Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Przy założeniu, że prowadzi się równolegle turniej graczy i turniej talii (z osobnymi zapisami), wymiana talii między graczami na jednym stole nie zakłóca wyniku nawet, jeżeli nie odnotuje się tej zmiany w programach. > Co zrobić jak ktoś trafi na talię, którą już grał? Co zrobić jak ktoś trafi na talię, którą sam zgłosił do turnieju? Proponowałbym traktować taką talię jako "już graną". Propozycja : Jeżeli któryś z graczy grał już "swoją" talią wcześniej (w tym evencie), i żaden nie grał talią "przeciwnika", obaj gracze obowiązkowo zamieniają się taliami. O fakcie informują sędziego podczas zgłaszania wyniku. Jeżeli tego zaniedbają (wymiany i zgłoszenia), gracz "dublujący" talię jest dyskwalifikowany (w klasyfikacji końcowej).
tak jak rozpisał to JNQ, ale zrobiłbym jeden mały TWIST. Mianowicie odwrócił parowanie graczy i decków. Tzn. jeżeli mamy powiedzmy 10 stołów... to najlepsi gracze grają na stole 1, ale najlepsze decki są na stole 10.Czyli TEORETYCZNIE silniejszymi deckami grają słabsi gracze, a słabsimy silniejsi. Dodatkowo w ten sposób pozbywamy się jednego problemu, mianowicie spada bardzo prawdopodobieństwo tego, że dany gracz będzie grał kilka razy tym samym deckiem.
Jedno pytanie - czy dopuszczane są sytuacje, w których dany gracz gra więcej niż raz tym samym deckiem? (ze względu na specyfikę wyników swissa lepiej tego uniknąć). Jeśli nie, zawsze w razie czego można zrobić dla tej pary (dwóch ) reparing ręczny, ważne, żeby na miejsce decku powtarzanego wskoczył deck z taką samą liczbą zwycięstw (ewentualnie, jeśli takich zabraknie, dowolny najbliższy).
Cytat: Zapasnik w 2013-05-09, 14:47Jedno pytanie - czy dopuszczane są sytuacje, w których dany gracz gra więcej niż raz tym samym deckiem? (ze względu na specyfikę wyników swissa lepiej tego uniknąć). Jeśli nie, zawsze w razie czego można zrobić dla tej pary (dwóch ) reparing ręczny, ważne, żeby na miejsce decku powtarzanego wskoczył deck z taką samą liczbą zwycięstw (ewentualnie, jeśli takich zabraknie, dowolny najbliższy).W takiej sytuacji dopuszczalny wydaje się "głos sędziowski" - zamiana decków pomiędzy dwoma graczami na tym samym stole przez sędziego/organizatora.Nie zmienia sie wówczas klasyfikacja w standingach.Co o tym myslicie?
Olać nie bardzo można, bo jeden gracz grający nawet i 2 rundy (z czterech?) tym samym deckiem ma kolosalną przewagę nad resztą.
Cytat: Zapasnik w 2013-05-09, 15:23Olać nie bardzo można, bo jeden gracz grający nawet i 2 rundy (z czterech?) tym samym deckiem ma kolosalną przewagę nad resztą.Albo ma kolosalnie przesrane ;P
Dobrze by było żeby przed turniejem rozdawane były jakieś kupony, żeby po grze odebrać swój deck
Można spróbować też zasady: więcej decków niż uczestników (mało ludzi ma po kilka talii ).
Ważniejsza jest tutaj wydaje mi się kwestia doprecyzowania jak rozstrzygamy klasyfikację końcową. Bo wiadomo, że wygrywa osoba która ma najwięcej punktów + deck który ma najwięcej punktów, ale o remisach rozstrzyga co...?
UWAGA: Przed każdą rundą losowane sa nowe decki dla graczy, małe prawodopodieństwo że zagrasz dwa razy tym samym
Ja tak tylko dodam że średnio mi się podoba pomysł 'instrukcji'. Jak gracz dostanie deck minutę przed grą to nie będzie nawet wiedział co za karty w nim są, i to dopiero ciekawe będzie
Wchodze.