Spaliliśmy knajpę, aby zbudować nową.
Dzidowskie opowiadanie. W porównaniu do tego jak pisał WICK to to jest syf i nędza niestety.
Poczytaj sobie opowiadanka z dróg klanów szczególnie z żurawia, feniksa, skorpiona i lwa. Tam były genialne opowiadania. Opowiadanka z jade'a były świetne. Opowiadanka z wojen klanów były śiwtne. To najnowsze zaliczam do śradniawych czy takich sobie. A w porównaniu do opowiadanek WICKA i ekipy twoprzacej pierwszą L5R uważam to za syf. Jako stary erpegowiec niestety muszę powiedzieć że gigantyczna większośc "nowoczesnych opowiadanek jest strasznie kiepawa". Tu nie ma już tego mistycyzmu który był na początku. Nie czuje sie klimatu i mocy klanów , a szkoda.Na koniec dodam że nigdy nie widziałem w legendzie dziecinnych opowiadanek za czasów pierwszej ekipy która stworzyła owoą grę. Według mnie to teraz to wszystko jest takie miałkie i robione na jedno kopyto. Zbyt japońskie zbyt zwykłe. Wszystko suche pozbawione legendarności i dozy fantasy. Ale to jest moje zdanie.
Zbyt japońskie, zbyt zwykłe
nie, bo event jest eventem a wiec nic nie kosztuje. a akcja to akcja- musi dojsc i tracisz karte z reki, wiec tak jakby placisz.
Im mniej mistycyzmu i tlumaczenia wszsytkiego magia tym lepiej.
Mistycyzm - dziedzina religii teologiczna badająca mistykę, tzn. "bomby" religijne polegające na bezpośredniej łączności z Bogiem lub inną formą absolutu. W sensie bardziej ogólnym mistycyzm, to kierunek religijno-filozoficzny zakładający możliwość bezpośredniej łączności z Bogiem.Mistycy, którzy starali się również słowem przekazać to, co w ich doświadczeniu mistycznym jest niewyrażalne, uważali, że do tych prawd powinno się docierać bezpośrednio przez wsparcie Łaską, modlitwę, kontemplację, medytację, uczucie, a nie tylko przez poznanie rozumowe, jak głosi to scholastyka. Głównymi mistykami średniowiecza byli: św. Bernard z Clairvaux, Hugon od św. Wiktora, (ten ostatni łączył mistykę Bernarda i scholastykę św. Anzelma).Mistycyzm w literaturze to przekonanie o możliwości bezpośredniego kontaktowania się człowieka z Bogiem. Znani poeci-mistycy to min. William Blake i Gustav Meyrink, a w literaturze polskiej: Juliusz Słowacki, Tadeusz Miciński czy Cyprian Kamil Norwid.
Według mnie to teraz, to wszystko jest takie miałkie i robione na jedno kopyto.
a nie jak idiota stawac z krabem do walki w polu.
Znaczy sie wysadzić w powietrze tak żeby krab nigdy wiecej nie pokusił sie o atak na żurawia. Jesli jednak odpuścimy juz sobie proch to tez zrobic to w stylu daidoji adakowac z zaskoczenia, zaszczuć armie smoka, zabić im generała, sprawić że wojan była by zbyt kosztowna, spalic zapasy, zatruc wodę, i zostawić w zimie na śmierć od głodu i mrozu.
Było coś takiego bodajże wypowiedział to Hida Dayu (choć fakt że była to tylko wzmianka) że daidoji staneli w polu i walczyli dzielnie ale nie mogli powstrzymac nadciagającego kraba.
Dokładnie ja cały czas piszę że to jest tylko i wyłącznie moja opienia co do fajności opowiadanka. Co do uczynienia wojny zbyt kosztownej dla kraba to według mnie żuraw (daidoji) powinni mu co chwile robić zasadzki na maszerujące wojsko które jest najbardziej narażone na takowe ataki. Powinni opłapkować cały teren ich przemarszu tak żeby karab był zmęczony (może wręcz zamęczony) ciagłymi atakami. Powinni zatruc mu wode, spalić zapasy i odciąć linie dostawcze. To sie nazywa patrtyznatka i wojna podjazdowa. Krab nigdy nie powinien zobaczyć żurawi stajacych z nim do bitwy jeśli ci nie zadbali by o wyrównanie sobie szans lub całkowite przechylenie ich na swoją korzyść.