Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
ps.chyba nie ma karty ktora wystepuje w kazdym decku (procz border keepa)
wszyscy marudza w dalszym ciagu ze nie mozna sobie kart zorganizowac. nie dalej jak w zeszlym tygodniu zamowilem karty z kokupedler - 20 koku akrobaci - 20 koku expendable - 20 koku przesylka 5 zl wczesniej po tym jak wyszlo GotE - pedryl 20 koku, przesylka 5 zl. podobnie bylo z wszystkimi topowymi eRkami. wychodzi nowy dodatek dla dwoch graczy mozna kupic, tam tez bedzie pedryl za taniej. kupowanie kart z playccg acrobaci - 25 dolarow. l5r search 20 dolarow - jak chcesz kupowac drozej Gebels zeby twoja talia byla drozsza / wiecej warta to prosze bardzo. ja ci sprzedam akrobatow za 30 dolarow i wtedy bedziesz mogl mowic ze karty to zeby zaczac grac to wogole 3000 zlotych na start. Zlevick jak zaczynal z nami grac ( jakies pol roku temu) dostal na wjazd turniejowa talie do Spidera , zeby nie musial wlasnie tego robic , szukac kart od nowa, dodatkowo dostal pule kart zeby sobie moc cos pozmieniac, ale potem to juz sam inwestuje i kupuje nowe dodatki. rozumiesz o czym mowie Gebels i czego wy w Bydzi nie macie? wy tam sie wymieniacie postaciami z IG jakby byly eRkami? - to strasznie powalone jest. innego slowa nie uzyje. DaK - zamowilismy w piec osob sety z komiksem , przesylka rozlozyla sie na pieciu, zadnego cla i vatu. DaK set kosztowal 100 $ wtedy. dogadaj sie z 5 osobami zamiast placic w ch...FFG... za przesylke , to jeszcze dostaniesz IG 2 darmowa.IG2 - do naszego sklepu doszlo wtedy 7 szt - tyle ilu bylo zarejestrowanych graczy. w bydgosczy z tego co pamietam bylo ze dwa razy wiecej o ile nie kolo trzech razy wiecej. z tego co slyszalem bylo wiecej niz 8 szt. poza tym byla oferta wyslana do sklepow , czy chca domowic IG2 , wystarczylo podac ilosc i oplacic koszt przesylki. to tez mozna bylo zrobic przez sklep, wystarczylo spytac 10 zainteresowanych graczy czy chca , to niech sie zrzuca na przesylke. IG czesc 1 byla dostepna w sklepie AEG , wystarczylo zamowic u nich jeden booster i napisac ze chce sie IG1 i dosylali. jest/bylo tyle mozliwosci zamowienia kart Gebels, ze po prostu rece opadaja z powodu waszej niemocy i niemocy waszego sklepu. poza tym moje Final Duty gra koles ktoremu sa bardziej potrzebne i nie musze ich miec w klaserze bo nagle w ostatniej chwili przypomne sobie ze chcialbym miec je u siebie w deku zeby potestowac. najwyzej sobie proxy zrobie.poza tym w Bydgoszczy macie jakies dziwne podejscie do siebie. Sklep ma na was wylozone, promek nie przynosi, ciezko to nazwac porzadna organizacja, ale jak wam sklep ze tak powiem kolo chuja robi to sami sie musicie zorganizowac i troche powalczyc o swoje a nie ogladac sie kto mi co da. w Szczecinie tez by IG i IG2 nie bylo gdybym troche sie nie pogimnastykowal. Jak widzisz Gebels mozliwosci jest sporo , tyle ze latwiej pomarudzic zamiast sie zorganizowac i byc kolegami dla siebie. i na koniec wycieczka osobista - juz nie wspomne ze niejaki Marycha wisi mi wciaz jakies 20 dychy za karty ktore ode mnie kupil ( jakby dokladnie z rok temu.) - jest to jeden jedyny raz kiedy ktos mi nie zaplacil za karty albo nie doslal kart - poza tym jednym wyjatkiem gracze sa naprawde zajebiscie slowni i zawsze dotrzymuja umowy w sprawie kart, naprawde mamy jednych z najlepszych graczy karciankowych Gebels. Jak nietrudno sie domyslic Marycha jest z Bydgoszczy.I zeby oddac sprawiedliwosc Marycha jest jedynym zjebanym graczem z Bydgoszczy Reszta jest wporzo.Wracajac do podsumowania Gebels - podsumowanie nie mialo na celu pokazac ile musisz wydac kasy zeby miec grywalny dek - wrecz przeciwnie.
ztego co wiem, Marycha jest winny kasę też jabbasowi, no i nikt go nie widział od października. a tak w ogóle, to moze nie róbcie z tego tematu wątku: Bydgoszcz kontra reszta świata ?
kupowanie kart z playccg acrobaci - 25 dolarow. l5r search 20 dolarow - jak chcesz kupowac drozej Gebels zeby twoja talia byla drozsza / wiecej warta to prosze bardzo. ja ci sprzedam akrobatow za 30 dolarow i wtedy bedziesz mogl mowic ze karty to zeby zaczac grac to wogole 3000 zlotych na start.
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
Ad 2. Co z tego, ze karty w deckach sa rozne z nazwy (a to i tak tylko dlatego ze wybieramy porownanie talii na zasadzie smok z lwem... oook, porownajmy dwa topowe lwy czy dwa topowe LSC... da sie zlozyc inaczej te decki? nie da, 90% kart bedzie takich samych, w diamondzie siadalem do gry z przeciwnikiem, pokazywal domek i moglem sie jedynie domyslic jakis 20-30% jego fate, a nie wyrecytowac jego deck liste na pamiec).
Ale co ty chcesz jeżeli dek ma ten sam cel ten sam klan to czemu mialy by się duzo rożnić?CytujZeby edycja nie byla wtorna i powtarzalna. W lotusie na jednorozcowym Kholl Wallu widzialem 5 roznych deckow, wszystkie T1 ok fakt, ze stronghold byl giety, ale z perspektywy czasu wole chyba przegiete strongholdy niz smutne zjedzanie prowincji w 5 tur.Co do roznych LSC, ok, i jak poszlo tym smokom, ktorzy grali inaczej niz Pinkol? Nie wiem, nie sledzilem tego. Nawet w samuraiu byly chyba ze 2-3 wariacje battle maidenek, jedne na honor, drugie na czysty wjazd, a 3 mialy w sobie lwie i zurawiowe postacie i rozkurwialy kosmos No i skoro jest jeden jedyny sposob na dojscie do wyznaczonego celu w danym klanie to wlasnie dla mnie to jest wyznacznikiem wtornosci i powtarzalnosci. Co sam napisales tym pytaniem retorycznym na poczatku swojej wypowiedzi.
Zeby edycja nie byla wtorna i powtarzalna. W lotusie na jednorozcowym Kholl Wallu widzialem 5 roznych deckow, wszystkie T1 ok fakt, ze stronghold byl giety, ale z perspektywy czasu wole chyba przegiete strongholdy niz smutne zjedzanie prowincji w 5 tur.Co do roznych LSC, ok, i jak poszlo tym smokom, ktorzy grali inaczej niz Pinkol? Nie wiem, nie sledzilem tego. Nawet w samuraiu byly chyba ze 2-3 wariacje battle maidenek, jedne na honor, drugie na czysty wjazd, a 3 mialy w sobie lwie i zurawiowe postacie i rozkurwialy kosmos No i skoro jest jeden jedyny sposob na dojscie do wyznaczonego celu w danym klanie to wlasnie dla mnie to jest wyznacznikiem wtornosci i powtarzalnosci. Co sam napisales tym pytaniem retorycznym na poczatku swojej wypowiedzi.
Co do roznych LSC, ok, i jak poszlo tym smokom, ktorzy grali inaczej niz Pinkol? Nie wiem, nie sledzilem tego.
eee tam, znam to samo w 40k. jade na turniej, trafiam na kolesia, czytam rospe- łooo matko najstraszniejsza wymaksowana totalnie gwardia, moj chyba najgorszy matchup. po 1-2 turze juz wiem ze moj przeciwnik ma takie se pojecie o tej grze wiec czekam na jakis konkretny blad po czym wygrywam. moze nie zmasakruje go, ale lajtowo wycisne male/srednie zwyciestwo. rospiske sciagnal z neta, pojechal na turniej dostaje baty od wszystkich, nudzi sie sprzedaje armieale wszystko to co tutaj czytam nadal utwierdza mnie w przekonaniu zeby zawsze szukac wlasnych rozwiazan, decki z netu smierdza. nawet jezeli deck nie jest turrbo wypasiony jezeli dobrze Ci sie nim gra i wiesz co potrafi to mozesz nim duzo zdzialac