Autor Wątek: W co gracie lub kolekcjonujecie oprócz L5R?  (Przeczytany 1375 razy)

PROSIAK_PULAS

  • experienced Personality
  • Wiadomości: 542
    • Zobacz profil
Odp: W co gracie lub kolekcjonujecie oprócz L5R?
« Odpowiedź #20 dnia: 2014-01-31, 18:11 »
Ja pogrywam ostatnio w wodke, dziwki i lasery :D .

Gali, dałoby się wprosić na jakąś partyjkę?
. . . . .
Tylko L5R, poza tym planszówki "na bani"  :P

To w L5R nie grasz na bani?

I tu mnie masz....  ::)

To sie da na trzezwo ? :)
Sorry panowie ale tak jak wczoraj rano wyszedlem z chaty tak wlasnie wrocilem :D .
Deczor na przegrywanie ale coraz lepiej idzie mi bronienie prowek przed najazdem łyszkowych procentow zza muru.
Order of Black Muppet * Follower of Miss Piggy * cocaKolat *

sandro_

  • Unicorn Clan
  • blank Personality
  • *
  • Wiadomości: 34
  • "Bow before me or fall before me."
    • Zobacz profil
Odp: W co gracie lub kolekcjonujecie oprócz L5R?
« Odpowiedź #21 dnia: 2014-02-02, 14:46 »
Jeszcze kiedyś grałem trochę w MtG, ale długo nie pograłem jakoś nie wciągnęła mnie ta gra, podobnie jak próby gry w STAR TREK CCG oraz STAR TREK TCG.

Za to uważam, że najlepszą grą karcianą jest zdecydowanie dla mnie the x files ccg!
"...Live For Nothing Or Die For Something..."

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: W co gracie lub kolekcjonujecie oprócz L5R?
« Odpowiedź #22 dnia: 2014-02-02, 19:46 »
Za to uważam, że najlepszą grą karcianą jest zdecydowanie dla mnie the x files ccg!

Niestety, nie miałem możliwości spróbowania. A chciałem. :)

Sam, z gier w które grałem, osobiście doceniam pomysły na mechanikę w Kult, Dark Eden, Netrunner i 7th Sea.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


koziu

  • Unicorn Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 699
    • Zobacz profil
Odp: W co gracie lub kolekcjonujecie oprócz L5R?
« Odpowiedź #23 dnia: 2014-02-02, 20:56 »
Historycznie z gier karcianych to "zaliczyłem":

Aliens vs Predator - to było jakoś w podstawówce, pierwsza karcianka :) mechanika z perspektywy lat taka sobie choć miała swoje uroki. Na kartach nie było znaczników rarity (ba nie zastanawiał się człowiek, że ta czy tamta karta jest "więcej warta"). Kupowaliśmy boostery na dwóch / trzech i "ja biorę marines, Kazik predatora...". Gdzieś nadal mógłbym wygrzebać postaci czy też kultowy M41A Pulse Rifle.

MtG - pograłem trochę, czasem wracałem ale generalnie karcianka nie zaoferowała mi nic co by sprawiło, że chciałbym zostać. To był okres Merkadiańskich (dobrze?) Masek kiedy się nim zainteresowałem. Inna sprawa, że moje doświadczenia z ludźmi grającymi w Medżika są raczej kiepskie. MtG to już nie gra... to biznes.

Dragonball Z - kolejna karcianka, w którą wciągnąłem się z Rashidem i Kazikiem. Pamiętam jak ten pierwszy przyniósł z jakiejś promocji (chyba do gazety był dodawany) promos: Nappa lv 4 i Vegeta lv4. Z urokliwych spraw należy wspomnieć, że kupując starter nie masz pojęcia jaką postać dostaniesz w środku (tylko good vs evil), ale te high tech foile... Gdzieś tam jeszcze mam deczora do tego (na Goku oczywiście) :D. Podobnie jak większość gier, które w moim przypadku nie przetrwały to brak środowiska lokalnego.

L5R - chyba nie muszę pisać co to za gra. Pierwsza styczność lata temu - ale jakoś nie wszedłem. Potem dopiero na studiach (przełom Golda i Diamond) - kupiłem jakiś starter i trochę pograłem. Znowu zawiesiłem grę na kołku. Wróciłem gdzieś pod koniec Celestiala. Teraz zanosi się znowu na dołek aktywności :(

LotR - ta karcianka mnie mocno wessała. Jako jedna z nielicznych miała w czasach świetności grupę ok 10 graczy w samym tylko Oświęcimiu, także bez problemu robiliśmy turnieje lokalne. Nawet na jakiś turniej Ligi Polskiej udało się wybrać do Nowego Sącza :D. Mechanicznie jednak gra trochę kulała gdy Decipher (chyba chcąc ratować się przed zbliżającym się końcem) wydawał coraz bardziej poje... mocniejsze karty. Gdzieś po 6 dodatkach w Oświęcimiu umarło. Reaktywowaliśmy w okolicy 11 dodatku ale już bez takiego sukcesu.

Star Wars - Decipher - Moim zdaniem do dziś najbardziej rozbudowana mechanicznie karcianka. I tu w pewnym sensie też leżał jej problem. W końcu chyba przegieli :). Gdzieś pewnie bym znalazł gdybym dobrze poszukał jakiś deczor na rebelianckich pilotach :D (Hidden Base - jeśli komuś coś to powie).

Star Wars od FFG - Kupiliśmy startery i parę force packów. Brak czasu i w gruncie rzeczy prymitywizm karcianki jakoś nie zachęca mnie do "pokminienia nad talią".

Tak jak Rashid - ostatnio jeśli zdarza mi się zorganizować sobotni wieczór (a o ten może w niedalekiej przyszłości być trudniej) to planszówki: Cywilizacja od FFG oraz Blood Bowl (planszówka?? hehe :D). Ale planszówek "zaliczyłem" sporo i nie sposób ich tu wszystkich wymienić. Podobnie jeśli chodzi o karcianki, tych też przewinęło mi się przez łapska sporo: jakieś Dark Edeny, Kulty, Warzony (czytaj: "ŁARZONY" :D) - Doomtroopery i pewnie inne o których już zapomniałem za co je serdecznie przepraszam.
Bo gdyby nie Bitewniaki, Karcianki, eRPeGi, planszówki i przede wszystkim LUDZIE, których spotkałem przy okazji grania w nie - dziś nie byłbym tym kim jestem (oczywiste nie? :P)

Pozdro,
Peace
"Jeśli myślisz, że zwycięstwo uczyniło Cię większym, zmierz swój Cień." - przysłowie spartańskie.