Chikan Gatsu forum
Chikan Gatsu => Geisha House => Wątek zaczęty przez: sejmitar w 2010-04-10, 11:54
-
Dzisiaj około 9.20, niedaleko Smoleńska samolot z Prezydentem oraz wieloma innymi ważnymi osobami w państwie uległ katastrofie. Uznaje się, że wszystkie osoby na pokładzie - ponad 130 - nie żyją, w tym para prezydencka, szef sztabu generalnego, posłowie, predstawiciele administracji, biskupi... Więcej - w dowolnym serwisie informacyjnym.
-
Moje kondolencje dla rodzin ofiar katastrofy
-
Dokładna ilość ofiar katastrofy nie jest znana. Źródła rosyjskie mówią o ok 130 osobach, rzecznik polskiego MSZ o ok. 90.
Niemniej jednak jest to wydarzenie tragiczne i szkoda tych wszystkich osób....
-
Jestem ciekaw jak w tej sytuacji zachowają się media i politycy. Czy będzie ścierwojadztwo i wykorzystywanie sytuacji, czy może choć raz obędzie się bez tego cyrku.
-
No właśnie.... Znając nasze realia obawiam się że w najbliższym czasie nasz kraj zamieni się w scenę dla bardzo ciekawego widowiska :/
-
Jestem ciekaw jak w tej sytuacji zachowają się media i politycy. Czy będzie ścierwojadztwo i wykorzystywanie sytuacji, czy może choć raz obędzie się bez tego cyrku.
jak umarl papa to bylo kilka tygodni spokoju a potem wszystko wrocilo do normy. wiec podobnie bedzie tym razem. mnie martwi bardziej sytuacja polskich sil zbrojnych po takim wydarzeniu.
-
Jestem ciekaw jak w tej sytuacji zachowają się media i politycy. Czy będzie ścierwojadztwo i wykorzystywanie sytuacji, czy może choć raz obędzie się bez tego cyrku.
jak umarl papa to bylo kilka tygodni spokoju a potem wszystko wrocilo do normy. wiec podobnie bedzie tym razem. mnie martwi bardziej sytuacja polskich sil zbrojnych po takim wydarzeniu.
No właśnie chodzi o to, że po papie był spokój, ale tak ociekający wazeliną, że łojezu. Więc się zatanawiam, czy tym razem też będzie podobnie i będą wyścigi, komu było bardziej smutno i kto uronił więcej łez.
-
Bedzie. Zawsze jest...
-
jak umarl papa to bylo kilka tygodni spokoju a potem wszystko wrocilo do normy.
Jeżeli za spokój uważamy tych kutafonów z tvnu, rzucających się na opłakujących papę ludzi pod wadowicką bazyliką z pytaniami "Jak się pan/pani czuje?", to fajnie.
Tylko TVN miał swoich "dziennikarzy" na miejscu, kiedy prawie całe miasto w ciszy stało pod kościołem u nas w mieście.
Ale wracając do tematu - wstrząsająca wiadomość. Nie ma co ukrywać - nie przepadałem za naszym panem prezydentem, ale nigdy nie życzyłbym mu takiego losu. Niech spoczywają w pokoju.
-
mnie martwi bardziej sytuacja polskich sil zbrojnych po takim wydarzeniu.
+1
-
mnie martwi bardziej sytuacja polskich sil zbrojnych po takim wydarzeniu.
+1
Nie tylko sił zbrojnych również całej polskiej polityki. Długo im zajmię podniesienie sie na nogi. Oficjalnie podaja iz zgneło 88 osób
Lista osób tutaj (http://wiadomosci.onet.pl/2153159,11,lista_osob_na_pokladzie_tupolewa,item.html)
-
mnie martwi bardziej sytuacja polskich sil zbrojnych po takim wydarzeniu.
+1
Nie tylko sił zbrojnych również całej polskiej polityki. Długo im zajmię podniesienie sie na nogi. Oficjalnie podaja iz zgneło 88 osób
Lista osób tutaj (http://wiadomosci.onet.pl/2153159,11,lista_osob_na_pokladzie_tupolewa,item.html)
Oficjalnie to się dowiemy za tydzień najwcześniej.
-
Wiesz, polska polityka szybciej sie podniesie bo i premier zyje i minister spraw zagranicznych i mnostwo innych osob, ktore sprawuja realna wladze albo reprezentuja nas na arenie miedzynarodowej, tak samo sa procedury na wypadek niemoznosci pelnienia funkcji prezydenta (zapisy konstytucyjne)... nia ma chyba za to zadnego precedensu jezeli chodzi o strate generalow wszystkich rodzajow wojsk na raz. Zeby zostac generalem nie startuje sie w wyborach tylko trzeba byc specjalista z danej dziedziny. Wiadomo, ze wladze wojskowa przejeli nastepni w chain of command, ale doswiadczenie tych osob przepadlo. Sadze, ze obronnosc naszego kraju poteznie ucierpiala.
-
W czasie pokoju głównodowodzącym sil zbrojnych i tak jest prezydent, więc tymczasowo chyba osoba pełniąca obowiązki prezydenta. Natomiast w praktyce faktycznie - wielki cios dla wojska polskiego.
Ogólnie takie rzeczy się zdarzają chyba tylko w filmach...
EDIT: Z ciekawości wyszukałem stronę internetową wojska polskiego, ale poza komunikatem zawierającym informację o wypadku i kondolencjami, nie ma żadnych informacji.
-
tymczasowo funkcje prezydenta wg konstytucji pelni marszalek sejmu czyli bodajze komorowski
jak teraz spojrzalem na ta liste to faktycznie sporo wysokich dowodcow zginelo, miejmy nadzieje ze zastepcy sa kompetentni...
a tak poza tym to podzielam ciekawosc gaijina w kwestii kto wykaze sie wieksza wazelina... strasznie mi sie to nie podobalo po smierci papieza, wiecej refleksji a mniej trabienia by sie przydalo.
-
Tak, Komorowski. I nie sporo dowódców, tylko praktycznie wszyscy.
-
Dzisiaj około 9.20, niedaleko Smoleńska samolot z Prezydentem oraz wieloma innymi ważnymi osobami w państwie uległ katastrofie. Uznaje się, że wszystkie osoby na pokładzie - ponad 130 - nie żyją, w tym para prezydencka, szef sztabu generalnego, posłowie, predstawiciele administracji, biskupi... Więcej - w dowolnym serwisie informacyjnym.
[/b/ mode on]
fapfapfapfapfap!
[/b/ mode off]
-
Dzisiaj około 9.20, niedaleko Smoleńska samolot z Prezydentem oraz wieloma innymi ważnymi osobami w państwie uległ katastrofie. Uznaje się, że wszystkie osoby na pokładzie - ponad 130 - nie żyją, w tym para prezydencka, szef sztabu generalnego, posłowie, predstawiciele administracji, biskupi... Więcej - w dowolnym serwisie informacyjnym.
[/b/ mode on]
fapfapfapfapfap!
[/b/ mode off]
Demotywatory... (kto się nie boi wejśc na poczekalnie?)
No i:
(http://img233.yfrog.com/img233/9783/51469916.jpg)
-
Z mojego niewielkiego doswiadczenia z wojskiem, oraz z tego co wiem od zawodowych znajomych oficerow, to i tak glownodowodzacych wybiera sie na zasadzie politycznej a nie merytorycznej, takze strata moze wydawac sie duza ale w calkiem inny sposob: Nie chodzi o to, ze stracilismy wszystkich glownodowodzacych wszystkich armii, teraz w wyzszych szeregach WP zapanuje niezly balagan i jatka zwykle zwiazana z typowa w naszym kraju walka o stolki.
btw. co sadzicie o mega konspiracyjnej teorii, ze to Kaczor kazal pilotowi ladowac wbrew wszelkiemu rozsadkowi a ten, pomny wydarzen w Tiblisi, i tego, co sie stalo z tamtym pilotem, posluchal?
-
btw. co sadzicie o mega konspiracyjnej teorii, ze to Kaczor kazal pilotowi ladowac wbrew wszelkiemu rozsadkowi a ten, pomny wydarzen w Tiblisi, i tego, co sie stalo z tamtym pilotem, posluchal?
Niestety ale nie zdziwi mnie jak po badaniach skrzynek itd wyjdzie , że Prezydent kazał lądować bo z Mińska nie zdąży na mszę .
-
Według mnie to pechowy zbieg okoliczności. Stary samolot, kiepskie lotnisko, fatalna pogoda, i presja nad pilotem. Nikt nie musiał mu włazić do kabiny i mówić, żeby lądował... Siedzisz za sterami i wiesz, że za ścianą masz swojego szefa, jego szefa, i ich szefa. Niby nikt nic nie mówi, ale presja jest...
-
I tu sie zgodze. Do tego jeszcze moim zdaniem doszlo przekwalifikowanie pilota... po prostu byl za dobry do tej roboty i uznal ze da rade, no bo sry ale kto by 4 razy podchodzil do ladowania? Za drugim razem jakby sie nie udalo zbierasz dupe i lecisz dalej...
-
nom, pewnie pilot byl pod niezla presja, ale mnie brzydzi co sie dzieje w mediach... jak to niby kwiat naszej polityki zginal... jesli dobrze pamietam, to na wiekszosci z nich wszyscy rowno wieszali psy... a teraz ich gloryfikuja... czyli jak zawsze. W sumie mnie najbardziej ciekawi, czy jutro na gieldzie bedzie sie cos dzialo... Sama klasa polityczna pojedzie dalej bez problemu - pewnie niektorzy beda mieli come backi... zal jedynie, ze po takiej czystce nie ma ludzi inteligentnych, ktorzy by te miejsca mogli zajac
-
Nom bedzie sie dzialo, a juz WIG stabilnie sie osiadl na 2500... teraz bedzie moim zdaniem ostra korekta w dol.
-
Te 4 podchodzenia do lądowania to na razie wytwór medialny jest. "Ludzie widzieli, że ..." - że krążył nad lotniskiem, ot co. 4 okrążenia lotniska, zwłaszcza starego lotniska w kiepskich warunkach pogodowych to tyle co nic, a na pewno nie 4 podejścia, ale plotka poszła w świat i trzyma się dobrze. Plotę dementował np. były dowódca 36 SPLT.
-
Ta plota to przesada , Ertai dobrze napisał i różni kapitanowie w TV mówili 2 podejścia , nie da rady to lecimy dalej.
-
Podejście = podejście. Okrążenie lotniska = okrążenie lotniska. Nie mylcie jednego z drugim. Eksperci (a konkretniej jeden szeroko cytowany ekspert, pracownik uczelni) twierdzi, że po drugim podejściu powinno się zmienić plan. Inny ekspert (kapitan lotnictwa cywilnego) twierdzi, że wielokrotne podejścia to w ich branży norma. Media trąbią o 3-4 podejściach... Ale wszystkie informacje o ilości podejść i kołowaniach pochodzą z gorącego czasu tuż po katastrofie, kiedy się pytało kogokolwiek kto był pod ręką, kontroler lotów czy przypadkowy gap. Wybaczcie, ale jak dla mnie w tym okresie ci, którzy wiedzieli najwięcej byli najbardziej zajęci swoją robotą, i mieli najmniej czasu na dzielenie się swoją wiedzą z dziennikarzami. Same media zresztą sobie przeczą, w sąsiednich niusach podając informacje o tym, że 'samolot podchodził czterokrotnie do lądowania' oraz 'samolot zdecydował się na pierwsze podejście pomimo ostrzeżeń kontroli lotów, po czym piloci lecieli za nisko i zawadzili skrzydłem o drzewo'.
Fakty poznamy za jakiś czas, kiedy opadnie gorączka i skończy się zapożyczanie 'sprawdzonych informacji' z serwisów konkurencji, a zacznie się rzetelne sprawdzanie co się tam w ogóle wydarzyło. Ponieważ do sprawy dopuszczeni są Polacy, wątpię w jakieś manipulacje danymi, wszystkim będzie zależało na tym, by sprawę jak najdokładniej wyjaśnić...
Dla porównania - pierwsze doniesienia mówiły o 137 ofiarach śmiertelnych, dopiero po jakimś czasie zaczęły się sprostowania.
Mechanizm rozchodzenia się 'informacji', a właściwie faktu medialnego, można było zaobserwować w trakcie niedawnych zamachów w metrze moskiewskim, kiedy ruski oficjel podaje ile osób zginęło a ile zostało rannych w obu zamachach, a potem przez 3 godziny na paskach polskich serwisów lecą zupełnie inne liczby - które w końcu zostają zmienione na te podane przez oficjela.
-
Akurat co do liczby ofiar - rosjanie mówili, że na pokładzie było 130+ osób, zaś polski rząd mówił o ~90 pasażerach. Nie wiem skąd takie różnice, ale to akurat chyba nie jest bezpośrednia wina mediów.
-
Media dają nagłówki '130 w katastrofie', bo ładniej wygląda niż 'prawie 90'.
-
Jak sprawdzalem w 30 minut post factum na CNN to oni podawali 130 ofiar... tez mnie to troche zdziwilo, bo polskie media podawaly "pojemnosc" samolotu na okolo 110 osob :)
-
Ależ się Tomasz Lis musiał spocić, jak usłyszał o katastrofie... Cóż, ozór da się w sumie przyszyć :P
-
O matko!
Slyszeliscie, ze chca Kaczora pochowac na Wawelu? Na WAWELU?!
Mind is blown.
Paranoja siega zenitu.
-
O matko!
Slyszeliscie, ze chca Kaczora pochowac na Wawelu? Na WAWELU?!
Mind is blown.
Paranoja siega zenitu.
Podobno mają wykopać Piłsudskiego żeby zrobić mu miejsce
-
Żal.ru
-
+1
-
Ktoś to dobrze na jakimś portalu news'owym określił. Pochówek na Wawelu ma być zadość uczynienem wobec szykan , obrażania i ogólnych przytyków wobec L. Kaczyńskiego za jego życia . Myślę , że to może być jeden z powodów. Ogólnie to nie zrobił nawet w 50% tego co zrobił Piłsudski obok którego ma leżeć.
-
Ja mysle ze z tym pochowkiem na Wawelu to jest tak jak bylo z pokojowym Noblem dla Obamy - na zachete, zeby duzo zrobil!
Oh, wait.
-
To jest gruba przesada. To że zginął nie uzasadnia żeby chowali go na Wawelu. Nie zrobił nic żeby na to zasłużyć.
-
A ja bym jednakowoż się sugerował odpierniczyć. Co by o nim nie mówić, i jakkolwiek patetycznie to nie zabrzmi, poświęcił życie Ojczyźnie. Takiej, jaką ją rozumiał. I zginął w tej właśnie służbie. Za co należy mu się szacunek, a nie jakieś podśmiechujki.
-
szacunek to tu raczej kazdy ma, ale zeby od razu na Wawelu? ja tam nie wiem czy np. p.pr. gabriela narutowicza tez pochowali na wawelu? a tez zginal tragicznie
-
szacunek to tu raczej kazdy ma, ale zeby od razu na Wawelu? ja tam nie wiem czy np. p.pr. gabriela narutowicza tez pochowali na wawelu? a tez zginal tragicznie
Nie widzę tu tego szacunku, tylko podśmiechujki właśnie.
-
szacunek to tu raczej kazdy ma, ale zeby od razu na Wawelu? ja tam nie wiem czy np. p.pr. gabriela narutowicza tez pochowali na wawelu? a tez zginal tragicznie
Nie widzę tu tego szacunku, tylko podśmiechujki właśnie.
mnie osobiście jebie gdzie go pochowają byle by już się skończył ten martyrologiczny spektakl po piruecie prezydenckiego tupoleva.
-
yeah, what horror said +1
-
Ogólnie czy jest sens pochować prezydenta na Wawelu ? Przecież Wawel to aktualnie muzeum ... lepiej byłoby gdyby para prezydencka została pochowana bliżej ludzi a nie tam gdzie za wstęp trzeba płacić ...
-
Trzej Prezydenci są pochowani w katedrze w Warszawie. IMHO to byłoby lepsze miejsce niż Wawel. Prof. Nałęcz stwierdził dzisiaj, że (poza Piłsudskim), każdy nie-król który został tam pochowany był chowany długo po fakcie, kiedy było wiadomo jak go historia osądzi. A i co do Piłsudskiego, nasi współcześni zgadzają się, że należy mu się miejsce na Wawelu. Ale... rodzina spytała, osoba odpowiedzialna (ks. kard. Dziwisz) wyraziła zgodę, o czym tu dyskutować? Klamka zapadła.
-
szacunek to tu raczej kazdy ma, ale zeby od razu na Wawelu? ja tam nie wiem czy np. p.pr. gabriela narutowicza tez pochowali na wawelu? a tez zginal tragicznie
Nie widzę tu tego szacunku, tylko podśmiechujki właśnie.
Flint powiedzmy sobie szczerze był kiepskim prezydentem i niczym sobie nie zasłużył na pochówek na Wawelu
tragiczna śmierć to nie żadne osiągnięcie
moim zdaniem to już Kaczorowski ( prezydent na Obczyźnie ) bardziej zasługuje na ten zaszczyt niż Lech
to nie podśmiechówki tylko czysta prawda
czy przez prawie 5 lat jesteś w stanie wskazać jakieś osiągnięcie Lecha poza sianiem zamętu i bycie marionetką swojego brata?
Jego śmierć to tragedia ale niech go ona nie wybiela
-
rozumiem szacunek dla zmarłego ale...
no tu trzeba mieć też szacunek dla historii, Wawel to jednak miejsce szczególne, wyolbrzymiając: Egipcjanie nie wsadzają prezydentów do piramid...
-
Ja tam caly czas licze, ze jednak pochowek na Wawelu nie dojdzie do skutku (jakos moja nieduza glowina nie jest w stanie pomiescic takiej mysli). A i tak, zerkajac od czasu do czasu w magiczne pudelko, zaluje teraz bardzo rodziny LK (moze poza Jarkiem) bo juz sie zaczynaja mega biografie, wspomnienia, wyciaganie szlachetnych przodkow, relacje sasiadow, opisy dokarmiania bezdomnych kotow, zbieranie niedopalkow z ulicy i wyrzucanie ich do kosza itp. itd.
Nie wiem jak wy to odbieracie, ale dla mnie ta cala szopka i wszechobecny Szopen (see what I did there?), tudziez zawadzace skrzypce oraz gazety, ktore zawieraja tylko 1 krotka wiadomosc i tysiac piecset ogloszen z wyrazami wspulczucia, to juz jest ponizej krytyki i az mnie mdli od tego...
-
Hmm, brakuje jeszcze pod wawelem stalowego, 5-cio metrowego Lecha który za wysłanego SMSa (10zł+VAT) będzie... pluł jadem.
-
w sumie każdy wojak ginie za ojczyznę, nawet ci co nie wiem co robią w Iraku, na wawel ich..
-
szacunek to tu raczej kazdy ma, ale zeby od razu na Wawelu? ja tam nie wiem czy np. p.pr. gabriela narutowicza tez pochowali na wawelu? a tez zginal tragicznie
Nie widzę tu tego szacunku, tylko podśmiechujki właśnie.
Flint powiedzmy sobie szczerze był kiepskim prezydentem i niczym sobie nie zasłużył na pochówek na Wawelu
tragiczna śmierć to nie żadne osiągnięcie
moim zdaniem to już Kaczorowski ( prezydent na Obczyźnie ) bardziej zasługuje na ten zaszczyt niż Lech
to nie podśmiechówki tylko czysta prawda
czy przez prawie 5 lat jesteś w stanie wskazać jakieś osiągnięcie Lecha poza sianiem zamętu i bycie marionetką swojego brata?
Jego śmierć to tragedia ale niech go ona nie wybiela
W 100% zgadzam się z Walcem. Wygląda na to, że jego jedynym osiągnięciem była spektakularna smierć w wypadku, a to nie jest żadna zasługa. Jest mi bardzo przykro, że zginął i współczuję jego rodzinie (naprawdę!), ale jednocześnie myślę, że jego prezeydentura oraz rządy PiS były tragedią dla Polski i jako polityk absolutnie nie zasługuje na miejsce w narodowym panteonie, a to obecne wychwalanie go pod niebiosa przez klasę polityczną uważam za żenującą próbę zbicia kapitału politycznego. I zdaje się, że większość ludzi na tym forum również to dostrzega.
-
W 100% zgadzam się z Walcem. Wygląda na to, że jego jedynym osiągnięciem była spektakularna smierć w wypadku, a to nie jest żadna zasługa. Jest mi bardzo przykro, że zginął i współczuję jego rodzinie (naprawdę!), ale jednocześnie myślę, że jego prezeydentura oraz rządy PiS były tragedią dla Polski i jako polityk absolutnie nie zasługuje na miejsce w narodowym panteonie, a to obecne wychwalanie go pod niebiosa przez klasę polityczną uważam za żenującą próbę zbicia kapitału politycznego. I zdaje się, że większość ludzi na tym forum również to dostrzega.
count me in
-
I jeszcze w dodatku cały kraków będzie przez weekend sparaliżowany. Trzeba uciekać na weekend do domu... ><
-
Czekam na pomysł beatyfikacji i przeniesienia stolicy do Krakowa ;D
-
Ogolnie wlaczyl mi sie wyjebizm sytuacyjny... czyli probuje przeczekac cala ta szopke i nie czytam newsow, nie ogladam TV, nie czytam gazet... stad dowiaduje sie o takich akcjach od was. I powiem tyle, ze mam takie samo zdanie jak 90% uzytkownikow sie tutaj wypowiadajacych. Chowanie prezydenta, ktorego najwiekszym osiagnieciem jest tragiczna smierc, na Wawelu to policzek we wszystkich juz tam pochowanych, z ktorych to najmniej zasluzony wyprzedza o lata swietlne przyszlego rezydenta.
(http://asset.soup.io/asset/0783/1000_d5cb.jpeg)
-
Ogolnie wlaczyl mi sie wyjebizm sytuacyjny... czyli probuje przeczekac cala ta szopke i nie czytam newsow, nie ogladam TV, nie czytam gazet...
Witaj w klubie. Ja już się powoli zaczynam bać otwierać lodówkę.. ::)
-
a pamietacie taki stary kawal, jak to rozbil sie pociag z politykami PiSu, na miejsce docieraja sluzby, ale w wagonach juz nikogo nie ma... tylko gdzies tam obok sie chlopi kreca. Jeden z ratownikow sie pyta czy ktos byl w pociagu. Na to chlopi mowia, panie byli, alesmy wszystkich pochowali... Jak to nikt nie przezyl? Nie, no niektorzy mowili, ze zyje, ale kto by tam politykom wierzyl...
Ogolnie w mediach jest wielki dramat, a pouczajace by bylo kazdemu z dziennikarzy przedstawic, to co jakis czas temu mowil o danym polityku, na ktorego czesc teraz pieje.... no nic, trzeba to jakos przezyc. Radio, TV, gazety mozna olac, ale mi sie zygac chce od szarosci na kazdej ze stron w necie
-
Król Jan III Sobieski
Król Michał Korybut Wiśniowiecki
Książę Józef Poniatowski
Król Stefan Batory
Król Władysław IV Waza
Król Zygmunt II August
Król Stanisław Leszczyński
Król August II Mocny
Król Zygmunt I Stary
Król Zygmunt III Waza
Król Jan Kazimierz Waza
Anna Jagiellonka
Tadeusz Kościuszko
Józef Piłsudski
Gen. Władysław Sikorski
Adam Mickiewicz
Juliusz Słowacki
Lech i Maria Kaczyńscy
-
Król Jan III Sobieski
Król Michał Korybut Wiśniowiecki
Książę Józef Poniatowski
Król Stefan Batory
Król Władysław IV Waza
Król Zygmunt II August
Król Stanisław Leszczyński
Król August II Mocny
Król Zygmunt I Stary
Król Zygmunt III Waza
Król Jan Kazimierz Waza
Anna Jagiellonka
Tadeusz Kościuszko
Józef Piłsudski
Gen. Władysław Sikorski
Adam Mickiewicz
Juliusz Słowacki
Lech i Maria Kaczyńscy
Gdzie jest (są) Wally?
-
Flint powiedzmy sobie szczerze był kiepskim prezydentem i niczym sobie nie zasłużył na pochówek na Wawelu
tragiczna śmierć to nie żadne osiągnięcie
(...)
czy przez prawie 5 lat jesteś w stanie wskazać jakieś osiągnięcie Lecha poza sianiem zamętu i bycie marionetką swojego brata?
Był kiepskim prezydentem, BO? Bardzo jestem ciekaw Twoich przykładów. Co do bycia marionetką - Tusk jest marionetką sondaży. Jeśli któryś z jego pieczeniarzy (obojętnie, Komóra czy Radek), zostanie prezydentem, możesz mieć pewność, że będą marionetkami Tuska (który jak wyżej). Wydaje mi się, że to mimo wszystko gorszy deal. Swoją drogą, jak bracia mają wspólny cel i wspólne poglądy, to czemu któryś z nich musi być marionetką drugiego? No bez jaj...
W 100% zgadzam się z Walcem. Wygląda na to, że jego jedynym osiągnięciem była spektakularna smierć w wypadku, a to nie jest żadna zasługa. Jest mi bardzo przykro, że zginął i współczuję jego rodzinie (naprawdę!), ale jednocześnie myślę, że jego prezeydentura oraz rządy PiS były tragedią dla Polski i jako polityk absolutnie nie zasługuje na miejsce w narodowym panteonie, a to obecne wychwalanie go pod niebiosa przez klasę polityczną uważam za żenującą próbę zbicia kapitału politycznego. I zdaje się, że większość ludzi na tym forum również to dostrzega.
Jaką, ku*wa, tragedią? Zapytam Cię jak Walca, o przykłady. Bo że giewu nawrzeszczałą się o tym, że Kaczyńscy to faszyści, to wiemy wszyscy, ale przygłady jego "tragicznych" rządów? Dawaj. Musiało być naprawdę źle, skoro rządy niewykształconego Wałęsy, który spieprzył absolutnie wszystko, czego się dotknął po zostaniu prezydentem, i kręcącego i często uchlanego Kwaśniewskiego, który się niczym specjalnym nie wykazał, były od rządów Kaczyńskiego lepsze.
-
Wejscie do Nato, wejscie do UE, obalenie komunizmu w Polsce... nic szczegolnego.
-
@Flint:
Jest przecież ?najbardziej aktywnym prezydentem po 1989 r.?, co podparte zostało licznymi dowodami. Najwięcej skierowanych do Sejmu projektów ustaw, aktywna polityka zagraniczna, która pozwoliła Polsce odzyskać należne jej miejsce wśród krajów Unii i stać się liderem regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Reprezentowanie interesów wszystkich obywateli w ramach programu Polski solidarnej, ba, aktywne wspieranie polskiego sportu i walka z bezrobociem.
Każdy z tych priorytetów prezydentury rozpisany jest szczegółowo na konkretne przedsięwzięcia, wśród których wiele miejsca zajmuje troska o bezpieczeństwo, także energetyczne, w tym na przykład budowa nowych rurociągów, choćby Odessa?Brody. Jeżeli, mimo dokonań prezydenta w tej materii, nie udało się nawet wbić łopaty, to zapewne wina niesprawnego rządu.
Nie pierwszy raz okazuje się, że statystyka urzędowania nijak się ma do prawdziwego obrazu sprawowania funkcji. Na przykład owa nadzwyczajna aktywność legislacyjna to spora grupa projektów ustaw niedotyczących żadnych istotnych kwestii, a koncentrujących się na rozwiązywaniu Wojskowych Służb Informacyjnych czy sposobie publikacji raportu w tej sprawie, który to czyn jakoś wielkiego pożytku nie przyniósł, skoro aneks do tego raportu do dziś zalega w biurku pana prezydenta.
Prawda. Prezydent rzadziej stosował weto niż jego poprzednik, ale rzecz nie w liczbie, ale w jakości. Aleksander Kwaśniewski gruntownie pogrzebał jedną reformę ? podatkową i mocno nadwerężył samorządową. Obecny prezydent uniemożliwił rządowi reformę służby zdrowia, utrudnił prywatyzację, walczył, szczęśliwie bezskutecznie, z emeryturami pomostowymi, bronił jak lew chorego układu w mediach publicznych i dopuścił tym samym do kolejnych partyjnych rozdań, na dodatek w swoim własnym wyborczym interesie. Zresztą analiza owej aktywności legislacyjnej jest ciekawa także z innego punktu widzenia. Do połowy grudnia ubiegłego roku prezydent podpisał 840 ustaw, w tym w 2008 r. aż 234, a w 2009 r. ? 206, co świadczy, wbrew powszechnej opinii, że działalność legislacyjna rządu jest i tak nadmierna.
O osiągnięciach w polityce zagranicznej, szczyceniu się podpisaniem traktatu z Lizbony (co ujęto na specjalnej, zamieszonej już na początku wydawnictwa, fotografii, gdzie prezydent z triumfem pokazuje swój podpis), wspominać nawet nie warto, zważywszy na liczbę apeli, w tym także zagranicznych osobistości, by wreszcie podpisał i zdążył choćby przed prezydentem Czech, wyprowadzając Polskę ze ślepego zaułka eurosceptyków.
Podsumowanie czterech lat prezydentury zaczyna się jednak od znamiennego cytatu z przemówienia Lecha Kaczyńskiego w dniu inauguracji. Warto go przypomnieć: ?Będę wykorzystywał wszystkie uprawnienia, jakie daje mi konstytucja i ustawy, w tym także te, z których dotąd korzystano rzadko, by nakłaniać rządzących do wprowadzenia koniecznych zmian, by piętnować tych, którzy szkodzą, odrzucają dobro wspólne? Nie będę w tych sprawach kierował się lojalnością wobec nikogo poza lojalnością wobec Polski?.
Stąd konflikty z Trybunałem Konstytucyjnym, z elitami opiniotwórczymi, niechęć do dużego miejscowego biznesu, szukanie układu oplatającego Polskę, demonizowanie, na przykład WSI, i budowa swoich własnych służb specjalnych, czyli CBA. To wszystko złożyło się na najbardziej istotną treść tej prezydentury, która nie spotkała się z aprobatą większości Polaków. I to nie dlatego, że wizerunek prezydenta był kiepsko kreowany przez kolejne ekipy spin doktorów czy innych urzędników, ale dlatego, że wizerunek ten był prawdziwy.
Jedyne, co tak na prawde bylo w nim dobre, to fakt, ze byl jedyna osoba zdolna powstrzymac swojego braciszka i jego skrajnie ekstremistyczne poglady (zauwazyliscie, jak corka Lecha omijala Jarka na pogrzebie szerokim lukiem?). Teraz na prawde tez zaczynam sie obawiac, bo w tej kampanii to na Komorowskiego beda wyciagac takie brudy, ze zal bedzie patrzec...
-
Polityka
Bardzo żeś obiektywne źródło wybrał.
-
A miał podać Nasz Dziennik?
-
Po pierwsze, bez pyskówek i rzucania shurikenami (o takimi : * ).
Prezydent Kaczyński jaki był, taki był. Ciężko przytoczyć jakiś przykład jego działań pozytywnych, bo wszystkie leżą w cieniu (uzasadnionej czy nie) opinii o uleganiu bratu i próbie budowania swojego autorytetu za wszelką cenę.
Flint, co do powoływani się na źródła - Polityka be, GWyborcza be. Miał cytować Nasz Dziennik czy Fakt? Polecam prasę włoską, tam o Lechu Kaczyńskim cuda powypisywali. Twoim kontrargumentem na ogólne stwierdzenie 'był kiepskim prezydentem' jest powołanie się na gościa, który spieprzył wszystko czego się dotknął (bez przykładów), i drugiego uchlany i często kręcący gościu (again, bez przykładów).
Cóż...
Jeden z tych gości spokojnie przeprowadził nas od socfikcji do w miarę normalnego świata, swoim autorytetem (a tak) przez dłuższy czas zapobiegał bratobójczej wojnie na górze*), przepchnął przez polski Sejm kilka naprawdę ustaw - w tym nową konstytucję. Drugi z tych gości wcisnął nas do NATO w momencie, kiedy Rosjanie - i niektórzy Polacy oraz NATOwicze - wcale nie byli tacy chętni do wypuszczania nas z ruskiej strefy wpływów, i stanowił bardzo ładny balans u języczka wagi lokalnej (i międzynarodowej) polityki. Pierwszy gość przegrał reelekcję o mały włos z drugim gościem (inni kandydaci się nie liczyli). Drugi gość spokojnie rezydował w Belwederze przez 10 lat. Na pewno nie były to prezydentury idealne (bo takich nie ma) i na pewno zdarzały się im takie i owakie potknięcia, czy to natury prywatnej (Charków), czy politycznej (nadwiślańczycy). Jednak - obaj goście pozostawili pamięć o prezydenturze, która była ważna i znaczyły coś dobrego dla tego kraju. Zastanów się, zanim zaczniesz na tych gości pluć jadem.
*) Która w końcu została rozpętana przy godnym udziale J. Kaczyńskiego, któremu bardzo nie podobało się to, że Lechu nie chce być marionetką.
-
Polityka
Bardzo żeś obiektywne źródło wybrał.
może radio maryja
prosze cię Flint na nie popieram ani PO ani Pis ale twoje wypowiedzi to słowa wyjęte z broszurek pisowskich
Zaraz wyjedziesz z ulubionem słowem "socjotechniki" które niby jest szatanem używanym przez tylko i wyłącznie przez PO (mimo że on lat było podstawą działać PiS w trakcie kampanii wyborczych - a znam się na tym dosyć dobrze
z przykładów hmm - gdy trybunał konstytucyjny nie zgadzał się z nim - nalezało go zmienić
CO chwilę przepychanki że to ja jestem najważniejszy - ostatecznym rezultatem była ta feralna wyprawa bo maiły być tylko premierzy putin i tusk ale nie On musiał być,
przeciąganie podpisania dokumentu który i tak musiał podpisać - a cała europa się z na śmiała
wiesz musiałbym przysiaść i wypisać dokładnie co i jak
Dobrze skoro tak to powiedz mi Jaki były Sukcesy Lecha
ale powiedz sobie szczeże widząc tą listę osób pochowanych na Wawelu dalej uważasz że jego dokonanie obligują go do obecności w takim gronie?
-
ale powiedz sobie szczeże widząc tą listę osób pochowanych na Wawelu dalej uważasz że jego dokonanie obligują go do obecności w takim gronie?
Wawel to jest zupełnie inna kwestia, i wcale nie twierdzę, że leżeć tam powinien - zresztą kładzenie rdzennego żoliborzanina w Krakowie uważam za wyrządzanie mu świństwa =). To co mi przeszkadza, to jeżdżenie po nim w zasadzie bez dania racji.
Do reszty ustosunkuję się jutro.
Co do źródeł - nigdzie nie napisałem, że Polityka be, a Nasz Dziennik cacy - i to i to jest w cholerę stronnicze. Ale przytaczanie Polityki jako wiarygodnego opisu działalności Kaczyńskiego, to jak np. stwierdzanie, że Ziemkiewicz kłamie w "Michnikowszczyźnie", bo w Wyborczej napisali, że pisze nieprawdę.
-
Ten cytat z Polityki (fragment wiekszego tekstu zreszta) jest opisem tego, co opublikowal Palac Prezydencki. Chcialem z oficjalnej strony Kancelarii wziac dane o tym, co zrobil a czego nie zrobil, ale tam sa tylko suche informacje w stylu:
W Lutym Prezydent przyznal:
5 Orderow jakichstam.
2 Ordery za nic.
19 Odznaczen, ktore nic nie znacza.
itp. itd.
Nawet nie podaja komu ani za co. Podobnie z ustawami i weto: podpisano 5, zawetowano 17. I wez tu cos wywnioskuj...
Sorry, ze nie jestem az takim hardcore'owcem, zeby byc na bierzaco z absolutnie wszystkim co sie dzieje w polskiej polityce i nie czytuje sprawozdan z obrad Sejmu ani tego co maja na wokandzie...
Edit:
A tez, znalazlem najlepszy komentarz do tej pory na caly ten temat:
(...)
I wszystko jasne.
-
Ja tam czekam na podanie tych znaczacych osiagniec, ktore przewyzszaja te "nic" zrobione przez poprzednich prezydentow w nie komunistycznej Polsce. Lechu nobla tez w sumie za nic dostal, ot tylko dzieki niemu obalono rezim komunistyczny... nic sie nie stalo...
A co do Wawelu to macie zestawienie z przekroju kto tam lezy i o ile, kiedys chowano tam jak leci, to od okolo 200 lat trzeba jednak cos osiagnac zeby sie tam znalezc... tragiczna smierc w katastrofie lotniczej nie jest zadnym osiagnieciem.
link (http://przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,6628.html)
EDIT: chyba ze policzymy ilosc "żałób narodowych" wtedy faktycznie... jakby mnie ktos spytal z czym mi sie najbardziej kojarzy ta prezydentura to bym powiedzial ze z zaloba narodowa (i wcale nie mialbym na mysli ostatniej katastrofy)
-
Ja tam czekam na podanie tych znaczacych osiagniec, ktore przewyzszaja te "nic" zrobione przez poprzednich prezydentow w nie komunistycznej Polsce. Lechu nobla tez w sumie za nic dostal, ot tylko dzieki niemu obalono rezim komunistyczny... nic sie nie stalo...
Generalnie zgadzam się z Tobą, Ertai, ale z tym "dzięki niemu obalono reżim komunistyczny" to trochę przesadziłeś. Ja wiem, że Polacy, szczególnie z obozu solidarnościowego lubią tak mówić (dorzucając jeszcze papieża), ale rzeczywistość jest nieco inna - na upadek bloku wschodniego złożyło się wiele czynników i skok Lecha przez płot nie był wcale najważniejszy (co NIE znaczy, że nie był ważny). Ale ponieważ jeśli się nie zgodzisz, ta rozmowa wymagałaby pewnie wymiany z 20 baaaardzo długich postów, to może darujmy sobie, bo sumie to byłby OT, a poza tym nie mi się nie chce ;)
EDIT: chyba ze policzymy ilosc "żałób narodowych" wtedy faktycznie... jakby mnie ktos spytal z czym mi sie najbardziej kojarzy ta prezydentura to bym powiedzial ze z zaloba narodowa (i wcale nie mialbym na mysli ostatniej katastrofy)
Wiedziałem, że Lech z czymś mi się kojarzył! Dzięki Ertai. W NIE parę(naście) miesięcy temu pojawił się nawet na ten temat długi artykuł. Rzeczywiście, w Otwartych Mistrzostwach Świata Żałobników wygrywamy hands down.