Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
Jest przecież ?najbardziej aktywnym prezydentem po 1989 r.?, co podparte zostało licznymi dowodami. Najwięcej skierowanych do Sejmu projektów ustaw, aktywna polityka zagraniczna, która pozwoliła Polsce odzyskać należne jej miejsce wśród krajów Unii i stać się liderem regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Reprezentowanie interesów wszystkich obywateli w ramach programu Polski solidarnej, ba, aktywne wspieranie polskiego sportu i walka z bezrobociem.Każdy z tych priorytetów prezydentury rozpisany jest szczegółowo na konkretne przedsięwzięcia, wśród których wiele miejsca zajmuje troska o bezpieczeństwo, także energetyczne, w tym na przykład budowa nowych rurociągów, choćby Odessa?Brody. Jeżeli, mimo dokonań prezydenta w tej materii, nie udało się nawet wbić łopaty, to zapewne wina niesprawnego rządu.Nie pierwszy raz okazuje się, że statystyka urzędowania nijak się ma do prawdziwego obrazu sprawowania funkcji. Na przykład owa nadzwyczajna aktywność legislacyjna to spora grupa projektów ustaw niedotyczących żadnych istotnych kwestii, a koncentrujących się na rozwiązywaniu Wojskowych Służb Informacyjnych czy sposobie publikacji raportu w tej sprawie, który to czyn jakoś wielkiego pożytku nie przyniósł, skoro aneks do tego raportu do dziś zalega w biurku pana prezydenta.Prawda. Prezydent rzadziej stosował weto niż jego poprzednik, ale rzecz nie w liczbie, ale w jakości. Aleksander Kwaśniewski gruntownie pogrzebał jedną reformę ? podatkową i mocno nadwerężył samorządową. Obecny prezydent uniemożliwił rządowi reformę służby zdrowia, utrudnił prywatyzację, walczył, szczęśliwie bezskutecznie, z emeryturami pomostowymi, bronił jak lew chorego układu w mediach publicznych i dopuścił tym samym do kolejnych partyjnych rozdań, na dodatek w swoim własnym wyborczym interesie. Zresztą analiza owej aktywności legislacyjnej jest ciekawa także z innego punktu widzenia. Do połowy grudnia ubiegłego roku prezydent podpisał 840 ustaw, w tym w 2008 r. aż 234, a w 2009 r. ? 206, co świadczy, wbrew powszechnej opinii, że działalność legislacyjna rządu jest i tak nadmierna.O osiągnięciach w polityce zagranicznej, szczyceniu się podpisaniem traktatu z Lizbony (co ujęto na specjalnej, zamieszonej już na początku wydawnictwa, fotografii, gdzie prezydent z triumfem pokazuje swój podpis), wspominać nawet nie warto, zważywszy na liczbę apeli, w tym także zagranicznych osobistości, by wreszcie podpisał i zdążył choćby przed prezydentem Czech, wyprowadzając Polskę ze ślepego zaułka eurosceptyków.Podsumowanie czterech lat prezydentury zaczyna się jednak od znamiennego cytatu z przemówienia Lecha Kaczyńskiego w dniu inauguracji. Warto go przypomnieć: ?Będę wykorzystywał wszystkie uprawnienia, jakie daje mi konstytucja i ustawy, w tym także te, z których dotąd korzystano rzadko, by nakłaniać rządzących do wprowadzenia koniecznych zmian, by piętnować tych, którzy szkodzą, odrzucają dobro wspólne? Nie będę w tych sprawach kierował się lojalnością wobec nikogo poza lojalnością wobec Polski?.Stąd konflikty z Trybunałem Konstytucyjnym, z elitami opiniotwórczymi, niechęć do dużego miejscowego biznesu, szukanie układu oplatającego Polskę, demonizowanie, na przykład WSI, i budowa swoich własnych służb specjalnych, czyli CBA. To wszystko złożyło się na najbardziej istotną treść tej prezydentury, która nie spotkała się z aprobatą większości Polaków. I to nie dlatego, że wizerunek prezydenta był kiepsko kreowany przez kolejne ekipy spin doktorów czy innych urzędników, ale dlatego, że wizerunek ten był prawdziwy.
Polityka
Cytat: Manit0u w 2010-04-14, 21:02PolitykaBardzo żeś obiektywne źródło wybrał.
ale powiedz sobie szczeże widząc tą listę osób pochowanych na Wawelu dalej uważasz że jego dokonanie obligują go do obecności w takim gronie?
W Lutym Prezydent przyznal:5 Orderow jakichstam.2 Ordery za nic.19 Odznaczen, ktore nic nie znacza.itp. itd.
(...)
Ja tam czekam na podanie tych znaczacych osiagniec, ktore przewyzszaja te "nic" zrobione przez poprzednich prezydentow w nie komunistycznej Polsce. Lechu nobla tez w sumie za nic dostal, ot tylko dzieki niemu obalono rezim komunistyczny... nic sie nie stalo...
EDIT: chyba ze policzymy ilosc "żałób narodowych" wtedy faktycznie... jakby mnie ktos spytal z czym mi sie najbardziej kojarzy ta prezydentura to bym powiedzial ze z zaloba narodowa (i wcale nie mialbym na mysli ostatniej katastrofy)