Chikan Gatsu forum
CCG Training Dojo => Rules => Wątek zaczęty przez: Matsushiro w 2012-09-18, 01:41
-
Effective October 11th, the following cards will receive the following errata:
Basic Lesson ? It will now negate your Stronghold?s straightening for the remainder of the turn when you use its Limited action.
Low Market ? It will no longer reduce an attachment?s gold cost below 1.
Library of Rebirth ? The reaction now requires your Shugenja to be opposed.
Effective October 5th, the following card will receive the following errata:
Isawa Momoko ? She now only ignores the bowing costs.
The first three errata are issued to address problems of gold acceleration in the environment. With these changes, they maintain their intended purposes while removing much of their abuse in blitz decks whose soul desire is to get as many free, permanent resources as they can. The change to Isawa Momoko brings her in line with her intended use, which is to say she ignores bowing costs, and not costs which removed themselves from the game, such as Capturing the Soul.
We do not issue errata lightly, but feel that these cards were in need of fixing in order to preserve the best tournament and casual playing experience possible.
http://www.l5r.com/2012/09/17/errata/
oj będzie się działo :)
-
Nooo...
Fajnie. Tym razem ban-hammer z napisem blitz.
-
w Szczecinie effective 29.09
-
Zajebiści są, bo teraz 3 tygodnie przed Barceloną muszę składać całkowicie nowego decka. Mogli dać trochę większe wyprzedzenie, bo teraz nie ma szans żebym zdążył cokolwiek przetestować.
-
no bez jaj... to nie sa zmiany w mechanice kwantowej, trzy tygodnie to masa czasu na takie erraty
Te erraty mi sie podobaja
-
no bez jaj... to nie sa zmiany w mechanice kwantowej, trzy tygodnie to masa czasu na takie erraty
Te erraty mi sie podobaja
No właśnie problem jest taki że ta mała erratka:
Library of Rebirth ? The reaction now requires your Shugenja to be opposed.
Rozwala w całości decka.
Nie mówię że erraty mi się nie podobają bo są OK ale teraz mam około 2 spotkania z graniem i 2 turnieje żeby przygotować deck na Barcelonę. Nie jest to za wiele i na pewno nie będę tak przygotowany jak byłem dotychczas.
-
no bez jaj... to nie sa zmiany w mechanice kwantowej, trzy tygodnie to masa czasu na takie erraty
Te erraty mi sie podobaja
erraty są OK
ale ty chyba nie grałeś z fenolowym blitzem który własnie sie rozsypał w piach
-
no bez jaj... to nie sa zmiany w mechanice kwantowej, trzy tygodnie to masa czasu na takie erraty
Te erraty mi sie podobaja
erraty są OK
ale ty chyba nie grałeś z fenolowym blitzem który własnie sie rozsypał w piach
Czym to sie rozni od gry w ktorej nie podeszlo Glory?
-
no bez jaj... to nie sa zmiany w mechanice kwantowej, trzy tygodnie to masa czasu na takie erraty
Te erraty mi sie podobaja
erraty są OK
ale ty chyba nie grałeś z fenolowym blitzem który własnie sie rozsypał w piach
Czym to sie rozni od gry w ktorej nie podeszlo Glory?
no ale glory ma naprawde duża szanse żeby dojśc eventualnie sensei fenolowy no i Stockpiled Resources
który tez na to pozwalał a wyąłaczenie tej mozliwości obniża skutecznośce tego deka o jakieś 30%
-
errata low marketu jest z dupy... attache za 2g nie sa uber buber...
a w środowisku gdzie każdy pastuch ma niszczenie attacha+2 efekt...
low market nie obniżał w bitwie więc się nie combił z domkiem fenoli itd... itd...
a przynajmniej pozwalał się doaatachyć w openie nie tworząc golców do obrony..
żałość...
-
Gralem z fenolowym blitzem i wiem, ze teraz dostal po dupie. Jednak 3 tygodnie to masa czasu - statystyka gry sie nie zmienia niezaleznie od tego czy chcesz wyciagnac z deku rozowego slonia czy smutnego nosorozca, wiec na liczenie rachunku prawdopod. (o ile ktos to liczy) nie tracisz czas. Cytujac klasyka "dlatego niektorzy wygrywaja turnieje a i inni nie" - to ci wygrywajacy powinni miec na tyle ogarniete deki przeciwinika, ze znajac swoj dek beda wiedzieli jak sie bedzie ich dek po znerfowaniu zachowywal ew. zmiana deka - tez powinni miec przeglad sytuacji - a po dupie dostaly tak de facto cale dwa decki, wiec nie ma az tak duzo zmian
-
but feel that these cards were in need of fixing in order to preserve the best tournament and casual playing experience possible.
<Pusty śmiech>
Faktycznie Low Market to karta zupełnie niszcząca playing experience. Uwalili kilka płotek (z czego Basic Lessona jak najbardziej słusznie), ale nie ma co się puszyć, że taka mega errata.
-
Zajebiści są, bo teraz 3 tygodnie przed Barceloną muszę składać całkowicie nowego decka. Mogli dać trochę większe wyprzedzenie, bo teraz nie ma szans żebym zdążył cokolwiek przetestować.
No kur#!$% mam to samo z Mantisem gdzie przyspieszenie zlota bylo kluczowe - troche ich popierdolilo
-
Erraty wydają się słuszne, ale fakt, że mogli dać znać wcześniej. Wciąż czekam na erratę SL :P
-
Gralem z fenolowym blitzem i wiem, ze teraz dostal po dupie. Jednak 3 tygodnie to masa czasu - statystyka gry sie nie zmienia niezaleznie od tego czy chcesz wyciagnac z deku rozowego slonia czy smutnego nosorozca, wiec na liczenie rachunku prawdopod. (o ile ktos to liczy) nie tracisz czas. Cytujac klasyka "dlatego niektorzy wygrywaja turnieje a i inni nie" - to ci wygrywajacy powinni miec na tyle ogarniete deki przeciwinika, ze znajac swoj dek beda wiedzieli jak sie bedzie ich dek po znerfowaniu zachowywal ew. zmiana deka - tez powinni miec przeglad sytuacji - a po dupie dostaly tak de facto cale dwa decki, wiec nie ma az tak duzo zmian
3 tygodnie z czego 1,5 pracuje na popołudniowe zmiany to naprawdę mało, w szczególności że deck pod barcelone szlifowałem już od jakiś 3 miesięcy. Poza tym to nie jest tak że przez erratę muszę zrobić zmiany w decku, muszę składać całkowicie nowy deck od początku bo blitz fenolski właśnie przestał istnieć.
Ogólnie z erratami się zgadzam bo spowolnienie środowiska wydaje mi się potrzebne, ale naprawdę dali mało czasu biorąc pod uwagę że te erraty nie są jakieś kosmetyczne ale rozwalają całe decki.
-
erraty sa ok
ale z punktu widzenia Barcelony wydali ja skandalicznie pozno.
-
Erraty wydają się słuszne, ale fakt, że mogli dać znać wcześniej. Wciąż czekam na erratę SL :P
Masz obsesje na punkcie SL jak Klepek na punkcie Shadow's Play.
-
but feel that these cards were in need of fixing in order to preserve the best tournament and casual playing experience possible.
<Pusty śmiech>
Faktycznie Low Market to karta zupełnie niszcząca playing experience. Uwalili kilka płotek (z czego Basic Lessona jak najbardziej słusznie), ale nie ma co się puszyć, że taka mega errata.
akurat errata low marketa ma uderzać w liona blitzowego
statystyka gry sie nie zmienia niezaleznie od tego czy chcesz wyciagnac z deku rozowego slonia czy smutnego nosorozca, wiec na liczenie rachunku prawdopod. (o ile ktos to liczy) nie tracisz czas.
o czym ty wogóle mówisz?
ta errata spowodowałaze trzeba deck zbudować od nowa
Cytujac klasyka "dlatego niektorzy wygrywaja turnieje a i inni nie" - to ci wygrywajacy powinni miec na tyle ogarniete deki przeciwinika, ze znajac swoj dek beda wiedzieli jak sie bedzie ich dek po znerfowaniu zachowywal ew. zmiana deka - tez powinni miec przeglad sytuacji - a po dupie dostaly tak de facto cale dwa decki, wiec nie ma az tak duzo zmian
no własnie niektórzy wygrywaja a wiesz czemu wygrywają ? wiesz jak wyglada przygotowanie np takiej grupy ornatova czy rojo do duzych eventów gdzieś był cały artykuł jak oni sie przygotowuja i testują deki
tak znajomość środowiska jest ważna ale nie wiem czy byłaę na Euro czy worldsach kiedyś zobaczył byś zarówno róznorodnośc deków jaki i sposobów grania i to wszystko skondensowane w 3 grinderach w których możesz przegrać max 2 gry stres i presja czasu jest ogromna
jeżeli nie masz perfekcyjnie ogranego deka to sobie nie poradzisz deck nie może cie zaskakiwac bo to oznacza porażke już to widze że w ciagu 3 tygodni uzbudojesz decka prawie od zera ograsz go maja do rozegrania około 12-14 gier
-
Ogolnie ok ale gdzie jest errata do domku ninji spidera ? :)
-
no a gdzie errata cronich :P
-
Erraty wydają się słuszne, ale fakt, że mogli dać znać wcześniej. Wciąż czekam na erratę SL :P
Masz obsesje na punkcie SL jak Klepek na punkcie Shadow's Play.
Może i racja, ale na tą obsesję cierpi więcej osób :)
-
@Walec - a o czym Ty pier*** - stresa to możesz mieć, jak czekasz na wynik biopsji, a nie jak pykasz w Legende... jesli tu masz stresa, to wez zmien hobbyalbo wyjaraj jointa przed gra
No jesli ktos gra przez 3 miechy jednym dekiem to ma bol - c'est la vie.
-
akurat errata low marketa ma uderzać w liona blitzowego
No wiem, lion blitz tak straszliwie niszczy playing experience? Z jakiegoś powodu AEG uznaje, że jak coś jest szybkie to psuje cały fun? Mnie bardziej psują krew karty z którymi nic nie możesz zrobić (ot np. pokażę ci 3-4 kary z ręki i wystawiam Eartha, o jakiś Duty nie wspominając), a blitz? Dla mnie ciekawa odmiana - nie ma zbrojenia się i budowania ekonomii - grasz tym, co masz, że to sporo szczęścia i mało umiejętności wymaga? Trudno. Gra jest było, nie było karciana.
btw.
Co to jest SL?
-
mMuszę zgodzić się z Walcem
Grając poprzednimi wróżkami
Rozgrywałem chore ilości partii na jajku
Idące w setki (dosłownie)
Każda karta znajdująca się w decku była
Dokładnie przemyślana i dobrana
Były perfekcyjnie dograne kolejności zagrywania
I priorytety wykupu.
Dlaczego?
Bo duże eventy to faktycznie duży stres i jak zaczniesz
Każdą decyzję analizować dopiero podczas -> to w połowie
Popełnisz błąd.
Dobrze ograny deck nie ma pustych kart, bo po XXX partiach już
Wiesz która karta potrafi się kisić i znajdujesz taką która zawsze
Się przyda +potrafisz wyciągnąć z karty nie 30% a 100%
Poprzez nietypowe zagrania w dziwnych przypadkach
Czego nie widać ze stołu?
Poza tym skoro panował parabalans na zasadzie papier nożyce kamień
To nie wiadomo, czy wybicie z tego układu paru archetypów
nie wyrzuci na wierzch innych.
Na moje erratę powinien dostać greteful ->bezsensownie silny na poprzedni jak i obecny arc
Szczególnie, że attache z drawem w decku na negacjach powodują chory CA.
P.S. Blitz ->wymaga zajebiście dużo skilla, bo nie zawsze leci się na pałę.. i często trzeba wiedzieć
kiedy wybić zamiast prowkę ->armię. poza tym mniejsze zasoby powodują, ze trzeba naprawdę
uważnie nimi zarządzać, bo najmniejszy błąd ->potrafi pogrzebać grę...
-
@Walec - a o czym Ty pier*** - stresa to możesz mieć, jak czekasz na wynik biopsji, a nie jak pykasz w Legende... jesli tu masz stresa, to wez zmien hobbyalbo wyjaraj jointa przed gra
Każdy przezywa granie turniejowe po swojemu. Adrenalina, nerwy może nie są porównywalne z oczekiwaniem biopsji ale....
... myślę, że to dla tych odczuć gramy w tą kanciarkę. Przynajmniej na poziomie turniejowym.
No jesli ktos gra przez 3 miechy jednym dekiem to ma bol - c'est la vie.
Gurney przesadzasz, tutaj zgadzam się z Walcem.
Choć nie ukrywam, że nie dałbym rady grać trzy miechy jednym deckiem.
Dlatego mam jeden "turniejowy" i wszelkie wariacje klanowe którymi się bawię "na co dzień".
Niestety ta metoda skutkuje wieloma zaskakującymi wynikami zanim doszlifowałem moje maleństwo.
Za to mam ciągle przyjemność z gry i nie nudzi mnie nawet mój własny deck. W tej materii każdy ma jednak własną metodę.
Co do errat, są bardzo fajne, ale zdecydowanie za późno. Zbyt mało czasu zostało do Barcy.
Przecież poza samym rozmontowaniem decku dochodzi zniechęcenie gracza, tak mocna errata boli.
A przecież psychika w L5R jest bardzo ważna, dlatego zanim Fenol się pozbiera to minie kawałek czasu.
Nie każdy ma 1,5 tygodnia na ciągle testy decku. Najlepiej z każdym decktypem przeciwników.
W pełni rozumiem młodego Walca, też bym usiadł na tyłku i zakwilił ;)
-
No to ujebali 3 decki, w tym jeden przejebany match-up dla lionowych ancestorow.
Teraz w Barcelonie zamiast zalewu TMF blitzow spodziewalbym sie zalewu ancestorow.
TMF przez errate low marketa praktycznie trzeba kompletnie zmienic, to samo fenol blitzowy, stockpile to byla podstawowa karta, ktora robila roznice w kluczowych kartach.
Niby jedna karta nie robi roznicy, ale wyobrazcie sobie decki na duele bez steela on steel, waterowych shugasow bez skippinga, paragonow bez gratefula, honorowych courtierow bez retoryki.
Wystarczyloby obciac ktorakolwiek z tych kart i de facto caly theme zszedlby o tier nizej.
Imo to teraz fenolowi zostaje standardowy ToP, oswiecenie (jesli bedzie duzo facelesow to gg) i standardowa militarka.
Imo bardzo konkretne te erraty.
Wiadomo ze gra sie kilkoma deckami, ale na duzy turniej szlifujesz jeden.
-
@Hitomi Monrouke - proszę, nie opowiadaj, aż takich herezji, bo jednak wolałbym przerżnąć wielki turniej niż przez 1.5 tygodnia czekać z nadzieją, że jednak płuca są czyste, czy żona ma czyste węzły... czy usłyszeć, że to jednak jest toczeń... no, skala "emocji" nie porównywalna... i tak między nami to stresa mam przy wejściu do portu opalem po sztormie, a nie przy kartach - tu jest fajna adrenalinka i owszem, dlatego gram, ale ze stresem to nie ma nic wspólnego
Co do zbierania się psychicznego - grałem na wysokim poziomie turniejowym w bitewniaki i jak była "zła" errata, to siadałem na dupie i składałem coś nowego. A to, że jestem graczem turniejowym może pewnie parę osób z mojego środowiska potwierdzić
Co do grania 3 miechy dekiem - jak powiedziałem, współczuję, ale nic na to nie poradzisz - nie mów tu w kategoriach załamki, chyba sam wiesz, że gorsze rzeczy mogą być w życiu niż problemy z kartonikiami :)
-
...nie mów tu w kategoriach załamki, chyba sam wiesz, że gorsze rzeczy mogą być w życiu niż problemy z kartonikiami :)
Chyba nie rozumiem się w podstawowej kwestii.
To jest forum o karciance i o tejże rozmawiam (jak również o emocjach z nią związanych)
Nie zajmuje się stresem związanym z chorobami czy innymi wypadkami losowymi w "prawdziwym życiu".
Wiadomo, że lewel stresu jest kompletnie inny, ale nie oznacza to, że go nie ma.
Wiadomo, ze każdy w końcu siada i składa następny deck, ale w tak krótkim okresie jest bardzo ciężko.
Jestem przekonany, że pomysły się nakładają, poprzedni "winery" nasuwają się w trakcie tworzenia.
Poprzednie schematy nakładają sie w trakcie gry, to normalne. Dlatego powtarzam - rozumiem młodego Walca.
Tylko tyle i aż tyle. Reszta to ciężka praca nad kolejnym deckiem.
-
owszem, rozmawiamy o kartach, ale mnie troche irytuje takie szafowanie stresem czy zalamka, bo moze juz stary jestem i jasnosc umyslu nie ta, ale jak zaczynalem zabawe, to myslalem, ze ma to w najbardziej ogolnym zalozeniu sprawiac przyjemnosc, a stres raczej nie ma sprawia przyjemnosci - nie wiem, moze juz stary jestem i wole bardziej przy piwie siedziec i gadac, niz grac ze spinka... eee... tam... uwielbiam gre turniejowa, tylko bardziej na luzie chyba do tego podchodze
-
Normalnie nie było by dla mnie problemów z tą erratą, ale jeżeli wydaje na wyjazd na turniej około 2000 zł (bo takie mniej więcej są koszty wyjazdu do Barcelony) i szlifowałem deck pod wyjazd od dłuższego czasu z myślą że uda się coś ugrać, to mam chyba prawo poczuć się zirytowany?
-
Powiem Ci tak - wykładam około 3000PLN na rejs Holandia - Anglia. Rejs zaczynam w Niemczech (płynąc przez kanał kiloński) i kończę w Holandii nie dopływając nawet do Amsterdamu... - bo akurat na Bałtyku i Północnym łaziły sztormy. Bardzo fajnie się bawiłem ;D . Ok, możesz być wkurwiony, bo Ci dek przestał działać i robota poszła w cholere, ale chyba dalej dobrze możesz się bawić w Barcelonie, prawda?
-
ch...FFG... mogłem tych errat nie wrzucać, żeby wam dnia nie psuć ;)
Ale to prawda fenixy, liony i mantisy dostały po doopie, i to mocno :(
Nie pozostaje nic innego jak wziąć się do roboty i poskładać coś konkretnego.
I rozumiem Qwala, oraz łączę się z nim w bólu, powodzenia w testach.
-
Qwal nie załamuj się. Wszyscy myślą że blitz zmarł to zagraj henshinami.
-
owszem, rozmawiamy o kartach, ale mnie troche irytuje takie szafowanie stresem czy zalamka, bo moze juz stary jestem i jasnosc umyslu nie ta, ale jak zaczynalem zabawe, to myslalem, ze ma to w najbardziej ogolnym zalozeniu sprawiac przyjemnosc, a stres raczej nie ma sprawia przyjemnosci - nie wiem, moze juz stary jestem i wole bardziej przy piwie siedziec i gadac, niz grac ze spinka... eee... tam... uwielbiam gre turniejowa, tylko bardziej na luzie chyba do tego podchodze
No nie wiem stary, jeśli Ty podchodzisz do gry zupełnie na zimno to....
Nie widzę sprzeczności w podchodzeniu do wyniku turniejowego na luzie (wygram, przegram - ważne, że pograłem),
oraz w odczuwaniu adrenaliny, niepewności, stresu związanego z kolejnymi pojedynkami. C by nie mówić radość wygranej jest jednak większa niż porażki.
Oczywiście ilość tej adrenaliny, stresu nie jest taka by odbierać radochę gry czy jak wolisz uczestniczenia w tej zabawie.
Stąd pewnie to twoje oburzenie, ale chyba niepotrzebnie wywindowałeś ten stres aż na taki poziom by porównywać go z oczekiwaniem na wyniki medyczne.
-
@Hitomi Monrouke - proszę, nie opowiadaj, aż takich herezji, bo jednak wolałbym przerżnąć wielki turniej niż przez 1.5 tygodnia czekać z nadzieją, że jednak płuca są czyste, czy żona ma czyste węzły... czy usłyszeć, że to jednak jest toczeń... no, skala "emocji" nie porównywalna... i tak między nami to stresa mam przy wejściu do portu opalem po sztormie, a nie przy kartach - tu jest fajna adrenalinka i owszem, dlatego gram, ale ze stresem to nie ma nic wspólnego
Gurney ze tak pozwolisz ze zacytuje za tobą "a o czym Ty pier***" najwyrażniej nie wiesz o czym piszesz stres to stres to że jego nateżenie może być rózne i różnie jednostki go znoszą inaczej. jeżeli ciebie l5r nie ekscytuje i grając w l5r nie stacze ci adrenalina to poco wogóle grasz?
Co do zbierania się psychicznego - grałem na wysokim poziomie turniejowym w bitewniaki i jak była "zła" errata, to siadałem na dupie i składałem coś nowego. A to, że jestem graczem turniejowym może pewnie parę osób z mojego środowiska potwierdzić
nawet granie na wysokim poziome w bitewniaki to inna skala skomplikowania mozliwości jest duzo mniej pozatym element losowy tez jest przesunieta na inny moment, tez grałem w bitewniaki turniejowo ( wFB, w40k, chronopia, warzone) i zdecydowaniew budowanie deków do legendy jest po 100 kroć bardziej skomplikowane
Co do grania 3 miechy dekiem - jak powiedziałem, współczuję, ale nic na to nie poradzisz - nie mów tu w kategoriach załamki, chyba sam wiesz, że gorsze rzeczy mogą być w życiu niż problemy z kartonikiami Uśmiech
wiesz jeżeli wydajesz na wyjazd na worldsy czy uro 2000-2500 pln chciałbyś jednak coś wygrać albo przynajmniej jakoś się pokazać
-
Powiem Ci tak - wykładam około 3000PLN na rejs Holandia - Anglia. Rejs zaczynam w Niemczech (płynąc przez kanał kiloński) i kończę w Holandii nie dopływając nawet do Amsterdamu... - bo akurat na Bałtyku i Północnym łaziły sztormy. Bardzo fajnie się bawiłem ;D . Ok, możesz być wkurwiony, bo Ci dek przestał działać i robota poszła w cholere, ale chyba dalej dobrze możesz się bawić w Barcelonie, prawda?
Różnica jest taka, ze ty byłeś na wycieczce.
Zaś to jest jak Olimpiada, Wyobraź sobie że nasz Kulomiot pojechał do Londynu pozwiedzać, bo zakazali mu używać butów adidasa, gdyż dają moc 3 pasków.
Gdy jedziesz na turniej a tym bardziej za granice to chciałbyś coś z niego przywieść, coś co zrekompensuje koszta.
Więc myślę że powinniśmy wesprzeć naszych dzielnych reprezentantów. Zamiast krytykować ich Buty Adidasa ;)
-
Jeżeli ciebie l5r nie ekscytuje i grając w l5r nie stacze ci adrenalina to poco wogóle grasz?
O ile generalnie zgadzam się z Tobą Walcu, o tyle to pytanie jest niepotrzebne.
Grać można z wielu powodów. Dla towarzystwa (o tym zapomniałem odchodząc), dla zabawy kartonikami.
Dla miliona innych powodów, nie każdy ma ochotę na turnieje, nie każdy ma ochotę na rywalizację.
Nie każdego ta rywalizacja kręci, dlatego niech każdy gra dla sobie znanych powodów.
@ Matsushiro
Powinieneś dodać - Uwaga wypowiedź zawiera lokowanie produktu ;)
-
Crane potrzebuje lepszego golda do gry więc robię co mogę :)
Tak, szczerze mówiąc to na ostatnie 10 turniejów, fenix wygrał 5/6, były jeszcze lwy i crab. Info z Lavozakashy
-
Dobra, to jedziemy:
Walec - zgadzam się z Tobą, że w bitewniaku szybciej można coś złożyć. Dalej - na zimno do gry nie podchodzę, jest adrenalina, emocje itp. - ale na bank nie stres, a gram głównie po to, aby oderwać się od pracy np. na turniej idę bez telefonu w większości wypadków. Co do kosztów wyjazdu - patrz mój post wyżej nt. rejsu. Każdy gość, który pływał ciut więcej po morzu powie Ci, że trasa nie zawsze pokrywa się z tym, co było zaplanowane - już nie wspomnę ile razy płynęliśmy w przeciwnym kierunku do tego, co planowaliśmy, bo akurat by było pod wiatr - sądzę, że tu bardziej jest kwestia podejścia do tematu. Ja zawsze stawiałem bardziej na uczestnictwo niż na wygrywanie (choć to ostatnie bardzo lubię i mam nadzieję, że teraz będę miał rzeczywiście więcej czasu, to uda nam się ze sobą zagrać, bo chcę znowu więcej pojeździć).
Matsushiro A wyjazd do Barsy nie jest wycieczką? Jeśli nie, to ja mogę sypnąć argumentem, że potrzebowałem godziny na pływach na morskiego i przez to ich nie zrobiłem, więc mi też się wszystko w tej kategorii jeb* - dodaj do tego, że w tamtym czasie dorabiałem sobie jako student od kwietnia do października na żaglach i akurat posiadanie st. morskie w znaczący sposób by podniosło moją gażę, a tak miałem jeden sezon w plecy ;D
-
Zebrałem kartoniki do średniego LoR. Teraz czeka mnie pauza w graniu do zebrania podstawowych promek i R do Inkwizycji. Tyle że zebranie niektórych będzie pieruńsko trudne.
-
Dobra, to jedziemy:
Matsushiro A wyjazd do Barsy nie jest wycieczką? Jeśli nie, to ja mogę sypnąć argumentem, że potrzebowałem godziny na pływach na morskiego i przez to ich nie zrobiłem, więc mi też się wszystko w tej kategorii jeb* - dodaj do tego, że w tamtym czasie dorabiałem sobie jako student od kwietnia do października na żaglach i akurat posiadanie st. morskie w znaczący sposób by podniosło moją gażę, a tak miałem jeden sezon w plecy ;D
Wydaje mi się, że nie jest to wycieczka :)
Tak, Szczerze mówiąc to AEG na pewno nie chce by Mantisy wygrały jakiś większy turniej oraz Blitze Fenixowe.
Po takiej erracie Lwy dostały zielone światło.
Patrząc z perspektywy stanów top 8 Gencon:
Tim Wells (Lion)
Roby Swann (Lion)
Eric Gardiner (Mantis)
Dan Dineen (Mantis)
Case Kiyonaga (Mantis)
James Donnithorne-Tait (Phoenix)
Than Ahmad (Phoenix)
Randy Green (Unicorn)
Po usunięciu nadmiaru zostaje Lion i jakiś wałęsający się konik :)
Miejmy nadzieję, że jakiś Ninja dek wygra i zrobi zamieszanie w Rokuganie
Zawłaszcza po takim obwieszczeniu:)
L5R World Championships ? ?Scion of the Colonies?
With the forces of the Empire, in the form of an Imperial Legion, marching toward the Second City, the situation within the capital of the Colonies has grown quite grave. Many of the lower classes have fled, taking refuge with family or friends throughout the region. Those of the samurai caste are not inclined toward flight, however; regardless of the nature of their intentions, a samurai does not flee. A samurai acts.
The winner of this tournament may create a new character affiliated with his clan. This character will go to extraordinary measure to support those with whom he agrees during the course of the Imperial siege of the Second City. If the character sides with the attacking Imperial Legion, he will supply vital information to the attackers throughout the siege, assisting them in making key advances toward securing the city as a whole. If the character sides with the samurai of the Second City, however, he will instead be able to exit the city undetected and retrieve desperately needed supplies, returning them to his clan and allies within the city throughout the siege. Either way, his name will be known and his deeds celebrated by those he calls ally.
The winner may supply the name of his personality, as well as what family they belong to and their occupation. Examples might include: a Hida berserker, a Hiruma scout, a Yasuki courtier, and so forth. Please note that certain combinations will be denied outright, such as a Hida shugenja or a Matsu courtier.
Info z http://www.l5r.com/2012-world-championships/
-
Ale piździcie, każda errata udupiająca głupie blitze jest dobra. koniec i kropka. Nic tak nie wkurwia jak legenda 3 tur.
A że głupi 'aeg' jak zwykle wpadł na genialną erratę w złym momencie to kogoś jeszcze dziwi? No to przypomian erratę czegatronixa po zakończeniu sezonu, itp. ;)
Tyle od już prawie emeryta. :)
-
Matsushiro ok, to jednak nie mamy o czym wtedy rozmawiac, bo patrzymy na to z zupelnie innej perspektywy - ja w przyszlym roku zamierzam pojezdzic na europejskie koteje - ale w moim wydaniu beda to na 100% wycieczki i to najlepiej z opcja spotkania znajomych ;D
I popieram Centa
-
@Matsushiro
Te Lwy z Genconu to militarki a ten z drugiego miejsca byl ponoc bardziej blitzowy (oba na SK):
-
Walec - zgadzam się z Tobą, że w bitewniaku szybciej można coś złożyć. Dalej - na zimno do gry nie podchodzę, jest adrenalina, emocje itp. - ale na bank nie stres...
Hmmm widzę, że głównym problem jest definicja stresu. Pozwól, że pomogę (za wikipedią):
Stres jako bodziec ? sytuacje występujące w naszym otoczeniu mające naturalną zdolność do wywoływania napięcia i silnych emocji.
Teraz pytanie: Naprawdę nie odczuwasz napięcia i emocji grając na turnieju ??? No chyba nie, bo sam piszesz:
Dobra, to jedziemy:
...Dalej - na zimno do gry nie podchodzę, jest adrenalina, emocje itp.
No więc zwij to jak chcesz, my to nazywamy stresem ;)
-
@Matsushiro
Te Lwy z Genconu to militarki a ten z drugiego miejsca byl ponoc bardziej blitzowy (oba na SK):
Wiem ten pierwszy to standardowy deck militarny i jego errata nie boli. Zaś tego drugiego już trochu bardziej, bo ponoć grał na low marketach. Ale od czego jest small farm'a, albo Peace -> small farma :)
-
Ale piździcie, każda errata udupiająca głupie blitze jest dobra. koniec i kropka.
Co racja, to racja ;)
Tyle od już prawie emeryta. :)
To weź się wreszcie zdecyduj, a nie stoisz okrakiem.
Człowiek nie wie, czy ma współczuć czy gratulować. ;)
-
Prawie bo jeszcze wycieczka do Barcelony ;)
Nawet nie wiem czym będę grał bo nie mam ani minuty czasu, żeby coś poczytać a o złożeniu deka nie wspomnę :/
-
Prawie bo jeszcze wycieczka do Barcelony ;)
Nawet nie wiem czym będę grał bo nie mam ani minuty czasu, żeby coś poczytać a o złożeniu deka nie wspomnę :/
A noc? Nie mow ze spisz. ŚNS.
-
w nocy cent gra w eve.
ci co dostali errata maja prawo marudzic. bo za pozno. ci ktorzy dostali w prezencie te erraty powinni sie cieszyc. jak na razie najbardziej wkurzajacy mnie dek na szugasach fenixowych poszedl do poprawki. z czego ciesze sie bardzo, aczkolwiek nie z twojego nieszczescia Mały. moze jak KL przestanie grac na duelingu (bo nie bedzie zlota 50 milionow w pierwszej turze - na ciebie patrze Cycu) to bede mogl wrocic do duelingu z powrotem.
-
Errata do KL jest zrozumiała szczególnie ze teraz ma wejść ta karta co płaci się 10g i zabiera się postać przeciwnika.
Wiec uderzenie pioruna miało nadejść i tak się stało. Chyba DT chce by deki Mantis na KL był czysto militarny, nie zaś kontrolny, gdyż pewnie ma to być domeną nowego pływającego pałacu :)
Zal, że nie ogłosili tego wcześniej.
-
moze jak KL przestanie grac na duelingu (bo nie bedzie zlota 50 milionow w pierwszej turze - na ciebie patrze Cycu)
Stary w zeszlym tygodniu tylko raz zaczalem z 11 zlota w pierwszej turze.
Nie zmienia to faktu ze errata strasznie udupia KL.
A mialem nie krecic kolkiem na Worldsach ale nie widze innego wyjscia... Chyba ze zmiana klanu