Autor Wątek: Evil combo of M&M  (Przeczytany 10696 razy)

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #40 dnia: 2013-03-18, 19:19 »
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Matsushiro

  • temptation Personality
  • Wiadomości: 1812
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #41 dnia: 2013-03-18, 19:42 »
No dobra, ale to do niczego nie prowadzi, że przeprosił.
Smród jest i będzie :(


Vasquez21

  • Crab Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 823
    • Zobacz profil
    • Sklep internetowy MGŁA
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #42 dnia: 2013-03-18, 20:37 »
czyli lepiej żeby nie przepraszał i trzymał się wersji, "wiedzieliśmy wszystko jest ok"? :)
dobrze, że przeprosił i dobrze że wiedzą, iż trzeba coś z tym zrobić.
Sklep internetowy MGŁA.pl ( http://www.mgla.pl )

Klepek

  • temptation Personality
  • Wiadomości: 1696
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #43 dnia: 2013-03-18, 21:05 »
Abstrahujac troche od komba to juz 2 tegu typu akcja w Hiszpani.
Pamietam jak w tamtej edycji jakis typ grajacy unicornem zeby udowodnic jak zgiete jest combo kasei + senzo, pojechal na kotei i wygral wszystkie gry i to zdaje sie po erracie lightwater-baya.
Hiszpanie chyba maja we krwi udowodniania, ze cos jest nie tak;)

PIJ OZON BĘDZIESZ WIELKI
Spółka Rządzi , Spółka Radzi , Spółka nigdy Cie nie zdradzi!

sejmitar

  • Lion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 6920
  • jestem barmanem na tym forumie
    • Zobacz profil
    • http://ccg.webd.pl
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #44 dnia: 2013-03-18, 21:24 »
1) "Winny"? DT ma taką a nie inną wizję rozwoju gry. To że komuś taka wizja się nie podoba, albo, że dochodzi do przemiany pewnych aspektów środowiska w inne to nie jest niczyja "wina", jeżeli źródło takich zmian uznaje je za pożądane. Lub zło konieczne. Lub po prostu margines, który zawsze będzie występował. Ja nie obciążam DT "winą" (...) Ale to nie znaczy, że DT jest czemukolwiek "winne".(...)  Dlatego nie wciskaj mi, ze piszemy to samo, czyli, że "winę" za całe zło ponosi DT.
Nie rozumiesz mnie zupełnie, Sejmitarze. Słowa "winny" używam, ilekroć ktoś spowodował rzecz przeze mnie niepożądaną.
Jest to zatem w pełni subiektywna kategoria, i taka już pozostanie. W tym przypadku niepożądaną dla mnie rzeczą był brak reakcji DT (nie pierwszy raz) na sygnały graczy, że Paneki's Mask źle działa, w połączeniu z reakcję post factum, kiedy przepowiednie się sprawdziły, a bez możliwego wcześniej do uniknięcia NPE się nie obyło.

DT w tej sprawie zachowało się jak najbardziej w porządku - zignorowali standardowy zaśpiew graczy "ojojoj, jakie to przegięte", który pojawia się po każdej dziwnej karcie (i w większości przypadków okazuje się być chybiony, bo bardzo często za zaśpiewem stoją gracze, którym dana karta jest po prostu nie na rękę). Zamiast produkować erratę na wszelki wypadek (i jeszcze bardziej zaśmiecać środowisko w sezonie kotejowym - wyobraź sobie, że chłopaki stuknęli by erratą w piątek wieczorem?) poczekali aby zobaczyć, czy problem jest faktycznie dużej skali. Akurat okazało się, że jest, więc w ciągu 24h masz reakcję i obietnicę, że kombo będzie krótko-żyjące. Bo problemem nie jest krzywo napisana karta, tylko konkretne combo (czy kilka comb) które z tą kartą da się zrobić. Reakcja na Kei (zbanowany przed legalizacją) i Isawa Freespell (zerratowana przed legalizacją) też dla ciebie za wolna była? XMass ban, który powstał w de facto martwym sezonie po tym, jak były znane wyniki całorocznych turniejów i można było na spokojnie pewne rzeczy przemyśleć, też za wolno? Sygnały graczy, ze coś "źle" działa pojawiają się bardzo często. Gdyby DT miał reagować na każde sygnały o tym że coś źle działa, to nie mielibyśmy żadnych kart, bo każda by komuś przeszkadzała. Postacie są zawsze "źle" bo za dużo kosztują albo za dużo potrafią. Holdingi zrobione bez pomysłu. Followery niegrywalne. Etc etc etc. Tylko haczyk polega w znaczeniu słowa "źle". Ponownie, "źle" jest czysto subiektywne, bo nikt z nas nie wie co działa "źle" - czyli "nie tak jak DT sobie to wyobrażał". Bardzo często coś "źle" działa nie dlatego, że jest tak albo inaczej zaprojektowane, ale dlatego, że później pojawiły się karty które umożliwiły "złe" działanie (np. One koku w blitz zerkach czy Well-Tended w facelessie). Fajnie jest być mądrym po szkodzie i wieszać psy na DT (bo "winne" bo nie reagike na "złe działanie" kart), ale to nie DT testuje karty tylko playtesterzy. I to oni mają takie sprawy wyłapywać. A gdyby środowisko prezentowało odpowiedni mindset, jaki był znacznie popularniejszy kilka lat temu, to nawet takie babole nie stanowiłyby problemu, bo nie grałby nimi prawie nikt.

(Z korepsondecji z B.Mamoru i posta Reese) Jak widać, chłopaki z DT od jakiegoś czasu zastanawiali się, jak Paneki's Mask poprawić. Nie zerratować kartę, tylko czy i jak zmienić przepisy żeby w ogóle do tego rodzaju nieskończonych comb nie dochodziło. Akurat tak wyszło że muszą zastanawiać się szybciej bo akurat ktoś tym deckiem zaczął grać. Dlatego jak ktoś jest (wedle twojej definicji) "winien" to nie DT, tylko playtesterzy (którzy to przepuścili - świadomie lub nie) i/lub goście którzy to kombo upublicznili. Owszem, W TYM JEDNYM PRZYPADKU Reese zaliczył wpadkę, bo okazało się, że problem jest znacznie poważniejszy niż przypuszczali (za co Reese wziął winę na siebie). Ale nie wieszaj psów na DT za coś, co się po prostu nie zdarzyło, bo pozostałe erraty/reakcje występowały naprawdę szybko, i akurat ten jeden raz zdarzyło się, że sprawa ich przerosła.

Cytuj
DT robi to co uważa za słuszne.
I znów się zgadzamy.
Skoro tak, to czemu ja poprzestaję na stwierdzeniu faktu, a ty usiłujesz ich z tego rozliczyć jakby nie wiadomo co zrobili? Podrzucasz koncepcje "niech zrobią to, niech zrobią tamto" a skoro tego nie robią to są be. Przypinasz im łatkę "są winni" tego i tamtego, przy czym okazuje się że kompletnie nie masz racji. Proszę cię bardzo, załóż wątek i napisz szkic intuicyjnych zasad do Legendy. Tylko pamiętaj, że nie możesz wszystkiego zacząć od zera, to ma działać ze starymi kartami i utrzymać sprzedaż nowych. Jak ci się to uda w rok, to będziesz miał prawo rozliczać DT z koncepcji, której nawet nie zgłosiłeś na forum AEGowym. Pewnie, łatwiej jest wieszać psy i kręcić głową niż coś zmienić, ale skoro nawet nie zgłosiłeś jakiejś koncepcji, nie rozliczaj innych z tego, ze nie próbują jej wykonać. Całkowicie pomijam fakt, że nie wiesz, czy nie próbują, nikt z nas nie ma wglądu w nową edycję.

Cytuj
Ja mówię, że w pewnym momencie skończyła się współpraca między DT a graczami.
Ja też.
Nic takiego nie mówisz. Usiłujesz rozliczyć DT za to czego według ciebie nie robi a co (według ciebie) byłoby w porządku, wieszasz (niesłusznie) psy za rzeczy które rzekomo DT zrobiło i w ogóle odsądzasz ich od czci i wiary, ale współpracę DT-gracze pomijasz milczeniem.  Dodatkowo, ja stwierdzam fakt, ty widzisz winę. Koordynacja fandom-design-story jest ogromnym przedsięwzięciem. Zwłaszcza, gdy - tak jak na początku - dopuszcza się dość dużą dowolność w rozwoju historii. Chłopaki zrezygnowali z takiego modelu (IMO) na fali oszczędności i wprowadzili nowy wariant, znacznie bardziej okrojony. Cud, ze wytrzymali tak długo. Owszem, niektórym (mi) nie podoba się takie ograniczenie, bo przesuwa ciężar utrzymania balansu na twórców mechaniki odsuwając wagę historii na dalszy plan. Ale to nie jest "wina" DT, że z graczami nie współpracuje tak jak kiedyś. To ich świadomy wybór. Taka koncepcja. Nie podoba ci się ? Jest forum, możesz lobować za inną. Jak zbierzesz wystarczające poparcie, to firma na pewno będzie chciała to zdyskontować.

Cytuj
Równie dobrze można by obciążać graczy "winą" za to, że się firmie masowo nie postawili - a to przecież im najbardziej zależy na klimacie.
Można winą obciążyć i klienta, kwestia logiki. Są nawet firmy, które inaczej nie potrafią.
Poza tym, przecież zasygnalizowali problem. Co powinni byli jeszcze zrobić?
"Wina" graczy - wycinaj zdania z kontekstu dalej, to faktycznie porozmawiamy. Ja nie próbuję obciążyć graczy winą, tylko usiłuję ci pokazać (jak widać bezskutecznie), że po prostu nie wiesz o czym mówisz, bo próbujesz obciążyć winą za całe zło jeden element systemu, dociskając dodatkowo wagę palcem.

Cytuj
Firmie nie zależy na klimacie, firmie zależy na sprzedaży, jak się okaże że L5R będzie generowało o 20% większe zyski jak się zerwie z tradycją artów i wprowadzi pure anime to AEG natychmiast to zrobi.
Ależ nie mam najmniejszych wątpliwości. Zastanawia mnie tylko związek robienia kiepskich kart (bo w końcu przyznali, że wymaga poprawy) i ignorowania sygnałów o ich działaniu ze wzrostem sprzedaży firmy.

Primo - faktycznie, wszystkie inne karcianki mają same nie-erratowane karty, pustą banlistę i zero kiepskich, głupich czy przegiętych komb. Przegapiłem! A, nie, zaraz... Secundo - zdecyduj się, wieszasz psy za KIEPSKIE KARTY (czego nikt nigdy z AEG nie przyznał, a i gracze nie potwierdzają), czy za JEDNĄ KARTĘ KTÓRA SPOWODOWAŁA BROKEN KOMBO (za co szef DT przeprosił, wziął winę na siebie i przyznał, że zignorował sygnały o tym, że tak może być) ? Jeżeli ciągle chcesz jeździć po DT za Maskę, to ani nie używaj liczby mnogiej, bo wpadka tego rodzaju zdarza się raz na edycję. Wyprodukowanie kilku(nastu?) popieprzonych kart w nastoletniej historii gry nie jest złym wynikiem, taka ilość baboli zdarzaja się innym popularnym grom w ciągu jednego cyklu wydawniczego. Ani nie montuj ładunków wybuchowych na systemie, który mimo wszystko się sprawdza, a to że tym razem zawiódł to nie wina systemu, tylko (jak się okazało POST FACTUM) decyzji jednego człowieka. Zdarza się. Oczywiście zaraz będziesz chciał udowodnić, że takie wpadki są na porządku dziennym - i się mocno zdziwisz. L5R ma swoją pierwszą poważną banlistę, w MtG czy Yugi takie listy są na porządku dziennym od lat i są regularnie aktualizowane i w ramach jednego "arca" często są znacznie bogatsze niż cała banlista L5R ze wszystkich formatów razem wzięta. Tyle, jeżeli chodzi o karty które grę psują.

Jeżeli masz na myśli karty, które są kiepskie, bo ci się nie podobają - one nie mają podobać się tobie, one mają podobać się jak największej ilości graczy. Jak Berserker Tactician zniesmaczy jedną osobę, ale przyciągnie trzy inne osoby do gry, to firma będzie wypuszczała takich B/T na pęczki. Przypominam - o czym zdajesz się zapominać - że "kiepski" także jest subiektywne.

Cytuj
2) Idąc tym tropem na pewno, zwłaszcza jak tu się przytnie, tu doda i z Hantei wyjdzie Fu Leng. Przestań. Zakładasz, że istnieje podział na klimaciarzy (którzy grają wyłącznie dla klimatu) i winnerów, którzy grają wyłącznie dla wygranej.
Nic takiego nie zakładam. Są to dla mnie dwa skrajne, nie zdarzające się w praktyce (lub zdarzające bardzo rzadko) dwa typy graczy, które tylko doskonale ilustrują to, co pisałem w poprzednich postach.
Z uporem powracając do koncepcji dwunastolatka z broken combem szerzącego śmierć i pożogę w szeregach biednych klimaciarzy. Proszę cię.

Cytuj
Jak długo będzie więcej niż jeden gracz, tak długo będzie nierównomierny rozkład "klimatu" i "wygrywactwa".
Ba, nawet jeden gracz w zależności od nastroju, pozycji kumpli z plejgrupy w tabeli i innych zmiennych da się podzielić na kawałki. :P
To ty zacząłeś dzielić graczy. Miło, że degradujesz własny argument do absurdu.

Cytuj
Alernatywa to danie wszystkim graczom identycznego i z góry określonego zestawu narzędzi do gry, ale to jest CCG a nie warcaby.
W tym ostatnim się mylisz. W grach nielosowych wygrywactwo i "klimat" (odzwierciedlający np. techniczność, kreatywność, oryginalność) dadzą się rozdzielić o wiele lepiej, niż w CCG. Właśnie dlatego, że wszyscy mają tam do dyspozycji jednakowe narżędzia, różnice jaśniej rzucają się w oczy. Choć wiadomo, jak zawsze zależy od tego, z kim gramy.
Teraz przeczysz sam sobie, i to po całej szerokości planszy, bo zgodnie z twoją definicją  deck Spidera na Mrce + Masce jest klimatyczny. Na pewno jest orginalny, na pewno jest kreatywny i na pewno jest bardzo techniczny. Klimat to nie jest odzwierciedlenie tego co napisałeś. Klimat jest otoczką gry, która z grą nie ma nic wspólnego. W grach które podałem to np. granie w go na kucaka, albo partia szachów w parku przy publicznej szachownicy z biało-czerwonymi figurami. Zielone sukno do brydża i piatnikowe wzory kart. Usiłujesz opisać styl i strategię (szkołę?) gry jako klimat.  To nie jest to samo. Przedstawicielowi szkoły kalabryjskiej nie przypniesz łatki klimaciarza. Podobnie jak nie uda ci się przypiąć łatek klamiatu/aklimatu do amerykańskiego czy europejskiego stylu gry w L5R. To są style gry, charakteryzujące się nieco innymi strategiami i nieco innym rozłożeniem talii, ale to JAK ktoś gra strategicznie ma niewiele wspólnego z tym CZY gra klimatycznie... i czy ma klimatyczną talię. Klimat przenosi się do wnętrza gry dopiero w momencie, kiedy masz wpływ na narzędzia gry. Chyba, że coś się zmieniło i można zagrać klimatycznym zestawem bierek w szachy tak, by przeciwnik takim nie grał.

Cytuj
Nie wiem skąd wziąłeś patent z TO zniechęcającym do gry, czy  TO zabraniający gry deckiem który jest legalny, ale "nieładny". To dupa a nie TO.
Nie mogę zacytować Twojego poprzedniego posta, bo go już nie ma. Może zatem źle zrozumiałem - ale jeśli po przyjściu gracza kolejny raz na turniej TO wpisał go na top1 i dał nagrodę, a inni gracze odprawili z  kwitkiem tak to, niestety, da się ująć.
I po raz kolejny wieszasz psy na osobie, która niczemu nie jest winna. TO ma sprawnie i uczciwie przeprowadzić turniej, jeżeli gracze uważają (i dadzą przed turniejem znać), ze partie z deckiem X oni po prostu automatycznie przegrywają, NIC i NIKT ich nie zmusi do gry z takim deckiem czy gracem. Zawsze mają prawo poddać partię. Bardzo restrykcyjny TO może próbować ich za do zdyskwalifikować, a jak się bardzo uprze - to po jakimś czasie będzie organizował turnieje dla jednej osoby, bo reszta ludzi dokona secesji, albo z  grupy, albo z gry. Jeżeli dwunastolat się obrazi, bo nikt nie chce z nim przegrywać na jego warunkach. i będzie próbował obarczyć winą za sytuację TO - to właśnie mamy sytuację opisaną przez ciebie jako "TO zniechęcający". Płoty ci się dawno skończyły, ale nadal kulami miotasz...

Cytuj
Guzik prawda, klimaciarze nie są stadem baranów i podejmą środki zaradcze. Część dlatego, żeby utrzeć nosa, cześć dlatego, żę też chce wygrywać. Wrzucą metę do decku, zbombardują AEGa żądaniami zerratowania/zbanowania karty ze względu na NPE, albo sami złożą takie decki na jeden turniej i wygra rzut kostką.
Czyli jak się chce, to można. O ileż lepiej niż wypiąć się z graniem i dać nagrodę "za wejście"?
Po raz kolejny, najpierw płaczesz, że nic nie da się zrobić, i że ci smutno i źle i jak ci psują grę takie osoby, a kiedy opisuję ci konkretne sytuacje JAK postąpić - to nagle jest twój pomysł i cieszysz się że ja się z tobą zgadzam. Szkoda słów.

Cytuj
Ostatnia sprawa, którą całkowicie ignorujesz. Zakładasz, że dwunastolatek z chorym wygrywającym combem nie ma racji bytu w L5R - bo ty chcesz przyjść na turniej i się dobrze bawić.
Nic takiego nie zakładam. Jeśli ma legalny deck, niech się bawi jak najlepiej, co zresztą piszę od paru postów.

Usiłujesz go tej radości pozbawić, bo psuje ci rozywkę a wszystko to przez złe DT. O tym piszesz od paru postów.

Może zresztą takie decki zrewolucjonizują w przyszłości L5R i za chwilę będzie polegać na pozbywaniu się i wskrzeszaniu personek hurtem, jako osadzone w typowo samurajskim świecie.
Zakładam za to, że DT nie bardzo wiedziało, co robi, projektując kartę, następnie olewając alarmy graczy co do niej, a następnie, post factum, banując ją / erratując / zapowiadając ww. Na tej podstawie, a nie moich preferencji, uważam, że jego combo nie było kierunkiem, w którym DT chciał pójść z karcianką (a prywatnie się z tego, owszem, cieszę).
Ale jego zabawa i odpowiedzialność DT za to, co robi, to dwie różne sprawy i nie łączyłbym ich na siłę, bo nigdzie nie dojdziemy.

Czyli jednocześnie wieszasz psy na DT za to, że zaprojektowało takie combo i za to, że wyszło im to combo pomimo woli i teraz jakiś dwunastolat może się nim bawić. Człowieku - NIE MA KARCIANKI BEZBŁĘDNEJ. Zrozum to. Akurat teraz mamy do czynienia z błędem (teraz już wiadomo, ze to błąd). ZDARZA SIĘ. Cała twoja argumentacja na temat problemu opiera się na tym, że usiłujesz na podstawie rozdmuchanego do nadnaturalnych i absurdalnych rozmiarów problemu  pociągnać do odpowiedzialności ludzi za to, że nie podoba ci się absurdalnie rozdmuchany problem. Zanim zaczniesz negować - to ty pisałeś o 5 turniejach które jakiś dwunastolatek wygrywa deckiem i jak ci to psuje radość gry i jak bardzo to jest wina DT. Gdyby nawet to nie był błąd, tylko zamierzone działanie, (co usiłowałeś przypisać DT w kilku akapitach), myliłbyś się tym bardziej. Bo to, że nie podoba ci się efekt świadomych działań DT to twój problem, a nie "wina" DT.

Cytuj
. A nie "winni", "muszą", "zepsuł".
No skoro DT się poprawia, to chyba jednak coś zepsuł i zawinił.

Twoje posty dotyczyły rozlicznych win DT które wielokrotnie coś psuło. Naprawili jednego babola, i na tej podstawie opierasz swoje przekonanie jak bardzo są be? Rozumiem, że Coca-Coli też nie pijesz, bo 8 czy 10 lat temu w jednej rozlewni podejrzewali przypadkowe skażenie pasożytem. Ale przy takim rygorze odpowiedzialności dziwię ci się, że w ogóle dajesz radę brać karty do ręki.

Cytuj
Przeszkadza ci to, że ktoś przychodzi na turniej z durnym combem z netu i twój wychuchany samodzielnie składany deck nie ma szans?
To mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi jakość produktu, który oferuje wydawca. I nie mierzę jej bynajmniej winrate'em swoich decków, uwierz mi. Ale momentami reakcji na trafne sugestie klientów i owszem.

Twoja argumentacja to :
a) To się nie zdarzyło, ale może zdarzyć, że przyjdzie taki nowicjusz i wygra grę (turniej), a ja tak się starałem ze swoim deckiem, tylko że on nie gra tak, jak JA chciałbym żeby on grał, a ja całkowicie w swojej talii zignoruję potencjalne zagrożenie jakim jest talia takiego małolata. Dlatego produkt jest kiepski.
b) firma nie reaguje na głosy klientów tak jakbym chciał. Jako przykład mogę podać tylko 1 sytuację,  ale opisując tę sytuację będę używał liczby mnogiej. Dodatkowo mocno poprzestawiam daty, tak by sytuacja bardziej pasowała do mojego punktu widzenia. Dlatego produkt jest kiepski.


Ja z takimi argumentami dalej nie jestem w stanie walczyć. Dlatego - z mojej strony EOT. Żegnam.

A, tylko tak przypomnę, bo może nie zwróciłeś uwagi : tak strasznie wieszasz psy na DT, ale większości osób się podoba ich praca. I naprawdę bardzo duży odsetek ludzi uważa obecną edycję za fajną i zbalansowaną. Dlatego przystopuj z "winami", "kiepskością" czy "psuciem zabawy", bo - jak napisałem wcześniej - wcale nie ma gwarancji, że jesteś osobą do której aktualna wersja L5R jest adresowana, i może się okazać, że to ty jesteś dwunastolatkiem który psuje innym rozrywkę. Więcej "IMO", mniej absolutów.
Lion Clan • Samurai • Grumble • Unique
Nie ma mnie na forum do czasu premiery L5R CCG.

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #45 dnia: 2013-03-18, 21:45 »
Abstrahujac troche od komba to juz 2 tegu typu akcja w Hiszpani.
Pamietam jak w tamtej edycji jakis typ grajacy unicornem zeby udowodnic jak zgiete jest combo kasei + senzo, pojechal na kotei i wygral wszystkie gry i to zdaje sie po erracie lightwater-baya.
Hiszpanie chyba maja we krwi udowodniania, ze cos jest nie tak;)

Na Shinden Fu Leng wyczytałem przed chwilą, że swego czasu też Reese jednocześnie z kilkoma innymi graczam uderzył podczas sezonu z jakimś kombo deckiem (coś skorpionowego na jakimś oni i wciąganiu całego fate spelli), żeby udowodnić że to jest tenteges.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Matsushiro

  • temptation Personality
  • Wiadomości: 1812
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #46 dnia: 2013-03-18, 21:55 »
Ta było cuś takiego, najpierw poszła errata, ale to nie wystarczyło:) więc rąbnęli kolejną :) tyle że tamto kombo wymyślił jakiś fin , ze 3 koteje tak wygrane były :D


Klepek

  • temptation Personality
  • Wiadomości: 1696
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #47 dnia: 2013-03-18, 22:03 »
Takich comb bylo troche.
Oswiecenie szczurowe na invincible legion i shadow path to victory i draw calego decku w 2 turze.
I oczywiscie tommorow deck, ale tego decku nigdy nie zbanowali bo byla tylko jedna osoba ktora umiala nim grac;)
Albo obi of silence i nieskonczony draw decku i redraw decku na duele;)
Mysle ze to combo nie jest najwiekszym wypaczeniem jakie widziala legenda:P

PIJ OZON BĘDZIESZ WIELKI
Spółka Rządzi , Spółka Radzi , Spółka nigdy Cie nie zdradzi!

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #48 dnia: 2013-03-18, 22:05 »
Ta było cuś takiego, najpierw poszła errata, ale to nie wystarczyło:) więc rąbnęli kolejną :) tyle że tamto kombo wymyślił jakiś fin , ze 3 koteje tak wygrane były :D

Cytuj
Shokushu no Oni in concert with Hidden Catacombs of the Scorpion was the engine of the deck.

The combo involved playing a myriad of spells and card draw effects to draw your entire fate deck on your 2nd turn (turn 1 was purchase a shugenja).

Once you had drawn your entire fate deck you would first destroy all your opponent's holdings (generally he had 3, though maybe he had 1 or 2) with Fist of Osano-Wo. Second, you would bow any personalities your opponent had with Seal the Way. Then you would attack with province crushing force and use your Ratling Trackers to reattach you destroyed spells (Fist mostly) to keep the game locked as you took all your opponent's provinces.

Paul Ashman
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Klepek

  • temptation Personality
  • Wiadomości: 1696
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #49 dnia: 2013-03-18, 22:07 »
A pamieta ktos to combo na lionie, na jakims tam swordzie klanowym, ze dyshonorowalo sie wszystkich, a potem w jednej akcji robilo miedzy 20 a 40 honoru;)?
Edit : Przypomnialem sobie: Broken sword of the lion i kitsune den:)
« Ostatnia zmiana: 2013-03-18, 22:10 by Klepek »

PIJ OZON BĘDZIESZ WIELKI
Spółka Rządzi , Spółka Radzi , Spółka nigdy Cie nie zdradzi!

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #50 dnia: 2013-03-18, 22:11 »
I te wesołe Honored Hostage (+Satsu) które nadal cieszy się uznaniem w Legacy. ;)
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


Nimrod

  • Dragon Clan
  • Personality
  • *
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #51 dnia: 2013-03-19, 01:51 »
Ale tu rozprawki wręcz porozpisywaliście, ojoj ;p

az szkoda ze nie znałem wcześniej legendy :>
"Warrior monks are a dangerous breed, but I would prefer to face a dozen of them than those tattooed madmen from the Dragon Clan." - Ikoma Toraji" - A Warrior's Wisdom"

Zapasnik

  • Dragon Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 624
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #52 dnia: 2013-03-19, 11:20 »
Reakcja na Kei (zbanowany przed legalizacją) i Isawa Freespell (zerratowana przed legalizacją) też dla ciebie za wolna była?
Nie, ta była całkiem w porządku.
Cytuj
Ponownie, "źle" jest czysto subiektywne, bo nikt z nas nie wie co działa "źle" - czyli "nie tak jak DT sobie to wyobrażał".
Czyli jednak jakiś śladowy obiektywizm da się w to "źle" wmontować. Followerzy są nadal słabo grywalni, i nic z tym nie zrobiono, może więc właśnie DT chce, żeby tak "działali", chcąc na przykład zwiększyć sprzedaż produktu.
Ale, ale... czy ja napisałem w tym wątku jedno złe słowo o followerach...?

Cytuj
Ale nie wieszaj psów na DT za coś, co się po prostu nie zdarzyło, bo pozostałe erraty/reakcje występowały naprawdę szybko, i akurat ten jeden raz zdarzyło się, że sprawa ich przerosła.[
Nie wieszam psów na DT za to, co się nie zdarzyło.

Cytuj
Cytuj
DT robi to co uważa za słuszne.
I znów się zgadzamy.
Skoro tak, to czemu ja poprzestaję na stwierdzeniu faktu, a ty usiłujesz ich z tego rozliczyć jakby nie wiadomo co zrobili? Podrzucasz koncepcje "niech zrobią to, niech zrobią tamto" a skoro tego nie robią to są be.
Nie wiedziałem o tym, że jest to zabronione. Ale ok, w takim razie już nie będę. Nie wiem też co prawda, gdzie "podrzucam koncepcje" oprócz odniesienia się do Twojego stwierdzenia o tym, że "to, co robi DT służy generowaniu większych zysków" - podałem sposób, który jest na to znacznie lepszą metodą niż sytuacja z Maską. Oczywiście według mnie, IMO, gdyż tak, każdy mój post na tym czy innym forum, oprócz cytatów i linków, z definicji jest subiektywny i IMO.
Cytuj
Jeżeli ciągle chcesz jeździć po DT (...) nie używaj liczby mnogiej
I na marginesie, podrzuciłem tylko jedną koncepcję, a Ty użyłeś liczby mnogiej :(

Cytuj
Przypinasz im łatkę "są winni" tego i tamtego, przy czym okazuje się że kompletnie nie masz racji. Proszę cię bardzo, załóż wątek i napisz szkic intuicyjnych zasad do Legendy. Tylko pamiętaj, że nie możesz wszystkiego zacząć od zera, to ma działać ze starymi kartami i utrzymać sprzedaż nowych. Jak ci się to uda w rok, to będziesz miał prawo rozliczać DT z koncepcji, której nawet nie zgłosiłeś na forum AEGowym.
Do napisania karty, zignorowania feedbacku graczy i jej zbanowania po koteju, za który wiele osób zapłaciło np. wpisowe, naprawdę nie trzeba tytana. Bo ja tylko o tym pisałem, zanim zacząłeś pisać o sprzedaży, a ja o "intuicyjności zasad".
Dlatego chyba powinieneś mi trochę obniżyć poprzeczkę, Sejmitarze.

Cytuj
Cytuj
Ja mówię, że w pewnym momencie skończyła się współpraca między DT a graczami.
Ja też.
Nic takiego nie mówisz. Usiłujesz rozliczyć DT za to czego według ciebie nie robi a co (według ciebie) byłoby w porządku, wieszasz (niesłusznie) psy za rzeczy które rzekomo DT zrobiło i w ogóle odsądzasz ich od czci i wiary, ale współpracę DT-gracze pomijasz milczeniem.
Sądziłem, że metoda postępowania DT przy Masce mówi aż nadto o współpracy DT i graczy. Ale ok, znów się myliłem.
I jakież to rzeczy "rzekomo" zrobiło DT?

Cytuj
Ale to nie jest "wina" DT, że z graczami nie współpracuje tak jak kiedyś. To ich świadomy wybór. Taka koncepcja.
A gdzie sprzeczność między pierwszym i drugim?

Cytuj
Nie podoba ci się ? Jest forum, możesz lobować za inną. Jak zbierzesz wystarczające poparcie, to firma na pewno będzie chciała to zdyskontować.
Czyli w skrócie: "nie lobbowałeś, zamknij się i nie pisz do lojalisty słowa na DT".
Ok, zrozumiane. Mocny argument.

Cytuj
Cytuj
Równie dobrze można by obciążać graczy "winą" za to, że się firmie masowo nie postawili - a to przecież im najbardziej zależy na klimacie.
Można winą obciążyć i klienta, kwestia logiki. Są nawet firmy, które inaczej nie potrafią.
Poza tym, przecież zasygnalizowali problem. Co powinni byli jeszcze zrobić?
"Wina" graczy - wycinaj zdania z kontekstu dalej, to faktycznie porozmawiamy. Ja nie próbuję obciążyć graczy winą, tylko usiłuję ci pokazać (jak widać bezskutecznie), że po prostu nie wiesz o czym mówisz, bo próbujesz obciążyć winą za całe zło jeden element systemu, dociskając dodatkowo wagę palcem.
Ok, zdejmuję palec, i ponawiam pytanie: co zatem powinni gracze wg Ciebie zrobić poza tym, co zrobili? Mówmy o tym konkretnym przypadku.

Cytuj
Cytuj
Firmie nie zależy na klimacie, firmie zależy na sprzedaży, jak się okaże że L5R będzie generowało o 20% większe zyski jak się zerwie z tradycją artów i wprowadzi pure anime to AEG natychmiast to zrobi.
Ależ nie mam najmniejszych wątpliwości. Zastanawia mnie tylko związek robienia kiepskich kart (bo w końcu przyznali, że wymaga poprawy) i ignorowania sygnałów o ich działaniu ze wzrostem sprzedaży firmy.
Cytuj
Primo - faktycznie, wszystkie inne karcianki mają same nie-erratowane karty, pustą banlistę i zero kiepskich, głupich czy przegiętych komb. Przegapiłem! A, nie, zaraz... Secundo - zdecyduj się, wieszasz psy za KIEPSKIE KARTY (czego nikt nigdy z AEG nie przyznał, a i gracze nie potwierdzają), czy za JEDNĄ KARTĘ KTÓRA SPOWODOWAŁA BROKEN KOMBO (za co szef DT przeprosił, wziął winę na siebie i przyznał, że zignorował sygnały o tym, że tak może być) ?
Sejmitarze, cieszę się z tego, że "inne karcianki" mają tego jeszcze więcej. Tylko jak się to ma do mojego posta (wątku) o konkretnej karcie w konkretnej karciance?
Jeśli chodzi o sprawy związane z designem / grywalnością kart, "wieszam na nich psy" dużo częściej. Na przykład za akcję pt "20 koku za sztukę dla weteranów wojennych, którzy np. kupili / wymienili się na masę promek, które następnie zbanowaliśmy". Zwróć uwagę, że nie mam nic do samego bana, podobnie zresztą, jak w przypadku Maski.
Dlatego "liczba mnoga" zostanie.
A Reese zachował się odpowiedzialnie, po męsku i marketingowo. Ale nasza dyskusja, o ile pamiętam, zaczęła się przed tym, i dotyczyła jednak czegoś innego.

Cytuj
Jeżeli ciągle chcesz jeździć po DT za Maskę, to ani nie używaj liczby mnogiej, bo wpadka tego rodzaju zdarza się raz na edycję.
Nie chcę ciągle. Wystarczy mi raz, a porządnie. To ta dyskusja sprawia, że robię to "ciągle". Ale ok. Najlepiej napiszmy wprost: nie ma prawa mi się nie podobać akcja DT, bo mają ręce pełne roboty i są odpowiedzialni za kolosalne przedsięwzięcie, a poza tym kierują się swoimi własnymi wyborami, co zwalnia ich od odpowiedzialności za jakość podejmowanych decyzji i dodatkowo daje efektom ich pracy prawo do bycia ponad osądami graczy.
W ogóle Maska i sytuacja z nią na forum AEG przed i po koteju to też kawał dobrej, w sprytny sposób zakamuflowanej roboty, tylko taki ignorant jak ja widzi w tym fail.

Cytuj
Oczywiście zaraz będziesz chciał udowodnić, że takie wpadki są na porządku dziennym - i się mocno zdziwisz.
Sejmitarze... wiesz lepiej niż ja sam, co "zaraz będę chciał". Nie wiem, skąd czerpiesz swoje informacje, ale zapewniam Cię, że tym razem Twoje źródło Cię zawiodło.
Nie interesują mnie w tym wątku inne wypadki. Po raz setny: piszę o jednym, konkretnym (wspomniałem wyżej też o innym), i tak już zostanie.

Cytuj
L5R ma swoją pierwszą poważną banlistę, w MtG czy Yugi takie listy są na porządku dziennym od lat i są regularnie aktualizowane i w ramach jednego "arca" często są znacznie bogatsze niż cała banlista L5R ze wszystkich formatów razem wzięta. Tyle, jeżeli chodzi o karty które grę psują.
Wyobraź sobie, że doskonale o tym wiem, i że było to jednym z powodów, dla którego zacząłem grać w L5R (wtedy w ogóle nie miała banlisty).

Cytuj
Jeżeli masz na myśli karty, które są kiepskie, bo ci się nie podobają (...)
Nie mam na myśli takich kart.
Cytuj
Przypominam - o czym zdajesz się zapominać - że "kiepski" także jest subiektywne.
Zależy od przyjętych kryteriów. Patrz początek posta.

Cytuj
Cytuj
2) Idąc tym tropem na pewno, zwłaszcza jak tu się przytnie, tu doda i z Hantei wyjdzie Fu Leng. Przestań. Zakładasz, że istnieje podział na klimaciarzy (którzy grają wyłącznie dla klimatu) i winnerów, którzy grają wyłącznie dla wygranej.
Nic takiego nie zakładam. Są to dla mnie dwa skrajne, nie zdarzające się w praktyce (lub zdarzające bardzo rzadko) dwa typy graczy, które tylko doskonale ilustrują to, co pisałem w poprzednich postach.
Z uporem powracając do koncepcji dwunastolatka z broken combem szerzącego śmierć i pożogę w szeregach biednych klimaciarzy. Proszę cię.
Chyba to nie ja powracam do niego z uporem.

Cytuj
Cytuj
Jak długo będzie więcej niż jeden gracz, tak długo będzie nierównomierny rozkład "klimatu" i "wygrywactwa".
Ba, nawet jeden gracz w zależności od nastroju, pozycji kumpli z plejgrupy w tabeli i innych zmiennych da się podzielić na kawałki. :P
To ty zacząłeś dzielić graczy. Miło, że degradujesz własny argument do absurdu.
Przyjmijmy, że tylko posuwam nasze radosne wspólne dzielenie na grupy o jeden krok dalej. Cała przyjemność po mojej stronie.

Cytuj
Cytuj
Alernatywa to danie wszystkim graczom identycznego i z góry określonego zestawu narzędzi do gry, ale to jest CCG a nie warcaby.
W tym ostatnim się mylisz. W grach nielosowych wygrywactwo i "klimat" (odzwierciedlający np. techniczność, kreatywność, oryginalność) dadzą się rozdzielić o wiele lepiej, niż w CCG. Właśnie dlatego, że wszyscy mają tam do dyspozycji jednakowe narżędzia, różnice jaśniej rzucają się w oczy. Choć wiadomo, jak zawsze zależy od tego, z kim gramy.
Teraz przeczysz sam sobie, i to po całej szerokości planszy, bo zgodnie z twoją definicją  deck Spidera na Mrce + Masce jest klimatyczny. Na pewno jest orginalny, na pewno jest kreatywny i na pewno jest bardzo techniczny. Klimat to nie jest odzwierciedlenie tego co napisałeś.
Na pewno ma swój klimat. Jednak, jak sam napisałeś "CCG to nie warcaby", i stąd klimat CCG tworzy się inaczej, niż klimat warcabów.

Cytuj
Usiłujesz opisać styl i strategię (szkołę?) gry jako klimat.
Nie. Usiłuję opisać klimat jako wartość, którą tworzą indywidualne cechy graczy. Szkoła nijak się do tego ma. Stosowanie zbioru przyswojonych zasad i klimat to dwie różne bajki.
Cytuj
Klimat przenosi się do wnętrza gry dopiero w momencie, kiedy masz wpływ na narzędzia gry. Chyba, że coś się zmieniło i można zagrać klimatycznym zestawem bierek w szachy tak, by przeciwnik takim nie grał.
Nie można. Ale można swoją specyfiką gry zgromadzić przy desce mnóstwo ludzi, a można żadnego, mając ten sam zestaw bierek do dyspozycji.

Cytuj
Cytuj
Nie wiem skąd wziąłeś patent z TO zniechęcającym do gry, czy  TO zabraniający gry deckiem który jest legalny, ale "nieładny". To dupa a nie TO.
Nie mogę zacytować Twojego poprzedniego posta, bo go już nie ma. Może zatem źle zrozumiałem - ale jeśli po przyjściu gracza kolejny raz na turniej TO wpisał go na top1 i dał nagrodę, a inni gracze odprawili z  kwitkiem tak to, niestety, da się ująć.
I po raz kolejny wieszasz psy na osobie, która niczemu nie jest winna. TO ma sprawnie i uczciwie przeprowadzić turniej, jeżeli gracze uważają (i dadzą przed turniejem znać), ze partie z deckiem X oni po prostu automatycznie przegrywają, NIC i NIKT ich nie zmusi do gry z takim deckiem czy gracem. Zawsze mają prawo poddać partię. Bardzo restrykcyjny TO może próbować ich za do zdyskwalifikować, a jak się bardzo uprze - to po jakimś czasie będzie organizował turnieje dla jednej osoby, bo reszta ludzi dokona secesji, albo z  grupy, albo z gry. Jeżeli dwunastolat się obrazi, bo nikt nie chce z nim przegrywać na jego warunkach. i będzie próbował obarczyć winą za sytuację TO - to właśnie mamy sytuację opisaną przez ciebie jako "TO zniechęcający". Płoty ci się dawno skończyły, ale nadal kulami miotasz...
Sejmitarze, ależ ja doskonale wiem, że nikt ich nie zmusi, że "oni wszyscy mają takie prawo", i ba, mało tego, skoro je mają, to i nie zawahają się go użyć, jak w klasycznym westernie. I ja zupełnie nie o prawach. Ale po co się powtarzać? Jeśli chciałeś przeczytać to, co napisałem, to przeczytałeś, jeśli chciałeś przeczytać coś innego, to ja tego na pewno nie zmienię. I nie próbuję.

Cytuj
Cytuj
Guzik prawda, klimaciarze nie są stadem baranów i podejmą środki zaradcze. Część dlatego, żeby utrzeć nosa, cześć dlatego, żę też chce wygrywać. Wrzucą metę do decku, zbombardują AEGa żądaniami zerratowania/zbanowania karty ze względu na NPE, albo sami złożą takie decki na jeden turniej i wygra rzut kostką.
Czyli jak się chce, to można. O ileż lepiej niż wypiąć się z graniem i dać nagrodę "za wejście"?
Po raz kolejny, najpierw płaczesz, że nic nie da się zrobić, i że ci smutno i źle i jak ci psują grę takie osoby, a kiedy opisuję ci konkretne sytuacje JAK postąpić - to nagle jest twój pomysł i cieszysz się że ja się z tobą zgadzam. Szkoda słów.
Gdzie ja napisałem, że to mój pomysł...? To Twój pomysł. A ja się z niego bardzo cieszę.

Cytuj
Cytuj
Ostatnia sprawa, którą całkowicie ignorujesz. Zakładasz, że dwunastolatek z chorym wygrywającym combem nie ma racji bytu w L5R - bo ty chcesz przyjść na turniej i się dobrze bawić.
Nic takiego nie zakładam. Jeśli ma legalny deck, niech się bawi jak najlepiej, co zresztą piszę od paru postów.

Usiłujesz go tej radości pozbawić, bo psuje ci rozywkę a wszystko to przez złe DT. O tym piszesz od paru postów.
Napisz mi jeszcze tylko, w jaki sposób usiłuję to uczynić, bo sam jestem ciekaw. A co do DT i pozbawiania, chyba sami są autorami własnych banów? Czy to też "ja" je zakładam, wróg publiczny nr 1?

Cytuj
Zakładam za to, że DT nie bardzo wiedziało, co robi, projektując kartę, następnie olewając alarmy graczy co do niej, a następnie, post factum, banując ją / erratując / zapowiadając ww. Na tej podstawie, a nie moich preferencji, uważam, że jego combo nie było kierunkiem, w którym DT chciał pójść z karcianką (a prywatnie się z tego, owszem, cieszę).
Ale jego zabawa i odpowiedzialność DT za to, co robi, to dwie różne sprawy i nie łączyłbym ich na siłę, bo nigdzie nie dojdziemy.

Czyli jednocześnie wieszasz psy na DT za to, że zaprojektowało takie combo i za to, że wyszło im to combo pomimo woli i teraz jakiś dwunastolat może się nim bawić.
I właściwie cała moja odpowiedź powinna się zaczynać w tym miejscu. Czyli jednak zrozumiałeś, o co mi chodzi.

Cytuj
Człowieku - NIE MA KARCIANKI BEZBŁĘDNEJ. Zrozum to. Akurat teraz mamy do czynienia z błędem (teraz już wiadomo, ze to błąd).
Znów jesteśmy krok do przodu.

Cytuj
Cała twoja argumentacja na temat problemu opiera się na tym, że usiłujesz na podstawie rozdmuchanego do nadnaturalnych i absurdalnych rozmiarów problemu
Co trzeba zrobić, żeby "rozdmuchać problem do nadnaturalnych rozmiarów"? Bo obawiam się, że możemy mieć dwie różne definicje. Póki co, pozwól, że nie zgodzę się z tym rozdmuchaniem.

Cytuj
usiłujesz (...) pociągnać do odpowiedzialności ludzi
Y? Że jak...?

Cytuj
za to, że nie podoba ci się absurdalnie rozdmuchany problem.
Nie wiem, czy ten problem mi się podoba. Nie zastanawiałem się nad tym. Ale nie podoba mi się to, co zrobiło DT.

Cytuj
Zanim zaczniesz negować - to ty pisałeś o 5 turniejach które jakiś dwunastolatek wygrywa deckiem i jak ci to psuje radość gry i jak bardzo to jest wina DT. Gdyby nawet to nie był błąd, tylko zamierzone działanie, (co usiłowałeś przypisać DT w kilku akapitach), myliłbyś się tym bardziej. Bo to, że nie podoba ci się efekt świadomych działań DT to twój problem, a nie "wina" DT.
Zgoda w pełni. Jeśli by się tak było zdarzyło, że byłoby to zamierzone działanie DT, popełniłbym błąd, pisząc o ich winie. Która, jeszcze raz, jest dla mnie ściśle subiektywną kategorią, bo mam ten luksus i osądzam wyłącznie w swoim imieniu.

Cytuj
Cytuj
. A nie "winni", "muszą", "zepsuł".
No skoro DT się poprawia, to chyba jednak coś zepsuł i zawinił.
Twoje posty dotyczyły rozlicznych win DT które wielokrotnie coś psuło. Naprawili jednego babola, i na tej podstawie opierasz swoje przekonanie jak bardzo są be? Rozumiem, że Coca-Coli też nie pijesz, bo 8 czy 10 lat temu w jednej rozlewni podejrzewali przypadkowe skażenie pasożytem.
W ogóle jej nie piję. Ale Twój przykład raczej odniósłbym do produktów mlecznych pewnej firmy na "D". Mój przyjaciel tam pracował, zwolnili go i narobił do kotła mieszalniczego w odwecie. Od tamtej pory boję się kupować ich produkty, bo nie ogarniają dostatecznie albo BHP, albo kadr, nie wnikam, czego dokładnie, bo wnikać nie muszę.
Od tego czasu jakaś irracjonalna awersja budzi się we mnie przed sklepową półką z ich produktami, i niczego nie mogę z nią zrobić. A więc może nieracjonalnie i niepotrzebnie, ale takim już jestem typem konsumenta, Sejmitarze, i tego nie zmienisz, podobnie, jak ja nie zmienię pod tym względem Ciebie.
Choć przykład i tak jest nieodpowiedni, bo awersji do L5R nie mam.

Cytuj
Ale przy takim rygorze odpowiedzialności dziwię ci się, że w ogóle dajesz radę brać karty do ręki.
Jestem cierpliwy i wierzę w ludzi ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-03-19, 13:24 by Zapasnik »
"Where others see trouble, the Scorpion see possibilities" - Shosuro Mogami
"Weźmy słowo "Hantei"... parę liter dodać, parę ująć, parę przestawić i wychodzi "Fu Leng".

Zapasnik

  • Dragon Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 624
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #53 dnia: 2013-03-19, 11:21 »
Cytuj
Twoja argumentacja to :
a) To się nie zdarzyło, ale może zdarzyć, że przyjdzie taki nowicjusz i wygra grę (turniej), a ja tak się starałem ze swoim deckiem, tylko że on nie gra tak, jak JA chciałbym żeby on grał, a ja całkowicie w swojej talii zignoruję potencjalne zagrożenie jakim jest talia takiego małolata. Dlatego produkt jest kiepski.
Nie wiem skąd wziąłeś ten związek przyczynowo-skutkowy z moim "staraniem się", czy jego brakiem, podobnie jak to ostatnie zdanie. Ale jak już wyszło wcześniej, masz lepsze info na mój temat, niż ja sam.

Cytuj
b) firma nie reaguje na głosy klientów tak jakbym chciał. Jako przykład mogę podać tylko 1 sytuację,  ale opisując tę sytuację będę używał liczby mnogiej. Dodatkowo mocno poprzestawiam daty, tak by sytuacja bardziej pasowała do mojego punktu widzenia. Dlatego produkt jest kiepski.
j.w.
"W danej sytuacji firma nie zareagowała na głosy klientów". Zobacz. Krócej i prawie te same słowa, a jaka kolosalna różnica. Darujmy sobie demagogię.
Dwie sytuacje załatwiają już sprawę liczby mnogiej? Mam taką nadzieję.

Cytuj
A, tylko tak przypomnę, bo może nie zwróciłeś uwagi : tak strasznie wieszasz psy na DT, ale większości osób się podoba ich praca.
Budujące, ale co to ma do tematu wątku, który sam stworzyłeś?
Poza tym mnie też się podoba wiele aspektów ich pracy. Na przykład wysokość wypłaty ;)
A tak na poważnie, też uważam, że pod wieloma względami robią dobrą robotę. Dlatego właśnie, jak to napisałeś, "biorę karty do ręki". Tylko jak to się ma do tematu dyskusji?

Cytuj
Dlatego przystopuj z "winami", "kiepskością" czy "psuciem zabawy", bo - jak napisałem wcześniej - wcale nie ma gwarancji, że jesteś osobą do której aktualna wersja L5R jest adresowana, i może się okazać, że to ty jesteś dwunastolatkiem który psuje innym rozrywkę.
Cytuj
Ja z takimi argumentami dalej nie jestem w stanie walczyć.
I wracamy do początku... Sejmitarze, ja też nie jestem w stanie walczyć z argumentami w postaci niezliczonych permutacji i odmian przez przypadki użytych przeze mnie słów, pozbawionych przez Ciebie kontekstu. Przykro mi. Pozwolisz jednak, że będę oceniał pewne rzeczy tak, jak to ja chcę je oceniać, pomimo Twoich sprzeciwów.
Innymi słowy, nie przekonaliśmy się nawzajem. Ale zawsze miło było powymieniać myśli i złośliwości. :)

I ostatnia rzecz - zrozum, Sejmitarze, ja też uważam, że to piękne, że jesteś tak lojalnym i długoletnim klientem AEG i własną piersią je chętnie zasłonisz. Gdyby w PL więcej było takich osób, może i kultura biznesu wyglądałaby inaczej (niestety, znacznie więcej jest takich, jak ja :( ). Ale sprawia to też, że oceniasz ich posunięcia w dziedzinie CCG przez pryzmat 15 lat (popraw mnie, jeśli się mylę), a taki noob jak ja zaledwie czyni to od 3. Widzimy różne rzeczy, bo mamy różną optykę. Ciebie interesuje głównie to, co widziałeś, mnie to, co widzę. Poza tym mamy, jak widać, różne kryteria oceny, wynikające z różnych rodzajów oczekiwań względem produktu. Dlatego, z całym szacunkiem dla Twojego punktu widzenia, dalsza taka nasza dyskusja zupełnie nie ma sensu.

Dzięki.
« Ostatnia zmiana: 2013-03-19, 12:34 by Zapasnik »
"Where others see trouble, the Scorpion see possibilities" - Shosuro Mogami
"Weźmy słowo "Hantei"... parę liter dodać, parę ująć, parę przestawić i wychodzi "Fu Leng".

Zapasnik

  • Dragon Clan
  • toolbox Personality
  • *
  • Wiadomości: 624
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #54 dnia: 2013-03-19, 11:59 »
Ale tu rozprawki wręcz porozpisywaliście, ojoj ;p

az szkoda ze nie znałem wcześniej legendy :>
Teraz to już głównie cytaty zabierają miejsce w postach :)
"Where others see trouble, the Scorpion see possibilities" - Shosuro Mogami
"Weźmy słowo "Hantei"... parę liter dodać, parę ująć, parę przestawić i wychodzi "Fu Leng".

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #55 dnia: 2013-03-20, 18:42 »
http://www.alderac.com/forum/viewtopic.php?f=58&t=102467

Ale przynajmniej będzie co wspominać za rok czy dwa. ;)
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


sejmitar

  • Lion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 6920
  • jestem barmanem na tym forumie
    • Zobacz profil
    • http://ccg.webd.pl
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #56 dnia: 2013-03-20, 20:17 »
Rewelacja, za kilka dni kolejne koteje, a właśnie zagranie akcji z ringa opłacone zrzuceniem go w discard właśnie stało się niemożliwe. Podobnie jak z Isha's Yumi, Blade of Balash czy Tsubute. Ups :D

EDIT : Zmienili właściwości Temporary Resolving Area, co naprawiło problem.
« Ostatnia zmiana: 2013-03-21, 12:41 by sejmitar »
Lion Clan • Samurai • Grumble • Unique
Nie ma mnie na forum do czasu premiery L5R CCG.

kempy

  • Quartz Magistrate
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 9637
  • N /\ M E T /\ K E R
    • Zobacz profil
    • http://www.rpgi.fora.pl/
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #57 dnia: 2013-03-20, 20:26 »
Rewelacja, za kilka dni kolejne koteje, a właśnie zagranie akcji z ringa opłacone zrzuceniem go w discard właśnie stało się niemożliwe. Podobnie jak z Isha's Yumi, Blade of Balash czy Tsubute. Ups :D

Przyznam, że nie rozumiem.
Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe


sejmitar

  • Lion Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 6920
  • jestem barmanem na tym forumie
    • Zobacz profil
    • http://ccg.webd.pl
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #58 dnia: 2013-03-20, 20:56 »
Nowe Comprehensive każe włożyć kartę do osobnej zony "resolving area". Czyli od momentu announca karta nie znajduje się na ręku. Te 8 kart, jeżeli nie są w grze,  ma jako koszt "discard from hand" - co w momencie płacenia kosztów jest niemożliwe do zrealizowania, bo karta na ręku się już nie znajduje...

Przy strategiach, pod które projektowano to rozwiązanie, nie było żadnego problemu, bo i tak "wiadomo było", ze strategia po rozegraniu akcji ląduje w discardzie, więc to w jakim miejscu była na czas rozpatrywania sekwencji zagrania nie miało praktycznego znaczenia.

Aha, zanim ktoś się obruszy, ringów w "resolving area" nie da się kiwnąć, aby zapłacić ich koszty  - koszt kiwnięcia można zrobić tylko z kartą w grze, a "resolving area" jest poza grą.

EDIT : Zmienili właściwości Temporary Resolving Area, co naprawiło problem.
« Ostatnia zmiana: 2013-03-21, 12:40 by sejmitar »
Lion Clan • Samurai • Grumble • Unique
Nie ma mnie na forum do czasu premiery L5R CCG.

Chord

  • Crane Clan
  • eternal Personality
  • *
  • Wiadomości: 2201
    • Zobacz profil
Odp: Evil combo of M&M
« Odpowiedź #59 dnia: 2013-03-20, 21:45 »
Ludziska na aeg forum ciskają się również o podpinanie spelli ^^ Nie wiem jak to działa i nie chce mi grzebać się w rulesach, ale sam pomysł takiej erraty coś mnie nie leży.
Crane Clan • Samurai • Courtier • Follower of Shiba • Geisha Overseer • Maho-Tsukai

...so I took two ronins, geisha, spider and ninja to make my own Crane Dueling with blackjack and hookers.