
- gramy każdy-z-każdym
- gramy kiedy mamy czas i bez względu na kolejność
- gramy wszystkie paringi w określonym czasie, np. 1,5 miesiąca na rozegranie 11 spotkań (przy 12 zawodnikach)
- gramy X pojedynków (tutaj propozycja Semijtara: 2, moja i Ertaia aby pozostać przy grze do 2 lub 3 zwycięstw)
- nie wliczamy turniejów do wyników ligowych (to dodaję od siebie i nie było to wyrażone przez Sejmitara)
Zalety:
- Spełnienie Ertaiowych potrzeb, aby liga była czymś do zrealizowania w szybkim tempie
- Spełnienie moich potrzeb, aby to były gry każdy z każdym
- Spełnienie Sejmitara pomysłu, aby nie zawracać sobie głowy kolejnością, tylko dostępnością ludzi (dowolna kolejność)
- nie wliczanie turniejów odpowiada wielu osobom...
Wady:
- na razie brak
Cel ligi:
Proponuję, aby zrzuta z pierwszego turnieju w nowej formie była przeznaczona na puchar przechodni. Dodatkowo oczywiście na przepuszczenie przez zwycięzcę, lub TOP3.
Bonusik:
Pracuje właśnie nad porozumieniem z pewnym portalem, który udostępnia aplikacje do zarządzania ligą. Nie mają lig karcianych, ale... są otwarci na utworzenie takiego profilu. Zobaczymy czy się uda... jeżeli tak, to będziemy mieli fajne narzędzie do zastosowania w Polsce nie tylko do L5R.
Ertai, uważam że:
- zrobiłeś dobrze poddając temat pod dyskusję.
- nie potrzebnie się zrażasz. Negocjacje zawsze są trudnym elementem... :P
- mimo wszystko mam nadzieję, że będziesz chciał się zaangażować dalej... :D
-
Bonusik:
Pracuje właśnie nad porozumieniem z pewnym portalem, który udostępnia aplikacje do zarządzania ligą. Nie mają lig karcianych, ale... są otwarci na utworzenie takiego profilu. Zobaczymy czy się uda... jeżeli tak, to będziemy mieli fajne narzędzie do zastosowania w Polsce nie tylko do L5R.
Niejaki Berto drzewiej kupił i postawił taką aplikację dla YGO i paru innych karcianek i jedyne gdzie się to przyjęło, to w duel masters. Także sorry, ja nie kupuję takiego argumentu.
-
Bonusik:
Pracuje właśnie nad porozumieniem z pewnym portalem, który udostępnia aplikacje do zarządzania ligą. Nie mają lig karcianych, ale... są otwarci na utworzenie takiego profilu. Zobaczymy czy się uda... jeżeli tak, to będziemy mieli fajne narzędzie do zastosowania w Polsce nie tylko do L5R.
Niejaki Berto drzewiej kupił i postawił taką aplikację dla YGO i paru innych karcianek i jedyne gdzie się to przyjęło, to w duel masters. Także sorry, ja nie kupuję takiego argumentu.
Hehehe... to nie argument, bo byłby wymieniony w zaletach lub wadach. To tylko bonus, który można wykorzystać lub nie. Jak to z bonusami i innymi promocjami bywa... Czy się przyda, czy nie? Cóż.. łatwiej jest wpisać wynik spotkania i nie musieć poprawiać tabelek oraz dbać o ich umieszczanie na necie. To tylko wygoda dla osoby prowadzącej ligę...
-
ja mam caly czas ten soft za ktory wybulilem kolo 150 $ o ile pamietam i moge to postawic gdzies zaden problem. Moge dac prawa admina komus kto sie tym chce zajac.... tutaj system http://www.mygamingladder.com/combo.shtml walic jak ktos chetny...
-
ja mam caly czas ten soft za ktory wybulilem kolo 150 $ o ile pamietam i moge to postawic gdzies zaden problem. Moge dac prawa admina komus kto sie tym chce zajac.... tutaj system http://www.mygamingladder.com/combo.shtml walic jak ktos chetny...
Ja z chęcią bym się przyjrzał temu... :D
-
no dobra postawie ci to na moim serwie, wrzuc mi user/haslo na priva jakie bys chcial. Dam ci znac szczegoly dostepu do serwa na priva. gut lak!