Chikan Gatsu forum
CCG Legacy => The Shadow's Embrace => Wątek zaczęty przez: mirumo w 2012-05-29, 11:51
-
Pod tą jakże uroczą nazwą kryje się ten event:
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150982264306113&set=a.10150095506181113.305127.29485536112&type=1&theater
Czyli 3 honoru na phase + z battle resolution.
Meta na jakieś combo honorówki, co w bitwie stukały 10 honoru.
-
no i zajebiscie... teraz o switchu na battle maidenkach to mozna nawet zapomniec... kolejna z serii wybitnie przemyslanych kart :(
-
No to będziesz musiał trzymać w decku Forging Destiny, do przeżycia event.
-
No to mamy juz pierwszą tzw. 'kartę uniwersalną', którą zobaczymy w bardzo wielu deckach -> set jest 'must have' dla każdego.
-
Jakoś nie jestem przekonany czy to takie must have, 3 honoru na fazę, to dla przeciętnych honorówek nie jest jakieś straszne ograniczenie. Przeszkadza najbardziej takim co robią dużo w konkretnej fazie (z naciskiem na bitwę, bo tam jest chyba najwięcej honor gainu).
Moim zdaniem Alter History jest lepsze, to może grać jako eventowa meta numer 2 jeśli ktoś będzie miał potrzebę.
Co do Maidenek, to ich domek działa chyba w rezolucji?
-
jak na moj gust dziala po rezolucji - ale fakt event dosyc uniwersalny
-
To jest paskudna karta.
-
czyli honorówka będzie mogła dostać w sumie 6 honoru na swoją turę: action, dynasty (zostaje jeszcze event - ale to jest raczej okazjonalnie, zwykle raz na grę coś dostaniemy) i kolejne 6 na turę przeciwnika: action, battle.
Jeśli wyjdzie przeciwnikowi w 1. to militarka ma dużo czasu na rozjechanie honorówki - włączamy czysta matematykę, bo zawsze kontrolujemy potencjalny zysk honorowy, i co turę patrzymy ile zostaje nam czasu.
Tak rujnuje to moje Kitsu, gdzie zabawa miała polegać na koszeniu z 8-10 honoru na bitwę, bo zysków openowych nie mamy...
Liczę na kontrę w postaci nowej karty do kasowania eventów, albo lepiej - do kasowania efektów eventów działających na grę.
-
Meta fajna. Porównania z Alterem nie na miejscu moim zdaniem bo i tak będą grane oba.
-
biore, w kazdej ilosci.
2 x 2 z jakis kart z dupy - >obcina do 3,
nie bedzei templi, czy innych sikow
dragon dostanie 1 z domu + 2 z jednej karty
gralem in time of war a on obcinakl do 5.
to obcina do 6
lol wut ?:D
-
Teraz to już obowiązkowo w honorówce 3 x kasowanie eventu.
Będzie tak, że jak był tylko alter history to mógł wejść a teraz nie da rady bo honorówki wszystko wykasują.
-
Jak komuś się zmieszczą 2 eventy na honorówki to ok, wejdą oba. Tylko z reguły będziesz miał miejsce tylko na 1 i Alter dalej pozostaje imho lepszy.
-
Nie przesadzałbym z uniwersalnością. Po tym jak mi się w lokalnym środowisku zaroiło od Forging Destiny to nawet Alter mi się przestał podobać. Rumor's Travel FTW ;)
-
My tu o eventach a ty o dupie Maryny :P
I like trains.... :)
-
Yeeee, lepsze In time of War, już kocham tą kartę :D
-
z punktu widzenia honorowki (lwiej) jest o klase gorsze od altera.
smutek i zal i 3ci forging w decku.
Meta fajna. Porównania z Alterem nie na miejscu moim zdaniem bo i tak będą grane oba.
tez mi sie tak wydaje.
No to mamy juz pierwszą tzw. 'kartę uniwersalną', którą zobaczymy w bardzo wielu deckach -> set jest 'must have' dla każdego.
powoli sie godze na wydatek 140$
-
moim zdaniem dużo lepsze od altera
ostatnie doświadczenia z lwami i moje doswiadczenia z grania inkwizycja to takie ze bitwa w której staję to 4-12 honoru ( a lion bardzo mnie tym pokarał w pradze) 3 honoru na bitwę daje mi 2 dodatkowe tury. w inkwizycji lałem na altera w 90% wypadków nic nie zmieniał
-
Tylko, że to się sprawdzi jak wyjdzie szybko, alter może zadziałać w każdym momencie. Przeciwnik może już zrobić warunki, a alter ma szanse dalej podarować Ci turę więcej.
Ja decku nie umiem układać, dlatego wole eventy, które zadziałają zawsze, a nie jak wyjdą w odpowiednim momencie :P
-
Tylko, że to się sprawdzi jak wyjdzie szybko, alter może zadziałać w każdym momencie. Przeciwnik może już zrobić warunki, a alter ma szanse dalej podarować Ci turę więcej.
Ja decku nie umiem układać, dlatego wole eventy, które zadziałają zawsze, a nie jak wyjdą w odpowiednim momencie :P
z Altera trzeba jeszcze stuknać prowincję :P a co nie zawsze sie udaje :P
-
To jest miliard razy lepsze od Altera ;)
Już pedalskie ancestory nie będą mnie tak rzezać, wystarczy że nie podejdzie odrzucaczka eventów i mech-up się robi z górki a nie pod mount everest jak teraz :D
-
Tylko, że to się sprawdzi jak wyjdzie szybko, alter może zadziałać w każdym momencie. Przeciwnik może już zrobić warunki, a alter ma szanse dalej podarować Ci turę więcej.
Ja decku nie umiem układać, dlatego wole eventy, które zadziałają zawsze, a nie jak wyjdą w odpowiednim momencie :P
z Altera trzeba jeszcze stuknać prowincję :P a co nie zawsze sie udaje :P
Owszem, ale jak prowincji nie możesz zniszczyć to żadna honorowa meta nie pomoże :)
-
W przeciwieństwie do przedmówców, dla mnie ta karta mówi "może jednak nie wydasz tych 100+ dolców". Trzeba być debilem, żeby produkować coś takiego... od momentu wejścia tego eventu, do KOŃCA GRY, każda honorówka ma strasznie pod górę. Niektóre - te, które bazują na jednej fazie do brania honoru - mogą się zwijać, bo nie zrobią.
Jeszcze parę takich kart i wystawiam swoją Legendę na ebaya. Co będzie następne, ulti meta na militarki "od tej pory do końca gry można zjechać 1 prowkę na turę i tylko wtedy jak w poprzedniej turze nie zjechałeś żadnej" ??
DEBILIZM.
-
Panowie zrobili Legendę Pięciu Tur i teraz próbują to odkręcać. Co w tym dziwnego?
Ale bardziej konkretnie. Podtrzymuję swoje zdanie: ta karta jest paskudna.
Po pierwsze dlatego, że jest całkiem bezkondycyjna (Alter wymagał prowki), ale to nic.
Po drugie jej efekt jest nie do obejścia (o ile nie masz na ręku negacji) przez jakiekolwiek legendowe mechanizmy jakie kojarzę, no dobra jest Shrine of the Sun, ale powiedzmy EE legal.
Po trzecie eliminuje jakikolwiek element zaskoczenia przy zysku honoru (przeciwnik ma 36 honoru? To wjazd, bo co mi zrobi?).
Po czwarte Ebisu, Hanabi czy Remnanci są przez tę cholerę warzywieni niczym przez Haotako.
Po piąte ma obleśny art ^^
To dziadostwo jest szczytem bezczelności.
-
DEBILIZM.
Kiedyś był "In time of War" i dawało się z tym grać. Sam pamiętam jak na 1-szych mistrzostwach we Francji dostałem tym w 1-szej turze od Lion-owej wjazdówki, a i tak dobiłem do 40 i wygrałem moimi samurajsko-shugenjowymi dragonami (Torrential Rain FTW:)). To wygląda mi na podobną kartę. Generalnie debilizm to nie ta akurat karta ale pomysł dodatku "must have" za $200 (i to w miesiąc po wydaniu poprzedniego dodatku).
-
Shrine of the Sun (http://www.oracleofthevoid.com/oracle/#cardid=7216,#hashid=ada4f7c4b375b530746dc5529900f5cb,#cardcount=0) byłby zajebistą odpowiedzią, ale już nie będzie... A jak zrobią nową wersję tego holdingu za 4/6 golda (tak by lion się nie łapał) to mi chyba żyłka pęknie z wściekłości
-
Ja tam mysle ze za chwilke pojawi sie event co kasuje istniejace eventy :D
-
Jak pisał Stazi - było In Time of War i dało się grać. Move along.
-
Kiedyś były eventy jak irish festival i jakoś ludzie grali i nie płakali także nie rozumiem poziomu marudzenia. IMO lepszy niż alter.
-
Kiedyś były eventy jak irish festival i jakoś ludzie grali i nie płakali także nie rozumiem poziomu marudzenia.
No z Iris Festivalem to już przesadziłeś. Ta karta po prostu zamiatała cały stół shadow'owi. Na szczęście ciemniaki czy inne deki z dużą ilością ciemniaków rzadko były topowe i event nie pojawiał się często. Mój znajomy próbował tego używać przez jakiś czas więc po prostu przestałem z nim grać. Szybko się dzięki temu oduczył takich zagrywek "poniżej pasa".
-
In time to ja kiedyś grałem w swojej honorówce:D 5w swojej,5 w przeciwnika i po 3 kolejkach koniec :)
-
Tylko, że to się sprawdzi jak wyjdzie szybko, alter może zadziałać w każdym momencie. Przeciwnik może już zrobić warunki, a alter ma szanse dalej podarować Ci turę więcej.
Ja decku nie umiem układać, dlatego wole eventy, które zadziałają zawsze, a nie jak wyjdą w odpowiednim momencie :P
odpowiem z lwiej pozycji-> jak mam 40, przeciwnik i tak musi zaatakowac wszystkie prowincje. musialbym miec 1-2 karty i grzyba na stole zeby go w takim momencie alter ratowal (a to znaczy ze i tak umoczylem bo nie dokrecilem kółka wjazd szybciej.
w EE moj rekord to 32honoru w ciagu 1 tury (Ebisu,visitation, 12 z reki, 4 ze stolu,battle resolution i proclaim).
To jest miliard razy lepsze od Altera ;)
Już pedalskie ancestory nie będą mnie tak rzezać, wystarczy że nie podejdzie odrzucaczka eventów i mech-up się robi z górki a nie pod mount everest jak teraz :D
bez inwektyw ;) sie dziadzio obrazi i w kolejnej edycji dostaniesz same niebieskie pidżamy
prawda taka ze jak tym dostaniesz na poczatku to lipa straszna-> kulasz 3 w actionie, 3 z proclaim. malo jest honorow ktore kupia jeszcze 3 w actionie przeciwnika (tutaj lew odplywa wogole) i cale 3 w obronie (nosz kiurfa miodek).
obligatoryjnie mam zuzywac calego BK w 1 turze w poszukiwaniu jednego z trzech forgingow? nosz zajebiscie.
In time to ja kiedyś grałem w swojej honorówce:D 5w swojej,5 w przeciwnika i po 3 kolejkach koniec :)
nie ogarniam tego myku. moglbys go rozwinac?
-
DEBILIZM.
Kiedyś był "In time of War" i dawało się z tym grać. (...)
(and others)
Kiedyś to ja zrobiłem 17 honoru tylko i wyłącznie z honoru za wystawianie postaci z prowek.Ale to było Jade, a nie Emperor. I trzasnąłem 3 prowki jednym gościem w jednym ataku. Gold, IIRC. A, i dyshonor na Lwie złożyłem. W Samuraju chyba.
Zakładając, że porównywanie kart działających w różnych edycjach z różnym balansem środowiska ma jakikolwiek sens, proszę :
In Time dawał ci limit 5 na turę w dowolnych porcjach, On daje limit 3 na fazę - co sprowadza się do max 3 w action phase i max 3 w attack (jego) / dynasty (mojej), do tego nie każda honorówka jest w stanie zrobić te 3 w attack phase. Po wejściu "On" do gry (czyli jak nie spadnie z Forginga, który jest obecnie jedyną metą na to g###o) masz GWARANCJĘ policzalnej ilości tur z honorówką, bez żadnych niespodzianek. Honorówka ma 36 honoru i 2 prowincje ? Jedziesz w jedną - jeżeli zrobi 40 to znaczy że wygrywa bitwę w rezolucji, czyli i tak nie miałeś szans.
Altera dało się obejść - po prostu robiło się więcej honoru. "On" każe robić honor dłużej, jakby militarki potrzebowały jeszcze więcej czasu żeby się rozpędzić.
Ta karta nie jest DEBILIZMEM dlatego, że ogranicza honor. Chodzi o sposób w jaki to robi. Jest to tępa, bezmyślna karta obliczona tylko i wyłącznie na spowolnienie gry przez tępe, debilne psucie decków, całkowicie nie biorąc pod uwagę środowiska i nie zwracając uwagi na to, jak skorzystają na tym inne decki. Widać, jak bardzo desperacko próbuje się spowolnić grę. Tylko że jak gra po basic secie trwała 5 tur, to żadne karty tego nie zmienią, DEBILE z DT.
A jak nie wierzycie to poczekajcie trochę i zobaczycie, że Alter wyleci z większości decków i ludzie będą grać to g###o ze względu na jego skuteczność do czasu, aż honorówką nie będzie się grało bo po co.
Plus, jest to kolejny gwóźdź do trumny BMek na honor.
-
As someone who would eventually like to play a Kitsu deck - "This card is extremely stupid."
As someone who plays a military deck -"This card replaces Alter History."
As someone who hopes the design team didn't completely lose their minds (especially after Den) - "I hope they printed an equivalent against Dishonor."
As someone who is a realist (and greatly suspects that the DT really wants L5R to be a card version of Game of Thrones -i.e. most boring and frustrating book series ever) - "They didn't."
-
Ta karta nie jest DEBILIZMEM dlatego, że ogranicza honor. Chodzi o sposób w jaki to robi. Jest to tępa, bezmyślna karta obliczona tylko i wyłącznie na spowolnienie gry przez tępe, debilne psucie decków, całkowicie nie biorąc pod uwagę środowiska i nie zwracając uwagi na to, jak skorzystają na tym inne decki. Widać, jak bardzo desperacko próbuje się spowolnić grę. Tylko że jak gra po basic secie trwała 5 tur, to żadne karty tego nie zmienią, DEBILE z DT.
Tu masz trochę racji ale patrząc na tego typu deki:
w EE moj rekord to 32honoru w ciagu 1 tury (Ebisu,visitation, 12 z reki, 4 ze stolu,battle resolution i proclaim).
to ja im się nie dziwię. Debilizmem jest też to, że wypuścili karty takie jak wspomniane ebisu czy visitation, które dają Ci honor w ogóle bez żadnej interakcji z przeciwnikiem. Jakby pociągnęli to dalej bez żadnej mety na honor to za dodatek czy dwa na turniejach pojawiały by się już tylko takie honorówki i większość ludzi by się zniechęciła do karcianki. Przyjemność gry z takim dekiem jest zerowa, a i granie dekiem polegającym tylko na kręceniu counter-em szybko się nudzi (grałem kiedyś przez chwile czymś podobnym). Może to rozwiązanie nie jest najlepsze ale czy poza narzekaniem masz jakiś alternatywny pomysł na spowolnienie honorówek?
-
akurat Ebisu ma duzy koszt którego nie ma visitation które jest za silne, bo nie dość że cie ciągnie do góry to jeszcze moze uwalic nie które z pojazdów bo musza przepłacać i do tego jeszcze ma druga akcję jakby tego bylo za malo.
-
Tylko, że to się sprawdzi jak wyjdzie szybko, alter może zadziałać w każdym momencie. Przeciwnik może już zrobić warunki, a alter ma szanse dalej podarować Ci turę więcej.
Ja decku nie umiem układać, dlatego wole eventy, które zadziałają zawsze, a nie jak wyjdą w odpowiednim momencie :P
odpowiem z lwiej pozycji-> jak mam 40, przeciwnik i tak musi zaatakowac wszystkie prowincje. musialbym miec 1-2 karty i grzyba na stole zeby go w takim momencie alter ratowal (a to znaczy ze i tak umoczylem bo nie dokrecilem kółka wjazd szybciej.
w EE moj rekord to 32honoru w ciagu 1 tury (Ebisu,visitation, 12 z reki, 4 ze stolu,battle resolution i proclaim).
To jest miliard razy lepsze od Altera ;)
Już pedalskie ancestory nie będą mnie tak rzezać, wystarczy że nie podejdzie odrzucaczka eventów i mech-up się robi z górki a nie pod mount everest jak teraz :D
bez inwektyw ;) sie dziadzio obrazi i w kolejnej edycji dostaniesz same niebieskie pidżamy
prawda taka ze jak tym dostaniesz na poczatku to lipa straszna-> kulasz 3 w actionie, 3 z proclaim. malo jest honorow ktore kupia jeszcze 3 w actionie przeciwnika (tutaj lew odplywa wogole) i cale 3 w obronie (nosz kiurfa miodek).
obligatoryjnie mam zuzywac calego BK w 1 turze w poszukiwaniu jednego z trzech forgingow? nosz zajebiscie.
In time to ja kiedyś grałem w swojej honorówce:D 5w swojej,5 w przeciwnika i po 3 kolejkach koniec :)
nie ogarniam tego myku. moglbys go rozwinac?
No co tu rozwijać :) in time na stół
I tura : moja kolejka 5 honoru , twoja kolejka 5 honoru = twój attack = zjechana prowincja
II tura : moja kolejka 5 honoru , twoja kolejka 5 honoru = twój attack = zjechana prowincja
III tura: moja kolejka 5 honoru , twoja kolejka 5 honoru = twój attack = zjechana prowincja
Startuje z 6 FH bo gram gupim krejnem na honor nie na korupcie
co po 3 kolejkach daje 36 honoru
IV tura: 41 FH i bronie się czym mam, jak nie przejedziesz i nie masz desperate wager to winiwin, jak przejedziesz to znaczy,że się źle broniłem.
Oczywiście to jest założenie, że nie bronię pozostałych trzech prowincji.
A honorówki przeciwnika po prostu karci :)
Swoją drogą zamiast tworzyć takie badziewie jak "ON" mogli przedrukować starty dobry in time :P
-
ale in time of war jak dobrze pamietam ograniczal honor gainy a nie dodawal honoru
-
No właśnie ja grałem in time jako meta :) a honor trzaskałem z innych kart byle nie przekroczyć 5FH, zresztą ja zawsze jakieś dziwne rzeczy składałem ważne by działało, wygrywało gry i dawało dużo fanu :)
Mam takie pytanko, ze względu na niedawny powrót do gry wraz ze Stazim :) to jeżeli mamy :
6 faz:
1. Straighten Phase
2. Events Phase
3. Action Phase
4. Attack Phase
5. Dynasty Phase
6. End Phase
To oznacza, że możemy na stukać 18 FH tyle że po 3 na faze, jeżeli tak to trzeba wykombinować jak tworzyć honor w pozostałych fazach :D i ten cały On nie będzie taki straszny :P
-
najprosciej jest to zanegowac albo zrobic kolejny action phase.
liczba eventow z honorem jest ograniczona. a niektore fazy pozostaja martwe (straighten/end)
-
albo zrobic kolejny action phase.
O fuck. Sorry panowie jest bardzo prosta meta i to EE legal. Pomijając debilizm On'a to właśnie stał się mniej straszny ^^
-
O fuck. Sorry panowie jest bardzo prosta meta i to EE legal. Pomijając debilizm On'a to właśnie stał się mniej straszny ^^
Że niby Twisted Fate? Teoretycznie dodatkowe 3 honoru na turę (lub 6 jeśli w open też robimy honor). Tylko czy warto i czy się zmieści?
-
Tu masz trochę racji ale patrząc na tego typu deki:
w EE moj rekord to 32honoru w ciagu 1 tury (Ebisu,visitation, 12 z reki, 4 ze stolu,battle resolution i proclaim).
to ja im się nie dziwię. Debilizmem jest też to, że wypuścili karty takie jak wspomniane ebisu czy visitation, które dają Ci honor w ogóle bez żadnej interakcji z przeciwnikiem. Jakby pociągnęli to dalej bez żadnej mety na honor to za dodatek czy dwa na turniejach pojawiały by się już tylko takie honorówki i większość ludzi by się zniechęciła do karcianki. (...) Może to rozwiązanie nie jest najlepsze ale czy poza narzekaniem masz jakiś alternatywny pomysł na spowolnienie honorówek?
Po pierwsze nie czaisz jednego tematu. Ja się nie odnoszę do tego, czy honorówki są mocne czy słabe. Mnie obraża sposób, w jaki ta karta jest "zaprojektowana", o ile można insynuować jakikolwiek namysł przy jej wytworzeniu. To ma być meta spowalniająca honorówki? Czy meta spowalniająca Kitsu? On jako karta pomyślana "musimy dać metę, bo honorówki są za szybkie" jest źle napisana - łopatologicznie daje na tacy zwycięstwo militarkom. Do tego wwalanie niektórych decków zanim się jeszcze na dobrze zaczęły grać kartą na którą nie ma sposobu (z jednym wyjątkiem) nie jest dobrym sposobem na budowanie gry. Jeżeli karta ma być metą na Kitsu (powtarzam się o Kitsu bo cytowany przykład ich dotyczył), to produkowanie karty uwalającej jeden way w różnych klanach po to by dobrać się do jednego decku jest debilne.
Tak czy siak, jeżeli już ktoś z DT chciał naprawić to co spierdolili (czyli szybkość), zamiast wstawiać tak debilną i tępą kartę można było :
1) Wrzucić więcej kart typu Rumors Travel, obniżających różne honor gainy a nie dających pulę "masz 3 koniec". Na przykład warianty obecnej mody "battle : dojedź do opposed + dodatkowa akcja na tej samej karcie". Karta taka wymaga MYŚLENIA po obu stronach - zagrywający musi wiedzieć kiedy odpalić, "ofiara" może kombinować nawet po zagraniu karty. W przypadku On honorówka po prostu robi 1-2 akcje w swojej turze i turze przeciwnika, a potem pasuje. Drażni cię rakieta zyliarda honoru? A co powiesz na deck, który w swoim Limitedzie nie robi nic bo nie może, bo przeciwnikowi wyszedł event?
2) Strategie/jednorazowe holdingi/evety z akcją działające po przekroczeniu N zysku honoru, albo po zagraniu N akcji robiących honor, które w poważny sposób wpływają na honor. Czyli - zabraniają dostanie więcej w tej/innej fazach (jak zrobiłeś ileśtam teraz to więcej nie zrobisz), wymuszające kaskadowy zysk honoru. (op. od każdego zysku honoru odejmujesz tyle ile honoru dostałeś w tej fazie). Ponownie - karty wymagają myślenia i do zagrania, i do obejścia.
3) Permanentne lub kilkoturowe efekty na tudniejszych do wprowadzenia kartach (eventy, regiony) zabierające traitem niewielkie ilości honoru deckom robiącym honor. Np. strać 1 jak dostałeś ze swoich więcej niż straciłeś z moich. Co dodatkowo wpisywałoby się w ideę wg. której dyshonor ma szybciej zabiera honorówce niż honorówka kręcić, żeby honorówka jechała.
4) Cała plejada kart zwiększających próg honoru działających na triggery osiągalne w różnych deckach. Za wygranie bitwy +3 do wymaganego honoru. Zjadając armię w rezolucji zamiast honor gaina podwyższasz o tyle wymagany próg honoru. Za poświęcenie postaci (akcja z ręki). Za zabicie sobie prowincji (celestial, event, region). Za zrzucenie ringa z gry w discard. Do wyboru różne opcje, można utrudniać honorówkom życie po tym jak ma się z górki (zabiłem ci prowkę / wystawiłęm ringa to jeszcze musisz zrobić 5 honoru), albo utrudnić życie ale poważnym kosztem (za stracenie prowki czy unitu). Skoro honorówki za szybko robią honor, to niech go robią dłużej... Nie "zrobisz 3 i koniec" dłużej, tylko "musisz wyskrobać jeszcze 2" dłużej.
5) Przyhamowanie ze wsparciem dla honorówek i/lub dodanie do kart dających honor metody na zmniejszenie zysku honoru (przeciwnik ma wybór - daj honor albo...). Skoro są tak silne, że trzeba na nie metę wydawać - wydać do nich słabsze pod względem łojenia honorem karty. Nie gain 2 honor, tylko gain 1 honor. You may play only one copy of this card per turn.
Mam pisać dalej? Sam zobaczysz, ile z powyższych kilku pomysłów zostało zrealizowanych w obecnym dodatku. Sam też zobaczysz, ile będzie kart dających tanie 2-3 honoru w momencie, w którym "trzeba pilnie dać" metę spowalniającą honorówki.
I tak na deser - kasowanie honoru robionego w bitwach to draństwo. Bitwy, co by nie było, nawet przy ich szybkości i śmiertelności są jednym z bardziej interaktywnych elementów gry. Powinno się klany zachęcać do udziału w nich, w maksymalnie szerokim gronie, a nie walić tępą metę.
-
Dzięki za obszerne wyjasnienia. Lubię takie posty. No cóż.. muszę przysznać, że mnie przekonałeś. Pomysły jak najbardziej ok.
Zaciekawiło mnie natomiast zdanie zaczynajace się od "Sam zobaczysz...". Brzmi jak byś już wiedział jakie będą pozostałe karty. Jeśli tak to czy mógłbyś nieco rozwiąć temat? Co jeszcze zobaczymy w tym dodatku?
-
Nic nie wiem i nic nie widziałem. Ale widzę jaka niekonsekwencja i brak ogrania panuje w design teamie.
-
Nie ma co jęczeć. Wystarczy poczekać.
Event co prawda jest srogi i mocno przychamowuje runnery, ale... Ciekaw jestem tylko kiedy zobaczymy kolejną metę na eventy "dla wyrównania balansu". Czy to będzie już ten dodatek czy może następny? Robimy jakieś zakłady na ten temat? ;)
-
Nie ma co jęczeć. Wystarczy poczekać.
Event co prawda jest srogi i mocno przychamowuje runnery, ale... Ciekaw jestem tylko kiedy zobaczymy kolejną metę na eventy "dla wyrównania balansu". Czy to będzie już ten dodatek czy może następny? Robimy jakieś zakłady na ten temat? ;)
tutaj nie ma co balansowac. on jest tak skonstruowany ze albo masz forginga albo jestes w dupie. zaden kolejny event tego nie poprawi-chyba ze bedzie to jakas aberracja. najgorsze ze robi to za darmo i bez zadnej finezji. np dark fire zostawial opcje bitwy, podwyzszenie honorowego zwyciestwa kosztowalo prowincje. in times->nie rozroznial faz.
Sejmi ma troche racji. Zrobiono legende 5 tur. Szybkosc gry ustalaja honorowki-> skoro robia to w 5 tur to trzeba militarke dostosowac do tego tempa. i potem w zasadzie militarny build to chlop-najlepiej kawaleria z na tyle ciezkim att.zeby jechac prowincje samemu.
no i to zabija czesc interakcji-> po co mam miec bitewne akcje skoro mam ograniczany zysk z nich. teraz musze sie tak poskladac zeby miec "gainy" w kazdej mozliwej fazie.
pojdzmy dalej-> event "nie mozesz stracic wiecej niz 5 honoru w turze" albo "przez 2 tury od teraz nie mozna otwierac attack phase"
-
Nie ma co jęczeć. Wystarczy poczekać.
Event co prawda jest srogi i mocno przychamowuje runnery, ale... Ciekaw jestem tylko kiedy zobaczymy kolejną metę na eventy "dla wyrównania balansu". Czy to będzie już ten dodatek czy może następny? Robimy jakieś zakłady na ten temat? ;)
tutaj nie ma co balansowac. on jest tak skonstruowany ze albo masz forginga albo jestes w dupie. zaden kolejny event tego nie poprawi-chyba ze bedzie to jakas aberracja.
A czy ktoś mówi że musi to być event? Albo coś działajacego konkretnie jak Forging?
Wystarczy żeby w DT ruszyli trochę szyszką i wypuślili chociażby wariację na ten temat:
http://imperialassembly.com/oracle/#cardid=7216,#hashid=6317c7077597540672e2684d8f4c3f98,#cardcount=0
-
może teraz przedrukują tak dla zabawy Emperor's Peace :)
-
a ja myśle ze ten event właśnie wprowadza do gry wiecej równowagi i uważam że ta karta jest dobra.
Jest o wiele słabsza niż przytaczany tutaj In Time of War i jak niektórzy słusznie zauważyli w samuraiu jakoś dało sie wygrać honorem po mimo tego ze towarzyszył mu też Proposal of Peace
Ja sie tym bardziej ciesze bo np z Lwimi Ancestorami czy z Cranowymi magistrami przestaję mieć autolose'a, a lwów na dziadygach jest w cholere teraz na każdym wiekszym turnieju, ergo środowisko się balansuje
-
nadal wole 5/ture niz 3 w kazdej fazie.
nadal wole nie dostac proclaima niz negowanie wiekszej liczby gainow w actionie/bitwie. do tego sa retoryki.
i ancesorzy tez maja pare slabych match upow. masz do wyboru->albo dajesz sobie szanse w sciganiu z innymi honorowkami albo znaczaco zwiekszasz szanse na wygrana z militarkami.
BTW nie masz co zrobic z 1 nieunikalnym typem u przeciwnika (w zasadzie bazar)? zwlaszcza ze juz jest wrath.
-
emmm
action -3, bitwa - 3 dynastia 3 jak dla mnie 9
jeśli wolisz dostawać 5 co ture niż 9 to nie rozumiem jak grasz tą honorówką
i 1 wrath nie zabije 3 postaci
-
w grach z dyshonorem raczej sie tego nie obawiam. 3 wiecej to i tak dobra liczba.
gorzej jak gram z militarka-> tam mam biegac do ataku z F>SP (najlepiej generujac ze 3 honoru), robic 3 w actionie, i potem obronic sie przed wjazdem inkasujac kolejne 3?
to od razu pojde na calosc i postaram sie powkladac krazki.
-
tak jeśli chcesz robić 12 honoru co ture i skończyc gre po 3 turach, nie rozumiem szczerze mówiąc Twoich argumentów robiąc normalnie honor w swoim action + proclaim + obrona robisz 9 honoru + ewentualna wygrana bitwa i honor z rezolucji, mało? kończysz w 4 tury zamiast w 3
-
ta dodatkowa tura oznacza najczesciej wtope.
-
Poza tym potrzebujesz idealnego wyjścia i postaci w każdej turze, żeby zrobić z tym honor. Bez tego eventu jak się dokopałeś w 4-tej turze do tych wizytacji i fajerwerków (ot przykład Kitsu) to udawało ci się zrobić 40 - z tym eventem muszą ci podchodzić karty całą grę, bo braku zysku w jednej fazie nie nadrobisz.
-
ludzie gdyby dało sie to jakoś "nadrobić" to ten event by nie działał i nie nadawał sie do niczego, kupuje z honorówką 1 ture tyle
-
ta dodatkowa tura oznacza najczesciej wtope.
Inaczej patrząc - brak tej dodatkowej tury oznacza wtopę dla napierającego. A w trakcie gry zdąży przewinąć powiedzmy 50% dynastii.
A to znaczy, że balans jest dokładnie w punkt przymierzony. Zwłaszcza, że sam użyłeś słowa "najczęściej", w odróżnieniu od zawsze. Czyli mimo wyjścia-niewyjścia event jest jakieś pole do manewru.
-
Trzeba się będzie z powrotem przeprosić z Plans Within Plans na przykład.
-
wyjscie na poczatku to wtopa dla honorowki-wydluza gre o 2-3tury.
przy wymogach-raczej nie pomoze.
w CE byly tez 2 eventy antyhonorowe,ale zestaw obecny jest bardziej letalny.
btw, 36honoru,2 prowincje,on na stole=baaardzo komfortowa sytuacja i praktycznie wygrana dla militarki.
chcialbym zobaczyc event ktory w podobny sposob udupia militarne decki- moze w stylu 'nie mozesz zniszczyc prowincji jezeli nie byles w tej bitwie opposed'.
Trzeba się będzie z powrotem przeprosić z Plans Within Plans na przykład.
tak samo jak z forgingami w komplecie i dodatkowa faza po dynastii.
deck sie sam sklada
-
Poczekajmy do końca setu. Może pojawi się jeszcze jakiś zysk honoru w End Phase (vide stara Naomasai i AWP).
-
Albo Shogun's Peace.
-
Najfajniejsze w tym evencie jest to ze moge sobie z czystym sumieniem odpoczac od honorowki do konca edycji i ze nie bedzie mnie kusilo "a moze jednak ancestorami" i bedzie mozna zagrac czyms innym:)
-
chcialbym zobaczyc event ktory w podobny sposob udupia militarne decki- moze w stylu 'nie mozesz zniszczyc prowincji jezeli nie byles w tej bitwie opposed'.
iii jasne
Quas tak strasznie jojczysz, a szansa że On wyjdzie w pierwszej turze jest jak 1 do 20 więc nie rozumiem o co tyle szumu
-
Że masz 5% szans na auto wina, bez względu na to jak przeciwnik zakombinuje.
-
Że masz 5% szans na auto wina, bez względu na to jak przeciwnik zakombinuje.
to chyba gramy w inne gry