Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
bawiąc się w W:I podzieliłem się z dwoma innymi kumplami kartami - każdy gra jedną frakcją ,więc komplet potrzebnych kart z mieliśmy w cenie podstawki. potem już wszystkiego było po 3 sztuki w dodatkach (za wyjątkiem pierwszego cyklu), ale i tak kupowałem jeden dodatek na 3, które wychodziły i dzieliłem kartami z kumplami...
z tego co wiem to wizardzi ją zamkneli by nie zagrałała mtg